Dodaj do ulubionych

Opera mydlana vs. telenowele

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 10:54
Nasze kochane telewizje w ogóle nie serwują nam oper mydlanych. Za to katuja
nas telenowelami. Brzydula, Tajemnice pocałunku, Serca na rozdrożu. Jak to
mozna oglądać? Polak potrafi, a że to lubi... No cóz to wynik fabuły.
Wszystkie telenowele zaczynaja i kończą się tak samo. Każdy połapie się o co
chodzi. W takiej operze mydlanej w stylu "Mody na sukces": miłość może się
okazać wcale nie taka trwała, ktoś może wrócić zza grobu, za dużo
niespodzianek, tych zwrotów akcji. Kto to może ogarnąć? Kto to może strawić?
Na pewno nieprzecięty Polak... "Dlatego oglądajcie, debile, Brzydulę i
zachwycajcie się jaki TVN jest wspaniały" - szefostwo TVN.





Obserwuj wątek
    • Gość: Belami Re: Opera mydlana vs. telenowele IP: *.bn.krakow.pl 30.08.02, 11:32
      No tak i najgorsze w tym to że polskie produkcje jak M jak miłość czy Na dobre
      i na złe, przejmują najgorsze południowoamerykańskie wzorce. Główni bohaterowie
      mają być rodzinni, mężowie wracają do żon, panny rezygnują ze sponsoringu, a
      rozbijaczy świętych węzłów małżeńskich spotyka kara.Nawet mała Amelia od
      Górskich nie umarła w trakcie zabiegu w szpitalu dziecięcym, bo przecież twórca
      odcinak nie mógłby ukatrupić nniemowlęcia wychowane na Esmeraldzie ciotki
      przeklnęłyby go na imieninach.
      To są skutki karmienia ludzi Brzydulami. Jak długo jeszcze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka