Dodaj do ulubionych

Lepperowskie metody

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 12:52
Widzę, że niektórzy niedowartościowani uczestnicy, stosują powyższe techniki
ażeby wzbudzić zainteresowanie swoją osobą.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • n0name Re: Lepperowskie metody 18.04.02, 13:10
      > Widzę, że niektórzy niedowartościowani uczestnicy, stosują powyższe techniki
      > ażeby wzbudzić zainteresowanie swoją osobą.

      a ty zamiast tych metod wymysliles, ze zalozysz sobie watek? ale pewnie nie po
      to, zeby wzbudzic "zainteresowanie swoja osoba"? bo nie
      jestes "niedowartosciowany"? to po co? zeby prowokowac ich do kolejnych atakow? a
      moze straaasznie zabawny wydal ci sie zwrot "lepperowskie metody"?
      • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 14:08
        n0name napisał(a):

        > > Widzę, że niektórzy niedowartościowani uczestnicy, stosują powyższe techni
        > ki
        > > ażeby wzbudzić zainteresowanie swoją osobą.
        >
        > a ty zamiast tych metod wymysliles, ze zalozysz sobie watek? ale pewnie nie po
        > to, zeby wzbudzic "zainteresowanie swoja osoba"? bo nie
        > jestes "niedowartosciowany"? to po co? zeby prowokowac ich do kolejnych atakow?
        > a
        > moze straaasznie zabawny wydal ci sie zwrot "lepperowskie metody"?

        I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane pytnia
        odpowiadasz zadając kolejne.

        Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu za zabawny i
        chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a nie do ataków,
        bo chyba po to zakładamy nowe wątki.

        Pozdrawiam

        • n0name Re: Lepperowskie metody 18.04.02, 14:39
          > I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane pytnia
          > odpowiadasz zadając kolejne.

          pytania byly chyba retoryczne, wiec nawet sam sobie nie odpowiadalem... jak
          sadzisz?

          > Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu za zabawny i
          > chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a nie do ataków,
          > bo chyba po to zakładamy nowe wątki.

          a nie powstalo juz wystarczajaco duzo watkow w obronie wielebnego siano? a moze
          chciales miec wlasny? aha... i "Lepperowskie metody" to w tym kontekscie brzmia
          jednak zabawnie
        • n0name Re: Lepperowskie metody 18.04.02, 15:29
          > I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane pytnia
          > odpowiadasz zadając kolejne.

          pytania byly chyba retoryczne, wiec nawet sam sobie nie odpowiadalem... jak
          sadzisz?

          > Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu za zabawny i
          > chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a nie do ataków,
          > bo chyba po to zakładamy nowe wątki.

          a nie powstalo juz wystarczajaco duzo watkow w obronie wielebnego siano? a moze
          chciales miec wlasny? aha... i "Lepperowskie metody" to w tym kontekscie brzmia
          jednak zabawnie
          • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 17:53
            n0name napisał(a):

            > > I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane pytnia
            > > odpowiadasz zadając kolejne.
            >
            > pytania byly chyba retoryczne, wiec nawet sam sobie nie odpowiadalem... jak
            > sadzisz?
            >
            > > Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu za zabawny
            > i
            > > chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a nie do at
            > aków,
            > > bo chyba po to zakładamy nowe wątki.
            >
            > a nie powstalo juz wystarczajaco duzo watkow w obronie wielebnego siano? a moze
            >
            > chciales miec wlasny? aha... i "Lepperowskie metody" to w tym kontekscie brzmia
            >
            > jednak zabawnie

            Ten wątek nie był w obronie siano jak nie zrozumiałeś. Czepiasz się , naprawdę
            nie mam ochoty słuchać dalej Twoich prowokacji, poza tym styl w jakim prowadzisz
            rozmowę jest dosyć dziwny, ciągle pytania brak wyrażania opini, a jedynie
            dezaprobata i stawianie tez i własne odpowiedzi (pytania retoryczne).

            Nie taki miał być temat tego wątku, jeśli Cię nie interesował nie pownieneś
            zabierać tutaj głosu, a tym bardziej mnie pouczać albo karcić - za kogo sie
            uważasz?

            Ale dzięki Tobie ten wątek jest wciąż żywy - zajebiście mam własny wątek ,dzięki
            n0name, nawet nie wiesz jak się cieszę, jak sie dowartościowałem no i jakie
            zainteresowanie moją osobą, chyba jestem już gwiazdą tego forum bo jak Ty ze mną
            prowadzisz rozmowę, bo Ty chyba jesteś tu kimś ważnym - dajesz ludziom rady,
            wytykasz im błędy, zmieniasz tematy wątków (chyba Metaxa Ci już o tym wspomniała).

            Nie chcesz, nie intersuje Cię temat nie zabieraj głosu, a jeśli pozostali bedą
            mieli takie same zdanie na ten temat to wątek sam zginie, albo zatrudnij się jako
            moderator będziesz miał wtedy pole do popisu.

            Pozdrawiam,

            • n0name Re: Lepperowskie metody 18.04.02, 22:35
              Gość portalu: majkel napisał(a):

              > n0name napisał(a):
              >
              > > > I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane pytni
              > a
              > > > odpowiadasz zadając kolejne.
              > >
              > > pytania byly chyba retoryczne, wiec nawet sam sobie nie odpowiadalem... ja
              > k
              > > sadzisz?
              > >
              > > > Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu za za
              > bawny
              > > i
              > > > chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a nie
              > do at
              > > aków,
              > > > bo chyba po to zakładamy nowe wątki.
              > >
              > > a nie powstalo juz wystarczajaco duzo watkow w obronie wielebnego siano? a
              > moze
              > >
              > > chciales miec wlasny? aha... i "Lepperowskie metody" to w tym kontekscie b
              > rzmia
              > >
              > > jednak zabawnie
              >
              > Ten wątek nie był w obronie siano jak nie zrozumiałeś.

              a moze wyjasnisz w jakim innym celu go zalozyles w takim razie, skoro nie
              dostrzeglem innego? nie chodzilo o "lepperowskie bezpodstawne opluwanie"?

              > Czepiasz się , naprawdę
              > nie mam ochoty słuchać dalej Twoich prowokacji,

              skoro sie czepiam, no to masz: opowiedz mi teraz w jaki sposob jestes w
              stanie "uslyszec moje prowokacje"? :D

              > poza tym styl w jakim prowadzisz
              > rozmowę jest dosyć dziwny, ciągle pytania brak wyrażania opini, a jedynie
              > dezaprobata i stawianie tez i własne odpowiedzi (pytania retoryczne).

              zostan moim stylista - z usmiechem na gebie przyjmuje wszelka krytyke :D

              > Nie taki miał być temat tego wątku, jeśli Cię nie interesował nie pownieneś
              > zabierać tutaj głosu, a tym bardziej mnie pouczać albo karcić - za kogo sie
              > uważasz?

              a dowiem sie wreszcie o co chodzilo z "lepperowskimi metodami"? no bo to, ze nie
              byl to kolejny watek w sprawie obrony siano juz wyartykulowales...


              > Ale dzięki Tobie ten wątek jest wciąż żywy - zajebiście mam własny wątek ,dzięk
              > i
              > n0name,

              a prosze bardzo :D

              > nawet nie wiesz jak się cieszę, jak sie dowartościowałem no i jakie
              > zainteresowanie moją osobą,

              aha! mala rzecza cieszy :D

              >chyba jestem już gwiazdą tego forum bo jak Ty ze mn
              > ą
              > prowadzisz rozmowę, bo Ty chyba jesteś tu kimś ważnym - dajesz ludziom rady,
              > wytykasz im błędy,

              nigdy tak o sobie nie myslalem, ale wiesz, ze licze sie z twoja opinia :D

              > zmieniasz tematy wątków (chyba Metaxa Ci już o tym wspomniał
              > a).

              a wiesz aby o czym wspominala? bo widze, ze nie bardzo.... argumenty ci sie
              koncza? hmmm... chyba nie, bo nie zdazyly sie jeszcze zaczac...

              > Nie chcesz, nie intersuje Cię temat nie zabieraj głosu, a jeśli pozostali bedą
              > mieli takie same zdanie na ten temat to wątek sam zginie,

              po raz kolejny wyjasnic dlaczego zabralem glos, moj placzliwy kolego? hmmm...
              nie... nie chce mi sie. wybaczysz?

              > albo zatrudnij się ja
              > ko
              > moderator będziesz miał wtedy pole do popisu.

              zauwazyles, ze dyskuse tutaj nie sa moderowane?
              i nie planuj mi kariery. prosze? :D

              > Pozdrawiam,

              a wyobrazasz sobie jak bym sie przeja, gdybys nie pozdrowil? co wiecej, gotow
              bylbym pomyslec, ze nie zachowujesz wysokiego poziomu dyskusji... :D
              • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 11:07
                n0name napisał(a):

                > Gość portalu: majkel napisał(a):
                >
                > > n0name napisał(a):
                > >
                > > > > I jakich odpowiedzi ode mnie oczekujesz jak sam sobie na zadane
                > pytni
                > > a
                > > > > odpowiadasz zadając kolejne.
                > > >
                > > > pytania byly chyba retoryczne, wiec nawet sam sobie nie odpowiadalem.
                > .. ja
                > > k
                > > > sadzisz?
                > > >
                > > > > Masz całkowitą rację n0name poza tym, że nie uważam tego tytułu
                > za za
                > > bawny
                > > > i
                > > > > chciałem ludzi sprowokować do normalnej dyskusji na ten temat, a
                > nie
                > > do at
                > > > aków,
                > > > > bo chyba po to zakładamy nowe wątki.
                > > >
                > > > a nie powstalo juz wystarczajaco duzo watkow w obronie wielebnego sia
                > no? a
                > > moze
                > > >
                > > > chciales miec wlasny? aha... i "Lepperowskie metody" to w tym konteks
                > cie b
                > > rzmia
                > > >
                > > > jednak zabawnie
                > >
                > > Ten wątek nie był w obronie siano jak nie zrozumiałeś.
                >
                > a moze wyjasnisz w jakim innym celu go zalozyles w takim razie, skoro nie
                > dostrzeglem innego? nie chodzilo o "lepperowskie bezpodstawne opluwanie"?

                Przykro mi, ale nie dam Ci tej satysfakcji.

                >
                > > Czepiasz się , naprawdę
                > > nie mam ochoty słuchać dalej Twoich prowokacji,
                >
                > skoro sie czepiam, no to masz: opowiedz mi teraz w jaki sposob jestes w
                > stanie "uslyszec moje prowokacje"? :D

                Nie łap mnie za słówka, dobrze wiesz o co chodzi.

                >
                > > poza tym styl w jakim prowadzisz
                > > rozmowę jest dosyć dziwny, ciągle pytania brak wyrażania opini, a jedynie
                > > dezaprobata i stawianie tez i własne odpowiedzi (pytania retoryczne).
                >
                > zostan moim stylista - z usmiechem na gebie przyjmuje wszelka krytyke :D

                Dziękuję, ale chyba będę musiał odmówić.

                >
                > > Nie taki miał być temat tego wątku, jeśli Cię nie interesował nie powniene
                > ś
                > > zabierać tutaj głosu, a tym bardziej mnie pouczać albo karcić - za kogo si
                > e
                > > uważasz?
                >
                > a dowiem sie wreszcie o co chodzilo z "lepperowskimi metodami"? no bo to, ze ni
                > e
                > byl to kolejny watek w sprawie obrony siano juz wyartykulowales...

                Patrz wyżej.
                >
                >
                > > Ale dzięki Tobie ten wątek jest wciąż żywy - zajebiście mam własny wątek ,
                > dzięk
                > > i
                > > n0name,
                >
                > a prosze bardzo :D

                A dziękuję
                >
                > > nawet nie wiesz jak się cieszę, jak sie dowartościowałem no i jakie
                > > zainteresowanie moją osobą,
                >
                > aha! mala rzecza cieszy :D

                sprubój sam
                >
                > >chyba jestem już gwiazdą tego forum bo jak Ty ze mn
                > > ą
                > > prowadzisz rozmowę, bo Ty chyba jesteś tu kimś ważnym - dajesz ludziom rad
                > y,
                > > wytykasz im błędy,
                >
                > nigdy tak o sobie nie myslalem, ale wiesz, ze licze sie z twoja opinia :D

                Wydaje mi się jednak, że skromnością nie grzeszysz.

                >
                > > zmieniasz tematy wątków (chyba Metaxa Ci już o tym wspomniał
                > > a).
                >
                > a wiesz aby o czym wspominala? bo widze, ze nie bardzo.... argumenty ci sie
                > koncza? hmmm... chyba nie, bo nie zdazyly sie jeszcze zaczac...

                Tak wiem, ale wyjaśnijmy sobie Ty i tak wiesz przecież najlepiej i żaden argument
                nie jest w stanie Cię przekonać.

                >
                > > Nie chcesz, nie intersuje Cię temat nie zabieraj głosu, a jeśli pozostali
                > bedą
                > > mieli takie same zdanie na ten temat to wątek sam zginie,
                >
                > po raz kolejny wyjasnic dlaczego zabralem glos, moj placzliwy kolego? hmmm...
                > nie... nie chce mi sie. wybaczysz?

                Daleki jestem od płaczu i mam swoją teorię na temat powodów zabrania przez Ciebie
                głosu, ale nie pytaj mnie już dlaczego, bo uważam ten temat za zakończony.

                >
                > > albo zatrudnij się ja
                > > ko
                > > moderator będziesz miał wtedy pole do popisu.
                >
                > zauwazyles, ze dyskuse tutaj nie sa moderowane?
                > i nie planuj mi kariery. prosze? :D

                Wiem o tym doskonale. Praca moderatora nie wiąże sie z tym jednym konkretnym
                forum. Chciałem zwrócić uwagę na Twoje predyspozycje - a tak w ogóle to czym się
                zajmujesz?
                >
                > > Pozdrawiam,
                >
                > a wyobrazasz sobie jak bym sie przeja, gdybys nie pozdrowil? co wiecej, gotow
                > bylbym pomyslec, ze nie zachowujesz wysokiego poziomu dyskusji... :D

                W przeciwieństwie do Ciebie.

                • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 11:22
                  > Przykro mi, ale nie dam Ci tej satysfakcji.

                  :(

                  > Nie łap mnie za słówka, dobrze wiesz o co chodzi.

                  nie chcialem cie zawiesc - ale lojalnie uprzedzilem, ze
                  sie czepiam :D

                  > Dziękuję, ale chyba będę musiał odmówić.

                  i znow mi smuntno :(

                  > Patrz wyżej.

                  a moze innego powodu nie bylo?....

                  > > a prosze bardzo :D
                  >
                  > A dziękuję

                  cala przyjemnosc po mojej stronie :D

                  > > aha! mala rzecza cieszy :D
                  >
                  > sprubój sam

                  SPRUBÓJĘ :)))

                  > nigdy tak o sobie nie myslalem, ale wiesz, ze licze sie
                  z twoja opinia :D
                  >
                  > Wydaje mi się jednak, że skromnością nie grzeszysz.

                  zludzenie :D

                  > Tak wiem, ale wyjaśnijmy sobie Ty i tak wiesz przecież
                  najlepiej i żaden argume
                  > nt
                  > nie jest w stanie Cię przekonać.

                  taka argumentacja na pewno nie jestes w stanie

                  > Daleki jestem od płaczu i mam swoją teorię na temat
                  powodów zabrania przez Cieb
                  > ie
                  > głosu, ale nie pytaj mnie już dlaczego, bo uważam ten
                  temat za zakończony.

                  nie pytam, bo nie jestem zainteresowany - jeszcze nie
                  dowiedzialem sie natomiast dlaczego zalozyles ten watek -
                  bo ja widzialem w nim tylko kolejny w obronie siano... i
                  jeszcze te temat... w swojej desperacji wygladales co
                  najmniej jak Rejtan - dlatego zareagowalem, a ty sie
                  obraziles.... jaka szkoda...

                  > Wiem o tym doskonale. Praca moderatora nie wiąże sie z
                  tym jednym konkretnym
                  > forum. Chciałem zwrócić uwagę na Twoje predyspozycje -
                  a tak w ogóle to czym si
                  > ę
                  > zajmujesz?

                  a tak wogole, to czemu pytasz?

                  > W przeciwieństwie do Ciebie.
                  >

                  czesto nie wyczuwasz sarkazmu?
                  • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 12:02
                    n0name napisał(a):

                    > > Przykro mi, ale nie dam Ci tej satysfakcji.
                    >
                    > :(
                    >
                    > > Nie łap mnie za słówka, dobrze wiesz o co chodzi.
                    >
                    > nie chcialem cie zawiesc - ale lojalnie uprzedzilem, ze
                    > sie czepiam :D

                    Dobrze, że tu się przynajmniej rozumiemy
                    >
                    > > Dziękuję, ale chyba będę musiał odmówić.
                    >
                    > i znow mi smuntno :(

                    Nic na to nie poradzę
                    >
                    > > Patrz wyżej.
                    >
                    > a moze innego powodu nie bylo?....

                    Wiesz miałem już nie kontynuować tej rozmowy, bo chyba nie ma sensu, ale zapytam
                    jeszcze

                    Co Ty chcesz osiągnąć?
                    >
                    > > > a prosze bardzo :D
                    > >
                    > > A dziękuję
                    >
                    > cala przyjemnosc po mojej stronie :D

                    Strasznie miło się zrobiło
                    >
                    > > > aha! mala rzecza cieszy :D
                    > >
                    > > sprubój sam
                    >
                    > SPRUBÓJĘ :)))

                    Powodzenia
                    >
                    > > nigdy tak o sobie nie myslalem, ale wiesz, ze licze sie
                    > z twoja opinia :D
                    > >
                    > > Wydaje mi się jednak, że skromnością nie grzeszysz.
                    >
                    > zludzenie :D

                    czasami ludzie sami tego nie czują
                    >
                    > > Tak wiem, ale wyjaśnijmy sobie Ty i tak wiesz przecież
                    > najlepiej i żaden argume
                    > > nt
                    > > nie jest w stanie Cię przekonać.
                    >
                    > taka argumentacja na pewno nie jestes w stanie
                    >
                    Nie zależy mi na tym

                    > > Daleki jestem od płaczu i mam swoją teorię na temat
                    > powodów zabrania przez Cieb
                    > > ie
                    > > głosu, ale nie pytaj mnie już dlaczego, bo uważam ten
                    > temat za zakończony.
                    >
                    > nie pytam, bo nie jestem zainteresowany - jeszcze nie
                    > dowiedzialem sie natomiast dlaczego zalozyles ten watek -
                    > bo ja widzialem w nim tylko kolejny w obronie siano... i
                    > jeszcze te temat... w swojej desperacji wygladales co
                    > najmniej jak Rejtan - dlatego zareagowalem, a ty sie
                    > obraziles.... jaka szkoda...
                    >
                    Rozumiem, że poza moim wątkiem, znasz powody zakładania wszystkich innych wątków.
                    Zastanawiam się dlaczego wybrałeś moją osobę? Gdzie tu desperacja?
                    Powtórzę po Tobie - złudzenie, nie obrażam sie tak łatwo.

                    > > Wiem o tym doskonale. Praca moderatora nie wiąże sie z
                    > tym jednym konkretnym
                    > > forum. Chciałem zwrócić uwagę na Twoje predyspozycje -
                    > a tak w ogóle to czym si
                    > > ę
                    > > zajmujesz?
                    >
                    > a tak wogole, to czemu pytasz?
                    >
                    Z czystej ciekawości

                    > > W przeciwieństwie do Ciebie.
                    > >
                    >
                    > czesto nie wyczuwasz sarkazmu?

                    Psycholog?

                    • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 12:15
                      > Wiesz miałem już nie kontynuować tej rozmowy, bo
                      chyba nie ma sensu, ale zapytam
                      > jeszcze

                      > Co Ty chcesz osiągnąć?

                      wyjasnialem kikakrotnie, a ty wciaz pytasz... hmm...
                      zaczynam cos podejrzewac...

                      >
                      > > > aha! mala rzecza cieszy :D
                      > >
                      > > sprubój sam
                      >
                      > SPRUBÓJĘ :)))

                      > Powodzenia

                      hmmm... i znuf nie wyczówaz sarkazmó

                      > > nigdy tak o sobie nie myslalem, ale wiesz, ze licze sie
                      > z twoja opinia :D
                      > >
                      > > Wydaje mi się jednak, że skromnością nie grzeszysz.
                      >
                      > zludzenie :D

                      > czasami ludzie sami tego nie czują

                      trudno sie z tym nie zgodzic. ale chcialbym spytac na
                      podstwaie jakich przeslanek ten "wniosek o skromnosci",
                      ale poniewaz nie doczekalem sie jeszcze rzeczowych
                      argumentow w innych kwestiach, nie pytam.

                      > > Tak wiem, ale wyjaśnijmy sobie Ty i tak wiesz przecież
                      > najlepiej i żaden argume
                      > > nt
                      > > nie jest w stanie Cię przekonać.
                      >
                      > taka argumentacja na pewno nie jestes w stanie

                      > Nie zależy mi na tym

                      no to po coz mi odpisujesz? moze daj juz spokoj, bo
                      zaczynasz byc monotonny...

                      > Rozumiem, że poza moim wątkiem, znasz powody
                      zakładania wszystkich innych wątków.
                      > Zastanawiam się dlaczego wybrałeś moją osobę? Gdzie
                      tu desperacja
                      > Powtórzę po Tobie - złudzenie, nie obrażam sie tak łatwo.

                      nie twoja osobe, a watek - nie pisalem juz dlaczego?
                      hmmm....

                      > Z czystej ciekawości

                      nie zaspokoje jej, niestety...

                      > > W przeciwieństwie do Ciebie.
                      > >
                      >
                      > czesto nie wyczuwasz sarkazmu?

                      > Psycholog?

                      a toz to dopiero celna riposta...
          • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.04.02, 17:59
            Idź jeszcze poucz siano, że założył nowy wątek (chodź przeprosił) w tej samej
            sprawie. No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich przeciwników tym nowym
            wątkiem.
            • n0name Re: Lepperowskie metody 18.04.02, 22:40
              Gość portalu: majkel napisał(a):

              > Idź jeszcze poucz siano, że założył nowy wątek (chodź przeprosił) w tej samej
              > sprawie.

              i nie mow mi co mam robic - wywoluje to we mnie depresje i poczucie
              wyalienowania :D

              a tak bardziej serio - hmmm... a moze to co pisze on ma wiekszy sens od tego co
              piszesz ty? (ale zmienie chetnie zdanie, jak juz wyluszczysz powody tej
              desperacji, ktora podpowiedziala ci ten tytul watku, bo to, "ze nie byl to watek
              w obornie(...)" :D

              > No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich przeciwników tym nowym
              > wątkiem.

              hej! a pozdrowienia? nie ma? przyzwyczailem sie... :(
              • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 11:25
                n0name napisał(a):

                > Gość portalu: majkel napisał(a):
                >
                > > Idź jeszcze poucz siano, że założył nowy wątek (chodź przeprosił) w tej sa
                > mej
                > > sprawie.
                >
                > i nie mow mi co mam robic - wywoluje to we mnie depresje i poczucie
                > wyalienowania :D

                I vice versa
                >
                > a tak bardziej serio - hmmm... a moze to co pisze on ma wiekszy sens od tego co
                >
                > piszesz ty? (ale zmienie chetnie zdanie, jak juz wyluszczysz powody tej
                > desperacji, ktora podpowiedziala ci ten tytul watku, bo to, "ze nie byl to wate
                > k
                > w obornie(...)" :D

                To proponuję, żebyś nie marnował tutaj czasu i zabrał głos w wątkach, które Twoim
                zdaniem mają większy sens.
                >
                > > No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich przeciwników tym nowym
                > > wątkiem.
                >
                Tutaj chyba zabrakło komentarza.;o

                > hej! a pozdrowienia? nie ma? przyzwyczailem sie... :(

                A może Ty też byś podniósł trochę poziom prowadzenia dyskusji.
                Już się poprawiam!

                POzdrawiam,

                • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 11:37
                  > > i nie mow mi co mam robic - wywoluje to we mnie
                  depresje i poczucie
                  > > wyalienowania :D
                  >
                  > I vice versa

                  hmmm.... czasem mam wrazenie, ze to poczucie masz calkiem
                  gleboko zakorzenione...

                  > >
                  > > a tak bardziej serio - hmmm... a moze to co pisze on
                  ma wiekszy sens od te
                  > go co
                  > >
                  > > piszesz ty? (ale zmienie chetnie zdanie, jak juz
                  wyluszczysz powody tej
                  > > desperacji, ktora podpowiedziala ci ten tytul watku,
                  bo to, "ze nie byl to
                  > wate
                  > > k
                  > > w obornie(...)" :D
                  >

                  > To proponuję, żebyś nie marnował tutaj czasu i zabrał
                  głos w wątkach, które Two
                  > im
                  > zdaniem mają większy sens.

                  majkel... moze i twoj mial sens, a ja sie mylilem... ale
                  nie podales zadnego rzeczowego argumentu, zeby to
                  udowodnic...

                  > >
                  > > > No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich
                  przeciwników tym nowym
                  > > > wątkiem.
                  > >
                  > Tutaj chyba zabrakło komentarza.;o

                  niedopatrzenie? a moze nie bylo co komentowac? chyba sam
                  nie wiem....

                  > > hej! a pozdrowienia? nie ma? przyzwyczailem sie... :(
                  >
                  > A może Ty też byś podniósł trochę poziom prowadzenia
                  dyskusji.
                  > Już się poprawiam!
                  >
                  > POzdrawiam,

                  widzisz, majkel - poza froma prowadzenie rozmowy, liczy
                  sie tez jej tresc... eeeh...


                • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 11:41
                  > > i nie mow mi co mam robic - wywoluje to we mnie
                  depresje i poczucie
                  > > wyalienowania :D
                  >
                  > I vice versa

                  hmmm.... czasem mam wrazenie, ze to poczucie masz calkiem
                  gleboko zakorzenione...

                  > >
                  > > a tak bardziej serio - hmmm... a moze to co pisze on
                  ma wiekszy sens od te
                  > go co
                  > >
                  > > piszesz ty? (ale zmienie chetnie zdanie, jak juz
                  wyluszczysz powody tej
                  > > desperacji, ktora podpowiedziala ci ten tytul watku,
                  bo to, "ze nie byl to
                  > wate
                  > > k
                  > > w obornie(...)" :D
                  >

                  > To proponuję, żebyś nie marnował tutaj czasu i zabrał
                  głos w wątkach, które Two
                  > im
                  > zdaniem mają większy sens.

                  majkel... moze i twoj mial sens, a ja sie mylilem... ale
                  nie podales zadnego rzeczowego argumentu, zeby to
                  udowodnic...

                  > >
                  > > > No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich
                  przeciwników tym nowym
                  > > > wątkiem.
                  > >
                  > Tutaj chyba zabrakło komentarza.;o

                  niedopatrzenie? a moze nie bylo co komentowac? chyba sam
                  nie wiem....

                  > > hej! a pozdrowienia? nie ma? przyzwyczailem sie... :(
                  >
                  > A może Ty też byś podniósł trochę poziom prowadzenia
                  dyskusji.
                  > Już się poprawiam!
                  >
                  > POzdrawiam,

                  widzisz, majkel - poza froma prowadzenie rozmowy, liczy
                  sie tez jej tresc... eeeh...


                  • Gość: majkel Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.04.02, 16:22
                    n0name napisał(a):

                    > > > i nie mow mi co mam robic - wywoluje to we mnie
                    > depresje i poczucie
                    > > > wyalienowania :D
                    > >
                    > > I vice versa
                    >
                    > hmmm.... czasem mam wrazenie, ze to poczucie masz calkiem
                    > gleboko zakorzenione...
                    >
                    > > >
                    > > > a tak bardziej serio - hmmm... a moze to co pisze on
                    > ma wiekszy sens od te
                    > > go co
                    > > >
                    > > > piszesz ty? (ale zmienie chetnie zdanie, jak juz
                    > wyluszczysz powody tej
                    > > > desperacji, ktora podpowiedziala ci ten tytul watku,
                    > bo to, "ze nie byl to
                    > > wate
                    > > > k
                    > > > w obornie(...)" :D
                    > >
                    >
                    > > To proponuję, żebyś nie marnował tutaj czasu i zabrał
                    > głos w wątkach, które Two
                    > > im
                    > > zdaniem mają większy sens.
                    >
                    > majkel... moze i twoj mial sens, a ja sie mylilem... ale
                    > nie podales zadnego rzeczowego argumentu, zeby to
                    > udowodnic...
                    >
                    Zaczynasz mnie napawać nadzieją, może rzeczywiście masz jakieś dobre intencje, a
                    może się mylę i poprostu się czepiasz ...

                    Napadłeś na mnie conajmniej jakbym popełnił jakieś przestępstwo zakładając nowy
                    wątek, albo ten wątek skierowany był przeciwko takiej postawie jak Twoja, a chyba
                    taka nie jest. W związku z tym nie czułem potrzeby wyjaśniania Ci powodów jakimi
                    się kierowałem.
                    Może i się nie myliłeś, że jednym z bodźców był atak na niejakiego siano, ale
                    również zachowanie innych uczestników, którzy wydaje mi się chcą tu zaistnieć
                    (choś według mnie to nic ekscytującego), ale nie bardzo potrafią znaleźć metody,
                    a jeśli się nie zgadzają z czyjąś opinią to jedyną drogą jest zwyzywanie kogoś,
                    tudzież zastosowania pewnego rodzaju blokady forum np. pod postacią wyemitowania
                    dużej ilości nowych wątków, czasami nie na temat. Na ogół ludzie reagują zwykle
                    tak samo bronią się, oburzają czynnie, komentują zachowanie, zakładają nowe wątki
                    typu " do ...." itp (radocha wymieniono go z imienia). To jest woda na ich młyn,
                    są rozpoznawalni, są dumni, że są w centrum uwagi (może też stąd te kontrowersje
                    o nicka w tytule wątka, on jest tu bardziej znany niż ja). Byłeś w błędzie, że
                    chciałem mieć swój wątek - odwiedzam już jakiś czas to forum, i jest to chyba
                    dopiero mój drugi wątek na tym forum.

                    > > >
                    > > > > No i pewno sprowokuje teraz wszystkich swoich
                    > przeciwników tym nowym
                    > > > > wątkiem.
                    > > >
                    > > Tutaj chyba zabrakło komentarza.;o
                    >
                    > niedopatrzenie? a moze nie bylo co komentowac? chyba sam
                    > nie wiem....

                    I kolejny pozytywny przejaw Twojej osobowości, bo już myślałem, że mam
                    doczynienia z kolejnym najmądrzejszym na tym forum :)
                    >
                    > > > hej! a pozdrowienia? nie ma? przyzwyczailem sie... :(
                    > >
                    > > A może Ty też byś podniósł trochę poziom prowadzenia
                    > dyskusji.
                    > > Już się poprawiam!
                    > >
                    > > POzdrawiam,
                    >
                    > widzisz, majkel - poza froma prowadzenie rozmowy, liczy
                    > sie tez jej tresc... eeeh...
                    >
                    Pozdrawiam,

                    • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 16:26
                      a nie mozna bylo tak od razu?
    • Gość: A.Lepper Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 15:58
      A ŁODPIARDOLTA WY SIE WSZYSTKIE ŁODEMNIE.
      BO FURMANKE GNOJU TU WYLEJE A POTEM ZABLOKUJE TO FORUM
      Z poważaniem:
      Lepper Andrzej - Poseł na Sejm RP
      • Gość: Jac Re: Lepperowskie metody IP: *.gazeta.pl 18.04.02, 19:07
        Gość portalu: A.Lepper napisał(a):

        > A ŁODPIARDOLTA WY SIE WSZYSTKIE ŁODEMNIE.
        > BO FURMANKE GNOJU TU WYLEJE A POTEM ZABLOKUJE TO FORUM
        > Z poważaniem:
        > Lepper Andrzej - Poseł na Sejm RP

        Czy to Pan laga podszywa się pod Przewodniczącego ...?
        • Gość: A.Lepper Nie, to ja Lepper A. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.02, 21:50
          Nie panie ac, to ja Lepper Andrzej - Poseł na Sejm RP!!!
          Jasne?
    • Gość: Metaxa Re: Lepperowskie metody IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.04.02, 12:21
      Nuuuda... a juz myślałam, że będzie mozna podyskutować o ciekawym skądinąd
      odniesieniu socjotechniki stosowanej przez wymienionego polityka do wolnej
      amerykanki na forum.. tymczasem temat wypełniła upierdliwość (bez eufemizmów,
      których n0name i tak nie rozumie) kolesia..

      Sorki, majkel ale wdając się w bezproduktywne dysputy pozwalasz sobie
      zniszczyć wątek :(

      Pozdrawiam i idę stąd :)
      • n0name Re: Lepperowskie metody 19.04.02, 12:43
        Gość portalu: Metaxa napisał(a):

        > Nuuuda... a juz myślałam, że będzie mozna podyskutować
        o ciekawym skądinąd
        > odniesieniu socjotechniki stosowanej przez wymienionego
        polityka do wolnej
        > amerykanki na forum.. tymczasem temat wypełniła
        upierdliwość (bez eufemizmów,
        > których n0name i tak nie rozumie) kolesia..

        nie bedzie eufemizmow? :(

        > Sorki, majkel ale wdając się w bezproduktywne dysputy
        pozwalasz sobie
        > zniszczyć wątek :(

        jakby bylo co niszczyc... :D

        a ja w ten sposob chcialem zglosic votum separatum
        przeciwko zakladaniu miliona watkow a obronie siana przez
        kazdego jego fana - byla juz wczesniej masa takowych i
        chyba wystarczylo, ale nie... kazdy chcial zasluzyc na
        medal bohatera zwierzecego pierwszej klasy...

        a bylem upierdliwy, bo przemily kolega majkel zaprzeczyl
        jakobym odgadl cel zalozenia watku (szkoda, ze bez zadnej
        argumentacji) - chetnie bym sie wycofal przyznajac mu
        racje, ale jakos mnie nie przekonal

        > Pozdrawiam i idę stąd :)

        jaka szkoda... bede tesknil...
        • sowa_bez_oka Re: masturbacja słowna 19.04.02, 15:52
          To byłą najbardziej żałosna i bezproduktywna dyskusja jaką kiedykolwiek
          czytałem. Wyglądało to bardziej na konkurs onanistów w szkole podstawowej niż
          jak dyskusja poważnych ludzi!!!!!!!!!!!!!!
          Ogarnijcie się chłopcy. Puścić członki. Zapiąć rozporki i do roboty się weźcie
          bo się recesja pogłębi!!!!!!!!
          • n0name Re: masturbacja słowna 19.04.02, 16:31
            yyyy... kazdy moze, prawda, krytykowac, a mam wrazenie, ze dopuszczanie do
            krytyki, panie, to nikomu... mmmm... tak nie... nie podoba sie. wiec dlatego z
            punktu majac na uwadze, ze ewentualna krytyka może byc, tak musimy zrobic zeby
            tej krytyki nie bylo.... tylko aplauz i zaakceptowanie...

            PS. musze konczyc. ide pracowac. wiesz, recesja....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka