29.08.03, 21:25
Jeżdżąc po 24.00 drogą do Zwierzyńca za każdym razem dało się wypatrzeć
ciekawskie lisie oczka.Czasami oczka pociągały za sobą cały zwinny ciemnorudy
korpusik, aby zakończyć swój pospieszny przemarsz po asfalcie dumnym
machnięciem puchatej kity.Na drodze tak pusto ,żadnego auta ,jakby cisza
nocna obowiązywała wszystkich mieszkańców tego rejonu,zarówno miejscowych jak
i turystów.Tym bardziej lisy były zdziwione widząc przybiżające się ostre
światła auta.Mgła unosząca się nad jezdnią pogłębiała wyjątkowy , prawie
bajkowy charakter tego spotkania.Lisy właśnie zaczynały swoją działalność
leśno-kulinarną , a turyści wracali do swoich miłych kwaterek zbierać siły na
następna podróż po tej urokliwej krainie.
Obserwuj wątek
    • czuk1 Re: LISY 29.08.03, 21:32
      misia.m napisała:

      > Jeżdżąc po 24.00 drogą do Zwierzyńca za każdym razem dało się wypatrzeć
      > ciekawskie lisie oczka.Czasami oczka pociągały za sobą cały zwinny ciemnorudy
      > korpusik, aby zakończyć swój pospieszny przemarsz po asfalcie dumnym
      > machnięciem puchatej kity.Na drodze tak pusto ,żadnego auta ,jakby cisza
      > nocna obowiązywała wszystkich mieszkańców tego rejonu,zarówno miejscowych jak
      > i turystów.Tym bardziej lisy były zdziwione widząc przybiżające się ostre
      > światła auta.Mgła unosząca się nad jezdnią pogłębiała wyjątkowy , prawie
      > bajkowy charakter tego spotkania.Lisy właśnie zaczynały swoją działalność
      > leśno-kulinarną , a turyści wracali do swoich miłych kwaterek zbierać siły na
      > następna podróż po tej urokliwej krainie.
      Dzięki. mariusz
      • bs13 Re: LISY 30.08.03, 07:13
        Tylko podziękowania za Twoją atrakcyjną dla forumowiczów Roztocza aktywność.
        pzdr stach
        • misia.m Re: LISY 17.04.04, 20:09
          Tak sobie myślę,że jeszcze nie widziałam w swojej turystycznej karierze młodych
          lisków z mamą lisicą gdzies na szlaku.Chyba jest sprytniejsza ode mnie i
          wyczuwa na kilometr ,że sie do niej nieuchronnie zbliżam z aparatem.....a
          szkoda.sad
          • benia30 Re: LISY 17.04.04, 20:56
            A nam udało sie ostatnio spotkać lisa na... głównej ulicy Katowic. Myśleliśmy z
            początku, że to kot - nic nadzwyczajnego, jednak po podjechaniu bliżej okazało
            się, że to najprawdziwszy w świeci lis! W poblizu były ogródki działkowe, być
            może wracał sobie właśnie z miłej kolacyjki z kurką w roli głównej...
            Pozdrawiam, ...
            • stiah Re: LISY 17.04.04, 22:08
              Chytra sztuka. A nie była ubrana w starą kraciastą koszulę?
              • benia30 Re: LISY 17.04.04, 22:14
                Hi hi hi!!! Nieeee! To był najprawdziwszy lis!
    • blotniarka.stawowa O lisach na smutno 17.04.04, 22:30
      Chce sie podzielic z wami niewesolym obrazkiem: Bylo to dawno, jakies 20 lat
      temu i klusownictwo na lisy kwitlo. Mieszkancy wsi z okolic Puszczy Solskiej
      byli bardzo aktywni w tropieniu, chwytaniu i roznych takich barbarzynstwach,
      ktore konczyly sie gotowym produktem, jakim byla modna wtedy czapa z lisa.
      Sama widzialam w jednej wiejskiej komorze wiszace na hakach u sufitu zwierzeta,
      juz wypatroszone - wydawaly mi sie strasznie male, podobne do kotow i wcale nie
      przypominajace szelmowskich lisow z bajek.

      Juz wtedy byl to proceder nielegalny i mam nadzieje ze takim pozostal.
      • benia30 Re: O lisach na smutno 17.04.04, 22:45
        Na szczęście moda na czapki i kołnierze z lisa minęła... Miejmy nadzieję, że
        już bezpowrotnie. Szkoda było tych zwierzątek...
        • stiah Re: O lisach na smutno 18.04.04, 11:23
          Mam nadzieję, że moda na zabijanie wszelkiej zwierzyny zaniknie. Jest zresztą u
          nas pod tym względem coraz lepiej. Czego nie mogę powiedzieć o terenach dalej
          na wschód położonych. Otóż jechałem w pociągu z handlowcem z Ukrainy (takim
          prawdziwym, nie bazarowym) którego zachwyt wzbudzały widoczne z pociągu stada
          sarenek, zające czy kolorowe bażanty. tam skąd pochodzł, czyli na wschodniej
          Ukrainie, jak mówił, wyłapano i wybito wszystko co się rusza, po porostu z
          biedy. I to jest jeszcze bardziej smutne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka