Dodaj do ulubionych

Idolem - Alicja...

01.07.02, 11:03
Pierwsza (!) edycja Idola rozstrzygnięta. Ja trochę kręcę głową z
niedowierzaniem bo nie wygrała moja faworytka, czyli Ewelina. ;). Wierzę
jednak, że kariera uczestników programu nie skończy się jedynie na
uczestnictwie w tymże programie właśnie, ale że jeszcze usłyszę ich przeboje ;)

Co do samej Idolki... Nie da się oczywiście Alicji nie lubić tylko czy ktoś
potrafi przewidzieć co ta Mała będzie śpiewać w przyszłości? O ile w przypadku
Eweliny i Szymona poznaliśmy ich "profil" o tyle Alicja przedstawiła się jako
kameleon, Cygan mówił o jej "uniwersalności".... Nie wiem czy z tego można
robić zaletę? To trochę pachnie "artystyczną bezpłciowością" ;)))

Ponieważ dobrze jej życzę - byle nie skończyła na "muzyce dla wszystkich" rodem
z disco polo ;)))

Pozdrawiam
siano
Obserwuj wątek
    • isis! Re: Idolem - Alicja... 01.07.02, 12:43

      :(
      Ewelina była NAJ. Nie doszukałam się w jej śpiewie żadnych mankamentów
      technicznych czy barwowych. Każda piosenka w jej wykonaniu to dziełko sztuki. No
      i ma osobowość. Lubi i wykonuje DOBRĄ muzykę.
      A Alicja? Ma jeszcze czas. Założę się, że jej odbije woda sodowa po tym sukcesie,
      co wzmocni jeszcze mamuśka (charakterystyczna mamuśka "cudownego dziecka").
      Technika Ali nie jest jeszcze doskonała, a do barwy mam wiele zastrzeżeń: gdy się
      pilnuje jest ineteresująca, ale czasem przechodzi na kacze, nosowe, lolitkowe
      dźwięki. W jej wykonaniu było kilka niewypałów: "Bo we mnie jest sex"
      (tragedia!), "Sweet dreams" (w całości zaśpiewane płaskim nosowym głosem) i
      nieudane fragmenty w innych piosenkach. Nie mogę znieść też jej głosu w mowie.
      Nic nie poradzę na to, że lubię duże głosy o ciepłej, kobiecej, głębokiej barwie,
      a nie "kła-kła"...
      I jak można w jej przypadku mówić o osobowości?
      Myślę, że choć Ewelina była lepsza, Alicja jest bardziej medialna i bardzo
      marketingowe jest jej zwycięstwo tego programu. Będzie śpiewała rzeczy dla
      szerokiej publiczności, bardziej popowe niż Ewelina. Będzie się ubierała jak
      idolka młodych, a jej wiek doda temu wszystkiemu smaczku.
      No, cóż - stało się. Lepsze to niż balladowy (wcale nie rockowy, do diaska!)
      Wydra (kolega nutrii??). Leszczyński popierając go sam sobie przeczył - szukał
      idola na miarę XXI wieku, a promował archaicznego długowłosego chłoptasia z dwoma
      ruchami: trzepaniem grzywą i udawaniem gitarzysty.
      Liczę, że czas pokaże kto stanie się prawdziwym idolem, a ja deklaruję już chęć
      kupna płyty Eweliny. isis vel sisi

      > O ile w przypadku
      > Eweliny i Szymona poznaliśmy ich "profil" o tyle Alicja przedstawiła się jako
      > kameleon, Cygan mówił o jej "uniwersalności".... Nie wiem czy z tego można
      > robić zaletę? To trochę pachnie "artystyczną bezpłciowością" ;)))

      W tym sęk!
      • Gość: heh Re: Idolem - Alicja... IP: *.se.com.pl 01.07.02, 15:29
        to właśnie Ewelina kiepsko wypadła w końcowych koncertach i dlatego przegrała z
        Alą. poczatkowo jej właśnie kibicowałam, niestety, ta dziewczyna potrafi byc
        tylko kopią Janis Joplin,a to trochę za mało. Nie podoba mi się barwa jej
        głosu w wyższych rejestrach. Ala ma wspaniały, mocny głos i jeśli tylko trafi
        na dobry repertuar, będzie super! Bardzo się cieszę, ze wygrała. Natomiast
        Wydra, gdyby wygrał, był pierwszym kandydatem do śpiewania czegokolwiek, nawet
        disco polo, byle było o nim głośno. Żaden z niego rockman. Poza tym
        kompromituje go a) nieznajomość angielskiego (piosenka angielskojęzyczna
        brzmiała w jego ustach humorystycznie), b) nieumiejętność pamięciowego
        opanowania tekstu piosenki.
        • siano01 Nie tędy droga.... 01.07.02, 16:04
          Gość portalu: heh napisał(a):

          > To właśnie Ewelina kiepsko wypadła w końcowych koncertach (...) niestety, ta
          > dziewczyna potrafi byc tylko kopią Janis Joplin,a to trochę za mało.

          Pozwolę sobie na polemikę ;). Wydaje mi się, że nie tedy droga tzn. nie można w
          ten sposób okrajać talentu Flinty przyklejając jej etykietkę dobrej kopii Janis
          Joplin. Otóż wypadła ona dobrze śpiewając również choćby Ostrowską, a Tina Turner
          w jej wykonaniu brzmiała równie dobrze.

          Nie tędy droga do krytyki jeszcze z jednego powodu. Wychwalana przez Ciebie Ala
          najlepiej brzmiała bowiem w repertuarze Anastacii (śpiewała jej 2 numery). Czy to
          miałoby oznaczać, że umie śpiewać tylko to? Oczywiście że nie!
          Co do występów w koncertach finałowych, to moim zdaniem to właśnie
          Ala "skiepściła" - dwa kawałki były niewypałem: "Chciałbym być sobą" oraz "Bo we
          mnie jest seks".
          Chcę podkreślić, że nie odmawiam Alicji talentu, głosu, naprawdę wspaniałych cech
          jakimi została obdarowana przez los.

          Najlepsze porównanie mieliśmy wczoraj, kiedy uczestnicy śpiewali TEN SAM kawałek.
          Niby to samo, ale było słychać różnicę w pasji, interpretacji, zaangażowaniu. Do
          tego oczywiście doszła indywidualna barwa głosu każdego z nich - wszak każde z
          nich śpiewa inaczej. Najbardziej nudno moim zdaniem zaśpiewał Szymon, a najlepiej
          Ewelina.

          Pozdrawiam
          siano
          • Gość: hfh Re: Nie tędy droga.... IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 17:46
            ja tam zgadzam sie z R.Leszczynskim, ktory powiedzial Ali ze ona jest dla niego
            dzieckiem. dla mnie tez.niestety. Przeciez ona nawet sepleni , pomijajac juz
            sposob mowienia jak u 10 latki.
            ale to wlasnie jurorzy jeszcze niadawno tak sie zachwycali jak to Ala
            dojrzała... a to jest naprwade jeszcze dziecko!!!!!!
            no ale kogo moze wybrac spoleczenstwo polskie , w ktorym najpopularniejszym
            zespolem jest ICh Troje(konkluzja zaczerpnieta ze slow p Roberta L.)
            pozdr
            • isis! Re: Nie tędy droga.... 01.07.02, 22:15
              Gość portalu: hfh napisał(a):

              > ja tam zgadzam sie z R.Leszczynskim, ktory powiedzial Ali ze ona jest dla niego
              > dzieckiem. dla mnie tez.niestety. Przeciez ona nawet sepleni , pomijajac juz
              > sposob mowienia jak u 10 latki.

              No więc cały czas o tym piszę - kaczy głos!
          • isis! Re: Nie tędy droga.... 01.07.02, 22:17
            siano01 napisał(a):

            > Ala "skiepściła" - dwa kawałki były niewypałem: "Chciałbym być sobą" oraz
            > "Bo we mnie jest seks".

            Trzy - jeszcze "Sweet dreams"!

            A Ewelina nie jest żadną kopia Janis Joplin.
          • Gość: heh Re: Nie tędy droga.... IP: *.se.com.pl 04.07.02, 15:53
            siano01 napisał(a):

            > Gość portalu: heh napisał(a):
            >
            > > To właśnie Ewelina kiepsko wypadła w końcowych koncertach (...) niestety,
            > ta
            > > dziewczyna potrafi byc tylko kopią Janis Joplin,a to trochę za mało.
            >
            > Pozwolę sobie na polemikę ;). Wydaje mi się, że nie tedy droga tzn. nie można w
            >
            > ten sposób okrajać talentu Flinty przyklejając jej etykietkę dobrej kopii Janis
            >
            > Joplin. Otóż wypadła ona dobrze śpiewając również choćby Ostrowską, a Tina Turn
            > er
            > w jej wykonaniu brzmiała równie dobrze.
            >
            > Nie tędy droga do krytyki jeszcze z jednego powodu. Wychwalana przez Ciebie Ala
            >
            > najlepiej brzmiała bowiem w repertuarze Anastacii (śpiewała jej 2 numery). Czy
            > to
            > miałoby oznaczać, że umie śpiewać tylko to? Oczywiście że nie!
            > Co do występów w koncertach finałowych, to moim zdaniem to właśnie
            > Ala "skiepściła" - dwa kawałki były niewypałem: "Chciałbym być sobą" oraz "Bo w
            > e
            > mnie jest seks".
            > Chcę podkreślić, że nie odmawiam Alicji talentu, głosu, naprawdę wspaniałych ce
            > ch
            > jakimi została obdarowana przez los.
            >
            > Najlepsze porównanie mieliśmy wczoraj, kiedy uczestnicy śpiewali TEN SAM kawałe
            > k.
            > Niby to samo, ale było słychać różnicę w pasji, interpretacji, zaangażowaniu. D
            > o
            > tego oczywiście doszła indywidualna barwa głosu każdego z nich - wszak każde z
            > nich śpiewa inaczej. Najbardziej nudno moim zdaniem zaśpiewał Szymon, a najlepi
            > ej
            > Ewelina.
            >
            > Pozdrawiam
            > siano

            akurat tą koszmarną pioseneczkę jako jedyna dobrze zaspiewała ala:)
            natomiast wychwalana przez ciebie ewelina sprawdza się tylko w niektórych
            piosenkach, właśnie joplinopodobnych, brak jej wszechstronności i to mi sie nie
            podoba. a moją ukochaną tine sprofanowała nieprzyzwoicie:(
            fajnie, że wygrała ala:))))))))))

            • Gość: alt Re: Nie tędy droga.... IP: *.chello.pl 04.07.02, 18:35
              Gość portalu: heh napisał(a):
              > akurat tą koszmarną pioseneczkę jako jedyna dobrze zaspiewała ala:)
              > natomiast wychwalana przez ciebie ewelina sprawdza się tylko w niektórych
              > piosenkach, właśnie joplinopodobnych, brak jej wszechstronności i to mi sie nie
              > podoba. (...)
              > fajnie, że wygrała ala:))))))))))

              Nieprawda, finałową piosenkę (fuj, tragedia!!!) najlepiej zaśpiewał Szymon. :)))
              Ale chodzi mi o coś innego.
              Czy możesz mi wyjaśnić dlaczego ludziom podoba się wszechstronność (czyt.
              uniwersalizm)?
              Dla mnie to, co uniwersalne, jest pozbawione charakteru i duszy. Nie przemawia do
              mnie, bo jest nijakie. Mało wiarygodne, pospolite, plastikowe, ogólnikowe, a więc
              nic wnoszące.
              Mnie, będąca dla Ciebie zaletą, wszechstronność Ali drażni. Zresztą o jakiej
              wszechstronności tu mowa? Czy słyszałeś Alicję w piosence Perfectu? Albo Kaliny
              Jędrusik? To było TRAGICZNE. Ala dobrze wypada w piosenkach dyskotekowych i
              popowych, zresztą sama przyznaje, że taką muzykę czuje i jej płyta będzie
              utrzymana w tych właśnie klimatach (pop, nie disco:)). Dla mnie to papka, nie
              zamierzam tego słuchać.
              Kuba Wojewódzki zrezygnował z funkcji menagera idola, kiedy okazało się, że
              została nim Ala. Ciekawe dlaczego? ;)))
              Uważam, że najlepsza i najbardziej twórcza była Ania Dąbrowska, która odpadła
              dawno temu...:( Oprócz niej Szymon, Gosia i Ewelina, może Tomek?
              Na szczęście zanosi się na to, że wszyscy oni nagrają własne płyty. Zobaczymy, co
              na nich pokażą.
              pozdr.
    • Gość: amis Re: Idolem - Alicja... IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 01.07.02, 20:29
      Też byłem trochę zaskoczony wynikami. Byłem prawie pewien, że wygra Ewelina. No
      cóż, czas pokaże czy i kto pamiętany będzie za lat kilka. Jak już pisałem na
      tym forum nie tylko głos jest ważny, ale osobowość i przede wszystkim
      repertuar. Nie jest to zresztą żadne odkrycie. Czy Alicja zostanie Polską
      Britney Spears? Jest trochę podobieństwa. Alicja pomimo młodego wieku ma już
      duże doświadczenie w śpiewaniu i wygrywaniu. Według artykułu w Wyborczej
      wygrywała w konkursach dziecięcych, w jakimś konkursie we Włoszech, w Szansie
      na sukces (z Kayah), śpiewała u Józefowicza w Piotrusiu Panu. Jeśli odbije jej
      to źle się to skończy, jeśli jednak dobrze ktoś nią pokieruje to ma szansę na
      karierę.
      Ewelina-mam taką nadzieję i pragnienie- znajdzie swoje miejsce i jeszcze
      usłyszymy o niej, a przede wszystkim ją we własnym repertuarze.
      Wydra natomiast ma dobry głos,ale nie jest to głos charakterystyczny, który
      pozostawałby w pamięci. Jeśli spotka kogo trzeba, to będzie nagrywał jak
      Szczęśniak nijaki repertuar, jeśli nie spotka to zniknie z horyzontu.

      Pozdrawiam
      amis
      • Gość: em Re: Idolem - Alicja... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 02.07.02, 12:28
        Alicja podobno spiewa od 9 lat. Ma niezly staz, juz pare sukcesow na koncie i
        nie wyglada na specjalnie zmanierowana. Nie martwie sie o nia pod tym
        wzgledem ;)

        A tak w ogole - czy uwazacie, ze wystarczy miec dobrego wokaliste zeby wydac
        dobra plyte? A kto napisze muzyke i tekst? Ala ma juz teraz chyba niewiele do
        powiedzenia, podobnie jak reszta finalistow. Bo chyba na tym polega problem
        polskiego rynku muzycznego. Mamy mnostwo osob, ktore potrafia zaspiewac
        przeboj. Nie mamy przeboju :(
        • Gość: Gigi Re: Idolem - Alicja... IP: *.gdan.gazeta.pl 02.07.02, 14:05
          Alicja śpiewa ładnie i poprawnie, ale czasami mam wrażenie, że przed występem
          najadła się helu... Alicji płyty nie kupię. Na płyty Eweliny i Gosi Stępień
          czekam z niecierpliwością.
          • Gość: ugugunan Catholic school girls rule... IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.* 02.07.02, 15:31
            Gość portalu: Gigi napisał(a):
            > Alicji płyty nie kupię. Na płyty Eweliny i Gosi Stępień czekam z
            > niecierpliwością.

            A ja z niecierpliwością czekam na nową płytę Red Hotów... To moi idole...*-)
          • Gość: sisi Re: Idolem - Alicja... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.02, 00:12
            Gość portalu: Gigi napisał(a):

            > Alicja śpiewa ładnie i poprawnie, ale czasami mam wrażenie, że przed występem
            > najadła się helu...

            Hehe, dobre :)
            Mam takie same odczucia! Ale po helu fajnie się śpiewa, próbowałam!
    • Gość: pan_laga Re: Idolem - Alicja... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.02, 03:28
      siano01 napisał(a):

      > Pierwsza (!) edycja Idola rozstrzygnięta. Ja trochę kręcę głową z
      > niedowierzaniem bo nie wygrała moja faworytka, czyli Ewelina. ;). Wierzę
      > jednak, że kariera uczestników programu nie skończy się jedynie na
      > uczestnictwie w tymże programie właśnie, ale że jeszcze usłyszę ich przeboje ;)
      >
      > Co do samej Idolki... Nie da się oczywiście Alicji nie lubić tylko czy ktoś
      > potrafi przewidzieć co ta Mała będzie śpiewać w przyszłości? O ile w przypadku
      > Eweliny i Szymona poznaliśmy ich "profil" o tyle Alicja przedstawiła się jako
      > kameleon, Cygan mówił o jej "uniwersalności".... Nie wiem czy z tego można
      > robić zaletę? To trochę pachnie "artystyczną bezpłciowością" ;)))
      >
      > Ponieważ dobrze jej życzę - byle nie skończyła na "muzyce dla wszystkich" rodem
      >
      > z disco polo ;)))
      >
      > Pozdrawiam
      > siano

      moją faworytką tez była ewelina. co za głos ! aż żal się robi - tylu zdolnych
      młodych ludzi, a inwestuje się i promuje ich troje, jakąs markowską, bo ma tatę,
      inną wisniewską bo ma wejscia jej znane tylko........................
      ala też ok. byle tylko, popieram Cię, wytrzymała w repertuarze, ktory nie bedzie
      obejmowac wyłacznie piosneczek, jakie lubi cygan jaca.
      amen
      pan laga
    • Gość: ryża Re: Idolem - Alicja... IP: 195.116.167.* 11.07.02, 20:38
      A dlaczego nie Patrycja Wódz??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka