Dodaj do ulubionych

"Świat Dysku" Pratchetta - od czego zacząć?

IP: *.atomic.com.pl 22.10.01, 15:59
Chciałbym Was zapytać, czy w przypadku twórczości Pratchetta - konkretnie serii
Świat Dysku - ważna jest kolejność czytanych książek?
Jeszcze nie znam serii ani jej bohaterów. Czy muszę czytac te książki w takiej
kolejności, w jakiej zostały napisane, czy moge zacząć od dowolnie wybranej?

Pozdrawiam,
Mch
Obserwuj wątek
    • Gość: ZetKa Nie przejmuj sie kolejnoscia IP: 147.102.10.* 23.10.01, 10:46
      > Chciałbym Was zapytać, czy w przypadku twórczości Pratchetta - konkretnie serii
      > Świat Dysku - ważna jest kolejność czytanych książek?
      > Jeszcze nie znam serii ani jej bohaterów. Czy muszę czytac te książki w takiej
      > kolejności, w jakiej zostały napisane, czy moge zacząć od dowolnie wybranej?
      KATEGORYCZNIE NIE CZYTAJ TEGO W TEJ KOLEJNOSCI, W JAKIEJ IDZIE SERIA!
      Pierwsze dwie ksiazki, niestety, sa dopiero wprawka do stylu Pratchetta, autor
      sam jeszcze nie czul o co w tym stylu chodzi ;)
      W zasadzie dopiero w drugiej polowie drugiej ksiazki autor stanowczo sie
      rozkrecil...
      dlatego zacznij od trzeciej czesci...
      kategorycznie unikaj tak zwanej "prehistorii" Dysku, czyli ksiazek ktore byly
      jakby wstepem do Swiata Dysku - tam sie klarowala idea samego Dysku, jednak nie
      klarowal sie jeszcze styl Pratchetta i te ksiazki uwazam raczej za kiepskie SF,
      niz za Pratchett-Fantasy.
      Do pierwszych dwoch ksiazek mozesz wrocic pozniej, jak juz poczujesz klimat i
      postaci...
      poza tym polecam czytac po kolei, a wlasciwie to chociaz nie skakac zbytnio po
      ksiazkach, bo pewne postaci przewijaja sie przez kilka kolejnych ksiazek po czym
      znikaja :( wiec nie do konca poczujesz klimat... maksymalny dopuszczalny skok: 2-
      3 ksiazek...
      oczywiscie nie pomin zadnej z ksiazek!

      Poza tym, jesli nie zalezy ci na samym Dysku jako takim, lecz na poznaniu stylu
      Pratchetta, to oprocz tej znanej serii polecam jeszcze:
      Ksiegi Nomow (trzy czesci)
      Dywan
      DOBRY OMEN!!!! (od niego zaczalem)
      wszystkie ksiazki przedstawiaja to co znamy, w sposob nam nie znany ;)
      Czyli wlasnie to, co u Pratchetta lubie najbardziej...
      Ksiazki O Johnym jakos nie wchodza do mojego kanonu...

      A jak ja zaczynalem:
      Zaczalem od Dobrego Omenu, potem Mort, potem wszystkie po kolei jak sie pojawialy
      na rynku... z czasem udalo mi sie kupic numery "archiwalne" (czyli wczesniejsze
      tomy), w miedzyczasie wskoczyly Guards! Guards! (Straze!Straze!) oraz Wyrd
      Sisters (czemu ktos to przetlumaczyl jako Trzy Siostry? czyzby w slowniku slowa
      Wyrd nie znalazl? ;) ktore kupilem zanim doszla ich kolej na polskim rynku.
      Obecnie przeczytalem wszystko co jest wydane po polsku, a obecnie czytam 24 czesc
      cyklu - The Fifth Elephant...
      • Gość: Mch W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.atomic.com.pl 06.11.01, 17:14
        (ciach!)
        > Wyrd Sisters (czemu ktos to przetlumaczyl jako Trzy Siostry? czyzby w slowniku
        > slowa Wyrd nie znalazl? ;)

        Y tu chcialbym wystapic w obronie Pana P. Cholewy :)

        Nie "Trzy Siostry", tylko "Trzy Wiedźmy", czyli The Three Witches z "Makbeta"
        Shakespeare'a, które sam autor w tekscie sztuki nazywa "three weird sisters" :)

        Szczerze mowiac nie wyobrazam sobie spolszczenia tytulu z wykorzystaniem
        slowa "weird", czy staroangielskiego "wyrd" - brzmialby bardzo "dziwacznie" :)))

        Jak dla mnie tlumaczenia Pana Cholewy sa jednymi z lepszych tlumaczen
        literackich, jakie na oczy widzialem. Wlasnie jestem w trakcie lektury "Trzech
        Wiedzm", czytalem tez fragmenty "Pomniejszych bostw" oraz "Ruchomych obrazkow" i
        porownujac polskie tlumaczenia z oryginalem stawiam Panu Cholewie 5+.

        (Nie mam przy sobie ksiazek, zeby przytoczyc jakies cytaty, ale czesto polskie
        tlumaczenie jest nawet lepsze i zabawniejsze niz wyrazenie angielskie - moim
        zdaniem, oczywiscie :)))

        Pozdrawiam serdecznie!

        Mch
        • Gość: ZetKa Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 09:52
          > > Wyrd Sisters (czemu ktos to przetlumaczyl jako Trzy Siostry? czyzby w slow
          > niku
          > > slowa Wyrd nie znalazl? ;)
          > Y tu chcialbym wystapic w obronie Pana P. Cholewy :)
          > Nie "Trzy Siostry", tylko "Trzy Wiedźmy",
          Ja osobiscie widzialem wydanie z tytulem "Trzy siostry", a wiec tlumacz nie
          pofatygowal sie pewnie sprawdzic co znaczy slowo "wyrd" tylko przeczytal w
          ksiazce, ze sa trzy, zostawil siostry...

          > czyli The Three Witches z "Makbeta"
          A co ty mi tu Makbetem, ja Pratchetta czytam, to troszke inny klimat (chociaz
          troche podobny ;)
          poza tym nie widzialem oryginalu Makbeta, wiec sie nie bede wypowiadal...

          > Jak dla mnie tlumaczenia Pana Cholewy sa jednymi z lepszych tlumaczen
          > literackich, jakie na oczy widzialem. Wlasnie jestem w trakcie lektury "Trzech
          > Wiedzm", czytalem tez fragmenty "Pomniejszych bostw" oraz "Ruchomych obrazkow"
          > i
          > porownujac polskie tlumaczenia z oryginalem stawiam Panu Cholewie 5+.
          No co fakt to fakt, co prawda nie czytalem jeszcze nigdy tej samej ksiazki po
          angielsku i po polsku, ale jak czytalem kilka angielskich i prawie wszystkie
          polskie, to widze ze te polskie sa naprawde dobre. W przeciwienstwie do tlumaczen
          firmy Zysk i s-ka (Cesarz Diuny? Lazik w Tolkienie?).


          > (Nie mam przy sobie ksiazek, zeby przytoczyc jakies cytaty, ale czesto polskie
          > tlumaczenie jest nawet lepsze i zabawniejsze niz wyrazenie angielskie - moim
          > zdaniem, oczywiscie :)))
          Patrz Shrek:
          Latac kazdy moze...
          Ja sie wcale nie chwale, ja po prostu mam (LUP!) taaleeennt?
          • Gość: ZetKa Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 10:52
            Jesli chodzi o tlumaczenia, to prosze cie o sprawdzenie jednej rzeczy, bo do
            konca miesiaca bede mial pod reka tylko Fifth Elephanta:
            Czy w polskich tlumaczeniach takze wystepuja pewne "bledy fonetyczne" takie jak
            twardosc wymowy Detritusa, jakies jakania, seplenienia, czy inne takie? Jakos
            sobie nie przypominam, zeby ktos oprocz SMIERCIA i Gardlo-Sobie-Podrzynam
            Throttlera mial jakis charakterystyczny sposob mowienia, po ktorym dawalby sie
            rozpoznac, w przeciwienstwie do angielskiego Detritusa.
            • Gość: Mch Fonetyka :) IP: *.atomic.com.pl 07.11.01, 15:51
              > Czy w polskich tlumaczeniach takze wystepuja pewne "bledy fonetyczne" takie jak
              > twardosc wymowy Detritusa, jakies jakania, seplenienia, czy inne takie?

              Z Detritusem jeszcze nie mialem przyjemnosci:)

              W tej chwili przypominam sobie tylko fragmenty "Ruchomych obrazkow" (nie czytalem
              jeszcze calosci, te zauwazylem kartkujac ksiazke):
              jest tam taki pies, chyba Laddie (na pewno nie Gaspode:), ktory sepleni (czy
              raczej mowi jak Kali) i jacys chłopi, chyba farmerzy, ktorzy mowia jakas
              chlopska "gwara". Akurat ta "gwara" w polskim wydaniu jest o niebo ciekawsza, niz
              w oryginale (autor podmienil chyba tylko kilka liter w slowach, natomiast tlumacz
              stworzyl im charakterystyczny fonetycznie sposob wymowy, calkiem swojsko
              brzmiacy... no i troche rozbudowal im slownictwo:).

              > Jakos
              > sobie nie przypominam, zeby ktos oprocz SMIERCIA i Gardlo-Sobie-Podrzynam
              > Throttlera mial jakis charakterystyczny sposob mowienia, po ktorym dawalby sie
              > rozpoznac, w przeciwienstwie do angielskiego Detritusa.

              Kartkujac inne ksiazki (okupuje stoisko z ksiazkami Pratchetta w EMPIKU :))) w
              oryginale zauwazylem tez, ze Marchewa ma swoj charakterystyczny, prosty sposob
              wypowiadania sie (chodzi nie o fonetyke, ale sposob budowania zdan - wnioskuje po
              jego liscie do rodzicow z poczatku Men At Arms i chyba z Guards! Guards!),
              natomiast tlumacz w Straz! Straz! chyba go troche pozbawil tej prostoty.
              Ale to tylko przypuszczenia, jak dokladnie przeczytam, to sie bede mogl
              wypowiedziec :)

              Pozdrawiam,
              Mch
              • Gość: ZetKa Re: Fonetyka :) IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 16:15
                > Z Detritusem jeszcze nie mialem przyjemnosci:)
                To zajrzyj kilka watkow dalej ;)

                > Kartkujac inne ksiazki (okupuje stoisko z ksiazkami Pratchetta w EMPIKU :))) w
                > oryginale zauwazylem tez, ze Marchewa ma swoj charakterystyczny, prosty sposob
                > wypowiadania sie (chodzi nie o fonetyke, ale sposob budowania zdan - wnioskuje
                Marchewe znam tylko jako Carrota, i faktycznie, chociaz to raczej nie styl zdan,
                co sposob podejscia do swiata.

                > jego liscie do rodzicow z poczatku Men At Arms i chyba z Guards! Guards!),
                Oj tam, to co rusz pisal... znaczy w Guards! Guards!

                > Ale to tylko przypuszczenia, jak dokladnie przeczytam, to sie bede mogl
                > wypowiedziec :)
                Milego stania ;)
                Btw, to w Empiku masz dostep do netu za darmo?
                • Gość: Mch Re: Fonetyka :) IP: *.atomic.com.pl 07.11.01, 17:21
                  > Milego stania ;)

                  No co ty, stoliczki i fotele maja :)))

                  > Btw, to w Empiku masz dostep do netu za darmo?

                  Jak ci "czerwoni" nie patrza, to pewnie, ze tak :)))
                  • Gość: ZetKa o Empiku IP: *.robotics.ntua.gr 08.11.01, 11:14
                    > > Milego stania ;)
                    > No co ty, stoliczki i fotele maja :)))
                    e, to fajnie, u nas w Szczecinie w zadnym z Empikow nie ma stoliczkow ani
                    foteli...
                    Wawka?

                    > > Btw, to w Empiku masz dostep do netu za darmo?
                    > Jak ci "czerwoni" nie patrza, to pewnie, ze tak :)))
                    Znaczy co, korzystasz z ich sluzbowych kompow? Tych, na ktorych kasuja za
                    ksiazki? Jesli tak, to na twoim miejscu wystawilbym sobie paragon, oczywiscie bez
                    placenia, a potem wyszedl. I niech sobie bramki wyja, paragon przecia masz ;)
                    A w domu sie wygodniej czyta.
                    • Gość: Mch Re: o Empiku IP: *.atomic.com.pl 08.11.01, 14:42
                      Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                      > > > Milego stania ;)
                      > > No co ty, stoliczki i fotele maja :)))
                      > e, to fajnie, u nas w Szczecinie w zadnym z Empikow nie ma stoliczkow ani
                      > foteli...
                      > Wawka?

                      Jes, ofkors :)

                      > > > Btw, to w Empiku masz dostep do netu za darmo?
                      > > Jak ci "czerwoni" nie patrza, to pewnie, ze tak :)))
                      > Znaczy co, korzystasz z ich sluzbowych kompow? Tych, na ktorych kasuja za
                      > ksiazki?

                      Nie, maja tu takie dla klientow z ustawiona strona ksiegarni internetowej Empiku,
                      ale jak sie mocniej przylozyc, to mozna posurfowac po innych stronach :)

                      > Jesli tak, to na twoim miejscu wystawilbym sobie paragon, oczywiscie b
                      > ez
                      > placenia, a potem wyszedl. I niech sobie bramki wyja, paragon przecia masz ;)
                      > A w domu sie wygodniej czyta.

                      A wiesz, o tym nie pomyslalem... :)))
          • Gość: Mch Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.atomic.com.pl 07.11.01, 15:17
            > > Nie "Trzy Siostry", tylko "Trzy Wiedźmy",
            > Ja osobiscie widzialem wydanie z tytulem "Trzy siostry", a wiec tlumacz nie
            > pofatygowal sie pewnie sprawdzic co znaczy slowo "wyrd" tylko przeczytal w
            > ksiazce, ze sa trzy, zostawil siostry...

            Korektor pewnie myslal, ze ma w rekach parodie Czechowa i zamienil:) Ktos niezle
            dal ciala, ciekawe kto, bo nie wierze, zeby to byl tlumacz. W koncu przetlumaczyl
            cala ksiazke niemalze idealnie :)

            > > czyli The Three Witches z "Makbeta"
            > A co ty mi tu Makbetem, ja Pratchetta czytam, to troszke inny klimat (chociaz
            > troche podobny ;)
            > poza tym nie widzialem oryginalu Makbeta, wiec sie nie bede wypowiadal...

            A szkoda, bo pewnie nie zalapales paru slownych (i fabularnych) dowcipow
            odnoszacych sie do tego i innych dziel Szekspira. A fajne sa :)))

            W przypadku "Trzech Wiedźm" to jeszcze nie jest az tak konieczne, ale czytajac
            np. "Lords & Ladies" (chyba nastepna w kolejce polskich tlumaczen :) bez
            znajomosci watkow ze "Snu nocy letniej" (tez Szekspira) mozesz nie wychwycic
            mnostwa zartow (jeszcze nie czytalem, ale podobno L&L jest w calosci parodia owej
            sztuki).

            > > Jak dla mnie tlumaczenia Pana Cholewy sa jednymi z lepszych tlumaczen
            > > literackich, jakie na oczy widzialem.
            > No co fakt to fakt, co prawda nie czytalem jeszcze nigdy tej samej ksiazki po
            > angielsku i po polsku, ale jak czytalem kilka angielskich i prawie wszystkie
            > polskie, to widze ze te polskie sa naprawde dobre. W przeciwienstwie do tlumacz
            > en
            > firmy Zysk i s-ka (Cesarz Diuny? Lazik w Tolkienie?).

            Imć, jak mu tam... Łoziński? Uchowaj Boże!


            Pozdrawiam,
            Mch
            • Gość: ZetKa Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.robotics.ntua.gr 07.11.01, 16:19
              > A szkoda, bo pewnie nie zalapales paru slownych (i fabularnych) dowcipow
              > odnoszacych sie do tego i innych dziel Szekspira. A fajne sa :)))
              Ja za to jestem po studiach elektrycznych ;)

              > Imć, jak mu tam... Łoziński? Uchowaj Boże!
              Sadzac po jednym z ponizszych watkow, to chyba tak...
              • Gość: Mch Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.atomic.com.pl 07.11.01, 17:28
                Gość portalu: ZetKa napisał(a):

                > > A szkoda, bo pewnie nie zalapales paru slownych (i fabularnych) dowcipow
                > > odnoszacych sie do tego i innych dziel Szekspira. A fajne sa :)))
                > Ja za to jestem po studiach elektrycznych ;)

                A ja po anglistyce i studium PR. Ale nie pracuje w elektrowni ;))

                > > Imć, jak mu tam... Łoziński? Uchowaj Boże!
                > Sadzac po jednym z ponizszych watkow, to chyba tak...

                Na pewno. Nie polecam literackich spotkan z tym panem... To kosztuje za dużo
                nerwow.

          • Gość: Vanee Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 12:54
            Cała książka "Trzy Wiedźmy" to przecież parodia "Makbeta"!(który znajduje się w
            spisie lektur szkoły średniej).Co tu się zresztą dziwić-Pratchett jest raczej
            humanistą z wykształcenia.
            • Gość: ZetKa Re: W sprawie Wyrd Sisters :) IP: *.robotics.ntua.gr 09.11.01, 17:30
              > Cała książka "Trzy Wiedźmy" to przecież parodia "Makbeta"!(który znajduje się w
              > spisie lektur szkoły średniej).Co tu się zresztą dziwić-Pratchett jest raczej
              > humanistą z wykształcenia.
              ROTFL!
              Ja juz w trakcie Morta (mojej pierwszej ksiazki) zaczalem faceta podejrzewac o
              zblizone studia. No i w jednej ksiazce sie doczytalem, ze bodajze elektrotechnik
              (elektryk ;), pracowal m.oin. w elektrowni (takze jako przedstawiciel prasowy)
              • Gość: Vanee Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.11.01, 13:39
                Ja się doczytałam,że w elektrowni pracował jako rzecznik prasowy (tylko i
                wyłącznie) a przedtem próbował sił jako dziennikarz.Jaki więc z niego
                elektrotechnik?
                • Gość: ZetKa Re: IP: *.robotics.ntua.gr 23.11.01, 13:53
                  > Ja się doczytałam,że w elektrowni pracował jako rzecznik prasowy (tylko i
                  > wyłącznie) a przedtem próbował sił jako dziennikarz.Jaki więc z niego
                  > elektrotechnik?
                  Z tym rzecznikiem to chyba prawda, bodajze tam nic innego nie robil, ale sie
                  wyksztalcenia elektrycznego dorobil, nawet KROTKO pracowal w zawodzie...
    • Gość: ZetKa Nie przejmuj sie kolejnoscia IP: *.robotics.ntua.gr 23.10.01, 10:50
      > Chciałbym Was zapytać, czy w przypadku twórczości Pratchetta - konkretnie serii
      > Świat Dysku - ważna jest kolejność czytanych książek?
      > Jeszcze nie znam serii ani jej bohaterów. Czy muszę czytac te książki w takiej
      > kolejności, w jakiej zostały napisane, czy moge zacząć od dowolnie wybranej?
      KATEGORYCZNIE NIE CZYTAJ TEGO W TEJ KOLEJNOSCI, W JAKIEJ IDZIE SERIA!
      Pierwsze dwie ksiazki, niestety, sa dopiero wprawka do stylu Pratchetta, autor
      sam jeszcze nie czul o co w tym stylu chodzi ;)
      W zasadzie dopiero w drugiej polowie drugiej ksiazki autor stanowczo sie
      rozkrecil...
      dlatego zacznij od trzeciej czesci...
      kategorycznie unikaj tak zwanej "prehistorii" Dysku, czyli ksiazek ktore byly
      jakby wstepem do Swiata Dysku - tam sie klarowala idea samego Dysku, jednak nie
      klarowal sie jeszcze styl Pratchetta i te ksiazki uwazam raczej za kiepskie SF,
      niz za Pratchett-Fantasy.
      Do pierwszych dwoch ksiazek mozesz wrocic pozniej, jak juz poczujesz klimat i
      postaci...
      poza tym polecam czytac po kolei, a wlasciwie to chociaz nie skakac zbytnio po
      ksiazkach, bo pewne postaci przewijaja sie przez kilka kolejnych ksiazek po czym
      znikaja :( wiec nie do konca poczujesz klimat... maksymalny dopuszczalny skok: 2-
      3 ksiazek...
      oczywiscie nie pomin zadnej z ksiazek!

      Poza tym, jesli nie zalezy ci na samym Dysku jako takim, lecz na poznaniu stylu
      Pratchetta, to oprocz tej znanej serii polecam jeszcze:
      Ksiegi Nomow (trzy czesci)
      Dywan
      DOBRY OMEN!!!! (od niego zaczalem)
      wszystkie ksiazki przedstawiaja to co znamy, w sposob nam nie znany ;)
      Czyli wlasnie to, co u Pratchetta lubie najbardziej...
      Ksiazki O Johnym jakos nie wchodza do mojego kanonu...

      A jak ja zaczynalem:
      Zaczalem od Dobrego Omenu, potem Mort, potem wszystkie po kolei jak sie pojawialy
      na rynku... z czasem udalo mi sie kupic numery "archiwalne" (czyli wczesniejsze
      tomy), w miedzyczasie wskoczyly Guards! Guards! (Straze!Straze!) oraz Wyrd
      Sisters (czemu ktos to przetlumaczyl jako Trzy Siostry? czyzby w slowniku slowa
      Wyrd nie znalazl? ;) ktore kupilem zanim doszla ich kolej na polskim rynku.
      Obecnie przeczytalem wszystko co jest wydane po polsku, a obecnie czytam 24 czesc
      cyklu - The Fifth Elephant...
      • Gość: Mch Re: Nie przejmuj sie kolejnoscia IP: *.atomic.com.pl 23.10.01, 15:19
        Dzieki za podpowiedzi :)

        Przy okazji w sieci znalazłem dość szczegółowe diagramy "właściwej kolejności
        czytania ksiażek Pratchetta wg. Jego fanów". Całkiem interesujące :)

        Oto link:
        www.netcomuk.co.uk/~gidnsuzi/readord.html

        Pozdrawiam,
        Mch
        • Gość: ZetKa Re: Nie przejmuj sie kolejnoscia IP: *.robotics.ntua.gr 24.10.01, 10:50
          > Przy okazji w sieci znalazłem dość szczegółowe diagramy "właściwej kolejności
          > czytania ksiażek Pratchetta wg. Jego fanów". Całkiem interesujące :)
          Jest tylko jeden problem:
          W Anglii, idziesz do sklepu i mowisz ktora ksiazke chcesz. W Polsce, idziesz do
          sklepu, i patrzysz, ktora maja... a czekanie zeby dostac je w odpowiedniej
          kolejnosci trwaloby zbyt dlugo (i tak pewnie bedziesz musial posilkowac sie
          znajomymi zeby czytac od poczatku)...
          Ale mysle ze jestes na tyle inteligentny i pamietliwy, ze bedziesz pamietal kilka
          ksiazek pozniej te najwazniejsze rzeczy...
          Poza tym Pratchetta kazdy poznaje w inny sposob, zalezy od twojego wyksztalcenia
          (ja na szczescie jestem po zblizonych studiach co Pratchett), kraju w ktorym
          mieszkasz, wychowania, itp... - wiec ty tez znajdziesz swoje zrozumienie
          niezaleznie od drogi...
          Zycze milego czytania (nie tylko forum ;)
    • Gość: Vanee Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.10.01, 18:04
      Ja zaczęłam od "Morta" i tobie też tak polecam.Poza tym lepiej nie przekręcić
      kolejności przygód Rincewinda,bo po co się gubić w domysłach jak wylądował w
      innym wymiarze itp.Moje ulubione części to te ze Śmiercią w roli głównej i
      ewntualnie "Piramidy,piramidy", czarownice też są świetne,eeee po co będę się
      rozdrabniać,Pratchett jest moim ulubionym pisarzem, chociaż cykl o Nomach
      uważam za beznadziejny.
      Na końcu strony,którą podałeś,jest wymieniona najlepsza kolejność (wg autorów
      strony) tomów, do rozpoczęcia czytania.Wszystkie są dostępne po polsku:)
      • Gość: ZetKa Re: IP: *.robotics.ntua.gr 25.10.01, 10:34
        > Ja zaczęłam od "Morta" i tobie też tak polecam.Poza tym lepiej nie przekręcić
        > kolejności przygód Rincewinda,bo po co się gubić w domysłach jak wylądował w
        > innym wymiarze itp.
        Wszystko jest ladnie wyjasnione w kolejnych ksiazkach, oczywiscie skrotowo...
        Jesli juz koniecznie chcesz nie mieszac Rincewinda, to bedzie ciezko, bo w
        zasadzie to albo musisz zaczynac od wczesnego Pratchetta, ktory przez pierwsze
        1,5 ksiazki jeszcze wyrobiony nie byl, albo zostawic sobie najlepsze ksiazki
        Pratchetta na pozniej :(
        Osobiscie polecam na poczatek Dobry Omen, a dopiero pozniej serie Dysku (tez
        zaczynalem od Morta, potem mozna zastanowic sie nad Kosiarzem, ale mysle ze
        lepiej wczesniej troche odpoczac od Smiercia i wrocic do niego pozniej)...

        > Moje ulubione części to te ze Śmiercią w roli głównej
        Kosiarz jest taki sredni - dopiero po drugim czytaniu zauwazylem jego pelna
        Pratchettowosc, opis kombajnu jest zbyt szczegolowy, nawet ja, prawie ze
        inzynier, nawet nie probowalem go ruszyc, a co ma powiedziec np. ekonomista,
        chociaz z drugiej strony bardzo fajnie brzmialo jak sie potem Smierc wymadrzal,
        ze wystarczy (costam, costam, trzecia srubke i czwarta dzwigienke) jak by to
        oczywiste bylo...

        > rozdrabniać,Pratchett jest moim ulubionym pisarzem, chociaż cykl o Nomach
        > uważam za beznadziejny.
        Eee tam, ja tam najbardziej lubie wszystkie o czarodziejach... zwlaszcza
        Bibliotekarz...
        no i oczywiscie Mort, od ktorego zaczynalem...
        A Nomy byly po prostu inne, choc w duzym stopniu takie same - tym razem tez byl
        to nasz swiat opisany nie naszymi oczami, tylko w inny sposob inny, mniej
        fantasy...
        Wielka Wyprzedaz ci sie nie podobala?
        Noz-Gardlo-Sobie-Podrzynam, ze Nomy sa super ;)
    • Gość: bishop Re: kolejnosc IP: *.prointer.pl 25.10.01, 10:32
      nie, nie musisz czytac w kolejnosci, chociaz czasami sa nawiazania do
      poprzednich wydarzen, ale dasz rade i po kolejnej przeczytanej ksiazce bedzie
      wszytsko wiazal :) ksiazki - mistrzostwo swiata...
    • Gość: Vanee Re: IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 09:48
      Dla mnie w cyklu o Nomach jest za mało Pratchettowskiego dowcipu."Dobry omen"
      oczywiście czytałam,podobał mi się (i to nie tylko dlatego,że występuje tam
      Śmierć:)Również uważam,że Mort jest lepszy od Kosiarza,ale cały cykl o Świecie
      Dysku ma mocniejsze i słabsze części.Gdyby zrobić ranking pewnie każdy
      typowałby inaczej...
      • Gość: detritus Re: IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 06.11.01, 14:07
        Zalecam czytanie Pratchetta rowniez w oryginale - mimo, ze P. Cholewa
        tlumaczacy cykl i tak robi co moze, wielu rzeczy po prostu nie da sie
        przetlumaczyc. Wtedy odpada problem z dostepnoscia ksiazek ;)
        Wada pomyslu: Pratchett nie pisze latwa angielszczyzna i trzeba sporo sie
        naglowkowac, aby zrozumiec niektore zdania.
        • Gość: ZetKa Re: IP: *.robotics.ntua.gr 06.11.01, 14:55
          > Zalecam czytanie Pratchetta rowniez w oryginale - mimo, ze P. Cholewa
          > tlumaczacy cykl i tak robi co moze, wielu rzeczy po prostu nie da sie
          > przetlumaczyc. Wtedy odpada problem z dostepnoscia ksiazek ;)
          Co ty, w Szczecinie latwiej dostac polskie niz angielskie...

          > Wada pomyslu: Pratchett nie pisze latwa angielszczyzna i trzeba sporo sie
          > naglowkowac, aby zrozumiec niektore zdania.
          Tak, zwlaszcza jak Detritus mowi ;)
          "Les dake dem all" - to odnosnie pytania co czytac z Pratchetta
          • Gość: detritus Re: IP: *.brzeziny.sdi.tpnet.pl 19.11.01, 01:40
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            > Tak, zwlaszcza jak Detritus mowi ;)
            > "Les dake dem all" - to odnosnie pytania co czytac z Pratchetta

            Nieprawdaz? ;)
            A teraz czeka mnie nieprzespana noc - w koncu dorwalem "The Truth" i widze
            wyraznie ze rano do pracy pojde z dwoma workami... Pod oczetami :)
    • Gość: ZetKa gazetka o DWM IP: *.robotics.ntua.gr 29.10.01, 11:05
      Tak przy okazji, co miesiac wysylana jest bezplatna internetowa gazetka DiscWorld
      Monthly.
      Jesli chcesz sie dopisac, to zajrzyj na www.ufbs.co.uk/dwm
    • kuba# W jakiej kolejności? 29.05.02, 22:19
      Kiedyś próbowałem przeczytać "Kolor magii", ale mnie jakoś nie chwyciło i nie
      dobrnąłem do końca. Może naprawdę powinienem zacząć od czegoś innego, żeby łapnąć
      klimat?
      • Gość: Mich Kolejnosc IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.06.02, 21:07
        "Kolor Magii" jest jak najbardziej pierwszy i wogole to jedna z lepszych
        ksiazek. Kolejnosc nie jest wazna, tylko kilka ksiazek jest powiazanych
        np: "Straz! Straz!" i "Zbrojni", po kolei powinno sie czytac "Trzy
        wiedzmy", "Wyprawe czarownic" i "Panowie i damy" a takze "Morta"
        przed "Kosiarzem" a "Czarodzicielstwo" przed "Erykiem". I to chyba tyle :))
        Pratchett rulez
        • grisznak Re: Kolejnosc 10.06.02, 22:15
          Gość portalu: Mich napisał(a):

          > "Kolor Magii" jest jak najbardziej pierwszy i wogole to jedna z lepszych
          > ksiazek. Kolejnosc nie jest wazna, tylko kilka ksiazek jest powiazanych
          > np: "Straz! Straz!" i "Zbrojni", po kolei powinno sie czytac "Trzy
          > wiedzmy", "Wyprawe czarownic" i "Panowie i damy" a takze "Morta"
          > przed "Kosiarzem" a "Czarodzicielstwo" przed "Erykiem". I to chyba tyle :))
          > Pratchett rulez

          Zgadzam się z przedmówca. "Kolor Magii" to IMHO najlepsza książka Pratchetta
          (samodzielna ofkorz)

          • zaana Re: Kolejnosc 10.06.02, 22:36
            Ja właśnie próbuje przebrnąć przez "Trzy wiedźmy", ale chyba nie wyjdzie...
            Jestem teraz na 10 stronie i jakoś nie mam ochoty na czytanie ciągu dalszego...
            • an-nah Re: Kolejnosc 12.06.02, 11:14
              zaana napisał(a):

              > Ja właśnie próbuje przebrnąć przez "Trzy wiedźmy", ale
              chyba nie wyjdzie...
              > Jestem teraz na 10 stronie i jakoś nie mam ochoty na
              czytanie ciągu dalszego...

              Nie przejmuj się, ja "Wiedźm" też nie wiedzieć czemu nie
              mogłam skończyć. Moja przyjaciółka tak samo. Ale następne
              już czyta się świetnie, nawet te, w których występują
              wiedźmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka