Gość: misio
IP: 193.0.117.*
14.02.05, 09:17
Bardzo się wzruszyłem oglądając najnowszy program Żakowskiego. Nikifora
nazywano malarzem naiwnym i prymitywistą, i coś mi się zdaje, że na takie
samo miano zasługuje nasz dzielny redaktor (manipulator) Ż. Program miał niby
dotyczyć wpływu lustracji na życie polityczne, spośród 4 gości 3 to znani
socjolodzy, więc wydawałoby się, że redaktor tym razem zrobi normalny,
obiektywny program. Ale gdzie tam! Natura ciągnie wilka do lasu! Czwartym
gościem, niczym Filip z konopii okazał się marszałek Senatu Kutz, polityk
Unii Wolności. Redaktor Ż. sprytnie skierował dyskusję w takim kierunku, że
politycznym efektem lustracji będzie... wielki sukces nowej inicjatywy UW
tzw. nowe centrum. Kutz potwierdził dziejową szansę, przed którą stoi cały
naród. Nastrój zepsuli eksperci jakoś nieprzekonani co do cudowności owego
centrum, czym bardzo rozzłościli marszałka Kutza.
Redaktorze Ż., czekam na to co zaserwuje pan nam za tydzień!