Dodaj do ulubionych

płyta IDOL TOP 10

IP: *.waw-kor.leased.ids.pl 03.08.02, 23:31
no i wyszlo nam takie cos na rynek
posluchalem sobie w EMPIKU
nawet mnie kusili cena (bo to jest mila cena)
ale dzis sobie nie kupilem
mimo to przesluchalem dokladnie

wrazenia:

- KTO i PO CO wymyslil spiewanie piosenki MOZE SIE WYDAWAC???????
kawalek nudny, nijaki i nie robi najmniejszego wrazenia
juz lepiej by bylo gdyby zaspiewali WE ARE THE WORLD ;-///

- Alicja - nagrana brzmi calkiem fajnie (nie wiem czy nie fajniej niz na zywo)
pocieszajace, ze pani idol da sie sluchac :-)))

- nie bardzo rozumiem czemu TOP !) skoro spiewa 11 osob :-///


- dla ktorych kawalkow warto kupic ta plyte?
1. Ola spiewa SUMMERTIME i pokazuje, ze to ona powinna wejsc do finalu i ze
to chyba ona powinna wygrac ten program
Nigdy wczesniej nie mialem dreszczy przy sluchaniu czegos na odsluchu w
sklepie
dzis mialem

2. Ania I CAN'T RUN AWAY - po prostu obled
sluchalem trzy razy pod rzad i nie moglem sie oderwac
Po prostu mistrzostwo swiata i ja chce juz natychmiast jej cala
plyte!!!!!!!!!!!

3. Gosia STAR PEOPLE - wreszcie mogla zaspiewac caly kawalek
i jest strasznie klimatycznie
ktos tu na forum marudzil, ze jej nie da sie sluchac
posluchajcie tej piosenki i pogadamy
ja wlasne takich glosow szukam

4. Mike HARD TO HANDLE - ten koles spiewa tak fajnie i lekko, ze naprawde
odplywam
moze to nie jest moj klimat muzyczny, ale bardzo fajnie sie tego slucha

- Ponadto milych wrazen dostarczaja:
Ewelina (choc za bardzo trzyma sie wykonania AQUARIUSA ze sciezki dzwiekowej
do HAIR, wlasciwie jedynie koncowka jest inna i dlatego interesujaca)
Pawel (na plycie zwany Pawelkiem. IMIE DESZCZU w wersji bardzo soft)
Tomek (jego SON OF THE BLUE SKY rozni sie od oryginalu innym wokalem i
lepszym akcentem, ale poza tym to klon Gawlinskiego)
Alicja (z kawalkeim SKLAMALAM. tylko czemu z wszystkich piosenek z IDOLA
wybrala najsmetniejszego smuta?????)

- Patrycja, Szymon, Kuba - dla mnie mogliby wogole nie brac udzialu w
nagraniu tej plyty. Szkoda gadac.

generalnie jest ok
czekam na kolejne nagrania
glownie Oli, Ani i Gosi :-)))))))))

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kosa Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.acn.waw.pl 04.08.02, 10:40
      Zainteresowało mnie to co napisałeś, cieszą mnie Twoje pochlebne opinie o
      wykonawcach, z których niestety, wielu dobrych "przepadło" w eliminacjach.
      Czy mógłbyś przybliżyć postać Oli, bo nie kojarzę o kogo chodzi, a zrobiła na
      Tobie duże wrażenie.
      Pozdrawiam.
      • Gość: roque Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 10:56
        A najlepsza jest i tak Ewelina Flinta. Lepsza niż wszystkie klony niejakiej
        Anastazji - razem wzięte.
      • beeyoncee Re: płyta IDOL TOP 10 09.08.02, 19:21
        Gość portalu: Kosa napisał(a):

        > Zainteresowało mnie to co napisałeś, cieszą mnie Twoje pochlebne opinie o
        > wykonawcach, z których niestety, wielu dobrych "przepadło" w eliminacjach.
        > Czy mógłbyś przybliżyć postać Oli, bo nie kojarzę o kogo chodzi, a zrobiła
        na
        > Tobie duże wrażenie.
        > Pozdrawiam.
        A DZIEWCZYNE Z ZONKILEM PAMIĘTASZ? W SPIN KLUBIE SPIEWAŁA "WHEN I'M
        DOWN'CORNALLA
    • Gość: Mr Shade Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: 195.114.189.* 04.08.02, 13:57
      Jeśli tak, to wiesz, kto jest prawdziwym Idolem porywającym setki tysięcy
      widzów. Tylko Ewelina. Ta kobieta ma siłę, ma to "coś", co powoduję, że tłumy
      szaleją, gdy ja słysza. Tylko ona potrafiła wywoałać łzy u słuchaczy. Jej
      wykonanie "Nadziei" IRY i "Mercedes Benz" Janis Joplin przejdą do historii
      Przystanków Woodstock. Na pytanie Owsiaka: kto wygrał Idola, tłum odpowiedział:
      Ewelina.
      Co do płyty Top Ten, to tutaj tak naprawde uczestnicy Idola mieli ogranicznoe
      mozliwości wyboru piosenek. Wiele zależało odo tego, co sie komu trafiło. Płytę
      tą posiadam w domu i słuchałem jej wielokrotnie. Mój osobisty ranking jest taki:
      1. Wydra "Nie wiem skąd wiej wiatr" - polska wersja "To Love Somebody"
      zaśpiewana zupełnie inaczej niż w oryginale z mięsistym męskim wokalem Szymona
      (świetne chórki Alicji w końcówce). No i wiadomo - wielki hicior.
      2. "Aquarius" Eweliny - na początku nie podobała mi sie aranżacja tego utworu w
      porównaniu z programem Idol. Po paru przesłuchaniach przekonałem się do niej.
      Fajne smaczki w głosie Eweliny w postaci tzw. "piachu" w refrenach.
      3. "Summertime" Oli - świetna wersja piosenki Janis Joplin ( nie wiedziąłem
      kubu, że lubisz taka muzykę? - myślałem, że Ty tylko soulu słuchasz), ale... to
      jest w końcu kołysanka i powinna być spiewana troche delikatniej - tak spiewała
      ją Janis.
      4. "Hard to handle" Mike'a - bardzo podoba mi sie jego barwa głosu, facet
      śpiewa niesamowicie rytmicznie.
      5. "Son of the blue sky" Makowiecki - ciekawa wersja tej piosenki, trche inna,
      mnie zaciekawiła najbardziej perkusja z początku utworu - zaczęrpnięta z "When
      the Levee Breaks" Led Zeppelin, co do wokalu - tez całkiem fajny.
      Odnośnie Anii i Gosi - Twoich ulubienic. Jesli Ania będzie nagrywała tak trudne
      kawałki jak "I can't run away" to wróze jej karierę, ale jedynie w środowisku
      jazzowym albo innym niszowym. Gosia - jak juz kiedys napisałem - je sposób
      spiewania zaczyna mnie powoli nuzyć. Poza tym - to co mówiła Zapendowska -
      kiedy spiewa fortissimo sa pewne problemy. Dla mnie wtedy jej głos brzmi
      nieprzyjemnie.
      Ogólnie jak a płytę w coverami Top Ten to bradzo fajna propozycja. Wszyscy
      trzymaja pewien poziom (Kuba trochę fałszuje, ale jak zwykle z wdziękiem).
      Nawet Patrycje Wódz da się słuchać. Jestem zadowolony z zakupu i polecam tą
      płytę. Kosztuje tylko 29,90.
      Czemu umieściłeś ten wątek w dziale Telewizja, a nie muzyka?
      • Gość: alissa19 Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.08.02, 20:17
        łeeeeeee!!!!!a kto by to kupowal a tym bardziej sluchal.idole-tez cos,na pewno
        nie osob w moim wieku-to jest polewka!po co mam sluchac np jakiejs gosi i "star
        people"jak georga i tak nie jest w stanie skasowac.zamiast 29.90 to wole dac z
        15 euro i miec oryginal.
        ala[??]spears i tak nie zostanie[nie ten rynek niestety no i mozliwosci
        wizualne ograniczone]co najwyzej jakas maja kraft.ja tam jej zle nie zycze ale
        to jest mocno naciagany projekt niestety.
      • Gość: inka Re:plyta 'idola' IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.02, 22:01
        moje refleksje(sluchalam tej plyty w radiu zet...):
        wydra-nie to strawienia!nie ta piosenka,nie jej wykonanie,ale ogolnie-
        caloksztalt osoby pana w. jest dla mnie z estetycznego i muzyczno-stylowego
        punktu widzenia NIE DO PRZYJECIA...!
        chyba tej plyty nie kupie(z zasady:nie mam ochoty,chocby przez przypadek
        wlaczyc patrycji wodz,czy pawla nowaka...),ale gdybym jednak sie zdecydowala,to
        zrobilabym to primo:dla ani dabrowskiej('I can't run away' nie opuszcza mnie od
        kilku dni!!),secundo:dla oli lysiak,tertio:dla malgosi stepien...(uwazam,ze
        idealnie wybrali jej piosenke na plyte:kiedy spiewa utwory czysto soulowe
        niestety robi sie nudnawo...)
        ponadto sympatycznie slucha sie eweliny(imponujacy glos,ale nie porusza mnie-po
        prostu,mam nadzieje,ze wszyscy 'flintomaniacy',a namnozylo sie ich ostatnio
        sporo,mi wybacza:) ,tomka makowieckiego(b.oryginalnie jak na tak ograny song) i
        mike'a (ktos b.trafnie okreslil-spiewa lekko,ale oryginalnie i w sumie
        niebanalnie...)
        refleksja ogolna:czekam na debiutanckie plyty uczestnikow 'idola',zwlaszcza na
        plyty tych,ktorzy deklaruja,ze sami beda sobie pisali piosenki,lub chocby bede
        uczestniczyc w procesie tworzenia ich muzyki...wtedy dopiero okaze sie,czy
        program stworzyl,a raczej odkyl jakies prawdziwe indywidualnosci,czy nie...
        generalnie,mam wrazenie,ze zapowiada sie niezle:)
      • Gość: kubu Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: *.dwi.uw.edu.pl 05.08.02, 15:11
        nie ogladalem Przystanka
        za stary jestem ;-)))

        A skoro lud wybral juz Alicje
        to czemu lud teraz wybiera Eweline
        czy to byl inny lud??????
        ;-)

        A teraz ad rem

        1. nie wiem czy mieli narzucony wybor piosenek
        w kazdym razie spiewali to co spiewali w programie
        chyba
        no i dobrze
        przeciez ludzie lubia tylko te piosenki, ktore znaja ;-)))

        2. Ewelina
        napisalem, ze nie jest zle
        ale jest to wykonanie scisle trzymajace sie oryginalu
        posluchaj sobie plyty z filmu HAIR
        jedynie w koncowce troche od tego odeszla
        juz o wiele bardziej mi sie podobalo wykonanie w programie, bo tam byla
        bardziej oryginalna

        3. Wydra. byc moze nie jestem w stanie ocenic obiektywnie samej piosenki, bo
        patrze na nia przez pryzmat wykonawcy i zaraz widze tatusiejaceg gwiazdora
        rocka, ktory spiewa to co ma sie spodobac. To nie jest muzyka dla mnie :-///

        4. Ola - no coz. Dla mnie to jest genialne wykonanie piosenki SUMMERTIME. Tyle
        ze to jest piosenka Z repertuary Janis, ale to nie jest JEJ piosenka.
        SUMMERTIME napisal Gershwin w latach bodajze 30-tych do opery PORGY AND BESS.
        Do dzis jest standardem soulowym, bluesowym, rockowym i musicalowym. Taki
        totalny evergreen.
        Natomiast jesli chodzi o Janis, to lubie jej nagrania na tyle by miec jedna
        plytke z serii THE BEST OFF. Jednak szufladkujac moje gusta w pudelku z napisem
        SOUL robisz bląd :-)))

        5. Ania - wiesz, gdyby nikt nie odwazal sie nagrywac trudnych kawalkow, to
        muzyka od lat bylaby taka sama. Dlatego ja cenie sobie kogos kto porywa sie na
        cos nowego. A tego wykonania I CAN'T RUN AWAY mysle ze nie powstydzilaby sie
        Kelly Price :-)))

        6. Gosia - coz. Kazdy lubi cos innego. Maryla Rodowicz tez nie spiewala tylko
        ballad ale rowniez ostre kawalki ostrym glosem. Mi sie akurat barwa Gosi
        szalenie podoba :-)))

        7. Patrycja - moze i glosy by sie dalo sluchac, ale aranzacja calej piosenki
        jest fatalna :-/// ehhh
        i do tego spiewa EWRYBADY ŁOS KUNG FU FAJTIN'
        choc po angielsku wymawia sie to KANK FU
        juz kiedys tu byla o tym rozmowa, bo ktos sie czepial, ze w programie ona
        zaspiewala KANK FU , czyli wlasnie wersje prawidlowa :-////
        nic nie rozumiem

        8. plyta w Empiku kosztuje tylko 26,99 :-)))

        9. umiescilem watek tu, bo chcialem poznac opinie osob, ktore juz znam z
        dyskusji o samym IDOLu, rowniez Twoja :-)))

        pzdrawiam

        > Czemu umieściłeś ten wątek w dziale Telewizja, a nie muzyka?
        • Gość: Mr Shade Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 05.08.02, 23:37
          Kubu to ile Ty masz lat, ze jesteś za stary na Przystanek Woodstock. Ja ma 25 i
          nie czuję się za stary na tą imprezę. Jutro będzie w TVP2 o 18.55 Przystanek -
          mam nadzieję, że nie wytna Eweliny. Polecam gorąco. Każdy kto widział jej
          wykonanie "Nadziei" IRY i "Mercedes Benz" był zachwycony. Mówie jedno - Idolem
          tłumów będzie Ewelina. Czas to pokaże. Czym innym jest sms-owe głosowanie w
          programie telewizyjnym a czym innym charyzma sceniczna. Proponuje Ci rzecz
          nastepującą - 1 czerwca 2003 wchodzę na to forum i zakładam wątek, który będzie
          brzmiał albo "A nie mówiłem kubu" jeśli Ewelina będzie idolem tłumów
          albo "musze to przyznać kubu - miałes rację", jeśli tak się nie stanie. Mówisz,
          że to kwestia gustów i kazdy może miec inne, ale w końcu chodziło to, żeby w
          programie Idol wybrać ulubieńca tłumów, nie?
          Co do Szymona - nie jestem jego zwolennikiem, ale ten kawałek w jego wykonaniu
          brzmi swietnie.
          Co do Oli - doskonale wiem, że "Summertime" został napisany przez Gershwina i
          pochodzi z opery Porgy and Bess, ale Ola swoim wykonaniem nawiązała
          bezpośrednio do Janis Joplin. Mi się jej wykonanie także podoba. Ciekawe jest
          dla mnie jednak to, że w jej przypadku nie przeszkadza Ci interpretacja niemal
          identyczna jak Janis Joplin, co tak strasznie przeszkadzało Ci u Eweliny.
          Co do "Aquariusa" mi sie też bardziej podobało wykonanie z programu "Idol"
          Co do Gosi - ogólnie podobało mi sie jej "Star People", ale po kilku
          przesłuchaniach jej głos zaczał mnie lekko irytować - konkretnie denerwuje mnie
          pewna maniera wokalistyczna. Wydaje mi sie, że ona, że sie tak wyrażę, za
          duzo "ciśnie" swoim głosem. Powinna więcej śpiewać piano, delikatnie.
          Jeszcze raz polecam wystep Ewliny z Woodstock 2002 - śpiewała tam przy
          akompaniamencie orkiestry symfonicznej Filcharmonii Wrocławskiej, więc myślę,
          że zaspokoiłoby to Twoje wyrafinowane gusta muzyczne.
          • Gość: kubu Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: 213.25.158.* 06.08.02, 16:17
            ja mam 24 (do pazdziernika)
            ale czuje sie za stary na takie imprezy
            to mnie krecilo gdy bylem na etapie wczesnego liceum



            "Każdy kto widział jej wykonanie "Nadziei" IRY i "Mercedes Benz" był
            zachwycony."
            "KAZDY" nie jest moim autorytetem ;-)))

            a naprawde Ewelina mnie drazni
            jak mowilem glos mnie nie powala
            a cala kreacja wyjeta sprzed 30 lat to tez nie moja bajka

            mozemy za rok zobaczyc, czy jej sie uda
            moze tak
            moze nie

            ale mysle, ze bedzie jej trudno budwac kariere poslugujac sie wzorcami sprzed
            trzech dekad

            dlatego troche nie rozumiem zachwytow Leszczynskiego, skoro innym doradzal
            wiecej MTV i uwspolczesnienia swojego repertuaru i wrazliwosci :-///

            no ale powtorze po raz n-ty
            rozumiem, ze ona sie moze komus podobac :-)

            jesli chodzi o Ole
            to po prostu tak dawno nie slyszalem Janis, ze nie jestem w stanie porownac te
            dwa wykonania
            w domu sobie zapuszcze :-)

            a czy MERCEDES BENZ Eweliny jest kompletnie inny od wersji Janis? ;-)


            > Jeszcze raz polecam wystep Ewliny z Woodstock 2002 - śpiewała tam przy
            > akompaniamencie orkiestry symfonicznej Filcharmonii Wrocławskiej, więc myślę,
            > że zaspokoiłoby to Twoje wyrafinowane gusta muzyczne.

            heh
            1. to brzmi cokolwiek cynicznie. moje gusta sa... moje :-)))
            i niekoniecznie sa wyrafinowane
            2. nie wiem czy to zobacze
            bo w tym czasie jade wdychac jod i rozmawiac z fokami w Helu ;-)))

            pozdrawiam
            • Gość: Mr Shade Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? IP: 195.114.189.* 08.08.02, 14:23
              No to ja troszkę zaokrągliłem swój wiek. 25 lat kończę we wrześniu. Jesteśmy
              więc równolatkami.
              Co Ty ciągle z tą archaicznym image Eweliny? Jeśli byłby arachaiczny, to nie
              zajęłaby w Idolu drugiego miejsca, nie powstałoby o niej tyle stron w sieci,
              ile jest i nie miłaby tylu fanów ilu juz ma (co również widać w sieci i było
              widać na Przystanku Woodstock). Kultura co jakiś czas wraca do pewnych
              elementów z przeszłości. Być może popularność Eweliny znamionuje kolejny powrót
              do lat 60-tych, o czym pisał ostatnio w "Polityce" Pęczak (wskazując między
              nnymi własnie na Ewelinę jako symptom tego zjawiska). Wydaję mi się jednak, że
              Ewelina jedynie częściowo czerpie z lat 60-tych tworząc swoja kreację sceniczną
              i że tworzy coś nowego i oryginalnego. Niezależnie od czasu zawsze jest miejsce
              dla wokalistek typu Janis Joplin - z żarem w głosie, obdarzonych przejmującym
              silnym rockowym głosem, śpiewających o ważnych sprawach (co pokazał Przystanek
              Woodstock z Eweliną potwierdzając słowa Wojewódzkiego). Pamiętaj, że Ewelina
              swpiewa rózny repertuar. Na poprzednic Woodstockach spiewała m.in. What's up
              4NonBlondes i "Open Your Eyes" Guano Apes - mocny punk-rockowy, współczesny
              kawałek.
              Co do "Mercedes Benz" - Ewelina zaSpiewała go inaczej, co wynika z jej
              mozliwości głosowych. Zaśpiewała głosem bardziej pełniejszym, z
              mocniejszymi "dołami" niż Jani Joplin, której interpretacja balansowała na
              granicy krzyku. Np. fragment "So Lord" Ewelina zaśpiewała fenomenalnym potężnym
              i tak przejmującym głosem, że czegś takiego do tej pory nie słyszałem na
              polskim rynku muzycznym a i może światowym. Co do "Nadziei" to autentycznie,
              kiedy słuchałem tego kawałka po moim ciele przebiegały dreszcze. Nie żartuję.
              Na widowni niektórzy ludzie płakali - nie byłem więc odosobniony w moich
              reakcjach. Czy to jest reakcja na archaiczną i niewspólczesną wokalistkę?
              Jedyna rzecz, której się obawiam to repertuar. Jesli ona ani nikt z jej nowego
              zespołu nie potrafi komponować dobrych utworów, to czy będzie miała co spiewać.
              Osobiście wierzę jednak w to, że znajdą się w takiej sytuacji dobrzy
              kompozytorzy, którzy będą chcieli pisać dla niej, bo będą wiedzieć, że w jej
              wykonaniu ich kawałki zabrzmia najlepiej ( a przy okazji więcej zarobią :-).
              A jescze co do Gosi - też rozumiem to, że można ją lubić. Sam ją lubię. Jej
              wykonanie piosenki w Spin Clubie w półfinale było genialne. Nie powala mnie
              natomiast "Star People" w jej wykonaniu.
              Mam nadzieje, że jak wrócisz z tego Helu, to przeczytasz to moje wypracowanko.
              Życzę spędzenia miłego czasu z... fokami :-) No i może z jakimiś panienkami z
              plaży :-)
              • Gość: Mr Shade Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? - cd IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 10.08.02, 23:53
                Jako że nadal jak widzę jesteś na Helu, więc napisze cos o o sobach, które
                Ciebie interesują, o Gosi i Ani.
                Gosia Stepień - kobieta ma na pewno najciekawsza (bo "czarną") barwę głosu
                pewnie spośród wszystkich wokalistek w Polsce. To predystynuje ja do spiewania
                raczej muzyki soulowej. Sama mówi o tym, że chciałaby nagrac płytę "funkujacą"
                i niekomercyjną. Tutaj pojawiaja sie jednak wątpliwości. Czy w Polsce są
                kompozytorzy takiej muzyki i to dobrzy kompozytorzy? Gdzie ich szukać w naszym
                kraju? Pytanie drugie: Czy ludzie w Polsce słuchają soulu? Chyba raczej nie.
                Przynajmniej tak mi sie wydaje, Kubu. Gosia mówi, że płyta będzie
                niekomercyjna. OK, tylko że każda płyta jest przedsięwzięciem komercyjnym, bo
                jej nagranie, promocja, wytłoczenie kosztują i wypadałoby, żeby sie chociaż te
                pieniądze zwróciły. Chyba zgodzisz sie ze mna.
                Ania Dąbrowska - bardzo oryginalna barwa głosu i świetny feeling. Rodzą sie tu
                jednak podobne pytania jak w przypadku Gosi. Kto będzie komponował taką muzyke,
                jaka ona lubi i chce spiewać. Rózwnież ona chce wykonywać repertuar
                niekomercyjny. Przypomina mi sie tutaj sytuacja Edyty Górniak, która równiez
                dysponuje swietnym wokalem ale cierpi na chroniczny brak dobrych kompozycji.
                Poza tym - nawiasem mówiac - uważam, że Górniak zrobiła błąd korzystając z
                utworów m.in. kompozytora Celine Dion, z czego była bardzo dumna. Moim zdaniem
                taki facer wcisnał jej odpady - te kawałki, których nie chciała Celine. Podobna
                sytucja może zdarzyc sie Ani i Gosi, jesli w przyszłości zechcą sięgną po
                kompozycje zagranicznych autorów.
                I wreszcie jesli chodzi o Gosię. Czy nie uważasz, że jej zachowanie czasami
                jest dosyc dziwne. Przez caly program "Idol" powtarzała wciąż "Kurde, dzięki,
                dzieki". W Spin Clubie np ciagle coś gadała bez sensu. Nie wiem czy zauważyłes
                w oczach jurorów w momencie gdy schodziła ze sceny pewną konsternacje. Czy ta
                kobieta ma osobowość Idola nawet "niszowego". Wokalista powinien byc chyba
                kimś, kto wywiera jakis wpływ na słuchaczy również swoja osobowością.

                To na tyle. Pozdrawiam na Helu.
                • Gość: inka Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? - cd IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.02, 17:44
                  przepraszam,ze sie wtracam w wasza konwersacje-twoj ostatni post Mr Shade mnie
                  zainspirowal...
                  ale bedzie krotko:niewatpliwie masz racje-malgosia,ania,czy tez ola lysiak
                  nigdy nie beda robily rzeczy komercyjnych w takim najprostszym rozumieniu tego
                  slowa,nie beda dla 'tlumow',ale zapewniam cie,ze sa w tym kraju osoby,ktore
                  sluchaja soulu itp. i potrafia docenic osobowosci...wlasnie-osobowosci,bo
                  przynajmniej w przypadku ani i olki nie chodzi tylko o oryginalny glos(jesli
                  chodzi o malgosie,to rzeczywiscie roznie mozna na to patrzec...)
                  nota bene osobowosci wlasnie,a nie kompozytorow,super-przebojow brakuje edycie
                  gorniak-co z tego ze ma iles tam oktaw,jesli w kazdym dzwieku ja slysze tylko
                  pusty banal,pretensja do kwadratu,brrr...
                  takze,wydaje mi sie,ze fakt,iz kroluje obecnie i pewnie jeszcze dlugo bedzie
                  popowa sieczka nie oznacza,ze wokalisci z wiekszymi ambicjami maja schowac
                  glowe w piasek i poczekac na 'lepsze czasy',albo,bo ja wiem,ewakuowac sie
                  gdzies na zachod...
                  poza tym,jak zauwazyl kiedys bodajze leszczynski-wszystko jest kwestia
                  promocji,wiec moze z ocenami trzeba jednak poczekac,az moze,szczesliwie
                  nagrania w/w dziewczyn pokaza sie na rynku...

                  • Gość: Mr Shade Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? - cd IP: 195.114.189.* 12.08.02, 03:21
                    Zgadzam sie z Tobą Inka co do osobowości Edyty Górniak. Tej kobiecie zupełnie
                    jej brakuje. A nazywjąc rzecz po imieniu Edyta Górniak jest głupia. Ale jej
                    podstawowy problem w tej chwili to brak dobrych kompozycji. Z jej głosem i
                    wyglądem mając dobre utwory do spiewania mogłaby sprzedawać znacznie więcej
                    płyt niż to ostatnio robi niezależnie od jej poziomu inteligencji (Perła -
                    zaledwie 25 tyś x 2 - jako że była to podówjna płyta). Taka Witney Houston Czy
                    Celine Dion też chyba nie należą do "osobowościowych gignatów", ale mają bardzo
                    dobrych kompozytorów.
                    Co do Ani i Gosi nie zarzucam im tego, że chcą nagrać niekomercyjne płyty. Ja
                    jednak rozumiem przez to płyte, która sprzedaje sie w pewnej znaczącej ilości
                    egzemplarzy. Nie jest natomiast nagrana pod publiczke i po to żeby sprzedała
                    się w jak największej ilości egzemplarzy, co nie znaczy jednak, że ma się
                    sprzedać w śladowej ilości.
                    Co do muzyki soul, jakos nie przypominam sobie żadnej płyty reprezentującej ten
                    gatunek na liście OLIS. Być może Gosi rozpocznie w Polsce modę na ten gatunek
                    muzyczny.
                    Co do promocji. Ona w Polsce nie działa. U nas trzeba mieć osobowość sceniczną
                    albo super przeboje (najlepiej jedno i drugie), żeby cos osiągnąć. Próbowano
                    jakis czas temu wypromowac polska Britney Spears - Maję Kraft czy polski
                    boysband JUST 5. I co? I nic. Szczególnie w tym pierwszym przypadku. W czym
                    Maja Kraft jest gorsza od Britney? W niczym. Teoretycznie mogłaby sie stac
                    idolka nastolatek w wieku 12-14 lat. To poważna grupa "konsumentów" muzyki,
                    skłonna wydac sporo pieniędzy na płyty. To jest przykład odnoszący sie akurat
                    do totalnego kiczu muzycznego, ale pokazuje, ze w Polsce promocja i marketing
                    muzyki (podobnie filmów czy literatury) jest 100 razy słabaszy niż np. w USA.
                    • Gość: inka Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? - cd IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.02, 19:48

                      no tak,na pewno bmg,czy jaka tam wytwornia fonograficzna pomysli 2 razy zanim
                      wyda plyte malgosi/ani/olki,ale mam jednak nadzieje,ze zaryzykuja,bo takie
                      nisze muzyczne sa potrzebne!poza tym,z tego co pamietam,ania dabrowska przeszla
                      jakos ten etpa 'idola',gdzie spiewala piosenke kelly price,znaczy nawet taki
                      przecietny widz polsatu,jakos docenil jej zupelnie niekomercyjna kreacje...
                      generalnie,mam nadzieje,ze za rok te dziewczyny nie beda juz tylko
                      interesujacym wspomnieniem 1' edycji 'idola'...

                      co do promocji,bez przesady-musi miec to jakas wartosc-maja kraft,nawet jak na
                      polska britney byla marna,a leszczynski podawal przyklad leonarda cohena-mozna
                      lubic mniej lub bardziej te muzyke,ale w koncu nie jest to banalny pop-a w
                      polsce sprzedaje sie fantastycznie!takze,ciagle mam nadzieje:)

                      pzdr
                      • Gość: Mr Shade Re: Kubu - oglądałeś Woodstock w TV? - cd IP: 195.114.189.* 13.08.02, 02:41
                        Płyta Leonarda Cohena sprzedała sie w takiej ilości egzemplarzy przede
                        wszystkim ze względu na wielki hit, jaki się na niej znalazł. Nie czarujmy sie.
                        Facet na pewno miał grupe oddanych fanów w Polsce, ale oni nie zapeweniliby mu
                        takiej sprzedaży płyty.
                        Co do Gosi i Oli to zdaje się, że ich płyty maja być nagrane. Co do Ani to
                        słyszałem, że stawia ostre warunki BMG - oni ja naciskaja, żeby była bardziej
                        popowa a ona nie chce na to pójść. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
                        Co do promocji, to olbrzymia promocje stanowił własnie program Idol. Była to
                        promocja, o jakiej nie moga marzyć nawet juz funkcjonujący artyści estradowi.
                        Przez cały mięsiąc (przynajmniej Ewelina, Ala i Szymon) mieli dwa razy w
                        tygodniu w prime time koncerty na zywo. Mieli lepszą promocje niż Ich Troje w
                        TVP 2 :-) Jak słusznie napisał Wprost, dzisiaj telewizja jest jedynym sposobem
                        na obejście układów na rynku muzycznym. Płyta Idoli jak do tej pory sprzedaje
                        sie znakomicie, przynajmniej w Empikach. Jestem pewenien, że na jutrzejszej
                        liście sprzedaży płyt w Empiku będzie pierwsza.
                        To dzięki tej promocji w telewizji płyty będą mogły wydać Ewelina (co mnie
                        najbardziej interesuje) ale także Gosia, Ania i Ola.
                        • Gość: kubu BACK! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 14.08.02, 14:40
                          no i jestem :-)

                          Hel obledny
                          goracy i piekny :-)

                          a jesli chodzi o dyskusje wlasciwa

                          * czy uwazasz, ze plyty niszowe nie powinny byc nagrane? ze powinno sie
                          promowac jedynie artystow wielbionych przez masy?
                          w takim razie czeka nas swietlana przyszlosc z ICH TROJE i BUDKA SUFLERA :-///

                          * to bardzo dobrze, ze Ania Dabrowska stawia ostre warunki
                          wczoraj widzialem powtorke programu z piosenkami lat 70-tych
                          no i ona wyraznie sie meczyla spiewajac cos czego nie czula
                          dlatego powinna nagrac to co chce, bo:
                          a) chociazby plyta IDOL TOP 10 pokazuje, ze ona doskonale wie co robi
                          b) taki moloch jak BMG (bo chyba dla nich ma nagrywac) powinien umiec
                          wypromowac taka osobe

                          * widzialem Eweline spiewajaca NADZIEJE
                          no i coz...
                          fajne
                          fajne
                          ale nie jestem na kolanach
                          po prostu ja jestem z troche innej bajki
                          i moge jedynie powiedziec, ze ... fajnie ;-)

                          jesli cos mi sie jeszcze przypomni to dopisze

                          pzdrawiam :-)))
                          • Gość: Mr Shade Re: BACK! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 18.08.02, 00:16
                            Rozumiem, że estetyka rockowa nie jest Twoja estetyka i lubisz raczej
                            aksamitne głosy soulowe. Masz do tego prawo. U mnie jest dokładnie odwrotnie.
                            Jednak będę sie przeciwiał określaniu Eweliny jako archaicznej.
                            Co do płyt niszowych, nie mam nic przeciwko nim. Ja tylko napisalem, że każda
                            płyta musi sie sprzedać w jakiś przywzwoitych ilościach, bo inaczej wytwórnia
                            zrezygnuje z takiego muzyka, szczególnie jesli to debiutant. Ja po prostu
                            głośno wyraziłem obawę, co do tego, kto będzie komponował piosenki Gosi i Ani.
                            Czy znasz jakiś polskich autorów, którzy napisaliby dla nich dobre kawałki
                            soulowe czy popowo-soulowe czy może jazzowe? Ja jakoś takich nie widzę. Druga
                            moja obawa to płytkość polskiego rynku muzycznego, gdzie jest mało miejsca na
                            artystów niszowych. W takich Stanach np. artyści niszowi sprzedają po 0,5
                            miliona, milion płyt czasami i zyja w lusksusie spokojnie skupiając sie na
                            pracy twórczej. W Polsce tak jednak nie jest. Artysta tzw. niszowy może
                            sprzedać kilka tysięcy płyt maksymalnie i jak nie zasuwał na koncertach to nie
                            wyzyje z tego. O komforcie tworzenia muzyki juz nie wspominam. No i wreszczie,
                            czy w Polsce słucha sie soulu?
                            Jak oceniasz osobowość Gosi w kontekście tego, co wczesniej o niej napisałem?

                            Pozdrawiam!!!
                            • Gość: kubu Re: BACK! IP: *.dwi.uw.edu.pl 18.08.02, 20:02
                              nie nie
                              estetyka rockowa nie jest mi obca
                              ale uwazam, ze ten gatunek na tyle sie zmienil, ze mnie nie interesuja powroty
                              ja lubie radiohead, pj harvey, becka - cos nowego
                              a dla mnie Ewelina jest zrobieniem 5 krokow wstecz :-/
                              w IDOLU mi osobiscie najbardziej podobalo sie I WILL SURVIVE w jej wykonianiu
                              reszta taka sobie
                              nie odmowie je talentu
                              ale mnie nie przekonuje

                              nie jestem tez fanem hiper aksamitnych glosow
                              nie naleze do kolka adoracji przenajswietszej Selin, Maraji, czy Łitnej
                              zreszta ani Ani ani Gosia nie sa sztandarowymi przykladami soul-kici o slodkim
                              glosie

                              tyle, ze tu jest problem o ktorym piszesz
                              u nas nie ma kompozytorow, ktorzy by sie swobodnie i z powodzeniem poruszali po
                              tych terenach
                              bo chyba sie zgodzimy, ze Natalia Kukulska i jej muzyka to nie da pozytywne
                              przyklady

                              jak by sie ich plyty sprzedaly?
                              nie wiem
                              ale skoro obydiwe (zwlaszcza Gosia) zaszly tak daleko, to znaczy ze chyba jest
                              odzew na ich prpozycje

                              wiecej jutro
                              bo juz tu zamykaja

                              pozdrawiam
                              • Gość: Mr Shade Re: BACK! IP: 195.114.189.* 21.08.02, 00:46
                                Ewelina Flinta - 5 kroków wstecz??? Nie, nie, nie, nie, nie!!! Beck i
                                Radiohead muzyka przyszłości??? Nie, nie, nie. Na ten temat dłużej sie
                                wypowiem w najblizszym czasie albowiem w tej chwili musze juz iśc do łóżeczka,
                                bo jutro trzeba rano wstawać. :-)
                                • Gość: kubu Re: BACK! IP: *.dwi.uw.edu.pl 21.08.02, 14:43
                                  nie pamietam, zebym pisal, ze to jest muzyka przyszlosci
                                  napisalem, ze sa to rzeczy nowe, ale to wcale nie znaczy, ze to one wytycza tor
                                  rozwoju muzyki
                                  zwlaszcza, ze nie sa to artysci z glownego, popularnego nurtu
                                  ale jak mowie, mnie nie interesuja rzeczy powielane
                                  chce czegos nowego
                                  a Ewelina najbardziej byla nowatorska w I WILL SURVIVE bo zaspiewala to
                                  agresywniej, niz Gloria Gaynor, czy inne pozniejsze wokalistki.
                                  w reszcie odwolywala sie do starych wzorcow i to bylo calkiem dobre, ale mna
                                  nie wstrzasnelo.
                                  dzis ogladalem powtorke przedostatniej czesci i jej MALE TESKNOTY tez nie
                                  powalaja, zwlaszcza, ze dosyc podobnie spiewaja to jej kolezanki ze Studio
                                  Buffo Ania Sochacka i Ania Frankowska (plyta OBOK NAS)
                                  ehhh

                                  ciekawe jak dlugo jeszcze bedziemy ciagnac ta dyskusje :-)))
                                  (to bron boze nie jest oznaka znuzenia)

                                  pozdrawiam
                                  • Gość: Mr Shade Re: BACK! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 23.08.02, 02:32
                                    Dyskusję będziemy ciągnąć do upadłego. W tej chwili przygotowuję w off-linie
                                    mały esej na ten temat, który niedługo tu umieszczę :-) Cierpliwosci Kubu.
                                    • Gość: Mr Shade Esej cz.I :-) IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 24.08.02, 00:38
                                      JAK ROZUMIEM POJĘCIE MUZYKA ROCKOWA

                                      Muzyka rockowa mniej więcej od czasu, gdy skończyłem 12 lat (czyli od 13 lat)
                                      jest moją ulubioną muzyką, a muzyka jest moja religią, więc rock stanowi dla
                                      mnie obiekt mistycznego, niemal religijnego kultu. Jak rozumiem pojęcie muzyka
                                      rockowa? Na pewno jest to muzyka gitarowa, ale nie to jest w niej
                                      najważniejsze. Dla mnie najistotniejszy jest jej przekaz emocjonalny, dla
                                      którego nośnikiem jest przede wszystkim brzmienie gitary elektrycznej i
                                      frapujący, przenikliwy, „zapiaszczony” rockowy wokal. Okres przełomu lat 60 i
                                      70 był czasem, gdy ten przekaz był w muzyce rockowej najintensywniejszy i
                                      najbardziej prawdziwy. Nie jest to tylko moja opinia – to pogląd większości
                                      ludzi słuchających prawdziwej muzyki rockowej. Dziś mamy początek XXI wieku.
                                      Czy to oznacza, że żeby na nowo wywołać tę magiczną wieź, jaka pojawiła się
                                      wtedy pomiędzy muzykami a odbiorcami muzyki musimy naśladować przeszłość? Nie.
                                      Czy to oznacza, że aby stworzyć coś nowego i oryginalnego musimy całkowicie
                                      odciąć się od przeszłości? Również nie.

                                      CO JEST NOWATORSKIE W MUZYCE ROCKOWEJ?

                                      W muzyce rockowej po okresie przełomu lat 60/70 i po początku lat 70 było
                                      wiele nurtów, które miały być całkowicie nowatorskie lub najczęściej, w opinii
                                      krytyków, miały być przyszłością muzyki. Jednym z najbardziej spektakularnych
                                      przykładów tego zjawiska był tzw. (jeśli dobrze pamiętam) nurt „machesterski”
                                      z zespołami typu The Stone Roses, który na początku lat 90-tych zdaniem
                                      krytyków miał wyznaczać kierunki rozwoju muzyki rockowej. Jak było doskonale
                                      wiemy. Pojawił się grunge, który również nie za długo dominował na rynku
                                      muzycznym. Moja prywatna opinia jest taka, że nigdy muzyka, która jest
                                      wychwalana pod niebiosa przez krytyków w momencie jej wydania nie przechodzi
                                      próby czasu. To co jest naprawdę nowatorskie spotyka się często z
                                      niezrozumieniem. Sztandarowym przykładem jest tu płyta Led Zeppelin o tym
                                      samym tytule zwana też „I”. Stanowi ona kamień milowy w historii muzyki
                                      rockowej, ale w czasie jej wydania poza recenzją w „Melody Maker” została
                                      mocno skrytykowana. Takimi ulubieńcami krytyki była ostatnio właśnie grupa
                                      Radiohead a również Beck. Moje zdanie jest takie (choć ich twórczość znam
                                      bardzo słabo, to się wypowiem): Fajnie chłopaki grają, jest trochę ciekawych
                                      brzmień w ich utworach, fajne riffy gitarowe. I tyle. Wiem, że ich
                                      płyta „OK.Computer” została w plebiscycie brytyjskiego magazynu – bodajże „Q”
                                      wybrana najlepszą płytą wszechczasów. Dla mnie to są jednak żarty. Dla takiej
                                      oceny płyty potrzeba perspektywy wielu lat. Dla mnie w ich muzyce brak jest
                                      tego, co moim zdaniem jest esencją muzyki rockowej – prostego emocjonalnego,
                                      intensywnego przekazu. Ich muzyka jest moim zdaniem ślepym zaułkiem. Zresztą
                                      dowodzi tego ich ostatnia płyta dosyć chłodno przyjęta z tego, co się
                                      orientuję. O Becku to się nie wypowiem, bo za słabo go znam. Dla mnie
                                      osobiście dwie rzeczy były nowatorskie w szeroko rozumianej muzyce rockowej w
                                      ostatnich latach: płyta „Superunknown” Soundgarden i płyta Rage Against The
                                      Machine o tym samym tytule. Co ciekawe obie płyty będąc bardzo nowatorskie
                                      brzmieniowo miały bezpośrednie odwołania do muzyki, twoim zdaniem Kubu,
                                      martwej. Soungarden wyraźnie zapożyczało brzmienia Led Zeppelin, RATM zaś w
                                      jednym z utworów wykorzystał motyw z „Kashmiru” Led Zeppelin. Te zapożyczenia
                                      szły zresztą jeszcze dalej.
                                      cdn
                                      • Gość: Mr Shade Re: Esej cz.II :-) IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 24.08.02, 00:39
                                        POLSKI RYNEK MUZYCZNY

                                        Na polskim rynku muzyczny od kilku lat występuje bardzo niewesołe zjawisko.
                                        Staliśmy się skansenem muzycznym świata. Obok góralskiej bryndzy w stylu Golec
                                        uOrkiestra mamy Ich Troje i Budkę Suflera, które prześcigają się w
                                        zaspakajaniu najniższych plebejskich gustów muzycznych. W tym momencie sięgam
                                        pamięcią do początków lat 90-tych gdy doszło do eksplozji rockowej na polskiej
                                        scenie. Wówczas byłem bardzo krytyczny w stosunku do zespołu Hey. Uważałem ich
                                        za imitatorów i sprawnych rzemieślników. Podobnie dystansowałem się do Wilków,
                                        IRY i tym podobnych. Dzisiaj składam im hołd. To były, jak się teraz okazało,
                                        złote czasy polskiej muzyki. Pamiętam, jak będąc na wycieczce szkolnej prawie
                                        wszyscy słuchali w swoich walkmanach płytę Hey. Powrót takich czasów marzy mi
                                        się na polskim rynku muzycznym. Powrót czasów, gdy na scenie muzycznej byli
                                        artyści obdarzeni osobowością i charyzmą mający do przekazania słuchaczom coś
                                        głębszego niż: „bo do tanga trzeba dwojga”

                                        DLACZEGO EWELINA I CZEGO OCZEKUJĘ OD PROGRAMU IDOL

                                        Kiedy po raz pierwszy usłyszałem Ewelinę na castingu Idola przypomniały mi się
                                        najlepsze momenty w historii muzyki rockowej. Dalsza obserwacja jej występów
                                        także post-Idolowych utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Ewelina jako
                                        wokalistka jest obdarzona „tym czymś”. Potrafi w ciągu kilkunastu sekund
                                        sprawić, że widownia jest jej. Sprawia to jej wspaniały głos, ale również
                                        czasami nawet jeden gest czy zachowanie zjednujący jej publiczność. Świetnie
                                        to było widać podczas tego Woodstocku (polecam obejrzenie całego około 15
                                        minutowego występu – 30 sekundowe czy jednominutowe wycinki nie oddają tego,
                                        co tam się działo). Po tym, co zobaczyłem, głęboko wierzę, że jeśli Ewelina
                                        sięgnie po dobre kompozycję, to może wraz być może z innymi uczestnikami Idola
                                        zmienić oblicze polskiego rynku muzycznego i obudzić Polaków ze snu w jaki
                                        zapadli kilka lat temu. Już dziś spotykam się w Internecie z ludźmi, którzy
                                        pod wpływem występów Eweliny zaczęli słuchać muzyki rockowej albo w ogóle
                                        muzyki (!!). Trzeba natomiast pamiętać, że Idol był konkursem przede wszystkim
                                        wokalistycznym. Największym problemem będzie dla uczestników Idola przejście
                                        do własnego repertuaru, a przede wszystkim jego znalezienie. Nie oczekuje od
                                        uczestników Idola spowodowania przełomu w historii muzyki ( to zresztą nigdy
                                        się w Polsce nie zdarzyło). Nie są natomiast zrozumiałe dla mnie zarzuty wobec
                                        Eweliny o brak kreatywności i oryginalności, Kubu. Na czym to niby miało
                                        polegać nowatorstwo Gosi Stępień czy Ani Dąbrowskiej? Co takiego mają one,
                                        czego Twoim zdaniem brak Ewelinie? Gosia Stepień śpiewa w sposób jak
                                        najbardziej klasyczny. Jeśli już można doszukać się tego nowatorstwa prędzej u
                                        Ani Dąbrowskiej. Tymczasem moim zdaniem Ewelina każdy utwór, który śpiewała
                                        (może poza Szklana Pogodą) zinterpretowała na swój oryginalny sposób. W każdym
                                        utworze potrafiła odnaleźć jego duszę i ją przekazać widowni niczym dżina
                                        uwolnionego z butelki. Taki był np. Walking in Memphis – niby podobnie
                                        zaśpiewany do Cher a jednak zupełnie inny, bo było to fantastycznie
                                        klimatyczne wykonanie, którym Ewelina zaczarowała widownię. Przykłady można by
                                        mnozyć. Oczywiście nie mówię tu o wytyczaniu nowych kierunków w muzyce. Takich
                                        wymagań nie mam od Eweliny i innych Idoli i nie mogę mieć. Na razie oczekuję
                                        przełomu na polskim rynku muzycznym.

                                        Pozdrawiam

                                        Mr Shade
                                        P.S. Nie słyszałem Małych Tęsknot w wykonaniu koleżanek Eweliny z Teatru
                                        Buffo. Ten kawałek w wykonaniu Eweliny po prostu mi się podobał. Pokazała w
                                        nim, że gdy chce, potrafi zaśpiewać krystalicznie czystym głosem, by chwilę
                                        poźniej zabrzmieć chrypliwym rockowym wokalem – a wszystko to razem stworzyło
                                        świetny emocjonalny klimat. To utwierdziło mnie w przekonaniu o fenomenalnych
                                        warunkach głosowych Eweliny ( a przypomnij sobie sam początek I Will Survive,
                                        gdzie głos Eweliny brzmi jakby śpiewała czarna wokalistka soulowa). Dla mnie
                                        jej wokal to fenomen na skalę światową. Czasami zastanawiam się, czy jej głos
                                        ma jakieś ograniczenia w ogóle :-).
                                        • Gość: kubu wątek 2 IP: *.dwi.uw.edu.pl 26.08.02, 15:09
                                          1.
                                          sam widzisz, ze na polskim rynku panuje posucha
                                          nie tylko dotyka to klimatow rockowych
                                          ale wlasnie tu jest to najbardziej widoczne na tle rockowego boomu z wczesnych
                                          lat 90
                                          no i szczerze mowiac tak samo wyglada to na wszystkich rynkach muzycznych
                                          co jakis czas jest jakis zryw pod haslem ROCK'N'ROLL IS NOT DEAD, z ktorego nie
                                          wynika nic a nic :-///
                                          niestety, ja widze przyszlosc muzyki w elektronice
                                          nie chodzi mi o bezludzki Kraftwerk, ale o coraz wieksze mozliwosci jakie daje
                                          elektronika
                                          ona wchodzi coraz bardziej w kazdy aspekt zycia, wiec i muzka chcac nie chcac
                                          bedzie podazac tym sladem

                                          Natomiast jesli chodzi o naszych artystow
                                          to z wyjatkiem Heya (ale to zasluga tylko i wylacznie Nosowskiej), Lenny
                                          Valentino i Myslovitz* (to samo, ale z Rojkiem w roli glownej) ja tu nie widze
                                          nic dla mnie
                                          :-///

                                          _______________
                                          * chociaz KAROVA MILKY BAR nie przemawia do mnie, Rojek zaczal sie grafomanic


                                          2.
                                          Jesli chodzi o Eweline to widac sie nie dogadamy
                                          i dobrze
                                          bo nie chodzi o to, zeby isc na slodko-rozowe kompromisy i zeby bylo milo
                                          tylko trzeba mowic co sie mysli
                                          dla mnie Ewelina jest jedna z wielu
                                          niestety
                                          nie widze w niej nic szczegolnego

                                          spiewa ok
                                          ale ja juz slyszalem wiele tak spiewajacych kobiet
                                          ona miala farta, ze trafila we wlasciwym czasie do wlasciwego programu, ktoryja
                                          wypromowal
                                          i tyle
                                          dlatego jesli ludzie dwa, czy trzy razy tygodniu widza w prime time kogos na
                                          ekranie, to pozniej na Przystanku ciesza sie, ze ten ktos spiewa dla nich na
                                          zywo
                                          uwierz mi, ze gdyby pojechala Alicja, albo Szymon, to tez by sie wszyscy
                                          cieszyli.
                                          takie sa prawa rynku
                                          podejrzewam,ze tam moglaby spiewac Frytka z Big Brother i tez ludzie byliby
                                          zachwyceni
                                          ;-)))

                                          zreszta z tym "miala farta" to nie wiem jak bylo do konca
                                          nie wiem czy pamietasz, to udawane zdziwienie Leszczynskiego na jej widok
                                          sam zreszta sie pozniej przyznal, ze zna ja blisko od trzech lat
                                          nie zebym mial teorie spisku
                                          ale zawsze mi to troche niefajnie wyglada :-///

                                          3. Oryginalnosc
                                          hmmm
                                          wchodzisz na grzaski grunt :-///
                                          jeden z zarzutow jaki mam pod adresem Eweliny to dobor repertuaru
                                          tzn nadal nie do konca rozumiem, czy oni sami wybierali piosenki czy nie
                                          ale zwroc uwage na to, ze ona z reguly dobierala sobie same hity albo evergreeny
                                          fakt, ze mogla z nimi robic to co chciala, ale zawsze to byly piosenki, ktore
                                          ludzie swietnie znaja

                                          o oryginalnosci Ani z jednej strony za bardzo nie moge mowic, bo publicznosc
                                          dosc szybko ja odprawila
                                          ale z drugiej strony juz na samym poczatku pokazala, ze nie ma zamiaru isc z
                                          pradem i zaspiewala Kelly Price, choc w Polsce moze 100 osob wie kto to jest

                                          za to Gosia byla moze mniej radykalna, ale mimo to zazwyczaj wybierala mniej
                                          znane kawalki.
                                          no bo porownajmy

                                          Ewelina: The Best
                                          Gosia: Watch my back

                                          Ewelina: I will survive
                                          Gosia: September

                                          Ewelina: Szklana pogoda
                                          Gosia: Kryzysowa narzeczona

                                          Ewelina: Walking in Memphis
                                          Gosia: Star People

                                          Ewelina: Aquarius
                                          Gosia: Easy to be hard

                                          Ewelina: Małe tesknoty, Dziwny jest ten swiat
                                          Gosia: Poranne łzy, Niech zyje bal

                                          Wedlug mnie tylko raz (Niech zyje bal) Gosia wybrala rownie znana piosenke co
                                          Ewelina
                                          Inne pokazaly, ze ona nie szuka wsparcia w spiewaniu tego co ludzie znaja na
                                          pamiec i jak im to graja to im sie podoba.
                                          Nie twierdze, ze Ewelia nie poradzilaby sobie w takim repertuarze, ale faktem
                                          jest, ze spiewala rzeczy latwiejsze i bardziej osluchane. :-///

                                          I wogole nie zgodze sie na powiedzenie, ze Gosia spiewa w sposob klasyczny.
                                          Wedlug mnie tak w Polsce jeszcze nikt nie spiewal:-/

                                          ok
                                          starczy tego dziergania na dzis

                                          pozdrawiam :-))))
                                      • Gość: kubu Re: Esej cz.I :-) IP: *.dwi.uw.edu.pl 26.08.02, 14:22
                                        oj
                                        ale Cie wzielo ;-)))

                                        tyle, ze widzisz, ja sie nie bardzo pcham do dyskusji o rocku, bo jak mowielm
                                        wiele razy, to nie jest moja bajka. O historii nawet nie mamy co mowic, bo mnie
                                        to nie interesuje, natomiast jesli chodzi o wspoczesne sprawy, to widzisz
                                        ja nie podchodze do tego na kolanach
                                        nie uwazam, ze rock jest moja religia
                                        nawet nie powiem, ze muzyka jest moja religia, bo to duze przegiecie.
                                        ja po prostu lubie pewne rzeczy.

                                        a jesli chodzi o muzyke, to lizca sie dla mnie trzy rzeczy:
                                        muzyka (brzmienie)
                                        glos
                                        przekaz

                                        oczywiscie odpada tu mozliwosc dyskusji o wielu rewelacyjnych kawalkach muzyki
                                        hmmm tanecznej? Nie chodzi mi o Britney, ale instrumentalen kawalki takich
                                        artystow jak DUFT PUNK, PRODIGY, czy BASEMENT JAXXX.

                                        No ale skupiajac sie na muzyce z wokalem i tekstem
                                        to ja najbardziej lubie muzycznych introwertykow

                                        nie interesuje mnie ani who the fuck is Alice, ani smecenie, ze knock knock
                                        knocking on heaven's door, czy mowienie wszystkim wokol, ze I love rock and
                                        roll.

                                        w ten sposob mamy duza czesc zespolow z glowy. :-)))

                                        Nie interesuje mnie ostre gitarowe granie, wiec jakies Korny, czy inne Limp
                                        Bizkit skreslamy z glowy

                                        Mam dosyc przerostu kreacji nad trescia, wiec odpadaja Smashing Pumpkins,
                                        Marilyn Manson, czy Placebo oraz ich pobratymcy

                                        I tak naprawde zostaje bardzo malutko zespolow
                                        Jak mowilem
                                        dla mnie rock to Radiohead, Beck, PJ Harvey, Nick Cave
                                        niewiele wiecej mi przychodzi do glowy
                                        jak mowilem to nie moje klimaty

                                        za to jeslibys chcial porozmawiac, czemu Missy Elliott jest taka genialna, to
                                        ja chetnie Ci poopowiadam :-)))

                                        natomiast a propos krytyki
                                        to wiesz
                                        jesli uwazasz, ze opinie krytyki nie maja najmniejszego sensu, to w takim razie
                                        moze sie zaszczep ;-)))
                                        masowe gusta zadecydowaly na najblizsze lata i w Polsce bedzie ICH TROJE, ICH
                                        CZWORO i ICH NIESKONCZENIE WIELE :-///
                                        a w tle Budka suflera :-////
                                        i tak wlasnie zostanie to zapamietane przez kolejne pokolenia
                                        :-///

                                        uwierz mi, tez to mnie nie cieszy :-/

                                        a poza tym
                                        recenzje sa po to by sie z nimi zapoznac
                                        a nie po to by sie slepo sluchac
                                        dlatego nie interesuje mnie, ze krytycy chwala Bjork za VESPERTINE
                                        nie interesuje mnie, ze ludzie nie chca tej plyty kupowac
                                        wedlug mnie jest to po prostu piekna plyta
                                        i ja sie ciesze, ze moge tego posluchac
                                        :-))))
                                        • Gość: Mr Shade Re: Esej cz.I :-) IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 27.08.02, 00:13
                                          Na razie odpowiem tylko na jeden wątek przez Ciebie poruszony. Woodstock 2002.
                                          Tutaj troszkę przesadziłeś. Mówię o teroretycznym przyjęciu Alicji i Szymona.
                                          Wnioskując ze sposobu prezentacji Owsiak obawiał sie tego jak Ewelina zostanie
                                          przyjeta po wystepie w Idolu na Woodstocku. Ewelina, która wystepowała tam
                                          poprzednio w latach 1997, 1998, 1999. Ewelina została tam jednak zaakceptowna
                                          (to mało powiedziane - została przyjęta entuzjastycznie), ale dlatego, że
                                          uznano ja za swoją. Co do wczesniejszych wystepów Eweliny na Woodstock mozna
                                          odnaleźć relacje sprzed kilku lat, także w sieci - relacje bardzo
                                          entuzjastyczne, co do jej osoby. Najbardziej znana jest wypowiedź Anji
                                          Orthodox, ale są też prywatne relacje z Woodstock. Dorwałem właśnie w swoje
                                          ręce mp3 z Woodstock 97, gdzie Ewelina wykonuje z zespołem Surprise "Piece Of
                                          My Heart" Dla mnie wykonanie fantastyczne. W szczególności biorąc pod uwage,
                                          że miała wtedy 17 lat. Radzę Ci siegnąć do takich nagrań i wszędzie usłyszysz
                                          fanatastyczna reakcje publiczności. Surpsise w czasie swojego pierszego
                                          wystepu na Woodstock bisował 3 razy, co jest ewenementem jesli chodzi o
                                          debiutantów na Woodstock. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, kto to Ewelina
                                          Flinta. Kobieta nie miała żadnej promocji w TV. Jak to wytłumaczysz? No i
                                          wrzeszcie jesli śpiewa tak przeciętnie i jest taka brzydka jak mówisz (tu
                                          odsyłam do relacji ludzi, którzy widzieli ja w realu w czasie podpisywania
                                          płyt w Empiku - przekonasz sie, że tak nie jest) i nic w sobie nie ma, to
                                          czemu do cholery zajęła w tym programie 2 miejsce, mimoe nie była ulubienicą
                                          realizatorów programu? Leszczyński zahipnotyzował wszystkich jak Kaszpirowski?
                                          Czemu nie sprawił, żeby Wydra wygrał w finale? A wracając do teroretycznego
                                          wystepu na Woodstock. Gdyby tam sie pojawiła Ala i zaczęła śpiewac Anastacie
                                          to powitałyby ja takie gwizdy i buczenie, że nawet w Warszawie byłoby je
                                          słychać. Podobnie mogłoby być z Wydrą. Musieliby ich ze sceny chyba zniosić.
                                          Na Woodstocku jest bardzo specyficzna publicznośc - rockowa i nielubiąca
                                          plastikowej papki, która na co dzień jest emitowana w mediach. Przynajmnie w
                                          większości.
                                          • Gość: kubu Re: Esej cz.I :-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.08.02, 13:43
                                            ja nie mowie, ze Alicja mialaby tam spiewac I'M OUTTA LOVE
                                            moglaby zaspiewac cos rockowego
                                            i ide o zaklad, ze widownia by to kupila

                                            :-)))
                                            • Gość: Mr Shade Re: Esej cz.I :-) IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 27.08.02, 20:20
                                              Idę o zakład, że widownia by tego nie kupiła. Ludzie, którzy bawią sie przy
                                              Sweet Noise nie zaakceptowaliby Alicji, jesli w ogóle ktos by ja tam wpuscił
                                              na scenę. Na pewno Owsiak by tego nie zrobił, bo go pytano o stosunek do Idola
                                              i wyrazał sie o programie krytycznie (za wyjątkiem Eweliny oczywiście :-). A
                                              Twój tekst o Frytce jest po prostu obraźliwy dla widowni Przystanku. Wydaje
                                              mi sie, że w ogóle nie czujesz klimatu tej imprezy, bo inaczej nie
                                              wypisywałbys takich rzeczy (to daleko idący eufemizm).
                                              A co do rynku muzycznego. Budka Suflera i Ich Troje są jak na chwile obecna w
                                              fazie schyłkowej. "Mokre oczy" sprzedały się w ilości bodajże 30 czy 40 tyś.
                                              Co to jest za sprzedaż przy ponad milionie egzemplarzy "Nic nie boli tak jak
                                              zycie". "Po piąte niech gadaja" Ich Troje srpzedało sie w ilości 380 tyś.
                                              Tylko mała chwileńka. To jest płyta podwójna, czyli w Polsce jest liczona
                                              podwójnie. Tak naprawdę sprzedało się więc 190 tyś płyt. "AD 4" sprzedało sie
                                              w ilości ponad 700 tyś. Czy gdyby jakas firma miała za dany rok przychód
                                              mniejszy ponad 3 i pół raza, to powiedziałbyś, że sie rozwija i jest w
                                              świetnej kondycji. Prawda jest taka, że ostatnie płyty Budki Suflera i Ich
                                              Troje, to płyty, które ja nazywam, przepraszam za wyrażenie, "wysranymi" - są
                                              wymęczone, nagrane w pośpiechu, bez pomysłu, z założeniem, że mają byc na nich
                                              przeboje. Efektem sa wymęczone, nieprzebojowe "przeboje". Prawda jest taka, że
                                              o sprzedaży tych rekrodowych płyt Budki i Ich3 zdecycowały megahity, które
                                              nuciła cała Polska. Tych zabrakło na ostatnich płytach i taki jest wynik. Daje
                                              się też odczuc pewne znużenie muzyką Ich Troje na rynku. Dla mnie wcale nie
                                              jest pewne, czy przyszłośc nalezy do tych zespołów (choć na pewno Jacek Łągwa
                                              potrafi komponowac przeboje, podobnie Lipko - mój sąsiad zresztą :-) Tak w
                                              ogóle to w tej chwili najlepiej sprzedająca się płytą w Polsce od kilku
                                              tygodni jest Idol Top Ten, tylko na idiotycznej liście OLIS składanki są
                                              kalsyfikowane oddzielnie (nowatorskie rozwiązenie na skale światową :-)- stąd
                                              ciągła wegetacja Ich Troje na 1 miejscu.
                                              A wracając do Eweliny, to ja w swoim zyciu słyszałem wiele wokalistek
                                              rockowych, także uczestnicząc jako widz w przeglądach amatorskich zespołów
                                              rockowych i troche sie na tym znam. I nie mów mi, że sie podniecam jakims
                                              badziewiem. Jakbys mnie znał, to wiedziałbyś, że mi sie bardzo mało rzeczy w
                                              zyciu podoba :-) Mam bardzo krytyczny stosunek do rzeczywistości, wręcz
                                              krytykancki. I nie podniecam sie byle czym :-) Słucham wokali rockowych od 13
                                              lat i rzadko kiedy cos mnie porusza w tej dziedzinie. I mówie Ci jako
                                              ekspert :-), że Ewelina jest moim zdaniem w tej chwili najlepszą wokalistka
                                              rockową w Polsce i jedną z najlepszych na świecie. Nie żartuję. A przy okazji
                                              oswieć mnie, które to jest te "wiele wokalistek takich jak one w Polsce", bo
                                              jakich takich nie słyszałem. Może jakies nazwiska? Wybiorę sie na koncerty i
                                              uzupełnie moje braki.
                                              • Gość: Mr Shade krótkie uzupełnienie IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 27.08.02, 20:58
                                                Co do tej Alicji na Woodstocku, to każdy kto ma jakies pojęcie o wokalistyce
                                                rockowej wie, że Alicja nie potrafi śpiewac kawałków rockowych. Jej
                                                wersja "Chcemy być sobą" była jej najsłabszym występem w Idolu i przyponinała
                                                mi program "Od Przedszkola Do Opola". W całości popieram recenzje
                                                Leszczyńskiego. Do tego trzeba mieś specyficzny głos i ta muzykę trzeba czuć.
                                                Jej hipotetyczny wystep na Woodstock zakończyłby sie porazką i to totalną.
                                                A tak przy okazji nie wiem, czy wiesz, ale Alicja poszła w tym kierunku. Jej
                                                płyta ma miec rockowe, ostre(!) brzmienie. Jej producentem ma być Banach. Nie
                                                wróżę temu przedsięwzieciu powodzenia jesli rzecywiście brzmienie miałoby być
                                                ostre. Chyba, że to będzie pop rock.
                                                • Gość: kubu uffa! IP: *.dwi.uw.edu.pl 09.09.02, 15:24
                                                  tylko na moment znikne z sieci a juz dyskusja spada na czwarta strone :-///

                                                  przeczytalem uwaznie Twoje dopiski
                                                  nie interesuje mnie za bardzo ciagniecie watku o ich 3 czy BS,bo to wstyd o tym
                                                  rozmawiac na forum publicznym ;-)))

                                                  natomiast co do Eweliny/Alicji i reszty to powiem tak:

                                                  - Alicja i Banach??? hmmm to swietnie sie laczy z tym co wojwodzki mowil o
                                                  banachu, ze to czlowiek, ktory woli miec mniej pieniedzy ale pozostac wiernym
                                                  idealom - albo zmienil idealy, albo Alicja (a nie Ewelina) sie w nie swietnie
                                                  wpisuje :-///

                                                  - Alicja wygwizdana na Woodstock? hmmm naprawde nie dalbym glowy. Zadziwia mnie
                                                  to, ze tak swietnie sie znasz na psychologii tlumu :-///

                                                  - a tak wogole to troche mnie irytujesz z tym wychwalaniem pod niebiosa
                                                  blogoslawionej i najwspanialszej Eweliny. Z Twoich wpisow wynika, ze Ewelina
                                                  powinna zostac Winkerliedem swiata :-/// Sluchaj to jest po prostu dziewczyna,
                                                  ktora sobie spiewa. Jest niezla, ale nie dajmy sie zwariowac :-)))

                                                  Tego Ci zycze :-)))
                                                  • Gość: Mr Shade Re: uffa! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 11.09.02, 01:42
                                                    A już myślałem, że nie żyjesz, kubu!!! Gdzieś Ty sie podziewał?
                                                    Co do mojego obiektywizmu, to nie pamiętam juz czy ja to już pisałem tutaj,
                                                    ale nie jestem człowiekiem skorym do pochwał i zachwytów. I to mi wciąż
                                                    zostaje. Wiadomo, że co do Eweliny najważniejsze będzie z jakim repertuarem
                                                    wyskoczy na swojej płycie. Jesli będzie słaby, to zniknie w otchłaniach
                                                    polskiego rynku muzycznego i nic nie pomoże wtedy jej głos.
                                                    Co do Alicji na Woodstock, to dyskusja jest trochę śmieszna. Ludzie
                                                    przyjeżdżaja tam z całej Polski przede wszystkim po to, żeby posłuchać muzyki,
                                                    której nie moga na co dzień usłyszeć w polskich mediach, a Ty mówisz, że
                                                    furorę tam wywołałby 17-letnie infantylne dziewcze, które nie potrafi śpiewać
                                                    rocka. Tutaj nie trzeba byc specjalista od psychologii tłumu.
                                                    Mam pytanie: oglądałeś koncert Idoli w Sopocie? Jakie są Twoje wrażenia? Moje
                                                    są mocno średnie. Koncert ten, przynajmniej w relacji telewizyjnej blado
                                                    wypadł. Nie wiem, jak to brzmiało na zywo. Moim zdaniem koncert był słabo
                                                    zrealizowany: kiepskie nagłośnienie, przeciętni muzycy, słaby gitarzysta,
                                                    który zdaje się jest znanym gitarzystą jazzowym, ale na mnie facet zrobił jak
                                                    najgorsze wrażenie, no i częściowo słabi finaliści Idola. Moim zdaniem
                                                    obronili się jedynie Ewelina, Makowiecki i Gosia (ta ostatnia jednak tylko
                                                    głosem, bo publicznosci nie porwała za bardzo). Reszta przeciętnie albo słabo.
                                                    Co do Eweliny to się już nie wypowiem ,bo później będziesz pisał, że się
                                                    podniecam za bardzo. Powiem tylko, że był mały dysonans pomiędzy nią, chórkiem
                                                    i zespołem w wykonaniu "You Oughta Know" po interludium w środku utworu
                                                    wynikający moim zdaniem ze zbyt małej pewnie ilości prób przed koncertem.
                                                    Natomiast, co do zachowania scenicznego i reakcji publiczności to wszystko
                                                    było widać w TV. Makowiecki jak można się było spodziewać na swoim terenie
                                                    został goraco przyjęty (chociaż wiadomo, kto został najgoręcej przyjęty poza
                                                    Wojeówdzki oczywiście - pewna wokalistka, która jest tylko dziewczyną :-))
                                                    Trzeba przynac jednak, że facet nieźle wypadł. Gosia wypadła bardzo dobrze
                                                    wokalnie, ale publiczności nie porwała szczególnie (bo też nie była to chyba
                                                    publicznośc dla niej). Alicja dośc dobrze zabrzmiała śpiewając Don't Speak. I
                                                    tyle. Widać, że niewielu z fianlistów Idola zrobi prawdziwą karierę na rynku
                                                    muzycznym, bo przy zetknięciu z prawdziwa sceną można zobaczyc dopiero, co kto
                                                    umie. Co Ty myslisz o tym koncercie?
                                                  • Gość: kubu Re: uffa! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.09.02, 13:36
                                                    ejo :-)))

                                                    koncert uwazam za porazke organizacyjna, techniczna i wykonawcza

                                                    gdyby oni tak zaspiewali w programie to chyba nikt by nie wyslal ani jednego
                                                    smsa :-////

                                                    tzn widzialem tylko pierwsza czesc, boje sie drugiej ;-)))
                                                  • Gość: Mr Shade Re: uffa! IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 11.09.02, 23:18
                                                    Druga częśc była lepsza, choć rewelacja to to nie była. Widać było, że koncert
                                                    został przygotowany w pośpiechu. Za mało było prób. Nagłośnienie słabiutkie i
                                                    częściowo nie sprawdzili sie finaliści Idola. Ale moją ulubienicę publicznośc
                                                    nie chciała puścić ze sceny skandujac jej imię :-)
    • beeyoncee Re: płyta IDOL TOP 10 09.08.02, 19:19
      Gość portalu: kubu napiasł
      >
      > wrazenia:
      >
      > - KTO i PO CO wymyslil spiewanie piosenki MOZE SIE WYDAWAC???????
      > kawalek nudny, nijaki i nie robi najmniejszego wrazenia
      > juz lepiej by bylo gdyby zaspiewali WE ARE THE WORLD ;-///

      NIC DODAC NIC UJĄC.W 100% SIĘ ZGADZAM

      > pocieszajace, ze pani idol da sie sluchac :-)))

      JA NIE JESTEM PEWNA
      >
      >
      > - dla ktorych kawalkow warto kupic ta plyte?
      > 1. Ola spiewa SUMMERTIME i pokazuje, ze to ona powinna wejsc do finalu i ze
      > to chyba ona powinna wygrac ten program
      > Nigdy wczesniej nie mialem dreszczy przy sluchaniu czegos na odsluchu w
      > sklepie
      > dzis mialem

      UWIELBIAM JAK ONA ŚPIEWA I DO TEJ PORY NIE MOGĘ ZROZUMIECX JAK TO SIE STAŁO ZE
      NIE WESZŁA DO FINAŁU
      PARANOJA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > 2. Ania I CAN'T RUN AWAY - po prostu obled
      > sluchalem trzy razy pod rzad i nie moglem sie oderwac
      > Po prostu mistrzostwo swiata i ja chce juz natychmiast jej cala
      > plyte!!!!!!!!!!!

      JA TEZ CHCĘ, DZIEWCZYNA JEST ŚWIETNA.
      > 3. Gosia STAR PEOPLE - wreszcie mogla zaspiewac caly kawalek
      > i jest strasznie klimatycznie
      > ktos tu na forum marudzil, ze jej nie da sie sluchac
      > posluchajcie tej piosenki i pogadamy
      > ja wlasne takich glosow szukam

      TAKIEGO GŁOSU NIE DA SIE ZAPOMNIEC.
      > Tomek (jego SON OF THE BLUE SKY rozni sie od oryginalu innym wokalem i
      > lepszym akcentem, ale poza tym to klon Gawlinskiego)
      ZGADZAM SIE ,ALE MIMO TO LUBIE TEGO KAWAŁKA SŁUCHAC
      >
      > - Patrycja, Szymon, Kuba - dla mnie mogliby wogole nie brac udzialu w
      > nagraniu tej plyty. Szkoda gadac.
      >SZKODA SZKODA
      > generalnie jest ok
      > czekam na kolejne nagrania
      > glownie Oli, Ani i Gosi :-)))))))))

      NIOM
      > pozdrawiam
      JA TAKZE
      • Gość: Winter Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.08.02, 10:24
        Czy ktoś może wie, gdzie tą płytę można dorwać w sieci? Proszę o odpowiedź!!!
    • pawelgoly Re: płyta IDOL TOP 10 28.08.02, 09:06
      Motyla noga. Ja nawet nie przypuszczałem, że ludzie z portalu "Gazety" poważnie
      rozważają kupno tego myzykopodobnego "niewiadomoczego". Ludzie nie załamujcie
      mnie. A co będzie jutro. Kupno video Big Brother, Kubek (z przeceny Dwóch
      Światów)? Spójrzcie na tę zbieraninę "grajków jarmarcznych" krytycznym okiem.
      pozdrawiam
    • Gość: P-77 Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 14:36

      Program „Idol” w porze właściwej emisji oglądałem jednym okiem, dokładniej
      obejrzałem powtórki wakacyjne. Wprawdzie wiedziałem, kto wygra, kto odpadnie w
      jakim odcinku, ale przez to łatwiej było zrozumieć pewne sprawy.
      Rozważania, czy lepsza była Ala czy Ewelina moim zdaniem są bez sensu. Formuła
      programu była taka, że musiała go wygrać Ala, jako że jest ona
      najwszechstronniejsza z finalistów i w prawie każdej piosence wypadała
      przekonująco. Poniosła jedną porażkę – „Chcemy być sobą”, bo już jej
      wykonanie „Bo we mnie jest sex” mogło budzić kontrowersje, ale raczej
      pozamuzyczne. Jednak, to co było jej atutem w programie, na rynku muzycznym
      może być zgubne, zwłaszcza, że w przeciwieństwie do Eweliny, Gosi czy Ani wciąż
      jest na etapie poszukiwań muzycznych. Poza tym za bardzo jest przywiązana do
      roli obsypywanego pochwałami „cudownego dziecka”, dlatego myślę, że powinna być
      wdzięczna Robertowi Leszczyńskiemu, który jako jedyny spojrzał na nią
      krytycznie. Pozostali jurorzy swoimi zachwytami mogą jej tylko zaszkodzić.
      Sądzę, że płyta Ali będzie niewypałem. Oboje z Banachem będą starali się coś
      udowodnić – Ala „Leszczowi”, że potrafi śpiewać rocka a Banach, że sukces
      pierwszej płyty Hey bez niego to tylko przypadek. Pewnie będą tam pseudorockowe
      kawałki w rodzaju „Mojej i twojej nadziei”, które tym razem nikogo nie ruszą.
      Choć chciałbym się mylić, bo Ala ma naprawdę duży potencjał.
      Ci wykonawcy, którzy mają już ugruntowany styl muzyczny mieli problemy z
      wykonywaniem utworów odległych od swego repertuaru. Ewelina miała pomysł na
      każdą piosenkę i dlatego znalazła się wyżej niż Ania(która poległa przy
      pierwszym starciu z innym stylem) czy Gosia, która walczyła prawie do końca,
      ale w wielu utworach nie umiała się odnaleźć(np. „Kryzysowa narzeczona”). Nie
      przeceniałbym entuzjastycznego przyjęcia Eweliny na Przystanku Woodstock, w
      końcu była tam „u siebie” i rzeczywiście dla tamtej publiczności wygrała
      program – do końca pozostając sobą. Mimo wszystko jej płyta będzie na pewno
      bardziej wyrazista i lepiej się sprzeda. Szymon moim skromnym zdaniem znalazł
      się za wysoko, denerwowała mnie jogo nonszalancja na scenie i częste
      zapominanie tekstu.
      A płyty „Top 10” nie kupię, wszystkie wykonania znam z telewizji i wystarczy.
      • Gość: kubu Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.dwi.uw.edu.pl 10.09.02, 15:30
        witam w lozy malkontentow
        (to jak w The Muppet Show)

        hmmm
        zabawne, ze nasza dyskusja nie dotyczyla wyzszosci Eweliny nad Ala, tylko Gosi
        i Ani kontra Ewelina
        i nie chodzilo o wyzszosc, tylko o to co one proponuja i dlaczego Ania i Gosia
        proponuja cos ciekawszego ;-))))

        ale zostawmy na boku tamte przepychanki :-)))
        piszesz o Alicji, ze wygrala dzieki swej wszechstronnosci

        hmmm
        nie wiem czy bym sie zgodzil, bo ja tam widzialem troche wiecej jej wpadek
        nie tylko CHCEMY BYC SOBA
        mnie nie wciagnely rowniez SWEET DREAMS, czy SKLAMALAM, czy BO WE MNIE JEST SEKS
        i nie widze sensu w ropatrywaniu czegos w kategoriach muzycznych i
        pozamuzycznych

        dla mnie wystep to calosc
        i jesli ktos spiewa czysto, ale bez wyrazu, to ja nie bede przyklaskiwal,
        bo "przynajmniej bylo czysto"


        jesli mowa o wszechstronnosci, to wydaje mi sie, ze glownym celem IDOLA nie
        bylo znalezienie kobiety gumy, ktora zaspiewa wszystko, tylko ciekawego,
        wyrazistego wykonawcy. Jezeli sie myle, to caly IDOL byl wielkim castingiem do
        roli polskiej Birtney, Aguillery, czy Backstreet Boys :-///

        Do tego wez pod uwage fakt, ze rownie elastyczny byl Tomek Makowiecki, ktory
        pomimo rockowych fascynacji swietnie odnajdowywal sie w roznych estetykach. A
        jednak i on nie doszedl do finalu pomimo glosu i potencjalu medialnego :-///


        Piszesz o Ani, ze polegla przy pierwszym starciu z innym stylem.
        Ja tak nie uwazam - YMCA w jej wykonaniu cholernie mi sie podobalo, choc
        przyznam, ze na samym poczatku widac bylo, ze nie chce tego spiewac. Pozniej
        poplynela i bylo fajnie - chcialbym to miec na CD. Dla niszowego wykonawcy
        dojscie tak wysoko w programie dla publicznosci o masowych gustach jest na
        pewno sukcesem. a ze odpadla - coz, co program ktos musial odpasc. Ja zaluje,
        ze w jej przypadku bylo to tak szybko, jednak nie uwazam tego za porazke.
        Zwlaszcza, ze Ania ma nagrac plyte :-)))

        Piszesz tez, ze Ewelina miala pomysl na kazda piosenke.
        Nie wiem czy tak bylo. Albo moze inaczej - na kazda piosenke miala pomysl -
        spiewala ja w estetyce rockowej i juz. A jeszcze do niedawna rock byl
        dominujacym w Polsce gatunkiem i ludzie latwiej kupia cos w takiej oprawie.
        Byly osoby, ktore proponowaly cos innego i moze w;lasnie im uda sie przetrzec
        szlaki dla innych gatunkow.

        A plyte TOP 10 mimo wszystko polecam
        najlepsza skladanka tego lata :-)))
        • Gość: Michał Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.02, 21:55
          Kupiłem płytę.
          Jest OK.
          Wszyscy śpiewający ( moze bez Pawełka i Patrycji ) są lepsi do Piaska,
          Natalii K., "Łez" i prawie wszystkich z tegorocznego Opola.
          Napewno są sto razy lepsi od gromady chałturniczej TVP, specjalistów od
          koncertów plenerowych.
          Ale mam poważne obawy, czy ludziom z "Idola" się uda.
          Chałturnicy mają prawie zero umięjetnosci, ale za to PLECY JAK STODOŁA.
          • andrzej26 Re: płyta IDOL TOP 10 11.09.02, 01:24
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Kupiłem płytę.
            > Jest OK.
            > Wszyscy śpiewający ( moze bez Pawełka i Patrycji ) są lepsi do Piaska,
            > Natalii K., "Łez" i prawie wszystkich z tegorocznego Opola.
            > Napewno są sto razy lepsi od gromady chałturniczej TVP, specjalistów od
            > koncertów plenerowych.

            Ja także kupiłem i się podpisuję pod tymi słowami.
            Do tej listy jeszcze bym dodał Edytę Górniak, Beatę, Marylę Rodowicz, i inne
            panie, których ostatnio już się nie da słuchać (powtarzają się, strasznie się
            męczą - to się czuje).
            Michał Wiśniewski już nie musi być tak pokazywany w TVP, bo wybudował sobie
            pałac - drugiego nie potrzebuje. Miał swoje 5 minut, teraz trzeba dać szansę
            innym.
            Ostatnio tylko Jopek mnie nie denerwuje. Podobają mi się także nowe wersje
            starych piosenek w wykonaniu Kory (ale nie teledyski do nich) oraz Lady Pank -
            "7-me niebo nienawiści"

            Moim zdaniem płyta "Idol Top 10" byłaby lepsza gdyby:
            1) Tomek zaśpiewał piosenkę Myslovitz, a nie Wilków ("The son of the blue sky"
            to rzeczywiście imitacja)
            2) Szymon zaśpiewał "Lustro" (Szymon śpiewa z taką denerwujacą emfazą na każdym
            wyrazie; ale skoro musiał być na płycie, to mogli wybrać lepiej zaśpiewaną
            piosenkę)
            3) Patrycja zaśpiewała "I feel like a woman". Piosenka "Kung fu fighting"
            zestarzała się straszliwie i już się w ogóle nie nadaje do słuchania
            Ponadto uważam że:
            a) Alicja ma dobry głos, ale jej interpretacja "Skłamałam" świadczy o nie
            rozumieniu słów piosenek (na co zwrócił uwagę Leszczyński)
            b) prawdziwymi gwiazdami tej płyty są Małgosia i Ania
            c) może się kiedyś przekonam do Eweliny (nie trzeba jej przylepiać etykietki
            wokalistki rockowej - ona sama powiedziała że najbardziej lubi Tinę Turner)
            d) do piosenki"Może się wydawać" można się przyzwyczaić;
            cieszę się że jest na 1 miejscu list przebojów

            Pozdrawiam wszystkich którzy jeszcze się nie znudzili tym tematem

            Andrzej26
    • Gość: P-77 Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 11.09.02, 12:00
      Drogi Kubu!

      Jesteś jak widzę surowszy dla Ali niż Robert L., bo jemu wykonanie „Sweet
      dreams” się podobało a za piosenkę „Bo we mnie jest seks” wprawdzie ją zjechał,
      ale dodał, że od strony technicznej niczego nie można zarzucić. Uważam, że
      skoro wygrała program nie ma sensu o niej zapominać a dyskusja dotyczy
      płyty „Top 10” a nie wyższości jednych uczestników nad innymi. Ktoś poruszył
      problem „Ala i Szymon a Woodstock”, o ile wiem to Urszula występowała
      wielokrotnie na Przystanku Owsiaka i była tam przyjmowana entuzjastycznie a
      przecież z ostrym rockiem miała i ma niewiele wspólnego. Czy Ala śpiewa bez
      wyrazu? Tu bym dyskutował, ale to kwestia gustu.
      Z dziesiątki finalistów troje prezentowało nieco niższy poziom wokalny(wiadomo
      kto), reszta śpiewała dobrze, tyle że każdy inaczej. Kiedy chodzi o
      wylansowanie gwiazdy pop wykonawcy niszowi są w trudniejszej sytuacji i
      dlatego walka z założenia była nierówna. Były dla mnie szczytem hipokryzji
      komentarze jurorów w rodzaju „to nie jest repertuar dla ciebie” albo „fatalnie
      wybrałeś(aś)” skoro uczestnicy nie mieli wpływu na repertuar. Dlaczego np. w
      koncercie z muzyką rockową lat 80 nie było żadnej ballady(takie przecież też
      wtedy były) tylko same dynamiczne kawałki? Może się nie znam, ale do Gosi
      bardziej pasowałoby np. „W domach z betonu nie ma wolnej miłości” Martyny
      Jakubowicz a do Ali „Dorosłe dzieci” zespołu Turbo( i tytuł odpowiedni i tekst
      raczej ponadczasowy).
      Pisząc, że Ania poległa miałem na myśli, że odpadła z programu. Póki śpiewała w
      swoim klimacie urzekała swoją autentycznością, jednak formuła muzyki disco
      okazała się dla niej zgubna. Gdyby liczni fani z Internetu zagłosowaliby na
      nią, może doszłaby wyżej. Choc zgadzam się – odpadła za wcześnie. Ale życzę jej
      powodzenia z płytą.
      • Gość: kubu Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.09.02, 13:42
        zgadzam sie wlasciwie ze wszystkim z dwoma wyjatkami

        1. nie pisalem ze Alicja zle zaspiewala piosenke Kaliny Jedrusik.
        po prostu nie podobala mi sie jej interpretacja a w takim razie nie moge tego
        uznac za udany wystep

        2. w programie z lat 80 byla ballada
        nie pamietam co, ale Szymon przeciez tylko ballada moze czarowac kobiety
        wiec jako jedyny spiewal balladke


        i tak na marginesie
        jezeli Leszczu pochwalil Alice za SWETT DREAMS to nie znaczy, ze musze sie z
        tym zgodzic
        pan REDAKTOR (duze litery w zwiazku z reklamowanym przez niego DUZYM FORMATEM)
        nie jest alfa i omega :-)))

        pozdrawiam
    • Gość: Aśka Re: płyta IDOL TOP 10 IP: *.veranet.pl / 192.168.210.* 11.09.02, 13:53
      Kubu lubie czytać co piszesz, może dlatego że sama bardzo lubię Anię a i
      ogólnie zgadzam się z Twoimi wypowiedziami.Co do płyty to jest dobra, ale z
      podkreśleniem wykonania Ani, Gosi Mike i Eweliny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka