grek.grek 20:00 TVN "Shrek 2" [2004] 21.05.22, 06:18 Druga część oscarowego przeboju, w której bohater musi zmierzyć się z uprzedzeniami rodziny jego wybranki wobec własnego, rzekomo, mało wykwintnego wizerunku, a nawet z próbami zamachu na własną osobistość, lecz od czego są przyjaciele, z Osłem i Kotem na czele ! Z notatek Małej Ciekawostki : "Osioł będzie - na chwilę zamieniony w rumaka. Pojawi się nawet kultowe zdanie znane tylko w Polsce: "Czy jest suchy chleb dla konia?" :) Tłumacz oryginału - Bartosz Wierzbięta - sprytnie wplótł je w akcję:)" Zatem : koniecznie warto! Reżyseria : Andrew Adamson & Kelly Asbury. Replay : niedziela, 14:25. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:25 TVN "Shrek 2" [2004] 22.05.22, 05:18 Na bis z wczoraj. Druga część oscarowego przeboju, w której bohater musi zmierzyć się z uprzedzeniami rodziny jego wybranki wobec własnego, rzekomo, mało wykwintnego wizerunku, a nawet z próbami zamachu na własną osobistość, lecz od czego są przyjaciele, z Osłem i Kotem na czele ! Z notatek Małej Ciekawostki : "Osioł będzie - na chwilę zamieniony w rumaka. Pojawi się nawet kultowe zdanie znane tylko w Polsce: "Czy jest suchy chleb dla konia?" :) Tłumacz oryginału - Bartosz Wierzbięta - sprytnie wplótł je w akcję:)" Zatem : koniecznie warto! Reżyseria : Andrew Adamson & Kelly Asbury. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TV Puls "Ochroniarz" [2017] 21.05.22, 06:20 Sytuacja archetypowa dla thrillera ; oto pan stróż nocny w markecie zostaje postawiony wobec obowiązku stawienia czoła szajce rabusiów włamujących się na teren powierzony jego zawodowej czujności. A skoro pan kiedyś służył w armii i przeszkolenie kierunkowe posiada, chuligani zaś mogą mieć skłonności do bandytyzmu, spotkanie na ubitej ziemi między półkami z wędlinami, może być elektryzujące! W obsadzie kilka asów : Antonio Banderas, Ben Kingsley, Liam McIntyre, Cung Le. Reżyseria : Alain Desrochers. Oldskulowe kino z cyklu : little less conversation, little more action czy coś na kształt ? Na RT : 3 recenzje krytyczne, więc bez oceny [trzeba min. pięciu] oraz 33 % z ponad 250 ocen widzów. Replay : piątek, 22:00. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:00 TV Puls "Ochroniarz" [2017] 27.05.22, 06:50 Drugi raz w maju. Sytuacja archetypowa dla thrillera ; oto pan stróż nocny w markecie zostaje postawiony wobec obowiązku stawienia czoła szajce rabusiów włamujących się na teren powierzony jego zawodowej czujności. A skoro pan kiedyś służył w armii i przeszkolenie kierunkowe posiada, chuligani zaś mogą mieć skłonności do bandytyzmu, spotkanie na ubitej ziemi między półkami z wędlinami, może być elektryzujące! W obsadzie kilka asów : Antonio Banderas, Ben Kingsley, Liam McIntyre, Cung Le. Reżyseria : Alain Desrochers. Oldskulowe kino z cyklu : little less conversation, little more action czy coś na kształt ? Na RT : 3 recenzje krytyczne, więc bez oceny [trzeba min. pięciu] oraz 33 % z ponad 250 ocen widzów. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:00 TVN7 "Zmierzch. Zaćmienie" [2010] 21.05.22, 06:23 Chyba drugi film w tym cyklu ? z trzech jakie powstały ? W pierwszym główny wątek stanowiła historia romantyczna z wątkiem niesamowitym, który stopniowo był odkrywany przez główną bohaterkę poznającą tożsamość swojego ukochanego. W drugim filmie, jak głosi opis, jest już 'armia wampirów", są "wilkołaki", szykuje się jakaś grubsza awantura i zapewne nie brakuje efektów specjalnych ? I to zawsze podstawowe pytanie, w przypadku ekranizacji poczytnych powieści młodzieżowych : czy można je podać jako danie pożywne dla fanów czy również dla szerokiej widowni ? Reżyseria : David Slade. Powtórka : czwartek, 23:40. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:40 TVN7 "Zmierzch. Zaćmienie" [2010] 26.05.22, 06:39 Replay majowy! Chyba drugi film w tym cyklu ? z trzech jakie powstały na podstawie poczytnych książek Stephenie Meyer. W pierwszym główny wątek stanowiła historia romantyczna z wątkiem niesamowitym, który stopniowo był odkrywany przez główną bohaterkę poznającą tożsamość swojego ukochanego. W drugim filmie, jak głosi opis, jest już 'armia wampirów", są "wilkołaki", szykuje się jakaś grubsza awantura i zapewne nie brakuje efektów specjalnych ? I to zawsze podstawowe pytanie, w przypadku ekranizacji poczytnych powieści młodzieżowych : czy można je podać jako danie pożywne dla fanów czy również dla szerokiej widowni ? Reżyseria : David Slade Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 20:05 SupePolsat "Indiana Jones.Świątyna Zagłady" 21.05.22, 06:25 "Indiana Jones i Świątynia Zagłady" [1984 r.] :] Indiana Jones wyrusza w kolejną misję, pełną zaskoczeń, pułapek, ucieczek, pościgów i innych fikołków wszelakiego rodzaju. Dzisiaj kino przygodowe oferuje nowe atrakcje wprost oparte na możliwościach technicznych jakimi filmowcy dysponują, ale absolutnie minimalne są szanse na to, by dorównały one kapitalną frajdą, jaką publiczność odczuwała dawniej śledząc te poczciwie bezpretensjonalne i trzymające się ziemi - mimo Oscarów i wyróżnień za efekty specjalne, co ciekawe ! - wyczyny Indiany Jonesa i jemu podobnych podróżników, odkrywców, a i [nie]zwykłych awanturników. MOżna by rzec, że triki filmowe stosowane w tych filmach były jak wyrafinowany, delikatny makijaż zdobiący naturalnie urodziwą kobietę, podczas gdy dzisiaj, no cóż : zobaczyć można w kinie przewrotki nie z tej planety, materializacje najdzikszych tworów wyobraźni, lecz cóż z tego, skoro romantyzmu filmowego nie ma nawet za grosz :] I I raczej nie da się powrócić do dawnych wzorców, chyba że na takiej zasadzie, na jakiej "Artysta" był powrotem do kina niemego, czyli manifestacyjnie wykonanego, jednorazowego hołdu. Pytanie, ile taka stylizacja może dziś kosztować w kinie przygodowym ? :] reżyseria : Steven Spielberg, we współpracy z Georgem Lucasem, muzyka : John Williams. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:05 SupePolsat "Indiana Jones.Świątyna Zagłady' 22.05.22, 06:35 Replay z wczoraj. "Indiana Jones i Świątynia Zagłady" [1984 r.] :] Indiana Jones wyrusza w kolejną misję, pełną zaskoczeń, pułapek, ucieczek, pościgów i innych fikołków wszelakiego rodzaju. Dzisiaj kino przygodowe oferuje nowe atrakcje wprost oparte na możliwościach technicznych jakimi filmowcy dysponują, ale absolutnie minimalne są szanse na to, by dorównały one kapitalną frajdą, jaką publiczność odczuwała dawniej śledząc te poczciwie bezpretensjonalne i trzymające się ziemi - mimo Oscarów i wyróżnień za efekty specjalne, co ciekawe ! - wyczyny Indiany Jonesa i jemu podobnych podróżników, odkrywców, a i [nie]zwykłych awanturników. MOżna by rzec, że triki filmowe stosowane w tych filmach były jak wyrafinowany, delikatny makijaż zdobiący naturalnie urodziwą kobietę, podczas gdy dzisiaj, no cóż : zobaczyć można w kinie przewrotki nie z tej planety, materializacje najdzikszych tworów wyobraźni, lecz cóż z tego, skoro romantyzmu filmowego nie ma nawet za grosz :] I I raczej nie da się powrócić do dawnych wzorców, chyba że na takiej zasadzie, na jakiej "Artysta" był powrotem do kina niemego, czyli manifestacyjnie wykonanego, jednorazowego hołdu. Pytanie, ile taka stylizacja może dziś kosztować w kinie przygodowym ? :] reżyseria : Steven Spielberg, we współpracy z Georgem Lucasem, muzyka : John Williams. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "The Hurt Locker" [2008] 21.05.22, 06:26 Oscar dla filmu roku w sezonie 2008, również dla scenariusza, montażu, dźwięku i pani reżyser Kathryn Bigelow. Zderzają się w tym filmie dwie postawy wobec wojny : naturalna, czyli strach i pragnienie minimalizacji ryzyka i strat własnych oraz przeciwnie wprost : uczynienia z niej frajdy, okoliczności stanowiącej sens własnego życia . Tak działa saper James, z rozbrajania bomb na ulicach i w zaułkach Bagdadu tworzący dla siebie narkotyczny azyl, ryzykujący ponad rozsądną miarę, nie bacząc zupełnie na los kolegów, zmuszonych zabezpieczać teren wokół akcji i narażonych na śmierć albo trwałe kalectwo i w przeciwieństwie do niego niekoniecznie reflektujący na taki wariant rozwoju sytuacji. Poza tym, naprawdę miły i bardzo z niego sympatyczny oraz koleżeński jegomość ;] Dlaczego zatem koledzy fantazjują o potajemnym zlikwidowaniu go ? ;] Bomba wybuchnąć może tutaj w każdej chwili i formuła zdjęć, z kamerą uczestniczącą, w ruchu, oddaje skalę zagrożenia, jaka towarzyszy żołnierzom : każdej ich aktywności w terenie przygląda się wielu cywilów, stoją w bramach, na tarasach, za winklami, w zasadzie każdy mieć przy sobie detonator uruchamiający jakiś ukryty ładunek wybuchowy [tak ginie w filmie dwóch oficerów]. Im dłużej przebywają w jednym miejscu, tym bardziej rośnie prawdopodobieństwo zamachu. James ma za nic ich ponaglenia, a nawet odwoływanie akcji, pod pozorami wypełniania swojego obowiązku i profesjonalnego zaangażowania, zwyczajnie oddaje się przyjemności, jaką sprawia mu igranie z ogniem. Nie ma dla niego już innej drogi życiowej, gdy wraca po swojej zmianie do domu, nie potrafi się odnaleźć w zestawie codziennych czynności, nie umie być ojcem, mężem i konsumentem, brak mu słońca irackiego oraz tych szczególnych wrażeń, jakich dostarczyć może tylko zawodowa aktywność. Powrót na kolejną turę staje się kwestią czasu; niczym John Rambo, pan sierżant może powiedzieć : wojna jest moim domem. W przeciwieństwie do kolegów, skupionych wyłącznie na unikaniu problemów oraz, zapewne, inkasowaniu żołdu. Jakże wnikliwa psychologia. Znakomite sytuacje [wyborna scena strzelaniny na pustyni], świetna dramaturgia [wszystkie sekwencje rozbrajania bomb przez Jamesa], bardzo dobry Jeremy Renner w głównej roli, dzięki której awansował do "Mission Impossible" i innych kasowych hitów :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:15 Historia "Historia w postaciach zapisana" 21.05.22, 06:27 Znakomity serial dokumentalno-historyczny, jeden z najlepszych zakupów TVP Historia w tym sezonie. Barwne, wartkie, pełne faktów i anegdotek opowieści o postaciach ważnych, emblematycznych, stanowiących coś w rodzaju soczewki skupiającej w sobie węzłowe wątki przebiegu istotnych zdarzeń w danym momencie dziejów jakiegoś kraju, głównie Francji ;] Tym razem bohaterem będzie pan król Ludwik XIV : pl.wikipedia.org/wiki/Ludwik_XIV Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:30 TVP Kobieta "Kierowca" [2008] 21.05.22, 06:29 POlska tele-premiera ? Bohaterka studiuje oraz dorabia jako kierowca luksusowej limuzyny kursującej po Warszawie. W takiej funkcji pozostając, staje się świadkiem namiętnego uczucia francuskiego biznesmena do polskiej agentki towarzyskiej. Oczywiście, wkrótce cała intryga uzyskuje kryminalny odcień, a nasza mistrzyni kierownicy zostaje w nią wmieszana. W obsadzie : Agnieszka Grochowska, Magdalena Mielcarz oraz nie kto inny, a Christopher Lambert. Reżyseruje : Jerome Dassier. Na Filmwebie bez recenzji, a widownia w liczebności 1,050 osób wystawiła notę 4,3/10. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:35 TVP1 "Bohemian Rhapsody" [2018] 21.05.22, 06:32 Kino biografii pana Freddiego Mercury'ego, lidera jakże wziętej rockowej kapeli Queen. Wedle róznych recenzentów, film świetny technicznie, z wybitnym wcieleniem Ramy'ego Maleka, wyróżnionego Oscarem i Złotym Globem, ale równolegle : zachowawczy, niekoniecznie w pełnej krasie oddający burzliwe i pełne wszelakich kontrowersji, wybryków oraz niezdrowych nałogowych skłonności życie przedstawianego bohatera, co czyni go zbyt grzecznym i układnym, łatwiejszym w promocji, zdecydowanie skierowanym w stronę mainstreamowej widowni, wymierzonym na sukces w box office kosztem ryzykownej w swej zawartości oraz stylistyce prawdy, o której zdaje się liczni fani łatwo nie zapomną i zapewne woleliby swojego ulubieńca widzieć takim, jakim go znali ? Co może oznaczać, iż z kolei dla niezaangażowanych film może się prezentować nader korzystnie, zwłaszcza jeśli wpleciono weń odpowiednią dawkę muzycznych kąsków ;] "Bohemian" zarobił niemal miliard zielonych prezydentów, uzyskując pozycję najbardziej kasowej filmowej biografii w historii kina. Otrzymał cztery Oscary : montaż, dźwięk, montaż dźwięku oraz główna rola męska. Na RT : 60 % z 412 recenzji krytycznych - "zabrakło głębi" - oraz 85 % z ponad 10 tys. opinii widowni. Reżyseruje : Bryan Singer, który wycofał się 2 tyg. przed końcem okresu zdjęciowego, oraz Dexter Fletcher, jego zastępca i kontynuator dzieła :] Wg Pepsic : "Z tą wybitną rolą Maleka to bym dyskutowała (wiem, wiem, Oskar), a cały film traktuję jako groteskę i profanację, poza muzyką rzecz jasna, która sama się broni" W zaś mego listu pierwszych słowach, muszę wyrazić same korzystne wrażenia na okoliczność warstwy muzycznej, piosenki Queen na ekranie, i z ekranu, brzmią wybornie, są zręcznie wplecione w narrację, stanowią zdecydowanie najmocniejszy punkt programu! Najlepiej chyba wypadają sceny inspiracji, pomysłów, komponowania, ożywczych wymian myśli, wreszcie ; powstawania poszczególnych utworów, na czele z tytułowym. Rami Malek odtworzył oryginał, gdy chodzi o image, sposób poruszania się, gestykulację, w sekwencjach estradowych popisów prezentuje się okazale, a na dodatek jeszcze potrafi zagrać, ma spojrzenie, ma styl i wg mnie posiada zarówno fizjonomię, miks czaru i zalążków mroku w swojej aktorskiej manierze, predysponujących go do wyboru ról postaci szczególnych, specyficznych, nieszablonowych, co może potwierdzać udział jako szwarccharakter w nowym "Bondzie". Droga Freddie'ego Mercury'ego do rangi bohatera całego pokolenia, wygląda dość konwencjonalnie, ale z taką muzyką i aktorem w głównej roli, ten szablon, odhaczanie kolejnych istotnych faktów i kamieni milowych na ścieżce do chwały Queen, nie przeszkadza wartości, klasie i jakości filmu, choć równolegle nie pomaga mu wzbić się do rangi bezdyskusyjnie wybitnego, nawet jeśli niekoniecznie producenci, scenarzyści i reżyser mieli takie aspiracje. Pan Mercury ponoć prowadził żywot całkiem swobodny i hedonistyczny wybujale, czego w filmie ewidentnie widowni oszczędzono, celując w półkę z mainstreamem, komercyjnym zyskiem i Oscarami. Wyczyny głównego bohatera i jego współbiesiadników pokazuje się w migawkach, a zazwyczaj ledwie sygnalizuje, pokazując ich skalę za pomocą obrazów niezrównanego pobojowiska już po zakończeniu balang, ścieżek kokainy, licznych drinków i seksu nie ma wręcz wcale. Niezawodnie państwo autorzy filmu pominęli pewne kontrowersje, podobnie nie weszli zbyt śmiało w relacje bohatera z początkowo sceptycznym wobec jego życiowych wyborów ojcem, a burzliwe relacje z resztą zespołu trochę przycięto, oddając im co należne; warto zauważyć moment, gdy pan Mercury rozpoczyna solową karierę i ponosi porażkę, ponieważ zatrudnieni muzycy nie umieją zagrać tak jak jego wypróbowani towarzysze, oddala więc swego toksycznego kochanka, bierze się w garść i proponuje reaktywację Queen - autorzy filmu sugerują tutaj, iż kariera pana wokalisty stanęła w miejscu, więc wrócił do sprawdzonych sposobów, podczas gdy jego koledzy z zespołu radzili sobie w tym okresie na tyle wybornie, by nad powrotem do wspólnego grania pozwolić sobie zastanawiać się i deliberować, stawiając faktycznego sprawcę swojego sukcesu w pozycji petenta; czy naprawdę miewali się wówczas tak doskonale i bez Queen muzykowali z równym powodzeniem w innych zespołach albo indywidualnie ? W ciemno stawiam na ryzykowność podobnych przypuszczeń ;] Scenariusz, rzecz jasna, skierowany został w stronę oddania hołdu wszystkim uczestnikom zespołu, wyrównanie proporcji, pali się więc świeczkę Panu Bogu oraz diabłu ogarek, niby uczciwie, ale chwilami z wykorzystaniem przemilczeń i niedopowiedzeń; nawet zmagania reszty Queen z temperamentem, niepunktualnością, ego pana Mercury'ego wydają się zajmować więcej miejsca niż jego przygody z zespołem, nie zawsze nadążającym za jego wizją i wyobraźnią muzyczną :] Miejmy nadzieję, iż wraz z filmem nie zostanie powtórzona żenująca debata prawicowych publicystów, po filmie tłumaczących ludziom jak mają postać bohatera odczytywać w kontekście walki o równouprawnienie środowisk LGBT w Polsce. Powtórka : niedziela, 23:30. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:30 TVP1 "Bohemian Rhapsody" [2018] 22.05.22, 06:22 Replay z wczoraj! Kino biografii pana Freddiego Mercury'ego, lidera jakże wziętej rockowej kapeli Queen. Wedle róznych recenzentów, film świetny technicznie, z wybitnym wcieleniem Ramy'ego Maleka, wyróżnionego Oscarem i Złotym Globem, ale równolegle : zachowawczy, niekoniecznie w pełnej krasie oddający burzliwe i pełne wszelakich kontrowersji, wybryków oraz niezdrowych nałogowych skłonności życie przedstawianego bohatera, co czyni go zbyt grzecznym i układnym, łatwiejszym w promocji, zdecydowanie skierowanym w stronę mainstreamowej widowni, wymierzonym na sukces w box office kosztem ryzykownej w swej zawartości oraz stylistyce prawdy, o której zdaje się liczni fani łatwo nie zapomną i zapewne woleliby swojego ulubieńca widzieć takim, jakim go znali ? Co może oznaczać, iż z kolei dla niezaangażowanych film może się prezentować nader korzystnie, zwłaszcza jeśli wpleciono weń odpowiednią dawkę muzycznych kąsków ;] "Bohemian" zarobił niemal miliard zielonych prezydentów, uzyskując pozycję najbardziej kasowej filmowej biografii w historii kina. Otrzymał cztery Oscary : montaż, dźwięk, montaż dźwięku oraz główna rola męska. Na RT : 60 % z 412 recenzji krytycznych - "zabrakło głębi" - oraz 85 % z ponad 10 tys. opinii widowni. Reżyseruje : Bryan Singer, który wycofał się 2 tyg. przed końcem okresu zdjęciowego, oraz Dexter Fletcher, jego zastępca i kontynuator dzieła :] Wg Pepsic : "Z tą wybitną rolą Maleka to bym dyskutowała (wiem, wiem, Oskar), a cały film traktuję jako groteskę i profanację, poza muzyką rzecz jasna, która sama się broni" W zaś mego listu pierwszych słowach, muszę wyrazić same korzystne wrażenia na okoliczność warstwy muzycznej, piosenki Queen na ekranie, i z ekranu, brzmią wybornie, są zręcznie wplecione w narrację, stanowią zdecydowanie najmocniejszy punkt programu! Najlepiej chyba wypadają sceny inspiracji, pomysłów, komponowania, ożywczych wymian myśli, wreszcie ; powstawania poszczególnych utworów, na czele z tytułowym. Rami Malek odtworzył oryginał, gdy chodzi o image, sposób poruszania się, gestykulację, w sekwencjach estradowych popisów prezentuje się okazale, a na dodatek jeszcze potrafi zagrać, ma spojrzenie, ma styl i wg mnie posiada zarówno fizjonomię, miks czaru i zalążków mroku w swojej aktorskiej manierze, predysponujących go do wyboru ról postaci szczególnych, specyficznych, nieszablonowych, co może potwierdzać udział jako szwarccharakter w nowym "Bondzie". Droga Freddie'ego Mercury'ego do rangi bohatera całego pokolenia, wygląda dość konwencjonalnie, ale z taką muzyką i aktorem w głównej roli, ten szablon, odhaczanie kolejnych istotnych faktów i kamieni milowych na ścieżce do chwały Queen, nie przeszkadza wartości, klasie i jakości filmu, choć równolegle nie pomaga mu wzbić się do rangi bezdyskusyjnie wybitnego, nawet jeśli niekoniecznie producenci, scenarzyści i reżyser mieli takie aspiracje. Pan Mercury ponoć prowadził żywot całkiem swobodny i hedonistyczny wybujale, czego w filmie ewidentnie widowni oszczędzono, celując w półkę z mainstreamem, komercyjnym zyskiem i Oscarami. Wyczyny głównego bohatera i jego współbiesiadników pokazuje się w migawkach, a zazwyczaj ledwie sygnalizuje, pokazując ich skalę za pomocą obrazów niezrównanego pobojowiska już po zakończeniu balang, ścieżek kokainy, licznych drinków i seksu nie ma wręcz wcale. Niezawodnie państwo autorzy filmu pominęli pewne kontrowersje, podobnie nie weszli zbyt śmiało w relacje bohatera z początkowo sceptycznym wobec jego życiowych wyborów ojcem, a burzliwe relacje z resztą zespołu trochę przycięto, oddając im co należne; warto zauważyć moment, gdy pan Mercury rozpoczyna solową karierę i ponosi porażkę, ponieważ zatrudnieni muzycy nie umieją zagrać tak jak jego wypróbowani towarzysze, oddala więc swego toksycznego kochanka, bierze się w garść i proponuje reaktywację Queen - autorzy filmu sugerują tutaj, iż kariera pana wokalisty stanęła w miejscu, więc wrócił do sprawdzonych sposobów, podczas gdy jego koledzy z zespołu radzili sobie w tym okresie na tyle wybornie, by nad powrotem do wspólnego grania pozwolić sobie zastanawiać się i deliberować, stawiając faktycznego sprawcę swojego sukcesu w pozycji petenta; czy naprawdę miewali się wówczas tak doskonale i bez Queen muzykowali z równym powodzeniem w innych zespołach albo indywidualnie ? W ciemno stawiam na ryzykowność podobnych przypuszczeń ;] Scenariusz, rzecz jasna, skierowany został w stronę oddania hołdu wszystkim uczestnikom zespołu, wyrównanie proporcji, pali się więc świeczkę Panu Bogu oraz diabłu ogarek, niby uczciwie, ale chwilami z wykorzystaniem przemilczeń i niedopowiedzeń; nawet zmagania reszty Queen z temperamentem, niepunktualnością, ego pana Mercury'ego wydają się zajmować więcej miejsca niż jego przygody z zespołem, nie zawsze nadążającym za jego wizją i wyobraźnią muzyczną :] Miejmy nadzieję, iż wraz z filmem nie zostanie powtórzona żenująca debata prawicowych publicystów, po filmie tłumaczących ludziom jak mają postać bohatera odczytywać w kontekście walki o równouprawnienie środowisk LGBT w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:40 TV Puls2 "Fala" [2015] 21.05.22, 06:33 Norweskie kino katastroficzne. W wyniku osunięcia się fiordu do miasta zbliża się 85-metrowa fala wody, na ewakuację jest już za późno, więc jedyna szansa w tym, żeby ocalić jak najwięcej ludzi,, taki też cel przyświeca głównemu bohaterowi, panu naukowcowi, whistleblowerowi, jako pierwszemu orientującemu się w powadze sytuacji i próbującemu zaangażować całe otoczenie do działania w celu zmniejszenia rozmiary tragedii. Wiele razy widziany w amerykańskich odpowiednikach schemat daje się zauważyć, dramaturgia nie jest wybitnym osiągnięciem sztuki filmowej, groza nieprzesadna, ale z kolei moment gdy zbocze się zapada, a gigantyczna fala nadciąga dynamicznie, jak również przygotowanie do tego momentu, sekwencja ucieczki, uderzenia wody w ludzi zamkniętych w samochodzie oraz uciekających do podziemi hotelu - znakomite, natomiast cały trzeci akt, czyli poszukiwania rodziny i surwiwal żony i syna przez głównego bohatera - nihil novi sub sole, wciąż jednak na poziomie zapewniającym satysfakcję kinomanowi :] W swoim gatunku niewątpliwie rzecz godna uwagi ! Reżyseria ; Roar Uthaug. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:05 TVN "Druhny" [2011] 21.05.22, 06:39 Zdaje się przed weselem i ślubem wszystkie drogi prowadzą do Las Vegas ;] Najpierw panowie młodsi, potem panowie nieco starsi, a pośrodku panie ;] wieczór panieński pośród blichtru kasyn, kiczu teatrów z golizną, neonów, lampionów i całej reszty cekinów i fiszbinów, czymkolwiek one są :] reżyseria : Paul Feig na RT : mocne 90 % z recenzji krytycznych i 76 % od publiczności : "świetnie napisane postaci, mnóstwo gagów i trochę patosu". Za to na Filmweb : 5,8/10. Voila ! :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 22:35 SuperPolsat "Underworld.Przebudzenie" [2012] 21.05.22, 06:43 Jeśli lubicie urodziwe wampirzyce w czarnym lateksie, kontekst dwóch poróżnionych śmiertelnie klanów walczących ze sobą o hegemonię, piękne poczwary wilkołacze oraz specyficzną atmosferę skąpaną w mieszance mrocznych odcieni niebieskiego, czerni i szarości - skaczcie śmiało ze mną :] "Przebudzenie" to najnowsza, czwarta część sagi. Wydarzeniem jest oczywiście powrót Kate Beckinsale do roli Seleny; "Buncie Lykanów" jej nie bylo, film miał kiepskie oceny, aczkolwiek zyski przebiły trzykrotnie inwestycję. W istocie, nie jest to najlepsza częśc serii. Zdecydowanie najwyżej stawiam oryginał, który otworzył drogę do sukcesu [na pewno finansowego] wszystkim trzem sequelom. W "Przebudzeniu" dynamiczne sceny akcji wyglądają dośc komiksowo momentami, może to kwestia 3D, w której zrealizowano film, a która zniekształca pewne rzeczy podczas oglądania w telewizorze ? Rekompensatą może być na pewno scena walki w podziemnej kryjówce wampirów oraz długa sekwencja ostatecznej rozprawy Seleny i jej towarzyszy z Lykanami w laboratorium. Lykanie nie zawodzą, znów są tak samo kapitalnie zrobieni, zwłaszcza ten największy, zmutowany ;] fantastyczna bestyja ekranowa. Kate jak zawsze poważna jak atak serca. i seksowna. Mała, zgrabna, na wielkich obcasach, w lateksie, czyli jak zwykle :] I jak zwykle stoi po jasnej stronie mocy, chociaz nosi się na czarno. skacze z 50 piętra i ląduje idealnym telemarkiem, a jak sprzeda kopa, to półtonowy wilkołak leci w powietrzu tak długo, że zdąży paść z głodu zanim wyląduje, hehe. Jak tu nie ulec jej urokowi ;] Fabuła ledwie zarysowana, aczkolwiek na pewno stanowi logiczną kontynuację poprzednich trzech filmów. Ludzie wzięli się za Lykanów i Wampirów i urządzili czystke. Selena zostaje rozłączona z Michaelem, po tym jak wybucha granat ze srebrem i oboje tracą przytomnośc. Budzi się po 12 latach w ośrodku medycznym. Ucieka z niego, odkrywając jednocześnie, ze ma córkę. Niezwykłą córkę, jedyną osobę na świecie będącą hybrydą krwi lykańskiej i wampirzej. Po ojcu, Michaelu. Selena musi ją ocalić, odzyskuje ją więc i próbuje ukryć się w wampirzym sabacie w podziemiach. Przywódca jej tam nie chce, uważa ją za zdrajczynię, ale jego syn nalega. Niespodziewanie, znajdują ich tam Lykanie. Przywódca chce się schować, ale syn chce walczyc. Sabat ponosi straty. Córka Seleny ujawnia swoją siłę. Zostaje jednak porwana i Selena znów musi o nią walczyć. Uruchomił się w niej instynkt macierzyński. Aby ustalilić, gdzie córka jest przetrzymywana, udaje się do policjanta, który po cichu jej kibicuje, bo miał zonę wampirzycę, która zgineła podczas czystek. Przeprowadził prywatne śledztwo, ktre daje szokujące rezultaty. Laboratorium prowadzi firma Engine, za którą nie stoją ludzie, ale doskonale zakamuflowani Lykanie, którzy manipulują genami, aby wzmocnić swoją rasę, a dzięki genom córki Seleny uzyskać jej siłę [hybryda wampira i lykanina łączy najlepsze cechy obu ras] i odpornośc na srebro [córka ma ją po matce, która podczas 12 lat hibernacji była obiektem eksperymentów naukowych]. Reżyseria : Mars Marlind & Bjoern Stein Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:00 Polsat "Geneza planety małp" [2011] 21.05.22, 06:45 "Planety Małp" rozmnożyły się gwałtownie w ostatnich latach. Małpy jak żywe, mimo że z komputera, skaczą całymi stadami, akcja bujna niczym dżungla, tylko czegoś w tym wszystkim jednak brakuje. jakiegoś elementu intelektualnej prowokacji może ? A pamiętam jeszcze oryginał Franklina Schaffnera z 1968 roku, z Charltonem Hestonem w głównej roli, z dopracowanym scenariuszem, doskonałymi partiami dialogowymi i z tym niesamowitym zakończeniem, z pewnością jednym z najlepiej wymyślonych finałów w historii kina; z przewrotną wizją świata po apokalipsie; ze swego rodzaju rachunkiem wystawionym ludzkości i całemu stuleciu. No, ale to była ekranizacja powieści Pierre'a Boulle'a, a nie pretekstowy scenopis służący do stworzenia widowiska, niekoniecznie zakłócanego próbami wywołania refleksji u publiczności :] Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:20 Kultura "Hołota" [1979] 21.05.22, 06:51 Brytyjski dramat [społeczny?]. Młodziak rozrabiaka zostaje zamknięty w domu poprawczym o manierach kryminału, gdzie władza za pomocą strażników próbuje złamać mu charakter, a on nie zamierza oddawać pola bez walki, ba!, chce nawet przejąć kontrolę nad funkcjonowaniem całego ośrodka; cała zaś awantura doprowadza do tragedii, po której : właśnie - co dalej? Grają : Ray Winstone, Mick Ford, Julian Firth. Reżyseria : Alan Clarke. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:25 Historia "Czas apokalipsy" [1979] 21.05.22, 06:53 Jak zapowiadają organizatorzy ramówki : wersja reżyserska, czyli dłuższa o niemal godzinę od oficjalnej! Jakkolwiek, tak czy owak : mistrzostwo ! Kreatywne rozwinięcie wątków z "Jądra ciemności" Josepha Conrada, Kongo zamienione na Wietnam, obcesowy Marlowe na straumatyzowanego Willarda, kolonialny wyzysk na wojnę, ten sam pozostaje Kurtz, choć tutaj otrzymuje rangę pułkownika armii amerykańskiej. Główna oś narracji pozostaje nienaruszona, wszelako zostaje sensownie rozbudowana i wzbogacona scenami i dialogami kunsztownie wymyślonymi przez scenarzystów : reżysera Francisa Forda Coppolę oraz Johna Miliusa. Imponujący rozmach, błyskotliwe wizualia, dekoracje : dżungla płonąca przy dźwiękach "The End' Doorsów, fenomenalna sekwencja nalotu helikopterów bojowych w rytm wagnerowskich "Walkirii", wizyta modelek Playboya zamieniająca się w cyrk, najeżona fajerwerkami, a przypominająca transmisję z piekła surrealna scena nocnych walk o most, wizyta Willarda i jego załogi w zachomikowanej w dżungli siedzibie francuskich arystokratów, introdukcja Kurtza, jego monologi, wreszcie psychodeliczna, transowa, niesłychana sekwencja rytualnej ceremonii zwieńczonej zabiciem wołu i równolegle do niej wykonywana, de facto egzekucja Willarda na Kurtzu - dowodów na mistrzostwo inscenizacyjne Coppoli i jego współpracowników mozna tutaj znaleźć nie mniej niż dorodnych podgrzybków jesienią w polskich lasach :] Do tego liczne one-linery, komentarze i uwagi Willarda z offu dot. wojny, dżungli i Kurtza, podobnie właściwie każde zdanie Kurtza, wypowiadane przez niego albo cytowane czy puszczane z taśmy, brzmi jakże inspirująco. Łącznie nakręcono 230 godzin materiału filmowego, na taśmie o łącznej długości 375 km !, do wersji reżyserskiej wykorzystano 200 minut, nad montażem pracował czteroosobowy zespół, a postprodukcja zajęła 2 lata. Cóż za przedsięwzięcie ! Oscary za dźwięk i zdjęcia Vittorio Storraro, Złota Palma w Cannes, Bafty , Globy oraz najcenniejsze : uznanie widzów, nie tylko wówczas, ale zwłaszcza : dzisiaj, i : wciąż ! "Czas" pozostaje filmem dowodzącym iż naprawdę wybitne kino jest jak dobre wino :] I jeszcze interesująca rozmowa pp. Kałużyńskiego & Raczka a'propos : www.wprost.pl/tygodnik/47176/Perly-do-lamusa-Furia-obrazu.html Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 23:45 Nowa TV "Siostra Betty" [2000] 21.05.22, 06:55 Komedia sensacyjna ; oto pani pielęgniarka, fanka serialu rozgrywającego się w bliskim jej otoczeniu, z racji opisywanego środowiska, doznaje szoku z powodu tragedii małżenskiej, po czym wpada w urojenie, wedle którego prawda i fikcja serialowa mieszają się ze sobą, a ona sama wpada przy okazji w intrygę narkotykowo-kryminalną. Złota Palma za scenariusz! Reżyseria :Neil LaBute. Grają : Renée Zellweger, Morgan Freeman, Greg Kinnear, Chris Rock. Jutro już o 21:00! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 21:00 Nowa TV "Siostra Betty" [2000] 22.05.22, 05:50 Wczoraj rozbiegówka, dzisiaj seans właściwy. Komedia sensacyjna ; oto pani pielęgniarka, fanka serialu rozgrywającego się w bliskim jej otoczeniu, z racji opisywanego środowiska, doznaje szoku z powodu tragedii małżenskiej, po czym wpada w urojenie, wedle którego prawda i fikcja serialowa mieszają się ze sobą, a ona sama wpada przy okazji w intrygę narkotykowo-kryminalną. Złota Palma za scenariusz! Reżyseria :Neil LaBute. Grają : Renée Zellweger, Morgan Freeman, Greg Kinnear, Chris Rock. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:15 Polsat "Resident Evil. Potępienie" [2012] 21.05.22, 07:04 Kobieta-egzekutor kontra zombiaki ;] Pewnie konfekcja horrorowo-akcyjna, ale reżyseruje Paul W.S Anderson, no i ktoś wydał na tę zabawę 65 mln zielonych prezydentów, więc możliwe, że są tam jakieś walory inscenizacyjno-batalistyczne ;] Nigdy nie wiadomo, na jaki seans może nas najść ochota, nieprawdaż ? Czasami taki kicz [wybaczcie, jeśli strzelam w ciemno raczej sobie w kolano] może trafić w idealny moment. Ileż filmów liczy sobie już ta franczyza ? Siedem ? Osiem ? Póki aktorzy chcą grać [ci bardziej aspirujący artystycznie mają czasami chęć na odskocznię, a ci mniej aspirujący nie mają lepszego wybor ;)], widownia oglądać, a producent wykładać pieniądze - show must go on ! ;] Dziś : wersja japońska, animowana! Reżyseria : Makoto Kamiya. Replay : z poniedziałku/wtorek, 2:15. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 1:45 Stopklatka "Pokot" [2017] 21.05.22, 07:07 Pani Agnieszka Holland ekranizuje powieść Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych", której główny wątek trąci eko-thrillerem, gdyż chodzi w nim o tajemnicze morderstwa na perfidnych myśliwych zabijających zwierzynę dla okrutnej przyjemności. Konfuzję pogłębia sugestia, iż to same zwierzęta wymierzają im sprawiedliwość, nie tylko w imieniu swoim, ale także innych, uważanych za słabszych i pozbawionych znaczenia w społecznej strukturze : kobiet, niepełnosprawnych, wykluczonych, skupiających się wokół żywej i energicznej pani Duszejko, oddanej miłośniczki natury i wykształconej obrończyni praw zwierząt, okazjonalnie nauczycielki języka angielskiego w szkole, formalnie na emeryturze, nieformalnie w nieustannym sporze z miejscowymi panami, wójtami i plebanami, najgłębszą pogardą darzącymi wszystkich niżej stojących na drabinie społecznego prestiżu, nie używających broni palnej i nie mających odpowiednich pieniędzy oraz stanowisk państwowych lub biznesowych, by się im przeciwstawić. Przy czym, wątek kryminalny stanowi tutaj również punkt wyjścia do zaprezentowania całej palety światopoglądowych postaw bliskich zarówno pani pisarce, jak i zapewne pani reżyserce, dalekich od tych aktualnie promowanych przez władzę i jej kościelne zaplecze [albo na odwrót ;)], ze szczególną pochwałą dla rodzin patchworkowych, wolnych związków, feminizmu, ekologii, a negacją polityczno-klerykalno-maczystowskiego białych katolickich mężczyzn w średnim wieku, ich zadęcia i z niego wynikającej chęci przyznawania sobie prawa do decydowania o życiu i śmierci każdego. W oczy rzucają się piękne zdjęcia przyrody górskiej i podgórskiej, zarówno w śnieżnej szacie zimowej, jak również zielono-słonecznym kostiumie wiosenno-letnim. Nie brakuje wszelkiego autoramentu mieszkańców kniei : saren, lisów, dzików oraz zajęcy. Warsztat Agnieszki Holland, na dodatek wspierany przez Kasię Adamik, jest poza wszelkimi wątpliwościami. Sądzę więc, że decydujący ciężar spoczywa na samej fabule i jej wyrazistym przekazie, kluczu myślowym, ktoś zapewne mógłby użyć modnego ostatnio określenia : ideologii :], jakie za nim stoją. W głównej roli ekspresyjna Agnieszka Mandat, obok niej Wiktor Zborowski [dobry sąsiad], Jakub Gierszał [informatyk] Patrycja Volny [eks-dziewczyna biznesmena, której pani Duszejko nadała imię Dobra Nowina], czeski aktor Miroslav Krobot [entomolog]; po drugiej stronie fabularnej barykady : Andrzej Grabowski [prezes], Marcin Bosak [ksiądz], Borys Szyc [biznesmen] i Andrzej Konopka [komendant]. Tomasz Kot jako prokurator, prywatnie : syn przyjaznego sąsiada. Gdyby szersza zapowiedź mogła się do czegoś przydać, służę z radością :] Na samym dole [z jednym tylko spoilerem ;)] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=9#p16963282 Replay # 1 : z wtorku/środę, 3:30. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 3:30 Stopklatka "Pokot" [2017] 24.05.22, 07:02 Na bis, późną nocą gdy dobre polskie filmy się złocą. Pani Agnieszka Holland ekranizuje powieść Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych", której główny wątek trąci eko-thrillerem, gdyż chodzi w nim o tajemnicze morderstwa na perfidnych myśliwych zabijających zwierzynę dla okrutnej przyjemności. Konfuzję pogłębia sugestia, iż to same zwierzęta wymierzają im sprawiedliwość, nie tylko w imieniu swoim, ale także innych, uważanych za słabszych i pozbawionych znaczenia w społecznej strukturze : kobiet, niepełnosprawnych, wykluczonych, skupiających się wokół żywej i energicznej pani Duszejko, oddanej miłośniczki natury i wykształconej obrończyni praw zwierząt, okazjonalnie nauczycielki języka angielskiego w szkole, formalnie na emeryturze, nieformalnie w nieustannym sporze z miejscowymi panami, wójtami i plebanami, najgłębszą pogardą darzącymi wszystkich niżej stojących na drabinie społecznego prestiżu, nie używających broni palnej i nie mających odpowiednich pieniędzy oraz stanowisk państwowych lub biznesowych, by się im przeciwstawić. Przy czym, wątek kryminalny stanowi tutaj również punkt wyjścia do zaprezentowania całej palety światopoglądowych postaw bliskich zarówno pani pisarce, jak i zapewne pani reżyserce, dalekich od tych aktualnie promowanych przez władzę i jej kościelne zaplecze [albo na odwrót ;)], ze szczególną pochwałą dla rodzin patchworkowych, wolnych związków, feminizmu, ekologii, a negacją polityczno-klerykalno-maczystowskiego białych katolickich mężczyzn w średnim wieku, ich zadęcia i z niego wynikającej chęci przyznawania sobie prawa do decydowania o życiu i śmierci każdego. W oczy rzucają się piękne zdjęcia przyrody górskiej i podgórskiej, zarówno w śnieżnej szacie zimowej, jak również zielono-słonecznym kostiumie wiosenno-letnim. Nie brakuje wszelkiego autoramentu mieszkańców kniei : saren, lisów, dzików oraz zajęcy. Warsztat Agnieszki Holland, na dodatek wspierany przez Kasię Adamik, jest poza wszelkimi wątpliwościami. Sądzę więc, że decydujący ciężar spoczywa na samej fabule i jej wyrazistym przekazie, kluczu myślowym, ktoś zapewne mógłby użyć modnego ostatnio określenia : ideologii :], jakie za nim stoją. W głównej roli ekspresyjna Agnieszka Mandat, obok niej Wiktor Zborowski [dobry sąsiad], Jakub Gierszał [informatyk] Patrycja Volny [eks-dziewczyna biznesmena, której pani Duszejko nadała imię Dobra Nowina], czeski aktor Miroslav Krobot [entomolog]; po drugiej stronie fabularnej barykady : Andrzej Grabowski [prezes], Marcin Bosak [ksiądz], Borys Szyc [biznesmen] i Andrzej Konopka [komendant]. Tomasz Kot jako prokurator, prywatnie : syn przyjaznego sąsiada. Gdyby szersza zapowiedź mogła się do czegoś przydać, służę z radością :] Na samym dole [z jednym tylko spoilerem ;)] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=9#p16963282 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 0:10 Stopklatka "Pokot" [2017] 01.06.22, 06:54 Tradycyjnie późną nocą, gdy dobre polskie filmy się złocą. Pani Agnieszka Holland ekranizuje powieść Olgi Tokarczuk "Prowadź swój pług przez kości umarłych", której główny wątek trąci eko-thrillerem, gdyż chodzi w nim o tajemnicze morderstwa na perfidnych myśliwych zabijających zwierzynę dla okrutnej przyjemności. Konfuzję pogłębia sugestia, iż to same zwierzęta wymierzają im sprawiedliwość, nie tylko w imieniu swoim, ale także innych, uważanych za słabszych i pozbawionych znaczenia w społecznej strukturze : kobiet, niepełnosprawnych, wykluczonych, skupiających się wokół żywej i energicznej pani Duszejko, oddanej miłośniczki natury i wykształconej obrończyni praw zwierząt, okazjonalnie nauczycielki języka angielskiego w szkole, formalnie na emeryturze, nieformalnie w nieustannym sporze z miejscowymi panami, wójtami i plebanami, najgłębszą pogardą darzącymi wszystkich niżej stojących na drabinie społecznego prestiżu, nie używających broni palnej i nie mających odpowiednich pieniędzy oraz stanowisk państwowych lub biznesowych, by się im przeciwstawić. Przy czym, wątek kryminalny stanowi tutaj również punkt wyjścia do zaprezentowania całej palety światopoglądowych postaw bliskich zarówno pani pisarce, jak i zapewne pani reżyserce, dalekich od tych aktualnie promowanych przez władzę i jej kościelne zaplecze [albo na odwrót ;)], ze szczególną pochwałą dla rodzin patchworkowych, wolnych związków, feminizmu, ekologii, a negacją polityczno-klerykalno-maczystowskiego białych katolickich mężczyzn w średnim wieku, ich zadęcia i z niego wynikającej chęci przyznawania sobie prawa do decydowania o życiu i śmierci każdego. W oczy rzucają się piękne zdjęcia przyrody górskiej i podgórskiej, zarówno w śnieżnej szacie zimowej, jak również zielono-słonecznym kostiumie wiosenno-letnim. Nie brakuje wszelkiego autoramentu mieszkańców kniei : saren, lisów, dzików oraz zajęcy. Warsztat Agnieszki Holland, na dodatek wspierany przez Kasię Adamik, jest poza wszelkimi wątpliwościami. Sądzę więc, że decydujący ciężar spoczywa na samej fabule i jej wyrazistym przekazie, kluczu myślowym, ktoś zapewne mógłby użyć modnego ostatnio określenia : ideologii :], jakie za nim stoją. W głównej roli ekspresyjna Agnieszka Mandat, obok niej Wiktor Zborowski [dobry sąsiad], Jakub Gierszał [informatyk] Patrycja Volny [eks-dziewczyna biznesmena, której pani Duszejko nadała imię Dobra Nowina], czeski aktor Miroslav Krobot [entomolog]; po drugiej stronie fabularnej barykady : Andrzej Grabowski [prezes], Marcin Bosak [ksiądz], Borys Szyc [biznesmen] i Andrzej Konopka [komendant]. Tomasz Kot jako prokurator, prywatnie : syn przyjaznego sąsiada. Gdyby szersza zapowiedź mogła się do czegoś przydać, służę z radością :] Na samym dole [z jednym tylko spoilerem ;)] : forum.gazeta.pl/forum/w,14,169498884,169498884,Ojej_co_tu_wybrac_2020_3_vol_113_.html?s=9#p16963282 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Jojo Rabbit" [2019] via Prima Max 21.05.22, 07:10 Film złowiony na dniach, dzięki czeskiej stacji tv :] Spróbuję dwa słowa niebawem dopisać. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Jojo Rabbit" [2019] po filmie o filmie 1/2 21.05.22, 16:07 Więc, może słowo a'propos :] Film dostał Oscara w kategorii "scenariusz adaptowany", jako ekranizacja powieści Christine Leunens "Caging Skies" [2008 r.], jak wypada stwierdzić : nie bez przyczyny. Opowiada więc historię zaczynającą się od sekwencji dezorientujących, a nawet ryzykownych, by w kolejnych częściach pracowicie i z nieprzebranym wdziękiem dokonywać dekonstrukcji pierwszego wyobrażenia i wrażenia; pan reżyser Taika Waititi [świetny "Boy"!] z przyjemnością i znawstwem miesza kino klasycznego coming of age z wojenną grozą i tragizmem, które powracają w wyprowadzanych z bezbłędnym timingiem uderzających scenach, rozpraszających doprowadzone do wysokich rejestrów klimaty komediowe; kulisy fascynacji nazizmem, władzą i kultem siły okazują się być fasadą dla kompleksów, skrywanych tajemnic i naiwności zaprzeczających im całkowicie, aż do przypuszczenia iż cała ideologia powstała w celu kamuflowania zjawisk osobowości uznawanych za oznaki niewybaczalnych słabości i niemęskości jej żarliwych wyznawców, płci obojga zresztą, co - "niemęska kobieta"? - prowadzi do konkluzji zupełnie rozbrajających; używając często kpiarskiego tonu, an reżyser nie zaprzecza zgubnym wpływom ponurej faszystowskiej propagandy, przeciwnie : dzięki takiej strategii dowodzi ich niebezpiecznej natury!, jednocześnie przeciwstawiając im wyższą ideę spotkania międzyludzkiego, dzięki któremu upiory padają jak muchy i wystarczy szczerość i prostota pierwszej, dziecięcej miłości, by całą potęgę antyludzkiego zła wykopać przez okno, czyli z własnej świadomości; karykaturom wpojonym wyobraźni przez obłąkańczą nagonkę trzeba tylko pokazać żywego człowieka, aby wywiesiła białą flagę. Mamy więc bohatera, imieniem Joachim [Roman Griffin Davis, kolejny zdolny młodziak filmowy], 10-latka z małego miasta niemieckiego, absolutnie zafascynowanego narodowym socjalizmem i panem Adolfem H.; w jednej z pierwszych scen, pan reżyser miesza archiwalne obrazki rozhisteryzowanych fanów The Beatles z równie egzaltowanymi miłośnikami fuhrera, przy piosence "I Wanna Hold Your Hand", stawiając znak równości między emocjami rozbudzanymi przez idoli popkultury oraz nazistowskich dygnitarzy, co tylko na oko wydaje się niestosowne, a już na pewno politycznie niepoprawne. Na ścianach swego pokoju, Jojo wiesza plakaty z fuhrerem, tak jak nastolatkowie z innych miejsc świata, czasów i epok dekoracje z piłkarzami, zespołami muzycznymi czy gołymi babami ;] Marzy o karierze w osobistej ochronie pana Adolfa! Pielęgnuje postawy stanowcze, dobitne i nie znoszące sprzeciwu, jak przystało na niemieckiego ważniaka, co w wykonaniu poczciwego 10-latka wygląda dość komicznie; podobnie zachowuje się jego jedyny kolega, z gruntu sympatyczny chłopiec w okularkach i z nadwagą; słowem : dwóch zupełnie bezbronnych wobec natarczywej propagandy faszyzmu dzieciaków zagrywa się we właściwy dla swego wieku sposób, naśladując dorosłych i nie podejrzewając nawet, jak są oni zmanipulowani tym samym bełkotem. W przypadku małego Joachima, chłopca wychowującego się bez ojca, spełniającego frontową "misję niemieckiego patrioty", a według niektórych : zdradzieckiego dezertera, obecność pana fuhrera manifestuje się w przyjęciu pozycji wymyślonego przyjaciela. Pan Adolf [sam Taika Waititi w tej roli] w mundurze galowym towarzyszy mu w każdym momencie życia, motywuje, inspiruje, podnosi na duchu, siada i rozmawia o kłopotach, a nawet wzmacnia w kształtowaniu nazistowskiej mentalności do wybuchów nagłego szczęścia, gdy uniesiony swoimi domowymi ćwiczeniami musztry i pozdrowienia faszystowskiego, mały Jojo wybiega z domu i radośnie hajljując biega ulicami miasta. Joachim zupełnie nie nadaje się na faszystę, nie ma w sobie niczego z faszysty, na stopniowym dochodzeniu do tej błogiej samowiedzy bohatera, w zasadzie cały film polega. Pierwszy znak niekompatybilności wewnętrznych ustawień Joachima z zewnętrznymi wymogami wpajającymi nieszczere pragnienia, pojawia się na leśnym obozie dla narybku hitlerjugend; młodziaki w mundurkach ćwiczą w maskach gazowych, wspinają się po linie, biorą się za bary w zapaśniczych pojedynkach, na wykładach poznają doprowadzone do karykatury tajemnice żydowskiego "demonizmu", traktując całe wydarzenie jak harcerską przygodę, pod kierownictwem jednookiego kapitana K. [Sam Rockwell], bohatera wojennego, wybornego strzelca, a przy okazji mężczyznę niejednoznacznego jak chodzi o seksualną tożsamość, queerowego i pozostającego w ukrytym związku ze swoim adiutantem, co pan reżyser pokazuje z udaną ironią i ciepłą lekkością. Joachim cieszy się każdą minutą obozu, ogląda rozpromieniony specjalny nóż, otrzymany w ramach pasowania na kandydata do właściwego hitlerjugend, aż do momentu, gdy w ramach kształtowania odpowiednich nawyków starsi "koledzy" każą mu zabić nożem królika. Chłopiec nie ma takiej krwiożerczości w sobie, a nawet, na oczach całego zgromadzenia, próbuje pomóc uciec zwierzakowi, co : raz - nie udaje się, dwa - czyni go pośmiewiskiem i obiektem drwin, wśród których ksywka "Króliczek" przyjmuje się już na dobre, "Króliczek Jojo, ha ha!", na widok malca krzyczą nawet dorośli żołnierze. Gdy Joachim przeżywa w samotności swoje upokorzenie, pojawia się jego najlepszy przyjaciel, wyobrażony Adolf H. : tłumaczy chłopcu cierpliwie, iż nie powinien swojej porażki brać zbyt serio, lepiej nawet : króliki są inteligentne, sprytne i cwane, mały Joachim vel "Króliczek" nie ma się więc czego wstydzić, a winien naśladować te mądre zwierzątka! Uskrzydlony takimi poradami, Joachim z lasu, gdzie oddawał się dialogowi ze swoim idolem i "figurą ojca", pędem - pan Adolf biegnie razem z nim! - wypada prosto na polanę, gdzie chłopcy ćwiczą rzuty granatem : porywa granat z ręki prowadzącego zajęcia, zawleczka odpada i dochodzi do wybuchu - mały Jojo ląduje w szpitalu z pokiereszowaną połową twarzy; wyciąga go do domu matka, a on sam martwi się tylko tym, że z taką twarzą nie będzie mógł ubiegać się o miejscu w osobistej ochronie fuhrera. Młoda matka Jojo [rewelacyjna Scarlett Johansson!] prezentuje się jako twarda kobieta niemiecka, czego dowodzi choćby scena, gdy zaraz po wypadkach na obozie, nie ma oporów by kopem w miękkie przekonać kapitana K. do przyjęcia Joachima na staż do kancelarii hitlerjugend; chłopiec dostaje posadę roznosiciela ulotek propagandowych i rozklejacza plakatów na murach; niebawem okaże się jednak, iż mamy tu do czynienia z przemyślaną i realizowaną wytrwale taktyką tworzenia koniecznych pozorów. Najpierw mamy scenę, gdy na potworny widok wisielców, ludzi straconych przez władzę za "działania antypaństwowe" i wystawionych na publiczną hańbę oraz ku przestrodze, zdumiony Joachim pyta matkę : "Co oni zrobili?", a ona odpowiada cicho "Co tylko mogli"; a niebawem chłopiec odkrywa na strychu własnego domu, głęboko w ścianie ukrytą tam przez własną matkę żydowską nastolatkę, imieniem Elsa [Thomasin McKenzie]; najpierw bierze ją za ducha swojej zmarłej siostry, Ingi, ale za moment przekonuje się : nie!, żaden duch!, na co Elsa dobitnie każe mu powiedzieć : "ŻYD!", co wywołuje w nim istne przerażenie, jedyne bowiem przedstawienia wroga publicznego nr. 1 jakie zna, wywodzi się z zupełnie odlotowych wykładów z obozu hitlerjugend i pisemek ideologicznych, gdzie rzeczonego maluje się jako diabła z rogami, zdolnego manipulować umysłem "zdrowego nazisty" ;] Oczywiście, mały Jojo zaraz pyta o radę swojego pana Adolfa, a on sugeruje spokój, rozwagę i przyglądanie się niebezpieczeństwu. Joachim próbuje torować sobie drogę nożem, na co starsza Elsa szpikulca skutecznie go pozbawia i grozi : zakapować mnie nie możesz! za pomoc Żydom grozi rozstrzelanie, więc ty i twoja matka zginiecie razem ze mną! Pan Adolf zmienia więc dyrektywy : trzeba ją obserwować i uczyć się! poznać swego wroga! Jojo wzdycha więc : pat! i prosi Elsę, tam : prosi!, z demonstracyjną wyższością zwraca się do niej ;], by powiedziała mu wszystko o Żydach. Elsa wygłasza więc kolejne kontr-wykłady wobec tych jakich słu Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek "Jojo Rabbit" [2019] po filmie o filmie 2/2 21.05.22, 17:06 Elsa wygłasza więc kolejne kontr-wykłady wobec tych jakich słuchał dotąd Joachim od fanatyków nazistowskich : drwi sobie ile wlezie z groteski propagandowych, antysemickich gadzinówek, niby potwierdzając ich tezy, a w istocie bezgraniczny idiotyzm tychże zrzucając ze schodów na połamanie kości; wizerunek demoniczny przekształcając w czarodziejski, pełen artyzmu, magiczności, a na pytanie Jojo : "A co z rogami ? ty ich nie masz?", odpowiada : "Rosną nam dopiero od 21 roku życia" ;] Joachim wciąga się w te pogadanki, równocześnie biorąc udział w zajęciach mundurowych [na basenie pan Adolf towarzyszy w gustownym na miarę epoki stroju kąpielowym] i prawie wygadując się kapitanowi K, który na pytanie : "A gdybym spotkał Żyda?", radzi mu przyjść do nich, opowiedzieć dokładnie w czym rzecz i pozwolić im działać; Joachim trochę kręci, na szczęście K. nie wydaje się szczególnie dociekliwy, a poza tym prowadzi aktualnie ćwiczenia podwodne ze swoimi wychowankami, właśnie pływają z ciężkimi plecakami, co prowadzi do konieczności przeprowadzenia akcji ratunkowej w basenie ;] Matka ukrywa przed Joachimem obecnośc na strychu Elsy, a on nie przyznaje się do uzyskanej wiedzy, w końcu Elsa zabroniła, a ona, wiadomo jakie ma moce! ;] Pani matka wieczorami objawia się jako kobieta pełna zmysłowości : kocha śmiać się, pije wino, nastawia muzykę anglosaską i tańczy : tego właśnie chce, gdy wojna się skończy - tańczyć!, a gdy syn wspomina o ojcu, przebiera się za niego, maszeruje po domu, naśladuje jego głos, w imieniu ojca przepraszając syna za nieobecność, a nawet prowadzi wymyśloną rozmowę między nim, a sobą. Lubią wyjechać rowerami na łono natury : łąka, bulwar, beztroska, ale gdy tylko robi się zbyt miło, na szosie mija ich ciężarówka z wyglądającymi jak półtora nieszczęścia rannymi niemieckimi żołnierzami. Gdy wieczorami odwiedza Elsę, którą traktuje jak własną córkę, tę utraconą - Ingę, opowiada jej o swojej wizji kobiecości : "Patrzeć w oczy tygrysom, jechać do Maroka, zmieniać kochanków", co i samą nastolatkę inspiracją jakąś napełnia. Podczas jednego ze spotkań, Elsa wyjawia Joachimowi fakt posiadania narzeczonego, Nathaniela; są już po słowie, on lubi poezję, zwłaszcza Rilkego, a po wojnie wyjadą razem do Paryża. Aby jej narobić przykrości [po naradzie z fuhrerem, potrafiącym wdziewać na głowę nawet indiański pióropusz], zaczyna pisać fałszywe listy, podpisywane imieniem Nathaniela, w których narzeczony rzekomo zrywa z nią, rzuca ją, bo znalazł sobie inną, nie chce jej znać itd. Elsa faktycznie doznaje spodziewanego zawodu, co jednak, o dziwo, nie cieszy Joachima, raczej wywołuje w nim wstyd i każe w popłochu odkręcać kłamstwa, w nowych listach przekonując do miłości dozgonnej; te już bardziej Elzie się podobają : "Nie mogę się doczekać następnych", powiada, nawet całuje go w policzek, przed czym Joachim broni się zajadle : "Jestem nazistą!", wzdraga się, na co ona : "Nie jesteś! Nie masz z nimi nic wspólnego, jesteś tylko zagubionym 10-letnim chłopcem". Pan fuhrer nachodzi teraz Joachima w swojej dynamicznej pozie ze zjazdowych przemówień : wzmaga się niesłychanie, wrzeszcząc ; "Ona nie może tobą rządzić! Musisz się jej przeciwstawić!", co oczywiście odpowiada natężeniu walki o duszę chłopca, jaka w nim samym się odbywa między siłami dobra i zła. Tymczasem front zbliża się do miasteczka, Niemcy przegrupowują siły do odparcia ataku wojsk amerykańskich. Kapitan K., jakby rozumiejąc beznadziejność położenia, pozwala sobie na wyjście z szafy : projektuje iście queerowy strój bojowy, występuje w pełnym makijażu. Matka chyłkiem roznosi ulotki antynazistowskie, zauważa ją sam Joachim, w tym czasie ganiający po ulicach w ramach zbiórki pieniędzy na potrzeby wojskowe. I oto nieoczekiwanie do domu Joachima z kontrolą wkracza gestapo w sile czterech smutnych panów w ceracie. Po nich zjawiają się mundurowi z innych służb, w tym kapitan K., co prowadzi do absurdalnej wymiany pozdrowień nazistowskich; gestapowcy są tutaj nieprzypadkowo, co zaraz się objawi z całą grozą!, niemniej : nie znajdują niczego, przeciwnie : zaśmiewają się do rozpuku na widok malunków opisujących tortury, jakim zazdrosny o Elsę Joachim chciałby poddać Nathana, biorąc je za przejaw pożądanego fanatyzmu chłopca; gdy napięcie sięga zenitu, bo gestapowcy kręcą się blisko wejścia do kryjówki Elsy i pojawia się pytanie o nóż, który chłopiec dostał na obozie i powinien zawsze mieć przy sobie, a on przecież został rozbrojony z niego przez Elsę! - ona sama pojawia się idąc mu z odsieczą i przedstawiajac się jako Inga, jego starsza siostra [na szczęście, o jejn śmierci nikt nie wie i nie dowiedział się nigdy!], nawet typem urody pasuje do zdjęcia Ingi w dokumentach; gdy gestapowcy wahają się, czy aby nie zadać jeszcze paru trudnych pytań, Joachima wybawia z kłopotu pan kapitan K., najwyraźniej doskonale zdający sobie sprawę z maskarady jaką odgrywają dzieciaki. "Twoja matka była wspaniała", dowiedzie swojej prawości kapitan K. już później, po tym jak Joachim znajduje swoją matkę powieszoną na placu, jak tamci wtedy, jako zdrajczynię. Z trudem przechodząc przez ten koszmar, Joachim ostatecznie zbliża się do Elsy, dowiadując się iż jej chłopak, mąż in spe, Nathaniel od dawna nie żyje. "Któż więc pisał do ciebie te listy?", idzie w zaparte pytając ją z tajemniczą miną ;] Razem prowadzą dom, na mieście Joachim widzi królika, jak przypomnienie: pamiętaj, bądź mądry i czujny, jak on! Wreszcie dochodzi do szturmu Amerykanów na miasto; młodociani koledzy Joachima biorą udział w walce, co prowadzi do scen zabawnych, gdy zagadawszy się z nim odpalają z rusznicy prosto w punkt oporu własnego wojska; "Mamy teraz większe problemy niż Żydzi", zauważa kolega w okularach, dodając : "musimy się bronić, bo Rosjanie nas zjedzą i zgwałcą!", a po chwili stwierdza : "Wiesz, chyba robiliśmy wiele złych rzeczy". Mały Joachim ogląda wymianę ognia, wybuchy, smugi gryzącego dymu i pojmuje teraz całą groteskę zdarzeń! Cofa się mimowolnie, w nagłym porażeniu świadomości. Jako Niemiec trafia do polowego aresztu, ale tam nieoceniony kapitan K. na pokaz demaskuje go jako rzekomego Żyda, dzięki czemu Amerykanie wypuszczają Joachima na wolność. Gdy pojawia się wieść o samobójstwie fuhrera, a miasto pada i Amerykanie wkraczają cali na biało, Joachim staje przed dylematem : powiedzieć Elzie prawdę, ryzykując jej odejście, czy okłamać i zmusić do pozostania? Odwiedza go więc pan fuhrer - z wyraźnym śladem po kuli w skroni i w kolejnej przemowie stara się nakłonić do wierności : "Hajluj dla mnie, jak kiedyś! Wróć do mnie, bądź lojalny!", a Joachim słucha tych nagabywań z coraz większą niecierpliwością, aż wreszcie z całą siłą 10-latka wykopuje go przez okno. Boi się jednak odejścia Elzy, więc kłamie : musimy uciekać, mam dobry plan; z całą niezdarnością i szczerością bezbrzeżną wyznaje jej miłość, przekonując się jak wiele miała racji, gdy mówiła o jej sile ["dowiesz się, gdy kiedyś ją poczujesz"], a potem zaprasza do wyjścia na zewnątrz : "Jest niebezpiecznie?", pyta ona, a on, jak kiedyś matka jemu, w scenie analogicznej, odpowiada ; "Bardzo". I klękając zawiązuje jej buty. Wychodzą więc, a tam wszędzie amerykańskie flagi i marines, wojna skończona, wygrali alianci. Elsa orientuje się w sytuacji, policzkuje go dla zasady, ale nie odchodzi, bo wie dlaczego on ją okłamał. I cóż dalej : taniec! Jak chciała matka. Stoją więc twarzą w twarz, przyglądają się sobie krytycznie, i niczym bohaterowie "Goło i wesoło" zaczynają przestępować z nogi na nogę w zapowiedzi tanecznego wzmożenia, aż rozlega się muzyka i zaczynają! :] Znakomite! Ciekawe, czy w naszej telewizji taki film mógłby "przejść", w końcu przez jakiś czas pan Adolf występuje w nim jako postać idealnego wymyślonego przyjaciela i figura ojca zastępczego, nawet jeśli zwodnicza intencja reżysera ostatecznie zostaje wykazana w sposób niekwestionowany i finezyjny? Jeszcze trailer : <a href=" Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: "Jojo Rabbit" [2019] po filmie o filmie 2/2 21.05.22, 17:07 Trailer chyba się nie zmieścił, więc tutaj może wejdzie : www.youtube.com/watch?v=tL4McUzXfFI Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:00 Historia "Czarne chmury" [1973] 1/10 22.05.22, 04:46 Ponownie na ekranie, brawo ! Pierwszy odcinek, oczywiście : "Szafot" ! JUż słyszę tę muzykę wprowadzającą ! I cóż za perfekcyjne odtworzenie realiów XVIII wieku, w strojach, scenografii, a przede wszystkim w języku : nie tylko zawierającym archaizmy, ale całe dialogi we właściwej epoce tonacji, którą wybitnie interpretują aktorzy. Nie żebym się urodził w XVIII wieku i znał ówczesną tonację ;], ale wg mnie serialowa wersja brzmi jakoś tak szalenie sugestywnie i wiarygodnie :"] Reżyseruje Andrzej Konic. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 9:05 Historia "Czarne chmury" [1973] 2/10 28.05.22, 05:48 Na początek sobotniej ramówki, serialu odcinek drugi : "Krwawe swaty"! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek *** 9:00 Historia "Czarne chmury" [1973] 3/10 29.05.22, 04:44 Od tego należało zacząć! ;] Odcinek trzeci serialu : "Zawiść"! Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 11:50 Kultura "Don Gilliam i olbrzymy"[2019] / dok 22.05.22, 04:57 Brytyjski dokument na temat zmagań reżysera Terry'ego Gilliama z Don Kichotem z Manczy, a ściślej : wieloletnich usiłowań [zwieńczonych powodzeniem] doprowadzenia do ekranizacji powieści Miguela Cervantesa. Reżyserują : Keith Fulton & Louis Pepe. Interesujący artykuł wprowadzający, uzupełniający, jeśli mógłbym polecić : www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kultura/1757964,1,jak-mierzono-sie-z-don-kichotem.read O proszę, film do złowienia także via TVP VOD : vod.tvp.pl/video/don-gilliam-i-olbrzymy,don-gilliam-i-olbrzymy,58943843 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 12:40 TV4 "Matylda" [1996] 22.05.22, 05:06 Komedia z morałem? : paroletnia dziewczyna spełnia znamiona bycia wunderkind, co dorosłych, rodziców, skłania do próby skanalizowania jej potencjału i wysłania na nauki, czyż jednak szkoła nie szkodzi istotnemu talentowi?, zwłaszcza jeśli zostanie oddany pod obróbkę ludziom nie posiadającym osobistych zdolności?, aczkolwiek : może i w otoczeniu szorstkim i gburowatym można napotkać kogoś, kto dostrzeże w posiadaczce jawnie manifestowanych zdolności przede wszystkim małego i potrzebującego wszechstronnego emocjonalnego wsparcia człowieka. Grają : Mara Wilson, Danny DeVito, Rhea Perlman, Embeth Davidtz. Reżyseria : Danny De Vito. Na podstawie powieści Roalda Dahla z 1988 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:30 Kultura "Wakacje pana Hulot" [1953] 22.05.22, 05:09 Klasyka slapstickowej obyczajowej komedii z charakterystycznym bohaterem wykreowanym przez Jacquesa Tatiego - reżysera i odtwórcę głównej roli, jegomościem w przykrótkich spodniach i jasnym palcie, z nieodłączonym parasolem w dłoni, poruszającego się najchętniej w wyprostowanej postawie, wspaniałego ekscentryka i eleganta przyglądającego się otaczającej go rzeczywistości, z największą życzliwością wobec otoczenia, nawet w banalnych okolicznościach przyrody wikłającego się w zabawne sytuacje, więcej wszelako mówiące o społeczeństwie niż o nim samym :] "Wakacje" są drugim filmem z Panem Hulotem, z cennym wyróżnieniem nagrodą krytyków w Cannes. Znakomita, odprężająca, urocza zabawa. Pisaliśmy nieco więcej przy okazji przeglądu kina J. Tatiego, jaki kiedyś zafundowała nam Kultura : 13 od góry, a po drodze, w tymże wątku, widzę inne pozycje Tatiego/Hulota - "Mój wujaszek" czy "Playtime" :] forum.gazeta.pl/forum/w,14,161475550,161475550,Ojej_co_tu_wybrac_2016_5_vol_67_.html#p161487061 Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:05 TVP1 "Konnica" [1959] 22.05.22, 05:16 Oparta na faktach historia z czasów amerykańskiej wojny domowej : pułkownik wojsk Unii podejmuje brawurową szarżę, by przedostać się na tyły wroga i wykonać tam akcję sabotażową, polegającą na demontażu torów kolejowych, celem odcięcia Konfederatów od dostaw żywności i całej reszty niezbędnych towarów. W akcję pan reżyser wplata wątek miłosny, gdyż pułkownik musi porwać nieostrożną panią, która w swej nieprzezorności mogłaby pokrzyżować jego plany; w drodze między państwem powstaje zrozumiały dla filmu afekt romantyczny. Grają : John Wayne, William Holden, Constance Towers, reżyseruje : sam John Ford. Replay : jutro, 13:20. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 14:25 Stopklatka "Rozmowy kontrolowane" [1991 22.05.22, 05:17 Ponownie. Absurdy PRL w czasie stanu wojennego, podane z humorem i zgryźliwością, ale bez natarczywej, nerwowej nagonki, w której gubi się sens krytyki, zastępując ją inwektywą :] Kolejne perypetie nieszczęsnego prezesa Ochódzkiego, to też interesująca historia uwikłania w rzeczywistość pozbawioną tak naprawdę jakiegoś porządku i ładu, mimo wszelkich pozorów istnienia takowych. Nic dziwnego, że po 30 latach od zakończenia tego chocholego tańca, nie wiadomo kto był kim, kto z kim jak i kiedy, mimo że nadal są tacy, którzy próbują pełnić rolę arbitrów elegancji i katonów, mimo że poziom zagmatwania motywacji, inspiracji, przyczyn i konieczności nie daje żadnego pola do oceniania, poza rzadkimi przypadkami zupełnie czytelnymi w swej jasności. Dlatego pozostaje dowcip, kpina, śmiech : oczyszczający, egzorcyzmujący, nawet jeśli czasu nie da się nim cofnąć :] reżyseria : Sylwester Chęciński Scenariusz, skrzący się od one-linerów, i główna rola : Stanisław Tym. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 13:00 Stopklatka "Rozmowy kontrolowane" [1991 28.05.22, 06:02 Raz jeszcze. Absurdy PRL w czasie stanu wojennego, podane z humorem i zgryźliwością, ale bez natarczywej, nerwowej nagonki, w której gubi się sens krytyki, zastępując ją inwektywą :] Kolejne perypetie nieszczęsnego prezesa Ochódzkiego, to też interesująca historia uwikłania w rzeczywistość pozbawioną tak naprawdę jakiegoś porządku i ładu, mimo wszelkich pozorów istnienia takowych. Nic dziwnego, że po 30 latach od zakończenia tego chocholego tańca, nie wiadomo kto był kim, kto z kim jak i kiedy, mimo że nadal są tacy, którzy próbują pełnić rolę arbitrów elegancji i katonów, mimo że poziom zagmatwania motywacji, inspiracji, przyczyn i konieczności nie daje żadnego pola do oceniania, poza rzadkimi przypadkami zupełnie czytelnymi w swej jasności. Dlatego pozostaje dowcip, kpina, śmiech : oczyszczający, egzorcyzmujący, nawet jeśli czasu nie da się nim cofnąć :] reżyseria : Sylwester Chęciński Scenariusz, skrzący się od one-linerów, i główna rola : Stanisław Tym. Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek 15:55 TV Puls2 "Fantomas powraca" [1965] 22.05.22, 05:23 I kolejna komedia z panem de Funesem :] Tym razem jako nerwowy i nieudolny zarazem komisarz policji, zarzucający sieci na nieuchwytnego, zmieniającego wizerunek jak rękawiczki Fantomasa, terroryzującego Paryż. Błyskotliwy sukces w roku pańskim, podobnie jak w kolejnych latach dwa następne filmy z serii, wspólnie razem zaliczające się do czołowych osiągnięć francuskiej komedii kryminalnej. Sama postać Fantomasa debiutowała w książkach Pierre'a Souvestre'a i Marcela Allaina, potem pojawiła się w kinie niemym początku XX wieku, by się rozpanoszyć w wielu miejscach, zyskując renomę [mowa o dzisiejszym filmie] zwłaszcza z Związku Radzieckim ;] Grają : Jean Marais, Louis de Funes, Jacques Dynam. Reżyseria : Haroun Tazieff & André Hunebelle Powróćmy jak za dawnych lat! :] Odpowiedz Link Zgłoś