ubott.1 12.01.05, 01:24 ..... są za granicą naszej Polski. Jakie potrawy sporzadzaliście za granica Polski co smakowały Waszym znajomym, gospodarzom ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
oban Re: Pytanie do tych co ....... 12.01.05, 11:28 Moich znajomych w Wiedniu "zabijam" prostota : bigos, "ruskie" pierogi, golabki, kiszone ogorki. Niby takie proste a jednak jesli jest zrobione po mistrzowsku (proporcje skladnikow) to goscie doslownie glupieja. Jest niestety jedno "ale" - to wszystko musi zrobic moja tesciowa ktora nie mieszka tutaj ale ... na Roztoczu ))) wiec poczestunki odbywaja sie dosc rzadko (jak na razie od wrzesnia 2 x) ale moze gdyby bylo za czesto to by sie przejadlo. Dodatkowo jak pokazuje na mapie gdzie to bylo przygotowane (tuz przy ukrainskiej granicy) to dopiero jest "zarcie" TAKA egzotyka ! Mam czasami niezly ubaw ! A przeciez z Wiednia do granicy z Ukraina (przez Slowacje) jest blizej niz do Bregenz (przy granicy ze Szwajcaria) Ja sam to robie dobrze tylko sosy do makaronow ale,choc sosy na rowni z bigosem tesciowej - to niestety na nie nikogo tu nie moge "zlapac" Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Pytanie do tych co ....... 12.01.05, 17:06 Niemcom zdecydowanie bigos - prawie wszyscy go uwielbiaja, i to niekoniecznie moj. Golabki z grzybami tez. Natomiast dla moich kolezanek z poludnia Europy to samo jest raczej niezjadliwsza odmiana ciezkiej niemieckiej kuchni Odpowiedz Link
ubott.1 Re: Pytanie do tych co ....... 12.01.05, 20:10 We Włoszech (sam widziałem) jak smakowały im pierogi z serem, oczywiście z tym przywiezionym z Polski. Porzucali nawet swoje diety dla pierogów. Odpowiedz Link
ancyk.62 Re: Pytanie do tych co ....... 12.01.05, 21:04 Ja mam bardziej prozaiczna odpowiedż... Będąc za granica najbardziej teskniłam za polskim chlebem. Nawet nie miałam swiadomości ,że jest tak smaczny w porównawniu z "obcym" pieczywem. Odpowiedz Link
benia30 co nie smakuje za granicą... 12.01.05, 22:34 Przypomina mi się opowiadanie pewnej miłej kobiety, żony duńczyka, która zapragnęła kulinarnie dogodzić mężowi naszym przysmakiem... W tym celu, specjalnie taszczyła z Polski wielki słój ogórków kiszonych, którymi obdarowała ją mamusia... Mąż nie był zachwycony i nie chciał delektować się ich smakiem, a za zmuszanie go do jedzenia skisłych warzyw, zagroził żonie rozwodem... Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: co nie smakuje za granicą... 13.01.05, 21:10 benia30 napisała: >, a za zmuszanie go do jedzenia skisłych warzyw, To prawda, Beniu, nasze kiszone ogorki to tutaj "skisle warzywa", a juz za szczegolna obrzydliwosc uchodzi nasz przysmak, marynowane grzybki Odpowiedz Link
benia30 Re: co nie smakuje za granicą... 14.01.05, 21:11 blotniarka.stawowa napisała: > za > szczegolna obrzydliwosc uchodzi nasz przysmak, marynowane grzybki Interesujące... A my tę obrzydliwość w słoiczkach przechowujemy jak najcenniejszą relikwię w ciemnych zakamarkach spiżarni i wydobywamy stamtąd tylko na specjalne okazje ) Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: co nie smakuje za granicą... 14.01.05, 21:54 benia30 napisała: > Interesujące... A my tę obrzydliwość w słoiczkach przechowujemy jak > najcenniejszą relikwię I do tego ryzykujemy na lotniskach, ze nasza walizka zostanie wskazana przez sympatyczna "beagle brigade", bo wlasnie jestesmy groznym przemytnikiem sloiczka tej relikwii www.aphis.usda.gov/oa/pubs/detdog1.html www.californiaheartland.org/archive/hl_749/beaglebrigade.htm Odpowiedz Link
