benia30 31.10.04, 20:41 Ściemniać zaczęło się ok.16 i ciągnie się ten wieczór jak makaron. Czy będzie trwał w nieskończoność? Czy odczuwacie to samo? Otrzymaliśmy za to dodatkową godzinę na sen i jutro dodatkowy dzień wolny od pracy. Milutko... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arwen.a Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 31.10.04, 20:51 Tę godzinkę dodatkowego snu w prezencie wykorzystałam sumiennie. Pospałam sobie do 10 a to było tylko do 9. Za to dziś zaraz obejrzę sobie Draculę. Jutro dzień wolny - okazja by trochę w nocy się pozytywnie pobać ) Pozdrówka serdeczne. A. Odpowiedz Link
ralston Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 31.10.04, 22:42 Nie lubię tej zmiany czasu, choć niby godzinka dłużej na spanie zostaje. Ale bardziej dokucza wracanie do domu po zmroku. Brakuje tego światełka... Odpowiedz Link
szekla Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 01.11.04, 09:30 tak wogole to swiatelka mi brakuje. Rano jeszcze ciemno gdy wychodzic musze i powroty tez o zmroku, czuje sie jak kret lub inny wampir w ciemnosciach zyjacy.W pracy tylko sztuczne swiatlo, zero okien. jak to dobrze, ze mam tydzienn urlopu, trzeba przyroda sie nacieszyc i tym pochmurnym dniem bo to przeciez dzien jest Odpowiedz Link
czuk1 Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 03.11.04, 08:16 Czytajac mam wrażenie, że brakuje Wam (macie niedosyt) też C I E P Ł A z zewnątrz, takiego naturalnego ciepla. Być może też , że macie w sobie moc romantyzmu i nadwyzki swojego ciepła, do przekazania komus. A jesień nastraja w obu kierunkach: dawania i brania. Zawiłe to, ale... sobie przetłumaczyć, bo to tekst dla doroslych mówiacych w języku milości bliźniego. I nie ma nic wspólnego z mobbingiem. Pozdrawiam Autorki powyższych postow. Jesteście bardzo romatyczne. Zgadza się? m Odpowiedz Link
ubott.1 Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 04.11.04, 23:13 Ale moze juz niedługo bedzie wiecej tego światełka. Niech tylko spadnie śnieg a i jaśniej sie zaraz zrobi. Ja juz bym go chciał. Odpowiedz Link
benia30 Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 04.11.05, 23:24 I znowu, podobnie jak przed rokiem o tej samej porze, dzień mamy krótszy... Szybko zapada zmrok, światła coraz mniej, słońce wędruje coraz niżej i daje nam coraz mniej ciepła... Za to rankiem, muszę przyznać, całkiem przyjemnie się wstaje... Jak odczucia??? Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 05.11.05, 00:28 Moze mnie "przyskajpujesz" Beniu, to nam wieczor szybciej minie? ) Odpowiedz Link
bacia40 lampa 05.11.05, 17:25 A ja w pracy mam lampę do fototerapii.O ile w zeszłym roku o tej porze r. intensywnie doświetlałam się już od czasu jakiegoś, o tyle w tym jesień była tak słoneczna, że nie rozpoczęłam jeszcze "świetlistego" wspomagania. Odpowiedz Link
benia30 Re: lampa 05.11.05, 23:03 bacia40 napisała: > nie rozpoczęłam jeszcze "świetlistego" wspomagania. Świetliste wspomaganie Baciu mówisz? Trzeba to wziąść pod rozwagę. Na jesienne słoty do tej pory wspomagałam się słodyczami... Odpowiedz Link
benia30 Re: coś się ten dzień strasznie dłuży... 05.11.05, 23:07 Coś mam problemy (techniczne i emocjonalne) z tym skajpowaniem. A po północy brak dostępu do internetu ))) Odpowiedz Link