Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2023 - 6 (vol. 152)

    • grek.grek 23:10 Kultura "Tajemnice Silver Lake" [2018] 09.06.23, 06:03
      Kino neo-noir, z zakochanym w popkulturze młodziakiem rozpoczynającym śledztwo w sprawie zaskakującego zniknięcia atrakcyjnej sąsiadki, co staje się pretekstem do wejścia w ciemny świat nocnego Los Angeles, wraz z bogatą menażerią jego barwnych lokatorów, obsesji i dziwności wszelakich.

      Grają : Andrew Garfield, Wendy Vanden Heuvel, Deborah Geffner
      Reżyseria : David Robert Mitchell.

      Na RT :
      59 % z 153 recenzji krytycznych oraz 55 % z ponad 500 opinii widzów.

      W recenzji na Filmweb pan autor tak zachwalał film :

      "Choć reżyser wykorzystuje poetykę czarnego kryminału, a motyw śledztwa jest dla niego równie istotny co obecność femmes fatales i skorumpowanych ludzi władzy, najważniejsze wydaje się tutaj popkulturowe sprzężenie zwrotne – "Tajemnice Silver Lake" to złożona z odprysków kultury popularnej refleksja na temat tego, jak rzeczona kultura buduje naszą świadomość, określa styl życia.

      Jeśli tak przyrządzony koktajl z popkulturowych snów zazwyczaj odbija Wam się czkawką, film Mitchella będzie cokolwiek nużącą i rozciągniętą ponad miarę ekstrawagancją - formalnym popisem (jazdy kamery to tutaj czysta magia!) oraz obietnicą bez pokrycia. Jeśli jednak codzienny szum informacyjny to dla Was gigantyczny matrix, możecie bez obaw zajrzeć w głąb króliczej nory. Spodoba Wam się to, co zobaczycie"

      Natomiast w "Polityce" recenzja tak oto naprowadza na ślad :

      " W "Tajemnicach Silver Lake” roi się od popkulturowych odniesień, ale nie są one tylko barwnym ozdobnikiem mającym tworzyć – jak to w kinie rozrywkowym – nic nieznaczący, dowcipny kontekst umilający beztroską zabawę.

      Natłok symboli, motywów, odniesień do historii kina i kultury masowej tworzy tu coś w rodzaju labiryntu, upiornej przestrzeni, w której porusza się współczesny Philip Marlow.

      Pogoń za platynową seksbombą jest oczywiście jedynie pretekstem do ukazania osobliwości Los Angeles, współczesnego targowiska próżności, którego mieszkańcy faszerują się psychodelikami, prowadzą bujne życie nocne, błądząc myślami w kierunku czekającego ich następnego dnia castingu. Miasta wiecznie zajętego konsumpcją i produkcją dóbr lekkostrawnej muzy, z którego całkowicie wyparowała tajemnica, opanowanego przez różnej maści ekscentryków, wizjonerów, zabójców psów czy gwiazdy rocka uznające siebie za bóstwa"

      Niezbyt chyba wiele dodam do zacytowanych w ogłoszeniu parafialnym opinii panów recenzentów : w istocie, film ma postać surrealistycznej nieco podróży w głąb postmodernistycznej świadomości nałogowego konsumenta popkultury, w twardej realności nie widzącego żadnej sensownej idei wyjaśniającej, opowiadającej świat, zamiast tego więc poszukującego takowej w najbardziej niedorzecznych czeluściach przekazów reklamowo-rozrywkowych idących spod ręki twórców popcornu dla masowego widza.

      Trzeba panu reżyserowi & scenarzyście oddać sprawiedliwość : z niebagatelną zręcznością żongluje popkulturowymi klasykami, łączy nitki prowadzącego przed oblicza różnych przejawów kulturowych propozycji identyfikacji, podrzuca całą baterię cytatów i postaci wykreowanych w fabrykach produkujących mody, trendy i kulty, tworzy tropy, wiedzie swego bohatera w otchłań nadrealnych skojarzeń, nie bez kozery umieszczając akcję w Los Angeles, siedzibie Hollywoodu :]

      Cała opowiastka zdaje się mieć początek i koniec oraz jakiś fabularny sens, mnie się wydała jednak wyłącznie koniecznym warunkiem do spełnienia, by mówić o kondycji pokolenia dominacji mainstreamowej rozrywki, gustów i stylistyki sprzedawanych w taki sposób, by konsument nie zorientował się w swoim położeniu oraz sztuczności oferowanych mu zamienników tożsamości i substytutów osobowości.

      Zabawne, ironiczne, pastiszowe z doskonale obecną muzyką naśladującą nastrój prawdziwego "ciemnego kina". Brawa dla reżysera i scenarzysty w jednej osobie, pana Davida Roberta Mitchella, jak się okazuje erudyty w dziedzinie popkulturowej magmy, z umiejętnościami kompozycji wciągających historii, nawet jeśli z daleka widać jak dalece są one ledwie przyczynkiem do opisu pewnego typu pojmowania rzeczywistości [z nieufnością] w dobie nieznośnego szumu informacyjnego, gdzie właściwie bliska rozmycia staje się róznica między materialnym faktem, czyjąś interpretacją, a zwykłym zmyśleniem, czego zmęczony, skołowany ludzki umysł nie jest w stanie przeskoczyć i stać go tylko na próbę odczytania prawdy z niezliczonych skrawków gromadzonych zmysłami bombardowanymi przez bodźce werbalne i wizualne, tworzące jeden kocioł, z którego nieszczęsny intelekt próbuje złożyć jakikolwiek wartościowy komunikat.

      Gdyby szersza relacja mogła się przydać, służę zamaszyście :] :

      15 od góry :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,172448424,172448424,Ojej_co_tu_wybrac_2021_10_vol_132_.html?s=9#p172514973
    • grek.grek 23:50 Stopklatka "Paul" [2011] 09.06.23, 06:05
      Panowie z Anglii wybierają się do Ameryki na zlot fanów sajensfikszonów, a potem umilają sobie czas rajdem z odwiedzinami miejsc kojarzonych z kosmitami, UFO, Obcymi i jak inaczej zwał to, co wszyscy mamy na myśli.

      Cóż takiego mogą spotkać po drodze, w drodze? Ależ najprawdziwszego kosmitę! Nie byle jakiego, w dodatku, bo on właśnie uciekł z więzienia amerykańskiego, gdzie poddawano go badaniom, zapewne niezbyt przyjemnym. Cóż więc dalej? Przyjaźń wydarzy się niezawodnie, ale zapewne i pościg za zbiegiem będzie deptał bohaterom po piętach [czy kosmici mają pięty, żeby im po nich deptać?], a na finał, kto wie, może dzielny przybysz poleci jakimś wehikułem do domu?

      A panów, i panie,i łowców sajensfikszonów zapraszamy do Polski, na konferencje prasowe prezesów NBP, PIS, Orlenu czy Rady Ministrów albo prezydenta RP; panowie, i panie, takich kosmitów w życiu nie widzieliście!

      Obsada: Simon Pegg, Nick Frost, Kristen Wiig, Jason Bateman.
      Reżyseria: Greg Mottola.

    • grek.grek 0:00 TV Puls "Helikopter w ogniu" [2001] 09.06.23, 06:07
      Dobry kawałek kina wojennego, albo pół-wojennego, bo chodzi tutaj o zakończoną wzglednym fiaskiem misję amerykańskich marines w Somalii: z dośc bezpiecznej i nieźle zaplanowanej akcji, wypad do MOgadiszu przeradza sie w chaos i dramat, co pokazać mogę dobrze tylko sami Amerykanie, którzy własne porażki i wpadki chętnie na filmy przerabiają i jakoś nie czują z tego powodu dyskomfortu.

      Ridley Scott reżyseruje, ale to zdjęcia Sławomira Idziaka wspomagane muzyką Hansa Zimmera robią cały film.
      Oscary za montaż i dźwięk.

      Grają: Josh Hartnett, Ewan McGregor, Jason Isaacs.

      Prócz pierwszych 20 minut - nieustanna strzelanina i bitwa miejska na ulicach Mogadiszu między amerykańskimi żołnierzami, a partyzantką somalijską. Amerykanie zostają mocno poturbowani i zmuszeni do odwrotu. Fabuły właściwie nie ma jako takiej, bo wszystko polega na ciągiem pokazywaniu toczącej się walki, ostrzału, bieganiny, przekrzykiwania się zołnierzy, kolejnych śmierci, okaleczeń, wybuchów, zaskakujących przegrupowań wroga i tak dalej, i tak dalej.

      Jako takie, jest to kino wybitne, bo praca kamery Sławomira Idziaka - naprawdę fantastyczna. Nie widziałem chyba nigdy tak świetnie pokazanej współczesnej bitwy. Akcja jest dynamiczna, montaż również, chaos i nerwowość zołnierzy rzucają się w oczy, a jednocześnie ani przez moment kamera nie wykonuje niezbornych ruchów, ani przez sekundę nie powstaje wrażenie że operator stracił panowanie nad kierownicą. Przeciwnie. Naprawdę rzecz godna Oscara, wzór dla każdego kto kiedykolwiek będzie kręcił film zbliżony tematyką.

      W pierwszych 20 minutach jest coś w rodzaju przedstawienia bohaterów. Amerykanie w swojej bazie rozmawiają, dyskutują, przekomarzają się. Wyłania się kilka postaci, a to surowy kapitan rangersów, a to młodzian, który nie drwi z Somalijczyków, nazywanych "szmaciarzami" przez innych, ale współczuje im, bo sytuację w kraju mają niewesołą, a to jakiś żaartowniś, a to żołnierz, który dotąd siedział przy kompie i pisał, a teraz ma chwycić za karabin i iśc na akcję itp. Tyle że to są portrety jednozdaniowe. Chodzi głównie o zaprezentowanie paru modnych twarzy aktorskich. Nic poza tym.

      Chodzi o tempo, dynamike i wiarygodnośc scen bitewnych, czyli o jak najwierniejsze zilustrowanie tego całego somalijskiego epizodu amerykańskiej armii.

      Ciekawe, gdzie oni to kręcili ?

      Ergo : perfekcja zdjęć, montażu i doskonała choreografia, inscenizacja walk, zachowań żołnierzy, i wrogów, którzy są tutaj niczym dziwna siła, która nic nie mówi, a tylko biega, strzela, rzuca granatami, odpala rakiety i wydaje się być elementem całkowicie pozbawionym tożsamości.

      Nie brakuje "amerykanizmów" i generalnie... jakoś nie przepadam za żołnierzami amerykańskimi w kinie :] Nie kupuję tej pokazowej dziecinnej pewności siebie, tego żucia gumy, tych bohaterskich tekstów i próby wciskania widzowi, że amerykański marine nawet jedną nogą na tamtym świecie będąc - rwie się do walki, zasypując towarzyszy rzewnymi tekstami o ojczyźnie, patriotyzmie i wartościach rodzinnych.

      Jak o to chodzi, "Helikopter..." nie ma lotu do "Łowcy jeleni", "Czasu Apokalipsy" czy "Plutonu", wiarygodnych amerykańskich filmów wojennych. MOże dlatego, ze Wietnam był zdecydowanie większą i cięższą traumą dla Ameryki niż to, co wydarzyło się w Somalii.

      Bis: środa, 23:00 - w TV Puls 2.
      • grek.grek 23:00 TV Puls2 "Helikopter w ogniu" [2001] 14.06.23, 06:00
        Dobry kawałek kina wojennego, albo pół-wojennego, bo chodzi tutaj o zakończoną wzglednym fiaskiem misję amerykańskich marines w Somalii: z dośc bezpiecznej i nieźle zaplanowanej akcji, wypad do MOgadiszu przeradza sie w chaos i dramat, co pokazać mogę dobrze tylko sami Amerykanie, którzy własne porażki i wpadki chętnie na filmy przerabiają i jakoś nie czują z tego powodu dyskomfortu.

        Ridley Scott reżyseruje, ale to zdjęcia Sławomira Idziaka wspomagane muzyką Hansa Zimmera robią cały film.
        Oscary za montaż i dźwięk.

        Grają: Josh Hartnett, Ewan McGregor, Jason Isaacs.

        Prócz pierwszych 20 minut - nieustanna strzelanina i bitwa miejska na ulicach Mogadiszu między amerykańskimi żołnierzami, a partyzantką somalijską. Amerykanie zostają mocno poturbowani i zmuszeni do odwrotu. Fabuły właściwie nie ma jako takiej, bo wszystko polega na ciągiem pokazywaniu toczącej się walki, ostrzału, bieganiny, przekrzykiwania się zołnierzy, kolejnych śmierci, okaleczeń, wybuchów, zaskakujących przegrupowań wroga i tak dalej, i tak dalej.

        Jako takie, jest to kino wybitne, bo praca kamery Sławomira Idziaka - naprawdę fantastyczna. Nie widziałem chyba nigdy tak świetnie pokazanej współczesnej bitwy. Akcja jest dynamiczna, montaż również, chaos i nerwowość zołnierzy rzucają się w oczy, a jednocześnie ani przez moment kamera nie wykonuje niezbornych ruchów, ani przez sekundę nie powstaje wrażenie że operator stracił panowanie nad kierownicą. Przeciwnie. Naprawdę rzecz godna Oscara, wzór dla każdego kto kiedykolwiek będzie kręcił film zbliżony tematyką.

        W pierwszych 20 minutach jest coś w rodzaju przedstawienia bohaterów. Amerykanie w swojej bazie rozmawiają, dyskutują, przekomarzają się. Wyłania się kilka postaci, a to surowy kapitan rangersów, a to młodzian, który nie drwi z Somalijczyków, nazywanych "szmaciarzami" przez innych, ale współczuje im, bo sytuację w kraju mają niewesołą, a to jakiś żaartowniś, a to żołnierz, który dotąd siedział przy kompie i pisał, a teraz ma chwycić za karabin i iśc na akcję itp. Tyle że to są portrety jednozdaniowe. Chodzi głównie o zaprezentowanie paru modnych twarzy aktorskich. Nic poza tym.

        Chodzi o tempo, dynamike i wiarygodnośc scen bitewnych, czyli o jak najwierniejsze zilustrowanie tego całego somalijskiego epizodu amerykańskiej armii.

        Ciekawe, gdzie oni to kręcili ?

        Ergo : perfekcja zdjęć, montażu i doskonała choreografia, inscenizacja walk, zachowań żołnierzy, i wrogów, którzy są tutaj niczym dziwna siła, która nic nie mówi, a tylko biega, strzela, rzuca granatami, odpala rakiety i wydaje się być elementem całkowicie pozbawionym tożsamości.

        Nie brakuje "amerykanizmów" i generalnie... jakoś nie przepadam za żołnierzami amerykańskimi w kinie :] Nie kupuję tej pokazowej dziecinnej pewności siebie, tego żucia gumy, tych bohaterskich tekstów i próby wciskania widzowi, że amerykański marine nawet jedną nogą na tamtym świecie będąc - rwie się do walki, zasypując towarzyszy rzewnymi tekstami o ojczyźnie, patriotyzmie i wartościach rodzinnych.

        Jak o to chodzi, "Helikopter..." nie ma lotu do "Łowcy jeleni", "Czasu Apokalipsy" czy "Plutonu", wiarygodnych amerykańskich filmów wojennych. MOże dlatego, ze Wietnam był zdecydowanie większą i cięższą traumą dla Ameryki niż to, co wydarzyło się w Somalii.
    • grek.grek 0:15 SuperPolsat "To już jest koniec" [2013] 09.06.23, 06:08
      Kosmici atakują Ziemię! Znowu! Albo jakieś moce nadprzyrodzone czy inni jeźdźcy Apokalipsy, tak czy owak: straszliwa katastrofa zmierza ku ludzkości z niepowstrzymanym szwungiem.

      Bohaterowie, baletmistrze z Los Angeles, będą więc musieli porzucić drinki z palmami i resztę atrybutów prestiżu oraz dobrej zabawy, by stanąć do konfrontacji, w której stawką będzie własny żywot, a może nawet przyszłość całej planety? Wszak w amerykańskich filmach zazwyczaj ranga zdarzenia musi być najwyższa.

      Armageddon w wesołej tonacji, na RT uzyskuje: 83% z 229 recenzji krytycznych oraz 71% z 100 tys. opinii widowni.

      Obsada: James Franco, Jonah Hill, Seth Rogen.
      Reżyseria: Seth Rogen & Evan Goldberg.
    • grek.grek 0:30 TVP1 "Tropem bezprawia" [2019] 09.06.23, 06:09
      Czyli, mniej więcej wiadomo na co trzeba się przygotować.

      Pan zamierza pomścić żonę i córkę, zgładzone przez ludzi złych, występnych i pozbawionych cienia honoru! Policja znów zaspała gruszki w popiele, więc sprawiedliwość i prawo wziąć w swe spracowane dłonie muszą sami obywatele, carramba!

      Reżyseria: Giorgio Serafini.
    • grek.grek 1:40 TVP Kobieta "Weekend z królem" [2012] 09.06.23, 06:13
      Z biografii królów i książąt: angielski król i jego niedoceniona żona przyjeżdżają do Ameryki i spotykają się z parą amerykańską: prezydentem z małżonką, tak zawsze mówią w mediach: "prezydent z małżonką"; mamy 1939 rok, wojna majaczy na horyzoncie, więc wizyta ma znaczenie nie tylko kurtuazyjne, ale również dyplomatyczne i polityczne, aczkolwiek, kto wie czy na plan pierwszy nie wysuną się znaczące różnice obyczajowe i kulturowe dzielące pierwsze pary państw zaprzyjaźnionych, ale i w oczywisty sposób mających własne, indywidualne cechy społecznego charakteru, co tutaj powinno zostać ujęte jak w pigułce; Na RT: 37% z 178 recenzji krytycznych oraz 31% z ponad 10 tys. opinii widowni, zatem: notowania dość przeciętne, mimo wybornej obsady [Bill Murray, Laura Linney, Samuel West, Olivia Colman.Olivia Williams].

      Reżyseria: Roger Michell.
    • grek.grek 1:50 Polsat "Pamięć absolutna" [2012] 09.06.23, 06:15
      Remake z 2012 roku niegdysiejszego przebojowego sajensfikszona.

      Pamiętam oryginał [1990 r.] , w którym aż roiło się od dziwacznych postaci i zakątków, akcja zaś kręciła się wokół eksperymentów naukowych umożliwiających manipulację wspomnieniami poddanych jej delikwentów, takich jak główny bohater, prosty robotnik przy młocie pneumatycznym, który poddaje się podobnem zabiegowi, a potem cierpi na niepokojące koszmary senne i ma poczucie, że z jego przeszłością i tożsamością jest coś nie tak, choćby dlatego, że staje się celem pościgu agentów specjalnych.

      Tutaj gra go Colin Farrell, w oryginale był to pan Arnie Schwarzenegger.

      Niezmiennie na podstawie opowiadania Philipa Dicka "Przypomnimy to panu hurtowo". I tym razem z budżetem rzędu 125 mln dolarów ;']

      Na RT :
      31 % z 236 recenzji krytycznych - w podsumowaniu wymienia się głównie deficyty filmu wobec swojego poprzednika - oraz 47 % z ponad 100 tys. opinii widowni.
    • grek.grek 2:00 Stopklatka "Król życia" [2015] 09.06.23, 06:16
      Kino etycznego wzmożenia oraz optymizmu : pan z korporacji w pogoni za kasą i sukcesem popadł w złe nawyki, przykry się zrobił dla bliskich, obcesowy dla otoczenia, stres i nerwy czynią z niego obywatela zupełnie wobec świata nieprzyjaznego.

      Cóż go odmienia ? Wypadek samochodowy, a ściślej : niekontrolowane uderzenie głową w coś twardego. Od tej chwili staje się człowiekiem dla otoczenia życzliwym, uśmiechniętym, troskliwym, rozsądnie podchodzącym do znaczenia oraz rangi pieniądza oraz wykańczającej, codziennej orki na odpowiedzialnym stanowisku korporacyjnym w ludzkim życiu.

      Nie wiadomo, prawdziwa to metamorfoza czy jakiś wygłup ? Ludzkość musi najpierw dojrzeć do jakże wyrazistej zmiany zachodzącego w zachowaniu dobrze kojarzonego aroganta i ordynusa, aby móc się przekonać do jego dobrych intencji.

      Grają : Robert Więckiewicz, Magdalena Popławska, Bartłomiej Topa, Jerzy Trela.
      Reżyseria : Jerzy Zieliński.

      Nie bardzo wiem, dlaczego tak ostrożnie do filmu podchodzą państwo krytycy? Zapewne trudno mówić o mistrzostwie formy czy oryginalności tematu i fabuły, ale zarazem może jednak warto [choćby umiarkowanie] dać szansę trafnemu przekazowi płynącemu z opowiadanej historii.

      Stanowi ona kolejną rundę ekranowej konfrontacji dwóch stylów życia: utożsamianej z korporacyjnym wyścigiem szczurów gonitwy za sukcesem materialnym i finansowym, kosztem rodziny, związków z ludźmi i własnej przyjemności egzystencjalnej, oraz wypowiadającej posłuszeństwo presji osiągnięć uśmiechniętej strategii powrotu do korzeni, zerwania z wymogiem, obowiązkiem i presją, dającej szereg korzyści, na czele z wszechogarniającym optymizmem i wigorem wszelakim, odbudową relacji z bliskimi, dzięki większej ilości czasu jaki można im poświęcić, praz ogólnemu wyluzowaniu, choć oczywiście jednocześnie prowokującej kłopoty z utrzymaniem siebie i familii, motywujące do wzięcia się w karby uwagi ze strony partnera/w tym wypadku: partnerki, aczkolwiek te ostatnie wybrzmiewają nieco w tle i jakby z konieczności, a nie z przekonania pana scenarzysty.

      Słowem, państwo twórcy jednoznacznie opowiadają się po stronie słuszności żywota człowieka poczciwego, w niezawodnym wydaniu Roberta Więckiewicza, dowodząc iż czasy nastawienie na karierę za wszelką cenę są passe, co w jakiś sposób odpowiada myśleniu młodego pokolenia, jak przekonują rozmaite badania, przedkładającego wolny czas, slow life i własne, nietypowe pasje nad jakieś większe pieniądze czy karierę w firmie, aczkolwiek zapewne podjazdowa wojenka między dwiema w.op wizjami organizacji życia trwać będzie w najlepsze jeszcze bardzo długo:]

      Gdyby większy opis mógł się do czegoś przyznać, służę zajadle!/ na samej górze:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=27#p174019020
      • grek.grek 2:10 Stopklatka "Król życia" [2015] 15.06.23, 05:32
        Kino etycznego wzmożenia oraz optymizmu : pan z korporacji w pogoni za kasą i sukcesem popadł w złe nawyki, przykry się zrobił dla bliskich, obcesowy dla otoczenia, stres i nerwy czynią z niego obywatela zupełnie wobec świata nieprzyjaznego.

        Cóż go odmienia ? Wypadek samochodowy, a ściślej : niekontrolowane uderzenie głową w coś twardego. Od tej chwili staje się człowiekiem dla otoczenia życzliwym, uśmiechniętym, troskliwym, rozsądnie podchodzącym do znaczenia oraz rangi pieniądza oraz wykańczającej, codziennej orki na odpowiedzialnym stanowisku korporacyjnym w ludzkim życiu.

        Nie wiadomo, prawdziwa to metamorfoza czy jakiś wygłup ? Ludzkość musi najpierw dojrzeć do jakże wyrazistej zmiany zachodzącego w zachowaniu dobrze kojarzonego aroganta i ordynusa, aby móc się przekonać do jego dobrych intencji.

        Grają : Robert Więckiewicz, Magdalena Popławska, Bartłomiej Topa, Jerzy Trela.
        Reżyseria : Jerzy Zieliński.

        Nie bardzo wiem, dlaczego tak ostrożnie do filmu podchodzą państwo krytycy? Zapewne trudno mówić o mistrzostwie formy czy oryginalności tematu i fabuły, ale zarazem może jednak warto [choćby umiarkowanie] dać szansę trafnemu przekazowi płynącemu z opowiadanej historii.

        Stanowi ona kolejną rundę ekranowej konfrontacji dwóch stylów życia: utożsamianej z korporacyjnym wyścigiem szczurów gonitwy za sukcesem materialnym i finansowym, kosztem rodziny, związków z ludźmi i własnej przyjemności egzystencjalnej, oraz wypowiadającej posłuszeństwo presji osiągnięć uśmiechniętej strategii powrotu do korzeni, zerwania z wymogiem, obowiązkiem i presją, dającej szereg korzyści, na czele z wszechogarniającym optymizmem i wigorem wszelakim, odbudową relacji z bliskimi, dzięki większej ilości czasu jaki można im poświęcić, praz ogólnemu wyluzowaniu, choć oczywiście jednocześnie prowokującej kłopoty z utrzymaniem siebie i familii, motywujące do wzięcia się w karby uwagi ze strony partnera/w tym wypadku: partnerki, aczkolwiek te ostatnie wybrzmiewają nieco w tle i jakby z konieczności, a nie z przekonania pana scenarzysty.

        Słowem, państwo twórcy jednoznacznie opowiadają się po stronie słuszności żywota człowieka poczciwego, w niezawodnym wydaniu Roberta Więckiewicza, dowodząc iż czasy nastawienie na karierę za wszelką cenę są passe, co w jakiś sposób odpowiada myśleniu młodego pokolenia, jak przekonują rozmaite badania, przedkładającego wolny czas, slow life i własne, nietypowe pasje nad jakieś większe pieniądze czy karierę w firmie, aczkolwiek zapewne podjazdowa wojenka między dwiema w.op wizjami organizacji życia trwać będzie w najlepsze jeszcze bardzo długo:]

        Gdyby większy opis mógł się do czegoś przyznać, służę zajadle!/ na samej górze:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,173913887,173913887,Ojej_co_tu_wybrac_2022_8_vol_142_.html?s=27#p174019020
    • grek.grek 2:05 TVP1 "Miłość z lodowiska" [2017] 09.06.23, 06:17
      Czy w Kanadzie można w ogóle gdzieś indziej zakochać się niż na lodowisku? Niepodobna!

      Ona kiedyś kręciła piruety figurowe, ale przestała by poświęcić się macierzyństwu, a on, aktualnie instruktor od łyżew, przekonuje ją, by wykorzystała wciąż drzemiący w niej potencjał i wróciła do zawodowego sportu. Dlaczego nie? W kinie łyżwiarsko-romantycznym da się skoczyć każdego potrójnego salchowa;]

      Reżyseria: Bradley Walsh.
    • grek.grek 9:00 TVP Kobieta "Wszystkie kolory świata" 10.06.23, 05:03
      Seria podróżniczo-krajoznawcza, przedstawiająca różne rejony i zakątki świata, wraz z opisem ich zajmujących właściwości, urody, interesujących wiadomości tematycznych. Produkcja francuska.

      Dziś : "Mauritius, perła Oceanu Indyjskiego".
    • grek.grek 9:25 Historia "Szaleństwa pann Ewy" [1984] 1/3 10.06.23, 05:04
      Ach, cóż to za przesympatyczny serial, jak zabawnie przerysowane aktorstwo dostosowane do konwencji przymrużonego oka, a jednocześnie poważne sprawy na ekranie są poruszane, niekiedy wprost z dickensowskich powieści [zły los córki pani Szymbartowej i postać bogatego nieprzyzwoicie imć Mudrowicza podnoszącego się z upadku duchowego dzięki głównej bohaterce].

      Komedia wielobarwna pod rękę z istotnym dramatem społecznym oraz afektacją romantyczną - w pastelowej formie, na tle urodziwych w swej prostocie naturalnych dekoracji około/podwarszawskich, może nawet zdjęcia kręcono w Milanówku ? :]

      Fabuła na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego, a szaleństwo jest w jej ramach wyrzutem energii dobra i troski o innych ludzi, dzięki czemu wzdychający do siebie zostają połączeni, załamany bogacz wskakuje w kostium poczciwego dobrodzieja i sypie forsą na prawo i lewo szerokim gestem, a przykra sytuacja chorowitej dziewczynki z zapuszczonego domu rządzonego przez matkę o manierach satrapy odmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, podobnie jak kariera biednego, ale utalentowanego malarza o wzruszającym skromnością godną właściciela nazwisku Rogalik.
      Od razu świat robi się piękniejszy, a sugestia brzmi, że w metrykalnej młodości siła, tam fantazja , choć jak z kolei mawiał Picasso, żeby zostać młodym musi upłynąć bardzo wiele czasu ;]

      Grają : Ewa Grzelak, Zdzisław Kozień, Emilian Kamiński, Anna Milewska, Piotr Fronczewski.
      Scenariusz i reżyseria : Kazimierz Tarnas.

      Część pierwsza : "Pieskie życie".
      • grek.grek 9:20 Historia "Szaleństwa panny Ewy" [1984] 2/3 11.06.23, 04:52
        Ach, cóż to za przesympatyczny serial, jak zabawnie przerysowane aktorstwo dostosowane do konwencji przymrużonego oka, a jednocześnie poważne sprawy na ekranie są poruszane, niekiedy wprost z dickensowskich powieści [zły los córki pani Szymbartowej i postać bogatego nieprzyzwoicie imć Mudrowicza podnoszącego się z upadku duchowego dzięki głównej bohaterce].

        Komedia wielobarwna pod rękę z istotnym dramatem społecznym oraz afektacją romantyczną - w pastelowej formie, na tle urodziwych w swej prostocie naturalnych dekoracji około/podwarszawskich, może nawet zdjęcia kręcono w Milanówku ? :]

        Fabuła na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego, a szaleństwo jest w jej ramach wyrzutem energii dobra i troski o innych ludzi, dzięki czemu wzdychający do siebie zostają połączeni, załamany bogacz wskakuje w kostium poczciwego dobrodzieja i sypie forsą na prawo i lewo szerokim gestem, a przykra sytuacja chorowitej dziewczynki z zapuszczonego domu rządzonego przez matkę o manierach satrapy odmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, podobnie jak kariera biednego, ale utalentowanego malarza o wzruszającym skromnością godną właściciela nazwisku Rogalik.
        Od razu świat robi się piękniejszy, a sugestia brzmi, że w metrykalnej młodości siła, tam fantazja , choć jak z kolei mawiał Picasso, żeby zostać młodym musi upłynąć bardzo wiele czasu ;]

        Grają : Ewa Grzelak, Zdzisław Kozień, Emilian Kamiński, Anna Milewska, Piotr Fronczewski.
        Scenariusz i reżyseria : Kazimierz Tarnas.

        Część 2: "W jaskini potwora"!
        • grek.grek 9:00 Historia "Szaleństwa panny Ewy" [1984] 3/3 17.06.23, 04:42
          Ach, cóż to za przesympatyczny serial, jak zabawnie przerysowane aktorstwo dostosowane do konwencji przymrużonego oka, a jednocześnie poważne sprawy na ekranie są poruszane, niekiedy wprost z dickensowskich powieści [zły los córki pani Szymbartowej i postać bogatego nieprzyzwoicie imć Mudrowicza podnoszącego się z upadku duchowego dzięki głównej bohaterce].

          Komedia wielobarwna pod rękę z istotnym dramatem społecznym oraz afektacją romantyczną - w pastelowej formie, na tle urodziwych w swej prostocie naturalnych dekoracji około/podwarszawskich, może nawet zdjęcia kręcono w Milanówku ? :]

          Fabuła na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego, a szaleństwo jest w jej ramach wyrzutem energii dobra i troski o innych ludzi, dzięki czemu wzdychający do siebie zostają połączeni, załamany bogacz wskakuje w kostium poczciwego dobrodzieja i sypie forsą na prawo i lewo szerokim gestem, a przykra sytuacja chorowitej dziewczynki z zapuszczonego domu rządzonego przez matkę o manierach satrapy odmienia się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, podobnie jak kariera biednego, ale utalentowanego malarza o wzruszającym skromnością godną właściciela nazwisku Rogalik.
          Od razu świat robi się piękniejszy, a sugestia brzmi, że w metrykalnej młodości siła, tam fantazja , choć jak z kolei mawiał Picasso, żeby zostać młodym musi upłynąć bardzo wiele czasu ;]

          Grają : Ewa Grzelak, Zdzisław Kozień, Emilian Kamiński, Anna Milewska, Piotr Fronczewski.
          Scenariusz i reżyseria : Kazimierz Tarnas.

          Część 3: "Mur graniczny".
    • grek.grek 11:00 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową"/2 10.06.23, 05:07
      Pechowiec Franek Dolas w akcji, raz jeszcze oraz ponownie : wydaje mu się, że to własnie on rozpoczął wojnę, przypadkowym wystrzałem z karabinu, w następnie prawdziwa wojna wciąga go po uszy w swój wir, jest tam oczywiście bardziej wesoło i pastelowo niż powinno, ale i takie kino - rozbrajające tragedię prawdziwej wojny, egzorcyzmujące ją, ośmieszające, potrzebne jest niezbędnie oraz wartościowe, żeby tak do końca w żałobie nie utonąć, gdyż biorąc pod uwagę skalę i rozmiary jej okoliczności - bez możliwości złapania powietrza, a choćby i z racji takiego lekkiego, zabawnego filmu - byłoby to zupełnie realne.

      Główna rola : Marian Kociniak, także : Wirgiliusz Gryń, Zdzisław KUźniar, Emil Karewicz
      Reżyseria : Tadeusz Chmielewski.

      Rocznik 1969.

      Część druga : "Za bronią".
      • grek.grek 10:55 Polsat "Jak rozpętałem II wojnę światową"/3 17.06.23, 04:48
        Pechowiec Franek Dolas w akcji, raz jeszcze oraz ponownie : wydaje mu się, że to własnie on rozpoczął wojnę, przypadkowym wystrzałem z karabinu, w następnie prawdziwa wojna wciąga go po uszy w swój wir, jest tam oczywiście bardziej wesoło i pastelowo niż powinno, ale i takie kino - rozbrajające tragedię prawdziwej wojny, egzorcyzmujące ją, ośmieszające, potrzebne jest niezbędnie oraz wartościowe, żeby tak do końca w żałobie nie utonąć, gdyż biorąc pod uwagę skalę i rozmiary jej okoliczności - bez możliwości złapania powietrza, a choćby i z racji takiego lekkiego, zabawnego filmu - byłoby to zupełnie realne.

        Główna rola : Marian Kociniak, także : Wirgiliusz Gryń, Zdzisław KUźniar, Emil Karewicz
        Reżyseria : Tadeusz Chmielewski.

        Rocznik 1969.

        Część 3: "Wśród swoich".
    • grek.grek 11:20 Kultura "Parada oszustów. Ładny gips" 10.06.23, 05:09
      Nowela ostatnia w serii.

      Tym razem mamy do czynienia z chicagowskimi gangsterami, którzy w ramach spłaty długu wysyłają w "podróż służbową" do Kopenhagi skromnego taksówkarza, wykorzystując fakt że nosi on gips na złamanej nodze.

      Przestępstwo jest przygotowane z pietyzmem : kiedy taksówkarz pojawia się na lotnisku, gangsterzy, incognito, zawiadamiają służby celne, informując że w tym gipsie przemyca on brylanty. Służby takiego zawiadomienia zignorować nie mogą, zdejmują mu ten gips, ale nic nie znajdują. Taki jest właśnie cel gangsterów.

      Za drugim razem bowiem, taksówkarz naprawdę ma brylanty pod gipsem, ale tym razem jest poza wszelkim podejrzeniem i celnicy wręcz mu nadskakują ;]

      Oczywiście, jak we wszystkich filmach z tej serii, w końcu nawet taki sprytny plan musi runąć, mimo zabiegów, starań i poświęcenia osobistego wykonawców. A zdecydują, jak zwykle, przypadek oraz nieostrożność.

      Szersza relacja pod linkiem, gdyby mogła się do czegoś przydać :]

      9 od góry, pod odcinkiem 4/4:

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,167243885,167243885,Ojej_co_tu_wybrac_2018_12_vol_98_.html?s=1#p167259719
      Jutro: o 15:55.
      • grek.grek 15:55 Kultura "Parada oszustów. Ładny gips" 11.06.23, 05:34
        Nowela ostatnia w serii.

        Tym razem mamy do czynienia z chicagowskimi gangsterami, którzy w ramach spłaty długu wysyłają w "podróż służbową" do Kopenhagi skromnego taksówkarza, wykorzystując fakt że nosi on gips na złamanej nodze.

        Przestępstwo jest przygotowane z pietyzmem : kiedy taksówkarz pojawia się na lotnisku, gangsterzy, incognito, zawiadamiają służby celne, informując że w tym gipsie przemyca on brylanty. Służby takiego zawiadomienia zignorować nie mogą, zdejmują mu ten gips, ale nic nie znajdują. Taki jest właśnie cel gangsterów.

        Za drugim razem bowiem, taksówkarz naprawdę ma brylanty pod gipsem, ale tym razem jest poza wszelkim podejrzeniem i celnicy wręcz mu nadskakują ;]

        Oczywiście, jak we wszystkich filmach z tej serii, w końcu nawet taki sprytny plan musi runąć, mimo zabiegów, starań i poświęcenia osobistego wykonawców. A zdecydują, jak zwykle, przypadek oraz nieostrożność.

        Szersza relacja pod linkiem, gdyby mogła się do czegoś przydać :]

        9 od góry, pod odcinkiem 4/4:

        forum.gazeta.pl/forum/w,14,167243885,167243885,Ojej_co_tu_wybrac_2018_12_vol_98_.html?s=1#p167259719
    • grek.grek 12:05 TVP Polonia "Wakacje z duchami" [1970] 1/7 10.06.23, 05:16
      No to już wakacjami pachnie:]

      I to nie tylko z powodu tytułu filmu, ale z racji atmosfery przygody oraz faktu, że od lat jest to lektura lipcowo-sierpniowa. Zabawne skądinąd, że o ile jakoś mniej wierzę w to, że współczesna dziatwa szkolna po takie seriale sięgnie, o tyle mam niemal pewność, iż starsze młodziaki z rozrzewnieniem patrzą na usiłowania serialowych bohaterów i świat w jakim się poruszają, bez komórek, komputerów, selfie, smartfonów, mp3, ale za to pełen tworów ich własnej wyobraźni, zagadek i tajemnic do odkrycia. Koniec końców okazują się one poczciwymi bzdurkami, ale wrażenia i wspomnienia pozostają na trwałe/

      Reżyseria : Stanisław Jędryka.

      Odcinek 1 : "Na zamku straszy" ! I niech mnie kulami biją, jeśli naprawdę się nie bałem oglądając po raz pierwszy ;]
      • grek.grek 12:05 TVP Polonia "Wakacje z duchami" [1970] 2/7 17.06.23, 05:00
        No to już wakacjami pachnie:]

        I to nie tylko z powodu tytułu filmu, ale z racji atmosfery przygody oraz faktu, że od lat jest to lektura lipcowo-sierpniowa. Zabawne skądinąd, że o ile jakoś mniej wierzę w to, że współczesna dziatwa szkolna po takie seriale sięgnie, o tyle mam niemal pewność, iż starsze młodziaki z rozrzewnieniem patrzą na usiłowania serialowych bohaterów i świat w jakim się poruszają, bez komórek, komputerów, selfie, smartfonów, mp3, ale za to pełen tworów ich własnej wyobraźni, zagadek i tajemnic do odkrycia. Koniec końców okazują się one poczciwymi bzdurkami, ale wrażenia i wspomnienia pozostają na trwałe/

        Reżyseria : Stanisław Jędryka.

        Odcinek 2: "Akcja "Stary kalosz"
        • grek.grek 12:05 TVP Polonia "Wakacje z duchami" [1970] 3/7 24.06.23, 04:55
          No to już wakacjami pachnie:]

          I to nie tylko z powodu tytułu filmu, ale z racji atmosfery przygody oraz faktu, że od lat jest to lektura lipcowo-sierpniowa. Zabawne skądinąd, że o ile jakoś mniej wierzę w to, że współczesna dziatwa szkolna po takie seriale sięgnie, o tyle mam niemal pewność, iż starsze młodziaki z rozrzewnieniem patrzą na usiłowania serialowych bohaterów i świat w jakim się poruszają, bez komórek, komputerów, selfie, smartfonów, mp3, ale za to pełen tworów ich własnej wyobraźni, zagadek i tajemnic do odkrycia. Koniec końców okazują się one poczciwymi bzdurkami, ale wrażenia i wspomnienia pozostają na trwałe/

          Reżyseria : Stanisław Jędryka.

          Odcinek 3: "Człowiek w plastikowej zbroi".
    • grek.grek 12:25 TVP1 "Czterej muszkieterowie"[1974] 10.06.23, 05:18
      Muszkieterowie, D'Artagnan, kardynał Richelieu, Milady, wszyscy bohaterowie z oryginału Dumasa na pokładzie :] Oraz król, ale czy ten sam, to głowy nie dam, a wiadomo, ze oni tam na głowy zawsze łapczywie spoglądali ;]

      Reżyseruje Richard Lester, a w obsadzie same asy : Michael York, Richard Chamberlain, Oliver Reed oraz damy : Geraldine Chaplin, Faye Dunaway, Raquel Welch.
    • grek.grek 12:40 SuperPolsat "Mężowie i żona" [1996] 10.06.23, 05:21
      A to dopiero historia : oto zapracowany niezwykle pan, aby sprostać także obowiązkom w domu i małzeństwie... klonuje się i występuje w trzech osobach, niczym... no, mniejsza o to kto ;]

      Klonuje się Michael Keaton, jego żonę gra Andie Mc Dowell, reżyseruje Harold Ramis.

      Chwalone efekty specjalne, jako że bohater pojawia się niekiedy całym tercetem klonowym jednocześnie ;] W '96 był to z pewnościa zabieg imponujący, dzisiaj... abecadło ;] Jak ta technika filmowa poszła do przodu w zaledwie oraz raptem 20 lat !
    • grek.grek 13:30 TV Puls2 "Mafia!" [1998] 10.06.23, 05:26
      Kino spod znaku "Hot Shots" czy "Szklanką po łapkach" lub "Straszny film", czyli parodia gatunkowych klasyków, w tym wypadku: filmów opowiadających, mniej lub bardziej zmyślone, historie mafijne.

      Na warsztat autorów trafia kanon, z "Ojcem chrzestnym", "Chłopcami z ferajny" i "Kasynem" na czele.

      Reżyseria: Jim Abrahams.
    • grek.grek 13:40 Kultura "Ranczo Wilkowyje" [2007] 10.06.23, 05:29
      Kinowa wersja jakże wziętego serialu.

      Tylko czy w ciągu nawet dwóch godzin można pokazać lubianych bohaterów w sposób dorównujący rozmachem produkcji telewizyjnej ?

      Zapewne scenariusz obejmuje jedną historię, jeden wątek, w który angażuje się maksymalną ilość serialowych postaci oraz aluzji politycznych, społecznych i obyczajowych w odcinkowym oryginale ujętych, a całość stanowi dodatek do serialu owego, oraz próbę zdyskontowania jego popularności we wpływach z biletów ;]

      Reżyseria ; Wojciech Adamczyk.

      Replay: poniedziałek, 12:15 - w TVP Polonia.
      • grek.grek 12:15/2:40 TVP Polonia "Ranczo Wilkowyje" [2007] 12.06.23, 05:29
        Kinowa wersja jakże wziętego serialu.

        Tylko czy w ciągu nawet dwóch godzin można pokazać lubianych bohaterów w sposób dorównujący rozmachem produkcji telewizyjnej ?

        Zapewne scenariusz obejmuje jedną historię, jeden wątek, w który angażuje się maksymalną ilość serialowych postaci oraz aluzji politycznych, społecznych i obyczajowych w odcinkowym oryginale ujętych, a całość stanowi dodatek do serialu owego, oraz próbę zdyskontowania jego popularności we wpływach z biletów ;]

        Reżyseria ; Wojciech Adamczyk.
        • grek.grek 21:25 TVP Kobieta "Ranczo Wilkowyje" [2007] 20.06.23, 05:41
          Kinowa wersja jakże wziętego serialu.

          Tylko czy w ciągu nawet dwóch godzin można pokazać lubianych bohaterów w sposób dorównujący rozmachem produkcji telewizyjnej ?

          Zapewne scenariusz obejmuje jedną historię, jeden wątek, w który angażuje się maksymalną ilość serialowych postaci oraz aluzji politycznych, społecznych i obyczajowych w odcinkowym oryginale ujętych, a całość stanowi dodatek do serialu owego, oraz próbę zdyskontowania jego popularności we wpływach z biletów ;]

          Reżyseria ; Wojciech Adamczyk.

          Bis: z środy/czwartek, 0:35.
          • grek.grek 0:35 TVP Kobieta "Ranczo Wilkowyje" [2007] 21.06.23, 06:08
            Kinowa wersja jakże wziętego serialu.

            Tylko czy w ciągu nawet dwóch godzin można pokazać lubianych bohaterów w sposób dorównujący rozmachem produkcji telewizyjnej ?

            Zapewne scenariusz obejmuje jedną historię, jeden wątek, w który angażuje się maksymalną ilość serialowych postaci oraz aluzji politycznych, społecznych i obyczajowych w odcinkowym oryginale ujętych, a całość stanowi dodatek do serialu owego, oraz próbę zdyskontowania jego popularności we wpływach z biletów ;]

            Reżyseria ; Wojciech Adamczyk.
    • grek.grek 15:00 TVP Polonia "Hania" [1984] 10.06.23, 05:36
      Wedle noweli Sienkiewicza : dwaj dziedzice z ziemiańskich rodów - polskiego i tatarskiego, ścigają się o względy córki lokaja jednego z ojców. Dochodzi nawet do pojedynku.

      Puenta jest jednak katastrofalnie trywialna.

      Reżyseria : Stanisław Wohl, Krzysztof Wierzbiański; scenariusz : Józef Hen.

      Grają : Małgorzata Wachecka, Marek Sokół, Maciej Orłoś.
    • grek.grek 15:20 TVP1 "Lalka" [1977] 1/9 10.06.23, 05:39
      "Lalka" na kolejne dziewięć weekendowych, letnich popołudni :]

      Nic dodać, nic ująć, żelazna pozycja w repertuarze wybitnych serialowych ekranizacji klasyki literackiej pod auspicjami polskiej telewizji

      Idealna wersja serialowa powieści, no może ortodoksi, do których sam się zaliczam ;], życzyliby sobie dosłownie paru scen więcej, zwłaszcza rozwinięcia partii dialogowych i wywodów doktora Szumana, pani Wąsowskiej czy również Izabeli Łęckiej w sekwencjach "zasławskich", ale to już zakrawałoby może na rozpustę!

      Tak czy inaczej : mistrzostwo !

      I pytanie, czy po serialu Ryszarda Bera, z muzyką Andrzeja Kurylewicza, z tym aktorskim zespołem, ktokolwiek w telewizji gotów jeszcze zmierzyć się z "Lalką", z pełną świadomością, że rok 1977, to w zasadzie był ostatni dzwonek na taką aktywność, z uwagi choćby na możliwość wykorzystania naturalnych dekoracji miejskich i wiejskich. Miejmy nadzieję, że filmowcy zajmą się innymi tematami, bo w przeciwnym razie, jak to bywa niestety praktyką nagminną, nowsza, gorsza, wersja na dobre wyprze lepszą i już nigdy jej nie zobaczymy w telewizorze.

      Odcinek 1 : "Powrót" : rozstawienie figur na szachownicy, przedstawienie postaci, Wokulski wraca do Warszawy z wojny, gdzie zarobił krocie, Rzecki pierwszorzędnie prowadzi jego sklep i zachodzi w głowę : po co mu te milyjony ?, zaś przesiadująca w zapomnianym przez towarzystwo domu panna Łęcka, od ojca swego jedynego dowiaduje się o Wokulskim i zaczyna mieć niejasne przeczucia a'propos jego zamiarów wobec niej.
      • grek.grek 15:30 TVP1 "Lalka" [1977] 2/9 17.06.23, 05:12
        "Lalka" na kolejne dziewięć weekendowych, letnich popołudni :]

        Nic dodać, nic ująć, żelazna pozycja w repertuarze wybitnych serialowych ekranizacji klasyki literackiej pod auspicjami polskiej telewizji

        Idealna wersja serialowa powieści, no może ortodoksi, do których sam się zaliczam ;], życzyliby sobie dosłownie paru scen więcej, zwłaszcza rozwinięcia partii dialogowych i wywodów doktora Szumana, pani Wąsowskiej czy również Izabeli Łęckiej w sekwencjach "zasławskich", ale to już zakrawałoby może na rozpustę!

        Tak czy inaczej : mistrzostwo !

        I pytanie, czy po serialu Ryszarda Bera, z muzyką Andrzeja Kurylewicza, z tym aktorskim zespołem, ktokolwiek w telewizji gotów jeszcze zmierzyć się z "Lalką", z pełną świadomością, że rok 1977, to w zasadzie był ostatni dzwonek na taką aktywność, z uwagi choćby na możliwość wykorzystania naturalnych dekoracji miejskich i wiejskich. Miejmy nadzieję, że filmowcy zajmą się innymi tematami, bo w przeciwnym razie, jak to bywa niestety praktyką nagminną, nowsza, gorsza, wersja na dobre wyprze lepszą i już nigdy jej nie zobaczymy w telewizorze.


        Odcinek 2: "Pamiętnik starego subiekta", w którym Rzecki wraca do swojego dzieciństwa, młodości, opisuje spotkanie z Wokulskim i losy ich przyjaźni, także oczywiście jego samego, skąd się taki wziął, jaki teraz jest, w drugiej części odcinka zdarzenia już współczesne.
    • grek.grek 15:35 TVN7 "Pitch Perfect" [2012] 10.06.23, 05:41
      Kolejna komedia zza wielkiej wody: tym razem w rolach głównych młodzież, czyli dziewczyny z drużyny śpiewu wokalnego, oczywiście biorące udział w arcyważnym konkursie, aby wygrać, przegrać lub zremisować, jak nauczał pan trener, a w trakcie tej, mniej lub bardziej, szlachetnej rywalizacji czegoś cennego dowiedzieć się o świecie, życiu i wartościach etycznych, przy okazji rozwiązując własne problemy sercowe, obyczajowe i muzyczne.

      Obsada : Anna Kendrick, Skylar Astin, Brittany Snow.
      Reżyseria: Jason Moore.
    • grek.grek 18:00 Stopklatka "Zakochana złośnica" [1999] 10.06.23, 05:47
      Były już "Niebezpieczne związki" w wersji młodzieżowej, nazywało się to "Szkoła uwodzenia".

      Jest więc i szekspirowska komedia w takim stylu, czyli "Poskromienie złośnicy", odbywająca w realiach amerykańskiej codzienności licealnej, tak lubianej przez filmowców i serialowców tutejszych.

      Polski tytuł nawiązuje, a jakże by inaczej, do "Zakochanego Szekspira", nader finezyjnie;]

      Obsada: Heath Ledger, Julia Stiles, Joseph Gordon-Levitt.
      Reżyseria: Gil Junger.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Disco polo" [2015] 10.06.23, 05:55
      O nie !, jakby nie dość było tego, że grają to teraz w publicznej jako muzykę narodową, w miejsce Szopena czy Pendereckiego ;]

      tutaj mamy fabułę opisującą cały biznes od kuchni, w momencie powstania, czyli w rzeczywistości lat 90-tych, kiedy cały ten nurt muzyczny wyewoluował z piosenki chodnikowej i innych jejpodobnych.


      "Wbrew uprzedzeniom ten film okazuje się całkiem niezły i oglądalny ;)"
      Mania

      Reżyseria : Maciej Bochniak.

      Replay: czwartek, 20:00.
      • grek.grek 20:00 Stopklatka "Disco polo" [2015] 15.06.23, 04:40
        O nie !, jakby nie dość było tego, że grają to teraz w publicznej jako muzykę narodową, w miejsce Szopena czy Pendereckiego ;]

        Tutaj mamy fabułę opisującą cały biznes od kuchni, w momencie powstania, czyli w rzeczywistości lat 90-tych, kiedy cały ten nurt muzyczny wyewoluował z piosenki chodnikowej i innych jejpodobnych.


        "Wbrew uprzedzeniom ten film okazuje się całkiem niezły i oglądalny ;)"
        Mania

        Reżyseria : Maciej Bochniak.
    • grek.grek 20:00 Polsat/20:55 TVP2/ Liga Mistrzów / finał 10.06.23, 05:58
      Ostatnie rozstrzygnięcie tegorocznego sezonu! City czy Inter? I jak ten Inter teraz brzmi, skoro sam Leo Messi do innego Interu, z Miami, przeszedł na sportową emeryturę za kosmiczne pieniądze.

      Życzę zwycięstwa panu Guardioli, wygrywającego od lat wszystko wszędzie, poza Ligą Mistrzów, gdzie już niejednokrotnie miał zespół potencjalnie nie do pobicia, a koniec końców jednak zawieszający się w kluczowych momentach; wg mnie, brakowało tam najlepszych w branży bramkarzy i "szóstek" oraz łowców goli, teraz takowe posiada, w osobistościach czujnego Edersona, nieocenionego we wszechstronnej sztuce defensywnej i na polu rozegrania Rodriego oraz bombardiera Haalanda, więc powinno być wszystko w porządku, powiedziałbym nawet, że, o ile skład się znacząco nie zmieni, City mogą być najlepsi także za rok.

      Zabawna rzecz z transmisją tego finału w polskiej tv; początkowo miała być tylko na TVP Sport, ale najwyraźniej, gdy padła taka wieść, widzowie zaklęli siarczyście i podmuchy tegoż doleciały do uszu dyrektorów Polsatu i Dwójki, więc teraz trzeba będzie aż wybierać między dwiema różnymi możliwościami.
    • grek.grek 20:00 TVN "Dziennik Bridget Jones" [2001] 10.06.23, 06:00
      Kłopoty, kompleksy [głównie niesłuszne !], dylematy pani bohaterki zdecydowanie będą zapewne bliższe żeńskiej większej połowie widowni, ale humor, inteligentna zgrywa i aktorska ekspresja trafiają bezbłędnie niezależnie od genderowej przynależności oraz identyfikacji :]

      Ekranizacja poczytnej powieści Helen Fielding, scenariusz Richarda Curtisa. Reżyseruje : Sharon Maguire.

      Grają : Renee Zellweger [hip, hip, hurra !], Hugh Grant, Colin Firth [panowie z brawami za scenę najkomiczniejszej bójki w historii kina].

      Zdecydowanie tak ! :]

      Panowie Kałużyński i Raczek z ciekawymi uwagami a'propos :

      www.wprost.pl/tygodnik/10384/Przeminelo-z-praca.html
      Bis: z czwartku/piątek, 1:10.

      • grek.grek 1:10 TVN "Dziennik Bridget Jones" [2001] 15.06.23, 05:31
        Kłopoty, kompleksy [głównie niesłuszne !], dylematy pani bohaterki zdecydowanie będą zapewne bliższe żeńskiej większej połowie widowni, ale humor, inteligentna zgrywa i aktorska ekspresja trafiają bezbłędnie niezależnie od genderowej przynależności oraz identyfikacji :]

        Ekranizacja poczytnej powieści Helen Fielding, scenariusz Richarda Curtisa. Reżyseruje : Sharon Maguire.

        Grają : Renee Zellweger [hip, hip, hurra !], Hugh Grant, Colin Firth [panowie z brawami za scenę najkomiczniejszej bójki w historii kina].

        Zdecydowanie tak ! :]

        Panowie Kałużyński i Raczek z ciekawymi uwagami a'propos :

        www.wprost.pl/tygodnik/10384/Przeminelo-z-praca.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka