Gość: smecz
IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl
14.09.01, 22:59
Wczoraj musiałem wysłuchać prowadzonej napastliwie i z obłędem w oczach, przez
tę panienkę, rozmowy w Monitorze, z latającym na Boeingach pilotem LOT-u.
Szczytem infantylizmu z jej strony było dopytywanie się przez nią człowieka
mogącego w każdej chwili znalażć się w sytuacji podobnej do tej, która
zaistniała w New Yorku 11 września br.: "Niech Pan powie dlaczego nie
zestrzelili tego samolotu skoro wiedzieli, że są na nim porywacze? Po chwili
nie dała za wygraną; gdy facet kluczył, wymigiwał się od odpowiedzi, aby nie
powiedzieć, że prawdopodobnie bardzo by nie chciał, aby do niego strzelano,
gdy przyjdzie mu nie daj Boże prowadzić samolot z porywaczami - jęła nadal
napierać: Dlaczego nie zestrzelono?
Czy ona zdurniała do reszty - pomyślałem.
A swoją drogą coraz częściej ten "wytrzeszcz" mnie irytuje - tak niegdyś
przydał jej ksywę J. Urban.