benia30 Re: co nie smakuje za granicą... 14.01.05, 22:53 Hmmm... Wszechmocny człowiek wyręcza się sympatycznymi zwierzątkami, bo nie jest w stanie skonstruować doskonalszego urządzenia do wykrywania zapachów niż psi nos... Błotniarko, przemycałaś skisłe grzyby?! Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Cos jest w tych bigosach... 13.01.05, 20:49 a nawet nie tylko w tych znakomitych, tylko na nasze kryteria byle-jakich. Wlasnie taki byle-jaki, wegetarianski bigos mialam w domu, gdy w grudniu przyszlo mi go wziac jako potrawe na "party", na ktorym mial byc gwiazda pewien Znany Artysta. W ostatniej chwili do owego bigosu wkroilam troche uprzednio podgotowanej bialej kielbasy i pare plasterkow podsmazonej szynki, ktora wydawala mi sie jakby nie pierwszej swiezosci... To wszystko razem zapieklam i wystawilam swoje egzotyczne danie w wielkim polmisku na wspolnym stole. Znany Artysta, widocznie smakoszem bedac, bo jak mi sie potem przyznal, juz nie pierwszy raz jadl "sourkraut", zzarl polowe z owego polmiska, a na drugi dzien jego zona odnalazla mnie telefonicznie i poprosila o przepis ) A moze nie ma byle-jakich bigosow, wszystkie sa swietne? Odpowiedz Link
lalka_01 Re: Cos jest w tych bigosach... 14.01.05, 12:12 przypomnialo mi sie, ze Japonczykom tez bigos dawalam (znajomej parze, ktora w De mieszka). Oczywiscie jedli ponad morme, twierdzac, ze u nich tez cos podobnego sie gotuje... Odpowiedz Link
andzia31 Re: Cos jest w tych bigosach... 14.01.05, 16:27 Moim hitem jest zapiekanka z serka Turek z borowkami. Wszystkie bigosy siadaja Odpowiedz Link
ubott.1 A czego Wam brakuje ....... 14.01.05, 20:29 .... tam na obczyźnie z naszej polskiej kuchni ? Odpowiedz Link
lalka_01 Re: A czego Wam brakuje ....... 15.01.05, 10:42 bardzo banalnie - polskich wedlin i potraw, do ktorych potrzeba bialego sera. Ten ser to jest lubiony problem emigrantow, w kazdym razie europejskich . Przywoze sobie z POlski tez barszcz bialy w torebkach i kwasek cytrynowy do czerwonego barszczu. Odpowiedz Link
blotniarka.stawowa Re: A czego Wam brakuje ....... 15.01.05, 15:08 lalka_01 napisała: > potraw, do ktorych potrzeba bialego sera. > Ten ser to jest ulubiony problem emigrantow Lalko, potwierdzam! Ser bialy w polskim wydaniu - to delicja, za oceanem rowniez. Wszelkie imitacje, nawet z tzw. "europejskich mleczarni" nie umywaja sie do oryginalu... A moja mama sie dziwi, ze podczas pobytu w kraju moge sie zywic wylacznie tym serem przez cale 2 tygodnie Odpowiedz Link
asica74 Re: A czego Wam brakuje ....... 16.01.05, 19:23 mam to samo: jem ser, wedliny i chleb z piekarni zza plota moich rodzicow! wielka szkoda, ze mozna sie najesc "na zapas!" (kilka razy juz probowalam Odpowiedz Link
asica74 Re: Pytanie do tych co ....... 14.01.05, 23:07 istatnie swieta bozego narodzenia spedzilam z moimi mozeprzyszlymitesciami. Jako, ze tradycja u nich nieco inna (Holendrzy), to postanowilam zrobic cos dobrego i swojskiego. Wybor padl na kutie. Specjalnie zadzwonilam do mamy po przepis i z zapalem rozpoczelam poszukiwnia pszenicy, tudziez maku... Zrobilam kutie i z duma zawiozlam do domu tesciow... Tylko skandal byl wielki, bo im w oglole nie smakowala Mi za granica brakuje polskich dobrych warzyw i owocow. Slowo homoru! NO i bigosu, i zywieckiej, i Zywca... by wymienic tylko kilka Odpowiedz Link
benia30 Re: Pytanie do tych co ....... 14.01.05, 23:21 Są gusta i guściki. Niekoniecznie to, co dla nas jest wielkim przysmakiem musi smakować innym... W ubiegłym roku moja roztoczańska rodzina miała pierwszy raz okazję by spróbować przywiezionych przez nas, pochodzących z innej części kraju, świątecznych potraw. Też im nie przypadły do gustu. Spożywali je zmieszane razem. Makówi polewali moczką, uzywając jej jako sosu - my nigdy nie wpadliśmy na ten pomysł... Odpowiedz Link
asica74 Re: Pytanie do tych co ....... 14.01.05, 23:27 a co to jest ta moczka? nie znam tego? Odpowiedz Link
benia30 Re: Pytanie do tych co ....... 14.01.05, 23:39 A to takie coś, Asiczko: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13550&w=18436436&a=18546456 Jest słodkie, dlatego to lubię ) Odpowiedz Link
asica74 Re: Pytanie do tych co ....... 14.01.05, 23:56 pierwszy raz i tym slysze, ale cos czuje, ze chyba bym zjadla tego tyle, ze juz nie byloby miejsca na kutie Odpowiedz Link
szekla Re: Pytanie do tych co ....... 16.01.05, 20:08 nie brakuje mi tu niczego co polskie, bo wszystko mozna tu kupic, wedliny, twarog to wszystko mam bo mamy tu polski sklep.A jesli mam ochote na twarog to nie musze go zaraz kupowac, mozna go samemu zrobic, byl przepis na forum "Kuchnia" Odpowiedz Link