gianni_vonsacze
11.01.05, 08:39
Może ktoś teraz je zajada, więc smacznego :) Wczoraj odcinek co najmniej
poprawny.
1. Głód na Łowickiej - niczym w Etiopii Chocholskie małżeństwo nie ma co
jeść. Pojawiają się plany pizzy lub czegoś podobnego, na końcu staje na
tostach po hawajsku. Nie wiem w czym problem, bo jak mieli głód w oczach to
wystarczyło walnąć z 6 jaj na patelnię, dokroić cebulkę i zrobić jajecznicę -
ewentualnie wersja a'la Jaro - czyli 4 cebule i jedno jajo - aby zaoszczędzić
jeszcze bardziej ;) No i Chochoł od samego rana biega po domu w trampkach :)
2. Chochoł - Ola. Akcja z napadem i porwaniem torebki z kluczami jeszcze
ujdzie, ale motyw z kioskiem i Chocholskie: 'poproszę gazetę z
ogłoszeniami' :DDD Jest taka gazetka?? Mógł jeszcze dodać '... i do tego
Gazetę Brukową' - wtedy to już byłoby mistrzostwo świata!!
3. Maria - Artur. Czyżby wspólny wyjazd na 'Carmen' był początkiem jakiegoś
romansu??
4. Ciotka Wanda - przyjechała z Rajchu a pilota do telewizora nie uznaje -
wysługuje się za to biedną Natalką, która nie dość, że tyra za pilota to
jeszcze jest substytutem dla Lucka - taki mini-Kisiel...
Reszta w normie, ale i tak z całego odcinka najlepszy był Rydż, chociaż widać
go nie było, to jednak poranny piskacz spod okna był boski :)