Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2018 - 7 (vol. 93)

    • grek.grek 0:00 Stopklatka "28 tygodni później" 07.07.18, 11:39
      późno, ale... po meczu można czasami nie móc usnąć... ;]

      w "28 dni później" planeta, ba - Wielka Brytania ! ;) - została zawirusowana, skutkiem czego ludzie zaczęli zapadać na coś w rodzaju wścieklizny. Opanowani żądzą mordu zainfekowani rzucali się na zdrowych, żeby ich również zarazić swoją przypadłością.

      "28 tygodni później" władza i wojsko próbują powoli odzyskiwać kontrolę nad wydarzeniami, budując Dystrykt 1, czyli strefę wolną od skażenia, gdzie zamieszkają ocaleni ludzie, a porządku strzec będą specjalne monitoringi i żołnierze. W ten sposób ma się rozpocząc odbudowa cywilizacji, poniekąd.

      oczywiście, tylko czekać aż jednak i tam zagości straszna choroba, wirus przeniknie do środka, a nowi wściekli zaczną atakować kogo popadnie siejąc popłoch i obracając wszystko w perzynę; w tym chaosie apokaliptycznym grupka głównych bohaterów, wyjęta z tłumu, zmuszona będzie się ewaukować i walczyć o przetrwanie w poszukiwaniu jakiegoś innego bezpiecznego środowiska.

      powoli takie filmy zyskują swoje konwencję, daleko to zaszło od czasów metaforycznej "Nocy żywych trupów" Romera, a wobec planów rozmaitych terrorystów czy laboratoriów wojskowych all over the world, można spytać : kiedy i gdzie filmowa fikcja może zmienić się w rzeczywistośc zupełnie materialną ? kto pierwszy znajdzie taki wirus i zarazi nim na próbę mieszkańców w jakimś większym mieście, koniecznie daleko od własnego "płotu" ? I co z tego wyniknie, jeśli ta zaraza się naprawdę rozprzestrzeni i eksperyment wymknie się spod kontroli ?

      dlatego, wg mnie, ta fikcja może budzić niepokojące skojarzenia i wizje przyszłości.
    • grek.grek 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 09:47
      w prime na rocznicę wydarzeń wołyńskich - mocne przesłanie, jak sądzę nie tylko rocznicowe, ale i polityczne ?

      uświadamiające młodsze pokolenia, które zapewne nie zawsze wiedzą, co się wtedy działo, choć zaraz nasuwa się pytanie, czemu ma to służyć, prócz godnej pochwały wiedzy historycznej ? wyrzutom sumienia za grzechy dziadków ? w innych okolicznościach przyrody trudno by było o tym mówią, ale dzisiaj, tak mi się wydaje, polska polityka historyczna gdzieś tam stawia sobie za cel wzbudzanie nastrojów pokutnych w narodach i społeczeństwach, które 70, 80 czy 250 lat temu coś złego Polsce zrobiły.

      a jak tak popatrzeć, to w samej Europie niemal każdy każdemu kiedyś na odcisk nadepnął. Rozpamiętywać to ? po cóż ?

      To taka moja refleksja, niekoniecznie wartościowa i celna :]

      film na pewno warto zobaczyć, licytuję w ciemno, gdyż dotąd go nie oglądałem, a dziś pewnie nie zdążę zdążyć na seans.

      Niemniej, reżyser Smarzowski, to niejako glejt potwierdzający zaocznie wysokie kwalifikacje warsztowe i inscenizacyjne filmu, tak sądzę.

      liczę na Wasze recenzje ! :]

      dla TVP gratulacje, od tego jest publiczna telewizja, by filmy takie pokazywać premierowo i w prime, nawet jeśli ktoś tam może mieć pewne obiekcje ;]

      oby TVP wykazywała się bezstronnością i w takim samym prime wyświetlała kino może nieco mniej zgodne z racjami polskiej polityki historycznej, ale tak samo ważne jako głos w debacie kulturowej :]
      • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 09:59
        Chyba nie jestem gotowa psychicznie na obejrzenie dziś "Wołynia"... Może kiedyś. Bardzo dobrze, że TVP go daje, zwłaszcza, że to 75 rocznica...
        • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:08
          na pewno będzie powtórka, Mała Ciekawostko.

          no tak, film zapewne nie pominie dośc średniowiecznych pomysłów zabijackich, jakie stosowali oprawcy. chcieli zastraszyć i sterroryzować, wywołać psychozę. To nie był wynik emocji, ale zimnej kalkulacji.

          swoją drogą, tak sobie myślę, że przydałby się jakiś film dokumentalny, który by opisał tło tych wydarzeń, powód dla którego to wszystko się wydarzyło; relacje polsko-ukraińskie w tamtym czasie, i przed, które skutkowały wybitną niechęcią częsci społeczeństwa ukraińskiego do Polaków; niepodległościowe nastroje Ukraińców, rolę niemieckiej propagandy, stosunki radziecko-ukraińskie itd. Bylibyśmy mądrzejsi od tego, bo póki co dostajemy głównie zapisy zbrodni, która była czymś okropnym, lecz nie wydarzyła się w próżni.

          Przekaz atakuje emocje, ale pełnej wiedzy nie udostępnia, nie celem usprawiedliwienia katów, bo tego się nie da usprawiedliwić, ale celem zrozumienia skąd oni się wzięli, skąd to wszystko się wzięło.

          co o tym sądzisz ?

          co sądzicie ?
          • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:20
            Zgadzam się, bardzo potrzebne jest pokazanie powodów, które do tego wszystkiego doprowadziły - może kiedyś ktoś zajmie się zbadaniem wątków o których pisałeś.

            Podobno okrucieństwo nie jest pokazywane w tym filmie (w ostatniej chwili następuje "cięcie" kamery), ale mimo to można sobie je wyobrazić i mi to wystarczy.

            Na pewno "Wołyń" obejrzę, być może niedługo się zdecyduję, przy jakiejś powtórce.
            • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:30
              mam wrażenie, Mała Ciekawostko, że te wnioski będą niewesołe, a przez wielu mogą zostać uznane za niegodne wybrzmienia, bo dające alibi katom, choć przecież nie o to chodzi.

              niestety, momentami w swojej historii również my, Polacy przejawialiśmy mentalnośc kolonizatorów, o czym większośc społeczeństwa wiedzieć nie chce.

              zemsta za upokorzenia była straszna, więc ta skala okrucieństwa właściwie uniemożliwia dzisiaj dyskusję o tamtej rzeczywistości.

              yes, również czytałem o tym, o czym mówisz. to maniera Smarzowskiego, pokazać w ułamku sekundy albo uciąć tuż przed eskalającją, w pewien sposób nie dopuszcza tą metodą do katharsis, a tylko kumuluje emocje, co w ręku filmowca jest narzędziem pożądanym, bo widza trzeba wyposażyć w te emocje, żeby sam sobie z nimi radził, co może mu wyjśc na dobre, no i film czyni lepszym :]

              rozumiem. Na pewno będą powtórki ! ja też będę czekał, bo dziś chyba nie zdąże, a zaczynać około 21:00 nie będę miał sumienia ;] premierę muszę obejrzeć od 1 sekundy do ostatniej, a najlepiej z godzinnym wyprzedzeniem celem... zrobienia nastroju ;], tak już mam.

              A jak u Ciebie to wygląda ? :]


              • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:50
                Masz rację, takie badania mogłyby przyczynić się zapobieżenia podobnym zbrodniom w przyszłości - choćby dlatego są potrzebne, bo rzeczywiście dla oprawców nie ma absolutnie żadnego usprawiedliwienia.

                Ja mam z premierami podobnie, muszę w skupieniu obejrzeć w całości - choć jeśli nieszczęśliwie zdarzy mi się np. stracić pierwsze minuty, to wmawiam sobie, że nic się nie stało, przecież to tylko parę minut;)) Tak miałam ze "Skyfall":))
                Czasami oglądam premiery tylko fragmentarycznie - wtedy też robię to z zainteresowaniem, ale i tak zakładam sobie, że kiedyś zobaczę całość od pierwszej do ostatniej minuty:)
                • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:57
                  otóż to, Mała Ciekawostko.

                  świeta metoda :]

                  o, i ta druga też jest logiczna; wiesz, mnie też tak się chyba zdarza, zwykle wtedy kiedy premiera spada na mnie znienacka, albo nie oglądam uważnie, bo nie szykowałem się na ten właśnie film, ale z biegiem czasu kolejne łapane fragmenty są na tyle interesujące, ze już sobie obiecuję, że kiedyś obejrzę w całości :]

                  yes, znam to ! :]
                  • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 11:40
                    Dzięki:)

                    Właśnie, takie fragmenty potrafią zainteresować i spowodować chęć obejrzenia całości:)
                    • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 12:11
                      :]

                      o yes, święta racja ! tak to działa :]
                      • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 12:23
                        :))
            • seidici "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 10.07.18, 09:51
              Podobno okrucieństwo nie jest pokazywane w tym filmie (w ostatniej chwili następuje "cięcie" kamery),
              No nie, sceny drastyczne są np. polewanie wrzątkiem i obdzieranie żywcem ze skóry, rozrywanie końmi notabene polskich emisariuszy, patroszenie, palenie żywcem w snopku siana. etc. etc. Wszystko na faktach, niestety.
              • grek.grek Re: "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 10.07.18, 10:34
                przepraszam, że się wtrącę, ale niektóre z tych faktów, to relacje i podania.

                podobnie jak w "Pasji" reżyser oparł się na wizjach sennych jakiejś zakonnicy, a nie na rzetelnej wiedzy historycznej.

                sądzę, że w jakiejś części te opisy, w obu przypadkach, są mocno przegięte, na co wskazują pewne szczegóły wykonywania egzekucji, o których może nieprzymuszany, wolałbym milczeć.

                sądzę, ze obaj reżyserzy, zasłaniając sie szczytnymi ideami, trochę swoje filmu ubarwili i dodali efekty specjalne, których nie powinni byli dodawać, choćby ze względu na zgodnośc z logiką i, właśnie - faktami historycznymi :]
                • seidici Re: "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 10.07.18, 11:41
                  niektóre z tych faktów, to relacje i podania.
                  Chyba jednak nie, bo świadkowie zbrodni UPA żyją, są ich relacje, są zdjecia i dokumenty, a w internecie bez trudu można wyguglać metody tortur stosowane przez UPA na Polakach.
                  ;)
                  • grek.grek Re: "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 11.07.18, 09:35
                    w znacznej części, masz rację, Pepsic.

                    ale częściowo, co nawet w niektórych - np. w sprawie śmierci emisariusza - relacjach jest podkreślone : "jak utrzymują świadkowie" albo "w relacji świadków" lub "jak utrzymuje rodzina", co oczywiście nie zmienia skali całej zbrodni, jej porażającego charakteru i tego, że metodologia nie była wynikiem przypadku, lecz celowa i na zimno wykalkulowana.

                    chodzi mi o to, że czasami o odbiorze jednostkowych zdarzeń decydują "barwne" detale, a doświadczenie uczy, że człowiek w szoku potrafi sobie dopowiedzieć to i owo.

                    wiesz, mnie wystarczy, że tak powiem : "wersja podstawowa", jest wystarczająco smutna i gorzka, bez względu na to, czy zostało tam coś dopowiedziane czy nie, pytanie czy w filmie autor nie skorzystał w paru miejscach z "relacji świadków", które potraktował jak fakty ?

                    chyba się powtórzę ;], ale np "Pasja" została zrobiona na podstawie "wizji" pewnej zakonnicy, a niektórzy widzowie i, jakby to rzec, autorytety powtarzali, ze "tak było" i wszystko jest w zgodzie z faktami, co akurat prawdą nie jest, bo głosy historyków dowodziły, że niespecjalnie, i to jakoś zwłaszcza w scenach najbardziej brutalnych autor zaproponował rozwiązania zupełnie niezgodne z wiedzą o tamtych czasach.

                    stąd mój sceptycyzm :]
                    • maniaczytania Re: "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 11.07.18, 14:22
                      Nie wiem, jak można tu znaleźć jakąkolwiek analogię między 'Pasją' a 'Wołyniem'. Reżyser tego drugiego nie musiał niczego ubarwiac i podkręcać, podejrzewam, że wręcz łagodził, bo inaczej byłoby to kompletnie niemożliwe do zniesienia. I mówimy tu nie o wizjach, a relacjach świadków - jeden, dwóch mogli coś podkręcić, ale nie da się zarzucić kłamstwa całym rzeszom świadków. Film był konsultowany ze znakomitymi badaczami tematu, przede wszystkim panią Siemaszko, którżyczę są gwarantami rzetelności.
                      • grek.grek Re: "Wołyń" - uwaga, drastyczne! 12.07.18, 09:30
                        chodzi mi o pojedyncze sceny, Maniu, choć trudno ukryć że zapewne najbardziej brutalne w całym filmie/filmach. wg mnie, były one, jak to określiłaś, "podkręcone". w szczegóły wolałbym się nie zagłębiać, z powodów zrozumiałych, rzecz bowiem dotyczy samych detali dokonywanych czynów, które w takiej formie jak na ekranie nie miały prawa zaistnieć w rzeczywistości.

