Dodaj do ulubionych

Reality&Polityka

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 10:14
Reality show, teleshopy, partie,beneficjenci.

Czy sa w ogole jakies roznice
pomiedzy reality show, a polityka ?

W reality show kolektyw pierze mozgi
czlonkom tegoz kolektywu, a lud pracujacy
miast i wsi dzwoni pracowicie na numery 0700...
nabijajac kabze cwaniakom od tych numerow
i glosujac jednoczesnie na swoich wybrancow.
Temuz ludowi wydaje sie, za ma wplyw na sytuacje
i wszyscy czuja sie dowartosciowani.

Potem niektorzy z bohaterow reality
robia tzw. kariere , a to prowadzac
rownie idiotyczne jak reality programy,
a to sprzedajac mlynkomiksery
w teleshopach ludziom, ktorzy zglupieli
do reszty siedzac przed telewizorami i nie
potrafia odroznic towaru od smieci.

W polityce bohaterowie partii politycznych
dostaja w nagrode troche lepsze "teleshopy",
a wiec np posadki w radach nadzorczych,
ministerstwach i spolkach skarbu panstwa,
i t.d. i t.p. Lud to akceptuje idzie do
wyborow i....
....temuz ludowi wydaje sie, za ma wplyw na sytuacje
i wszyscy czuja sie dowartosciowani.

Odbywa sie to wszystko dobrowolnie,
bez udzialu ZOMO i innych archiwalnych
oddzialow sluzacych umacnianiu demokracji.

Tutaj mozemy wstawic "da capo al fine",
co oznaczac moze w przenosni:
i tak wlasnie kreci sie ten perfidnie doskonale
zorganizowany interesik, gdzie przenikaja
sie dwa swiaty i wirtualne i rzeczywiste
jednoczesnie i gdzie nikt juz nie jest w stanie
myslec samodzielnie ( tzn. bez pomocy telewizora ).



Obserwuj wątek
    • Gość: radioman Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.04.02, 12:10
      Gość portalu: pesymist napisał(a):

      > Reality show, teleshopy, partie,beneficjenci.
      >
      > Czy sa w ogole jakies roznice
      > pomiedzy reality show, a polityka ?
      >
      > W reality show kolektyw pierze mozgi
      > czlonkom tegoz kolektywu, a lud pracujacy
      > miast i wsi dzwoni pracowicie na numery 0700...
      > nabijajac kabze cwaniakom od tych numerow
      > i glosujac jednoczesnie na swoich wybrancow.
      > Temuz ludowi wydaje sie, za ma wplyw na sytuacje
      > i wszyscy czuja sie dowartosciowani.
      >
      > Potem niektorzy z bohaterow reality
      > robia tzw. kariere , a to prowadzac
      > rownie idiotyczne jak reality programy,
      > a to sprzedajac mlynkomiksery
      > w teleshopach ludziom, ktorzy zglupieli
      > do reszty siedzac przed telewizorami i nie
      > potrafia odroznic towaru od smieci.
      >
      > W polityce bohaterowie partii politycznych
      > dostaja w nagrode troche lepsze "teleshopy",
      > a wiec np posadki w radach nadzorczych,
      > ministerstwach i spolkach skarbu panstwa,
      > i t.d. i t.p. Lud to akceptuje idzie do
      > wyborow i....
      > ....temuz ludowi wydaje sie, za ma wplyw na sytuacje
      > i wszyscy czuja sie dowartosciowani.
      >
      > Odbywa sie to wszystko dobrowolnie,
      > bez udzialu ZOMO i innych archiwalnych
      > oddzialow sluzacych umacnianiu demokracji.
      >
      > Tutaj mozemy wstawic "da capo al fine",
      > co oznaczac moze w przenosni:
      > i tak wlasnie kreci sie ten perfidnie doskonale
      > zorganizowany interesik, gdzie przenikaja
      > sie dwa swiaty i wirtualne i rzeczywiste
      > jednoczesnie i gdzie nikt juz nie jest w stanie
      > myslec samodzielnie ( tzn. bez pomocy telewizora ).

      Specom od telewizyjnych manipulacji nie brakuje
      fantazji, aby swoje doswiadczenia sprzedawac
      w swiecie polityki. To znamienne, ze politycy
      z gornej polki ( no kto, no kto ? )
      swiadomie korzystaja z tych doswiadczen.

      A spoleczenstwo, no coz, dawno
      juz stracilo swa zdolnosc do samooceny,
      nie mowiac juz o trzezwej ocenie ogolnej
      sytuacji w zyciu zwanym politycznym.

      To jest w gruncie rzeczy , niestety,
      sukces zawodowych odmozdzaczy,
      co widac tez po dyskusji na tym forum.

      Jak tak dalej pojdzie, to ta telewizyjna
      breja tak wejdzie ludziom w mozgi,
      ze orwellowskie wizje beda niewinnymi
      historyjkami w porownaniu z namacalnym
      swiatem ludzi pozwalajacych sie
      oglupiac na skale dotychczas niespotykana,
      nawet za czasow DTV i prezesa Szczepanskiego.

      Porzuccie wszelka nadzieje, Ci, ktorzy
      bierzecie w swe rece ... piloty od telewizorow.




      • Gość: Zniemiec Re: Reality&Polityka IP: 141.39.41.* 25.04.02, 15:44
        Big Brother trafiony i zatopiony.
        • Gość: WWW Re: Reality&Polityka IP: 200.23.209.* 30.04.02, 10:17
          Gość portalu: Zniemiec napisał(a):
          > Big Brother trafiony i zatopiony.

          Ocena programow reality w powyzszych wypowiedziach
          jest moim zdaniem trafna.

          Tak na prawde autorom programow chodzi tylko
          o szybkie zrobienie duzych pieniedzy.

          Z dziennikarstwem lub pokrewnymi profesjami nie
          ma to nic wspolnego. Szkoda, ze widzowie
          sa w wiekszosci tak znieczuleni, ze tego
          nie zauwazaja. Ale to juz temat na zupelnie
          inna dyskusje.




          • mindo Re: Reality&Polityka 30.04.02, 11:46
            Najgorsze jest to, że te idiotyczne programy oglądają przeważnie młodzi ludzie
            i są nimi zachwyceni. Przecież w tych programach jest tylko kablowanie jeden na
            drugiego, ocenianie go, dawnie plusów i minusów.
            Ciekawe kiedy zrobią jakieś bardziej wciągające reality show np. z udziałem
            więźniów a nagrodą w nim będzie dla zwyciężcy amnestia.

            Polecam ten pomysł zafajdanym prezesom z Polsatu i TVN. Może kupicie ode mnie
            scenariusz?
    • Gość: luxy Re: Reality&Polityka IP: *.dami.com.pl / 172.18.0.* 30.04.02, 13:19
      Wielce Szanowni Koledzy(anki) : pesymist, radioman,Zniemiec,WWWW,mindo -
      gratuluję świetnie założonego tematu i kapitalnych , celnych argumentów użytych
      w dalszych Waszych komentarzach -jestem za . Odnośnie młodzieży , to dodam
      tylko ,że hr. Zamoyski kiedyś wysnuł taki wniosek : "takie będą
      Rzeczypospolite , jakie jej młodzieży chowanie" . A jakie mamy kolejne
      Rzeczpospolite i jakich mamy polityków , to lepiej nie mówić ,bo kląć się
      chce. Ja jestem z pokolenia radia Luxembourg(niestety nie nadającego już na
      średniej fali 208 m) popularnie zwanego "luxy" i chciałbym dodać parę słów na
      temat muzyki. Otóz dla mnie muzyka rockowa zatrzymała się na latach 80-tych ,
      bo wszystko co póżniej to coraz gorzej i coraz beznadziejniej mimo tego ,że
      środki techniczne do tworzenia muzyki mają niesamowite możliwości w porównaniu
      z ówczesnymi latami.
      • Gość: WWW Re: Reality&Polityka IP: 200.23.209.* 30.04.02, 13:53
        W moim przekonaniu istotne jest, jak daleko moze posunac sie
        manipulacja i mistyfikacja w ugniataniu swiadomosci widza ( obywatela )
        zanim zorientuje sie on , ze jest manipulowany.

        Stopien samodzielnosci myslenia spoleczenstwa jest tu
        decydujacym czynnikiem. W Polsce ( i nie tylko ) sukces reality
        show jest dowodem na to , ze socjologowie i psychoanalitycy
        sa wyrachowanymi narzedziami w rekach specow od polityki
        i nie tylko.

        Podstawowym celem jest w tym przypadku modelowanie sposobu
        myslenia spoleczenstwa w taki sposob , aby nie odbywalo
        sie to pod przymusem ( jak w komunizmie lub faszyzmie )
        oraz aby grupy poddawane modelowaniu nie zorientowaly sie
        prawie do konca o co na prawde chodzi.

        Politycy sa juz o krok od korzystania z tych metod
        na skale powszechna. Swiadczy o tym przebieg kampanii
        wyborczych partii politycznych. I to jest zalosne.
        Dziwi mnie tylko , ze zaden z zawodowych dziennikarzy
        tego do tej pory nie probowal nawet zauwazyc.
        Moze oni tez sa tej grze. Ktoz to wie.





        • Gość: zniemiec Re: Reality&Polityka IP: 141.39.41.* 06.05.02, 17:45
          Sadze, ze dyskutanci z tego forum
          zdecydowanie nie kontynuuja tematow, gdy tylko
          stwierdza , ze ktos "ugodzil temat" i zbyt dotkliwie,
          i zbyt bolesnie tzn. , ze zraniona zostala mentalnosc
          zbiorowa widzow, ktorzy zrosli sie z ekranem w jedna
          nienaruszalna calosc do tego stopnia, ze nie potrafia
          sie juz odniesc do ( celnej ) krytyki.

          Jest to problem calego gazecianego forum.
          Tu nie nalezy prezentowac innych pogladow niz te,
          ktore posiada tlum( naukowo : wiekszosc statystyczna ).
          Do dobrego tonu nalezy wiec tylko jednostajne
          beczenie owiec ( bez solowek ).


          • retro Re: Reality&Polityka 08.05.02, 13:42
            Wydaje mi się, że elementy "reality show" ( autoreklama, inscenizacja,
            retoryczna perswazja, manipulacja etc. ) są od dawna integralną częscią
            marketingu politycznego. To zjawisko globalne.
            W Polsce ten proces podporządkowywania dyskursu pubilicznego prawom marketingu
            politycznego dopiero się zaczął. Politycy stawiają pierwsze kroki w korzystaniu
            z porad "fachowców od symboli" ( na szczęsie z różnym skutkiem...)
            Generalnie nie demonizowałbym tego problemu. Dopóki istnieją warunki do
            swobodnego wyrażania opini, żaden polityk nie będzie w stanie narzucić publice
            monopolu na jedynie słuszną interpretację swojej sfabrykowanej tożsamości.
            Zawsze znajdzie sie ktoś, choćby na tym forum :))), kto celnie wypunktuje
            polityczne brednie i oszołomstwo. Mam taką nadzieję.

            Pzdr
            • Gość: zniemiec Re: Reality&Polityka IP: 141.39.41.* 08.05.02, 15:44
              retro napisał(a):

              > Wydaje mi się, że elementy "reality show" ( autoreklama, inscenizacja,
              > retoryczna perswazja, manipulacja etc. ) są od dawna integralną częscią
              > marketingu politycznego. To zjawisko globalne.
              > W Polsce ten proces podporządkowywania dyskursu pubilicznego prawom marketingu
              > politycznego dopiero się zaczął. Politycy stawiają pierwsze kroki w korzystaniu
              >
              > z porad "fachowców od symboli" ( na szczęsie z różnym skutkiem...)
              > Generalnie nie demonizowałbym tego problemu. Dopóki istnieją warunki do
              > swobodnego wyrażania opini, żaden polityk nie będzie w stanie narzucić publice
              > monopolu na jedynie słuszną interpretację swojej sfabrykowanej tożsamości.
              > Zawsze znajdzie sie ktoś, choćby na tym forum :))), kto celnie wypunktuje
              > polityczne brednie i oszołomstwo. Mam taką nadzieję.
              >
              > Pzdr
              >

              Powazny problem zaczyna sie wtedy, kiedy stopien edukacji
              politycznej konkretnego spoleczenstwa jest tak niski jak w Polsce.
              ( Przyklady: niska frekwencja na wyborach, lepperiady i t.p. ).

              Takimi ludzmi jest znacznie latwiej manipulowac w bardzo powaznym
              stopniu i to bez ryzyka , ze sie oni zorientuja, iz sa manipulowani.
              Wykorzystywano te metody na skale masowa w czasach faszyzmow i komunizmow,
              realizowanych przez rozmaite narody i bloki plityczne. To niebezpieczenstwo
              istnieje realnie i nie musimy tu nic "demonizowac".

              Aby to namacalnie stwierdzic wystarczy obejrzec telewizje , poczytac
              gazety ( GW tez ) lub porozmawiac ze znajomymi. Malo kogo stac na
              krytyczna analize informacji.

              Wspolczesni "politrucy" ( celowo uzywam tego slowa ) zatrudniani w partiach
              politycznych sa tego dowodem.

              Samo wypunktowanie bredni i oszolomstwa nie wystarczy, bo ci, ktorzy sa na nie
              podatni nawet nie zrozumieja tego wypunktowania.

              Potrzebna jest wielopoziomowa edukacja spoleczenstwa , dostosowana do
              poziomu odbiorcy, i trwajaca pare pokolen. Na to niestety nie chce pojsc
              obecnie zadna telewizja. Edukacja jest tam niemile widzianym towarem.

              Kon , jaki jest, kazdy widzi.



              • Gość: pesymist Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.02, 12:02
                No i mamy mala dyskusje.
                Co ciekawe, nikt nie walczy z naszymi spostrzezeniami.
                Czyzbysmy mieli racje ?
                A moze stoimy na pustyni ?
                • retro Re: Reality&Polityka 09.05.02, 16:52
                  "...pustyni rzeczywistości"?

                  A na poważnie - ten wątek o edukacji, która uodparnia...na manipulację.
                  Chyba jednak nieuodparnia.
                  Większość kampanii reklamowych kierowanych jest
                  do ludzi wykształconych, aktywnych, zarabiających, z dużych miast.
                  I to z powodzeniem...Gazeta Wyborcza jest świetnym medium reklamowym.
                  Poza tym metody wpływania na ludzi nie bazują na poziomie wiedzy lub stopniu
                  niewiedzy adresatów tych technik. Techniki perswazji są raczej dopasowywane do
                  charakteru audytorium. W dużym uproszczeniu inaczej będziesz budował przekaz
                  skierowany do profesora ( inny język, styl argumentów, okazywania emocji,
                  prowadzenia rozmowy )od powiedzmy przekazu zorientowanego na rolnika.
                  Poza tym fachwcy od symboli wykorzystają przeciwko tobie stereotypy kulturowe
                  związane z twoim stylem życia, rutynowe reakcje psychologiczne, twoje
                  wyobrażenia na własny temat etc.
                  Jest się przed czym bronić:)))
                  Ale na pewno dobra edukacja chroni przed uleganiem jakimś ekonomicznym nonsensom
                  czy fanatycznym ideologiom. Tu się tobą w pełni zgadzam.
                  Na telewizję jako medium edukacyjne w ogóle bym nie liczył.
                  Wszystko w telewizji, a szczególnie rozmowy polityków ( pseudodebaty )
                  zamieniają się w spektakl. Dostajesz 5 min na wygłoszenie kwestii, więc
                  zaczynasz jechać po wszystkim i wszystkich; krzyczysz, przerywasz swojemu
                  rozmówcy, zmieniasz temat, w kółko powtarzasz to samo, ponieważ wyborcy muszą
                  zapamiętać twoje medialne ego :)))

                  Pzdr
                  • Gość: pesymist Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.02, 19:05
                    Jeden z dyskutantow ( z Niemiec ) poruszyl watek znaczenia edukacji
                    jako antidotum na zabiegi manipulacyjne srodowisk politycznych.

                    Moim zdaniem dobra edukacja jest z pewnoscia niezlym lekarstwem
                    na polityczna manipulacje. Edukacja rozumiana nie jako wiedza
                    tylko o datach i faktach , ale jako wiedza o metodach i celach polaczona
                    ze zdolnoscia do indywidualnego wartosciowania zdarzen z zycia politycznego.
                    ( odrobina inteligencji tez nie zaszkodzi ).

                    Wyobraz sobie dobrego fizyka , ktoremu jakis idiota i oszust z telewizji
                    zaczyna wciskac np. dodatkowa antenke do telefonu komorkowego ( naklejana
                    na akumulator od srodka - folia , autentyczne z TV !!! ),
                    ktora cudownie poprawi lacznosc , nawet tam , gdzie w ogole
                    nie ma GSMu !. Tenze fizyk, znajac swoj fach, natychmist stwierdzi, ze go
                    robia w konia.

                    I sadze, ze to samo mozna powiedziec o polityce. Dobrze zorientowany
                    czlowiek tez natychmiast orientuje sie , ze robia go w konia.

                    Proponuje prawie "po marksistowsku" :

                    Internetariusze wszyskich sieci - edukujcie sie !!!!!!

                    Pozdrowienia dla Pan i Panow,
                    sle Pesymista.




                    I prawdopodobnie to nam chciano powiedziec.

                    • Gość: zniemiec Re: Reality&Polityka IP: 141.39.41.* 16.05.02, 15:00
                      Gość portalu: pesymist napisał(a):

                      > Jeden z dyskutantow ( z Niemiec ) poruszyl watek znaczenia edukacji
                      > jako antidotum na zabiegi manipulacyjne srodowisk politycznych.
                      >
                      > Moim zdaniem dobra edukacja jest z pewnoscia niezlym lekarstwem
                      > na polityczna manipulacje. Edukacja rozumiana nie jako wiedza
                      > tylko o datach i faktach , ale jako wiedza o metodach i celach polaczona
                      > ze zdolnoscia do indywidualnego wartosciowania zdarzen z zycia politycznego.
                      > ( odrobina inteligencji tez nie zaszkodzi ).
                      >
                      > Wyobraz sobie dobrego fizyka , ktoremu jakis idiota i oszust z telewizji
                      > zaczyna wciskac np. dodatkowa antenke do telefonu komorkowego ( naklejana
                      > na akumulator od srodka - folia , autentyczne z TV !!! ),
                      > ktora cudownie poprawi lacznosc , nawet tam , gdzie w ogole
                      > nie ma GSMu !. Tenze fizyk, znajac swoj fach, natychmist stwierdzi, ze go
                      > robia w konia.
                      >
                      > I sadze, ze to samo mozna powiedziec o polityce. Dobrze zorientowany
                      > czlowiek tez natychmiast orientuje sie , ze robia go w konia.
                      >
                      > Proponuje prawie "po marksistowsku" :
                      >
                      > Internetariusze wszyskich sieci - edukujcie sie !!!!!!
                      >
                      > Pozdrowienia dla Pan i Panow,
                      > sle Pesymista.
                      >
                      >
                      >
                      >
                      > I prawdopodobnie to nam chciano powiedziec.
                      >
                      >
                      Zostalem zrozumiany, dziekuje.


                      • Gość: lepper Re: Reality&Polityka IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 16.05.02, 21:11
                        Wiem już, jak wami manipulować. Muszę tylko skończyć studia:)))
                        • retro Re: Reality&Polityka 17.05.02, 14:47
                          tygodnikforum.onet.pl/1081719,0,3177,927,artykul.html

                          Polecam krótki wywiad z amerykańskim pisarzem A. Millerem na temat politycznej
                          autoprezentacji.

                          pzdr
                          • Gość: pesymist Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 00:16
                            retro napisał(a):

                            > <a href="tygodnikforum.onet.pl/1081719,0,3177,927,artykul.html"target="_
                            > blank">tygodnikforum.onet.pl/1081719,0,3177,927,artykul.html</a>
                            >
                            > Polecam krótki wywiad z amerykańskim pisarzem A. Millerem na temat politycznej
                            > autoprezentacji.
                            >
                            > pzdr

                            Przeczytalem. Tak wiec, czy mamy sie pogodzic z faktem, ze przy uzyciu
                            wspolczesnych srodkow masowych mediow, nawet szalona krowe mozemy
                            wypromowac na dowolne stanowisko w panstwie ?

                            Czy to bedziemy teraz przerabiac w polityce ?

                            Przypomnijmy sobie faszystowskie Niemcy , Goebbelsowskie metody
                            medialne. Niestety , ciagle przepoczwarzaja sie te same schematy,
                            dostosowujac sie tylko do nowych okolicznosci. I co , nie mamy szans ?
                            Mamy siedziec cicho i nie pisac na ten temat ? Nawet nie probowac
                            ujawniac faktow oczywistych mistyfikacji politycznych. Bo co,
                            posadki w gazetkach sa cieple i lepiej nie ryzykowac.
                            Bo wtedy zabraknie na zakup samochodziku lub na utrzymanie przyjaciolki ?




                            • retro Re: Reality&Polityka 18.05.02, 15:29
                              Trafiłeś w sedno. Należy o tym pisać i demistyfikować politykę, która stała
                              się czymś w rodzaju show-bussines'u (jak celnie ujał to w wywiadzie Miller).
                              Jednak ci, którzy mogliby zająć się "deprogramowaniem" ( psychologowie,
                              socjologowie, artyści etc.) tworzą dzisiaj globalną klasę "fachowców od
                              symboli" pracujących na rzecz swoich klientów ( polityków, korporacji, mediów).
                              Są dobrze wykształceni i świetnie opłacani. I to ich wiedza na temat
                              socjotechnik słuzy ostatecznie redukcji debaty publicznej do ram telewizyjnego
                              show. Niestety.
                              • Gość: pesymist Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.05.02, 22:38
                                retro napisał(a):

                                > Trafiłeś w sedno. Należy o tym pisać i demistyfikować politykę, która stała
                                > się czymś w rodzaju show-bussines'u (jak celnie ujał to w wywiadzie Miller).
                                > Jednak ci, którzy mogliby zająć się "deprogramowaniem" ( psychologowie,
                                > socjologowie, artyści etc.) tworzą dzisiaj globalną klasę "fachowców od
                                > symboli" pracujących na rzecz swoich klientów ( polityków, korporacji, mediów).
                                >
                                > Są dobrze wykształceni i świetnie opłacani. I to ich wiedza na temat
                                > socjotechnik słuzy ostatecznie redukcji debaty publicznej do ram telewizyjnego
                                > show. Niestety.

                                Ja o tym wiem , Pan tez wie, czyzby nas bylo tylko dwoch ?
                                A gdzie sa ci wszyscy tzw. profesjonalni publicysci ?

                                Odpowiedz jest jedna: stoja przy okienku kasowym z tabliczka
                                " Wyplata Honorariow ".

                                Dzisiejsza cenzura nie jest juz Zeusem Gromowladnym przy
                                Komitecie Centralnym ( jakiejs partii ). Dzisiejsza cenzura
                                to po prostu stosik banknotow. No i jakas drobna obietnica
                                od Redaktora Naczelnego ( tu wpisac odpowiednie nazwisko ):
                                " Bedziemy z panem w kontakcie, w razie potrzeby moja
                                sekretarka zawiadomi Pana ( Pania )".

                                Czasem ktorys publicysta cos napisze. Myslacy czlowiek
                                od razu wie, kto placi za tekst. Natomiast pozbawiony
                                czesci analitycznej czaszkomozgowia czytelnik to
                                przeczyta i potem do znajomych mowi: " Wobraz sobie,
                                ze kierowcy placili ....., a sekretarce ...... "
                                Tylko to zapamietal. I o to chodzi.
                                Europa ? Nie tak ja sobie wyobrazalem.

                                Moj problem polega na tym, ze moje czaszkomozgowie
                                jeszcze nie spi. Cos tam sie jeszcze kolacze.
                                Za chwile mnie tu wysmieja. I pewnie beda mieli racje.
                                Takich jak ja nalezaloby..... ( tu wpisac odpowiednie okreslenie ).
                                My z naszym sposobem myslenia psujemy smak tego sosu, ktory
                                wypelnia strony prasowe. Wiadomo, do hamburgera ( vide tekst Tomasza Raczka
                                z Wprost ), pasuje tylko ketchup, a ten jest obecnie czerwony, ma wiec
                                sluszny kolor.






                                • Gość: zniemiec Re: Reality&Polityka IP: 141.39.41.* 22.05.02, 15:21
                                  Wniosek/cytat: "Kto ma telewizje, ten ma wladze"
                                  Nawiasem, czyj to cytat ? Moze sie komus cos przypomina ?

                                  • Gość: pesymist Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 18:40
                                    Gość portalu: zniemiec napisał(a):

                                    > Wniosek/cytat: "Kto ma telewizje, ten ma wladze"
                                    > Nawiasem, czyj to cytat ? Moze sie komus cos przypomina ?
                                    >
                                    >
                                    Czy to nie Jacek Fedorowicz byl autorem tego cytatu ?
                                    Swoja droga, taka wolta, teraz prowadzi DTV na opak.

                                    Pytanie: "kto za tym stoi i czemu to sluzy" pozostawie
                                    bez odpowiedzi.








                                    • Gość: reality Re: Reality&Polityka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.02, 21:26
                                      Gość portalu: pesymist napisał(a):

                                      > Gość portalu: zniemiec napisał(a):
                                      >
                                      > > Wniosek/cytat: "Kto ma telewizje, ten ma wladze"
                                      > > Nawiasem, czyj to cytat ? Moze sie komus cos przypomina ?
                                      > >
                                      > >
                                      > Czy to nie Jacek Fedorowicz byl autorem tego cytatu ?
                                      > Swoja droga, taka wolta, teraz prowadzi DTV na opak.
                                      >
                                      > Pytanie: "kto za tym stoi i czemu to sluzy" pozostawie
                                      > bez odpowiedzi.

                                      Kto ma TV, ten ma forse, no wiec kupuje sobie
                                      prostytuujace sie srodowiska dziennikarsko - publicystyczne.

                                      Najlepsza ilustracja takich zasad jest piosenka
                                      z kabaretu Starszych Panow pt. " Tanie dranie ",
                                      ktora wprawdzie nie opowiada explicite o panach
                                      redaktorach, ale przy odrobinie wyobrazni uwazny
                                      jej sluchacz domysli sie , ze tekst jest wieloznaczny.

                                      Tak wiec , do zamowien , do zamowien panowie i panie !


    • Gość: ____________ Re: Reality&Polityka IP: *.pl 31.08.02, 14:46
      _______-------------------------------------------------------------------------
      ----------------
    • Gość: Kama Re: Reality&Polityka IP: 149.156.213.* 04.09.02, 13:24
      > Tutaj mozemy wstawic "da capo al fine",
      > co oznaczac moze w przenosni:
      > i tak wlasnie kreci sie ten perfidnie doskonale
      > zorganizowany interesik, gdzie przenikaja
      > sie dwa swiaty i wirtualne i rzeczywiste
      > jednoczesnie i gdzie nikt juz nie jest w stanie
      > myslec samodzielnie ( tzn. bez pomocy telewizora ).

      Możemy, możemy. To forum jest bardzo specyficzne. Wszyscy piszą tak jakby
      siedzieli caly czas przed tv. W co nie wierze. Siedza przeciez przed komputerem
      piszac te rozne mysli wlasne.
      Ludzie mlodzi, coraz czesciej powtarzaja slogan sprzed lat : TV klamie. Chyba
      nie wszyscy traktuja wiadomosci powaznie i bezkrytycznie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka