Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2015 - 9 (vol. 59)

    • grek.grek "Królowa śniegu" [2014] via TV6 07.09.15, 12:13
      wczoraj od 19:00

      enta ekranizacja baśni Andersena, tytm razem niemiecko-fińska.

      doskonała kolorystyka, świetnie zaaranżowane miejscówki, biel ekranowego lodu i śniegu taka biała, że aż przezroczysta, dobrane ze smakiem kostiumy, utalentowana mała aktorka w roli Gerdy i szczupła, wysoka Królowa, która w finale roni zimną łzę, gdy Gerda zabiera ze sobą Kaja, którego tak dzielnie i despracko poszukiwała, po drodze odrzucając beztroskę oferowaną przez Florę, władzę i posiadanie od książąt, a także nową przyjaźń od swojej rówieśnicy wychowywanej przez leśnych zbójców.

      dobra robota filmowa :]

      dla dzieci, ale... co tam, dziećmi nie przestajemy być nigdy, prawda ? :]
      • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 08.09.15, 22:19
        Prawda. :)

        To piękna baśń.

        A'propos, moja królowa śniegu zawsze będzie wyglądała jak tak, którą narysował Jan Marcin Szancer, piękna, z drobną twarzyczką otuloną wielką białą zimową czapą w koroną, w karecie ciągniętej przez dwa białe konie. Widnieje na okładce starszego wydania baśni Andersena.
        cdn3.swistak.pl/a.swistak.pl/005/367/5367142_1024.jpg

        To pierwsza książka, jaką poznałam. Na jej okładkach od wewnątrz są pierwsze ślady mojej twórczości - koślawe kółka i kreski powstałe z inspiracji zachwycającym obrazkiem królowej śniegu. :)
        • siostra_bronte Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 11:26
          Barbasiu, pamiętam tę okładkę z mojego dzieciństwa!
          • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 17:54
            siostra_bronte napisał(a):

            > Barbasiu, pamiętam tę okładkę z mojego dzieciństwa!

            :)
            • siostra_bronte Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 18:57
              Z ciekawości poszukałam ilustracji w sieci. Pamiętam je, chociaż minęły wieki od czasu, kiedy je widziałam ostatni raz!

              krainailustracji.blogspot.com/2012/09/jch-andersen-basnie.html
              • grek.grek Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 10.09.15, 11:56
                klasyka, Siostro :]

                mieliśmy szczęscie, że urodziliśmy się wcześniej niż teraz, kiedy takie ksiązki były dla nas wydarzeniami, no i były z papieru, miały zapach i atmosferę :]
              • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 13.09.15, 16:03
                Tak, wspaniałe rysunki. A to jeszcze nie wszystkie, bo jest jeszcze tu dużo ślicznych czarno-białych rysunków.

                Nie wiem, czy wiesz, wiece, ale słynny Krzywy Domek w Sopocie , jak przyznają sami architekci, nawiązuje m.in. do bajkowych rysunków Jana Marcina Szancera.

                2.static.s-trojmiasto.pl/zdj/c/1/1/1200x800/12495-Krzywy-domek-w-Sopocie.jpg
                www.mysopot.net.pl/krzywy-domek-sopot.php
        • grek.grek Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 13:15
          :]

          yes.

          prawdziwie ekspresjonistyczna Królowa.
          w tym opisywanym filmie wygląda tak :
          pressportal.zdf.de/typo3temp/_processed_/csm_Die_Scheenkoenigin_ZDF_Anniina_Nissinen_ff9c3dc9f4.jpg

          ksiązki z "pierwszymi śladami twórczości własnej" są bezcenne :]
          • grek.grek Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 13:24
            ta prawdziwie ekspresjonistyczna Królowa, ta z TWOJEGO obrazka,ofk :]

            ta druga coś nie chce się ukazać, może ten link wejdzie, wraz z kilkoma innymi zdjęciami z
            tego filmu :
            www.tittelbach.tv/programm/fernsehfilm/artikel-3466.html
            • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 18:00
              grek.grek napisał:

              > ta prawdziwie ekspresjonistyczna Królowa, ta z TWOJEGO obrazka,ofk :]

              Tak. :)

              Są zdjęcie. Dzięki. Klasyczna królowa. :)
              • grek.grek Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 10.09.15, 11:53
                też mam takie odczucie :]
          • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 09.09.15, 17:56
            > ksiązki z "pierwszymi śladami twórczości własnej" są bezcenne :]

            Mojemu starszemu bratu rysunki w książce czegoś się nie podobały. Zakazał więcej rysować. Książkę zabrał. :)
            • grek.grek Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 10.09.15, 11:53
              a to ci... ;]
              • barbasia1 Re: "Królowa śniegu" [2014] via TV6 11.09.15, 22:11
                No właśnie. ;))
    • grek.grek "Imagine" - ponownie w KUlturze 07.09.15, 15:44
      powtórka, ofk ;]
      dla mnie must-see, jak zawsze.
      skaczecie też ? :]

      Barbasiu, Siostro, świetna dyskusja nam wyszła po premierze :]

      20:20,
      i 2:45

      a przedtem "Melancholia' Von Triera o 17:50

      Kultura na filmowo dzisiaj.
      tyle, że ten początek nowego sezonu dośc powtórkowy, nie sądzicie ?
      i żadnych zapowiedzi "sensacyjnie wspaniałych premier" ;]
      • barbasia1 Re: "Imagine" - ponownie w KUlturze 08.09.15, 21:44

        > Barbasiu, Siostro, świetna dyskusja nam wyszła po premierze :]

        Prawda, Greku! Ale zdaje się, nie odpowiedziałam na Twój ostatni post w tej dyskusji...!?


        Dopiero sezon jesienny się rozkręca.
        • grek.grek Re: "Imagine" - ponownie w KUlturze 09.09.15, 13:10
          co się odwlecze, to nie uciecze, Barbasiu :]

          jestem przekonany, że do dyskusji związanej z "IMagine" jeszcze nie raz wrócimy :]
    • grek.grek Wenecja 2015 cz.3 07.09.15, 17:20
      coś jakby nadal bez hiciora, bez filmu, który by rozkręcił widownię i krytykę...

      www.filmweb.pl/article/WENECJA+201553A+Wszystko+zostaje+r+rodzinie-113322
      [pod artykułem - poprzednie dwie korespondencje]


      film.onet.pl/wenecja-2015-oscarowa-dziewczyna-relacja-i-zdjecia/8yvx9e
      film.onet.pl/wenecja-2015-najgorsze-filmy-festiwalu-relacja-i-zdjecia/f9f1mg
    • grek.grek Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 07.09.15, 17:25
      znów Machulskiego sztuka ;]

      z opisu wygląda to na niezły...pieprznik familijny, odbywający się na stypie po śmierci głowy rodu.
      sami przeczytajcie opis; nagromadzenie wątków już na poziomie lektury przyprawia o lekką konfuzję. ciekawe jak się to prezentuje w... galopie :

      www.teleman.pl/tv/Teatr-Telewizji-Rybka-Canero-1373609
      • mozambique Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 11:46
        calkiem niezle sie prezentowało

        intryga kryminalna taka sobie ( w koncu nie chodzi o to kto zabił tylko kto nie żyje ) ale obsada bardzo przyjemna -

        PLUSY
        !! - PAzura nie gra glownej roli , jest chowany troche z tyłu , na drugim planie , z zyskiem dla całości

        głowna rola - ZIELIŃSKI - i dobrze bo to wciaz malo doceniony aktor , a powierzchownosc ma , ze tak powiem - pociągającą , no i ten głos , mhmhmmm

        sliczna Agnieszka Wosińska jako żona ZIelińśkiego , doskonale tu ubierana ( nie wiem przez kogo ale mniam mnaim)

        Ewa WIsniewska - jak zawsze klasa sama w sobie

        JAn Englert - "w garnku na kominku" jak go czule tu obsadzili :)

        dobra KAtarzyna Warnke - nieopatrzona twarz


        MINUSY - malo wykorzystany Glowacki i plączący sie kompletnie bez przydziału Porczyk, az szkoda tych aktorów na takie nic , co tam mieli do grania

        NIE wiem czyj to scenariusz ale jak na MAchulskiego to miły byl brak wulgaryzmów i to stonowanie PAzury , no i zgrabne bon-moty typu "pytanie - gdzie tata ( Englert) ? odpowiedź - jak wyzej :)))
        • mozambique Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 11:49
          aaaaaaaaaa - no i jak moglam pominąć

          _ maja OStaszewska - jako energiczna policjantka w typie męskim ale dla niej taka róleczka to jak kichnąć

          Cezary KOsiński - stoi i jest duży , i to tyle jego roli
        • grek.grek Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 12:42
          z właściwą sobie energią i biglem podsumowałaś, Mozambique :]

          a jak wypadł ten, z opisu sądząc, prawdziwy tygiel rodzinnych relacji, związków,
          sensacji i na dodatek jeszcze śledztwa w sprawie śmierci głowy rodu ?
          preteksty do przedstawienia kolejnych scen i postaci, czy nie tylko ?
          • mozambique Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 13:14
            ten tygiel roziwja sie troche jak w solidnej brytyjskiej farsie = narzeczona syna okazuje sie nie byc narzeczoną tylko ma podstepne zamiary , przyjaciel drugiego syna okazuej sie byc jego narzeczonym, :) , obowiazkowo w toku akcji pojawiają sie nieślubne córki i synowie głowy rodu ( w kolejce do spadku ofkors) , jedna pani w ciąży okazuje sie nie być w ciązy ( a konkretnie jest to ciąza tylko dla tabloidów) no i inwalida na wóżku oczywiscie naprawde jest zdrowy jak koń itp

            przy tym wszystkim pomysł mlodziezy na zalozenie biznesu tj biura podrozy dla chętnych do holenderskiej eutanazji pod nazwą "Podróż do Arnhem" ( z obowiazkowym nawiązaniem do filmu " O jeden most za daleko" ) jest juz tylko wisienką na torcie

            w tym wszytskim ja sie pogubilam i nie zrouzamiałam koncowki - to w koncu nie żyje i dlaczego ?

            ale oglada sie całkiem przyjemnie
            • barbasia1 Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 20:50
              Zgadzam się, całkiem dobrze oglądało się ten spektakl.

              mozambique napisała:

              > ten tygiel roziwja sie troche jak w solidnej brytyjskiej farsie = narzeczona sy
              > na okazuje sie nie byc narzeczoną tylko ma podstepne zamiary ,

              Nie syna narzeczona, dziewczyna tylko dziewczyna szwagra ma podstępne zamiary i nie jest tym, za kogo się podaje.

              > w tym wszytskim ja sie pogubilam i nie zrouzamiałam koncowki - to w koncu nie ż
              > yje i dlaczego ?

              Ignacy Vogel upozorował swoją śmierć i uciekł od upiornej rodzinki (od żony, która zamierzała go zostawić, od dzieci, które żyły na jego koszt i wyciągały pieniądze ) na na jakieś rajskie wyspy. Tam odnalazło go dopiero co poznane rodzeństwo.
              • barbasia1 Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 21:32
                Ignacy Vogel (którego gra Andrzej Zieliński ), syn nieboszczyka, pana profesora Stefana Vogla (Jan Englert) upozorował swoją śmierć ...

            • barbasia1 Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 08.09.15, 21:15
              I dobry Dawid Ogrodnik w roli syna Zenona (vel Zena), geja (charakterystyczny, ale nie przerysowany), który chce założyć z partnerem, Stanisławem biznes, biuro podróży "Podróż do Arnhem", o którym mówiła Mozambique.
              "Podróż do Arnhem", dodam , to nie tylko eutanazja, ale i in vitro oraz palenie trawki, w promocji dla osób towarzyszących. ;)

              I jeszcze jedno, z mediów rodzina dowiaduje się, że w różnych miastach w kraju wysadzane są pomniki! Jakie? Czyje? Widz się tego nie dowiaduje. Trzykrotnie część rozmowy rodziny o kolejnym wysadzonym pomniku, zagłusza ... samolot przelatujący z łoskotem nad domem Voglów.
              Ciekawe o jakie pomniki chodzi? ;)

            • grek.grek Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 09.09.15, 13:05
              dzięki, Mozambique :]
      • nierozpoznawalny2 Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 09.09.15, 09:06
        Cienki ten Machulski...
        Fabuła mało prawdopodobna a szczególnie zakończenie i skok do "miesiąc później" bez sensu, urwane i bezsensowne wątki.
        Słaby, rwany, montaż, widać było brak ciągłości wypowiedzi aktorów (nienaturalne przerwy między wypowiedziami aktorów!). Gra też słaba, nawet Zieliński nie zawsze był w roli. Najlepiej wypadła pani Żona i może jeszcze fałszywa narzeczona (Kasia W.). Rymowanki Pazury wysilone i rzadko zabawne...
        Może oni nagrali ostatnią próbę i nie zdążyli z montażem ostatecznej wersji? ;)
        • barbasia1 Re: Teatr w TVP1 : "Rybka Canero", 20:25 09.09.15, 18:35
          > Fabuła mało prawdopodobna a szczególnie zakończenie i skok do "miesiąc później"
          > bez sensu, urwane i bezsensowne wątki.

          Ale sytuacje przesadzone, czasami nieprawdopodobne zdaje się są wpisane w konwencję farsy? Poprawcie mnie, jeśli się mylę.

          Dzięki za komentarz. :)
    • grek.grek "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20:30 08.09.15, 11:57
      rzecz z 1994 roku. świetnie, że Kultura sięga do przepastnych archiwów publicznej tiwi.

      na dużym ekranie tę historię sfilmowała Agnieszka Holland [w 1995 roku była premiera], a młodego Rimbauda zagrał Leonardo Ci caprio, a bylo to kilka lat przed "Titanicem", który go... wodował na okładki czasopism młodzieżowych i nie tylko.

      tutaj jest wersja teatralna, i tak sobie myślę, że to może być ciekawsza forma przedstawienia całego wątku. z pogłębioną psychologią postaci i samej relacji.

      Krzystof Globisz, bo to Miesiąc z Globiszem, gra oczywiście główną rolę, czyli poete Verlaine'a, który po okresie burzy i naporu osiada w statecznym związku, ma żonę, dziecko i posadę, ale coś go gniecie i uwiera, aż poznaje nastoletniego Arthura Rimbauda [zagra go Bartosz Opania], którego spontan i odrzucający schematy i konwenanse styl bycia przypomni mu samego siebie sprzed lat i będzie katalizatorem... romansu ? relacji duchowej [i nie tylko] ? zaintrygowania [obopólnego ?] ? przyjaźni ? tak czy owak, Verlaine pójdzie za Rimbaudem i postawi na szali całe swoje uporządkowane normalne życie.

      obok ww. - Dominika OStałowska, Joanna Jędryka, reżyserował Michał Kwieciński

      • barbasia1 Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 08.09.15, 20:53
        Brzmi świetnie! Znakomita obsada. Nagrywam, obejrzę później. :)
        • grek.grek Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 09.09.15, 13:09
          doskonale, Barbasiu :]
          niestety, udalo mi się obejrzeć tylko kilka scen, więc - poza względami czysto hedonistycznymi, czyli przyjemnością czytania Twoich opisów, przemysleń i wrażeń - z dodatkową ciekawością zaczekam na Twoją recenzję.

          a może uda się obejrzeć powtórkę gdzieś... może TV Polonia ? oni czasami powtarzają spektakle z Kultury ?
          • barbasia1 Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 09.09.15, 17:49
            Ach Ty , Greku, Ty! Podstępny oraz pochlebczy ! ;}}

            No nie wiem, ja mam tu wiele różnych zaległości . A spektakl długi, zapewne pełen subtelności, niuansów. No i ja długo piszę ...

            Nagrałam spektakl na pendrive. Przesłałabym Ci nagranie mailem, ale zdaje przez naszą gazetową pocztą 2,66 GB nie przejdzie.
            • grek.grek Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 10.09.15, 11:47
              Barbasiu, jestem po prostu szczery :]]

              żaden kłopot :]
              podejrzewam, że teatr scenariuszowo nie odbiega specjalnie od filmu, bo na podstawie tej samej powieści był pisany [ w filmie nawet przez samego pana literata]. zatem, tutaj mniej więcej wiadomo, o co chodzi. ciekaw jestem głównie kreacji aktorskich, scenografii, klimatu, stylu i ozdóbek rozmaitych :]]

              może kiedyś jeszcze będzie okazja :]
              • barbasia1 Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 11.09.15, 22:15
                Dziękuję, Greku. Nie wiem co powiedzieć...


                Tak, racja. Nie obiecuję, ale nie mówię nie ...

                Kiedy oglądałeś film Holland?
                • grek.grek Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 12.09.15, 14:12
                  jesli nie wiesz co powiedzieć, Barbasiu, to znaczy że... nic dodać, nie ująć :]]

                  w porządku :]

                  o, oglądałem bardzo dawno.
                  pamiętam, że dzień później od razu poszedłeś do biblioteki po Rimbauda i w czytelni były już trzy osoby, które też go czytały ;]] film zrobił wrażenie, jak się okazało.
                  • barbasia1 Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 16.09.15, 23:34
                    Dziękuję, Greku. :)

                    > o, oglądałem bardzo dawno.
                    > pamiętam, że dzień później od razu poszedłem do biblioteki po Rimbauda i [...]

                    Ha! Pięknie. :)
                    I sympatia do poety zdaje się do dziś Ci pozostała, prawda!?



                    • grek.grek Re: "Całkowite zaćmienie" teatr w TVP Kultura, 20 17.09.15, 11:53
                      moja przyjemność, Barbasiu :]

                      o, bez dwóch zdań.
                      dopóki Rimbaud jest inspirujący, dopóty wiem że jeszcze jestem młody ;]
    • grek.grek "Amerykanin" - jeszcze raz a'propos 08.09.15, 12:27
      obejrzałem ponownie w Stopklatce i jeszcze bardziej jestem w kontrze do opinii Siostry i Pepsic :]]

      to jest naprawdę ujmujący film.
      intryga stara jak świat : zawodowy killer chce się wycofać z branży. Starzeje się, a podczas ostatniej akcj musiał zabić bliską sobie kobietę. Ma dośc.

      Jego boss aka opiekun umieszcza go we włoskim górskim miasteczku, gdzie wykonuje on ostatnie zadanie : przygotowuje bardzo specjalny karabin, który ma zostać wykorzystany w jakimś dużego kalibru morderstwie na zlecenie. Po odbiór przyjeżdza piękna dziewczyna i spędzają kilka godzin razem,ale jest to relacja bardzo stricte profesjonalna, nawet jesli próby karabinu odbywają się w romantycznym okolicznościach przyrody zielonej nad strumieniem pośród zieleni.

      Pomiędzy dbaniem o forme, piciem kawy w knajpkach i sporządzaniem karabinu Jack poznaje miejscwego księdza i prostytutkę. Z tym pierwszym rozmawia o życiu, a z ta drugą zaczyna go łączyć coś znacznie więcej niż płatny seks.

      Niespodziewanie za Jackiem łazić zaczyna jakiś gośc z bronia, ale udaje mu się go unieszkodliwić. Kto może chcieć go zabic ? Jack sądzi, że to szwedzka mafia, której zaszedł za skórę.

      Po otrzymaniu kasy za karabin, Jack planuje wyjazd. Nie sam, ze swoją włoską przyjaciółką. Tyle że ci co chcą go zabić, są już w miasteczku. Nie zgadlibyście, kto chce go połozyć trupem... ;]

      Tak naprawdę, jest to jednak rzecz drugorzędna, a może w ogole nieważna.

      Najwazniejsza jest uroda i czar biegnącego wolno czasu, piękno i zmysłowośc uliczek, domków i kwietników miasteczka w którym akcja [hehe] się rozgrywa, a także świetna rola George'a Clooneya - jego postać, to człek nieufny, ciągle oglądający się za siebie, wysoce poważny i zamyślony nad przyszłością oraz ciągle pogrązony z refleksjach na temat przeszlości.

      w tle jest sensacja, ale na ekranie prawie wcale jej nie ma, jakiś mały pościg, jakaś stzrelanka, ale bardzo umiejętnie jest to wplecione w ciąg scen pokazujących życie człowieka pozostającego w zawieszeniu, przeszłośc właśnie się domyka, przyszłości jeszcze nie zna. kleci karabin, pije kawę w barze, rozmawia z księdzem, spotyka się z Clarą, spaceruje uliczkami, robi pompki, ogląda się za siebie, dzwoni 2 razy, 2 razy spotyka urodziwą koleżankę po fachu, dla której ten karabin z nabojami wykonuje...

      Corbijn, reżyser, jest na tyle utalentowany, że tak to skomponował i sfotografował, tak poprowadził Clooney'a, że w tym niespiesznym rytmie jest jakaś dusza. ma zmysł doboru lokacji, prowadzenia narracji, zdjęcia są wyborne, a sam koncept, żeby miejscem filmowym uczynić miasteczko jak z "DOn Matteo" - prima sort.

      nie wspominając o tym, że zaangazował wyjątkowo piękne aktorki : chłodną, o skandynawskim typie urody i prezencji Theklę Reuten, która gra Mathildę, tę killerkę od karabinu - w ich wspolnych scenach jest wiele zmysłowości, pod płaszczykiem absolutnie-zawodowej relacji biznesowo-usługowej, oraz Violantę Placido, Clarę - Włoszkę w każdym calu - seksowną, ciepłą i subtelną - w której Jack widzi światelko w tunelu swojego życia [grafomania się kłania, hehe].

      ciekawy jest też ksiądz, grzesznik - ma dziecko z czasów młodości - ale grzesznik mądry i doświadczony, który mówi mu "Grzeszyłem i popełniałem błędy, ale mam radośc i szczęscie z powodu mojej wiary i Boga, a pan, co pan ma w życiu ?". bez dwóch zdań, z początku niechciane, rozmowy z księdzem kształtują sposób myślenia zagubionego Americano.

      jak bedą powtarzali [wczoraj o 1:15, więc tak sobie...] - skaczcie :]]

      • siostra_bronte Re: "Amerykanin" - jeszcze raz a'propos 08.09.15, 13:57
        Pozostaję przy swoim zdaniu: wiało nudą!
        • grek.grek Re: "Amerykanin" - jeszcze raz a'propos 08.09.15, 15:25
          coś czułem, że Cię nie przekonam ;]]
      • pepsic Re: "Amerykanin" - jeszcze raz a'propos 08.09.15, 19:42
        Tyle, że ja oglądałam początek, dając szansę reszcie filmu.

        Proponuje po prostu ignorować Lis Springer Beobachter Erewań, bo szkoda co poniedziałek zajmować się ciągle tymi samymi wybrykami dziennikarskiego żula bez reputacji ~by wsi24
    • siostra_bronte "Najemnik" (1) 08.09.15, 13:06
      Obejrzane na Cinemaxie. Film Alana Bridgesa z 1973 r. Grand Prix w Cannes (później ta nagroda została zastąpiona Złotą Palmą), łącznie ze "Strachem na wróble". Adaptacja powieści L. P. Hartleya. Widziałam ten film dawno temu, ale postanowiłam go sobie przypomnieć.

      Akcja dzieje się tuż po I wojnie. Lady Franklin (Sarah Miles) wychodzi ze szpitala psychiatrycznego. Była tam z powodu załamania nerwowego po śmierci męża, próbowała popełnić samobójstwo. Jej lekarz twierdzi, że jest już gotowa do wyjścia. Potrzebuje kontaktu z ludźmi, to jej pomoże wrócić do pełnego zdrowia. Ale lady Franklin boi się powrotu do normalnego życia.

      Ze szpitala zabiera ją limuzyna, którą wynajęła jej matka. Szoferem jest Ledbetter. Były sierżant, teraz ma własną małą firmę-wynajmuje limuzynę. W czasie podróży lady Franklin z ciekawością ogląda świat za oknem. Z trudem nawiązuje rozmowę z szoferem. Sama mówi, że musi się nauczyć znowu rozmawiać.

      Ale Ledbetter jest przyjazny, chwali ją, że jej dobrze idzie. Zachęcona lady Franklin pyta go czy może usiąść z przodu. Szofer się waha, bo to nie wypada, "każdy ma swoje miejsce", ale godzi się. Lady Franklin prosi go też, żeby przestał ją nazywać. "jaśnie pani", ale szofer nie może się odzwyczaić i kończy tak każde swoje zdanie, budzą wesołość jej wesołość :)

      Lady Franklin pyta go o rodzinę. Szofer opowiada, że ma żonę i dwoje dzieci. Lady Franklin jest zaciekawiona, wypytuje zwłaszcza o dzieci. Sama ich nie ma.

      Przyjeżdżają do domu matki lady Franklin. Kobieta niezbyt delikatnie daje jej do zrozumienia, że musi się "postarać", że nie może wiecznie żyć w żałobie. Powinna pojechać z nią do Paryża, poznać nowych ludzi. Lady Franklin nieporadnie próbuje się bronić, płacze. Widać, że stosunki między nimi są napięte.

      Lady Franklin często wynajmuje Ledbettera, żeby ją woził. Z czasem nawiązuje się między nimi coś na kształt sympatii. Lady Franklin zabiera go nawet na piknik. Ale Ledbetter doskonale zna swoje miejsce i nie pozwala sobie na żadną poufałość. Postanawia wrócić do swojej posiadłości, z którą łączyły ją złe wspomnienia. Matka protestuje, ale lady Franklin stawia na swoim.

      W przeprowadzce pomaga Ledbetter. Potrafi też naprawić awarię elektryczności, co budzi u niej podziw: "Dużo pan potrafi". Ledbetter faktycznie jest rozsądnym, stąpającym mocno po ziemi człowiekiem. "Potrafię o siebie zadbać" odpowiada.

      Lady Franklin czuje się coraz lepiej. Pewnego razu dowiaduje się, że szofer w wolnych chwilach uczy młodych chłopców w klubie bokserskim. Postanawia udzielić się społecznie i ufundować puchar dla zwycięzcy turnieju.

      W czasie turnieju lady Franklin prosi Ledbettera, żeby usiadł obok niej, bo czuje się niepewnie. To jej pierwsze publiczne wyjście od czasu powrotu ze szpitala. W czasie ostatniej walki Ledbetter wchodzi na ring, żeby sędziować walkę. W tym czasie na salę przychodzi spóźniony kpt. Cantrip (Peter Egan), który zasiedział się u swojej kochanki, Connie. Kapitan należy do komitetu, który wspiera klub finansowo. Siada na miejscu obok lady Franklin. Kiedy Ledbetter to widzi nie może ukryć irytacji.

      Kpt. Cantrip zna lady Franklin, przyjaźnił się z jej mężem. Po zakończeniu turnieju oboje idą do restauracji na kolację. Ledbetter czeka z limuzyną na zewnątrz. Widzi ich przez okno i z pewnością zaczyna odczuwać zazdrość.

      Para wychodzi z restauracji. Oboje są zadowoleni z udanego wieczoru. Ale kiedy Lady Cantrip pyta go o wojnę, jest przygnębiony i z trudem odpowiada. Widać, że przeżył koszmar.

      Po tym wieczorze Ledbetter długo nie dostaje zleceń od lady Franklin. Kiedy wreszcie dzwoni telefon z posiadłości to gospodyni. Ledbetter jest wściekły. "Dwa tygodnie nie dzwoni, a teraz daje mi zlecenie przez gosposię!" krzyczy, nie zważając na obecność swojego mechanika.

      Szofer przyjeżdża ze sprawunkami. Od służącej dowiaduje się, że lady Franklin zaczęła przyjmować gości, w ogóle czuje się coraz lepiej. Oczywiście stałym bywalcem jest kpt. Cantrip. Ledbetter spotyka lady Franklin. Ta cieszy się, że go widzi. Ostatnio była bardzo zajęta. Wypytuje go co u niego słychać. Ledbetter ma kłopoty, ale nie chce jej w to angażować. Ale lady Franklin mówi mu, że kiedyś bardzo jej pomógł, teraz ona chce pomóc jemu. Szofer przyznaje, że jest na krawędzi bankructwa. Lady Franklin jest przejęta i od razu wypisuje czek. Ledbetter nie chce go przyjąć i długo się broni. Ale lady Franklin nalega. W końcu szofer się zgadza, ale traktuje to jako pożyczkę.

      Czek budzi zdumienie u mechanika. Bez owijania w bawełnę mówi co o tym myśli: "Te damy potrzebują prawdziwych mężczyzn. Ci arystokraci to nieudacznicy albo pederaści. 400 funtów za prowadzenie auta? Akurat!". Ledbetter spuszcza mu łomot.

      Tymczasem lady Franklin spotyka się coraz częściej z kapitanem. Po jednej z kolacji żegnają się pocałunkiem. Kapitan zostaje odwieziony przez Ledbettera na jakieś polityczne spotkanie. Kapitan ma zamiar startować do parlamentu. Po spotkaniu do limuzyny Ledbettera wsiada jakaś kobieta. To Connie, kochanka kapitana. Pyta czy to samochód kapitana. Ledbetter jest zaskoczony. Wkrótce wsiada kapitan. Jest wyraźnie niezadowolony, kiedy ją widzi. Connie sprawiała wrażenie, że traktuje ten związek na luzie, ale coś się chyba zmieniło. Robi mu wyrzuty, że ją zaniedbuje. Kapitan stara się ją uspokoić. Po dotarciu pod jej dom odprowadza ją. Szofer obserwuje, że jak rozmawiają, a kapitan ją obejmuje. Już nie ma wątpliwości kim jest ta kobieta dla kapitana...




      • siostra_bronte "Najemnik" (2) 08.09.15, 13:48
        Szofer po tych rewelacjach nie wie co robić. Próbuje napisać list do lady Franklin, ale drze kolejne wersje. W końcu pod pretekstem, że musi skorzystać z telefonu, bo zepsuł mu się samochód udaje się do jej posiadłości. Stoi przed jej pokojem, kiedy rozmawia przez telefon z kapitanem. Ale gosposia go zauważa i pyta w czym my pomóc. Spłoszony szofer rezygnuje i wychodzi.

        Ale nadarza się okazja. Lady Franklin wynajmuje go do podróży do przyjaciółki. Kiedy wracają jest już późno. Lady Franklin zasypia na ramieniu szofera. Ten obserwuje ją z zachwytem. Nigdy jeszcze nie był tak blisko...

        Nagle samochód hamuje przez przejazdem kolejowym. Lady Franklin budzi się i jest trochę zakłopotana tą sytuacją. Ledsbetter nie może się powstrzymać i mówi jej, że jest piękna. A potem idzie na całość. "Nie jestem tylko szoferem, a pani tylko lady Franklin! Jestem mężczyzną, a pani kobietą!". Lady Franklin potakuje, ale nie wie o co mu chodzi. W końcu szofer wyznaje, że ją kocha i zaczyna namiętnie całować. Lady Franklin broni się, ale Ledsbetter nic sobie z tego nie robi. W końcu kobieta się wyrywa, a szofer przytomnieje.

        Lady Franklin nie potrafi wykrztusić słowa. Ledbetter mówi: "Pani mnie nie kocha". Lady Franklin odpowiada: "nie wiem co to miłość" i wysiada z auta, żeby dojść do siebie. Po chwili wraca. Przygnębiony Ledsbetter mówi: "Zrobiłem z siebie głupca. Z pewnością moje usługi nie będą już pani potrzebne". Lady Franklin przytakuje i prosi, żeby zawiózł ją do domu.

        Ledbetter wie, że wszystko zepsuł. Idzie do dziewczyny, która od dawna próbowała go uwieść. Ale nie może zapomnieć o tym co się stało. Pijany jedzie do domu lady Franklin. Z hałasem parkuje. W środku lady i kapitan tańczą przy muzyce. Kapitan wpuszcza go do domu.

        Szofer prosto z mostu informuje, że kapitan ją oszukuje. "Ma kochankę, którą obsługuje dzień i noc!" krzyczy. Lady Franklin stoi jak wmurowana. "Nie rozumiesz, że on potrzebuje tylko twoich pieniędzy?". Potem zaczyna się szamotać z kapitanem i wygarnia co myśli: "Damy i dżentelmeni! Robi mi się niedobrze na wasz widok!"

        W końcu lady Franklin mówi słabym głosem: "Proszę wyjść. Zaręczyłam się z kapitanem". Ledbetter truchleje. Na odchodnym mówi:" Dostaniesz to na co zasłużyłaś". Lady Franklin daje kapitanowi drinka, oboje siadają przed kominkiem i patrzą przed siebie pustym wzrokiem.

        A Ledbetter, pijany, jedzie swoją limuzyną, śpiewając tradycyjną pieśń "Rule Britannia", co brzmi nader symbolicznie. Dociera do jakichś budynków i wali samochodem w mur, raz za razem, a my słyszymy pijackie "God save the queen"...Koniec.

        Pięknie sfilmowana, pełna emocji historia. Świetne są zwłaszcza te sceny wspólnych przejażdżek, kiedy widzimy odbicie lady Franklin w szybie oddzielającą ją od szofera, albo w jego lusterku. Oczywiście jest tu temat klasowości angielskiego społeczeństwa. To nie jest powiedziane wprost, ale lady Franklin być może była jednak zakochana w szoferze (jest taki moment kiedy patrzy na niego, zakasującego rękawy, żeby naprawić elektrykę; jej oczy! ta scena jest w trailerze), ale nawet nie dopuszcza do siebie takiej myśli.

        W czasie przejażdżek lady Franklin obserwuje świat i widzimy biedaków, obdarte dzieci, w sumie przygnębiający obraz sytuacji społecznej.

        Ciekawy jest wątek traumy jaką spowodowała wojna u kapitana, ale także szofera, tyle że obaj inaczej sobie z nią radzą.

        Wspaniałe role Sarah Miles i Roberta Shawa!

        Trailer:

        www.youtube.com/watch?v=oOjXUWLIIEU
        • siostra_bronte Re: "Najemnik" (2) 08.09.15, 13:56
          A, zapomniałam napisać, że w czasie niefortunnej sytuacji w limuzynie szofer przyznaje się, że wcale nie ma żony i dzieci. Nie chciał, żeby wiedziała, że jest samotny, a rozmowami o rodzinie chciał wzbudzić jej zainteresowanie.
          • grek.grek Re: "Najemnik" (2) 08.09.15, 15:28
            dzięki, Siostro :]

            dziś nie zdołam skomentować, zaraz muszę wyjśc i... nie wiem kiedy wrócę ;], ale już się cieszę na lekturę Twojej opowieści, jak zawsze !

            PS : probowałem w niedzielę odpalić "Pół żartem..." i jak na złość strona pokazywała mi komunikat, że z powodu przepełnienia nie mogę obejrzeć. ale... co się odwlecze, to nie uciecze :]]

            udanego dnia, Siostro i Czcigodni :]

            PS : ale się zaciągneło, na deszcz chyba. jesień czy co ? :]
            • siostra_bronte Re: "Najemnik" (2) 08.09.15, 15:38
              Miło mi :)

              Co do "Pół żartem..." to widzę, że potraktowałeś sprawę poważnie. I słusznie, bo nie odpuszczę :)

              Wzajemnie!

              U mnie lało jak z cebra, a w oddali nawet grzmiało.
              • grek.grek Re: "Najemnik" (2) 09.09.15, 13:00
                :]

                mam nadzieję, że mnie przypilnujesz :]]
                będę próbował, od października bedę miał czas codziennie, a na razie
                pozostaje mi... atakowanie strony w wybrane dni.

                u mnie lało wieczorem, gdzieś po 20:00, na szczęście krotko.
                zimno się zrobiło jak, a chmurzy się właściwie cały czas.

                i w takich własnie okresach słońce i ciepło staje się towarem jakże pożądanym, nieprawdaż ? :"]]
                • siostra_bronte Re: "Najemnik" (2) 09.09.15, 19:09
                  Bez obaw, przypilnuję na pewno :)

                  Dzisiaj na szczęście słonecznie i bez deszczu.
          • siostra_bronte Re: "Najemnik" (2) 08.09.15, 19:22
            Jeszcze jedna uwaga. Ten film ma tak sugestywny klimat, że pozostaje w pamięci nawet po wielu latach.
        • grek.grek Re: "Najemnik" (2) 09.09.15, 12:52
          świetna opowieśc, Siostro :]
          dzięki.

          melodramat...społeczny ?

          kluczowa wydaje się, jak zaznaczyłas, kwestia róznic klasowych między Lady i jej szoferem. chociaż nie ma - jesli dobrze zrozumiałem - jednoznacznego rozstrzygnięcia, czy niepowodzenie Ledsbettera bierze się właśnie z tego.

          on jednak próbuje coś z tym zrobić, aczkolwiek na przeszkodzie staje pewien brak manier, porywczość, którymi wyraźnie sobie szkodzi. może gdyby miał więcej ogłady...

          Lady zaręcza się z kapitanem, co wydaje się być logiczną konsekwencją podobieństwa ich pochodzenia i statusu społecznego. Ledsbetter odczytuje to własnie jako swoją porażkę w starciu z klasowymi uprzedzeniami. tylko czy tutaj głównej roli nie odgrywa jego KOMPLEKS niższości ? mógłby przecież starać się o Lady, tak czy owak.

          jej uczucia zdają się być niewiadomą ? trudno je przejrzeć, tym bardziej że przecież niedawno przeszła leczenie, na pewno nie jest jeszcze w optimum formy, może uległa raczej manierom kapitana, a nie jego jego pozycji społecznej ?

          Ledsebtter nie analizuje syttuacji, tylko pozwala sobie na wybuch frustracji i UZNAJE swoją porażkę. może to najlepiej opisuje jego stan świadomości ? poddaje się, a potem zachowuje jak typowy przegrany i nie pozostawia sobie juz żadnych szans.

          na ile decydują jego kompleksy [reakcja na nieprzystojne uwagi kolegi, opisujące przy okazji jego niższą pozycję w stosunku do Lady, może być albo dowodem własnej niskiej samooceny albo obroną honoru Lady, ale kolega trafił w jakiś czuły punkt i to daleko od sensu samego w sobie jego wypowiedzi], a na ile to Lady wybiera innego, bo jest niewolnicą konwenansu ?

          Ledsbetter próbuje unieważnić, zmazać podziały, 'Ja jestem mężczyzną, a pani kobietą", ustanowić zdrowe zasady, ale możliwe że robi to zbyt agresywnie, niespodziewanie. możliwe że wten sposób zamiast je wymazać - intensyfikuje podział, bo czyż takie zachowania nie są - w oczach Lady ? - przynależne do kanonu klasy niższej ?

          jakkolwiek by nie było, ta linia podziału jest dośc solidnie zarysowana.
          pani Franklin przyjmuje gości, ma dom i pieniądze, a Ledsbetter jest JEDNAK tylko przyjacielem, może nawet złotą rączką, pomocnikiem, kolegą, powiernikiem, ale czuje sie, że nic więcej między nimi nie może się wydarzyć. i wydaje sie, ze oni to też wiedzą. może dlatego ta próba Ledsbettera jest taka nieporadna, taka rozpaczliwa w sumie. bo on przegrał zanim zaczął się mecz. Przegrał nie z chłodem Lady, ale z własnymi kompleksami i wbitą w głowę świadomością, że jest gorszy i nie dla niej. gdyby tak było, miałoby to w sobie duży ładunek smutku.

          Może w powieści jest to dokładniej wyjaśnione, ale film ma tę zaletę, ze mozna interpretować motywacje i uczucia bohaterów, prawda ?

          aktorzy świetnie są dobrani, jak zauważyłaś.
          Robert Shaw ma taką robotniczą fizjonomię, z kolei Sarah Miles jest doskonale wystylizowana, delikatna uroda. świetny casting :]

          znakomita opowieść :]
          dzięki, Siostro, raz jeszcze.

          i ponownie brawa dla Cinemaxu za to, ze dostarcza Ci inspiracji :]

          • siostra_bronte Re: "Najemnik" (2) 09.09.15, 13:33
            Dzięki, Greku :)

            O, to dobre określenie.

            Ledbetter długo nie podejmuje żadnych działań. Nie pozwala sobie na żadną poufałość, już na początku mówi, że "każdy ma swoje miejsce". Wydaje się, że akceptuje taki porządek rzeczy.

            Ale kiedy widzi, że Lady wymyka mu się, bo pojawił się kapitan, traci głowę. Zdecydowanie, jest nieporadny i po prostu wystrasza Lady. Może gdyby to zrobił w inny sposób, miałby jakieś szanse?

            To prawda, uczucia Lady nie są określone, możemy się ich tylko domyślać. Mam wrażenie, że może gdyby kapitan się nie pojawił coś by mogło z tego być. Ale w starciu z nim Ledbetter był bez szans. Jak słusznie zauważyłeś, Lady wciąż była w nie najlepszej formie, wikłanie się w mezalians w takim momencie byłoby stanowczo ponad jej siły.

            Ciekawe jest to, że po ataku uczuć Ledbettera Lady mówi, że nie wie co znaczy miłość. To może oznaczać, że nie kocha kapitana i wiąże się z nim wyłącznie z konwenansu.

            Jeszcze raz dzięki :)
            • grek.grek Re: "Najemnik" (2) 10.09.15, 11:52
              :]]

              yes, uczucie pcha go do próby złamania niepisanych zasad.

              właśnie : gdyby Lady była sama, to on by akceptował taki stan rzeczy,
              cały ten "ład". dopiero kiedy zjawia się kapitan, Ledsbetter zmienia nastawienie.
              może wtedy dopiero dociera do niego, co naprawdę do niej czuje.

              mam takie samo wrażenie.
              Ledsbetter jest wzruszajacy w tej swojej szarży, ale jednocześnie zupełnie
              niepoprawny i wprawia ją w konfuzję, przedstawia się jako nieodrodny syn swojego
              środowiska. ona nie widzi w tym uczuciowego porywu, ale nieokrzesanie.
              tak mi się wydaje przynajmniej. gdyby zrobił na niej inne wrażenie, zapewne
              nie padłaby w ramiona kapitana.

              chociaż.. może z kapitanem łączy ją nie tyle miłośc, co podobieństwo reakcji na
              życiowe traumy, a zatem wspólnota charakterów ?
              Ledsbetter być moze przekłada to na język klasowych zależności, bo to jego kompleks ?

              cała przyjemnośc po mojej stronie, Siostro :]
    • siostra_bronte "Układ" 09.09.15, 11:29
      W Ale kino o 20.10. Norweski serial sensacyjny, pierwowzór nowego serialu HBO "Pakt" z Dorocińskim. Może ktoś będzie oglądał oba?
      • barbasia1 Re: "Układ" 09.09.15, 19:01
        siostra_bronte napisał(a):

        > W Ale kino o 20.10. Norweski serial sensacyjny,

        No proszę, jakie ciekawe rzeczy na Ale kino w sezonie jesiennym!
        • siostra_bronte Re: "Układ" 10.09.15, 16:39
          Niezły, chociaż trochę przegadany. Na razie tyle :)
          • barbasia1 Re: "Układ" 11.09.15, 23:31
            A dwa słowa na temat fabuły możesz , Bronte, napisać?
            Norweskie produkcje słabo znamy.
    • grek.grek "Luther" w Stopklatce [1 & 2 odcinek] 10.09.15, 12:07
      dacie wiarę ? :]]

      "LUther" o 20:00 w polskiej tiwi ogólnodostępnej, wow ;]

      doskonały serial !
      opisywałem oba sezony [kiedy w ub roku leciał w CTv], odcinek po odcinku, ale tak jakoś chyba średnio Was wciągnąłem ;]; za to teraz jest szansa obejrzeć osobiście i złapać atmosferę, na co Was namawiam z pełną odpowiedzialnością.

      surowe londyńskie uliczki, ponura angielska pogoda, chłód kamienic, twarze z ulicy, kryminalne sprawy w kolorze smoliście czarnym, doskonały Idris Elba w roli głównej, a już w pierwszym odcinku od razu pojawia się Ruth Wilson, która jest po prostu rewelacyjna w roli jeszcze bardziej zjawiskowej Alice Morgan.

      znakomita rzecz, nie do przegapienia.
      • siostra_bronte Re: "Luther" w Stopklatce [1 & 2 odcinek] 10.09.15, 16:38
        Też zauważyłam. Widziałam kiedyś parę odcinków, bodajże w Ale kino, ale jakoś mnie nie wciągnął.
        • grek.grek Re: "Luther" w Stopklatce [1 & 2 odcinek] 11.09.15, 12:19
          nie spróbujesz ponownie ? :}
      • barbasia1 Re: "Luther" w Stopklatce [1 & 2 odcinek] 10.09.15, 21:44
        Rzuciłam okiem na kawałek 1. odcinka. Fajny ten Idris Elba. :)

        Szkoda, że w czwartki, i to po dwa odcinki, drugi odcinek nakłada się na "Prokuratora". Wszytsko naraz.
        • grek.grek Re: "Luther" w Stopklatce [1 & 2 odcinek] 11.09.15, 12:45
          :]

          a jak Ci się podobała... całośc serialu, Barbasiu :]

          a Alice Morgan ? :]
    • grek.grek Wenecja 2015 odc 5 10.09.15, 13:37
      ponoć "11 minut" Skolimowskiego zrobiło bardzo dobre wrażenie, aczkolwiek chyba nie w konkursie głownym, ale w której z pomniejszych sekcji.

      www.filmweb.pl/article/WENECJA+2015%3A+Spotkania-z-mistrzami-113358
      [u dołu poprzednia relacja]


      film.onet.pl/wenecja-2015-rownosc-i-anomalia-relacja/nrvmz
      film.onet.pl/wenecja-2015-167-jezykow-i-janis-joplin-relacja-i-zdjecia/2j2ne9

      www.rp.pl/artykul/9131,1228718--11-minut--Skolimowskiego-zachwycilo-Wenecje.html
      www.rp.pl/artykul/9146,1228829-Wenecja-2015--Swiat--milosc-i-seks-wedlug-Kaufmana.html
      i jeszcze dwa linki do wcześniejszych relacji :
      www.rp.pl/artykul/9146,1227801-Wenecja--Swiat-wyprany-z-uczuc.html
      www.rp.pl/artykul/9146,1227497-Wenecja-2015--To-jest-dziennikarstwo-.html
      • grek.grek Re: Wenecja 2015 odc 5 10.09.15, 14:13
        a jednak "11 minut" to konkursowy film, jak tu mówią :], co sugeruje że jest szansa na wyróznienie. pięknie by było dla Jerzego Skolimowskiego na 80-tkę :} ;

        film.onet.pl/wenecja-2015-polska-bez-kompleksow-relacja-i-zdjecia/qgtpsf
        film.onet.pl/uroczysta-premiera-11-minut-w-wenecjilfhxy5
        • angazetka Re: Wenecja 2015 odc 5 10.09.15, 16:55
          W konkursie głównym, a jakże, ale jak się poczyta recenzje na zagranicznych portalach, to szału ni ma. Odrobinę pompujemy polski balonik ;)
          • barbasia1 Re: Wenecja 2015 odc 5 10.09.15, 21:51
            Łukasz Muszyński z filmwebu też krytycznie pisze o "11 minutach.
          • grek.grek Re: Wenecja 2015 odc 5 11.09.15, 12:25
            Angazetko, Barbasiu - trochę mnie przywróciłyście do przytomności ;]]
            chwała krytykom, same dobre noty byłyby mało wiarygodne :]
    • siostra_bronte TVP Kultura na jesień 10.09.15, 16:49
      Kultura przedstawiła zapowiedzi programowe. Filmowo:

      W nowym, sobotnim popołudniowym paśmie "Musicale" stacja pokaże klasykę: "Hair" Formana, "Skrzypka na dachu" i "Jesus Christ Superstar" Jewisona, "Słodką Charity" Fosse'a, "New York, New York" Scorsesego czy "West Side Story" Robbinsa i Wise'a.

      Nowością są też pokazywane w soboty późnym wieczorem "Filmy dla dorosłych". Na liście tytułów zapowiadanych jako odważne m.in. "Wstyd" McQueena z uzależnionym od seksu Michaelem Fassbenderem, "Sponsoring" Szumowskiej z Juliette Binoche w roli naiwnej dziennikarki, no i świetna trylogia "Raj" Ulricha Seidla, m.in. o europejskich seksturystkach w Afryce.

      W piątkowym "Wieczorze kinomana" z wprowadzeniem Michała Chacińskiego i jego gościa awizowane są dzieła Bergmana, Felliniego, Kubricka, Melville'a i Anga Lee. Wieczorny niedzielny cykl "Zakochani w filmie" pokaże naturalnie "Zakochanych w Rzymie" Allena, ale miejsce w nim znajdą nie tylko komedie. Na uwagę zasługują z pewnością "W imię..." Szumowskiej, "Miłość" Hanekego czy "Dziewczyna z szafy" Bodo Koxa.


      Widzę powtórki (kilka musicali, "Sponsoring"). Nie widziałam żadnej części trylogii Seidla, ale te filmy też już się gdzieś przewijały. Najbardziej interesuje mnie "Wieczór kinomana" bo to klasyka.
      • siostra_bronte Re: TVP Kultura na jesień 10.09.15, 16:53
        Tutaj cały artykuł:

        wyborcza.pl/1,75475,18743465,tvp-kultura-jesienia-konkurs-chopinowski-trylogia-raj-seidla.html
      • grek.grek Re: TVP Kultura na jesień 11.09.15, 12:23
        dzięki, Siostro :]

        "WStyd" ma być w Kocham Kino za tydzień, więc w Kulturze będzie chyba powtórkowo :]
        "SPonsoring", to powtórka.
        trylogia Seidla w całości była w Kocham Kino i omawialiśmy ją bardzo dokładnie :]
        powtórki...

        dzieła mistrzów, z komentarzami, również będą w częsci - jak sądzę - powtórkami, bo były przeglądy filmów Bergmana i Felliniego.

        może czekają nas przeglądy Kubricka, Anga Lee i Melville'a ? to by brzmiało doskonale :]

        "W imię...", "Miłośc" i "Dziewczyna z szafy" - nowości.

        tak więc, wg mnie : jest nieźle, a może zdarzą się jeszcze niepodzianki i będzie bardzo dobrze ? hehe.

        • siostra_bronte Re: TVP Kultura na jesień 11.09.15, 16:27
          No właśnie, sporo tych powtórek. Fellini faktycznie był (chyba, że pokażą jakieś inne filmy, np. "Amarcord"), ale Bergmana nie było!
          • grek.grek Re: TVP Kultura na jesień 12.09.15, 14:07
            był Bergman, Siostro :]

            powinny być tego dowody w archiwum :]
            pamiętam "Siódmą pieczęć", "Personę", "MIlczenie" i "Tam gdzie rosną poziomki".

            ale... może wyświetlą te mniej eksponowane filmy z jego kolekcji ?
            • siostra_bronte Re: TVP Kultura na jesień 12.09.15, 14:27
              No tak, Bergman był, ale parę lat temu, a mnie chodziło o ostatni okres. I faktycznie, teraz pokazano inne tytuły, sprawdziłam, że za tydzień będzie "Jajo węża" i na tym koniec.
    • angazetka Recenzje kinowe 10.09.15, 17:00
      Wiem, że paskudniście zaniedbałam donosy kinowe w wakacje, ale jesień obudziła mnie na nowo. W tym tygodniu byłam na "Love" i "Karbali" - czy ktoś jest zainteresowan moją skromną opinią?
      • siostra_bronte Re: Recenzje kinowe 10.09.15, 17:24
        Ja! I pozostali forumowicze na pewno też :)
        • barbasia1 Re: Recenzje kinowe 10.09.15, 21:53
          siostra_bronte napisał(a):

          > Ja! I pozostali forumowicze na pewno też :)

          Tak. Wszyscy!
          Obowiązkowo! :)

      • grek.grek Re: Recenzje kinowe 11.09.15, 12:47
        YES :]]
      • barbasia1 Re: Recenzje kinowe 11.09.15, 23:27
        Recenzje prasowe "Karbali" są wyśmienite, powiem tylko.
    • grek.grek "Prokurator" 2 odcinek 11.09.15, 12:18
      jak oceniacie ?

      wg mnie : dobry twist z tym seksem/duszeniem, świetny dialog ze strony pani patolog [Magdalena Cielecka wchodzi na minutę i kradnie cały odcinek dla siebie], ale całośc ciągle zalatuje "tefałenem", a niekiedy nawet W-11, zwłaszcza w sferze dialogów i prowadzenia śledztwa - np. ciągłe uiżywanie zwrotu "denatka" brzmiało jak z jakichś podręczników, a nie z życia; o tym,że to jednak nie W-11 decydują aktorzy; poszczególne rozmowy w podejrzanymi, świadkami, z gościem od pobierania śladów - mogłyby mieć jakąś temperature, styl, słownictwo inne, sa to idealne okazje do zdobywania punktów, kreowania atmosfery.

      wskoczyłem w trakcie 2 odcinka LUthera, i po odcinku 1-szym, i róznice mocno rzucały się po oczach :] choćby te motywy muzyczne z Luthera, wejściowy i potem ten w trakcie - takie niepokojący : szkoda, że polskie kryminały made in TVP nie wykorzystują okazji, by podbić bębenek w ten sposób.

      postaci nadal papierowe, takie mam wrażenie.

      no i to skrupulatne wyjaśnienie całego łańcucha przyczynowo-skutkowego, które następuje na samym końcu. czy to potrzebne oraz niezbędne ? Trochę wygląda to jakby scenarzyści i reżyser nie ufali inteligencji widza, wszak już zdązyli dokładnie wszystko wcześniej narysować i wyjaśnić. po co jeszcze to dodatkowe podsumowanie ?

      trochę chwyt z "Psychozy", ale tam miało to głębszy sens, bo zmierzało do wyjasnienia złozoności psychiki bohatera, no i lekarz wyjaśniał policjantom. tutaj sprawa jest dośc prosta[twist dobry, podkreslam :)], więc cały zabieg wygląda mało szczęsliwie i dośc nieudolnie, jesli w istocie miał być naśladownictwem od najlepszych.

      co sądzicie ?
      • siostra_bronte Re: "Prokurator" 2 odcinek 11.09.15, 16:29
        Wstyd się przyznać...Zapomniałam obejrzeć :)
        • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 12.09.15, 14:08
          yikes ! ;]

          powiedzmy,że wiele nie straciłaś, a w rysie charakterologicznym postaci głównych niewiele się zmieniło.
        • pepsic Re: "Prokurator" 2 odcinek 14.09.15, 18:10
          No właśnie, nikt nie przypomniał, a nudziłam się, jak mops:( Za to o "Małym Quinquin'ie" nie zapomniałam. Wprawdzie dużo stracił na impecie, ale nadal mnie pociąga:)

      • barbasia1 Re: "Prokurator" 2 odcinek 11.09.15, 23:25
        Trochę lepszy odcinek.

        > wg mnie : dobry twist z tym seksem/duszeniem, świetny dialog ze strony pani pat
        > olog [Magdalena Cielecka wchodzi na minutę i kradnie cały odcinek dla siebie],

        Tak. Pani patolog mi się podoba od początku.

        > ale całośc ciągle zalatuje "tefałenem" [...]

        Ze smutkiem muszę się zgodzić.

        > no i to skrupulatne wyjaśnienie całego łańcucha przyczynowo-skutkowego, które n
        > astępuje na samym końcu. czy to potrzebne oraz niezbędne ? [...]

        Zgadzam się, te dokładne wyjaśnienia na końcu są zupełnie niepotrzebne. Tym bardziej, że sprawy zabójstw nie są specjalnie zawiklane, a przebieg śledztwa i kolejne odkrycia podawane są klarownie.

        Wracając do Kielaka, typ psa na baby, faceta przedmiotowo traktującego kobiety. Przypomina mi Borewicza (pamiętasz Greku, dopominałeś się jakiś czas temu tu o bohatera kryminalnego filmu w typie Borewicza!? W każdym razie ja pamiętam, żeś to sugerował.). Przy czym Borewicz z wdziękiem uwodził kolejne piękne i nierzadko inteligentne kobiety, więc łatwo wybaczało mu się tę słabość / generalnie nie znoszę tego typu mężczyzn ;)/, czego nie można powiedzieć o Kielaku.


        • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 12.09.15, 14:19
          yes.

          pani patolog, jej postać, dowodzi że lepsze dobre 3 linijki tekstu niż 33 sredniego ;]

          właśnie.
          gdyby komplikowali coś, tworzyli złozone figury, wtedy taki "plot" by się przydał na końcu, bo a nuż ktoś się zagapił. a tutaj : kawa na ławę, a potem jeszcze raz, dla pewności.

          Borewiczowi za łatwo przychodziły te zdobycze, tak mi się wydaje ;]
          ofk, zgadzam się z Tobą, Barbasiu, że Kielak to inna liga, a nie pomaga mu także to, że
          musi być jaskrawą antytezą Procha, więc nie ma szans na to by się poprawić. scenarzyści go załatwili :]

          aczkolwiek, wydaje mi sie, że KIelak to taki bardziej poczciwy macho, niż macho siermiężny :]
          • barbasia1 Re: "Prokurator" 2 odcinek 12.09.15, 16:20
            > pani patolog, jej postać, dowodzi że lepsze dobre 3 linijki tekstu niż 33 średniego ;]

            Hehe, racja. :)

            > Borewiczowi za łatwo przychodziły te zdobycze, tak mi się wydaje ;]

            Nie uważam tak.
            Ale zdaje się nie wszystkie piękne panie dawały się uwieść Borewiczowi. A czasem tylko na flircie się kończyło. :)



            > ofk, zgadzam się z Tobą, Barbasiu, że Kielak to inna liga, a nie pomaga mu takż
            > e to, że musi być jaskrawą antytezą Procha, więc nie ma szans na to by się poprawić. sce
            > narzyści go załatwili :]
            Tak, masz rację.

            > aczkolwiek, wydaje mi sie, że KIelak to taki bardziej poczciwy macho, niż macho
            > siermiężny :]

            Oczywiście. Jedna z głównych postaci nie może nie dać się lubić widzom.


            • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 12.09.15, 17:53
              możliwe, że własnie tak było :]
              poza tym, jako milicjant był człowiekiem wpływowym i umiał wiele rzeczy załawic, np. anulowanie dowodów winy w jakimśprzestepstwie, a wiele z tych pań miało coś na koncie ;] tyle, że Borewicz był nieprzekupny, heh.

              yes.
              cały czas jednak mam wrażenie, ze postać Kielaka istnieje przede wszystkim jako partnerska dla Procha, który to jest bohaterem głównym. dlatego Kielak musi się od niego maksymalnie odróżniać, a zarazem być na tyle przystepnym i w sumie porządnym, żeby ich przyjaźń nie wygląda podejrzanie. to ogranicza trochę środki wyrazu jakimi ta postać się posługuje. może i dlatego pan aktor Zieliński nie czuje się najlepiej w tym kostiumie ?

              trochę mi wyszła analiza" jak z czytanki ;]
              • barbasia1 Re: "Prokurator" 2 odcinek 16.09.15, 23:55
                grek.grek napisał:

                > możliwe, że własnie tak było :]
                > poza tym, jako milicjant był człowiekiem wpływowym i umiał wiele rzeczy załawic
                > , np. anulowanie dowodów winy w jakimśprzestepstwie, a wiele z tych pań miało c
                > oś na koncie ;] tyle, że Borewicz był nieprzekupny, heh.

                Prawda. :)

                > cały czas jednak mam wrażenie, ze postać Kielaka istnieje przede wszystkim jako
                > partnerska dla Procha, który to jest bohaterem głównym.

                Tak. Para policjantów oparta jest zresztą na zgranym w kryminałach schemacie: mistrz i uczeń.

                > trochę mi wyszła analiza" jak z czytanki ;]

                Bardzo dobra analiza.
                • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 17.09.15, 11:58
                  yes, Barbasiu.

                  jednocześnie ta relacja, uczeń-mistrz, jest wsparta relacją kolezeńską.

                  inna rzecz, że... no kto by wpadł na to, zeby posępny i łamiący prawo komisarz miał zażyłą relację [balansującą pięknie między zmysłem, a umysłem i czystym zaintrygowaniem obustronnym] z morderczynią rodziców, której nie potrafił udowodnić winy ? :]

                  czy to by przeszło w polskiej telewizji ?
                  coś mi się zdaje, że nie dziś, nie jutro, ani nawet za 15 lat.

                  a w BBC się udało :]
      • maniaczytania Re: "Prokurator" 2 odcinek 12.09.15, 22:15
        pean Miłoszewski prosił, żeby z oceną serialu poczekać do drugiego epizodu ;) Cóż, dla mnie drugi był jeszcze słabszy od pierwszego. Ogólnie wiało nudą, łopatologia dramatyczna. I nawet koperty tajemnicze ze zdjęciami w szafie Procha nie wzbudzają we mnie większego zainteresowania. Siostro - rzeczywiście nie masz czego żałować ;)
        Na plus tym razem Cielecka - świetna była ta scena w prosektorium.



        I tak będę to dalej oglądać ;)
        • bene_gesserit Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 12:44
          maniaczytania napisała:

          > pean Miłoszewski prosił, żeby z oceną serialu poczekać do drugiego epizodu ;) C
          > óż, dla mnie drugi był jeszcze słabszy od pierwszego. Ogólnie wiało nudą, łopat
          > ologia dramatyczna. I nawet koperty tajemnicze ze zdjęciami w szafie Procha nie
          > wzbudzają we mnie większego zainteresowania. Siostro - rzeczywiście nie masz c
          > zego żałować ;)
          > Na plus tym razem Cielecka - świetna była ta scena w prosektorium.

          Sceny w prosektorium są idiotyczne dla każdego, kto wie, że ciało kilka minut po śmierci zmienia się w tykającą bombę biologiczną. Zachowanie rygorystycznych zasad higieny przy pracy ze zwłokami to kwestia, literalnie rzecz ujmując, przeżycia. Ufajdaną flakami rękawiczką wkładają sobie papierosa do ust tylko ci, którzy chcą być w parę godzin martwi.

          Nie mówiąc już o tym, że rozsiewanie popiołu nad otwartymi trzewiami dowodu rzeczowego to błąd w sztuce, za który pewnie można wylecieć z pracy. A formalina jest substancją łatwopalną - wymachiwanie (1 odc) słoikiem z formaliną i trzymanie papierosa w drugiej to coś jak tankowanie samochodu z petem w gębie.

          Cielecka, owszem, stara się jak może, ale niewiele może wobec tych idiotyzmów. Jej postać - jak wiele u Miłoszewskiego - wzorowana jest na głupawych amerykańskich serialach z lat 80. i 90., w których patolog obowiązkowo konsumował pizzę na stole prosektoryjnym czy cos w tym stylu. 'Amerykańskość' jest zresztą grzechem całego serialu, z idiotycznym i zgranym do cna och-jakim-zabawnym kontrastem między sztywaniakiem i luzakiem, którzy, mimo ze wszystko ich dzieli, tak bardzo się lubią. Sęk w tym, że w tę przyjaźń nijak nie można uwierzyć, nie ma chemii ani między postaciami, ani nawet między aktorami, po prostu nie ma jej nigdzie.

          Itd itd - całe przedsięwzięcie to kolejne rozczarowanie, wymieniać można długo. Nic nie broni tego serialu, klasyczna strata czasu.

          Och, gdzie są niegdysiejsze Gliny i Pitbulle.
          • siostra_bronte Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 14:00
            Sceny w prosektorium są faktycznie kompletnie nierealistyczne. Silenie się na amerykański styl też mi przeszkadza (czy u nas prokuratorzy prowadzą śledztwo?).
            • bene_gesserit Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 16:38
              Nie mam pojęcia, w powieściach Miłoszewskiego - na pewno.

              Trudno mi natomiast uwierzyć, ze po skończonym śledztwie prokuratorzy idą na dywanik i wyjaśniają finał historii w dwóch treściwych zdaniach, żeby opóźniony widz mógł zrozumieć, co właśnie obejrzał ;D
            • maniaczytania Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 20:55
              siostra_bronte napisał(a):

              > Silenie się na amerykański styl też mi przeszkadza (czy u nas prokuratorzy prowadzą śledztwo?).

              A kto? Oczywiście, że prokuratura. Widzę, że koleżanki (bo i Bene) nie oglądają telewizji, gazet nie czytają ;) I nie chodzi mi o seriale czy filmu, a o zwykłe wiadomości.
              Śledztwo prowadzi prokuratura przekazując zazwyczaj część czynności do wykonania policji.
              • siostra_bronte Re: "Prokurator" 2 odcinek 14.09.15, 14:14
                :) Chodziło mi o prowadzenie śledztwa w tak szerokim zakresie, łącznie z chodzeniem po mieszkaniach podejrzanych.
          • pepsic Re: "Prokurator" 2 odcinek 14.09.15, 18:22
            Z mentalnym trafieniem w wiek bohaterów tez ma problemy.

            ---
            Znienawidzony prezes PiS, medialnie gnojony przez lata, uznawany za ignoranta ekonomicznego i zacofanego faszystę, nagle otrzymuje laur od świata biznesu, czyli bywalców salonów i wszelkiej maści „ekonomistów”. ~ MatkaKurka
          • barbasia1 Re: "Prokurator" 2 odcinek 16.09.15, 23:58
            bene_gesserit napisała:

            Dobre uwagi, bene_gesserit.
        • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 14:04
          Maniu, a jak tam "Luther" [w Stopklatce] ?
          oglądałaś ?
          a może już wcześniej udało Ci się ten serial zobaczyć ?
          • maniaczytania Re: "Prokurator" 2 odcinek 13.09.15, 20:52
            niestety nie
          • pepsic Re: "Prokurator" 2 odcinek 14.09.15, 18:13
            "Luther" leciał niegdyś w Ale Kino, nie odmówię przyzwoitego poziomu i rzemiosła, mnie jednak wiecznie zbolała mina bohatera jakoś mało zachęcała.
            • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 15.09.15, 11:28
              bo komisarz Luther ma ciągle na głowie jakieś problemy i zmartwienia, jego mina wyraża niewesoły stan ducha :]
              • pepsic Re: "Prokurator" 2 odcinek 15.09.15, 15:41
                W takim razie witam pana Luthera w klubie;)

                • grek.grek Re: "Prokurator" 2 odcinek 16.09.15, 11:51
                  Klubie skwaszonych ? :]]
      • pepsic Re: "Prokurator" 2 odcinek 27.09.15, 12:54
        Nie rozumiem, skąd tyle opinii negatywnych? Ot, typowy odmóżdżasz nie pretendujący do dramatu społeczno-kryminalnego, jak "Glina", czy "Pitbull". Drugi odcinek, jak na konwencję całkiem zgrabny, choć się zgodzę, że zbyt dużo siermiężności w wątkach prywatnych. Do motywu muzycznego też mogli by sie bardziej przyłożyć.

        • barbasia1 Re: "Prokurator" 2 odcinek 27.09.15, 18:12
          pepsic napisała:

          > Nie rozumiem, skąd tyle opinii negatywnych?
          Z rozczarowania. Wszyscy chcieli drugiego "Glinę", czy "Pitbulla", a tu klops.

          :)
    • siostra_bronte "Godzina wilka" 11.09.15, 16:19
      Kolejny film Bergmana w Kulturze, 20.20. Tym razem oglądam.
      • grek.grek Re: "Godzina wilka" 12.09.15, 14:04
        I jak tam,Siostro, obejrzałaś ?

        wg mnie - to jest film, ktory trzeba byłoby obejrzeć raz jeszcze, aby w pełni go zrozumieć. A potem jeszcze raz :]

        Wszystkie sceny albo mają głębokie znaczenie, albo takie mają robić wrażenie, aczkolwiek - tak sobie zuchwale oceniam - większośc flmów Bergmana w istocie nie jest aż tak trudna w swojej treści, jak czasami bywa w formie, więc możliwe, że i tutaj chodzi tylko/"tylko" o to, że portretowany twórca zmaga się ze swoimi wspomnieniami, traumami, zwidami [morduje jakiegoś chłopca topiąc go w wodzie, bije nie wiadomo za co jakiegoś starszego gościa, romansuje z kobietą w wieku jego babki, w końcu sam jest zabijany nożem].

        kręcą się jakieś dziwne postaci, nie wiadomo, czy to realnośc czy spotkanie ze zmarłymi, kiedyś-widzianymi, znaczącymi postaciami. Widzi je też [chyba] jego żona, która probuje składać jego osobowośc z własnych spostrzeżeń i zapisków z jego dziennika, ale w istocie nie mogłem się finalnie połapać : co jest z dziennika, co jest domniemaniem, co jego wizją, a co jego przeżyciem na jawie. a Ty ?

        w sumie, rzecz jest bardzo interesująca, wg mnie - do powtórki i to z maksymalną koncentracją :] żeby ewentualnie wyłapać, czy maestro nie tworzy tylko sugestii, że rozprawia o rzeczach jakże skomplikowanych.

        wg mnie, mówi prosto. nawet z serca. nie jest taki zimny jakby może chciał :]
        • siostra_bronte Re: "Godzina wilka" 12.09.15, 15:15
          Widziałam. Trochę mnie ten film wymęczył i też miałam problemy, żeby się połapać o co chodzi :)

          Yes, bohater spotyka postaci ze swojej wyobraźni, może także przeszłości. Wygląda to tak jakby pogrążał się w chorobie psychicznej (mówił o tym Grzegorzek we wstępie). Dziwne jest to, że te postaci widzi także jego żona. Co by znaczyło, że albo tak bardzo chce żyć w świecie męża, albo sama oszalała. Albo może jeszcze coś innego...
          • grek.grek Re: "Godzina wilka" 12.09.15, 17:27
            :]

            wydaje sie, że ostatnie kilka minut rzuca pewne światło na ten wątek, o którym piszesz : żona monologuje, że gdzieś słyszała/czytała, że "jak się w uczucie do kogoś mocno zaangazować, to jest się w stanie czuć i widzieć, to samo co on".
            sugerowałoby to, że jest ona w stanie uczestniczyć [emocjonalnie i psychicznie] w jego wewnętrznych przeżyciach.
    • siostra_bronte "Hobbit" 11.09.15, 16:22
      Tvn się szarpnął, 20.00. Nie jestem fanką Tolkiena, ale może rzucę okiem z ciekawości. Ale w niedzielę, jest powtórka o 14.35.
      • maniaczytania Re: "Hobbit" 12.09.15, 10:38
        jedynka i dwójka "Hobbita" już była w TVN ;)

        Ja obejrzałam wczoraj, pierwszy raz. No, do "Władcy pierścieni" moim zdaniem trochę mu brakuje. Ale chociaż początek jakoś mnie nie wciągnął, potem się trochę dłużyło, to końcówka już mnie bardzo pochłonęła i z napięciem oglądałam do końca ;) Czekam na drugą część :)
        • siostra_bronte Re: "Hobbit" 12.09.15, 13:24
          Faktycznie, nawet sama zapowiadałam, była też dyskusja z dużym udziałem Barbasi :)
          • barbasia1 Re: "Hobbit" 12.09.15, 15:13
            :) Już nie pamiętam, co pisałam. ;)
    • angazetka Kinowo - Karbala 11.09.15, 23:54
      Pracunia moja była sponsorem medialnym, więc było mi dane zobaczyć "Karbalę" przedpremierowo, co mnie szalenie cieszy ze względu na mnogość jesiennych premier kinowych, które chcę zobaczyć. Na "Karbalę" czekałam z taką głupią nadzieją jak rok temu na "Miasto '44" - że w końcu nam się uda. Wtedy się nie udało, teraz jednak tak.

      Jasne, to taki "Helikopter w ogniu" na miarę naszych możliwości, z Irakiem kręconym w fabryce FSO na Żeraniu ;) Muzyka jest dość mocno od czapy i niepotrzebnie wysuwa się na plan pierwszy, a scenariusz zawiera dziury tego rodzaju, na jaki by sobie nikt w Holiłódzie nie pozwolił (w sensie: otwieramy wątek i pokazujemy przez kilka chwil, że jest on wątkiem ważnym, a potem ucinamy go bez słowa i zapominamy, że był - dwukrotnie w tym filmie zrobili taką skuchę).

      Ale z kolei za dialogi scenarzystę pochwalić należy. Za rozpisanie postaci tak, by miały swoje charaktery i żeby były zróżnicowane, a nie, że chłopcy malowani i patriotyczni. Za wplecenie do filmu różnych niewygodnych kwestii, jak w ogóle sens naszej obecności w Iraku, nasze relacje z "Wielkim Bratem", stan gotowości armii i żołnierzy na to, co zastaną na miejscu... I to zostało zgrabnie wplecione w film! Postaci rozmawiają, a nie odczytują deklaracje swoich postaw. Cenna rzecz.

      I emocje są. Wiedziałam dość dokładnie, jak się to skończy - raz, że samą historię w ostatnich tygodniach trudno było przeoczyć, dwa, że, no cóż, pewne schematy fabularne mają znane z góry zakończenie - ale i tak siedziałam w napięciu. Duza w tym zasługa ekipy aktorskiej, z Topą na czele. Doskonały był. I tak sobie wspomniałam w kinie jego początki jako Zenka ze "Zlotopolskich" - kto by wtedy przewidział, że on jest TAK zdolny? Podniósł ten film o klasę.
      Druga główna rola została powierzona Antkowi Królikowskiemu i młode stworzenie dało radę.

      Więc tak: udało się. Nie ma szału, ale wstydu też nie. A na niemal koniec, jak w każdym porządnym amerykańskim filmie, powiewa flaga. Niezbyt cała i niezbyt czysta, ale nasza ;)
      • grek.grek Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 14:29
        zgrabna recenzja, Angazetko, dzięki :]

        podoba mi się to, ze w ogóle ktoś wpadł na koncept nakręcenia filmu o tym konkretnym wydarzeniu. w kolejce czeka np. bitwa nad Wizną, czyli "polskie Termopile".

        a tak naprawde, jestem ciągle w stanie oczekiwania na to, kto się postara o nową ekranizację bitwy pod Grunwaldem.
        dzisiaj, w dobie komputeryzacji kina, można by stworzyć absolutnie epicki obraz.

        w "Krzyżakach" operatorzy dwoili się i troili, żeby stworzyć wrażenie mnogości wojsk, ale przy lepszym przyjrzeniu się, widac, że zołnierzy [wojów ?] jest niewielu i nawet szeroko rozstawieni nie neutralizują tego spostrzeżenia. wtedy jednak było to oceniane inaczej, bo i czasy w kinie inne.

        dzisiaj możliwości są nieograniczone.
        dobra, ograniczone pieniędzmi :]

        komputerowo można wygenerować istne widowisko, starcie dziesiątek tysięcy rycerzy [o, to jest TO słowo], niesamowite sceny zbiorowe. 25 mln poszło na "Hiszpankę", ciekawe ile taki 'Grunwald" by kosztował ?



        • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 14:41
          No, moim zdaniem scena bitwy w "Krzyżakach" jest genialna! Komputerowe efekty to nie to samo, widać, że wszystko jest sztuczne. Dlatego sceny zbiorowe z klasycznych filmów, np. "Ben Hura","Kleopatry", "Lawrence'a..", "Jednego mostu za daleko" i wielu innych są nie do przebicia!!
          • barbasia1 Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 15:47
            siostra_bronte napisał(a):

            > No, moim zdaniem scena bitwy w "Krzyżakach" jest genialna!

            Też tak uważam.

            Greku, 15-minutową scenę bitwy grunwaldzkiej kręcono z ogromnym rozmachem. Na planie była setka aktorów i ponad tysiąc statystów, do tego pluton żołnierzy, których poprzebierano za Litwinów. W filmie wystąpiło 600 koni. Uszyto 28 tysięcy kostiumów. Zrobiono 152 ujęcia.


            Cały tekst: wyborcza.pl/1,75475,8139203,Film__jakiego_wczesniej_nie_bylo.html#ixzz3lX1rbOgE
            • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 16:34
              Tak jest. I widać ten rozmach!
              • barbasia1 Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 16:57
                Tak, widać.
            • grek.grek Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 17:34
              zgadzam się z Wami, że scena jest bardzo dobrze nakręcona, choreografia niezła, ale brakuje jej liczebności wojsk, który to fakt kręcący próbują wyrównać pomysłami operatorskimi.

              wg przekazów historycznych było tam dobre 100 tys rycerstwa. pomyślcie, jakby to wyglądało w dobie współczesnych techicznych możliwości :]

              nie myślę o "Grunwaldzie" jako o filmie nazbyt głębokim, ale o masowym widowisku na miare epoki :]]

              • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 17:57
                No, ale właśnie ta inwencja operatorów jest wspaniała! Pamięta się kolejne sceny. Człowiek się czuje jak by sam był w środku tej bitwy. W końcu chodzi o jakość, a nie o ilość, nawet w scenach bitewnych :)
                • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 18:02
                  *jakby
                • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 18:36
                  Powiem więcej, moim zdaniem to jedna z najlepszych scen bitewnych jakie widziałam w kinie, obok tych z "Wojny i pokoju" Bondarczuka, "Aleksandra Newskiego" Eisensteina, "Henryka V" Branagha.
                  • grek.grek Re: Kinowo - Karbala 13.09.15, 14:01
                    czyli, jak to mówią : potrzeba matką inwencji, Siostro ? :]

                    zgadzam się w pełni z Tobą.
                    te sceny są operatorsko wyśmienite.

                    ale wyobraź sobie tę bitwę w formie... epickiej... to by było ciekawe, nie sądzisz ? :]
      • barbasia1 Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 16:53
        Czytałam, że ratusza w Karbali wraz z Polakami broniła też grupa bułgarskich żołnierzy. Czy są oni i jak obecni w filmie? Chciałam jeszcze dopytać.


        Słodko-gorzka jest wymowa tej ostatniej sceny z flagą, prawda?

        Dzięki za treściwą recenzję i dobre wieści.
        • angazetka Re: Kinowo - Karbala 13.09.15, 00:39
          Żołnierzy jako takich nie widzimy jakoś szczególnie, natomiast dość dobrze poznajemy ich dowódcę i jest to ważna i ciekawa rola. A jedna rozmowa bułgarskiego kapitana z naszym (czyli Topą), prowadzona po angielsku i rosyjsku, to jest wręcz WOW.
          • barbasia1 Re: Kinowo - Karbala / Love? 14.09.15, 20:05
            angazetka napisała:

            > Żołnierzy jako takich nie widzimy jakoś szczególnie, natomiast dość dobrze pozn
            > ajemy ich dowódcę i jest to ważna i ciekawa rola. A jedna rozmowa bułgarskiego
            > kapitana z naszym (czyli Topą), prowadzona po angielsku i rosyjsku, to jest wrę
            > cz WOW.

            Brzmi intrygująco!
            Świetnie, że film się tak udał!

            Dzięki , dzięki!
            Bardzo lubię Twoje relacje kinowe, An! :)

            A drugi film!???
      • siostra_bronte Re: Kinowo - Karbala 12.09.15, 16:56
        Dzięki :)
    • grek.grek "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 16:22
      o 22;15

      a to ci :]]
      Dwójka się szarpnęła.

      Nasi byli na tym w kinie, Nasi czyli Barbasia ! :] :
      forum.gazeta.pl/forum/w,14,142254766,142350579,Jedna_z_tych_premier_zaliczylam_wczoraj_ha_.html
      a teraz pora na nas :]

      wydaje sie, że nie wypada przegapić, dobrze kombinuję ?

      PS : to będzie dobry początek jesiennego [wiem, wiem, lato w kalendrzu] sezonu filmowego : jutro w Kulturze swietne "Polowanie" [oglądałem na CTv i sterroryzowałem Was relacją z tego wstrząsajego wydarzenia ;) - żart sytuacyjny, ale film w istocie jest naprawdę mocny], w poniedziałek w Polsacie "Prometeusz' Ridleya Scotta, a w czwartek anonsowany już "Wstyd".
      dobre propozycje.
      premiery.
      ... przynajmniej dla częsci z nas [myslę głównie o sobie, bo Wy zapewne częśc z tych filmów macie już za sobą ?]
      • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 16:32
        O! Świetnie! Nie można nie obejrzeć.

        Ciekawa jestem Twoich wrażeń, Greku, Waszych, Drogie Panie.


        Dla mnie też będą to premiery. :)
        • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 17:40
          niechybnie napiszę/emy po seansie :]

          ciekawe, czy ktoś ma na koncie wszystkie te wspomniane tytuły ? z jednej strony, świetna szybkośc, z drugiej... w telewizji premiera go nie czeka ;]

          PS : o 21:25 w Jedynce "Bękarty wojny" Tarantina.
          powtórka, ale ten film zawsze dobrze się ogląda.
          poszczególne dialogi, sceny, introdukcje, anegdoty są po prostu wybornie napisane i zagrane [zwłaszcza przez Christopha Waltza]
          • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / zaległości 12.09.15, 22:50
            Dobrze.
            Wpadłam właśnie na najbardziej obrzydliwą scenę w filmie...


            Zaległości!
            forum.gazeta.pl/forum/w,14,158590676,158696534,Re_Bard_2013_dokument_w_TVP_Historia.html#p158696534
            • grek.grek "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 13:59
              klasyka Smarzowskiego, rzec by można : dosadny język, żadnych limitów w pokazywaniu tego, czego zwykle się nie pokazuje, czyli seksu, wulgarności, cynizmu i czystego "id" :]

              aktorzy świetnie mówią teksty, w tych licznych "setkach" z pracy policji drogowej - wypadają bez wyjątku znakomicie. rzucają mięsem na prawo i lewo, będąc jakże blisko codzienności, rzeczywistości made in Poland. Smarzowski ma dobry słuch, a jego aktorzy jeszcze lepszy, bo potrafią te teksty interpretować dokładnie tak, że nie szeleszczą papierem.

              atmosfera jest dobra, miasto nieprzyjazne, dalekie, przykre.

              cała historia kryminalno-sensacyjna wchodzi znienacka, zmienia się zupełnie sytuacja, to co przed chwilą przypominało doskonale nakręcony paradokument czy reportaż intwerencyjny, teraz zaczyna być kinem sensacyjno-policyjnym, policjant ucieka po dachach przed ścigającymi go kolegami z wewnętrznego, kumple udzielają mu schronienia i pomocy, a on sam szuka dowodów własnej niewinności, przez co dociera do dokumentów świadczących o tym, że w Polandzie odbywa się przekręt na 40 milyjardów, a biorą w nim udział politycy, biznes, zagraniczne cwaniaki i ofk wydział sprawiedliwości z policją w roli istotnej i ważnej - generalnie : źle się dzieje w panstwie duńskim.

              policjanci zatrzymują księdza, posła, prokuratorkę, biznesmena z okładki kolorowego pisma, jakieś grube ryby w towarzystwie prostytutek... a ci im się smieją w twarz, dzwonią pod odpowiedni numer i za chwilę policjant musi im pozwolić odjechać bez mandatu, bez "pociągnięcia do odpowiedzialności [np. za przejechanie dziecka], bo to ważniaki z kontaktami. wazniaki tak bardzo sliscy i wredni z gęby i zachowania... znów plus dla aktorów :]

              Polska wygląda tu jak oaza korupcji, bezprawia i sodoma z gomorIą. Sami policjanci też święci nie są, bo to by wyglądało dośc słabo we współczesnym filmie. Sa tak samo niefajni, wyścigi samochodowe nocą, burdele, bójki z Murzynami :], kanty na kasie, szantażowanie nagranych ważniaków, korupcja, a jak trzeba to i zabójstwo...

              Paradoks jest taki, że ten potencjalnie najmniej usmarkany zostaje posądzony o morderstwo i musi się ukrywac. Reszta jakos żyje, raz lepiej raz gorzej. I jednak reżyser ich trochę wybiela. Są niefajni, ale lojalni za to. Kolega ma problem, to się mu pomaga. Prokuratura rozsyła listy gończe, ogłasza o nim w telewizji, a koledzy pomagają ryzkując , jakby nie było, karę w przypadku przyłapania ich na tym procederze.

              burdele, uliczki, podwórka, magazyny jakieś, wszędzie śnieg i roztopy, szaro - Polska niejest piękna w marcu, świetnie jest to nakręcone. zauważyliście, że - bardzo dobre skądinąd - seriale jak "Glina" czy "Pitbull" kręcone były ewidentnie w letnich okolicznościach przyrody ? góra wczesnojesiennych albo późniowiosennych :"] "Drogówka" byłaby pewnie bardziej znośna w swojej rzeczywistościu, gdyby akcja toczyła się bez obecności tego szarego nieba i brudnego śniegu na ulicach pełnych szarych anonimowych postaci ludzkich, przez co los bohatera i obraz świata przedstawionego są jeszcze bardziej przykre.

              pomijając rekordową ilośc wulgaryzmów [ale mówionych z ekspresją, co służy tej formie językowej, nie ma nic gorszego niż filmowy wulgaryzm mówiony "na biało" albo niepotrzebnie czy też w "hiphopowej"odmianie], np. twórcy "Prokuratora' mogliby się uczyć, jak pokazywać świat, by kryminał wyglądał na wiarygodny, jak kreować klimat miasta, miejsc. Nie chodzi o to, że "Prokurator" powinien co chwila skręcac do agencji towarzyskich czy niewyjściowych barów u Wietnamczyka, ale trochę przybrudzonego realizmu można by wprowadzić, trochę wyjśc z tych tefałenowskich wzorców.

              Jak odebraliście te wstawki komediowe ? np. czarne dziecko które rodzi się jednemu z policjantów ? Albo, czasami, ostentacyjne szarże, jak np. ta w wykonaniu Andrzeja Grabowskiego w roli zatrzymanego posła [za duzo mięsa w tym monologu] ? albo te teksty, już dawno passe "P..isz się, czy trzeba z tobą chodzić ?" ?

              Mam wrażenie, ze frekwencję w kinie, w dużym stopniu stworzyli nastolatkowie albo inna młodziez, która "poszła obejrzeć, bo beka nie z tej ziemi". A szkoda, bo ta "beka", tak trochę przyćmiła smutek i doła jakiego chciał przekazać Smarzowski. Zwłaszcza w ostatnich dwóch scenach, kiedy przekonywać chce, że w Polsce ciągle rządzi mafia i nie daruje tym, którzy wypowiadają jej wojenkę.

              Scena uderzenia cięzarówki w radiowóz, reakcje, ruch wokół całej tej sytuacji [a rzecz się dzieje w środku miasta] - bardzo dobra, długa, bez słów, same reakcje, rwetes, cisza. Bardzo dobra. Wymykająca się konwencji nieustannego wplatania scen filmowanych komórkowym telefonem.

              Ostatnia scena klasyczna, coś się dzieje na dalszym planie, na głównym hiupokryzja, a kamera unosi się w górę i spogląda z lotu ptaka na cały obrazek.

              Jakby nie patrzeć, na filmy Smarzowskiego się czeka. Tak jak na Jakimowskiego, Borcucha czy Szumowskiej. Jest talent w polskim kinie :] Jest ciekawośc, tak sobie myślę smiało, tego co robią ci ludzie, jakie będą ich kolejne - modne słowo - "projekty". Jakie tematy, jacy aktorzy tym razem, ci sami, czy inni. O czym. I to jest dobre.

              Julia Kijowska, swietna rola.
              I chyba weszła do grupy, bo w "Pod Mocnym AniołeM' też grała [Barbasiu, dzięki za recenzję także i tego filmu, niebawem pewnie zobaczymy go w tv].

              Jacka Braciaka rozpoznałem gdzies po 45 minutach :]] co za zmiana, ten głos, jakaś twarz inna?!, włosy nie takie jak zwykle.

              Aktorów ma Smarzowski naprawdę dobrych. Wszyscy czują jego styl, intencje, są intensywni, konwencja im pasuje, umieją mówić jego językiem, a tak sobie gdybam, że pewnie mają takżę porządny margines improwizacji w interpretowaniu tekstów.

              cóz, brawa dla TVP2 za premierę :]]
              • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 14:13
                Ciekawa recenzja, Greku :) Moja opinia nie będzie tak entuzjastyczna.

                Na plus ciekawa fabuła połączona z przygnębiającym obrazem naszej rzeczywistości. Mocny finał robi wrażenie. Dobre aktorstwo.

                Co mi się nie podobało? Nadmiar wulgaryzmów. Tak, wiem, Smarzowski ma taki styl itd. Ale moim zdaniem ta dengrenolada policjantów jest tak przerysowana, że aż niewiarygodna. Ok, policjanci też klną, ale tutaj natężenie k... jest tak duże, że czasem wręcz śmieszne. I żeby nie było, wcale nie jestem taka wrażliwa na tym punkcie :)

                Bardzo dobre zdjęcia, ale efekt "z komórki" wyraźnie nadużywany, przez co chwilami oglądanie było męczące. W niektórych scenach takie zdjęcia były niepotrzebne (przesłuchanie bohatera).

                I jeszcze jedno: fatalny dźwięk, co jest niestety normą w polskim kinie. Nie narzekam na słuch, ale tutaj wielu dialogów nie zrozumiałam i przez to miałam problemy z połapaniem się o co chodzi. W efekcie, wciąż nie wiem kto zabił Lisickiego i o co chodziło z tą aferą z ziemią :) Może ktoś mi wyjaśni łopatologicznie?


                • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 14:59
                  > Ale moim zdaniem ta dengrenolada policjantów jest tak przerysowana, że aż
                  > niewiarygodna.

                  Zarzut imo chybiony, kategoria wiarygodności , niewiarygodności nie ma tu zastosowania.
                  Kondensacja degrengolady policjantów, wyolbrzymienie jej to chwyt celowy i zamierzony (sama napisałaś cecha stylu Smarzowskiego), stosowany dla spotęgowania ekspresji, wywarcia mocnego wrażenia , poruszenia widza.
                  Przypomina mi to hiperbolę, wyolbrzymienie jeden z środków stylistycznych stosowanych w literaturze, także w mowie potocznej.
                  • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 17:03
                    No cóż, na mnie takie wyolbrzymienie nie zrobiło pożądanego wrażenia. Moim zdaniem film byłby o niebo lepszy bez takich chwytów.
                • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 15:14
                  >I jeszcze jedno: fatalny dźwięk, co jest niestety normą w polskim kinie

                  Tu się zgadzam. :)
                • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 16:59
                  dzięki, Siostro :]

                  mam podobne wrażenie do Twojego.
                  nie mam nic przeciwko łacinie na ekranie, ale tutaj stężenie jest nadmierne,
                  nawet jesli pamiętać, że jest to film mający ambicję odwzorowywać najgorsze
                  przypadłości z codzienności 1 do 1.

                  ja włączyłem telegazetę, wersję dla niesłyszących :] [str 777].

                  ja również mam z tym pewien problem, bo wygląda na to, że Lisowskiego zabił
                  kolega z pracy, który później się powiesił, co równiez podpowiada retrospekcja, ale potem szef drogowców [Dziędziel] sugeruje Królowi, żeby przyjał "taką wersję oficjalną i nie grzebał przy tym więcej", zatem można domnemywać, że polecenie poszło z góry, a obaj ci panowie - świadomie lub nie - weszli w drogę ważniakom z górnych stołków, którzy robili przekręt.

                  z przekrętem, wg mnie, chodziło o to, że jacyś cwaniacy - polscy w porozumieniu z zagraniczymi - wykupili za grosze ziemię, na którą później ogłoszono przetarg celem postawienia na niej autostrady czy innej inwestycji za cięzkie pieniądze. Ziemia zyskała na wartości x 10 i cała kasa poszła w ręce przekrętasów.

                  to wg mnie :] odpowiedzialności za celność swoich intepretacji - absolutnie nie mogę wziąć ;]]
                  nic już nie wiem do końca, zwłaszcza że
                  • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 17:08
                    Czyli w temacie łaciny i dźwięku zgadzamy się :)

                    A tak, teraz pamiętam to zdjęcie z policjantem, który siedzi obok zabitego w samochodzie.

                    Było nagranie tej rozmowy w sprawie zakupu ziemi, ale jak zainteresowani cwaniacy się o nim dowiedzieli? Czy zabity policjant próbował ich szantażować? W sumie to nie jest takie ważne, pytam z ciekawości.

                    Mam nadzieję, że ciąg dalszy posta nastąpi :)

                    • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 11:45
                      yes, Siostro :]

                      chciałbym zaspkoić Twoją ciekawość, ale przyznam, że na poziomie szczegółów szczegółówych mam pewne braki w wiedzy ;]
                      słuchając dialogów i patrząc na klasę aktorów, wyraźnie nie nadązyłem za rozwojem intrygi :]]

                      "mam nadzieję, że ciąg dalszy posta nastąpi :)"

                      ?
                      • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 14:03
                        :)

                        Twój post zakończył się tak: "nic już nie wiem do końca, zwłaszcza że".
                        • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 15:27
                          o, rzeczywiście :]

                          to nic nie mówiący fragment, który gdzieś się zaplątał z niedokładnego wymazania części posta :]
                          • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 15:43
                            A, to się zdarza :)
              • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 15:50
                > Mam wrażenie, ze frekwencję w kinie, w dużym stopniu stworzyli nastolatkowie al
                > bo inna młodziez, która "poszła obejrzeć, bo beka nie z tej ziemi".

                Na moim seansie byli w zdecydowanej większości dorośli, dojrzali. Ale jeśli była też w dużej masie młodzież to też przecież nie jest źle. Mogli przecież odebrać film jako ostrzeżenie, żeby nie byli tacy sami jak ich starzy.

                > Jak odebraliście te wstawki komediowe ? np. czarne dziecko które rodzi się jedn
                > emu z policjantów ?
                Czarny humor. ;)

                A tak poważnie, w istocie ten wątek na swój sposób komiczny (przyznam , że mnie ten wątek nie śmieszył) pokazuje, że policjant nie jest tak złym człowiekiem jak się początkowo wydawało, że są w nim pokłady dobra, zrozumienia, tolerancji. Jest w tym jakaś nadzieja.



                > Albo, czasami, ostentacyjne szarże, jak np. ta w wykonaniu
                > Andrzeja Grabowskiego w roli zatrzymanego posła [za duzo mięsa w tym monologu]

                Ale filmie nieustannie negatywne aspekty rzeczywistości, zło jest wyolbrzymiane.Takie chwyty są celowe zamierzone, pisałam już niżej, dla wywarcia mocnego wrażenia, spotęgowania ekspresji, by wstrząsnąć widzem.
                wyolbrzymiane.

                • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 17:06
                  jesteś optymistką, Barbasiu :]]

                  haha ;]
                  zdecydowanie.

                  coś w tym jest.
                  w sumie wygląda to trochę na solidarność w obrębie małej grupki, a więc nie sugeruje, że
                  ci policjanci mają ochotę po prostu uczciwie wykonywać robotę, ale zawsze to jakiś plus.

                  przekonująco argumentujesz, Barbasiu.
                  wydaje mi się jednak, że Smarzowski dotąd celował w akuratnośc, w jakiś rodzaj zbieżności z rzeczywstością, dbał o to by nie wykoślawić za bardzo. tutaj troszkę jakby balansował na cienkiej granicy [w niektórych wątkach i momentach].
                  • maniaczytania Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 13.09.15, 20:48
                    jeśli chodzi o czarne dziecko, to z tego, co pamiętam, to nie chodzi o komediowość tylko. Film pierwotnie miał tytuł roboczy (aczkolwiek głowy za to nie dam) - "Siedem grzechów głównych". Każdy policjant reprezentuje jeden z nich, a na końcu każdego spotyka zasłużona kara.
                    • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po pro 14.09.15, 12:14
                      dzięki, Maniu :]
                      w sumie, to by się zgadzało.

                      czarne dziecko wyszło zapewne jako kara wyjątkowo ironiczna i szydercza w swym wyrazie, bo tata policjant ostrze swego rozgniewania wymierzał w czarnoskórych i rasistowsko się wyrażał.

                      niemniej, efekt komiczny - wg mnie - wziął górę. czarne dziecko, to jednak historia jak z kawałów z taaaką brodą :]

                    • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po pro 14.09.15, 20:11
                      maniaczytania napisała:

                      > jeśli chodzi o czarne dziecko, to z tego, co pamiętam, to nie chodzi o komediow
                      > ość tylko. Film pierwotnie miał tytuł roboczy (aczkolwiek głowy za to nie dam)
                      > - "Siedem grzechów głównych". Każdy policjant reprezentuje jeden z nich, a na k
                      > ońcu każdego spotyka zasłużona kar

                      O tak, tak! Dobrze, że o tym przypominasz, Maniu. Sierżant sztabowy Bogdan Petrycki grany przez Arkadiusza Jakubika za karę traci (no, może nie całkowicie) przyrodzenie (przygryzione niechcący przez prostytutkę w aucie w trakcie małej kolizji ), którym tak szarżował tu i tam.
                      To w kinie, pamiętam, wzbudziło śmiech .
              • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 17:55
                "beka", tak trochę przyćmiła smutek i doła jakiego chciał przekazać Smarzowski. Zwłaszcza w ostatnich dwóch scenach, kiedy przekonywać chce, że w Polsce ciągle rządzi mafia i nie daruje tym, którzy wypowiadają jej wojenkę.
                Greku, generalnie sie zgadzam, że "Drogówka" nie została w pełni doceniona, jako dramat potwierdzający, że Polską rządzi mafia, ubecja i sprzedajni politycy. Co do wątku "czarnego" dziecka, stoję na stanowisku, jak Mania, że nie o element komediowy się tozchodziło, tylko smutną przewrotność losu.
                • barbasia1 Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 20:13
                  pepsic napisała:

                  > Co do wątku "czarnego" dziecka, stoję na stanowisku, jak Mania, że nie o eleme
                  > nt komediowy się tozchodziło, tylko smutną przewrotność losu.

                  A ja uważam, że oboje / troje macie rację.
                • maniaczytania Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 14.09.15, 23:23
                  no właśnie - "Drogówka" jest jakże charakterystyczna dla stylu Smarzowskiego. Warstwa 'beki' jest jedynie warstwą powierzchowną (jak w "Weselu" również), a ten film warstw ma więcej. Im dłużej się go analizuje, tym więcej się ich dostrzega.
                  Co więcej, to film, który na pewno nadaje się do kilkukrotnego zobaczenia. Tam nie było ani jednej zbędnej sceny, wszystkie się gdzieś tam zazębiały, łącznie z tymi z początku z komórek. To m.in. w nich wyjaśniają się wszystkie powiązania i układy. Cała intryga "kryminalno-aferalna" jest rozwiązana, choć nie pokazana łopatologicznie. I jeszcze ten Stuhr na dachu na końcu ... ;)
                  • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po pro 15.09.15, 08:46
                    Maniu, pełna zgoda. Dla mnie wydźwięk filmu jest przerażająco smutny. To zanik wszelkich wartości. Chlanie na potęgę (sorry), pukanie wszystkiego, co się rusza (sorry), walenie męża w rogi (sorry). Gdzie tu niby jest element komediowy?

                    Ps. "Drogówka" to mój ulubiony film Smorzowskiego, notabene za jego "brudnymi" filmami nie przepadam, choć nie mogę odmówić wybitnego talentu.

                    Ps.2 Nie znałam pierwotnego tytułu, wiele wyjaśnia i potwierdza naszą tezę.
                    Hej :)

                    ---
                    Polsce potrzeba jednego i nie są to żadne zawiłe ustawy, nawet zmiana konstytucji, to wisienka na torcie. Polsce potrzeba porządku administracyjnego, czyli w ludzkim języku pogonienia złodziei wynoszących z Polski Polskę. Nic więcej, żadnych PIT-ów, CIT-ów, przepisów nadzwyczajnych.
                    yes:) by ~ MatkaKurka
                • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 15.09.15, 11:16
                  Pepsic, a kiedyś było inaczej ? :]
                  był jakiś okres po 89 roku, kiedy nie rządziła "mafia" ?
                  mafia cwaniaków, sprzedajnych polityków, ubeków - kimkolwiek są - księzy, związkowców, cynicznych eks-bohaterów Solidarności, mediów przebierających nogami do budżetowego koryta ?
                  I tak nadal będzie. nie żyjemy w Niemczech, Czechach, w Skandynawii czy Wielkiej Brytanii, żebyśmy mieli lepsze elity, bo jako społeczeństwo jesteśmy tacy, a nie inni.
                  I wg mnie, O TYM własnie mówi Smarzowski.

                  instytucje i urzędy oraz stołki obsadzają cynicy i geszfeciarze, a nawet mordercy ?
                  to WY. WY SAMi. są tacy, bo wy, bo MY tacy jesteśmy. tak widzę przesłanie tego filmu, o ile ofk Smarzowskiemu chodziło o diganozowanie Polski, a nie o analizę kondycji polskiego człowieka.
                  • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 15.09.15, 15:54
                    Nie było:( Za wyjątkiem dwóch lat, kiedy PiS próbował walczyć, za co jej prezesa gnoi się do dziś.

                    • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 16.09.15, 11:58
                      wiesz, Pepsic, walczyli podobno wszyscy...

                      www.4lomza.pl/forum/read.php?f=1&i=250965&t=250965

                      to nie zdrożnego, po prostu jako społeczeństwo jestesmy tacy, a nie inni, a politycy i tzw elity to emanacja tego stanu rzeczy.

                      Giuliani zrobił porządek w Nowym Jorku zaczynając od kar za rzucanie papierków na chodnik. Naprawa społeczenstwa od takich samych mini-kroczków musi się zaczynać. Ale niekoniecznie ze strony władzy, ale każdego z osobna obywatela, mówiąc żargonem z gazet i odczytów ;]
                      • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 16.09.15, 20:40
                        Rozumiem, że państwo PO przez 8 lat rządów wszystkich tych przestępców powsadzało do więzienia?
                        • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 17.09.15, 11:47
                          nie wiem, Pepsic.

                          o ile mi wiadomo, aferałowie z PO też nie siedzą, a wiemy że lista kandydatów do tego zaszczytu byłaby nie mniej okazała jak w przypadku PiS. SLD też.

                          to sugeruje, wg mnie, że nie ma czystych w polityce. No może ci, którzy dostają 0,2 % w sondażach i nie mieli jeszcze okazji nic ukraść i przekręcić, bo do koryta nie moga się dopchać :]

                          problem w tym, że ci wszyscy ludzie wyszli ze społeczeństwa.

                          a ci, którzy ich krytykują i odsądzają od czci i wiary, w momencie próby i pokusy - też mogliby zawieść i wyciągnąc rękę po nie swoje.

                          zmierzam ciągle do tego samego : stoimy - jako społeczeństwo w swoim całokształcie - na niższym poziomie obywatelskiej swiadomości niż Skandynawowie, Niemcy, Czesi czy Słowacy.

                          to dlatego polityka w Polsce skupia się na tym, że jedna baba drugiej babie wsadziła do... grabie, a nie na tym, że np. polska energetyka jest w opłakanym stanie, a ludzie pracują za grosze, w porównaniu do innych Europejczyków.

                          jakby Kukiz nie dostał 20 % w prezydenckich, to PiS, PO, SLD i cała reszta raczyli by nas nadal dyskusją o bzdetach i miliardami spotów telewizyjnych, zamiast odnosić się do kwestii podatkowych, socjalnych i gospodarczych.

                          inna rzecz, że jak już się odnosza, to tylko obiecują i juz nikt pamięta, kto,, co i kiedy obiecał.

                          pulpa.
                          i z tego mamy wybierać... :]
                          • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 22.09.15, 15:30
                            aferałowie z PO też nie siedzą, a wiemy że lista kandydatów do tego zaszczytu byłaby nie mniej okazała jak w przypadku PiS. SLD też.

                            Zatem państwo pod wodzą PO istnieje, czy nie istnieje, a może tylko teoretycznie, jak klasyk powiedział?

                            Eee no Greku, chłopaki z SLD przy chłopakach z PO to chłopcy w krótkich majteczkach;)

                            Ps. Unikam generalizowania i określenia "bo wszyscy|", aby nie usprawiedliwiać złodziejstwa i wszelkiej maści patologii.
                            • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 23.09.15, 12:01
                              wiesz, Pepsic, ja uważam że polityka to po prostu robienie z nas idiotów :]
                              przez polityków.
                              zwłaszcza tych zasiedziałych.

                              panowie z Pis i PO są na "ty", znają się doskonale, chodzą razem na winko i piwko, w telewizji się kłócą a po wszystkim smieją się i obściskują [relacje wielu dziennikarzy i osób postronnych] - jak w tych warunkach mieliby tworzyć system, który będzie ich skazywał na odsiadki ? tak jest na górze, tak jest na dole, tak jest wszędzie. A tzw wymiar sprawiedliwości, to też nie są ludzie skorzy do szarżowania, bo w Polsce ciągle zbyt wiele karier zależy od dobrych relacji z polityką na róznych szzczeblacvh.

                              dlatego, ja nie mam już złudzeń.
                              czy to oznacza, że "państwo istnieje teoretycznie" ?
                              wiesz, dla nich z pewnością nie.
                              dla nas - możliwe, że tak.
                              do krajow skandynawskich, Czech, Słowacji czy Niemiec - Polski bym nie porównał. za dużo patologii, tumiwisizmu, olewactwa i geszeftów korupcyjnych, kolesiostwa i traktowania Państwa, a zwłaszcza jego kasy, jako okazji do kręcenia lodów dla siebie, krewnych i znajomych królika.

                              PO, SLD czy PiS... wiesz, dla mnie to już jedno i to samo. Gdyby chociaż coś robili dobrego, poza tymi swoimi małymi lodami, które kręcą w pocie czoła... Można by było te lody wpisać w koszta. A oni nic nie robią, jakbyśmy nie byli w UE, to byłaby tutaj Ukraina albo Białoruś, bo o Rosji nie byłoby co marzyć.
                              • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 24.09.15, 19:56
                                Nie jesteśmy dziećmi, polityka, czy się komuś podoba, czy nie kształtuje byt każdego z nas. A zasiedziałych można przepędzić nie głosując na jedynki.

                                panowie z Pis i PO są na "ty", znają się doskonale, chodzą razem na winko i piwko, w telewizji się kłócą a po wszystkim smieją się i obściskują
                                Nie generalizowałbym, aczkolwiek w kwestii diet, czy innych przywilejów jest tak, jak piszesz plus sędziowie na telefon.
                                • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 25.09.15, 12:48
                                  masz rację, Pepsic.
                                  dziećmi nie jesteśmy.
                                  rzecz w tym, że czasami materia stawia opór i nie mamy instrumentów by to zmienić, wpłynąc na cokolwiek.

                                  yes, można nie głosować na "jedynki".
                                  problem w tym, że ci z 8 albo 10-tek idą do polityki dokładnie po to samo, po co "jedynki" - po pieniądze, karierę, geszeft i inne konfitury.

                                  kto odpowiada za to, że po 30 !!! latach od tzw. przełomu po raz pierwszy zaczynamy dyskutować o tym, że kwota wolna od podatku w Polsce jest za niska ? dlaczego w Polsce - od 30 lat - płaci się podatek od biedy ? od minimum socjalnego w tym kraju płaci się podatek - i PiS tego ie zmienił, PO nie zmieniła, SLD nie zmienił...

                                  czy PiSrozwiąze sprawę nierentownych kopalń ?
                                  czy PiS sprawi, że przestaniemy rokrocznie dopłacać 25 mld do KRUsu i kleru ?
                                  czy PiS ruszy emerytury mundurowe, które też nas cholernie kosztują ?

                                  wątpię.
                                  na czym więc będzie miała polegać ta Zmiana ?

                                  jak zamierzają uszczelnić system, przez który co roku tracimy 50 mld na wyłudzeniacvh vatowskich ?

                                  bo jeśli co roku tracimy 50 mld na vacie i 40 mld na rabunkowych dotacjach dla nierentownych kopalń, rolników KRUSowskich, kleru i 35-letnich emerytów mundurowych, to nawet jak będziemy pracowali do 90 roku życia, to na emerytury nie starczy. za dużo cwaniaków doi ten budżet, żeby pracujący naiwniacy którzy płacą podatki mogli go utrzymać. w dodatku podatki te wyglądają tak, że ci bogatsi płacą tyle co nic, a biedni i średniacy tyrają na cały układ. PiS z tym nic nie zrobił. PO też nic. SLD również.

                                  dopiero po 30 !!! latach mamy pierwszą rozmowę o tym, że Polacy zarabiają GROSZE. wcześniej nikogo to nie obchodziło, żadnego polityka. Ani z PiS, ani z PO, ani z SLD. dopiero dzisjiaj ich obchodzi, bo lud się wku..rzył i zagłosował w sile 20 % na Kukiza, a w sile 60 % na Sarnę z Krzesłem na Głowie. Dopiero to ich ruszyło. Wcześniej wszyscy żyli sobie na zielonej wyspie na Wiejskiej.

                                  słowem: po 30 latach mamy dużo orlików, basenów, aquparków, uilic, dróg, architekonmicznych gargamelów, a każde miasto z 3 ligową piłkarską drużyną ma własny stadion na 35 tys miejsc... tylko problem w tym, że polski emeryt, pielęgniarka, rencista, nauczyciel, młodziak na smieciówce, drobny przedsiębiorca zarabia za mało, żeby się z tego cieszyć i korzystać. Dodatkowo mamy 5 mln ludzi żyjących poniżej progu ubóstwa. Tego w reklamówkach PO nie widać, a jak pamiętam z poprzednic jego rządów - PiS tym ludziom nie pomógł. Do pielęgniarek nie poszedł, za słabszymi sie nie ujął, a biednych chciał karmić słowem Ojca Dyrektora.

                                  no offense, ale ja tutaj żadnej Zmiany nie widze.

                                  last but not least, posłowie w Sjmie, WSZYSCY razem, ustalili sobie kwotę wolną od podatku na poziomie 27 tys zł. kwota wolna od podatku dla zwykłego obywatela, to 1,2 rocznie. w Hiszpanii ponad 60 tys rocznie.

                                  tak działa ta klasa polityczna.
                                  w Chinach skończyliby w obozie pracy, a w Rosji Putin by ich zwolnił osobiście.

                                  POlska to po prostu bantustan, republika bananowa i cyrk na kołach, dlatego tutaj takie numery przechodza, a ludzie przez 30 lat nie mieli odwagi by powiedzieć im 'dość'.
                                  • pepsic Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 25.09.15, 17:29
                                    Mimo wszystko trzymam kciuki, że nadejdą dla naszego kraju lepsze czasy.
                                    • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 / kilka słów po projekcji 26.09.15, 12:50
                                      i za to Cię podziwiam, Pepsic :]

                                      zagłosuję na lewicę, nie odpuszczę, ale nadzieje mam marne, widząc skalę ignorancji, zaniedbań i sobkostwa polskiej klasy politycznej, od lewa do prawda, bez wyjątku.
      • siostra_bronte Re: "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 16:44
        Ta recenzja mnie raczej zniechęciła, ale może rzucę okiem.

        Pamiętam Twój tekst o "Polowaniu", Greku. Oczywiście oglądam. Może ktoś widział "Prometeusza" w międzyczasie? Recenzje były raczej mieszane. "Wstyd" bardzo mnie rozczarował. Jestem ciekawa Waszych opinii.
        • grek.grek Re: "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 17:47
          o, dzięki Siostro :]
          mam nadzieję, że nie zdradziłem za wiele szczegółów.
          w każdym razie, warto obejrzeć bo znakomita to ilustracja sytuacji bez wyjścia. dramat kafkowski. a Mad Mikelsen w zupełnie innym stylu niż w "Valhalli" czy "Hannibalu". zreszta, za te rolę dostał Złotą Palmę. zasłużenie. gra kapitalnie, co tu wiele ukrywac, jego twarz bardzo ten film uwiarygodnia, cała historię. choć pewnie i bez niego byłby to niezwykle sugestywny film. Thomas Vintenberg to naprawdę znakomity reżyser.

          yes, recenzje "Prometeusza" rózne były, od sasa do lasa.
          z tego, co zauważyłem,większośc krytyków i oceniaczy dyplomatycznie stwierdzała "skoro Scott zapowiedział, że będzie druga część - nie będziemy oceniać tej pierwszej bez poznania kontynuacji", co może oznaczac : film jest taki sobie, ale może to tylko preludium do jakichś kapitalnych rzeczy w drugiej cześci, więc głupio by było skreślać zawczasu. wkońcu to Ridley Scott, gość od "Obcego", zna się na rzeczy.

          może coś w tym jest... ? :]
      • maniaczytania Re: "Drogówka" w TVP2 12.09.15, 22:27
        ekhm, ja też byłam na tym w kinie ;)

        Polecam i ciekawam Waszych wrażeń :)
    • grek.grek "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 13.09.15, 16:48
      pozwolę sobie zapowiedzieć :]

      i zasugerowac, że jest to must-see.
      znakomity film.

      pozwolę sobie własne trzypotrzy zalinkowac, a nuż Was nie odstraszy, chociaż jest to również możliwe :
      forum.gazeta.pl/forum/w,14,156811511,156998987,_Polowanie_The_Hunt_2012_via_Ct2_bez_spoiler.html

      ciekaw jestem jakie wrażenie na Was wywrze, zarówno sama intryga, jak i sytuacja bohatera, jak również sposób w jaki Thomas Vintenberg to pokazał oraz jak Mads Mikkelsen zagrał [aczkolwiek role wspierające są także bardzo dobre, Mikkelsen jest tu na pierwszym planie, ale nie jest jedyną aktorską instancją, otoczenie jest znakomite]
      • siostra_bronte Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 13.09.15, 17:10
        Oglądam!
        • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 11:46
          Doskonale :]

          jakie wrażenia, Siostro, Czcigodni ?
          • siostra_bronte Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 14:09
            Świetny!

            Podziwiam bohatera, na jego miejscu wyjechałabym z tej wioski.
            • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 15:22
              cieszę się, że Ci się podobał, Siostro :]
              dopiero bym wyglądał, jakbym namolnie polecał film słaby :]]

              yes, też się zastanawiałem nad tym.
              wyjazd byłby chyba właściwym rozwiązaniem, bo - jak przekonuje ostatnia scena -
              nie istnieje rozgrzeszenie [tutaj w iście kafkowskiej scenerii, bo przecież nauczyciel jest
              niewinny i porządny jak ministrant].

              dodam na marginiesie, że obejrzałem po raz drugi i jeszcze bardziej mnie wciągnął.
              znakomita konstrukcja, poszczególne sceny, aktorzy.

              i przekręciłem nazwisko rezysera, nie byłbym sobą jakby czegoś nie zepsuł ;]

              VinteRberg.
              • siostra_bronte Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 15:25
                :)

                No właśnie. Trudno mu będzie zapomnieć o tym co się wydarzyło. Codziennie będzie spotykał ludzi, którzy go tak źle potraktowali.

              • barbasia1 Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 20:02
                Znakomity film. Jutro napiszę kilka słów.
                • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 15.09.15, 11:33
                  Trzymam[y] Cię za słowo, Barbasiu :]

                  Cześć ! :]
                  • barbasia1 Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 16.09.15, 00:39
                    Jes! :)



                    Cześć, Greku! :)
                    • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 16.09.15, 11:49
                      świetnie :]

                      Heloł, Barbasiu ! :]
      • pepsic Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 14.09.15, 18:06
        Na wstępie chciałam się usprawiedliwić, że opisów filmów, które mam w planie staram się nie czytać, aczkolwiek często, a nawet zbyt często ulegam pokusom;) Tym razem wytrzymałam i dopiero teraz po projekcji pozwoliłam sobie sięgnąć po Twój wpis. A teraz do meritum. Otóż nie uważam, że końcowy strzał oddał syn Lucasa, bo zdaje się tak wynika z Twojej sugestii, gdyż wówczas ogólna myśl filmu: "jak udowodnić, że nie jest się wielbłądem" wzięłaby w łeb. Moim zdaniem nie ważne było, kto zabił psa, kto strzelał do Lucasa. Ot przypadkowy reprezentant społeczności lokalnej i zarazem samozwańczej sprawiedliwości. Reżyser chciał w ten sposób pokazać, że bohater nigdy nie zazna spokoju i nie poczuje się w pełni bezpieczny. A tak w ogóle kino duńskie rulez:) Dzięki za zapodanie i rekomendację na czas.
        :)
        • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 15.09.15, 11:27
          Pepsic, starałem się nie spoilerować w moim opisie :]
          aczkolwiek,, jak go teraz czytam, to parę zdań bym wymazał, bo za wiele mówiły.

          Marcus faktycznie stał po stronie ojca i to murem, prawie wzruszająco.

          zgadzam się z Tobą, że to nieistotne kto strzelał, wazna była informacja : nigdy nie zaznasz spokoju, nigdy nie poczujesz się w pełni bezpieczny, nigdy nie będziesz "czysty", bo zawsze ktoś bedzie myślał, że jednak to zrobiłeś. świetna scena, burzy zupełnie ten, zdawałoby się, zaprowadzony spokój i równowagę.

          inna rzecz, ze strzelec nie ponawia próby.
          tak jakby w jego intencji było nie zabicie Lucasa, ale sterroryzowanie go, zmuszenie do życia w ciągłym strachu.

          cała przyjemnośc po mojej stronie :]
          • pepsic Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 15.09.15, 15:43
            A ja miałam wrażenie, że na strzelca wytypowałeś syna. Wówczas wychodziłoby, że coś jest na rzeczy.
            • grek.grek Re: "Polowanie" w TVP Kultura, 20:40 16.09.15, 11:38
              Pepsic, mea culpa :] wrzuciłem wszystko w jeden akapit i sprowokowałem.

              po drugim obejrzeniu już - chyba ! - lepiej rozumiem intencje rezysera i sens tej ostatniej sceny.
    • grek.grek Wenecja 2015 - "Desde Alla" z główną nagrodą 13.09.15, 17:28
      ponoć krytycy zgodnie orzekli, że nie było w tym roku wybitnego filmu.

      wygrała Wenezuela, a w dodatku film debiutanta; nagrody aktorskie dla Włoszki i Francuza. "11 minut" z jakąs pomniejszą nagrodą, ale recenzje we włoskiej prasie były dobre [w większości].

      film.wp.pl/id,153708,title, Wenezuelski-film-wygrywa-w-Wenecji,wiadomosc.html


      zatem, czekamy na Gdynię :]
      • barbasia1 Re: Wenecja 2015 - "Desde Alla" z główną nagrodą 20.09.15, 16:00
        grek.grek napisał:

        > ponoć krytycy zgodnie orzekli, że nie było w tym roku wybitnego filmu

        Miałeś nosa. ;)

        Troszkę Wenecja zawiodła w tym roku, prawda? Ale gdyby wybitny film tak łatwo dałoby się nakręcić, same wybitne filmy mielibyśmy na festiwalu, na festiwalach.


        Głównym bohaterem filmu Lorenzo Vigasa jest gej w średnim wieku, który przemierza ulice Caracas w poszukiwaniu towarzystwa młodszych od siebie mężczyzn. Nie chodzi jednak o relację fizyczną, lecz tylko obecność. Autorem scenariusza jest dobrze znany na Zachodzie Guillermo Arriaga (m.in. "Amores Perros" i "Babel").

        Cały tekst: wyborcza.pl/1,75475,18736645,festiwal-filmowy-w-wenecji-wygral-wenezuelski-film-desde.html#ixzz3mHqBxSKT




        Główne nagrody 72. Festiwalu Filmowego w Wenecji:

        Złoty Lew: "Desde Alla", reż. Lorenzo Vigas

        Srebrny Lew: "Klan", reż. Pablo Trapero

        Główna Nagroda Jury: "Anomalisa", reż. Charlie Kaufman i Duke Johnson

        Specjalna Nagroda Jury: "Frenzy", reż. Emin Alper

        najlepszy aktor: Fabrice Luchini ("Courted")

        najlepsza aktorka: Valeria Golino ("Per amor vostro")

        Nagroda im. Marcello Mastroianniego dla młodego aktora: Abraham Attah ("Beasts of No Nation")

        najlepszy scenariusz: Christian Vincent ("Courted")

        Lew Przyszłości im. Luigi De Laurentiisa: "The Childhood of a Leader", reż. Brady Corbett
        • grek.grek Re: Wenecja 2015 - "Desde Alla" z główną nagrodą 20.09.15, 17:40
          dzięki, Barbasiu :]
          śledziłem recenzje ;]

          a yes, wyraźnie brakowało filmu, który by zdefiniował ten festiwal, nadał mu dynamikę, tak jakoś przeszedł bez echa.

          "Anomalisa","Klan" i "Desde Alla" zebrały dobre opinie, na pewno warto będzie kiedyś je zobaczyć.

          dzięki za kooperację, Barbasiu :}]
    • grek.grek "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 12:06
      Polsat się zdecydował.

      recenzje, jako się rzekło, rózne były, częśc otwarcie krytycznych, część wstrzemięźliwych, bo przecież ma być druga częśc i pierwsza może pełnić rolę wstępniaka, a nie da się ocenić całego meczu na podstawie pierwszej połowy.

      Ridley Scott to instytucja przecież.
      Wpadki zdarzają się każdemu, ale w jego przypadku może faktycznie warto zaczekać.
      O ILE rzeczywiście "Prometeusz" 2012 jest filmem nieudanym czy rozczarowującym.

      naukowcy znajdują piktogramy sprzed 35 tys lat.
      To co przedstawiają sugeruje, że zycie na Ziemi zostało zapoczątkowano przez obcych z kosmosu, INżynierów.

      Po paru latach jakiś obrzydliwie bogaty sponsor-pasjonat finansuje wyprawę naukową na odległy księżyc. Na miejscu ekipa znajduje jakieś budowle i ślady obcych cywilizacji. Wtedy dopiero dowiaduje sie, że istotnym celem ich wyprawy jest potwierdzenie ustaleń poczynionych przed kilku laty.

      obsada jest swietna : Charlize Theron, Naoomi Rapace, Michael Fassbender, Idris Elba, Guy Pearce.

      ale i tak cała nadzieja w fakcie, że to Ridley Scott rezyseruje.
      facet zrobił "Obcego" i "Łowcę androidów", na widowiskach s-f zna się jak mało kto.

      metacritic 65 % pozytywnych recenzji z 42 zgromadzonych
      Rotten Tomatoes - 73 % z 271
      IMD - 7/10 z 424 tys głosów, 4 i pół gwiazdki na 5 możliwych
      na Filmwebie 6,3 na 10

      nie wygląda to źle, a oceny niektórych krytyków są po prostu podyktowane nadmiernymi oczekiwaniami ? chcieli nowego "Obcego", a dostali coś zupełnie innego ? :]]

      ciekawe.
      oglądamy ? skaczemy ? :]
      • angazetka Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 12:22
        Ja już skoczyłam i czym prędzej wyskoczyłam ;)
        Ten film ratują dwie rzeczy: początek i obłędny, doskonały Fassbender.
        Natomiast scenariusz jest, co tu dużo mówić, debilny jak kilo gwoździ.
        Ridley Scott "Prometeuszem" i "Exoduksem" baaardzo, bardzo mi podpadł. Ponoć "Marsjanin" (premiera właśnie była na festiwalu w Toroncie) to jego powrót do formy, ale póki co (czyli póki nie obejrzę) facet ma u mnie podpadziochę.
        • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 15:26
          wiedzialem, że Nasi tam byli :"]]

          Angazetko, mam nadzieję, że po seansie bedę mógł wdać się w polemikę z Tobą, że ten scenariusz nie jest jednak taki najgorszy :]

          festiwal w Toronto trwa ?
          w takim układzie polskie media śpią.

          może dlatego, że Gdynia startuje, a dwa festiwale obsłużyć, to jednak zadanie ponad siły ;]
        • barbasia1 Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 20:14
          > Ten film ratują dwie rzeczy: początek i obłędny, doskonały Fassbender.

          Zatem oglądam. :)
          • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 15.09.15, 11:43
            Jakie wrażenia, Barbasiu, Siostro, Czcigodni ?

            na jednej z przerw reklamowych postanowiłem na moment się zdrzemnąc, bom utrudzon był, no i jak się o obudziłem, to już było po filmie. Muszę odrobić oraz nadrobić w sieci.

            aczkolwiek w trakcie tej pierwszej godziny seansu, najciekawsze były twarze aktorskie zgromadzone na planie. sama fabułą rozwijała się dośc dyskretnie. PLus : bardzo efektowna scena fali piasku i czegośtam jeszcze nadciągającej z głębi pustyni.

            Podobnie Scott zaczynał "Obcego", więc mam jakąś nadzieję, że akcja się rozwinie, o ile tutaj chodzi o akcję. A jak nie akcja, to jakiś intrygujący, wsparty na dobrych dialogach i ciekawych opowieściach, relacjach między bohaterami, koncept... naukowy tudzież psychologiczny.

            recenzja Angazetki trochę mnie w tej nadziei studzi, ale spróbuję doobejrzeć, nie mógłbym nie spróbować.

            a jak Wasze opinie ?
            • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 15.09.15, 12:28
              A to pech :)

              Greku, duże rozczarowanie. Nie dziwię się, że film porównywano z "Obcym", bo sporo tu podobieństw. Ale wyszło dalekie echo "Obcego".

              Fajny pomysł z "inżynierami", którzy stworzyli naszą cywilizację, ale nie wiadomo dlaczego akcja grzęźnie w walce bohaterów z obślizłymi stworzeniami (również zaprojektowanymi przez Gigera jak w "Obcym"). Epatowanie obrzydliwościami nie posuwa akcji na przód, niestety. Kolejny ciekawy wątek, szefa-miliardera który chce poznać tajemnicę nieśmiertelności też niewykorzystany. Szybko kończy się brutalną nawalanką. I takich scen jak na taki film jest zdecydowanie za dużo. Oczekiwałam czegoś poważniejszego, jakiejś głębszej refleksji, ciekawszej historii, ale się zawiodłam.

              David (świetny Fassbender) oczywiście przypomina cyborga z "Blade Runnera. Wygląda to tak jakby Scott ściągał sam z siebie, to nie mogło dobrze się skończyć.

              Plus za scenę z "Lawrenc'e...", którego ogląda David!

              Wciąż najlepszymi filmami sci-fi ostatnich lat pozostają dla mnie "Moon" i "W stronę słońca".


              • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 15.09.15, 12:30
                *naprzód
              • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 15.09.15, 12:41
                David cytuje też teksty z "Lawrence'a...".
              • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 16.09.15, 11:33
                nadrobiłem :]
                okazało sie, ze zostało mi jakieś 45 minut, więc udało mi się od razu.

                właściwie, to mógłbym wyłącznie podpisać się pod Twoją recenzją i nic nie dodawać, bo mam dokładnie takie samo zdanie :]

                Fabuła płytka, w żaden sposob nie inspirująca. MOżna by, tak sobie myslę, za tego kosmitę-praojca, podstawić figurę Boga i próbować odczytać to jak sugestie, ze Bóg jest okrutny i tak naprawdę chcę zniszczyć ludzkośc, która była jedynie nieudanym projektem w jego twórczej aktywności. Ale nie wydaje mi się, zeby scenariusz jakos specjalnie naciskał, by w tę stronę się skierować. Dalej, jak napisałaś, jest głównie akcja i jeszcze więcej akcji.

                watek dr. Shaw przypomina jako żywo watek Ellen Ripley z "Obcego", nawet ich ostatnie słowa ["jedyna ocalała z..."] sa takie same, a ostatnia scena nie pozostawia wątpliwości, że "Prometeusz", to jakas forma prequela "Ósmego pasażera Nostromo". Tyle, że - znów podpiszę się pod Twoją oceną - do "Obcego" trochę zabrakło. Atmosfery zwłaszcza. Złowrogiej energii.

                w sumie, najciekawsza scena to sekwencja w której dr. Shaw orientuje sie, ze jego w ciązy,w jej ciele rozwija się jakaś szkarada, a do tego wydaje się, ze to wszystko zostało zaplanowane, a ona wykorzystana. Sama więc przedziera się do sali operacyjnej i z pomocą inteligentnych maszyn dokonuje cesarskiego cięcia pozbywając się intruza. Świetna scena, świetnie zrobiona. a Noomi Rapace doskonale rozedrgana i spanikowana, a jednocześnie zachowująca przytomnośc umysłu.

                no i moment, kiedy córka miliardera nie chce wpuścić na pokład naukowców, jako że jeden z nich jest zarazony jakimś trądem kosmicznym. Grozi im miotaczem ognia. Zarazonym jest narzeczony dr.Shaw, co wzmaga intensywnośc tej sceny. Charlize Theron wypada tutaj znakomicie jako zimna baba gotowa wszystkich pozabijać :]

                plus początek finałowej sceny, kiedy nagle ziemia się rozsuwa powoli i z hukiem, wygląda jak zębatka", bo w istocie jest pokrywą nad lądowiskiem, z którego kosmita ma wystartować i rozwalić Ziemię. Zabrakło mi tutaj kadru z góry. Moglo to wyglądać jeszcze efektowniej.

                ale to rodzynki są.
                Największa satysfakcja [o ile tak to mozna nazwać], to oglądanie wielu ciekawych aktorek i aktorów na ekranie.

                Poozstaje czekać na drugą część.

                PS : wyglądało to tak, jakby jednocześnie twórcy chcieli nawiązywac do "Obcego", a zarazem uciec od wszelkich podobieństw i zostawić na końcu tylko małe nawiązanie. W ten sposób nie mogli go skopiować, a jednocześnie pomysł na to jak dotrzeć do tej ostatniej sceny nie był wypełniony dostatecznie pomysłową treścią. Zabrakło np. jakichś dialogów, monologów, które by się pamiętało.

                Yes, David z upodobaniem ogląda "Lawrence'a", to akurat wymyślili bardzo dobrze :]]
                • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 16.09.15, 15:28
                  Ale szybko się uwinąłeś :)

                  Zgadza się, jest kilka fajnych scen, jak ta z cesarskim cięciem, ale to za mało. Szkoda, bo dobre filmy sci-fi powstają naprawdę rzadko, a tutaj był i znakomity reżyser i obsada. Zmarnowana szansa.

                  Mam pytanie: dlaczego David zainfekował (drinkiem) narzeczonego dr. Shaw??
                  • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 17.09.15, 11:41
                    wiesz, Siostro, 40 minut to tak-w-sam-raz w tym momencie :]
                    2 godziny, żeby spokojnie obejrzeć np. "Pół żartem..." - juz cięzej wydębić.
                    A jak są wieczorem, to w tiwi jest jakiś fylm...
                    Ale - od jesieni bedę miał sporo więcej czasu, uff, a "Pół żartem..." mam
                    na pierwszym miejscu w grafiku :]

                    Mało, mało, zgadzam się. W ogole, tak jak horror miał swój prime i w zasadzie stanał w miejscu, bo nagle się okazało, że można już tylko kopiowac albo nawiązywac do klasyków i wybierać z długiej listy mniej lub bardziej ogranych chwytów, tak teraz - takie mam wrażenie - thrillery z kosmitami sa w podobnym punkcie. CO tu jeszcze wymyslic, czego dotąd nie było ?

                    MOże ta druga część nas czymś zaskoczy ?

                    Przyznam, że nie mam zielonego pojęcia. Nie wiem też, dlaczego David nie pomógł dr Shaw, kiedy sie okazało, że jest w ciązy z jakimś paskudztwem. Wyglądało na to, ze ktoś to zaplanował. I ona robi tę operację na sobie, a potem... nikt nie pyta co sie stało, dlaczego ma szwy na brzuchu, dlaczego cała jest we krwi, ona też nie pyta : KTO i PO CO jej to zrobił... w ogole, nie ma tematu :]

                    wydaje sie, ze gros pieniędzy zainwestowano w modnych aktorów i scenografię, a także w ściągnięcie uznanego reżysera. Zabrakło tylko pomysłów na film :}]



                    • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 17.09.15, 16:26
                      Wyczułeś delikatną aluzję? :) Ok, czekam cierpliwie.

                      No właśnie, trzeba by wyjść poza epatowanie jakimiś potworami i potraktować anturaż sci-fi jak najbardziej poważnie. Słyszałam wiele dobrego o brytyjskim "Ex-Machina", który nawet przemknął w kinach.

                      "Marsjanin" ma dobre recenzje, może faktycznie się udał.

                      O tak, ten wątek z dr Shaw jest kiepsko rozegrany. Poza rzeczami, które wymieniłeś, przecież ona musiała się zarazić przez ciążę. I co, nastąpiło ozdrowienie? Nie widziałam, żeby była leczona, zresztą jakie leki podać na nieznaną infekcję?

                      Zgadzam się.
                      • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 18.09.15, 13:01
                        yes :]]
                        pamiętam.

                        to jest ten kierunek, zgadzam się.

                        wątek z ciąża Shaw zapewne miał nawiązywac do ciązy w
                        jaką z obcym zaszła Ellen Ripley, niestety nawet nawiązania
                        powinny chyba mieć jakieś fabularne uzasadnienia i sensy :]]
            • barbasia1 Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 16.09.15, 00:23
              > na jednej z przerw reklamowych postanowiłem na moment się zdrzemnąc, bom utrudz
              > on był, no i jak się o obudziłem, to już było po filmie. Muszę odrobić oraz nad
              > robić w sieci.

              Hehehe! :) Zdarza się !

              W pamięci z tego filmu pozostanie mi jedna scena, pod koniec - kosmita, "inżynier" , stworzyciel ludzkości uruchamia statek kosmiczny za pomocą ... gry na fujarce.
              Co za wyobraźnia!?Heh!

              ...
              • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 16.09.15, 11:43
                :]

                haha, yes, pamiętam, Barbasiu.
                przez chwilę mielismy kącik melomana ;]
      • siostra_bronte Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 14:22
        No, jednak to oddzielny film i mamy prawo go krytykować :)

        Myślę, że ci krytycy oczekiwali po prostu lepszego filmu :)

        Mam złe przeczucia i recenzja Angazetki tylko je potwierdza. Ale zobaczymy. Wyczytałam, że Fassbender w swojej roli inspirował się między innymi Peterem O'Toole w moim ukochanym "Lawrence z Arabii" i to mnie bardzo ciekawi.

        • grek.grek Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 15:47
          a do tego druga część może się nie zdarzyć z racji jakichś wypadków losowych i co wtedy ? ;]]

          bardzo możliwe.

          zatem, życzmy sobie udanej projekcji :]
          • barbasia1 Re: "Prometeusz" Polsat 20:05 14.09.15, 20:13
            Udanej projekcji!
    • pepsic "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 14.09.15, 18:44
      Ciepły i sympatyczny, udowadniający, że miłość można spotkać w najmniej spodziewanych okolicznościach przyrody i w każdym wieku. Obejrzany wczoraj o bardziej dogodnej porze. Zaprawdę jestem pod wrażeniem, mimo paru niedociągnięć, w tym montażowych i paru momentów przeszarżowania ze strony Ewy Wiśniewskiej, którą notabene uwielbiam. Partnerował jej ulubieniec Smarzowskiego, wyśmienity tu Marian Dziędziel. Brawa za atmosferę klubu 50+. Polecam serdecznie.
      Tu pani Ewa w scenie finałowej w szmaragdowej sukience Tekst linka. Piękna scena, niczym we Florencji, podczas gdy jest to miasteczko śląskie. Ciekawa jestem, które. (?)
      • barbasia1 Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 14.09.15, 19:59
        Brzmi pięknie oraz wspaniale! :))
        Będę wypatrywać powtórki.

        W scenie, o której mówisz, której zdjęcie zalinkowałaś plenerem jest Nikiszowiec (część Katowic), osiedle (zbudowane na początku XX wieku dla pracowników śląskiej kopalni „Giesche”).

        W tle widać budynek urzędu pocztowego. Niestety nie mam szerszej perspektywy, która ujmowałaby urząd i tę ulicę z budynkiem z podcieniami.
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228064,2,50,Nikiszowiec-2012-010.html
      • barbasia1 Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 14.09.15, 20:01
        Tytuł filmu skojarzył mi się z tytułem powieści Kazimierza Kutza "Piąta strona świata" (której akcja też dzieje się na Śląsku).
      • barbasia1 Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 14.09.15, 20:15
        fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3228063,2,49,Nikiszowiec-2012-004.html
        • pepsic Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 15.09.15, 08:47
          Nie ma to, jak mieć swoich ludzi na ŚLĄSKU:)
          • barbasia1 Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 16.09.15, 00:35
            pepsic napisała:

            > Nie ma to, jak mieć swoich ludzi na ŚLĄSKU:)

            Hehe! :) Cała przyjemność po mojej stronie.
      • pepsic "Piąta pora roku" suplement 15.09.15, 08:35
        Kropla goryczy do treści filmu. Będzie to zuchwały spojler. Pani Barbara, dystyngowana nauczycielka muzyki (Verdi etc.) przed laty zakochała się w panu Kazimierzu, wziętym artyście plastyku. Niestety pan Kazimierz był żonaty i dzieciaty. Z tego powodu rodzina pani Barbary jej się wyrzekła. Pan Kazimierz umiera nagle na atak serca. Szkoda, że przez 30 lat nie miał czasu, aby usankcjonować związek z panią Barbarą, albo chociażby zabezpieczyć na starość. Pani Barbara z dnia na dzień zostaje wyrzucona z pięknego mieszkania pełnego antyków przez córkę pana Kazimierza z prawowitego związku. Na otarcie łez dostaje kolekcję obrazów. Pogrążona w żałobie kobieta postanawia niczym hinduska wdowa popełnić sati. Na szczęście na drodze życia spotyka żywiołowego Witka, emerytowanego górnika i zarazem samozwańczego saksofonistę (a co) w klubie 55+. Wprawdzie grubo ciosanego, za to z sercem i to gołębim na dłoni. Poza tym z górniczą emeryturą. Ale nic to, w pewnym wieku sie nie wybrzydza, a przede wszystkim serce nie sługa.
        • barbasia1 Re: "Piąta pora roku" suplement 16.09.15, 00:38
          Piękny spojler. Dzięki. :)

          Ciekawy watek.
          Pani Barbara miała więcej szczęścia niż rozumu.
      • grek.grek Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 15.09.15, 11:32
        pani Wiśniewska zagrała b.dobrze w "Boulevard Voltaire", tele-teatrze, który mniej więcej podobną sytuację spotkania opisywał, z tym że w zdecydowanie bardziej kameralnym i... klaustrofobicznym ;], otoczeniu mieszkania w paryskiej kamienicy.
        partnerował jej Janusz Gajos i pamiętam, że mieliśmy same wyrazy uznania i doceniania dla tego spektaklu :]

        dzięki za recenzję.
        jakby powtarzali, to nie omieszkam obejrzeć :]
        • pepsic Re: "Piąta pora roku" tvp1 godz. 23"20 15.09.15, 15:40
          Brawo!Nie wpadłam. Z tym, że tu jednak są inne, mniej ekskluzywne klimaty. A ponadto to film drogi w formacie delikatnej tragikomedii.
    • grek.grek Gdynia'2015 - otwarcie 15.09.15, 11:59
      na razie galę zrobili, na której wręczali uroczyście nagrody :]
      TVP Kultura dała z tego transmisję live.

      Gdzieś mi mignęła galeria fotografii z tego jubla, na okładce tej galerii - celebrytka z TVNu oraz jej narzeczony, z zawodu milioner po tacie, znany z tego że jest narzeczonym tej celebrytki. w ciemnych okularach, w pozie playboya z Sardynii.

      Takie czasy... zaproszenia były sortowane chyba podług cięzkości pugilaresu.

      filmy będą chyba od dzisiaj ?

      film.onet/pl/wiadomosci/gdynia-2015-janusz-gajos-i-jadwiga-baranska-zostali-wyroznieni/5cyze2
      • maniaczytania Re: Gdynia'2015 - otwarcie 15.09.15, 22:14
        Galę obejrzałam, nudna była okrutnie. I te zblazowane miny towarzystwa na widowni ...
        Jedyni sympatycznie się zachowujący to Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak, i chyba ich syn, w każdym razie młody człowiek siedzący obok. Na plus piękna kreacja Agaty Kuleszy (ten kolor!). Na minus - żenujące przesłanie na koniec (wideo A. Wajdy).

        A sam festiwal zapowiada się ciekawie - dużo filmów (podobno było z czego wybierać), sporo premierowo, pewnie w sobotę popatrzę na wręczenie nagród ;)
        • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - otwarcie 16.09.15, 00:34
          >Na minus - żenujące przesłanie na koniec (wideo A. Wajdy).

          Możesz więcej napisać na ten temat, Maniu???
          • maniaczytania Re: Gdynia'2015 - otwarcie 16.09.15, 22:07
            na pewno można je gdzieś w sieci znaleźć ;)
            Żenujące może nie było samo przesłanie, ale samo to, że ono było ;)
            • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - otwarcie 16.09.15, 23:26
              Poszukam. :)
        • grek.grek Re: Gdynia'2015 - otwarcie 16.09.15, 11:42
          mnie na szczęście omineła ta wątpliwa przyjemnośc :]

          codziennie Kultura przeprowadza relacje z festiwalu.
          dzisiaj 21:30.
          a potem... znów gala.
          tym razem PISFu.
          w programie powtórki, ale za to gale lecą seriami :]
          • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - otwarcie 17.09.15, 00:03
            grek.grek napisał:


            > codziennie Kultura przeprowadza relacje z festiwalu.
            > dzisiaj 21:30.

            Spóźniłam się trochę na dzisiejszą relację. Najcieplej mówiono o filmie "Moje siostry krowy".
      • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultura 16.09.15, 00:31
        Link raz jeszcze:
        film.onet.pl/wiadomosci/gdynia-2015-janusz-gajos-i-jadwiga-baranska-zostali-wyroznieni/5cyze2
        > Takie czasy... zaproszenia były sortowane chyba podług cięzkości pugilaresu.

        Hehehe!

        Pan z zawodu milioner po tacie był producentem docenionych "Bogów". :)


        Dziś rozmawiano m.in. o filmie, musicalu! "Córki Dancingu" z jego młodą reżyserką, Agnieszką Smoczyńską, debiutantką w Gdyni. Krytycy potem chwalili (Tadeusz Sobolewski był mniej entuzjastyczny) film za oryginalność i za to, że jest "świeżym powiewem w polskim kinie".
        W filmie występują m.in. Kinga Preis w roli gwiazdy disco, Magda Cielecka w roli striptizerki o pseudonimie, jak wyczytałam, Boskie Futro, ma w filmie scenę, która podobno przejdzie do historii kina.

        www.rmf24.pl/kultura/news-cielecka-striptizerka-preis-krolowa-sceny-disco-corki-dancin,nId,1886456
        Program festiwalu:
        www.festiwalgdynia.pl/program/program_festiwalu/
        • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 16.09.15, 11:48
          dzięki :]

          nie doceniłem mylyjonera... mea culpa :]

          dzięki za linki i informację.
          obsada konkursu głownego jest całkiem solidna.
          czyzby Gdynia nie miała żadnych sekcji pobocznych ?
          • baabeczka Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 16.09.15, 16:21
            Jesssu....jak ja lubie Was czytać :-) sto razy wole a moze i wiecej,niż te różne recenzje gazetowe różnistych krytykow. Tylko tu zajrzę :-) i wiem...ogladać lub nie:-)
            • maniaczytania Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 16.09.15, 21:49
              bardzo nam jest miło - dziękuje w imieniu swoim i koleżeństwa pewnie też :)
              Cieszę się, że się odezwałaś :)))
            • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 17.09.15, 11:52
              jesteśmy, jak sądzę, dumni i zawstydzeni nieco :]
          • maniaczytania Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 16.09.15, 22:10
            co to znaczy sekcji pobocznych? Bo przecież jest chyba obok głównego konkursu konkurs "Inne spojrzenie" (gdzie też ciekawe rzeczy są!) i chyba jeszcze ze dwa inne.
          • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 16.09.15, 23:23
            Obok konkursu głównego, w tym roku jest konkurs "Inne spojrzenie", Mania już wspomniała.
            oraz konkurs "Młodego kina" i "Fabularnych filmów krótkometrażowych" (szczegóły na stronie festiwalgdynia.pl)

            www.festiwalgdynia.pl/program/filmy/-86-_konkurs-inne-spojrzenie.html
            www.festiwalgdynia.pl/program/filmy/-37-2--_filmy.html
            www.festiwalgdynia.pl/program/filmy/-85-_konkurs-fabularnych-filmow-krotkometrazowych.html


            Relacja festiwalowa - Gdynia, dzień drugi , m.in. o wspomnianym już filmie"Córki dancingu", o "Paniach Dulskich" w reż. Filipa Bajona

            film.onet.pl/wiadomosci/gdynia-2015-dzien-drugi-mordercze-syreny-wojna-inaczej-mistrz-z-hbo-i-piekielko/0nxdfe
            • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 17.09.15, 11:51
              dzięki, Barbasiu :]

              a, czyli jednak są inne sekcje. świetnie.

              jak Ci się podoba powrót lata i słońca ? :]

              tutaj wczoraj było prawie 30 na termometrze.
              dzisiaj od rana prawie gorąco, hehe.

              jesień może być złota :]
              • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 17.09.15, 22:18
                Bardzo proszę. :)

                Wracając jeszcze do studia festiwalowego (z 40. Festiwalu Filmowego w Gdyni) TVPKultura, w relacji z środy przewinęło się kilka tytułów, oprócz filmu "Moje córki krowy" - w reż. Kingi Dębskiej (reżyserka opowiadała zresztą o swoim filmie w studio), bohaterkami są dwie skonfliktowane siostry , kobiety dojrzałe, których relacja zaczyna się zmieniać w dramatycznej sytuacji choroby i śmierci matki.
                Inspiracją filmu były osobiste przeżycia reżyserki filmu.

                Dodam jeszcze krytycy zwrócili uwagę na nietypowe jak na polskie kino ujęcie tematu, sytuacje dramatyczne przeplatają się tu bowiem z komicznymi, . Powiecie - jak w dobrym czeskim filmie! I będziecie mieć rację. Kinga Dębska jest wychowanką praskiej szkoły filmowej. W rozmowie na stronie warszawa.pl K.Dębska mówi tak: "Jak radził mi czeski mistrz Jiří Menzel, o tragedii najlepiej opowiada się przez komedię, bo człowiek w swojej istocie jest tragikomiczny."

                Wg Tadeusza Sobolewskiego ten film to "objawianie na festiwalu". Relacje prasowe donoszą, że był to najdłużej oklaskiwany film. W rolach głównych wystąpiły Gabriela Muskała i Agata Kulesza. Film wejdzie na ekrany w styczniu 2016 r.

                Ufff!

                Więc oprócz filmu "Moje córki krowy"wspomniano o filmie "Anatomia Zła" w reż. J. Bromskiego. "Anatomia Zła" to thriller , jak mówią krytycy trzymający w napięciu, ze znakomitą rolą Krzysztofa Stroińskiego, w roli emerytowanego płatnego zabójcy, wynajętego do zabicia komendanta Centralnego Biura Śledczego. Partneruje mu Marcin Kowalczyk w roli
                "snajpera, zdegradowanego i usuniętego z wojska dyscyplinarnie za pomyłkowe zabicie cywilów w Afganistanie". Niestety krytycy zgodnie orzekli, że Kowalczyk na tle Stroińskiego wypadł bardzo słabo.
                Premiera w kinach 18 września!

                cdn.

                • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 18.09.15, 13:12
                  dzięki, Barbasiu, swietna relacja :]

                  "Anatomia zła" już weszła do kin, w Polityce recenzja była dwuznaczna - niby 4 w 6-stopniowej skali, ale podobno postaci dość papierowe, kwestie i morały przez nie wygłaszane - - również, no i pan Bromski do jednego worka powrzucał wszystko co się dało : Nanghar Khel, sprawę zabójstwa komendanta głównego policji Papały, zniknięcie dziennikarza Ziętary i co tam jeszcze. Bohater Stroińskiego w zadumie filozofuje nie gorzej do Paulo Coelho :], a bohater Kowalczyka wykazuje się ponoć naiwnością dziecka przedszkolnego.

                  w sumie, pan Bromski jest bonzem w polskim kinie, ocenia, sprawdza, dopuszcza, przepuszcza... a jak przychodzi do samodzielnego kręcenia, to sytuacja zaczyna się komplikować ;]

                  po jego tefałenowskiej ekranizacji "Uwikłania" nie mam zaufania do jego możliwości rezyserskich, a widzę że ambitnie wziął się za diagnozowanie rzeczywistości społeczno-kryminalnej III RP ;]

                  jesli pozwolisz, dorzucę link do bazy relacji z Gdyni :
                  film.onet.pl/40-filmowy-festiwal-w-gdyni#tab
                  • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 16:26
                    Dziękuję. :) Trochę nie nadążam tymi z relacjami.

                    > z nie wygłaszane - - również, no i pan Bromski do jednego worka powrzucał wszys
                    > tko co się dało : Nanghar Khel, sprawę zabójstwa komendanta głównego policji Pa
                    > pały, zniknięcie dziennikarza Ziętary i co tam jeszcze.

                    O tym też wspomniał, jak się domyślam w formie zarzutu, Tadeusz Sobolewski w studiu festiwalowym.

                    Powiedzmy to wprost, ekranizacja "Uwikłania"wybitnie nie udała się Bromskiemu. Wszyscy to mówią.


                    Mam link do relacji Tadeusza Sobolewskiego, który m.in. komentuje , dość chłodno zresztą, filmy z motywem holokaustu "Noc Walpurgii" Marcina Bortkiewicza i "Demon" Marcina Wrony.

                    wyborcza.pl/1,75475,18845504,festiwal-filmowy-w-gdyni-zyc-nie-umierac-noc-walpurgi.html
                    Greku, Twój link się nie otwiera , jakbyś mógł jeszcze raz wkleić.
                    • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 17:54
                      dobrze Ci idzie :]

                      yes.

                      dzięki za link :]

                      mój link był do "Raportu" onetowego, gdzie na bieżąco pojawiają się kolejne relacje i recenzje z Gdyni :

                      film.onet.pl/40-festiwal-filmowy-w-gdyni#tab

                      mam nadzieję, ze tym razem odpali :"]

                      udanego wieczoru, letniego w formie i treści, Barbasiu, Siostro, Maniu, Wszyscy Czcigodni :]

                      kto wygra w Gdyni, Waszym zdaniem ?
                      "Body/Ciało", żeby było światowo ? czy w hołdzie któryś z mistrzów ? A może absolutne zaskoczenie i "MOje córki, krowy" ?
                      jak sądzicie ? :]
                      • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 20:09
                        > kto wygra w Gdyni, Waszym zdaniem ?
                        > "Body/Ciało", żeby było światowo ? czy w hołdzie któryś z mistrzów ? A może abs
                        > olutne zaskoczenie i "MOje córki, krowy" ?
                        > jak sądzicie ? :]

                        Stawiam na "Body/Ciało", film Szumowskiej zgarnie główną nagrodę, przewiduję też nagrody dla nagrody filmów: "MOje córki, krowy" Kingi Dębskiej , dla "Intruza" Magnusa von Horna, młodego Szweda mieszkającego w Polsce(historia 17-letniego Johna, który wraca do domu z poprawczaka, gdzie trafił za zabójstwo swojej dziewczyny), dla "Córek dancingu" .
                        Może i dla "Ekscentryków" Majewskiego.





                        Odpaliło. :)

                        Przyjemnego wieczoru! :)
                        • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 20.09.15, 13:49
                          no i celnie postawiłaś, Barbasiu :]
                          gratulacje.

                          • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 20.09.15, 15:49
                            Rzxczywiście! Aż sama jestem zaskoczona. A może nie. Dziękuję. :))

                • maniaczytania Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 11:52
                  ja czytałam, że najdłużej oklaskiwany był film "Ekscentrycy" w reż. Janusza Majewskiego z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Jestem bardzo ciekawa tego filmu, podobno genialna ścieżka muzyczna, piękne występy Soni Bohosiewicz i Natalii Rybickiej, i ciekawa kreacja Anny Dymnej w roli ... babci klozetowej ;)
                  • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 16:52
                    maniaczytania napisała:

                    > ja czytałam, że najdłużej oklaskiwany był film "Ekscentrycy" w reż. Janusza Maj
                    > ewskiego z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Jestem bardzo ciekawa tego filmu, p
                    > odobno genialna ścieżka muzyczna, piękne występy Soni Bohosiewicz i Natalii Ryb
                    > ickiej, i ciekawa kreacja Anny Dymnej w roli ... babci klozetowej ;)

                    Nie będę się spierać, który film był najdłużej oklaskiwany. ;))


                    "Majewski miał trzy pasje film, jazz i kobiety i jeszcze samochody i to wszystko jest w tym filmie" - mówił Tadeusz Sobolewski krytycy w studio festiwalowym TVPKultura.

                    Zaś Joanna Ostrowska miała zastrzeżenia właśnie do ról kobiecych, jej zdaniem nieudanych. Za niedościgły wzór stawiała fenomenalną kreację Ewy Dałkowskiej z dawnego filmu Majewskiego "Sprawa Gorgonowej".

                    > i ciekawa kreacja Anny Dymnej w roli ... babci klozetowej ;)

                    Ożeż! Niemożliwe!? To zakrawa na zamach na wizerunek najpiękniejszej aktorki w polskim kinie ! ;)
              • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 18.09.15, 22:30
                > jak Ci się podoba powrót lata i słońca ? :]

                Bardzo mi się podoba. :))) Dzięki temu łatwiej mi się pogodzić z nieuchronnie nadchodzącą jesienią, coraz krótszymi dniami, chłodami.


                > tutaj wczoraj było prawie 30 na termometrze.
                > dzisiaj od rana prawie gorąco, hehe.

                U mnie też tak było w ostatnich dniach. :) Dziś już chłodniej. A zapowiada się większe ochłodzenie. Ale potem znów powrót ciepła, u nas.


                Ależ mi się zrobiło zaległości :/
                > jesień może być złota :]

                Cudowna! :) Oby jak najdłużej.
                • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 14:26
                  tak czułem :]
                  świetnie.

                  yes.
                  w przyszłym tygodniu znów ma być ładnie i ciepło.
                  w drugiej połowie tygodnia do 28 st :]
                  lato na jesieni ? why not ?

                  hehe, niech tak więc będzie :]

                  • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 16:57
                    Tak nie lubię tego okresu przechodzenia lata w jesień, coraz krótszych dni. W czwartek udało mi się po 18:00 na chwilę wyskoczyć na rower. Po godzinie , ku memu zaskoczeniu, zrobiło się już szaro! Wracałam z lasu niemal w ciemnościach, bez przedniej lampki!
                    • grek.grek Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 17:46
                      mam nadzieję, że dotarłaś do domu w jednym kawałku :]

                      a ja Ci powiem, że odpowiada mi ta rozmaitośc polska :]
                      cztery pory roku, mimo wszystko nadal jest JAKAŚ zima, JAKAŚ jesień, JAKAŚ wiosna i JAKIEŚ lato, nie zgadzam się że mamy już tylko "dwie [pory roku]" - każda ma swoje wady i zalety, każdej można spróbować bez niebezpieczeństwa wzięcia góry przez podaż nad popytem ;]

                      A lato... za rok znów będzie.
                      Jest na co czekac :]

                      Kiedyś oglądałem taki dokument o karnawale w Rio.
                      Jedna z portretowanych i wypowiadających się bohaterek [rewelacyjnie czytanych przez Krystynę Czubównę, mistrzowski głos] powiada : "W Rio są masy biedaków, masy... a samobójstw nie ma prawie wcale. Wiesz dlaczego ? Bo co roku jest karnawał i dla tego karnawału wszyscy chcą żyć, co roku brać w nim udział" :]

                      lato ma tę samą zaletę - można na nie czekać :]
                      • siostra_bronte Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 17:52
                        Jak dla mnie czekanie przez 10 miesięcy na lato to zdecydowanie za długo :)
                        • barbasia1 Re: Gdynia'2015 - i studio festiwalowe wTVPKultur 19.09.15, 18:32
                          siostra_bronte napisał(a):

                          > Jak dla mnie czekanie przez 10 miesięcy na lato to zdecydowanie za długo :)

                          Hehe, to samo myślę. :)

                          Pocieszam się tylko, że na wiosnę krócej się czeka.
    • grek.grek "Luther", Stopklatka 20:00 [odc 3 & 4] 17.09.15, 12:05
      nieustannie zachęcam :]
      chociaż pewnie w większości oglądaliście już.

      może jednak są szczęściarze, którzy dopiero mają ten serial przed sobą :]

      do wspominanych juz zalet, nie sposób nie dodać świetnej ścięzki dźwiękowej, z "Paradise Circus' Massive Attack na czele :
      www.youtube.com/watch?v=283kL_khAtc
      • barbasia1 Re: "Luther", Stopklatka 20:00 [odc 3 & 4] 20.09.15, 17:58
        Ubolewam, że "Luther", aż po dwa odcinki, puszczany jest akurat w czwartki, kiedy na Dwójce jest premierowy "Prokurator", potem film w cyklu KK.
        Niestety nie oglądam "Luthera".Za dużo dobrego na raz.
        • grek.grek Re: "Luther", Stopklatka 20:00 [odc 3 & 4] 20.09.15, 18:23
          szkoda !, Barbasiu :]
          ale... może kiedyś znajdziesz jakieś okienko i wtedy "Luther" będzie jak znalazł.
          w przyrodzie nic nie ginie, nieprawdaż ? :]

          mnie się podoba to zestawienie : najpierw 2 odcinki "Luthera', potem "Prokurator", a później jeszcze Kocham Kino :] minutę po takiej serii jestem pewien, ze przez następne 10 dni nic nie obejrzę, bo wyczerpałem baterie...

          ...po czym dnia następnego już nie mogę się doczekać, aby zobaczyć jakiś film :]
          • barbasia1 Re: "Luther", Stopklatka 20:00 [odc 3 & 4] 20.09.15, 19:21
            Prawdaż. :) Może Stopklatka zafunduje jakąś powtórkę, może przyszłym w sezonie wakacyjnym!?

            Zapowiadaj tu "Luthera". Na pewno znajdą się (starzy, nowi) fani serialu.

            Hehehehe! :) Podziwiam. :)
            • grek.grek Re: "Luther", Stopklatka 20:00 [odc 3 & 4] 21.09.15, 12:35
              możliwe ! oby :]

              tak też zrobię, Barbasiu.
              nigdy nic nie wiadomo, a nuż ktoś się skusi i zauroczy...
              dobra brytyjska robota serialowa, bez dwóch zdań.

              swoją drogą, ciekawe czy Stoplatka wykupiła OBA sezony ?

              No i last but not least, powstaje albo MA powstać 3 sezon.
              chodziły słuchy, że Idris Elba może w nim nie zagrać, ale sam
              zainteresowany rozwiał wszelkie wątpliwości i zapowiedział, że
              na pewno zagra. Very gut :] Bez Elby Luther nie mógłby być
              kontynuowany.

              hehe, dzięki ;]

    • grek.grek "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 17.09.15, 12:09
      tefałenowski klimat chyba się nie zmieni, bohaterowie też wydają się już określeni i zdefiniowani, żaden diabeł z pudełka raczej nie wyskoczy..

      pozostaje mieć nadzieję na ciekawe postaci epizodyczne, jakieś zaskoczenia dialogowe [czyli, częstsze wizyty w prosektorium], a możliwe że najlepsze z tego wszystkiego będą intrygi kryminalne ?
      • barbasia1 Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 17.09.15, 22:18
        Tak.
        Tak.
        :)
        • grek.grek Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 18.09.15, 13:18
          jakie wrażenia, Barbasiu, Czcigodni ?

          pan prokurator zdaje się zaczyna odsłaniać swoje skrywane traumy z przeszlości. i jest niedwuznaczna sugestia, że związkował niedawno z panią patolożką.

          z drugiego planu nic nie wyskoczyło, jak dla mnie. żadna postać, która by zaskoczyła stylem, tekstem, humorem albo czymkolwiek. Bo ci główni bohaterowie, jak sądzę, już się zdefiniowali i nie zaskoczą chyba niczym.

          perypetie z naprawianiem walkmana, obiadki w mlecznym barze, Kielak w roli taty - to chyba będą stałe motywy ?



          • maniaczytania Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 19.09.15, 11:47
            odcinek ze względu na tematykę był chyba najbardziej oddziałujący na emocje (być może tylko kobiece ;) ) - przyznam, że łzy mi się zakręciły w oczach.

            Ale - no niestety, widać to już wyraźnie, reszta jest wciąż taka sama, ... nudna.
            I nawet prokuratorska tajemnica nie wzbudza większych emocji, zwłaszcza, że ograna była okropnie łopatologicznie (te wołania 'tato" z podwórka, to podchodzenie do okna u żony denata, te łzy w oczach i zacięte miny).
            No i niestety tym razem już naprawdę wkurzyła mnie scena 'zakańczania' śledztw - czy to musi być tak wykładane 'kawa na ławę" jak oni to robią? Przecież wszystko jest już jasne z tego, co wcześniej, nie trzeba podsumowywać. Brak wiary w inteligencję widza ;)
            • grek.grek Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 19.09.15, 14:37
              jeśli nagradzane kryminały pana Miłoszewskiego stylistykę i konstrukcją nawiązują do jego scenariusza "Prokuratora", to cieszę się, że nigdy do nich nie zajrzałem ;]

          • barbasia1 Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 19.09.15, 18:25
            Zaiste przedziwna intryga kryminalna, czego tu nie było -mężczyna cierpiący na rozdwojenie jaźni na skutek traumatycznego doświadczenia , śmierci dziecka popełnia samobójstwo, trując się niesłychanie rzadką toksyczną substancją, z opóźnionym działaniem. W dodatku ostatnie chwile życia spędza podróżując na cmentarz na grób synka. Facet jest członkiem klubu pasjonatów komunikacji miejskiej,a podróż z licznymi przesiadkami, jest częścią osobliwej gry komunikacyjnej.
            Wszystkie kawałki układanki migiem zostają poskładane, w związku z czym dramat bohatera pozostaje oczywiście całkowicie obojętny.



            > i jest niedwuznaczna sugestia, że związkował niedawno z panią patolożką.
            Nie, nie. Relacja między Prochem i patolożką dopiero się zapowiada! Patolożka chce zakopać topór wojenny i proponuje Prochowi wspólne wyjście na kawę.
            Oby tylko w 5 odcinku nie zamieszkała u Procha. ;)
            Beznamiętnie prowadzony wątek.

            Prawda. Zwróciłam uwagę na jeden tekst starszej pani, która nie może sobie przypomnieć, kiedy słyszała głosy dziecięce w sąsiednim mieszkaniu, więc głośno myśli: "Może było to za czasów Mościckiego? Albo Kaczyńskiego? :)
            Starsza panią gra Krystyna Rutkowska-Ulewicz ... babcia Niani Frani, Apolonia. ;)

            > pan prokurator zdaje się zaczyna odsłaniać swoje skrywane traumy z przeszlości.

            Bardzo dosadnie to zostało pokazane i łopatologicznie zostało pokazane.

            > Kielak w roli taty
            Ten wątek i jego realizacje pasowałyby raczej do komedii obyczajowej.
            • barbasia1 Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 19.09.15, 18:28
              Prawda. Zwróciłam uwagę tylko na jeden tekst starszej pani, która nie może sobie przypomnieć, kiedy słyszała głosy dziecięce w sąsiednim mieszkaniu, więc głośno myśli: "Może było to za czasów Mościckiego? Albo Kaczyńskiego? :)
            • grek.grek Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 20.09.15, 13:39
              yes :]
              wiesz, gdyby to wszystko przynajmniej było podane w sposób intrygujący, klimatyczny. W"Glinie" czy "Forbrydelsen" również sporo do jednego worka wrzucano, ale tam miało to oprawę, dialogi, momenty, postaci, nastrój, muzyka - wszystko jak z dna ciemnej studni, a jednocześnie na swój sposób zanurzone w codzienności i zwyczajności. Tutaj nie udaje się tego odnaleźć.

              wiele mówiono o tym, kto napisał scenariusz, i że to pan od poczytnych kryminałów. W dodatku z bratem... :] Wymieniano aktorów, którzy zagrają. Nie pisano tylko przezornie o rezyserze, o tym kto odpowiada za atmosferę, obraz całości :]

              mnie sie wydawało, ze patolożka zapropnowała prokuratorowi "omówienie NASZYCH spraw", co zapachniało jakimiś zaszłościami między nimi ? Ale Twoja wersja jakoś bardziej mi się podoba niż rozgrzebywanie starych gratów ;]

              O, to była dobra rozmowa.
              dobrze napisana.

              o yes.
              Podobnie jak wątek z tym starszym jegomościem w barze, któremu wmówili, że jedzenie moze być skażone :]
            • pepsic Re: "Prokurator" 3 odcinek, 22:05 27.09.15, 12:37
              Wszystkie kawałki układanki migiem zostają poskładane, w związku z czym dramat bohatera pozostaje oczywiście całkowicie obojętny.
              Dokładnie tak, z naciskiem na drugą część zdania.

              Może było to za czasów Mościckiego? Albo Kaczyńskiego?
              Wg mojej opinii tekst zalatuje sztucznością. Nikt tak nie mówi, jeśli już: za sanacji, w IV RP etc. Zygmunt Miłoszewski ma tę manierę w swoich powieściach sensacyjnych, że komentuje na równi z wątkiem bieżącą rzeczywistość i stara się ukrywać sympatie polityczne. Jak dla mnie z marnym skutkiem, więc łaskawie omijam. A propos prezydenta Ignacego Mościckiego (nie wiedziałam, że był wziętym chemikiem). Polecam pałacyk w Wiśle, a zwłaszcza zdumiewający, jak na owe czasy styl neoklasyczny. Jakoś tak się złożyło, że byłam w ostatnim okresie urzędowania pana Komorowskiego, a także w drugim dniu prezydenta Andrzeja Dudy. Pałacyk był darem społeczeństwa dla prezydenta. Dzisiaj trwałaby batalia, kto wygra przetarg i ile domów da się ugrać na boku.

              Ps. Nie miałam wczoraj co robić, więc machnęłam dwa zaległe odcinki "Prokuratora". Ten trzeci straszna słabizna, walczyłam ze snem.
    • grek.grek "Wstyd" Kocham Kino, 23:00, 2:45 17.09.15, 12:21
      jak juz się dorwałem do głosu... :]

      zewsząd niezłe oceny, bolesna diagnoza duszy współczesnego homo sapiensa, Fassbender w kolejnej ponoć świetnej roli, seksoholizm od którego się seksu odechciewa, a Nowy Jork podobno [Siostro ? Pepsic ?] filmowany adekwatnie do nastrojów bohatera.

      Steve McQueen ciekawym rezyserem jest.
      każdy jego film ma swój ciężar gatunkowy.
      "Głód" był świetny. mocny. bezkompromisowy.
      "Wstyd" - jeszcze nie wiem, ale zrobił wrażenie podobno [Siostro ? Spróbujesz drugi raz ? :)], "Zniewolony" to już w ogóle rozbił bank.

      jeden z tych którzy ostrożnie wybierają tematy, nie spiesza się z kręceniem, kręcą mało, ale tym bardziej czeka się na ich nowe filmy, a nawet na same informacje o czym będą.

      premiera [dla niektórych, hehe].

      gotowi do skoku ? :]



      • siostra_bronte Re: "Wstyd" Kocham Kino, 23:00, 2:45 17.09.15, 14:19
        Pamiętasz, Greku, moją krytyczną recenzję. Powtórzę się, ten film nie wywołał we mnie żadnych emocji. Nie widziałam, nie czułam dramatu bohatera. Miała być droga przez piekło uzależnienia, ale wyszło to zaskakująco letnio. Fassbender robi co może, ale ta postać jak dla mnie jest nieprzekonująca. Sama historia mało odkrywcza, kolejny portret singla, który zapełnia życiową pustkę przypadkowym seksem. Nie zamierzam oglądać ponownie. Ale coś czuję, że Tobie się spodoba :)
        • grek.grek Re: "Wstyd" Kocham Kino, 23:00, 2:45 18.09.15, 12:28
          No to Cię zaskoczę, Siostro :], bo znów się z Tobą zgodzę.

          Mimo wszystkich tych scen seksu, temperatura jest średnia, a dolegliwośc jaka dopada bohatera ma tylko poboczny związek z jego seksoholizmem.

          Jemu zafiksowanie na seksie nie przeszkadza, on tego ie postrzega jako garb i niedogodnośc. Jemu zawadza to, że nagle pojawia się siostra, która w naturalny sposób próbuje skłonić do go okazywania ciepła i uczuć, co jest zadaniem niewdzięcznym, bo on tego nie lubi, a dodatkowo trudnym z racji tej, że on się jakby od tego odzwyczaił, a może jakoś genetycznie czy hormonalnie ;] nigdy nie miał do tego głowy.

          I ta siostra zupełnie go wytrąca z dotychczasowego trybu życia. Im bardziej ona go wytrąca, tym bardziej on to próbuje z powrotem ustawić na swoim miejscu. Sissy wkurza go niemożliwie, bo domaga się uczuć, a on się ich - własnie - wstydzi albo go one same w sobie denerwują. Zupełnie jest wyjęty z kontekstu.

          Pojawia się koleżanka z pracy, i szansa na związek, która pada, kiedy Brandon zawodzi w łózku, a nie mogło być inaczej, skoro w rachubę wchodził nie seks bez zobowiązania, a zobowiązania z seksem. Znów jest wytrącony ze swojej rutyny, więc aby do niej wrócić musi sobie zaaplikowac większą dawkę seksu.

          Siostra wydzwania, Brandon wie przecież że ona jest w dołku [sposób w jaki śpiewa "New York, New York" wyjaśnia wszystko], ale akurat zabawia się w agenturze towarzyskiej, gdzie faktycznie jego mina sugeruje że wykonuje jakąś aktywnośc, ale nie dla przyjemności, ale z rozpaczy [świetna scena].

          Kiedyt wraca do domu, jest uczestnikiem ewakuacji pasażerów z metra, z powodu jakiegoś zamachu czy bomby czy strzelaniny ? to budzi w nim instynktowną reakcję, dzwoni do Sissy, ona nie odpowiada, on biegnie, a w domu zastaje ją z podciętymi żyłami. Potem się okazuje że ona żyje, więc Brandon ma szansę naprawić swoje życie, bo reżyser wyraźnie uznaje, że jednak jest ono nieopowiednie.

          w scenie deszczowej Brandon wyraźie doznaje takiego uświadomienia. Czy jest ono chwilowe czy będzie zaczątkiem nowego-lepszego, nie wiadomo : to dobre jest, że w ostatnim momencie widać go, jak flirtuje z dziewczyną w metrze i ma dwie drogi do wyboru : wrócić do tego co było, dowodząc że wstrząs związany z próbą samobójczą Sissy był chwilowy, czy nie skorzystać z wyraźnego zaproszenia, tak na dobry początek przemiany.

          Michael Fassbender gra świetnie, to trzeba przyznać. Trzyma ten film.

          Mc Queen zaś dobrze reżyseruje. Jest cierpliwy. Jka bohater wychodzi pobiegać, to kamera towarzyszy mu przez kilkaset metrów, podglądając przy okazji nocny, depresyjny cokolwiek Nowy Jork. Jak BRandon ma się nie sprawdzić w seksie z MarieAnn, to ta scena trwa dłuższą chwilę, aby wydźwięk był tym mocniejszy i znaczący w kontekście jego zyciowego zamieszania. Jak Brandon i MarieAnn wychodzą z restauracji i idą do metra, zacieśniając sympatię wzajemną miłą rozmową, to kamera obserwuje ich przez całą drogę. Zero pośpiechu, scen mniej niż w wielu innych filmach, ale za to każda jest znacząca i ma swój charakter. Reżyseria prima sort, wg mnie.

          Scena z "New York, New York" ma swoją osobowośc. O ile pamiętam, w oryginale to była piosenka kogoś wyruszającego na podbój, entuzjastycznego. Tutaj jest odwrotnie. Sissy spiewa ją tak jakby zaraz miała się rozpłakać albo skoczyć z mostu. Jest na zakręcie. Tak jak Brandon z powodu jej pojawienia się.

          Ona oczekuje od niego wsparcia, a on jej go nie może dać, bo nie umie. Może i chce, ale nie umie. Więc ona go szuka w romansie z jego szefem z pracy, zonatym i dzieciatym. Potem on odchodzi, więc ona się tnie, a Brandon dopiero w momencie gdy może ją utracić, zdobywa się na reakcję emocjonalna, czyli płacze w deszczu. Piękna scena. Fassbender wzruszająco skulił się płacząc na jakimś odludnym placyku.

          sporo scen podkreślajaych wyobcowanie Brandona : korytarz, metro, chodnik, ten placyk. Nie wiadomo, czy on jest zadowolony ze swojego życia. Po przyjeździe Sissy na pewno nie jest, coś się w nim zaczyna dziać, z czasem dociera do niego prawda, która wybrzmiewa w tej deszczowej scenie, ale na ile jest to poczucie winy, które go dopadło, a na ile refleksja nad swoim losem ?

          W "Jądrze ciemności" pułkowni KUrtz tuż przed śmiercią wypowiada tylko dwa słowa "Zgroza, zgroza". Jakby podsumowywał to, kim się stał i czego się dopuścił jako bożek "dzikusów" z dżungli. Może scena z Wstydu nawiązuje do tego własnie ? "BOże...", to mówi Brandon, przy czym nie jest to modlitwa, ale raczej zwrot wyrażający rozpacz i załamanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne