misia.m
29.08.03, 21:25
Jeżdżąc po 24.00 drogą do Zwierzyńca za każdym razem dało się wypatrzeć
ciekawskie lisie oczka.Czasami oczka pociągały za sobą cały zwinny ciemnorudy
korpusik, aby zakończyć swój pospieszny przemarsz po asfalcie dumnym
machnięciem puchatej kity.Na drodze tak pusto ,żadnego auta ,jakby cisza
nocna obowiązywała wszystkich mieszkańców tego rejonu,zarówno miejscowych jak
i turystów.Tym bardziej lisy były zdziwione widząc przybiżające się ostre
światła auta.Mgła unosząca się nad jezdnią pogłębiała wyjątkowy , prawie
bajkowy charakter tego spotkania.Lisy właśnie zaczynały swoją działalność
leśno-kulinarną , a turyści wracali do swoich miłych kwaterek zbierać siły na
następna podróż po tej urokliwej krainie.