Dodaj do ulubionych

Na innym forum roztoczańskim głowią się??????

12.02.06, 22:25
Na naszym forum przez wiele miesięcy poruszaliśmy tematy uporzadkowania
Roztocza na nowym Wirtualnym Roztoczu podjęto podobną dyskusję.
Cytuję wypowiedź na ten temat:

....." Co należy szybko zmienić aby uatrakcyjnić pobyt na Roztoczu ?

Pytam. Odpowiedzi powinny pomóc czytającym coraz częściej urzędnikom
samorządowym w ustawieniu priorytetów, planów i projektow.
Aby zacząć dyskusję, podaję niżej swoją specyfikację tematow, wg stopnia ich
ważności;
1. Uporządkowanie miasteczek i miejscowości turystycznych (remont
chodnikow i ulic, urządzenie bezpłatnych parkingow, utrzymanie w
dobrym stanie parków i obiektow zabytkowych (budynków, kościołów,
pomników, cmentarzy), odmalowanie elewacji, czystość na posesjach.
2. Czytelna wizualizacja miejscowości turystycznych, tras turystycznych
i sieci drogowej.
3. Zbiorowy wysiłek i skuteczne starania władz gmin roztoczańskich,
miast , w tym Zamoscia o uatrakcyjnienie pobytu turystów na
Roztoczu (baza noclegowa-wioski agroturystyczne z zapleczem
socjalnym, wyciągi narciarskie, przejażdzki konne, kuligi, nowe
imprezy regionale i o randze wysokiej w kraju, urządzenie 2-3
atrakcyjnych zbiorników wodnych,
4.Utworzenie Biura Turystycznego (z grantów unijnych, z inwestycji
przedsiębiorców,śródków budzętowych i samorzadowych)
organizującego wypoczynek na Roztoczu - przy pomocy internetu
(gospodarowanie bazą noclegowa, zapewnianie przewodnikow,
wypożyczanie sprzętu turystycznego i samochodow, organizacja
dużych i lokalnych imprez kulturalnych, sportowych i turystycznych)
5. Promocja Roztocza - przy każdej okazji .....
6. Wykorzystanie zasobów naturalnych Roztocza do produkcji
energii odnawialnej ( to dla poprawy stanu środowiska przyrodniczego
i dochodów ludności rolniczej.
I każdy z tych punktow można by ukonkretnic i umiejscowić, jeśli ktoś
wykazał by zainteresowanie.

mir
---------------------------------------------------------------------

A co my na to?
Chyba władze na Roztoczu mają świadomość tych
potrzeb ale poprostu nie mają forsy na zrobienie
czegoś więcej?? Czy jest sens im cokolwiek podpowiadać?
Mieliśmy przyklad z Nieliszem, Zamościem i Suścem.
Nasze gadanie to jak z tym przysłowiem:
"psy szczekaja karawana idzie dalej..."
Sam nie wiem.

czuk-mariusz

Choć widać, że gmina gminie nie równa.
Też żyjacego dobrze z turystów pp.St. i A .Jachymków nie
można porównać z wieloma zapyziałymi gospodarstwami
agroturystycznymi w ktorych ktoś przypadkowo i tylko
raz w życiu zamieszka.
mariusz


Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 13.02.06, 07:20
      Dodam dzis - po przejąłem się nieco tym wpisem na Wirtualnym Roztoczu.
      Aby zmieniac Roztocze i czynic go przyjaznym turystom i mieszkancom nie trzeba
      wielich programów tylko ... przcy organicznej- od postawa, a nastepnie wielkiej
      konsekwencji w dążeniu do dorownywania (znowu - i w turystyce - mamy tu Polskę
      B) do innych regionow turystycznych Wybrzeża czy Gór.
      Są tematy bardzo pilne - usunięcie wysypisk w lasach i skuteczna walka ze
      zjawiskiem wywozenia nieczystości do lasów, uprzadkowanie wszelkich reklam i
      informacji (nieraz dziecko ze szkoly podstawowej chyba je wykonyje).
      m
    • tomalab1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 13.02.06, 09:26
      Jedna z prostych spraw została wykonana w woj.podkarpackim a więc
      i na moim ukochanym Roztoczu Płd . Utworzono szlak architektury drewnianej
      Jadąc samochodem łatwo się zorientować gdzie są najbliższe drewniane
      kościoły , cerkwie , dwory itp . Są drogowskazy a przy samym obiekcie
      znajduje się tablica z opisem oraz mapką gdzie znajdują się następne
      zabytki itp . Obejmuje on prawie całe woj podkarpackie a więc duży obszar
      bo Beskid Niski , Bieszczady , Roztocze .
      Następnie wiele obiektów jest otwartych zabezpieczonych kratą a wię turysta może
      obejrzeć wnętrze - ołtarz,ew ikonostas.
      Nie wiem jak to jest w części Roztocza znajdującego się w woj.lubelskim
      ale ten pomysł jest świetny i chyba nie tak drogo
      • maria88 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 13.02.06, 17:25
        Właśnie. Byłem widziałem. Jest też szlak zabytkowych cerkwi.
        Masz rację. Trzeba tylko pomysleć.
        Na Roztoczu jest pajeczyn pieszych szlaków turystycznych , nieopisanych.
        Są też kolidujace z nimi , jakoś chaotycznie poprowadzone trasy rowerowe.
        m
        • vigor3 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 14.02.06, 18:12
          Oj żeby mi się chciało pisać...
    • tomalab1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 15.02.06, 10:03
      Natomiast świetnym negatywnym przykładem jest też...Roztocze Południowe.
      W okolicy Horyńca znajduje się tzw Świątynia Słońca są - jest to grupa kamieni
      tworząca krąg z głazem znajdującym się w centrum . Jak dotąd nikt
      autorytatywnie nie stwierdził czy było to miejsce kultowe czy nie. w każdym
      razie turyści szukają tego miejsca i najczęściej
      nie znajdują . Wystarczyłaby tabliczka z kierunkowskazem czyli zero inwestycji
      a byłaby dodatkowa atrakcja turystyczna
      • czuk1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 15.02.06, 11:42
        A u nas? Tanie stosunkowo inwestycje ,jak wyciągi narciarskie, przejezdne trasy
        rowerowe na terenie RPN, trasy biegowe dla narciarzy w okolicach Zwierzyńca i
        Krasnobrodu, parkingi strzezone w miasteczkach i siedzibach gmin roztoczańskich,
        Toalety z mozliwością umycia się, uslugi : wypozyczalnie rowerów, nart,
        samochodow. Chetni na prowadzenie tych uslug napewno sie znajdą. Moda na narty
        i rowery - nie jest nalezycie wykorzystana Na Roztoczu - do robienia biznesu.
        A Mozna także pomysleć i inspirowac aby tu znalazly się" pole golfowe, korty
        tenisowe, dostepne dla ogółu sale gimnastyczne, kino letnie, dostępni
        przewodnicy na miejscu.
        Informacje o udogodnieniach dla turystów : obsługa przewodników, środki
        transportu, mozliwości rekreacyjne, oferta hotelowao-zywieniowa - powinny byc
        dostepne na miescie (tablice,plakaty) w mediach lokalnych i w internecie.
        Czy to tak wiele kosztuje?
        • hubertus_zamoscicus Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 17.02.06, 13:24
          drogi czuku. jestem świeżo po moim wątku na moim forum:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34218&w=36960991
          i niestety konstatacja moja jest smutna: brak pieniędzy zwalnia samorząd z
          myślenia i planowania.
          ogromnyyyyy potencjał i walory przyrodniczo-kulturowe Roztocza jak krowy na
          łące stoją i ryczą. czemu nikt ich nie słyszy?

          a tak w ogóle to już szkoda moich sił na cokolowiek (reszta w moim wątku
          powyżej). Ale gdyby ktoś chciał zrobić interes turystyczny na Roztoczu -
          polecam swoje usługi.
          • czuk1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 18.02.06, 16:13
            Dziekuję Ci za imiennie adresowany post. Zaczynam czytać Twoje Forum.
            Masz sukces zakładajac takie forum, bardzo potrzebne i odwiedzane przez
            fachowcow, na ktorym porusza się bardzo ważne tematy .
            Niech ręce Ci nie opadają. Z moich kontaktów z ludźmi Roztocza wynika, że
            szykuja sie inwestorzy w obszarze turystyki. Podam jesen tylko przykład. Moje
            moralne(bo jakie mogę inne) uzyskał przedsiebiorca przygotowujący duży ,
            kompleksowy , nowoczesny obiekt
            hotelowo-żywieniowy-konferencyjny-rekreacyjny-sportowy (korty,pole golfowe).
            Coś bedzie sie dziać. Będą przychodzić do Ciebie (tacy inwestorzy) po platne
            porady.
            m
            • czuk1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 18.02.06, 19:56
              brak słowa "wsparcie" ... w poprzednim moim poście.
        • f601 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 22.02.06, 10:56
          Ja osobiscie tez szedlbym w kierunku bazy rekreacyjnej. To dla wielu - takze
          dla mnie - wazna sprawa. Przyjezdzam bowiem na Roztocze troche z sentymentu,
          troche z tego powodu ze jest tu cisza i spokoj, roztoczanskie krajobrazy itd...
          Brakuje mi troche wlasnie tej bazy rekreacyjnej: rowery, boiska itp. Oczywiscie
          nie kosztem krajobrazu i przyrody tylko wkomponowane w nia.
          A co do informacji to czesto jest z tym marnie, a bez niej, chcobysmy nawet
          zlote gory mieli, a nikt sie o tym nie dowie, to nici z naszych staran.
          Ja mam pryklad z Krasnobrodu. Wg. mnie miasteczko fatalnie oznaczone.
          Nieczytelny plan miasta w centrum itp. Przyjedzajac do jakiegos pensjonatu mazy
          mi sie, bym otrzymal informator - moze byc czarno bialy - z opisem imprez ktore
          w najblizszym czasie beda sie dzialy na taerenie np. gminy. Poza tym krotki
          przewodnik po atrakcjach, mapka... Czy za duzo wymagam?
          • czuk1 Re: Na innym forum roztoczańskim głowią się?????? 23.02.06, 07:40
            Dziękuje za poparcie naszych wolań do ludzi odpowiedzialnych za obsługe
            turystow na Roztoczu.

            mariusz
            • hubertus_zamoscicus casus Hrubieszowszczyzny 23.02.06, 08:09
              roztocze.net/newsroom.php/20580
              Patent na turystę

              Walki wojów, muzeum Gotów, trasy zjazdowe dla narciarzy - w gminie Hrubieszów
              ciągle szukają pomysłu na przyciągnięcie turystów. Turystyka jest także jedną z
              głównych szans na ożywienie pozostałych gmin w powiecie hrubieszowskim. Jak
              dotąd - zupełnie niewykorzystaną

              W Hrubieszowie nie ma hotelu z prawdziwego zdarzenia. Spółdzielczy „Elf”
              przypomina hotel robotniczy, a pozostałe motele dysponują zaledwie ponad
              trzydziestoma miejscami. Ale i tak turystów rzadko można tam spotkać. Z pokoi
              najczęściej korzystają goście przyjęć weselnych. Kilkudziesięcioosobowe
              wycieczki miałyby spore kłopoty ze znalezieniem noclegu i tanich posiłków. W
              powiecie turystom pozostają jedynie gospodarstwa agroturystyczne. Każde
              dysponuje kilkoma miejscami noclegowymi.

              Gorzka lekcja agroturystyki
              Anna Mazurek prowadzi w Hrubieszowie gospodarstwo agroturystyczne. Oferuje 10
              miejsc noclegowych.
              - To nie jest typowa agroturystyka, raczej kwatery – wyjaśnia. - Proponujemy
              noclegi, ale bez wyżywienia.
              W tym roku było niewielu chętnych. Mazurkowie cieszą się, że wyszli na swoje i
              nie muszą dołożyć do interesu.
              - W zimie zawiesiliśmy działalność, bo dom jest duży i koszt jego ogrzania
              przekroczyłby dochód - tłumaczy pani Anna.

              Na nadmiar turystów nie narzekają także inni właściciele gospodarstw
              agroturystycznych w powiecie. Pokoje najczęściej stoją puste.
              - Czasami ktoś wpadnie na jedną noc. Wtedy nie ma zarobku. Częste pranie
              pościeli to większe koszty - tłumaczy właścicielka gospodarstwa w Rogalinie
              (gm. Horodło).

              Hrubieszowska agroturystyka ma kłopoty z promocją. Trudno się dodzwonić do
              Powiatowego Centrum - Stowarzyszenie Agroturystyki w Horodle. Część numerów
              telefonów do zrzeszonych w nim gospodarstw jest już nieaktualna.
              Mieszkaniec Lublina Marek Lewicki w Kryłowie dowiedział się, w jaki sposób
              agroturystykę pojmuje kilku mieszkańców tej wsi.
              - Latem byłem w Kryłowie ze znajomymi. Widziałem kilku mężczyzn, którzy prawie
              cały dzień przesiedzieli na ławce przed miejscowym sklepem. „Nie żal panom
              czasu - zagadnąłem wchodząc do sklepu. - Zamiast go marnować, moglibyście
              założyć gospodarstwo agroturystyczne” - powiedziałem. „A co to takiego?” -
              zapytał jeden z nich. „To możliwość zarabiania na turystach” – wyjaśniłem. „Ale
              jak? Skoro turystów tu, jak na lekarstwo. Lepiej postaw pan piwo” - usłyszałem
              w odpowiedzi. Postawiłem temu, z którym rozmawiałem. Wtedy on odrzekł, że
              właśnie zrozumiał, czym jest agroturystyka - śmieje się lublinianian.

              Na kłopoty - zalew
              Birusowie z Zosina na agroturystykę postawili kilkanaście lat temu. Obok
              własnego domu wybudowali domek letniskowy. Jeszcze trzy lata temu trudno tam
              było zarezerwować miejsce. W sezonie trzeba było to robić ze sporym
              wyprzedzeniem. Najczęściej w weekendy do Birusów przyjeżdżali wędkarze.
              Zdarzali się również obcokrajowcy, którzy zatrzymywali się na krótki wypoczynek
              przed dalszą podróżą na Ukrainę. Gospodarstwo Birusów było stawiane za wzór w
              powiecie hrubieszowskim. Krystian Birus i jego żona otrzymali w dowód uznania
              kilka nagród.
              Od dwóch lat domek letniskowy Birusów prawie cały czas stoi pusty. Krystian
              Birus obecnie jest na rencie, a gospodarstwo przekazał synowi.
              - Teraz on się tym martwi. Na pewno byłoby lepiej, gdyby w pobliżu było jakieś
              kąpielisko. Turystę ciągnie do wypoczynku nad wodą lub do lasu. A my do lasu
              mamy 5 km, a w Bugu można jedynie wędkować lub popływać kajakami - tłumaczy
              Birus.

              Z Hrubieszowa do najbliższego kąpieliska strzeżonego jest aż 35 km. Nie każdemu
              przybyszowi wystarczy pokazać zabytki i miejsca związane z historią Polski oraz
              wielkimi Polakami. A tych na ziemi hrubieszowskiej nie brakuje.
              - Turysta potrzebuje także innych atrakcji. Obowiązkowo w pobliżu musi być
              zalew, albo basen - zdradza swoją receptę na turystyczny biznes inny właściciel
              gospodarstwa agroturystycznego.

              W ciągu pięciu minionych lat wiele mówiło się w powiecie hrubieszowskim o
              budowie zalewów w Husynnem (gm. Hrubieszów), a potem w Turkowicach (gm.
              Werbkowice). Żaden z tych projektów nie doczekał się realizacji. Od przeszło
              roku coraz głośniej jest o budowie zalewu w Hrubieszowie. Planowany jest u
              podnóża Dębinki, na terenie pobliskich ogródków działkowych. Tafla wody ma mieć
              około 80 ha. Powołany przez burmistrza Hrubieszowa zespół sprawdza, do kogo
              należą działki w obrębie tego terenu. Inwestycję ujęto w planach rewitalizacji
              Hrubieszowa na lata 2007 - 2013.
              - Jednak to sprawa tej dalszej przyszłości – zastrzega Andrzej Kiryczuk vel
              Pawluk, sekretarz hrubieszowskiego magistratu. - Potrzebne są jeszcze próby
              geologiczne terenów. Dopiero, gdy okażą się pomyślne, będzie można
              przygotowywać dokumentację.

              Nie ma gdzie zjeść, ani się przespać
              - Powiat hrubieszowski ma ogromne walory historyczne i przyrodnicze. Możliwości
              przyciągnięcia tutaj turystów są olbrzymie. Niestety, nie wykorzystuje się
              tego. Baza turystyczna tutaj praktycznie nie istnieje - ocenia Lesław Flaga,
              licencjonowany przewodnik, organizator Międzynarodowych Spływów Kajakowych po
              Bugu.
              - Podczas pierwszego spływu w 2000 roku zaproponowano nam, aby pierwszą bazę
              urządzić w zlikwidowanej szkole podstawowej w Gołębiu. Część spływowiczów
              nocowała na materacach w pomieszczeniach szkolnych, których nikt nie wietrzył
              od wielu miesięcy. Na parapetach pozostawiono uschnięte kwiaty, a w kątach
              wisiały pajęczyny. W budynku była tylko jedna i to szwankująca toaleta. Władze
              gminy Dołhobyczów zapewniły nas wówczas, że za rok powstanie tam schronisko
              turystyczne, takie z prawdziwego zdarzenia. Gdy przyjechaliśmy do Gołębia rok
              później, nic się nie zmieniło. Mijały kolejne lata, a szkoła niszczała coraz
              bardziej. W ubiegłym roku zrezygnowaliśmy z bazy w Gołębiu. Pierwszy nocleg
              urządziliśmy w szkole w Kryłowie - opowiada komandor Flaga.
              - To prawda, brak bazy turystycznej jest jedną z głównych bolączek naszej
              gminy - przyznaje Stanisław Staszczuk, sekretarz Urzędu Gminy w Dołhobyczowie. -
              Nie ma tu żadnego gospodarstwa agroturystycznego. Ludzie dopiero przymierzają
              się do ich założenia w Gołębiu i w Dołhobyczowie. Ale póki co, turystom nie
              mamy co zaoferować.

              Perły wymagają oprawy
              A jest w gminie Dołhobyczów co oglądać. W Mycowie i Chochłowie są rezerwaty
              przyrody. Żniatyn, Chłopiatyn, Dłużniów to miejscowości przez które biegnie
              szlak cerkiewek. Niegdyś były to świątynie grekokatolickie, po 1875 roku
              przerobiono je na prawosławne i dodano cebulaste kopuły oraz inne elementy
              stylu bizantyjskiego. Świątynia w Żniatynie stanowi piękny symbol
              współistnienia religii obrządku łacińskiego i unickiego. Na północy gminy
              znajduje się Dołhobyczowski Obszar Chronionego Krajobrazu. Sam Dołhobyczów
              również urzeka zabytkami historii. Tutaj znajduje się późnoklasycystyczny pałac
              Świeżawskich. Jest także jedna z najpiękniejszych neogotyckich świątyń
              Lubelszczyzny i cerkiew prawosławna zbudowana w stylu rusko-bizantyjskim.

              Przed paroma laty w Dołhobyczowie działała restauracja „Graniczna”. Mieściła
              się na parterze budynku obecnie zajmowanego przez Urząd Gminy. Gdy upadła
              miejscowa Gminna Spółdzielnia, „Graniczną” zlikwidowano. Obecnie w sąsiedztwie
              Urzędu Gminy pozostała jedynie pijalnia piwa.
              - Do Dołhobyczowa przyjechało nas kilkoro rowerami z Hrubieszowa - opowiada
              łodzianin Tomasz W. - Chcieliśmy się napić kawy albo herbaty, ale nie było
              gdzie. Zatrzymaliśmy się więc przed sklepem, aby uzupełnić zapas picia na
              dalszą drogę. Trzech zdrowo podchmielonych mężczyzn przyglądało się nam
              uważnie. Gdy piliśmy mineralną, jeden z nich wskazał nas palcem i wybełkotał:
              Popatrzcie, niby turyści, a zachowują się jak zwierzęta - piją wodę!
              • czuk1 casus Hrubieszowszczyzny 23.02.06, 21:13
                Taki stan bazy dla turystow można też spotkać na terenach po pegerowskich,
                wzdłuż granicy państwa, kończąc na terenach Roztocza Południowego (Werchrata aż
                do Horyńca).
                Sama piękna przyroda nie przyciągnie turystów, z pobytu ktorych mogła by mieć
                korzyści miejscowa ludność.
                Smutne to ale prawdziwe.
                pzdr mariusz
              • tomalab1 Re: casus Hrubieszowszczyzny 24.02.06, 10:51
                zastanowił mnie fragment Twojego postu:
                Birusowie z Zosina na agroturystykę postawili kilkanaście lat temu. Obok
                własnego domu wybudowali domek letniskowy. Jeszcze trzy lata temu trudno tam
                było zarezerwować miejsce. W sezonie trzeba było to robić ze sporym
                wyprzedzeniem. Najczęściej w weekendy do Birusów przyjeżdżali wędkarze.
                Zdarzali się również obcokrajowcy, którzy zatrzymywali się na krótki wypoczynek
                przed dalszą podróżą na Ukrainę. Gospodarstwo Birusów było stawiane za wzór w
                powiecie hrubieszowskim. Krystian Birus i jego żona otrzymali w dowód uznania
                kilka nagród.
                Od dwóch lat domek letniskowy Birusów prawie cały czas stoi pusty. Krystian
                Birus obecnie jest na rencie, a gospodarstwo przekazał synowi.
                - Teraz on się tym martwi. Na pewno byłoby lepiej, gdyby w pobliżu było jakieś
                kąpielisko. Turystę ciągnie do wypoczynku nad wodą lub do lasu. A my do lasu
                mamy 5 km, a w Bugu można jedynie wędkować lub popływać kajakami - tłumaczy
                Birus"
                zastanawia mnie co się stało że do tych państwa nagle przestali przyjeżdżać
                turyści , może odpowiedź na to pytanie to klucz do zagadki i może nie chodzi tu
                o brak zalewu.Może syn nie potrafi stworzyć miłej atmosfery itp.
                Jako odbiorca usług agroturystycznych znam miejsca z pozoru mniej atrakcyjne
                niż okolice hrubieszowa które mają wśród turystów duże powodzenie.
                Wydaje mi się jednak że okolice Hrubieszowa mają małe szanse
                na turystykę masową , chociaż ludzie proponujący wypoczynek z "pomysłem"
                mogą z turystyki nieźle żyć


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka