Gość: ugugunan
IP: 2.4.STABLE* / 10.10.0.*
20.07.02, 15:30
Muszę Wam się zwierzyć... Nienawidzę tej przebiegłej myszy... Za każdym razem
jak oglądam jakiś nowy odcinek łudzę się, że kot spuści jej w końcu łomot na
jaki zasługuje... Kota uwielbiam za pomysłowość, niezdarność i wyjątkowego
pecha...
Kiedyś śniło mi się, że kot zgładził mysz... To był piękny sen...
Generalnie w kreskówkach stoję po stronie czarnych charakterów -
pędziwiatrowi też należą się bęcki w moim imieniu od kojota...
A jakie są Wasze preferencje?
PZDR. Ugugunan - psychopata...
P.S. A poza tym - wszystko w porządku...