                        ale oczywiście zgadzam się z pełni z Tobą, że to nie ma wpływu na odbiór całości, na wymowę i sens całej historii, z czy bez tych scen skala i forma tej zbrodni jest wystarczająco dotkliwa.
          • maniaczytania Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:22
            Ja się nie będę wypowiadać na temat próby zrozumienia oprawców. Dwoje z czwórki moich dziadków było w jakiś tam sposób ofiarami tej zbrodni. Dla mnie to nie jest nieznany temat, znam go od czasów dzieciństwa z opowieści babci, która będąc wczesną nastolatką w ciągu kilku chwil musiała opuścić rodzinny dom, by uniknąć śmierci. Udało im się, bo ktoś wypatrzył ukrywających się w zbożu morderców czekających na noc. Innym, również z ich dalszej rodziny nie udało się w porę uciec. Zginęli okrutną śmiercią, taką, która zwykłym normalnym ludziom nawet nie przyszłaby do głowy.
            Dlatego nie obejrzę dziś, choć bardzo doceniam działanie TVP w tym temacie. Jeszcze nie jestem gotowa, może kiedyś ...
            • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:37
              maniaczytania napisała:

              > Ja się nie będę wypowiadać na temat próby zrozumienia oprawców. Dwoje z czwórki
              > moich dziadków było w jakiś tam sposób ofiarami tej zbrodni. Dla mnie to nie j
              > est nieznany temat, znam go od czasów dzieciństwa z opowieści babci, która będą
              > c wczesną nastolatką w ciągu kilku chwil musiała opuścić rodzinny dom, by unikn
              > ąć śmierci. Udało im się, bo ktoś wypatrzył ukrywających się w zbożu morderców
              > czekających na noc. Innym, również z ich dalszej rodziny nie udało się w porę u
              > ciec. Zginęli okrutną śmiercią, taką, która zwykłym normalnym ludziom nawet nie
              > przyszłaby do głowy.
              > Dlatego nie obejrzę dziś, choć bardzo doceniam działanie TVP w tym temacie. Jes
              > zcze nie jestem gotowa, może kiedyś ...
              >

              w pełni to rozumiem, Maniu !

              moja babka ze strony ojca też musiała uciekać, pomogła jej przyjaciółka należąca do UPA. ojciec opowiadał, ze po paru dekadach wrócili tam z wizytą, przyjacielskimi odwiedzinami, spotkali sie z tą Ukrainką; jej mąz to ponoć był wciąz nieprzejednany nacjonalista ukrainśki, a że nocowali u nich, ojciec nie zmrużył oka przez całą noc, w irracjonalnym strachu, że coś może mu sie stać z jego ręki. Taka rzeczywistość, tak to działa.

              wiesz, zbrodnia to była bezsprzeczna.

              warto jednak spytać, skąd to się wzięło ? nie po to by usprawiedliwić czy dać alibi, bo tego nie można żadną miarą usprawiedliwić, lecz po to by może unikać takich okoliczności w przyszłości, a jako że wciąz mamy społeczeństwa podzielone, etniczne, kulturowo, wyznaniowo - rózne rzeczy moga się stać.

              to jak z terroryzmem, on też nie rodzi się w próżni ideowej, ma swoje przyczyny, skąd się bierze, gdzieś powstaje zgoda na to, żeby z bombą na ludzi iść.

              ale też mam wrażenie, że polskie społeczeństwo do dyskusji na temat Wołynia dopiero się szykuje. trudno dziś rozmawiać o wszystkich aspektach tych zdarzeń, w sytuacji, gdy mamy do czynienia z taką skalą zabójstw na tle narodowościowym.
            • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 08.07.18, 10:39
              Bardzo bliski znajomy moich dziadków też został ostrzeżony i musiał uciekać z cała rodziną - na szczęście się uratowali. Do dziś nie może bez łez o tym wszystkim opowiadać...
              • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 11:19
                mala_ciekawostka napisał(a):

                > Bardzo bliski znajomy moich dziadków też został ostrzeżony i musiał uciekać z c
                > ała rodziną - na szczęście się uratowali. Do dziś nie może bez łez o tym wszyst
                > kim opowiadać...

                nie sposób wyobrazić sobie nawet, jakie to były przejścia psychiczne dla ludzi.

                rzuciłem wczoraj okiem na film, część filmu, tak się jakoś złożyło.

                nie widziałem pierwszych 40 minut i ostatnich 30, więc tak czy owak czeka mnie seans całościowy, jak tylko się okazja nadarzy, ale z tego co zobaczyłem... scen drastycznych była owszem kilka, ale fabuła skupia się raczej na pokazywaniu jak zmieniają się polityczne konfiguracje, w zależności od kierunku rozwoju losów wojny, jak rośnie w ludziach niechęć do siebie, podsycana przez agitatorów i duchownych budzących w społeczności ukraińskiej nastroje wolnościowe, konstytuowane na wrogości wobec Polaków.

                kto nie chce przystąpić do całej kamaryli, kto nie chce zabijać - ten sam moze zostać zabity, kto pomaga prześladowanym, czy to Polakom czy Żydom [póki są Niemcy] - też ryzykuje natychmiastową śmierć, Polak dopuszcza sie szmalcownictwa, ale inny Polak Żydów ratuje, Ukrainiec zabija Polaków, ale inny Polaków ratuje, Polak startuje do Ukraińca, który kocha się w jego żonie, ale Polak prostą szlachetnością wykazuje się, kiedy Ukraińcowi pomóc trzeba, nacjonaliści ukraińscy przeprowadzają kolejne pogromy, Polacy robią odwety, ale ofiarami padają nie sprzymierzeńcy morderców, lecz ci, którzy Polakom ratowali życie. Nie ma tutaj czerni i bieli, jest tragiczna i bolesna szara masa ludzkiej natury. Szał, w którym tak dobra jak i zła strona człowieka eksplodują z tą samą siłą.

                relacje polsko-ukraińskie zmieniają się w zależności od tego, kto rządzi : Rosjanie, Niemcy czy może panuje bezkrólewie. Niemcy zabijają Zydów, Ukraińcy Polaków, Polacy Ukraińców.
                Spirala mordów, prześladowań, strachu w jakim żyją wszyscy, zwłaszcza prości ludzie, którzy nie noszą broni, nie uczestniczą w bandach, których są raczej zmuszani do aktywności zbrodniczej albo do ucieczki przed nią.

                Tu jest rekonstrukcja faktów, ale takzę przestroga przed nacjonalizmem, którą zwłaszcza rządzący dzisiaj Polską powinni sobie wziąć do serca. Nie wolno pozwalać wieszać na symbolicznych szubienicach posłów oppozycji, nie wolno pozwalać na rzucanie kamienami w Marsz Równości, na palenie kukły Żyda, bo tę nienawiść jaka wylewa się z przemówień na temat uchodźców, muzułmanów czy - o ironio - diaspory ukraińskiej w Polsce. Koniec takich zabaw jest zawsze przykry.

                ergo : Smarzowski , z tej połowy filmu, którą zobaczyłem, zrobił film o tym, jak wywrzaskiwany nacjonalizm, agitacja wściekłych politruków i duchownych religijnych, w imię krzywd prawdziwych lub urojonych, wmówionych sobie, prowadzi do zupełnego szaleństwa, jak nakręca motor zbrodni i odwetu, jak kieruje wczorajszych przyjaciół przeciw sobie, terrorem i przymusem albo na bazie wody zrobionej z mózgu.

                a w środku dziewczyna, która nic z tego nie rozumie, chce tylko przetrwać, chce pomóc Żydom, bo widzi że zginą jesli ona nic nie zrobi, darzy uczuciem Ukraińca i ma z nim dziecko, sama potrzebuje w końcu pomocy i zwraca się o nią do spolszczonej Ukrainki. Nie mówi zbyt wiele, ale wszystko widzi, wszystko obserwuje, świadkuje tej całej zawierusze, bez słów i znieruchomieniu,w zdumieniu. W pewnym momencie musi się ukrywać przed Polakami, który przeprowadzają odwet za pacyfikację wsi ! Polka przed Polakami. To chyba szczytowy punkt absurdu jaki udało się wtedy uzyskać, do jakiego prowadzi każda wojna.

                dlatego, ja bym powiedział, że przesłanie tego filmu brzmi : ostrożnie z zapałkami, panowie z polityki. Ostrożnie, bo tak to się zwykle zaczyna, a na końcu jest tragedia, jak na Bałkanach, jak w Rwandzie, jak w Sudanie, jak w wielu miejscach świata. My jesteśmy bardziej cywilizowani, u nas to niemożliwe ? Not so fast, jak mowią górale. Nie bądźmy tacy pewni.

                takie nastroje trzeba dusić w zarodku, tygiel kulturowy jest dziś faktem, możemy nie wpuyszczać uchodźców, ale granic nie zamkniemy, oni tutaj przyjadą, jeśli bedą chcieli, więc można dąć w polityczną trąbkę, ale kto rozumny, ten się nabrać nie da.

                trzeba nauczyć się żyć razem i tłumić głosy nacjonalistyczne, nienawistne, pogardliwe. Inaczej znów możemy się zdziwić.

                Tymczasem wysokiej rangi urzędnicy polskiego parlamentu mówią o "odszczurzaniu Polski" i inne takie rzeczy. Powinni obejrzeć "Wołyń", może nauczą się czegoś, chociaż jeśli nie nauczyli się do tej pory, to znaczy ze są po prostu w naturalny sposób odporni na wiedzę.

                wazny film ! bardzo ! sceny brutalne nie są istotne, słusznie zresztą - w tym segmencie który widziałem - Smarzowski nie przeciąga ich, nie delektuje się, sygnalizuje głównie, chociaż parę razy oczywiście coś pokazać musi. Widać jednak jak bardzo dba o to, by ten film był obrazem szaleństwa ludzkiej natury, druzgocącą krytyką zaangażowania religii w nacjonalistyczną psychozę i pochwałą prostego i z serca wynikającego ludzkiego heroizmu, prawdziwie chrześcijańskiej wspólnoty wobec terroru, która nie potrzebuje murów, ołtarzy, ceremoniałów i księży, bo rodzi się w człowieku, w naturalnej potrzeby ducha. A jak tej potrzeby nie ma, to nie da się jej religią wywołać, zwłaszcza jesli religia daje zły przykład.

                uff :] to tyle, tak na gorąco, mam nadzieję, że niebawem pojawi się powtórka, sądzę że pierwsza część filmu opisywać będzie dobre relacje społeczne, których psucie się aż do eskalacji na masową skalę obserwujemy w środku, a te ostatnie 30 minut, to możliwe iż eksalacji owej kumulacja i stopniowe wygaszanie do refleksji krytycznej w finale ?

                tak czy owak, film konieczny do obejrzenia.

                prezes TVP poinformował, ze średnia widownia wyniosła 3,3 mlm, peak : 3,6. Cóz, niewiele, ale możliwe że część widzów oglądała już film w kinie lub w sieci ?

                • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 18:44
                  Dzięki za opis i recenzję, nawet tylko części filmu:) Na pewno spróbuję się kiedyś zdecydować na obejrzenie. Dobrze, że powstał, to ważny film z mocnym przesłaniem.
                  • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:51
                    dzięki, Mała Ciekawostko :]

                    zdecydowanie tak, sądzę że i tak zbyt długo to trwało, a temat był pomijany z przyczyn politycznych głównie.

                    kiedy tylko obejrzysz, napisz proszę o swoich wrażeniach i przemyśleniach !
                    • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 18:05
                      Spróbuję kiedyś obejrzeć i coś napisać, Greku:)
                      • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 11.07.18, 09:36
                        znakomicie, Mała Ciekawostko ! :]
                • maniaczytania Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 19:00
                  choćby nie wiem, jak się starać, nie da się przyłożyć jednej miary do tego, co robili Ukraińcy z UPA i do akcji odwetowych. Skala, metody, sposoby, 'systemowość' - no nie, nie da się.
                  • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:49
                    oczywiście, masz rację, Maniu !

                    odmienna była przede wszystkim motywacja ideowa, nacjonaliści ukraińscy zabijali w taki sposób, w jaki to robili, aby sterroryzować pozostałych, aby wieśc o tych wyczynach przeraziła Polaków i aby sami pouciekali i nie mieli odwagi powrócić. Polacy zabijali w odwecie, nie było w tym żadnego "programu", żadnej przemyślności, nie było takiej samej motywacji, gniew i rozpacz to nie to samo, co polityka i terror.
                  • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:59
                    To oczywiste, zbrodni UPA nie da sie ZRELATYWIZOWAĆ.
          • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 13:59
            przydałby się jakiś film dokumentalny, który by opisał tło tych wydarzeń, powód dla którego to wszystko się wydarzyło;

            Ależ Smarzowski wszystko to podał na tacy. Film wiernie odzwierciedla ówczesną, okrutną rzeczywistość, co potwierdzają historycy, w tym tło historyczne i nastroje, które dzisiaj nazwalibyśmy antypolonizmem.


            • maniaczytania Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 18:55
              tak mi się właśnie zdawało, że zostało to dobrze pokazane w tym filmie, ale ponieważ sama go nie widziałam, nie pisałam, żeby się nie pomylić.
              Dzięki Pepsic - Seidici :)
            • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 19:04
              To tym bardziej ważne, że powstał.
              • maniaczytania Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 09.07.18, 19:53
                dokładnie tak Mala_ciekawostko. Temat chyba czekał na tego reżysera, bo inni jakoś się go bali, pewnie z różnych powodów.
                • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:22
                  Ba, nawet po nakręceniu filmu środowisko filmowe z rezerwą podchodziło do "Wołynia", który notabene przegrał z taką sobie "Ostatnią rodziną". A jak dla mnie to film oskarowy.
                • mala_ciekawostka Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 18:15
                  Na to wygląda, Maniu.
            • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:26
              cześć, Pepsic !!! :]

              świetnie, że jesteś ! :] Oby częściej i na stałe :]

              ad rem : po obejrzeniu, częściowym, filmu, poniekąd zmuszony jestem zrewidować to, co napisałem przed.

              faktycznie, dobrze są zazanaczone poszczególne fazy narastania terroru i wrogości, zmiany politycznych układów zależności itd.

              aczkolwiek, ten antypolonizm też nie wziął się tam z powietrza.
              • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:31
                Aczkolwiek, ten antypolonizm też nie wziął się tam z powietrza.
                No przecież pisałam, Smarzowski wszystko to podał na tacy i w pigułce.
                cześć:)
                • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 10:27
                  witaj :]

                  nie widziałem filmu w całości, głównie środkową część, stąd pewnie część moich uwag może być nie całkiem zasadna w kontekście tego, co w filmie jest, a czego brak.

                  wiesz, brakuje mi w tych dyskusjach nt Wołynia i sytuacji polsko-ukraińskiej, głosu z tamtej strony, jakichś rozsądnych historyków, którzy uznając nasz punkt widzenia i wrażliwość, potrafiliby opowiedzieć o tym, jak to wtedy wyglądało z drugiej strony, czy np były jakieś spory wewnątrz kierownictwa UPA co do metody działania.


          • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 08:48
            chcieli zastraszyć i sterroryzować, wywołać psychozę. To nie był wynik emocji, ale zimnej kalkulacji.
            Dokładnie tak!
            To była zaplanowana akcja, bardzo dobrze przemyślana. Akcja, której celem miało być nie tylko wymordowanie określonej liczbę Polaków, ale też przestraszenie tych, którzy byli na ich ziemiach. To im się udało. Większość Polaków uciekła i z Wołynia, i z małopolski wschodniej ~Dworczyk
            • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:52
              yes.

              niestety tak było, terror w klasycznej postaci, ale w formie rodem ze średniowiecza.
      • seidici "Wołyń" - s p o j l e r !!! 09.07.18, 14:24
        Film wybitny, co stwierdzam z całą stanowczością po drugim seansie, kiedy mogłam się skupić na detalach i symbolach, gdyż na premierze, przyznaję, trochę sie gubiłam. Film trudny nie tylko z racji tematyki i okrucieństwa, ale rozmachu epickiego, wielowątkowości i poetyckiego zakończenia. Moim zdaniem reżyser o niczym nie zapomniał i wiernie oddał to, co chciał oddać. A ponadto na 100% wzorował się na innym wybitnym dziele wojennym, radzieckim "Idź i patrz" (sprzed 30 lat), stąd odniesienie symboliczne i zakończenie, które, jak sądzę skierowane zostało dla 2 grup widzów. Część widzów wierzy, że dziewczyna przeżyła piekło, część, że krąży, jako duch, gdyż nie potrafi odejść ze świata w spokoju. Osobiście skłaniam się ku wersji drugiej z duchem. I myślę, że coś jest na rzeczy, bo wczorajszy seans również pod tym kątem oglądałam.
        Pzdr. pepsic
        • grek.grek Re: "Wołyń" - s p o j l e r !!! 10.07.18, 09:37
          dzięki, Pepsic ! :]

          świetna recenzja ! w Twoim stylu :] ; interpretacja bardzo sugestywna, nie widziałem w całości, ale kto wie, może faktycznie bohaterka pełni raczej rolę świadka historii, a nawet dosłownie : jej ducha.

          ktoś w końcu nakręcił film o wydarzeniach niesłychanie ważnych, choćby dla całej masy ludzi na wschodzie Polski, samo to jest bezcenne.

          I powstrzymał się przed jednostronnością, szowinizmem, chęcią wzięcia prymitywnego odwetu, skupiając się raczej na mechanizmach dojrzewania konfliktu, zagrożeniach nacjonalizmu przeradzającego się w amok, terror nie tylko wobec "wroga", ale własnej społeczności.

          nic dziwnego, że w pewnym momencie Polacy, opowiadający o pacyfikacji jednej z wsi, mówią : "najpierw szli 'bandery', a potem Ukraińcy", bo obie grupy nie były do końca ze sobą tożsame, wielu ukraińskich chłopów zostało zagonionych pod groźbą śmierci do akcji przeciw swoim polskim sąsiadom, wielu ich ratowało, również wielu odmowę przypłaciło represjami, a nawet życiem.

          zdecydowanie, film wysokiej rangi !

          pozdrowienia :]
      • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:07
        Rozpamiętywać to? po cóż?
        Bo tym ludziom bestialsko pomordowanym przez banderowców należy sie pamięć, a nawet mogił nie mają, że nie wspomnę o pomniku, czy miejscu pamięci.

        bi.gazeta.pl/im/3e/8e/16/z23650366V,Andrzej-Duda-w-rocznice-rzezi-wolynskiej.jpg
        Taki pomnik mają pomordowani Polacy na Ukrainie.

        telewizjarepublika.pl/imgcache/750x400/c/uploads/news/petro_5.jpg
        A tu prezydent Poroszenko w Polsce - pomnik ofiar zbrodni, ale też gloryfikacja zbrodniarzy - Ukraińców - nowy memoriał na Polskiej Ziemi!


        • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:26
          I jeszcze to:
          Polska Ukrainie pomaga, daje pożyczki, daje 500+ oraz dodatek do emerytury, wspiera w wojnie hybrydowej z Rosją, a tymczasem Polacy nie mają swojego miejsca na Wołyniu, aby móc złożyć hołd pomordowanym Polakom przez OUN UPA.
          • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 10:23
            ideologia UPA i OUN dla Ukrańców jest ideologią wyzwolenia narodowego spod jarzma ZSRR. Nam kojarzy się z wołyńską masakrą.

            dlatego trudno się porozumieć, a pomniki upamiętające zbrodnię UPA/OUN, które oczywiście powinny stanąć - patrząc z naszej perspektywy, to dla UKraińców dziś policzek.

            historia jest czasami niezwykle zaplątana.
        • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 10:17
          oczywiście, masz rację, Pepsic.

          ale minęło 75 lat. sytuacja polityczna jest dziś szczególna. Ukraina balansuje między Rosją i Zachodem, szuka tożsamości, 1,5 mln Ukraińców pracuje w Polsce, to wszystko trzeba brać pod uwagę, mówiąc prawdę o przeszłości, ale rozumiejąc, że dla nich banderyzm to nie to, co dla nas.

          dla nas, to Wołyń. dla nich - walka o własne państwo, przede wszystkim z ZSRR.

          nie mozna od nich wymagać niemożliwego, czyli wyrzeczenia się tej ideologii, bo oni tego nie zrobią, gdyż nie mają żadnej innej, na któreej mogliby się dzisiaj oprzeć w budowie własnego państwa i własnej narodowej tożsamości.

          to są trudne zależności i róznice, stąd potrzeba poruszania się zręcznego pomiędzy róznymi racjami.

          jesli oni stawiają pomniki banderowskim wodzom, to nie możemy też automatycznie się oburzać, bo wbrew pozorom nie jesteśmy dla nich pępkiem świata i nie robią wszystkiego z myślą o tym, by nas sprowokować.

          oni z kolei, jednak powinni pamiętać o naszej wrażliwości i przynajmniej w kontaktach dwustronnych wykazywać wobec niej takt i delikatnośc.

          I jestem, mimo wszystko, przeciw postawie części rządzących i mediów polskich, które domagają się przeprosin od wszystkich za wszystko :] pamiętajmy, czcijmy, szukajmy wspólnych stanowisk, ale domaganie się jednostronych przeprosin, to żadna dyplomacja, żadne pojednanie. Nikt nie lubi być zmuszany do gestów i uznawania własnej winy, szacowania jej jako "większej", kajania się. My nie lubimy i warto pamiętać,że inni się w tej materii nie róznią zanadto. A my, polskie władze i media, chcą być przepraszane 24 godzny na dobę 365 dni w roku :] To prowadzi do zniechęcenia partnerów, Rosjan, Niemców, Ukraińców też.
      • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:12
        W ramach ciekawostek: na Ukrainie jest zakaz rozpowszechniania tego filmu. Ukraińskich aktorów pozbawiono premii za udział w filmie „Wołyń”.
        Bez komentarza.
        • maniaczytania Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:20
          Gdyby ten film zrobił reżyser 'no name' , a nie Smarzowski, którego nie da się zignorować (choć próby były, nawet na festiwalu w Gdyni), u nas pewnie byłoby podobnie
          • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 09:28
            Dokładnie, gdyby to nie był Smarzowski, to dopiero byłby wrzask lewactwa i bojkot środowiska.
        • grek.grek Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 10:07
          spróbuję skomentować, Pepsic :]

          po tym jak Ukraina wykonała kolejną rewoltę i przegoniła prorosyjski rząd, władzę, de facto, przejęli oligarchowie, którzy nie sprzeciwiają się szerzeniu w kraju ideologii nacjonalistycznej, czym zajmują się różne odłamy skrajne, do tej pory trzymane za twarz przez te prorosyjskie rządy i prezydentów.

          w istocie, ideologia banderowska, to tak naprawdę jedyna ideologia którą bardzo wielu Ukraińców rozpoznaje jako pozytywną. my tego nie akceptujemy, bo pamiętamy Wołyń, ale dla nich sprawa wygląda całkowicie inaczej.

          banderyzm, to dla nich nie "zabijanie Polaków", ani nawet nie "nienawiść do Polaków", ile walka o niepodległośc, dawniej : z ZSRR, a dziś : z Rosją, która zabrała im Krym, chce odłączyć Donbas itd.

          banderyzm, to dla nich jedyny mit założycielski własnego państwa, niepodległego, wolnego od wpływów rosyjskich.

          cięzko to oczywiście nam zrozumieć, bo skojarzenia z rzezią wołyńską są automatyczne.

          cóż, warto w tym momencie przypomnieć sobie radosne występy polskich polityków na Majdanie. chyba nie rozumieli dokładnie, na czym polega mechanizm zmiany w jakiej uczestniczą. Ukraina wydostająca się ze strefy rosyjskich wpływów, a wciąz poza strefą wpływów Zachodu, to państwo w bardzo trudnej sytuacji, szukając tożsamości, popadajace w ruinę gospodarczą, gdzie nastroje są coraz ostrzejsze. Znów zniszczono porządek w jakimś państwie, nie myśląc o tym : co potem ? co później ? działając bez planu.

          dlatego, oni nie mogą pokazać "Wołynia" z powodów politycznych, bo to by uderzało w ich aktualną rację stanu, w jądro ich tożsamości, którą mozolnie próbują budować, a w której centralną rolę pełni narodowowyzwoleńcza ideologia banderowska.

          po prostu, oni i my mamy zupełnie inne historyczne z nią doświadczenia, znajdujemy się w zupełnie innych sytuacjach dzisiaj, możemy czuć się urażeni ich zachowaniem, ale myślę, że jego sens jest zrozumiały, choć dla nas trudno do zaakceptowania.


          • seidici Re: 20:10 TVP1 "Wołyń" - premierowo ! 10.07.18, 10:26
            Ja nie polemizuję, tylko stwierdzam fakty, które jakie są, każdy widzi.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Sanctum" 08.07.18, 09:51
      grupa speleologów schodzi do podwodnych jaskiń u wybrzeży Australii, a potem nie może wyjść, gdy skutkiem tropikalnej burzy zatarasowane zostają drogi ewakuacyjne.

      tematycznie skorelowane z trwającą właśnie faktyczn akcją ratowniczą dla grupy tajskich uczniów i ich trenera, uwięzionych w podobnego rodzaju [?] jaskini.

      możliwe, że bardzo interesujący film ?
    • grek.grek 20:00 TVN "Infilracja" US remake 08.07.18, 10:02
      zajmujące, kiedy TVN wykona ruch brawurowy i pokaże wersję oryginalną tego filmu ? ;] Czy w ogole kiedykolwiek ?

      inna rzecz, że oryginał leciał w Polsacie ;]

      policja ma wtyczkę wśród gangsterów, gangsterzy mają wtyczkę w policji; obie wtyczki są świetnie zakamuflowane i do pewnego momentu nie mają o sobie nawzajem zielonego pojęcia, a kiedy zaczynają to pojęcie uzyskiwać, grozi im niebezpieczeństwo najwyższej rangi.

      obaj mężczyźni mają własne życie, prywatne, zakamuflowany policjant cierpi na nerwicę, natomiast zakonspirowany gangster próbuje związać się w pewną panią. obaj żyją w niezmiennym stresie, z którym radzą sobie lepiej albo gorzej, a cała rozgrywka jest coraz bardziej duszna i tlenu zaczyna brakować obu.

      świetnie jest to napisane, trudno zaprzeczyć; obsada hollywoodzka, Matt Damon, Leonardo Di Caprio, w dopisanej dla potrzeb remake'u roli sardonicznego gangstera Costello - Jack Nicholson, ale wciąż mam wrażenie, że hongkongski/hongkongowy/hongkongijski ? ;] oryginał to rzecz być może wręcz lepsza, może dlatego że jednak oryginał to oryginał, jak celnie napisałaś, Mała Ciekawostko :] Zawsze ta świadomośc oryginału odgrywa znaczącą rolę.

      Martin Scorsese nie dostał Oscarów za "Taksówkarza" czy "Chłopców z ferajny", to mu dali za "Inflitrację", bo akurat było "okienko" na taki gest - na to wygląda ? - no i z obawy, że jegomośc przestanie kręcić i już żadnej okazji nigdy nie będzie ';]

      tak czy owak : warto obejrzeć, skoro już pokazują.
    • grek.grek 20:00 Puls "Kariera Nikosia Dyzmy" 08.07.18, 10:21
      film pana Bromskiego ma jedną niezawodną zaletę : niezawodnie budzi sentyment dla serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" Jana Rybkowskiego z 1980 roku.

      fenomenalnego absolutnie ! mistrzowsko zagranego, zwłaszcza przez Romana Wilhelmiego w głównej roli, ale i Wojciecha Pokorę czy Bronisława Pawlika.

      dlaczego "Kariery..." nie powtarza TVP i to w prime ? pytanie retoryczne, rzecz jasna ;]

      Inna rzecz, że np. "Lalkę" pokazywała kiedyś TV Puls, więc dlaczego "Dyzmy" nie pokazałaby również ona ? albo jakaś inna ? Wygląda na to, ze można zapłacić licencję za wykorzystanie zasobów archiwów TVP ?

      "Kariera Nikosia..." opiera się na oryginale, punktuje więc grzechy te same, skupiając się na polskiej klasie politycznej lat 90-tych, eks-towarzyszach, nuworyszach z opozycji czy biznesmenach z awansu.

      Dyzma nosi rudą perukę i gra go pan Pazura w swojej manierze chłopka-roztropka, do tego obowiązkowa golizna i aluzje seksualne, bo ma być nowocześnie.

      są sceny nieodparcie komiczne - dialog oraz korupcyjna propozycja podczas egzaminu na prawo jazdy czy ujawniająca gorzkie prawdy kłótnia kolegów spod stryopianu szykujących się do wyjścia na polowanie - ale całość jakoś wybitna nie jest, może to konwencja zgrywy tak działa ? a może po prostu brak finezji reżysera ? może obsada, która wygląda na efekt działania celem poszukiwania łatwego efektu ?

      ale spróbować zawsze można :]
      • grek.grek 22:00 Puls "Kariera Nikosia Dyzmy" 12.07.18, 10:10
        replay ;]
    • grek.grek 20:00 Super Polsat "Dom Hemingway" 08.07.18, 10:42
      kasiarz wychodzi z więzienia, aby wyrównać rachunki z gościem, który go zakapował, no i może opędzlować jakiś kolejny zasobny sejf, na nową drogę życia ? ;]

      w głównej roli Jude Law. obok Richard E. Grant [kapitalny Withanail !] oraz Emilia Clarke.

      scenariusz i reżyseria Richard Shepard, specjalista od serialowych produkcji.


    • grek.grek 20:15 Kultura "Dzień kobiet" 08.07.18, 10:54
      kiedyś takie filmy nazywano "kinem interwencyjnym" albo "publicystycznym".

      pani wychowuje córkę i pracuje w dyskoncie spożywczym jako kasjerka. Dostaje awans na kierowniczkę, lepsze pieniądze, moze kupić córce komputer, a także wynająć mieszkanie, ale cała historia ma też swoją ciemną stronę : to ona musi teraz nadzorować swoje koleżanki, w razie potrzeby być wręcz brutalna dla nich, ćwiczyć się w nieczułości, bo jeśli nie, to wróci w ich szereegi, a jakaś inna na jej miejscu nie zawaha się ani sekundy.

      Traci więc koleżanki, jedną po drugiej, wdaje się w nietrafiony romans, córka gdzieś się jej wymyka z rąk, a ciężko chorująca matka nie jest chyba szczęsliwa z powodu nowego charakteru jej pracy.

      babka jest w życiowej matni, niczym bohaterka tragedii greckiej, co by zrobiła, to czeka ją klęska. No chyba, że... nie będzie sama i do walki z systemem i wyzyskiem namówi swoje dawne towarzyszki.

      Rzeczy znajome w realiów codzienności, kapitalizm made in Poland w całej krasie, cynizm, infantylność i bezwzględność bezdusznych korporacji kontra doprowadzeni do ostateczności pracownicy, nastroje niczym z "Ziemi obiecanej", ale skala oczywiście zupełnie kameralna.

      Ważny film !

      bezpretensjonalny i szczery, co wazne, nie uderza w patos, opisuje smutną codzienność, a pani Kwiatkowska w głównej roli, ze swoją manierą aktorską, jest tutaj bezcenna, bo raz że pasuje do roli "normalnej pracowniczki, matki i córki", to jeszcze potrafi być bezpośrednia, mówić wiarygodnie tzw zwykłym językiem [ciekawe, ile scen dialogowych było improwizowanych ? coś czuję, że niemało] i sprzyja wrażeniu obcowania z osobistością wprost wyciągniętą ze świata, a nie filmową kreacją.
    • grek.grek 21:55 TVP2 "Sherlock. Ostatnie wyzwanie" 08.07.18, 11:06
      Sherlock spotyka swoją zagubioną w czasie i przestrzeni siostrę, Eurus, wraz z Watsonem i Mycroftem bierze udział w specyficznej grze, w której będzie musiał wykazać się pełnią swego kunsztu, przy okazji odkrywając całą swoją przeszłość, potwierdzajac przyjaźń, znajdując niezmienność swojego uczucia do siostry. Bardzo psychologiczny odcinek, rewelacyjnie napisany, wg mnie, akrobatyczny niemalże, a nadal zachowujący bezpieczny dystans od przesady czy nadmiaru.

      No i wejścia Jima ! :]

      I pytanie po zakończeniu : co dalej ? Sherlock został prześwietlony do końca, nie ma już sekretów, nie ma już chyba powrotu do początku, przyjaźń z Watsonem przetrwała kryzys i już żadnego nie potrzebuje, bo wiadomo, że wszystko przetrwa. Co dalej ?

      ot tak, powrót do rozwiązywania kolejnych spraw ? Jak dotąd, pod powierzchnią tych śledztw zawsze coś się kryło : odkrywanie tajemnic bohaterów, ukryta obecnośc Moriarty'ego czy Eurus także, perypetie prywatne, czyli związek Watsona z Mary. Wszystko to już nie może zostać użyte.

      co dalej ?

      dodatkowy pożegnalny odcinek, 30 lat później Sherlock i Watson prowadzą ostatnie wspólne śledztwo, a na końcu widownia potrzebuje chustek do ocierania łez albo wręcz przeciwnie : starsi panowie dwaj udają się na jesienny spacer ?

      bo jedno, wg mnie, jest pewne : to się nie może skończyć ot tak ! :] A zdaje się, że kontynuacja też jest dyskusyjnie zasadna, co piszę jako miłośnik tego serialu :]
      • mala_ciekawostka Re: 21:55 TVP2 "Sherlock. Ostatnie wyzwanie" 08.07.18, 12:25
        No właśnie, ciekawe czy twórcy coś jeszcze wymyślą (jeśli w ogóle)?
        • grek.grek Re: 21:55 TVP2 "Sherlock. Ostatnie wyzwanie&# 08.07.18, 15:07
          otóż to ! :]

          na razie panuje cisza informacyjna, ale może to cisza przed jakąs bardzo przyjemną burzą ;]
          • mala_ciekawostka Re: 21:55 TVP2 "Sherlock. Ostatnie wyzwanie&# 08.07.18, 16:05
            Oby tak było:)
            • grek.grek Re: 21:55 TVP2 "Sherlock. Ostatnie wyzwanie&# 09.07.18, 09:20
              bądźmy dobrej myśli, Mała Ciekawostko :]
    • mala_ciekawostka Obejrzałam "Black Mirror" :) 08.07.18, 11:09
      Bardzo fajny, wciągający serial:)! Było kilka słabszych odcinków, ale całość prezentuje się znakomicie. Można zauważyć, że twórcy (zwłaszcza po przejęciu realizacji przez Netflix) skupili się na pokazaniu, jak ważne są nasza świadomość i nasz umysł - dzięki nim istniejemy. Widać to zwłaszcza w tych odcinkach, gdzie "transferowano" świadomość z umysłu do gry komputerowej czy do "San Junipero".

      Mocno i dosadnie pokazano to, co technologia z nami zrobiła, jak się od niej uzależniliśmy oraz to, co może się stać z nami w przyszłości - nie można wykluczyć, że kiedyś takie technologie jakie pokazano w serialu powstaną i wejdą do powszechnego użytku. To pewnie swego rodzaju ostrzeżenie:)

      Dzięki za polecenie, Greku:)! Nie wiem czy skończyłeś oglądanie na sześciu odcinkach - jeśli tak, to koniecznie obejrzyj następne! Ja czekam już na piąty sezon:)
      • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 08.07.18, 12:10
        dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

        świetnie !

        yes, tak właśnie, pamiętam te kilka odcinków, które miałem okazję obejrzeć. O technologicznych możliwościach, ale i zagrożeniach, jest tam mowa. I w jaki przekonujący, interesujący sposób, niby futurystyczny, ale przecież niepokojąco bliski temu, co już widzimy, więc wiarygodnie profetyczny.

        yes, właśnie, świetnie to napisałaś : uzależnienie od technologii postępuje w kierunku zupełnie niebezpiecznym, wkrótce wymknie się spod kontroli, powstaną rzeczy zdolne opanować gatunek ludzki i zaburzyć jego funkcjonowanie.

        dzięki również ! :]

        yes, póki co zakończyłem na tych odcinkach, o którym pisałem swego czasu :] Ale cały czas mam nadzieję, ze Czesi będą kontynuować i kupią te nowe odcinki, o których piszesz. Stanowczo - będę oglądał.

        o, życzę Ci jak najszybszej emisji 5 sezonu ! :]

        Never_Never się ucieszy na wieść, że obejrzałaś "Czarne lustro", ona również jest sympatyczką tego serialu :]
        • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 08.07.18, 12:23
          Dzięki:)

          Oby Czesi kupili je jak najszybciej:)!

          Mam nadzieję, że Never_Never się ucieszy:)
          • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 08.07.18, 15:06
            :]

            mam nadzieję, że... moze na jesieni ?
            a jeśli mnie pamięć nie zawodzi, to nie tak dawno TVN pokazywał "Czarne lustro" :] prawie nie mogłem uwierzyć, ale potem sprawdziłem i okazało się, ze już w 2015 pokazywał je TVN7 ;] czyli, że to ja jestem w tym układzie zagubiony i niedzisiejszy ;]

            o, na pewno ! :]
            • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 08.07.18, 16:09
              Może na jesieni, a może dopiero zimą. Przekonamy się:)
              • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 09.07.18, 09:22
                yes :]
                wszystko zapewne zależy od tego, jak długo dany serial chodzi w obiegu komercyjnym; wygląda na to, że jedne sezony chodzą krócej, a inne dłużej ;]
                • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 09.07.18, 18:33
                  Pewnie tak:)
                  • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 10.07.18, 09:40
                    :]

                    ale : czekam wytrwale, następne serie na pewno są już w drodze : dla Ciebie : piąta, dla mnie : chyba trzecia :]
                    • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 10.07.18, 09:41
                      * czekamY, czekamY - znów zjadłem literę :]
                    • mala_ciekawostka Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 10.07.18, 18:07
                      Rzeczywiście tak wychodzi z "obliczeń" - piąta i trzecia;)
                      • grek.grek Re: Obejrzałam "Black Mirror" :) 11.07.18, 09:37
                        :]
    • grek.grek "Martwa cisza" via Ct 2 1/2 08.07.18, 11:36
      Powtórka sprzed lat, dokładnie z 1988 roku :] A film wygląda jak z 2000's, naprawdę !

      wg ksiązki Charlesa Williamsa.

      Ponoć Orson Welles zaczął swoją wersję pt "The Deep", kręcono u wybrzeży Jugosławii, gdzieś w połowie 60s, ale nie udało się dokończyć.

      Tutaj reżyseruje Philippe Noyce.

      John [Sam O'Neill] jest kapitanem marynarki wojennej. Wraca z rejsu i doznaje szoku : jego żona, Rae [Nicole Kidman] miała wypadek samochodowy. Prowadziła, częściowo z własnej winy [mamy retrospekcję] miała wypadek drogowy, w którym zginął ich syn. Jechali by go przywitać. Pani przebywa w szpitalu, jest nieprzytomna.

      Ponownie znajdujemy tę parę podczas wyprawy jachtem po oceanie. Wybrali się na nią, by odpędzić straszne chwile, których doświadczyli, odbudować związek. MOżna przecież podejrzewać, że John gdzieś tam ma pretensje do Rae, a Rae ma oczywiste wyrzuty sumienia. Kiedy ona skacze do wody, kąpie się i na jej twarzy pojawia się błogi uśmiech, John patrzy nieodgadnionym wzrokiem : ni to poczciwym, ni takim, co sugeruje, że być może za wcześnie na taką błogość, choć może też za późno na ciągłe rozpamiętywania tego, czego zmienić już nie sposób ?

      Pogoda jest wybitnie urodziwa, ocean błękitny, niebo jeszcze bardziej błękitne, jest idealnie.

      Do momentu, gdy na horyzoncie nie dostrzegają nieruchomo stojącego statku. A od niego w ich stronę zasuwa łódką jakiś jegomość. Jest odwodniony, przestraszony i generalnie źle się czuje. Pomagają mu oczywiście jak tylko mogą, przyjmują, a on opowiada im historię, wedle której jako jedynemu udało mu się ocaleć z pogromu, jakiego na kutrze dokonała jakaś choroba. Jego towarzysze nie żyją, zresztą wszyscy utopili się w oceanie. On jeden przeżył, ale statek odmówił współpracy i gdyby nie John i Rae to jego los byłby nieruchronny.

      małzeństwo kwateruje więc Hughiego [Billy Zane], ale sprytnie zamykają go na dole, żeby sprawdzić jego wersję, zanim pozwolą mu ze sobą płynąć.

      John wiosłuje do opuszczonego kutra. Fakt, jest on zalany, motor zepsuty, statek nie nadaje się do użytku. Wersja Hughiego by się zgadzała, gdyby nie... odkrycie trupów pod podkładem. Nie zmarli z zatrucia pokarmowego, zostali zamordowani. John od razu wskakuje do łódki i wraca pędem, bo Rae jest w niebezpieczeństwie, na to wygląda.

      W tym czasie Hughie wydostaje się z zamkniętego pomieszczenia, terroryzuje Rae, która uderz się w głowę i traci przytomność. Hughie przejmuje ich jacht, odpływa i zostawia Johna w łódce, na łasce losu, czyli na pełnym oceanie.

      Teraz akcja toczy się dwutorowo.

      John znów płynie do kutra, bo uruchomienie go, to jego jedyna szansa na przetrwanie. Udaje mu się wypompować trochę wody, zapuścić motor, a przy okazji ze znalezionego nagrania video poznaje prawdę o wydarzeniach, jakie tu miały miejsce. Hughie to fotograf, wybrał się na rejs z modelkami i jakimiś kolegami, doszło do kłótni, w wyniku której Hughie ich zabił. Nie jest to pokazane, ale zasugerowane w dobitny sposób.

      Wersja, którą Hughie przekazuje Rae jest inna : to oni chcieli jego zabić, musiał się bronić. Mówi to jednak w tak histeryczny i psychopatyczny sposób, że można mieć wątpliwości, co do tego świadectwa.

      Hughie steruje i sprawuje kontrolę nad jachtem. Rae nie jest związana ani okładana, ale w oczywisty sposób jest jego jeńcem.

      Odbywa się pewna gra między nimi. On od początku nie ukrywa, ze ona mu się podoba, ale też jeśli będzie robić coś przeciwko niemu, to nie zawaha się nawet jej zabić.

      Rae próbuje z nim walczyć, ale bez skutku. OBiera więc inną metodą, wykorzystuje fakt, że mu się podoba i wciąga go w erotykę. On jej dziwnie wierzy, dochodzi nawet do seksu, ale widz nie jest w konfuzji, bo cały czas Rae knuje, chce osłabić jego czujność, otumanić, a potem wykorzystać ukrytą na jachcie strzelbę, o której Hughie nic nie wie. Niestety, Rae najpierw musi ją złożyć, potem znaleźć naboje, więc cała procedura odbywa się w odcinkach, a pomiedzy nimi Raa drży, czy też Hughie nie odkryje jej knowań.

      Na duchu i w słuszności podejmowancyh działań podtrzymuje ją kontakt z Johnem, jaki nawiązują przez radio. Ona mówi, a on odbiera to w tamtym kutrze, ale nie może jej odpowiedzieć, bo jego głos do niej nie dociera. Moze tylko wykonywać "kliknięcia", dwa na potwierdzenie, jedno na zaprzeczenie. Rae szybko się w tym orientuje i w ten sposób dowiaduje się, ze Johnowi zostało kilka godzin, zanim statek pójdzie na dno.

      Musi działać szybciej, więc wsypuje Hughie'emu do szklanki znalezione w apteczce proszki nasenne. A on w tym czasie puszcza piosenkę "Lion sleep tonight", którą oczywiście kojarzycie ":] świetnie się to komponuje i nie dzieje się ot tak sobie, bo Hughie to meloman, chętnie bujający się do różnych piosenek. Mozę nawet podoba się Rae, ale w takich warunkach jej jedyny cel, to załawić go na cacy, a potem uratować męża.

      Jest w tym psychologia, której nie podaje się wprost, ale można ją wyczuć poza tekstem, a nawet aktorstwem. Rae musi z nim wygrać, żeby odkupić przed samą sobą winę za śmierć dziecka. Ona tego nie okazuje, nie ma takiej sugestii wyrażonej bezpośrednio, ale wydźwięk jest dośc oczywisty, wg mnie.

      cdn.
      • grek.grek "Martwa cisza" via Ct 2 2/2 08.07.18, 12:03
        I oto sytuacja graniczna jest taka :

        Johna i Rae dzieli 100 km. Tam gdzie jest statek Johna wybucha burza. Pioruny biją, jeden z nich uszkadza drewniany maszt, a ten maszt tak się łamie, ze blokuje drzwi i John utyka pod pokładem. Woda zbiera się tam w sposób nieubłagany , John pompuje, ale woda przybywa w znacznie szybszym tempie niż jej ubywa. Wkrótce Johnowi woda sięga już po nozdrza, a za moment w ogóle go zalewa. Ma szczęście jednak, bo odłamała się rura wychodząca na pokład i John zyskuje prymitywny, lecz jakże niezastąpiony, przyrząd do oddychania. Dopóki statek nie pójdzie na dno, ma szansę na przeżycie.

        Rae zostaje zdemaskowana przez Hughiego, jak przemyka ze strzelbą przez dolny pokład. Dochodzi do walki wręcz, wściekły już Hughie, i zdradzony - we własnym mniemaniu, chce ją unieszkodliwić, ale przeszkadza mu zapadająca w nim senność, a takzę determinacja Rae. W końcu Hughie zostaje pokonany i postrzelony z harpuna, który Rae znalazła w innej skrytce [wiedzieliśmy że tam jest od początku, była to taka trochę czechowowska strzelba - jak wisi na ścianie, to w 3 akcie musi wystrzelić].

        Johnowi udaje się wymknąc spod pokładu. Zauważa, ze ryba płynie obok niego, jakoś się tutaj musiała dostać, więc jest wyjście. Faktycznie, jest dziura w drewanianym spodzie kutra, mozna tamtędy wyjść. John wypływa więc na powierzchnię.

        Rae związuje nieprzytomnego Hughie'ego, zabija gwoździami wyjście z forkpiku, żeby nie mógł się uwolnić i chce płynąc po Johna. Odkrywa że nie ma benzyny w baku, ale zamiast tego stawia żagle i jacht korzystajac z wiatru zamienia się w jednostkę wodną napędzaną romantycznie anachronicznie.

        Płynie jednak niezawodnie, a tej odysei towarzyszy aria pasyjno-operowa cicho nucona w tle. No i obrazki groźnego oceanu, który już nie szumi i nie bije piorunami, ale wciąz toczą się nad wodą ciemne chmury, no i jest noc.

        Hughie też walczy o przetrwanie i udaje mu się uwolnić z więzów, szturmuje drzwi, ale zostaje ostatecznie spacyfikowany przez Rae, a potem rzucony do pontonu przywiązanego do jachtu, później puszczonego samopas. Rae nie zabija go, ale na śmierć skazuje, de facto.

        Jak znaleźć Johna na takiej przestrzeni, w nocy ? To jak szukanie igły w stogu siana.

        na szczęście igła ma trochę oleju w głowie :] John , mając nadzieję ze Rae go szuka , podpala tonący kuter, a sam [pozostaje na zbudowanej okolicznościowo tratwie.

        Rae dostrzega w ciemnościach płonący punkt. Płynie co sił. Dopływa i ratuje Johna. Ulga :]

        Potem oboje niszczą pociskami z rac i zatapiają ponton, już pusty, prawdopodobnie Hughie spadł z niego i zatonął, o ile wcześniej nie umarł z upływu krwi. Sytuacja opanowana.

        Rae znów pływa, John myje jej włosy, sielanka. Kiedy jednak John na moment ją zostawia, by przygotować posiłek... włosy zaczyna jej myć ktoś inny. Oczywiście : Hughie ! który przeżył. Kiedy Rae się orientuje podnosi raban, a Hughie rzecz jasna chce ją udusić.

        John biegnie na odsiecz i strzela do Hughie'ego z racy. Trafia prosto w głowę, która rozświetla się na moment jak zarówka. Hughie martwy wpada do wody.

        Rae i John objęci patrzą na ocean unoszący jego zwłoki. Koniec filmu. Jak w kinie 50s albo 60s. Nic nie zostało do powiedzenia. W kinie 90 czy 00s jeszcze by dodali jakąś scenę w formie epilogu ;]

        W sumie, ten Hughie spadł im jak z nieba. Dzięki tej całej kabale ich małzeństwo doznaje katharsis, potwierdzają czynem swoje uczucia, Rae pozbywa się wyrzutów sumienia, a John przekonuje o swojej miłości do niej, a nawet gdyby nie sam się przekonał, to fakt że uratowała mu życie musi to uczynić.

        Zatem, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

        MNiej więćej od początku wiadomo,że to się źle nie skończy, że cele zostaną zrealizowane, że ten zły będzie pokonany, zatem cała praca reżysera skupiła się na budowaniu atmosfery, zwłaszcza ze film dzieje się w dwóch miejscach jednocześnie. Efekt jest bardzo dobry, także dzięki temu, że Hughie nie jest jednoznacznie perfidny, chociaż oczywiście perfidny jest, lecz ma swoje zalety. Nie jest toporny, co może sprawiać, że nie do końca jesteśmy pewni intencji Rae, nawet jeśli jej działania powinny nas przekonać.

        na dodatek, kolejne punkty tej dramy są tyleż przewidywalne, co umiejętnie skomponowane i przeprowadzone, zatem schemat owszem, ale jakościowo niezwykle wyrafinowany.

        aktorzy bez zarzutu, Nicole Kidman zupelnie nieopatrzona wówczas, no i wspaniałe otoczenia oceaniczne :] plus świetna muzyka

        www.youtube.com/watch?v=jO6UmoEg9Sl


        • mala_ciekawostka Re: "Martwa cisza" via Ct 2 2/2 08.07.18, 12:19
          Widziałam ten film. Podobał mi się, bardzo wciągający, z ciekawą akcją i dobrze poprowadzoną intrygą - mimo tej przewidywalności o której piszesz:) Aktorzy też wypadli bardzo dobrze:)
          Dzięki za opis:)!
          • grek.grek Re: "Martwa cisza" via Ct 2 2/2 08.07.18, 15:03
            dzięki, Mała Ciekawostko ! :]

            miło mi !

            yes, to dobre kino, na swój sposób nawet kanon gatunkowy thrillera, prawda ? nowych szlaków nie wytycza, ale świetnie spisuje się w ramach pewnych zasad, tak mi się wydaje :]
            • mala_ciekawostka Re: "Martwa cisza" via Ct 2 2/2 08.07.18, 16:10
              Masz rację, sprawdza się w swoim gatunku, jak najbardziej:)
    • grek.grek Kobra na lato w Kulturze 08.07.18, 15:15
      rok temu też Kultura zastosowała taki zabieg, z zadowalającym efektem jak pamiętam :

      kultura.onet.pl/film/wiadomosci/kultowe-spektakle-teatru-sensacji-kobra-w-wakacje-na-antenie-tvp-kultura-artykul/gfq59m5
      I, z tytułów wnosząc, wydaje mi się, że będę to inne sztuki niż te z ubiegłego sezonu, nie wiem, czy potwierdzicie tę obserwację ?

      tak czy owak : brawo ! :]
    • grek.grek Barbasiu, Pepsic, Angazetko, Mozambique, Ewo... 08.07.18, 15:20
      nie zapominajcie, powracajcie, piszcie, bądźcie ! z nami ! :]

      zawsze pamiętamy i czekamy :]

      Siostro, daj nam znać, co u Ciebie ! ? Kiedy wrócisz ?

      www.youtube.com/watch?v=knbmKDUYDXc
    • grek.grek Siostro, czy u Ciebie wszystko w porządku ? 08.07.18, 15:25
      daj nam znać, kiedy wracasz ? jak się układają Twoje sprawy ?

      www.youtube.com/watch?v=cEjYmO5-dLk
    • grek.grek 20:00 Kultura "Krótki film o miłości" 09.07.18, 09:41
      perła w Dekalogu, można by powiedzieć.

      skromny młodzian, mieszkajacy u nieobecnego kolegi, uczuciowo się angażuje w kierunku dorosłej pani, którą podgląda przez lunetę w bloku naprzeciwko.

      pani jest po przejściach, cyniczna trochę, ale to cynizm smutny, bez cienia ironii. zakochany zaś, to pełen entuzjazmu właściciel pierwszej miłości, która ślepa jest i niesie go jak fala, choć wrodzona nieśmiałość nie pozwala mu się ujawnić. na rózne sposoby próbuje się zbliżyć do jejmości, czasami nawet są to metody irytujący i niezgodne z prawem, ale intencje szczytne są i doniosłe.

      dzisiaj ktoś mógłby zapytać, czy chłopak przypadkiem nie powinien odpowiadać za tzw. stalking ?

      do takich czasów dobrnęliśmy :]

      wybitny film, bez użycia jakichś wymyślnych środków, oparty na mistrzowskiej koncepcji i prowadzeniu całej historii przez reżysera, którego - tak sądzę - bardzo brakuje w polskim współczesnym kinie, nie macie takiego wrażenia ?

      A może przeciwnie, odszedł w momencie, w którym kino jakie uprawiał przestało być ważne i pasujące do tzw nowych czasów, zmieniających się form komunikacji, narracji, a także mówienia o emocjach i wartościach ?
    • grek.grek 20:00 Polsat "John Rambo" 09.07.18, 09:52

      Rocky już nie miota się w ringu, został mentorem i trenerem; a teraz kolej na Johna Rambo, który długą drogę przeszedł od bycia postacią symboliczną w powieści Davida Morrella i filmie Teda Kotcheffa.

      potem użyto go w propagandzie zimnowojennej do brawurowych akcji w Wietnamie i Afganistanie przeciw radzieckim komandosom.

      a teraz kamera znajduje go w Tajlandii, gdzie wiedzie żywot rybaka i flisaka. Pewnego dnia przeprawia do sąsiedniej [ ? ] Birmy grupę misjonarzy. Kiedy dowiaduje się, że wpadli w ręce reżimowego żołdactwa [bo w Birmie wojna domowa od niepamiętnych czasów, film jest z 2008, dzisiaj wygląda to nieco lepiej, jak chodzi o demokrację i ustrój, ale z kolei grzeje się konflikt religijny, więc niewykluczone, że znów coś wybuchnie] , postanawia przypomnieć sobie dawne czasy i rusza z odsieczą.

      znów to samo, zatem ;]

      I , co ciekawe, chyba pierwszy jest to "Rambo", które reżyseruje sam pan Stallone ? może zatem mniej tu będzie polityki, a więcej typowej akcji, choć trudno nie zauważyć, że główny bohater staje w obronie chrześcijan przeciw reżimowi związanemu z buddyzmem.


    • grek.grek 22:45 TVN7 "Złodziej życia" 09.07.18, 10:00
      enty raz puszczają ten film i jak dotąd nie mam/mamy ? szczęścia do niego :] albo on do nas ;]

      pani Angelina gra agentkę FBI, która prowadzi śledztw, w sprawie przebiegłego seryjnego mordercy, który trudni się nie tylko pozbawianiem życia ludzi, ale także przejmowaniem ich tożsamości, możliwe że nie tylko ten z papierów, ale i ten wizerunkowy, związany z wyglądem i sposobem ubierania się, zachowania i prezencji.

      pani policjantka ma doświadczenie, instynkt i od lat zajmuje się wykonywaniem portretów pamięciowych zabójców, ale przeciwnik okaże się wyjątkowo wymagający, na to wygląda.

      na podstawie kryminalnej powieści Michaela Pye'a.

      reżyseria D.J Caruso, który nauki pobierał przy kręceniu seriali, a w kinie sporządził m.in "Niepokój" czy "Eagle Eye", czyli raczej kino konfekcyjne :]

      Ale sam główny wątek "Złodzieja...", tak na moje ucho, brzmi nieźle, prawda ?
    • grek.grek TVP2 powtarza "Oficera" 09.07.18, 10:42
      jedna z lepszych produkcji serialowych TVP. W swoim pierwszym sezonie, w drugim i trzecim wszystko wróciło do normy, czyli w pocie czoła i z narażeniem życia trzeba było wyszukiwać fragmenty i momenty zaprzeczające dość przeciętnej rutynie :]

      na razie leci pierwszy sezon i ogląda się go nadal znakomicie, chociaż pierwsze 2 odcinki zrobione kamerą cyfrową są nieco konfundujące, nawet pomyślałem sobie, że dokonano jakiegoś re-montażu czy czegośtakiego, bo pamiętałem zawsze "Oficera" jako serial kręcony klasycznie :] Na szczęście to ja miałem lukę we wspomnieniach, chyba dlatego że zazwyczaj pierwszy odcinek oglądałem nieuważnie.

      jest tutaj historia policjanta incognito, który najpierw prowadzi śledztwo, potem musi przejść test, by dostać się do grupy specjalnej w policji, a jak już się dostanie, to zaczyna się akcja z tajemniczymi przestępcami, który od początku znamy, ale tylko nam się wydaje, ze wiemy w co grają. bohater musi wejść w ich grupę, by całe towarzystwo aresztować zanim narobią większych szkód. Ale nawet powodzenie całego zamiaru nie kończy rozgrywki, bo okazuje się, że ta cała ekipa była tylko pionkiem w rękach ludzi usytuowanych wysoko w hierarchii politycznej.

      Polska rządzona przez dawnych towarzyszy, służby i korupcję na szczytach władzy, niemal model rumuńsko-ukraiński :] Niektórzy scenarzyści mają zacięcie do takich opowieści.

      zazwyczaj są one naciągane, ale ta tutaj sprawdza się na każdym poziomie, bo wątek główny nie jest najwążniejszy, poza ostatnimi 2 odcinkami.

      Jest to to naprawdę barwnie.

      policjant jest synem dawnego opozycjonisty, a jego szefem jest eks-milicjant, który jego własnego ojca zgarnął do więzienia w latach 70-tych.

      policjant jest w związku ze swoją szefową, ale ona z nim zrywa i wiąże się z kolegą policjanta. cała trójka pracuje zresztą razem, przez co sytuacja jest niezdrowa, zwłaszcza że nasz bohater przez długi czas nic nie wie o ich relacji, a oni się z nią starannie ukrywają.

      policjant mieszka na Pradze warszawskiej, jest tutaj pełen folklor dzielnicy, na czele z kolegą Perłą, który jest istną perłą w tym serialu :"] Praga to On, a On to Praga, jak można sądzić z intencji scenarzysty.

      I ten kolega Perła nic nie wie o profesji swojego przyjaciela, a przyjaciel bardzo dba o pozory. Jest świadkiem kradzieży i paserstwa, które niekiedy dzieją się w jego własnym mieszkaniu, a nawet sam uchodzi za takiego, co miewa kłopoty z policją, jest więc świetnie zakamuflowany. Zresztą, kamuflaż to dla niego codzienność.

      kryminaliści też się niecodzienni : byli w legii cudzoziemskiej, herszt studiował w Ameryce i zarabiał kokosy, drugi jest kilerem, co umie zabić w galerii handlowej pełnej ludzi i nie zwrócić na siebie niczyjej uwagi, ale jednocześnie nonstop tłumaczy się do telefonu, kiedy mama dzwoni, i wreszcie trzeci : piłkarz-korupt z odcieniem psychopatii. Co za mieszkanka.

      I nasz kolega musi wejśc w ten magiel, żeby policja dowiedziała się, co oni planują, kto za nimi stoi i jednoczesnie ochronić tych gości przed pałającym żądzą zemsty gangsterem, a prywatnie policyjnym kablem, któremu zdązyli zabić syna.

      Poplątanie z pomieszaniem, ale scenariusz jest dopracowany i logiczny, a nawet zawiera kryzys w postawie policjanta, bo w pewnym momencie tak się blisko koleguje ze swoim kryminalnym przyjacielem, oraz jego siostrą, której zostaje niemal oficjalnym narzeczonym, ze - wobec zawodu miłosnego wobec swojej szefowej i kolegi z pracy oraz rozczarowaniu układami w samej policji made in Poland - gotów jest przejść na drugą stronę.

      czego tu nie ma : kulisy działania policji, przekupny adwokat, praska codzienność, lokale należącego do gangsterów, szkoła biznesu, wicepremier rządu polskiego, eks legioniści cudzoziemscy, mafia polska, więzienie, piękne okoliczności nadwiślanskiej przyrody, nielegalne pieniądze, kradzież bankowa na wielką skalę przez komputer... I to się trzyma w obrębie jednej całości.

      muzyka Michała Lorenca jest nadzwyczajna, podobnie zresztą jak w "Glinie" czy "Pitbullu", przy czym "Oficer", takie mam wrażenie, jest bardziej soft, nie ma surowości "PItbulla" i gęstego mroku "Gliny". ta muzyka dobrze pasuje do jego subtelniejszej zawartości. są tu morderstwa i nawet tortury, ale w całokształcie większy nacisk położony jest na tzw. grę operacyjną.

      w czołowych rolach mamy pp. Różczkę i Małaszyńskiego i, niech mnie kaczki zdepczą, ale oni naprawdę nie psują tego serialu ! :]

      a pan Małaszyński, jako herszt bandy Grand, gra prawie świetnie, jest naprawdę groźny, a jednocześnie jego bohater jest wykształcony, elegancki, elokwentny, co wspólnie razem tworzy postać interesującą w polskiej serialowej rzeczywistości.

      Jacek Braciak vel Perła, jako się rzekło : perła :]

      Borys Szyc w głównej roli - dobry, a Andrzej Chyra, Krzysztof Globisz i Jan Frycz - niezawodni absolutnie, podobnie jak Eryk Lubos, jako Juby vel Leszek Januchta, bezbłędna rola charakterystyczna, ręce sama składaja się do oklasków, jak to niegdyś mawiali sportowi komentatorzy :]

      w sumie, serial wybitny jak na nasze warunki, sam fakt, że ma liczną widownię, która wraca za każdym razem, gdy po powtarzają.

      "Prokurator" i parę innych kryminalnych prób made in TVP w ostatnich latach, ale i 2 i 3 sezon samego "Oficera", takich zaszczytów się nie doczekały, jak mi się wydaje. Mało kto chyba wraca po wielokroć do tych produkcji, pewnie dlatego wszystkie latają w środku nocy, o czym zaświadcza ramówka ;]

      no niby "Glina" też, ale tam bardziej chodzi o kwestie polityczne, no i obsadę, w głównych rolach są bowiem aktorzy, którzy pozwolili sobie wyrazić krytyczne opinie nt. aktualnej władzy, która jak wiadomo od razu takich klientów zdejmuje z anteny.

      "Oficer" zwykle chodził ok 23:00, po 2 odcinki, dzisiaj zaczyna się 22:55 i potrwa do ok 1:00. Może zdarzy Wam się chwila bezsenności i obejrzycie ? :]

      • grek.grek Re: TVP2 powtarza "Oficera" 09.07.18, 13:07
        przepraszam za liczne niedociągnięcia, na czele ze zgubionymi końcówkami słów, efekt to szybkiego pisania ;]

        no i policjant najpierw "ma szefa eks-milicjanta", a potem "romans z szefową" ;] szef nie jest kobietą z dawnej milicji, bez obaw, hehe. najpierw policjant jest w policji i ma szefową, z którą romansuje, potem jego szefem zostaje eks-milicjant, który dowodzi teraz w CBS, a później - po fuszerce podczas akcji - eks-milicjant odchodzi na emeryturę, a w jego miejsce wchodzi ta szefowa z policji i para znów się spotyka na gruncie zawodowym :]

        kto nie oglądał tego serialu, a przypadkiem przeczytał, co napisałem, mógł się poczuć nieco zdezorientowany, stąd te kilka słów tytułem wyjaśnienia :]

        Michal Lorenc napisał muzyke do Oficera, do Gliny też, ale już do Pitbulla nie, mimo że tak by mogło wynikać z tego jak złożyłem zdanie :]

        wybaczenia ! :] rozgrzeszenia ! :]
        • mala_ciekawostka Re: TVP2 powtarza "Oficera" 09.07.18, 18:32
          Nic się nie stało:)
          • grek.grek Re: TVP2 powtarza "Oficera" 10.07.18, 09:38
            dzięki, Mała Ciekawostko :]
    • grek.grek Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 10.07.18, 10:42
      wracamy na boisko :]

      19:45 TVP1 : Belgia - Francja

      pierwszy półfinał. jak tu typować w ogóle ? dwa tak znakomite zespoły przeciw sobie, przecież tu się może wydarzyć dosłownie wszystko !

      wg mnie :

      Belgia wygra 2-1 :] typuję tak głównie dlatego, bo od pewnego czasu chodzi za mną finał Belgia - Chorwacja ;] Ale jak wygra Francja, też będzie świetnie i w pełni zrozumiale.

      a jak Wasze typowania ?
      • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 10.07.18, 18:08
        Obstawiam: Belgia-Francja 2:3, bez dogrywki.
        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 10.07.18, 21:09
          Już pewnie za późno, ale jakby co, to ja też obstawiam Belgię 2:1.
          Bo też liczę na taki finał, jak Grek :)
          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 11.07.18, 09:41
            wcale nie za późno, Maniu ! :]

            inna rzecz, że nas oboje Belgia zawiodła chyba wczoraj, prawda ? zwłaszcza w końcówce jacyś pasywni byli, kiedy dostali te dodatkowe 6 minut sądziłem, że rzucą się do ostatniej szarży, a oni właściwie dali Francuzom ukraść sobie ten czas, a sami zamiast atakować całym zespołem, dalekie wrzutki w pole karne stosować, próbowali wymieniać podania między obrońcami. rozczarowanie, wg mnie; nie sądzisz ?


        • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 11.07.18, 09:38
          brawo, Mała Ciekawostko !

          1 pkt dla Ciebie za wytypowanie zwycięzcy ! :]
          • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 22, półfinał 1/2 11.07.18, 17:55
            Dzięki:)
    • grek.grek 16:40 Kultura "Lekcje pana Kuki" 10.07.18, 10:55
      komediowo-nostalgiczno-pouczająca opowiastka o Polaku na Zachodzie.

      młodzian Waldemar, chłopak poczciwy i naiwny, pragnie poznać świat, czyli w wakacje udać się na Zachód. Znajomy pan Kuka poleca mu Wiedeń, daje dobre rady ["nigdy nie daj się ubrać w mundurek z napisem "czym mogę służyć ?"], poleca najlepszy hotel w mieście ;], no i prosi o przysługę, tak przy okazji.

      Waldemar jedzie autokarem, gdzie poznaje parę osób, z którymi zetknie się później na miejscu, w okolicznościach nie zawsze wymarzonych.

      A na miejscu owym... cóż, los pariasa i clandestino : jak go głód nie ściga, to zawsze znajdą się jacyś skineheadzi, jak nie skinheadzi, to sie nawinie jakiś polski oszust, jak nie oszust, to jeszcze coś innego.

      Przy okazji jednak ma honor poznać innego Polaka w Wiedniu, Mirka, dla odmiany jegomościa pomocnego i przyjemnego w obyciu. Dzięki Mirkowi ma gdzie mieszkać, a pani właścicielka kamienicy woła ciągle o czynsz, ale nie jest zbyt obcesowa.

      razem z nimi mieszka Lothar, wirtuoz pianina, który jednak nie może grać, bo zatracił emocje. Nic go nie porusza, nic nie wzrusza, nawet kradzieże sklepowe, demolowanie aut na parkingach. Nic. figura sytego zachodniego mieszczaństwa, które kaprysi, bo ma wszystko, żadnych trosk materialnych i moze sobie na to pozwolić [tak to wg mnie wygląda w interpretacji autora oryginału literackiego p. Knappa, oraz reżysera p. Gajewskiego].

      pojawia się też piękna tajemnicza nieznajoma, z którą Waldek nawiązuje relacje na polu sztuki i romansu.

      warto spróbować, można się uśmiechnąć, można się zastanowić, a co ciekawe, spojrzeć na tę historię z dwóch punktów widzenia : początków lat 90tych i AD 2008, w którym film nakręcono, kiedy to apogeum osiagnęła druga fala polskiej emigracji zarobkowej.

      Waldemar wprawdzie nie jedzie po zarobek, ale po naukę życia i przygodę, ale koniec końców jego los od losów wielu polskich emigrantów niespecjalnie się rózni, gdyż życie zmusza go dośc szybko do szukania pracy, dachu nad głową i swojego miejsca w nowej rzeczywistości.
    • grek.grek 20:10 TVP2 "Cztery wesela i pogrzeb" 10.07.18, 11:01
      dobra propozycja dla nie oglądających meczu ;], o ile wywalczą dostęp do telewizora [żart !] ;]

      arcybrytyjskie, ale nie sztywniackie; inteligentne, ale nie przemądrzałe; wzruszające momentami, ale nie ckliwe; zabawne, ale nie sztubackie . Idealne kino, które nie ma gatunku, bo "komedia", to mimo wszystko nie wydaje mi się szczęsliwa kategoria dla tego filmu.

      trochę jest za to monotematyczny, bo skupia się jednak głównie na wątku damsko-męskich relacji, na tym, że singiel z wyboru i natury w sumie nie istnieje, bo nawet jak funkcjonuje w otoczeniu, to zawsze jest wciąz w poszukiwaniu idealnego partnera albo skrycie kocha się w kimś niedostępnym z takich czy innych powodów. słowem : nie ma człowieka w stanie niezakochania :]

      moze stąd wybór piosenki do filmu ? ;] ona ilustruje chyba dobitnie to, co film chce przekazać ?
    • grek.grek 20:10 Polsat "X-Men Geneza : Wolverine" 10.07.18, 11:05
      Maniu, czy udało Ci się obejrzeć "Wolverine'a" ?

      na oko : marvelowskie [ ? ] kino, tym razem o jednym konkrentnym mutancie, wymienionym w tytule :]

      niezły budżet i zapewne wiele ukrytych sensów i metafor odnoszących się do człowieka, życia i świata, podanych w komiksowym stylu.

      nawet jednak mutant ze szponami nie wygra dziś w mundialem, tak coś czuję ;]
    • grek.grek 20:00 Kultura "Foxfire" 10.07.18, 11:09
      lata 50-te, Ameryka to czy Kanada ? tak czy owak, kilka dziewczyn doznaje krzywd ze strony mężczyzn [kolegów szkolnych, nauczycieli etc], uprawiających na całego maczyzm, dominację psychiczną i molestowanie w ramach społeczeństwa patriachalnego. Postanawiają się zbuntować, zakładając coś w rodzaju babskiego gangu pre-punkowego.

      wg powiesci Joyce Carol Oates.

      szkoda, że w trakcie półfinału Mundialu ! :]


    • grek.grek 22:20 Stopklatka "Hooligans" 10.07.18, 11:20
      o, dobre kino pomeczowe ;]

      student z Ameryki, z okazji intrygi kolegi, zostaje wyrzucony ze studiów i jedzie do Anglii, gdzie ma rodzinę.

      tutaj poznaje brata męża swojej siostry, który pracuje w szkole, a po godzinach jest piłkarskim chuliganem.

      no i nieśmiały eks student wciągnięty zostaje w wir kibolskich struktur, walk, ucieczek, planów, barowych dyskusji i innych.

      reżyser prowadzi ten film w taki sposób, by bohater odkrywał siebie, dzięki uprawianiu chuliganki poznawał znaczenie przyjaźni, a także uczył się walczyć o swoje w życiu.

      nie gloryfikuje tej formy aktywności, ale pokazuje ją, jako specyficzny sport, w którym biorą udział ci, co chcą, nikt postronny nie musi czuć się zagrożony, co akurat w rzeczywistości wygląda inaczej, bo procz wzajemnego okładania się panowie kibole łaskawi są z zamiłowanie oddawać się np. wandalizmowi, przez co powodują poważne szkody, za których naprawę płaci podatnik :]

      zaletą "Hooligans" jest z pewnością umiejscowienie akcji w brytyjskich okolicznościach przyrody, których nie da się z żadnymi innymi pomylić i które od razu generują szczególną atmosferę. No cóz, piłka narodziła się naa Wyspach, podobnie jak chuliganeria ;]

      pytanie tylko czy pan Elijah Wood, to był najszczęsliwszy wybór aktora do roli głównej w takim filmie ;']
    • grek.grek 22:40 Polsat "Adwokat" 10.07.18, 11:41
      hollywodzka obsada, Ridley Scott reżyseruje, zdjęcia pana Wolskiego, a rzecz na podstawie powieści Cormaca Mc Carthy'ego i wspierana na mocnej podstawie solidnego finansowania. I klapa. Słabe recenzje od krytyków, widownia też raczej sceptyczna. POrażka artystyczna.

      A mnie się udało obejrzeć kiedyś i ostrożnie bym jednak zachęcał do obejrzenia :]

      scenariusz, a może sama powieść ?, nie do końca jest udany, a nawet nie do końca udany jest scenopis, bo problem polega na wpychaniu w akcję scen nie do końca zasadnych i pasujących.

      Niemniej : zalet nie brakuje.

      cała historia zaczyna się od momentu, gdy pewien adwokat chce zrobić prezent swojej narzeczonej, a to kosztuje, więc kontaktuje się z kolegą mającym chody w branży przemytu narkotyków i prosi o robotę. Jednorazową. mimo ostrzeżeń, żeby się w to nie pakował, idzie dalej, bo cóż może się stać ? zorganizuje jeden przerzut , zarobi na tym i wycofa się. Co się ma stać ?

      a jednak takie proste to oczywiście nie jest, więc pan adwokat popada w kłopoty, ale jego losy są tylko pretekstem do opowieści o środowisku, o formach przemytnictwa, o gangsterach i ich kochankach, do moralizowania i anegdot z ust dawnych mafiosów, którzy skupiają się na doradztwie, bo w branży się wymiksowali, intryga o facecie flirtującym ze złem rozwija się w ciąg dygresji i sensacyjnych rozwiązań oraz wątków środowiskowych. Tutaj, na mój gust, film się rozjechał, zrobił niebezpieczny szpagat i w takiej pozycji pozostał, a nie jest to pozycja komfortowa.

      warto jednak popatrzeć na to jak prezentują się poszczegolni aktorzy, wśród których przoduje Cameron Diaz, wystylizowana, wulgarna w sposób niewolny od elegancji pewnej, perwersyjna [jej bohaterka konsumuje seksualnie... samochód, a także w stroju nielicującym idzie do konfesjonału i spowiada się, ale nie po to, by uzyskać rozgrzeszenie, ale po to, by skonsternować księdza], ale jednocześnie bystra i przebiegła w grach o władzę i pieniądze.

      pozostali aktorzy ciekawie, albo dobrze, wyglądają, i mają dużo do powiedzenia, dosłownie; to może być zarzut wobec filmu, scen mówionych, jak na sensację o narkotykach, kasie, zbrodni i gangach, jest ciut jakby za dużo ?

      mnie tam pasuje, lubię gadaninę w kinie ;], ale istotnie tempo i temperatura filmu nie korzystają na takich rozwiązaniach.

      Pytanie o intencje twórców filmu, może własnie taki film chcieli zrobić ?, więc, nie tyle im "nie wyszło", co "wyszło" być moze perfekcyjnie, a kłopot z oceną polega na tym, ze niekoniecznie dobry mieli plan działania i koncepcję :]

      na wielki plus oczywiście zdjęcia Dariusza Wolskiego, pustynno-zielono-słoneczne krajobrazy są wybitnie urodziwie, również specjaliści od wizażu wykonali kawał znakomitej pracy.

      Kto wiem, może za 20 lat "Adwokat" zostanie jednym z tych kultowych filmów, które najpierw zostały skrytykowane i odrzucone, a potem zyskały rangę wspaniałych i oszałamiających ? ;]
    • grek.grek Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 11.07.18, 09:49
      Mała Ciekawostko, gratulacje, Twoja Francja w finale ! :] wczoraj naprawdę wyglądali jak mistrzowie świata, świetna obrona, wyrafinowanie w grze, no i osobowości w składzie, znakomita praca trenera - tak mi się wydaje; jak sądzisz ? jak sądzicie ?

      dziś :

      19:45 TVP1 Chorwacja - Anglia

      wczoraj : Francja wygrywa 1-0

      Mała Ciekawostko, dla Ciebie punkt za typ na Francję ! :] Maniu, nasze konta zdobyczy pozostają bez zmian :]

      punktacja :

      Mania - 33, Mała Ciekawostka - 45, u mnie 36


      typ na dziś :

      2-0 dla Chorwacji, ale czuję, że ta nieprzekonująca Anglia może po cichu przemknąc do finału, niezauważona prawie, zupełnie zakamuflowana ;]

      a jak Wasze typy ? :]
      • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 11.07.18, 14:31
        Wygra Chorwacja, choć też obawiam się tego, co Ty. Anglia w sumie niewiele ciekawego pokazała, większość ich bramek padła z karnych. Byłby to spory zawód, gdyby pokonali waleczną Chorwację. Niech będzie 2:1 dla Chorwacji.
        • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 09:32
          brawo, Maniu ! :]

          yes, grunt że w finale zagra Chorwacja, Anglicy zupełnie nie przekonywali, od ok 60 minuty w ogóle stracili inicjatywę i głównie udawało im się czasami wybić piłkę spod własnej bramki. Chorwacja zasłużenie wygrała :]
      • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 11.07.18, 17:54
        Dzięki:) Tak, moja Francja w finale, bardzo się cieszę:))!! Z meczu na mecz się rozkręcali, pokazywali coraz lepszy futbol. Teraz rzeczywiście są wyrafinowani w grze i dobrze poukładani:) Zasłużyli na awans do finału:)

        Obstawiam dziś: Chorwacja-Anglia 2:1, bez dogrywki.
        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 11.07.18, 23:07
          Mala-ciekawostko - mamy po trzy punkty :) a Grek jeden :)

          Ale pal sześć te punkty - jak to cudownie, że Chorwacja w finale!!!
          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 09:39
            Brawo WY ! :]

            zatem :

            Mania - 36, Mała Ciekawostka - 48, u mnie - 37

            Pozostały 2 mecze :]

            mamy teraz parę dni, żeby się zastanowić : kogo obstawić w finale ? :] to chyba najtrudniejsze typowanie z dotychczasowych [będzie], nie macie takiego wrażenia ? oba zespoły są mocne, oba mają wiele atutów, a słabości zdają się ich nie imać, albo one je przełamują odkrywanymi wciąz nowymi walorami. ciężko będzie ! :]

            mam tylko nadzieję, że losy złotego medalu nie będą się rozstrzygać w rzutach karnych ;]
            • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 16:53
              Dzięki, Greku:)
              • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 13.07.18, 09:34
                cała przyjemność po mojej stronie, Mała Ciekawostko ! :]
          • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 16:52
            Też się cieszę Maniu:)
        • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 09:34
          gratulacje, Mała Ciekawostko ! :]

          yes, Francja w dobrym stylu, no i to wciąz młody zespół, kto wie, czy nie osiągną tak wiele, jak Hiszpanie, którzy w jednym cyklu wygrali mistrzostwo Europy, mistrzostwo świata i znów mistrzostwo Europy.

          next big team ;]

          w ogóle, takie mam wrażenie, ze to był/jest turniej trzech zespołów : francuskiego, chorwackiego i belgijskiego, i nieważne czy Anglicy jednak wygrają z Belgami w meczu o 3 miejsce :]


          • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 12.07.18, 16:51
            Właśnie, wygląda na to, że mogą wiele osiągnąć - zobaczymy czy im się uda:)
            • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 13.07.18, 09:32
              yes, Mała Ciekawostko :]

              no i bramkarza mają dobrego, prawda ? parę piłek nie do obrony już "wyciągnął" :] to zawsze kapitał, chyba wszystkie wybitne zespoły miały zawsze klasowego zawodnika na tej pozycji, napastnicy napastnikami, rozgrywający rozgrywający, a dobry bramkarz, to zawsze podstawa, prawda ? :]]
              • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 13.07.18, 09:33
                * rozgrywający rozgrywającymi :]
              • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 13.07.18, 18:34
                O tak, bramkarze są kluczowi:)! Francuski rzeczywiście jest dobry:)
                • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 14.07.18, 09:44
                  może któryś z bramkarzy zostanie uznany najlepszym zawodnikiem turnieju, jak sądzisz, Mała Ciekawostko ? :]
                  • mala_ciekawostka Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 14.07.18, 14:12
                    Kto wie, ale byłoby fajnie, gdyby tak się stało:)
                    • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 14.07.18, 16:39
                      protestuję - bramkarze mają swoją nagrodę - złotą rękawicę :)
                      • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 15.07.18, 09:42
                        to prawda, Maniu.

                        ale jednocześnie nie powinni być bramkarze separowani od innych graczy w staraniach o tytuł najlepszego gracza w ogóle, tak mi się wydaje.

                        o ile pamiętam, Oliver Kahn, niemiecki bramkarz, dostał nagrodę dla naj. piłkarza turnieju w 2002 bodajże ? ale nie mam pewności.

                        może zatem i tym razem jest taka szansa ?
                        • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 15.07.18, 12:02
                          nie ma, nie ma, nie ma takiej szansy, bo w tych mistrzostwach jest jeden tylko najlepszy piłkarz, który nawet, jeśli jego drużyna by nie wygrała, zasłużył na tę nagrodę jak mało kto!
                          • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 15.07.18, 12:06
                            :]

                            który to piłkarz jest, Maniu ? :]
                            • maniaczytania Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 15.07.18, 17:26
                              no jak to który? Może mały wzrostem, ale wielki duchem :)
                              • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 16.07.18, 09:40
                                o, chyba wiem o którego chodzi, Maniu ;] jeden z trzech najlepszych piłkarzy turnieju, wg organizatorów :]
                    • grek.grek Re: Mundial 2018 - dzień 23, półfinał 2/2 15.07.18, 09:40
                      :}

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka