Gość: doradca
IP: *.aster.pl
11.12.04, 15:07
Bartek L. nieco nagrzeszył. Chciałby pójść do spowiedzi, ale się trochę
obawia. Koledzy w pracy namawiają:- Idź do takiego a takiego kościoła, w
takim to a takim konfesjonale spowiada ksiądz Jan, który jest trochę głuchy.
Nie wszystko usłyszy.
Skorzystał z rady kolegów. Idzie i rozpoczyna spowiedź. Nagle słyszy: - Nie
mamrocz, tylko się porządnie spowiadaj. Głuchy na urlop wyjechał.