Dodaj do ulubionych

"PRZEZ 24 GODZINY" - kto jest zdrajcą???

IP: *.pl 10.10.02, 23:58
Jak sądzicie?
W dzisiejszym odcinku (5:00-6:00) Nina, poprzednio oczyszczona z podejrzeń
(bo niby była z Jack'iem Bauerem na urlopie, kiedy karta została zapisana na
jej komputerze), dziś znowu wydała mi się podejrzana. Zbyt usilnie nalegała
na Jamey, żeby ta zostawiła odszyfrowywanie tej karty i zajęła się
identyfikacją zwłok...
Cały czas też wydaje mi się podejrzany Tony - za bardzo utrudnia życie
Jack'owi (chyba nie tylko z zazdrości o Ninę), chociaż z drugiej strony jest
właśnie przez to zbyt oczywisty, więc pewnie to nie on...
Już sama nie wiem...
Obserwuj wątek
    • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.10.02, 10:50
      to sie dopiero zaczyna a ty juz chcesz wszystko wiedziec, w tym serialu bedzie
      tyle zwrotow akcji i reakcji ze glowa mala zeby to wszysto ogarnac. Powiem
      tylko jedno kto powiedzial ze ma byc tylko jeden/a osoba podejrzana.
      • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.pl 17.10.02, 15:54
        Gość portalu: Edziak napisał(a):
        > Powiem tylko jedno kto powiedzial ze ma byc tylko jeden/a osoba podejrzana.

        Ok - Jamey i kto jeszcze?
        • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.10.02, 10:49
          Gość portalu: Pim napisał(a):


          > Ok - Jamey i kto jeszcze?

          O rany ale jak Ci powiem to nie bedzie takiej zabawy w odgadywaniu i
          ogladaniu,a tak na marginesie a ktory to mamy odcinek i na jakiej stacji to w
          Polsce leci?
          • un-j Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? 18.10.02, 12:58
            Wczoraj minęła 7:00. Idzie w czwartki o 21:00 na Canale+.
            Terry żyje.
          • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.pl 19.10.02, 02:13
            Gość portalu: Edziak napisał(a):
            > O rany ale jak Ci powiem to nie bedzie takiej zabawy w odgadywaniu i
            > ogladaniu

            Idac wedlug klucza komputerowego (kto jaki ma) wyszla mi Jamey.
            A ze jestem ciekawska osobka, to chcialabym sie dowiedziec kto jeszcze, zeby
            potem wlasnie miec jeszcze wieksza zabawe w przylapywaniu zdrajcy (zdrajcow) na
            bledach, ktorych nie zauwaza ci, ktorzy ich nie podejrzewaja, ale ja wiedzac
            kto to jest, bym je zauwazyla. :)
            Moze jakas mala podpowiedz? Chyba ze sam nie wiesz i tylko podpuszczasz.. ;)
            • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.10.02, 10:46
              Gość portalu: Pim napisał(a):

              > Gość portalu: Edziak napisał(a):
              > > O rany ale jak Ci powiem to nie bedzie takiej zabawy w odgadywaniu i
              > > ogladaniu
              >
              > Idac wedlug klucza komputerowego (kto jaki ma) wyszla mi Jamey.
              > A ze jestem ciekawska osobka, to chcialabym sie dowiedziec kto jeszcze, zeby
              > potem wlasnie miec jeszcze wieksza zabawe w przylapywaniu zdrajcy (zdrajcow)
              na
              >
              > bledach, ktorych nie zauwaza ci, ktorzy ich nie podejrzewaja, ale ja wiedzac
              > kto to jest, bym je zauwazyla. :)
              > Moze jakas mala podpowiedz? Chyba ze sam nie wiesz i tylko podpuszczasz.. ;)

              Wiem bo ten serial juz widzialam na BBC i powiem Ci jedno jestes na dobrym
              tropie. Ale zdrajcy sa nie tylko w biurze CTU i wiele watkow dopiero zostanie
              ujawnionych w pozniejszych odcinkach. Niestety nie pamietam co sie wydarzylo w
              ktorej godzinie wiec ze jest 7.00 nic mi nie mowi, lepiej jesli powie sie ze
              Terry zostala porwana, co sie przydarzylo Kim itp. W poszykiwaniach patrz na
              poloczenia Bauera z kandydatem prezydenckim.
              • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.pl 22.10.02, 17:00
                Gość portalu: Edziak napisał(a):
                > Wiem bo ten serial juz widzialam na BBC i powiem Ci jedno jestes na dobrym
                > tropie. Ale zdrajcy sa nie tylko w biurze CTU i wiele watkow dopiero zostanie
                > ujawnionych w pozniejszych odcinkach. Niestety nie pamietam co sie wydarzylo w
                > ktorej godzinie wiec ze jest 7.00 nic mi nie mowi, lepiej jesli powie sie ze
                > Terry zostala porwana, co sie przydarzylo Kim itp.

                Jak na razie Terry zostala przywieziona do Iry Gaines'a, a Kim widzac matke
                zrezygnowala z ucieczki.
                A 'zastrzelona' Nina przezyla dzieki kamizelce kuloodpornej, ktora dal jej Jack.


                > W poszykiwaniach patrz na poloczenia Bauera z kandydatem prezydenckim.

                Jak na razie takowych nie zauwazylam (na razie jest dosc wczesna pora, jeszcze
                nawet nie odbylo sie spotkanie Palmera z dziennikarzami), ale dzieki za hint. :)
                • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.10.02, 10:28
                  No to teraz wiem gdzie stoje. Wczoraj sie troche zapedzilam bo o zdrajcy poza
                  CTU to troche za mocno powiedziane i raczej mozna powiedziec o przecieku.
                  Pomysl dlaczego porwano zone i corke Bauera, nie tak dla draki tylko, musi byc
                  w tym cel, a jeden ze zdrajcow zostanie odkryty juz wkrotce. Klucz do
                  wszystkiego tkwi w przeszlosci Jacka.
                  • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.pl 25.10.02, 20:19
                    Gość portalu: Edziak napisał(a):
                    > Wczoraj sie troche zapedzilam bo o zdrajcy poza CTU to troche za mocno
                    > powiedziane i raczej mozna powiedziec o przecieku.

                    Jamey, przycisnieta przez Nine i Tony'ego powiedziala we wczorajszym odcinku
                    (7:00-8:00), ze ktos (nie chciala powiedziec kto) zmuszal ja do przekazywania
                    informacji o Jack'u.
                    To moglby byc ten przeciek, o ktorym mowisz...


                    > Pomysl dlaczego porwano zone i corke Bauera, nie tak dla draki tylko, musi
                    > byc w tym cel,

                    Myslalam, ze po prostu po to, zeby miec na niego haka, zeby poslusznie dal soba
                    sterowac przy zamachu na Palmera (tzn. np. nie wymigiwal sie od zostawienia
                    swoich odciskow na broni itp.).
                    Chodzi Ci o to, dlaczego akurat w ten sposob (przez porwanie jego rodziny) a
                    nie inny zmuszono go do wykonywania polecen zamachowcow? Jakos zaden powod nie
                    przychodzi mi do glowy...


                    > a jeden ze zdrajcow zostanie odkryty juz wkrotce.

                    We wczorajszym odcinku Jamey zostala oficjalnie przylapana przez Nine i
                    Tony'ego (bo wczesniej mozna sie bylo tego jedynie domyslac) i wymusili z niej
                    przyznanie sie, ze dla kogos pracuje i ze ma cos wspolnego z planowanym
                    zamachem na Palmera.
                    To o to chodzilo?


                    > Klucz do wszystkiego tkwi w przeszlosci Jacka.

                    Hmm... Czyzby w romansie z Nina?
                    Chociaz pewnie w najblizszych odcinkach wyjda na jaw inne rzeczy z jego
                    przeszlosci, ktore moga miec zwiazek z cala afera...
                    Np. zastanawia mnie dawna znajoma, ktora spotkal na porannej konferencji
                    prasowej Palmera, bodajze Jessica. Probowal ja ostrzec, ze Palmerowi cos grozi,
                    czyli musial miec do niej zaufanie, ze nie jest jedna ze spiskowcow. Bo gdyby
                    mial co do niej watpliwosci, to chyba by nie ryzykowal, ze Gaines sie dowie, bo
                    moglby cos zrobic Kim lub Teri.


                    A tak swoja droga zastanawia mnie, co by zrobili porywacze, gdyby Kim nie
                    zdecydowala sie wyjsc w nocy z domu i spotkac sie z Janet... Bo przeciez mogla
                    w ostatniej chwili zmienic zdanie i zostac w domu. Wtedy Teri nie musialaby jej
                    szukac, a co za tym idzie, ona tez nie zostalaby porwana. I nie mieliby haka na
                    Jack'a.
                    Wszystkie plany zamachowcow zalezaly od 'widzi-mi-sie' jednej nastolatki...
                    • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.in-addr.btopenworld.com 28.10.02, 10:56
                      No dobra Jamey zostala przylapana i czy mozesz mi przypomniec dlaczego ja
                      zaprowadzono do tego konkretnego pokoju, bo jesli ja pamietam to chodzilo o to
                      ze nie bylo tam kamer - czy dobrze pamietam? Chodzi o zamach na Palmera ale
                      dlaczego Jack, czy potencjalni zamachowcy maja tez cos przeciwko Jackowi, nie
                      wybrali go tak bez celu to mial byc on a nie kto inny. To jest tak poplatane ze
                      w pewnym momencie sie podejrzewa wszystkich na okolo.
                      • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.pl 28.10.02, 16:30
                        Gość portalu: Edziak napisał(a):
                        > No dobra Jamey zostala przylapana i czy mozesz mi przypomniec dlaczego ja
                        > zaprowadzono do tego konkretnego pokoju, bo jesli ja pamietam to chodzilo o
                        > to ze nie bylo tam kamer - czy dobrze pamietam?

                        Tak. I dlatego mogla tam tez przebywac Nina (zeby zadne kamery jej nie
                        widzialy), bo wedlug zamachowcow nie zyje.


                        > Chodzi o zamach na Palmera ale
                        > dlaczego Jack, czy potencjalni zamachowcy maja tez cos przeciwko Jackowi, nie
                        > wybrali go tak bez celu to mial byc on a nie kto inny.

                        Zdaje sie, ze jakis czas wczesniej Jack wydal kogos z biura, kto robil jakies
                        ciemne interesy (szczegolow nie pamietam) i wtedy zwolniono z TCU sporo osob.
                        Moze to ktos z nich sie na nim msci...
                        Bo teoretycznie, gdyby wszystko poszlo po mysli zamachowcow, wszystkie poszlaki
                        wskazywalyby na Jacka Bauera - jego odciski palcow sa na broni, ktora
                        zastrzelonoby Palmera (bo on ja skladal), zlapanoby go z ta bronia (bo zabojca
                        mial mu ja oddac od razu po zastrzeleniu Palmera) itp.
                        Tyle ze jak na razie wszystko sie pokomplikowalo, bo ochrona Palmera zabrala
                        Jacka (na polecenie Tony'ego) zanim zamach doszedl do skutku.

                        Zobaczymy (tzn. ja zobacze, bo Ty juz widzialas ; )) co dalej...
                        • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.10.02, 10:00
                          Ha no to sie albo scenarzysta sam pogubil, albo nie wszysce w CTU o wszystkim
                          wiedzieli co jest gdzie. Dobra jesli sie ktos msci na Jacku to dlaczego akurat
                          Palmerem, mogl go wrobic w cos innego, i tu tak troche za duzo zachodu zeby
                          wrobic jednego czlowieka. Zwroc uwage co jako senator robi Palmer, w jakiej
                          komisji dziala moze uda Ci sie to uchwycic gdzies w rozmowach o jego kampanii
                          wyborczej.
                          Jamey bardzo kochala swojego synka i byla gotowa zrobic wszystko dla niego. Nie
                          chciala aby on ja zobaczyl jako zdrajce, czy chcialaby aby ja zobaczyl martwa?
                          • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.pl 29.10.02, 16:47
                            Gość portalu: Edziak napisał(a):
                            > Dobra jesli sie ktos msci na Jacku to dlaczego akurat
                            > Palmerem, mogl go wrobic w cos innego, i tu tak troche za duzo zachodu zeby
                            > wrobic jednego czlowieka.

                            Jesli juz, to myslalam, ze po prostu korzystajac z okazji, ze Palmer i tak mial
                            byc zabity (z jakiegos tam innego powodu), to tak przy okazji moznaby wrobic
                            Jacka - w ramach zemsty za tamto wczesniejsze. A ze Jack jest w CTU jakas
                            szycha, a nie np. szarym pracownikiem nizszego szczebla, to latwiej go w to
                            wszystko wmanipulowac...
                            Ale nie upieram sie, ze to dlatego. To byla tylko taka mala propozycja z
                            perspektywy poczatkowych odcinkow. Zaloze sie, ze potem sie wszystko jeszcze
                            bardziej pokomplikuje, a w efekcie okaze sie, ze tamto nie mialo nic wspolnego
                            z cala sprawa...


                            > Zwroc uwage co jako senator robi Palmer, w jakiej
                            > komisji dziala moze uda Ci sie to uchwycic gdzies w rozmowach o jego kampanii
                            > wyborczej.

                            Chyba cos z narkotykami, tak? Walka z dealerami itp.? Zwroce na to uwage w
                            czwartek...
                            Fakt, ze jesli w gre wchodzilby handel narkotykami, to na pewno staliby za tym
                            jacys ludzie bedacy u wladzy (bo w filmach zawsze tak jest) - np. ta jego
                            kontrkandydatka, wiec Palmer moglby sobie sama kampania narobic pelno wrogow.


                            > Jamey bardzo kochala swojego synka i byla gotowa zrobic wszystko dla niego.
                            > Nie chciala aby on ja zobaczyl jako zdrajce, czy chcialaby aby ja zobaczyl
                            martwa?

                            Hmm... Jamey jak na razie zyje! I nie zanosi sie na to, zeby mialo sie to
                            zmienic. Ale teraz oczywiscie bede ja miala na oku... ;)
                            A o tym jej synku, to za wiele nie bylo na razie wspomniane - tyle tylko, ze
                            sama go wychowuje i ciezko jej finansowo. I tyle. Ale podejrzewam, ze w
                            najblizszym odcinku bedzie o tym wiecej, bo cala trojka (Jamey + Nina + Tony)
                            siedzi w tym 'slepym' pokoju, a o czyms chyba musza gadac..
                            • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.in-addr.btopenworld.com 30.10.02, 10:36
                              Senator Palmer ma duzo wrogow o ktorych wie i ktorych sie spodziewa ale ten
                              osobnik co na niego czycha jest wielka niespodzianka i dla niego i dla Jacka.
                              Zwroc uwage jak ta cala operacja jest sloplikowana, troche tu za duzo ludzi
                              dziala na zamach na jednego choc bardzo waznego polityka. Uwaznie ogladaj
                              przyszly odcinek bedzie w nim bardzo wazne wydarzenie dla calego watku, zwroc
                              uwage na akcent faceta ktory wydaje Gainsowi polecenia, chokc moze ten kto
                              czyta go zaglusza.
                              Na razie to by bylo na tyle.
                              • silie Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... 30.10.02, 14:18
                                A co to za serial i kiedy "leci" ?
                                pzdr, s.
                                • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.10.02, 10:38
                                  silie napisała:

                                  > A co to za serial i kiedy "leci" ?
                                  > pzdr, s.
                                  Droga Silie jak donosi un-j leci to na Canale+ w czwartki o 21. To jesto
                                  amerykanska produkcja gdzie czas akcji jest rowny sie czasowi na ekranie -
                                  mniej wiecej bo odcinki sa 45 minutowe a przedstawiaja czas realny 1 godziny,
                                  ale jak sie dozuci reklamy to wychodzi godzina. Akcja jest skaplikowana i pelna
                                  zaskakujacych watkow i zwrotow, sa szpiedzy i terrotysci , zamachy i porwania i
                                  nawet sie to fajnie oglada.
                                  • silie Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... 31.10.02, 10:42
                                    Edziak, dziekuję za info;)
                                    Nie mam C+, dlatego nic nie widziałam...;(
                                    pzdr, s.
    • Gość: Edziak Re: 'PRZEZ 24 GODZINY' - kto jest zdrajcą??? IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.11.02, 10:45
      Hej Pim czyzby Ci sie serial znudzil, za duzo porwan itp, to mnie troche
      irytowalo bo juz czlowiek oddychnal z ulga a tu znowy klopoty.
      • Gość: Pim Re: 'PRZEZ 24 GODZINY'... IP: *.pl 08.11.02, 12:30
        Ten serial chyba nie moze sie znudzic - za szybkie zwroty akcji, zeby moc choc
        na chwile oderwac sie od niego myslami podczas ogladania, bo a nuz przegapi sie
        kolejny trop do rozwiazania 'zagadki'..
        A nie odzywalam sie przez ostatni tydzien, bo zmuszono mnie do wyjazdu :(, ale
        juz jestem i czekaja na mnie nagrane dwa odcinki '24'. :) Maz sie ze mna droczy
        (bo juz te 2 odcinki ogladal) tekstami typu "Jamey to mnie zaskoczyla"
        albo "Ale zolza przyszla w zamian za Jacka". Wrr.. ;)
        Wieczorem zrobie sobie dwugodzinna nasiadowke z Jackiem Bauerem i reszta. I
        podziele sie wrazeniami i kolejnymi propozycjami 'kto, kogo i dlaczego'. :)
        • Gość: Pim Godzina 10:00 IP: *.pl 11.11.02, 21:46
          Po obejrzeniu tych dwoch odcinkow (od 8:00 do 10:00) rzeczywiscie musze zgodzic
          sie z mezem - "Jamey mnie zaskoczyla" + "Ale zolza przyszla w zamian za
          Jacka". ;)
          Ale do rzeczy.

          Nina zna Alberte (Alberta byla kiedys podwladna Niny, tak? Czy cos mi sie
          pomylilo?), nastepczynie Jack'a.
          Wyznajac spiskowa teorie dziejow (bo taka w tym serialu obowiazuje ;)) zaczelam
          sie zastanawiac czy to przypadek, ze wlasnie ona zostala wyznaczona na to
          stanowisko, tzn. czy cos laczy Jack'a i Alberte (nie chodzi mi o jakies
          romanse, tylko o jakies mroczne szczegoly z przeszlosci)? Bo zakladajac, ze
          Jack zostal w to wszystko wrobiony - nic nie jest przypadkowe..
          Na razie nie wiem zbyt wiele na temat Alberty, ale dosc natretny sposob, w jaki
          wypytywala Nine o to, czy kontaktowala sie z Jackiem w ostatnim czasie moglby
          np. swiadczyc o tym, ze Alberta wie wiecej niz zwierzchnicy jej przekazali
          kierujac ja na to stanowisko - byc moze sama jest zamieszana w spisek i dlatego
          wie wszystko z puntu widzenia spiskowcow (ktorzy nie wiedza co Jack robil od
          momentu zlapania go przez FBI, ale moga sie domyslac, ze nie bedac juz na
          podsluchu probowal skontaktowac sie z CTU).
          Z drugiej strony, gdyby Alberta byla zamieszana w cala afere - zdziwilaby sie
          juz na sam widok Niny, ktora teoretycznie nie zyje..
          Sama nie wiem..

          Mam jeszcze dodatkowa zagwostke - czy Jamey naprawde nie zyje?
          Bo jesli tak, to dziwne. Bo w sumie jeszcze 14 godzin do polnocy, a juz glowny
          spiskowiec w obrebie CTU nie zyje.
          Ale jest jeszcze mozliwosc, ze Jamey przezyla, a tylko ktos wprowadzil cale CTU
          w blad. Byc moze sama Jamey odzyskala przytomnosc i poprosila lekarzy, zeby
          zadzwonili do CTU i sklamali, ze umarla. Mialoby to sens, bo zalezy jej na tym,
          zeby zostawili w spokoju jej syna i nie wypytywali jej o Gainesa i w ogole o
          cala afere.

          No i jeszcze dochodzi Cofell, ktory przelal 1 mln $ na rachunek Gainesa..
          Odcinek konczyl sie tym, ze Jack udajac szofera wiezie Cofella na lotnisko -
          podejrzewam, ze go tam nie dowiezie, tylko zacznie wymuszac z niego jakies
          zeznania i dowiem sie czegos wiecej..

          A propos akcentu faceta rozmawiajacego z Gainesem przez telefon: rzeczywiscie
          lektor go zagluszal, ale zwrocilam uwage na jego nazwisko (Drazen, czy jakos
          tak) - brzmialo troche z niemiecka.. Dobrze kombinuje?
          Z ich rozmowy (na temat wycofania pieniedzy w razie nie dopelnienia zamachu na
          Palmera przy uzyciu Jack'a) wynikalo, ze o ile dla Gainesa najwazniejsze sa tu
          pieniadze za zabicie Palmera, to Drazen zalatwia jakies osobiste porachunki..


          Ho ho! Ale sie rozpisalam. Podwojna dlugosc postu, ale tlumaczy mnie to, ze
          otrzymalam za jednym zamachem (nomen omen ;)) podwojna dawke serialu. ;)
          Ale czy te moje domysly sa choc w malym stopniu sluszne?

          Pozdrawiam, Pim
          • Gość: Edziak Re: Godzina 10:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 12.11.02, 10:52
            Czesc Pim
            Ta Alberta to mi sie wydawala karierowiczka, ktora chciala wykorzystac upadek
            Jacka do wlasnego wzlotu. O Jamey zadaj sobie pytanie, czy ona byla naprawde
            glownym spiskowcem, najwazniejszym spiskowcem w calym watku zdrady w CTU, teraz
            znajac juz zakonczenie zastanawialam sie czy nie byla ona taka plotka na
            pozarcie jak ja zlapia to nie wielka szkoda, a przy tym przestana szykac
            przecieku. Ja sie zastanawialam dlaczego on popelnila samobojstwo, kochajaca
            matka itp, tak bardzo nie chciala zeby ja synek zobaczyl w kajdankach ze wolala
            zeby ja zobaczyl martwa? Dobrze zauwazylas ze Gaines robi to co robi dla
            pieniedzy ale ten osobnik przez telefon - Drazen to juz inna sprawa, jak dobrze
            podejzewasz osobista, narodowosc troche nie ta ale to moze wina lektora albo
            aktora nieumiejacego dobrze zaakcentowac. Jeszcze sie wiele zdarzy , bo jak
            zwrocilac uwage dopiero minelo 10 godzin.
            Czy nie denerwuje Cie zona Palmera? Bo mnie ta baba doprowadzala do pasji.
            • Gość: Pim Re: Godzina 10:00 IP: *.pl 12.11.02, 11:57
              Rzeczywiscie, to dziwne, ze Jamey wiedzac, ze jej syn ma byc za chwile
              przywieziony do CTU, popelnila samobojstwo.. Zwlaszcza, ze po jej smierci
              zostalby sam, bez srodkow do zycia. To faktycznie nie ma sensu!
              Zaczynam podejrzewac, ze moze ktos jej 'pomogl', tzn. zabil ja i upozorowal
              samobojstwo. O tym, ze Jamey jest w pokoju przesluchan wiedzieli przede
              wszystkim Nina i Tony. Milo chyba tez (a przynajmniej wiedzial, ze zostala
              gdzies zabrana), wiec teoretycznie kazdy z CTU mogl sie dowiedziec. No i
              jeszcze osoby spoza CTU, ktore mialyby interes w zabiciu Jamey (zeby nie
              wygadala za duzo). Tylko trzeba bylo trafic na ten moment, kiedy Jamey byla
              sama, bo jednak przez wiekszosc czasu, kiedy Nina wychodzila, byl z nia Tony.
              No, chyba, ze to Nina albo Tony.
              Znowu wszyscy sa podejrzani..

              Lektor wymiawial nazwisko Drazena jakos tak z niemiecka ('drejzen'), dlatego
              pomyslalam, ze to moze Niemiec. Ale w pisowni bardziej mi sie skojarzylo z
              jugolskim imieniem Dražen (ale wtedy brzmialoby to 'drażen', przez z z kropka).
              Tyle ze to jego nazwisko, a nie imie..
              Bede musiala podsluchac go nastepnym razem czy nie ma slowianskiego akcentu..

              A zona Palmera wkurza mnie wlasciwie prawie od samego poczatku. Bo niby udaje
              kochajaca zone, wspierajaca meza przed wyborami, ale czasem nie udaje jej sie
              powstrzymac roznych slow czy drobnych gestow swiadczacych wylacznie o zadzy
              wladzy - po trupach, byle dorwac sie do wladzy.. A tymi dzialaniami za plecami
              Palmera (i 7 lat wczesniej, kiedy tuszowala zbrodnie Keitha i teraz, kiedy
              dzwonila do Maureen Kingsley z prosba o opoznienie przez nia ujawnienia tych
              faktow, a potem wyparla sie tego telefonu przed mezem) zapracowala juz zupelnie
              na moja niechec.
              Ale wydaje mi sie, ze Palmer sam zaczal miec watpliwosci co do szczerosci jej
              uczuc i co do jej uczciwosci. Mam nadzieje, ze otworza mu sie w koncu oczy.
              Jesliby ja zostawil, to nawet gdyby zostal prezedentem - moglaby sie tylko
              obejsc smakiem, ze nie zostala 'First Lady'.
              • Gość: Wojtek Re: Godzina 10:00 IP: *.stacje.agora.pl 12.11.02, 12:46
                Gość portalu: Pim napisał(a):

                > Rzeczywiscie, to dziwne, ze Jamey wiedzac, ze jej syn ma byc za chwile
                > przywieziony do CTU, popelnila samobojstwo.. Zwlaszcza, ze po jej smierci
                > zostalby sam, bez srodkow do zycia. To faktycznie nie ma sensu!
                > Zaczynam podejrzewac, ze moze ktos jej 'pomogl', tzn. zabil ja i upozorowal
                > samobojstwo.

                Bardzo dobrze kombinujesz :-). Jack Bauer wpada na to dopiero w przedostatnim
                odcinku.

                > Lektor wymiawial nazwisko Drazena jakos tak z niemiecka ('drejzen'), dlatego
                > pomyslalam, ze to moze Niemiec. Ale w pisowni bardziej mi sie skojarzylo z
                > jugolskim imieniem Dražen (ale wtedy brzmialoby to 'drażen', przez z z >
                kropka).

                No ale tacy już oni są, ci Jankesi. Przysięgam, że chodzi istotnie o Serba.

                > na moja niechec.
                > Ale wydaje mi sie, ze Palmer sam zaczal miec watpliwosci co do szczerosci jej
                > uczuc i co do jej uczciwosci. Mam nadzieje, ze otworza mu sie w koncu oczy.
                > Jesliby ja zostawil, to nawet gdyby zostal prezedentem - moglaby sie tylko
                > obejsc smakiem, ze nie zostala 'First Lady'.

                Mogę tylko znowu napisać, że dobrze kombinujesz :-)

                • Gość: Edziak Re: Godzina 10:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.11.02, 10:35
                  Czesc Wojtku. Witamy w naszym malym klubie adoracji 24 godzin. Ja ten serial
                  widzialam i tak sie czasami draznie z Pimem ale nigdy jej nie ujawnie kto kogo
                  itp bo to by zepsulo calo zabawe. Palmera to mi szkoda bo nie bardzo moze sie
                  pozbyc zony, bo prezydent rozwodnik tego jeszcze nie bylo, podobnie jak czarny
                  prezydent, wiec moze jednak zdobedzie sie na odwage i to zrobi, albo zrezygnuje
                  z kandydowania, bo wszystko jest mozliwe. To tak na razie. Trzymajcie sie.
                  Drogi Wojtku czy Ty tez zauwazyles pewna niescislosc w scenariuszu , w sposobie
                  w jaki Jack odkryl kto jest wtyczka. Tylko nie pisz w prost o co chodzi zeby
                  nie zepsuc Pim ogladania i dociekania.
                  • Gość: Pim Re: Godzina 10:00 IP: *.pl 13.11.02, 13:25
                    No wlasnie, prosze mi za duzo nie mowic - tylko tyle, zeby dac szanse moim
                    szarym komorkom na snucie domyslow 'kto kogo' na podstawie Waszych
                    podpowiedzi. :)
                    Teraz juz wiem, ze Jamey zostala zabita - tylko nie mowcie przez kogo, zebym az
                    do przedostatniego odcinka (kiedy za posrednictwem Jack'a i tak sie dowiem)
                    mogla rzucac bezpodstawne oskarzenia o zabicie Jamey na kazdego, kto mi choc
                    troche podpadnie. ;)
                    Wojtek zdradzil sie tez z tym, ze Drazen jest Serbem. Cos w sam raz dla mnie -
                    jestem specem od panstw bylej Jugoslawii, wiec moze dzieki temu szybciej uda mi
                    sie wydedukowac jaki Serbowie mieliby interes w zabiciu Palmera i wrobieniu
                    Bauera.
                    Moze jutro wieczorem dowiem sie czegos wiecej o tych serbskich powiazaniach, bo
                    moze Jack'owi uda sie cos wycisnac z Cofella..
                    • Gość: Wojtek Re: Godzina 10:00 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.02, 20:23
                      Gość portalu: Pim napisał(a):

                      > Wojtek zdradzil sie tez z tym, ze Drazen jest Serbem. Cos w sam raz dla mnie
                      -
                      > jestem specem od panstw bylej Jugoslawii, wiec moze dzieki temu szybciej uda
                      mi
                      >
                      > sie wydedukowac jaki Serbowie mieliby interes w zabiciu Palmera i wrobieniu
                      > Bauera.

                      Jeśli jesteś aż specem, to się raczej rozczarujesz - wiesz, to fajny serial,
                      ale jednak tylko serial. Nie oczekuj czegokolwiek bardziej wyrafinowanego od,
                      powiedzmy, ukazania konfliktu wietnamskiego w "Rambo II" ;-)

                      • Gość: Pim Re: Godzina 10:00 IP: *.pl 14.11.02, 01:23
                        Gość portalu: Wojtek napisał(a):
                        > Jeśli jesteś aż specem, to się raczej rozczarujesz - wiesz, to fajny serial,
                        > ale jednak tylko serial. Nie oczekuj czegokolwiek bardziej wyrafinowanego od,
                        > powiedzmy, ukazania konfliktu wietnamskiego w "Rambo II" ;-)

                        Specem od Jugoslawii jestem na powaznie, ale z tym rozszyfrowywaniem to mial
                        byc zart, bo wiem z autopsji jak to wyglada w filmach (choc "Rambo II" akurat
                        nie dane mi bylo ogladac, wiec moze w Twoich oczach nie jestem zadnym
                        autorytetem, hi hi ;)), a zwlaszcza jak z amerykanskiej perspektywy wyglada
                        europejska polityka - takie uproszczenia i bledy logiczne, ze nie wiadomo czy
                        sie smiac czy plakac. ;)

                        A poza tym serial nie po to jest, zeby budzic w ludziach poczucie, ze sie na
                        niczym nie znaja, wiec nie moze byc zbyt madry i wszystko musi byc wylozone
                        lopatologicznie, jak malemu dziecku.
                        A w oczach znawcy z zakresu danej dziedziny z takiego ,dajmy na to, serialu
                        sensacyjnego robi sie serial komediowy. Dlatego w przerwach miedzy baniem sie o
                        zycie Jack'a Bauera i jego rodziny bede miala troche smiechu z tego, jakie
                        mniemanie maja Amerykanie o poludniowych slowianach. ;)
                        • Gość: Edziak Re:co u Jacka? IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.11.02, 10:23
                          Hej a ja w swatecznym nastroju poszlam do sklepu a tam 24 na DVD maja i video
                          tez a pieniazkow w kieszonce nie ma. Co tam sie dzieje w serialu czy ten
                          szalanie przystojny zly charakter sie juz pojawil?
                          Pozdrowionka.
                          • Gość: Pim Godzina 11:00 IP: *.acn.pl 18.11.02, 17:07
                            Niniejszym donosze, ze zaden nowy przystojniak sie nie pojawil. :'(
                            Chyba ze masz na mysli Zeljko Ivanka (ale on juz byl w poprzednim odcinku), hi
                            hi. ;)

                            Za to stan na godzine 11:00 wyglada nastepujaco:
                            Trup sie sciele gesto. Teri zastrzelila tego straznika, ktory ja zgwalcil (i
                            jak na razie nie wiadomo co dalej..), a Jack - Cofella.
                            Co do samego Cofella to oczywiscie okazal sie byc Serbem (a przynajmniej za
                            takiego mial uchodzic, choc moje slowianskie ucho wychwycilo w jego
                            serbszczyznie angielskie nalecialosci), a Jack mial okazje po raz kolejny
                            stanac oko w oko z domniemanym Alanem Yorkiem, ktory zgodzil sie pokazac mu,
                            gdzie przetrzymywane sa Teri i Kim.
                            Zastanawia mnie natomiast dlaczego Cofell tak latwo stracil panowanie nad soba
                            (a w rezultacie i zycie). Udawal, ze nic nie wie o zadnym Gainesie i dobrze mu
                            to wychodzilo (chwyt z pokazaniem Jack'owi zdjecia rodziny na pewno podzialal i
                            wygladalo na to, ze Jack naprawde zaczyna wierzyc w niewinnosc Cofella), potem
                            zlapal noz, zeby sie bronic (OK - kazdy ma prawo sie bronic, kiedy zostanie
                            napadniety we wlasnym samochodzie) i caly czas wszystko byloby w porzadku,
                            gdyby nie to, ze nagle zaczal pyskowac po serbsku, co obalilo wszelkie
                            watpliwosci jakie mogly sie zalegnac w glowie Jack'a. Glupota - a za glupote
                            sie placi.

                            Skoro nastroj przedswiateczny, to i pozdrowienia tez przedswiateczne.. :)
                            • Gość: Edziak Re: Godzina 11:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.11.02, 10:27
                              Tego Zeljko Iwanka to nie kojarze kompletnie, pewnie to nie ten, bo ten o
                              ktorym mysle to jest zabojczy w calym tego slowa znaczeniu. Na raziocha.
                            • un-j Re: Godzina 11:00 20.11.02, 09:44
                              Z "pomocą" ojca odkryłem "24" w szwedzkiej telewizji TV 4. Emitowany we wtorki
                              o 21:00. Są prawie na równi z nami - wczoraj odcinek 10:00 - 11:00. Film w
                              wersji oryginalnej ze szwedzkimi napisami.
                              • Gość: Edziak Re: Godzina 11:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.11.02, 10:36
                                CZesc un-j a co o tym serialu myslisz i kogo podejrzewasz, bo ja na tym etapie
                                (w GB gdzie jestem obecnie to juz lecialo jakis czas temu) podejrzewalam
                                karzdego oprocz Toniego, bo za przystojny i przytulny zeby byl zdrajca, choc
                                czarne charaktery czesto bywaja ladniutkie.
                                • un-j Re: Godzina 11:00 20.11.02, 12:06
                                  Toni gdzieś mi chodzi po głowie. Jamey to jednak była płotka, podobnie jak
                                  ewentualnie Milo. Zostaje ktoś z pary Toni - Nina. Toni wygląda na służbistę.
                                  Jeżeli jest "szwarzcharakterem", to dziwi mnie jego pasywność w działaniu na
                                  szkodę Jacka i wyszukanie kilku śladów.

                                  PS. Nie ujawniajcie za dużo. Jakiś czas temu w "Telewizyjnej" o serialu pisał
                                  bodajże W. Orliński. Zamieścił także rozwiązanie ( do odczytania w lusterku).
                                  Mimo silnej pokusy nie skorzystałem. Z oporami otwieram również ten wątek. Na
                                  razie wiem tyle, ile chcieli żebym wiedział scenarzysta i reżyser.
                                  • Gość: Edziak Re: Godzina 11:00 IP: 212.85.7.* 20.11.02, 18:21
                                    Nie mam zamiaru ujawniac, lubie zas sobie popisac i poczytac co ludzie mysleli
                                    i jakimi szli sladami, czy podobnymi jak ja. Zapraszam do naszego (ja, Pim)
                                    kolka 24-godzinnego.
                                    Pozdrowionka
                                  • Gość: Pim Witamy.. IP: *.acn.pl 21.11.02, 10:42
                                    Przylaczam sie do powitan w naszym malym 24-godzinnym mini-fanclubie. : )

                                    Mamy z Edziakiem taka niepisana umowe, ze nie zdradza mi ona kto jest zdrajca
                                    (mimo ze wie, bo caly serial juz widziala), tylko podpowiada czy moje domysly
                                    sa sluszne. Wiec nie musisz sie obawiac, ze za duzo sie dowiesz.

                                    Ja jak na razie troche sie pogubilam, bo wszyscy, ktorych kiedys podejrzewalam
                                    o zdrade troche sie oczyscili i jak na razie nie mam jednoznacznych kandydatow
                                    na to 'stanowisko'. Czekam kto popelni jakis blad..
                                    A Tony teoretycznie moglby byc zdrajca (nie, zebym go podejrzewala - juz nie).
                                    Wlasnie dlatego, ze taki przystojniak - zeby uspic czujnosc wrogow (a wlasciwie
                                    kobiet-wrogow). : )

                                    A obecnie lamie sobie glowe nad tym, jakie relacje sa miedzy Palmerem i
                                    Jack'iem. Wiem juz, ze Jack byl 2 lata temu w Kosowie (i pewnie zrobil tam cos,
                                    co nie spodobalo sie Serbom, skoro tak sie na niego uwzieli) i wiem, ze Palmer
                                    o tym wie (sam to powiedzial). Pytanie - skad wie? Jakos nie moge sobie
                                    przypomniec czy bylo wspomniane jakie stanowisko pelnil Palmer te 2 lata
                                    wczesniej.. Bo moze to on podjal decyzje o calej akcji w Kosowie i dlatego on
                                    rowniez podpadl Serbom..
                                    Zobaczymy.. Moze juz w najblizszym odcinku (11.00-12.00) cos sie wyjasni..


                                    Pzdr, Pim

                                    PS. Ja tez nie skorzystalam z lustrzanej podpowiedzi, choc przynam, ze kusilo,
                                    oj, kusilo.. ; )
                                    • un-j 12:00 22.11.02, 09:13
                                      No, to był "kowbojski" odcinek - Jack w jaskini lwa. Łatwo wejść - gorzej z
                                      wyjściem. Ciekawi mnie czy posiłki dolecą z pomocą (Alberta????). Co do
                                      Tonie'go - może wystawił Jack'owi Koffela (zrobił swoje), aby w ten sposób Jack
                                      trafił w łapy Gaines'a.
                                      • Gość: Edyta Re: 12:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 22.11.02, 10:35
                                        No bo to amerykanski serial i nie obylo by sie bez kowbojskich wyczynow. Lubie
                                        Toniego choc nie jest najprzystojniejszym charakterem w seialu, i jakos nigdy
                                        go nie podejrzewalam. W poczynaniach pracownikow CTU trzeba jednak pamietac ze
                                        dla nich Jack jest glownym podejrzanym, bo gdzies biega z bronia, zamierza sie
                                        na prezydenta itp. No to na razie.
                                        • Gość: Pim Re: 12:00 IP: *.acn.pl 22.11.02, 19:19
                                          Rzeczywiscie - to chyba 'najszybsza' jak dotad godzina. Tak sie niedawno
                                          zastanawialam, ze jak na serial sensacyjny, to za malo tu poscigow i wybuchow.
                                          i prosze - doigralam sie. ; )
                                          Chociaz kiedy juz Jack dotarl na miejsce, pomyslalam: "No, teraz Gaines go
                                          dorwie i wszystko sie jeszcze bardziej pokomplikuje niz wczesniej".
                                          Ale chyba sie Jackowi udalo.. Chyba - bo niby posilki w drodze, ale nie ma
                                          pewnosci czy doleca zanim banda Gainesa dorwie Jacka i Ricka albo Teri i Kim..
                                          Ale przynajmniej upewnilam sie co do tego, ze Tony nie moze byc zdrajca. Bo w
                                          takim wypadku lecialby w zaparte przy Albercie, zeby wlasnie uchodzic w oczach
                                          wszystkich dookola (a glownie Niny i Jacka) za lojalnego. A gdyby nie telefon
                                          Jacka - zlamalby sie i do wszystko sie Albercie przyznal..
                                          • Gość: Edziak Re: 12:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 25.11.02, 10:13
                                            Czy wydaje wam sie ze jest cos miedzy Nina a Tonym, te spojrzenia, gesty itp?
                                            • Gość: Pim Re:... IP: *.acn.pl 25.11.02, 11:48
                                              Ja juz w poczatkowych odcinkach wyczulam taka jakby niechec Tony'ego do Jacka
                                              (na poziomie bardziej podswiadomym niz oficjalnym) wlasnie w zwiazku z tym, ze
                                              Jack i Nina byli kiedys razem.
                                              Oczywiscie pewnie to sobie dospiewalam (bo nie moge sobie przypomniec jakiegos
                                              konkretnego zdarzenia, ktore by o tym swiadczylo), ale uznalam, ze widocznie
                                              Tony i Nina byli kiedys razem i Nina zostawila go dla Jacka (ktory dla niej
                                              zostawil zone). Dlatego te ich spojrzenia traktowalam jako cos na porzadku
                                              dziennym - bo on ja caly czas kocha, a ona jego tez (albo juz nie), ale jest
                                              jej glupio, ze go zostawila itp. itd.
                                              A teraz, kiedy Tony i Nina wlasciwie caly czas sa razem i 'graja w jednej
                                              druzynie' (ukrywajac przed Alberta kontakty z Jackiem), kto wie..
                                              • un-j 13:00 29.11.02, 11:14
                                                I po Gaines'ie.
                                                Zeljko Ivanek ( czy jego miałyście na myśli?) wkracza do akcji.
                                                Plan "B"???
                                                It's a long time before midnight yet.
                                                • Gość: Pim Re: 13:00 IP: *.acn.pl 29.11.02, 14:38
                                                  un-j napisał:
                                                  > Zeljko Ivanek ( czy jego miałyście na myśli?

                                                  Edziakowi chyba chodzilo o tego 'lowelasa', ktory pojawil sie pod sam koniec
                                                  wczorajszego odcinka, w samochodzie. Drazen wspominal kiedys cos o swoim
                                                  bracie, wiec moze to wlasnie rzeczony brat.
                                                  Oj, biedny ten Jack, tylu bandziorow na jego jednego..
                                                  • gauss Re: 13:00 02.12.02, 22:47
                                                    Dla waszej informacji - w USA leci juz drugi sezon 24 i dzieje sie w nim
                                                    jeszcze wiecej, niz w pierwszym sezonie. A zdrajca jest 578122.

                                                    B.
                                                  • Gość: Edziak Re: 13:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 03.12.02, 10:11
                                                    Tez mi kumpel doniusl ze w US leci drugie 24 ale zakazalam mu podawania
                                                    wszelkich informacji, czekam kiedy BBC to sprowadzi do Wielkiej Brytfanny. Pim
                                                    ma racjie o przystojniaku to ten w samochodzie i w dodatku brat Drazena, jest
                                                    na czym oko zawiesic, nieprawdaz? Jeszcze raz apeluje o nie podawanie rzadnych
                                                    rozwiazan od osob ktore jak ja juz to widzialy i wszystko wiedza.
                                                  • Gość: tomasz Re: 13:00 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 21:18
                                                    Odpowiem na pytanie postawione w tytule tego forum:
                                                    ZDEAJCA JEST NINA.
                                                  • Gość: Toamsz Re: 13:00 IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 21:21
                                                    Jezeli ma ktos ochote to moge streścić ostatni odcinek "24"
                                                    (Nina morduje w nim zonke Bauera )
                                                    Widzailem cała serir w francuskim CANAL+
                                                    Puszczali dwa odcinki w każdą sobotę . Niezła jazda
                                                  • Gość: rosa Re: 13:00 IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 04.12.02, 09:29
                                                    A ty jesteś podły, i nikt ciebie tutaj nie chciał
                                                  • Gość: Edziak Re:Tomasz wygadal nie czytac. IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.12.02, 10:20
                                                    Wlasnie gadzie jeden, ja tez to juz widzialam, ale nie psuje zabawy ludziaom
                                                    ktorzy tego nie widzieli, w pytaniu chodzi o dyskusje i proby odgadniecia na
                                                    podstawie kolejnych odcinkow kto jest kim a nie bylo to pytanie skierowane do
                                                    tych co juz to widzieli zeby podali wynik, jesli ktos chcial to odpowiedz mogl
                                                    sobie przeczytac w gazeci uzywajac lusterka. Trzeba bylo przeczytac co ludzie
                                                    pisali i ze prosili zeby nie ujawniac jak ktos juz widzial, psujesz sieroto
                                                    ludzom zabawe.
                                                  • Gość: Pim Dziekuje za uprzedzenie, zeby nie czytac : ) IP: *.acn.pl 04.12.02, 12:50
                                                    Dziekuje, ze napisalas w temacie (a nie dopiero w tresci), zeby nie czytac
                                                    Tomasza (podejrzewam, ze 'Toamsz' to ta sama osoba, wiec dla pewnosci tez nie
                                                    przeczytalam tego drugiego postu), bo wlasnie najwieksza frajde daje domyslanie
                                                    sie kto i co, a nie tak od razu kawe na lawe..

                                                    A wracajac do przystojnego brata Drazena - pokazal sie jedynie na kilka sekund
                                                    i to w dodatku w samochodzie (nie, zeby moja uwage przyciagal bardziej samochod
                                                    niz 'przystojna menszczyzna' ; )), ale wnioskujac o calosci z tego kawalka,
                                                    ktory bylo widac, musze przyznac, ze jest na co popatrzec.. ; ) Mam nadzieje,
                                                    ze w jutrzejszym odcinku bedzie go troche wiecej.. : )

                                                    Zimno na dworze, wiec cieplo pozdrawiam : )
                                                  • Gość: Edziak Re: 24 cd IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.12.02, 10:29
                                                    Prosze bardzo, tak te dwie ostatnie wypowiedzi to jakas upiorna gadula, oj
                                                    bedzie brat Drazen wiecej na widoku i fajnie bo nudny film gdy negatywne
                                                    postacie maja tylko zakapiorowskie mordki. Zimno w Polsce, o bede musiala sie
                                                    cieplo ubrac na podroz. Milego ogladanka dzisiaj.
                                                  • un-j Dzięki za ostrzeżenie. 06.12.02, 08:23
                                                    Może Admin usunie te 2 posty?
    • Gość: Pim 14:00 IP: *.acn.pl 08.12.02, 19:56
      Gość portalu: Edziak napisał(a):
      > oj bedzie brat Drazen wiecej na widoku i fajnie bo nudny film gdy negatywne
      > postacie maja tylko zakapiorowskie mordki.

      W tym odcinku jeszcze zbytnio nie raczyl zaprezentowac sie w calej okazalosci,
      ale juz pokazal co potrafi - najpierw zabijajac Kevina Carrola ("Alana Yorka"),
      a potem 'seksujac sie' z Elisabeth. ; )
      A czy moglby mi ktos przypomniec kim ona jest w sztabie Palmera..?
      • Gość: Edziak Re: 14:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.12.02, 10:44
        Nie pamietam dokladnie ale ona pracuje w sztabie chyba przy organizacji jego
        wyjazdow i pobytow w roznych miejscach , niby nie jest pierwszoplanowa
        pracownica ale duzo wie o rychach Palmera, jak sie moglas zorientowac z
        krotkiej wymaiany zdan z Drazenem mlodszym.
    • Gość: Edziak Re: do milosnikow serialu IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.12.02, 11:06
      Hej ludziska i przyszly swieta i jade do domu a tam nie ma internetu i nie
      bede mogla sledzic co myslicie i kogo podejrzewacie. Zycze milej zabawy w
      detektywow i Wszystkiego dobrego na Swieta i Nowy Rok.
      Do Siego Roku
      Edziak
      • Gość: Pim Re: Wesolych Swiat IP: *.acn.pl 11.12.02, 11:25
        I nawzajem - Wesolych Swiat, Udanego Sylwestra i Szczesliwego Nowego Roku. : )
        Do zobaczenia za kilka tygodni..
        Pim
      • un-j Re: do milosnikow serialu 11.12.02, 13:25
        Dzięki.
        Również życzę Wam pogodnych Świąt i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.
        Do zobaczenia za "4 godziny".
    • Gość: Pim Wrociliscie juz? : ) IP: *.acn.pl 06.01.03, 11:16
      Witam po Swietach. : )

      Ale sie dzieje! Dopiero 18:00, a juz Teri zdazyla stracic pamiec, Kim znowu
      znalazla sie w niebezpieczenstwie, zona Palmera pokazala na co ja stac
      (niszczac kasete, bedaca dowodem szantazu), a dwaj zamachowcy leza w szpitalu -
      Alexis dzgniety nozem, a ten w czerwonej czapce na razie jeszcze lezy na ulicy,
      ale juz jedzie do niego pogotowie..
      Az strach pomyslec, co bedzie sie dzialo przez nastepne 6 godzin.. ; )

      Pim
      • Gość: Edziak Tak, jestem z powrotem IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.01.03, 10:19
        No to sie zaczyna zabawa, rozmawiajac ostatnio ze znajomym on stwierdzil ze ja
        bylam dosc wczesnie wykrycia zdrajcy, tylko ze szlam zlym torem w nielubieniu
        danego osobnika i podejrzewalam danego osobnika o cos innego itp. no i tak bylo
        wiec moze starajcie sie poszukac osoby ktora was irytuje w poszukiwaniu
        zdrajcy. Szkoda ze Alecis lezy w szpitalu bo wsrod tej calej aparatury to nie
        bardzo widac jego urokliwa osobe. No to na razie.
      • un-j Re: Wrociliscie juz? : ) 10.01.03, 08:41
        Następny killer unieszkodliwiony - zastanawiałem się jak Terry wyjdzie z tej
        sytuacji. Za to Jack jest chyba w niezłych tarapatach.
        Z Tony'ego spadają wszelkie podejrzenia. Między 13 a 17 stawiałem na Ninę, ale
        ona na 99 % gra w drużynie Jacka.

        P.S.
        Za Bartoszem Węglarczykiem z dzisiejszej Telewizyjnej:

        "24" - drugi sezon serialu o szefie biura antyterrorystycznego w Los Angeles
        jest nawet lepszy od pierwszego. Problem tego serialu polega na tym, iż
        rozgrywając jego akcję w czasie realnym (24 odcinki - 24 godziny) realizatorzy
        utrudniają nowym widzom wciągnięcie się w połowie sezonu. "24" i tak lepszy
        jest jednak od większości ubiegłorocznych kinowych filmów kryminalnych.
        • Gość: Edziak Re: Wrociliscie juz? : ) IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.01.03, 10:53
          Wyglada na to ze zblizamy sie do decydujacych momentow, wkrotce bedzie
          nieistotne wydarzenie ktore jest wskazowka kto jest zdrajca, uwaga bo latwo to
          przegapic, a potem czlowiek mysli i mysli.
        • Gość: Pim Re: 19:00 IP: *.acn.pl 12.01.03, 19:30
          Gdyby to byl Tony, to by dal tamtemu terroryscie dobic Teri albo potem sam ja
          zabil. Po co by ratowal jej zycie? Tym bardziej, ze nikogo w poblizu nie bylo,
          wiec moglby potem udowodnic, ze dotarl na miejsce za pozno..
          Wg. mnie dosc podejrzanie zachowuje sie Mason - najpierw ukrywal przed Jackiem,
          ze Teri i Kim znowu zniknely, potem nie dal mu samemu pojechac do 'rezerwatu'..
          Tak jakby pilowal Jacka, zeby za duzo nie odkryl..
          • un-j Re: 19:00 13.01.03, 08:22
            W zajawce widziałemm ,że w "rezerwacie" szykuje się niezła akcja. Drazen też
            tam będzie..
            • Gość: Edziak Re: 19:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.01.03, 10:53
              Trzeba jednak pamietac ze to Jackowi reszta niewtajemniczonych moze nie ufac,
              wiadomo ze porwali mu zone i corke, ale czy nie bedzie gotowy dla ich ratowania
              do zrobienia tego co chca Drazenowie. Stare powiedzenie mowilo ze osoba
              najmniej podejrzana jest najbardziej podejrzana czy cos w tym stylu. Mason jest
              raczej karierowiczem i to bardzo ostroznym i sam nie wie komu ufac. A nie
              powiedzial o zniknieciu bo byli na misji i nie chcial Jacka rozpraszac. W
              probach dojscia kto jest zdrajcom trzeba sie cofnac dosc daleko i zadac sobie
              pytanie czy Jamey wiedziala kto byl drugo wtyczka.
              • Gość: Pim Re: 19:00 IP: *.acn.pl 15.01.03, 12:19
                Fakt, ze z puntku widzenie uczciwych pracownikow CTU to Jack zachowuje sie
                najbardziej podejrzanie. Ale Mason od poczatku mi 'smierdzial' - moze przez to,
                ze podobny troche do Putina. ; ) Tym bardziej, ze mial na sumieniu jakies
                przekrety finansowe, a skoro tak, to nie wiadomo, jak daleko moze sie posunac
                dla pieniedzy..

                A skoro osoba najmniej podejrzana jest najbardziej podejrzana, to wszystko
                wskazuje na Nine. Ostatnio ciagle przy Jacku, ciagle mu pomaga, ciagle sie na
                cos przydaje. I wlasnie dlatego, ze pozornie jest takim idealem - jest
                podejrzana.
                Najdziwniejsze wydalo mi sie, ze kiedy przekazala przesluchiwanie Teri innemu
                agentowi, to od razu opuscila dom, w ktorym byly Teri i Kim. Jak gdyby nigdy
                nic zostawia dom pod opieka zaledwie kilku agentow. Troche to dziwne,
                zwazywszy, ze chwile wczesniej robila afery w szpitalu, ze cos wydaje jej sie
                podejrzane..

                A Jamey wg. mnie niewiele wiedziala, byla chyba tylko przykrywka -
                takim 'szpiegiem do zlapania', zeby juz nikt nie drazyl glebiej, nie doszedl do
                prawdziwych wtyczek (jednej lub wielu)..
                • un-j Re: 19:00 15.01.03, 13:53
                  Gość portalu: Pim napisał(a):

                  > Fakt, ze z puntku widzenie uczciwych pracownikow CTU to Jack zachowuje sie
                  > najbardziej podejrzanie. Ale Mason od poczatku mi 'smierdzial' - moze przez
                  to,
                  >
                  > ze podobny troche do Putina. ; ) Tym bardziej, ze mial na sumieniu jakies
                  > przekrety finansowe, a skoro tak, to nie wiadomo, jak daleko moze sie posunac
                  > dla pieniedzy..
                  >
                  > A skoro osoba najmniej podejrzana jest najbardziej podejrzana, to wszystko
                  > wskazuje na Nine. Ostatnio ciagle przy Jacku, ciagle mu pomaga, ciagle sie na
                  > cos przydaje. I wlasnie dlatego, ze pozornie jest takim idealem - jest
                  > podejrzana.
                  > Najdziwniejsze wydalo mi sie, ze kiedy przekazala przesluchiwanie Teri innemu
                  > agentowi, to od razu opuscila dom, w ktorym byly Teri i Kim. Jak gdyby nigdy
                  > nic zostawia dom pod opieka zaledwie kilku agentow. Troche to dziwne,
                  > zwazywszy, ze chwile wczesniej robila afery w szpitalu, ze cos wydaje jej sie
                  > podejrzane..
                  >
                  > A Jamey wg. mnie niewiele wiedziala, byla chyba tylko przykrywka -
                  > takim 'szpiegiem do zlapania', zeby juz nikt nie drazyl glebiej, nie doszedl
                  do
                  >
                  > prawdziwych wtyczek (jednej lub wielu)..


                  Kiedyś mi nie wszedł post a propos moich wątpliwości co do Niny.
                  Ninę zacząłem podejrzewać od 13:00, tj. załatwienia Gaines'a - choć też mi nie
                  pasuje w 100%. Ma motyw (Jack wrócił do Terri i ją zostawił), trochę dziwnie
                  się zachowuje w niektórych sytuacjach (rozbiegany wzrok itp.). Zastanawiam sie
                  jednak, czemu Gaines chciał ja sprzątnąć rękami Jack'a.
                  Co do Masona / "Putina":))))))) - albo miesza celowo, albo mimo woli.
                  Pozdr.
                  __________________
                  It's a long time before midnight yet.

                  • Gość: Pim Re: 19:00 IP: *.acn.pl 15.01.03, 16:26
                    un-j napisał:
                    > Kiedyś mi nie wszedł post a propos moich wątpliwości co do Niny.
                    > Ninę zacząłem podejrzewać od 13:00, tj. załatwienia Gaines'a - choć też mi
                    nie
                    > pasuje w 100%. Ma motyw (Jack wrócił do Terri i ją zostawił), trochę dziwnie
                    > się zachowuje w niektórych sytuacjach (rozbiegany wzrok itp.). Zastanawiam
                    sie
                    > jednak, czemu Gaines chciał ja sprzątnąć rękami Jack'a.

                    No wlasnie, zapomnialam dzis o tym napisac, ale pamietam, ze tez mnie to
                    zastanawialo. Ze niby Nina tak sie podejrzanie zachowuje, ale 'glos rozsadku'
                    podszeptuje: "nie, ona na pewno nie moze byc wtyczka, bo przeciez Gaines nie
                    kazalby jej zabic". Potem mnie oswiecilo, ze przeciez to Drazen wynajal Gainesa
                    i tez Drazen (osobiscie albo posrednio) zalatwil sobie wtyki na terenie CTU.
                    Wiec Gaines wcale nie musialby wiedziec, ze jeszcze ktos oprocz niego ma w
                    calej aferze cos do zalatwienia (a nawet na pewno nie wiedzial, bo moze
                    pamietacie jak byl zdziwiony, gdy dowiedzial sie, ze Drazen ma jakis "plan B"),
                    czyli ze nie musialby wcale znac zdrajcy z CTU. Wiec rozkaz zastrzelenia Niny
                    jeszcze o niczym nie swiadczy, a w kazdym razie nie o jej niewinnosci.

                    Zobaczymy, moze jutro sie Nina z czyms wyrwie..
                    • Gość: Edziak Re: 19:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 16.01.03, 10:54
                      Drugim kluczem do rozwiazania zagadki jest uswiedomienie sobie co jest celem
                      Drazena, i jakie sa powiazania Jack, Palmer.
                      Gaines byl plotka, tez prawdopodobnie na odstrzal, nie zginal by gdyby mial
                      jeszcze jedna wtyczke w CTU, bo nadal by byl potrzebny. Podejrzewam ze po
                      kolejnym odcinku bardziej oswieci.
                      Mozna uznac ze Nina opuscial Terry i Kim w tym domu bo nie czula sie dobrze gdy
                      Terry odkryla ze to Nina byla kochanka Jacka.
    • Gość: Pim 20:00 IP: *.acn.pl 17.01.03, 13:15
      Victor Drazen is alive! Kto by sie spodziewal! ;)

      Edziak, o jakie powiazania miedzy Palmerem i Jackiem chodzi? Cos wiecej niz ta
      anty-drazenowa akcja sprzed 2 lat?
      Bo celem Drazena (i ogolenie calego klanu Drazenow) jest chyba odbicie Victora
      oraz zemsta na Jacku i Palmerze za to, ze zginely zona i corka Drazena. Jedyny
      wniosek to taki, ze maja zginac Jack z zona i corka oraz Palmer (byc moze tez z
      cala rodzina). Cos jeszcze? Bo nic wiecej w tym 'tomacie' mi na razie nie
      swita..

      Co do wtyczek, to jak na razie najmniej podejrzany jest dla mnie Tony.
      Z Nina chyba nic nowego nie zaszlo, co by przewazylo na korzysc jej uczciwosci
      lub wlasnie nieuczciwosci.
      Za to cala akcja przy tajnym wiezieniu, jeszcze przed 19:20, rzucila znowu cien
      podejrzenia na "Putina". Bylo wiadomo, ze z jakichs powodow kazano wylaczyc na
      tym terenie zasilanie o dokladnie okreslonej godzinie, ale Mason machnal reka,
      ze nic sie nie dzieje i olal cala sprawe. Co tam helikoptery fruwajace nad
      czyms, co oficjalnie uchodzi za rezerwat! Nie twierdze, ze to on jest zdrajca,
      bo gdyby byl wtyka Drazena i wiedzial, ze za chwile ma byc odbijany Victor
      Drazen, to nie pozwolilby Jackowi tam zostac. Ale dosc dziwne mi sie to
      wydaje.. Tym bardziej, ze jeszcze pol godziny wczesniej nie dal Jackowi samemu
      tam jechac, bo przeciez nadal jest wg. CTU podejrzany o poranny zamach na
      Palmera.

      BTW, zauwazyliscie, jak nagle zapada nad Los Angeles noc? ;) Pod koniec
      poprzedniego odcinka, o 18:59, bylo jeszcze w miare jasno, a juz na poczatku
      tego, o 19:01 - czarna noc. ;)

      • un-j Re: 20:00 17.01.03, 13:46
        Rzeczywiście, zmrok zapada bardzo szybko.
        Mnie zastanawia, jakie wtyki mają (mieli) Drazenowie planując odbicie Victora
        od roku, znając miejsce i czas akcji.
        Nina zachowywała się w dwóch ostatnich odcinkach, jakby chciała skupić uwagę
        Jack'a na szukaniu Terry i Kim, przez to odciągając go od "rezerwatu".
        Gdyby "Putin" był wtyczką, lub coś wiedział to by został - chyba, że ma inną
        rolę.
        • Gość: Edziak Re: 20:00 IP: 212.85.7.* 17.01.03, 18:41
          O Drazenie to macie racje, akcja byla przygodowywana bardzo dlugo i starannei i
          miala wiele plaszczyzn, chodzilo zeby go odbic i dokonac zemsty na tych ktorych
          to byla wina ze zona i corka zginely. Powiazania Palmer i Jack to te
          Drazenowskie.
          Nie macie wrazenie ze cale zamieszanie wokol Palmera to bylo po to aby uwaga
          CTU skupila sie na pilnowaniu Palmera i lapaniu Jacka i ten kto pasuje do tego
          planu jest osoba najbardziej podejrzana. Rozwiazanie jest bardzo blisko i
          pewnie chodzi Wam po glowie ale nie mozecie tego logicznie uzasadnic.
          Na razie.
        • Gość: Pim Re: 20:00 IP: *.acn.pl 21.01.03, 00:07
          un-j napisał:
          > Mnie zastanawia, jakie wtyki mają (mieli) Drazenowie planując odbicie Victora
          > od roku, znając miejsce i czas akcji.
          Tez mnie to zastanawia.. Tym bardziej, ze tak do konca przeciez nie wiadomo czy
          Victor mial caly czas kontakt z synami i razem z nimi planowal akcje odbijania
          (jak sadzi Jack), czy moze bracia Drazenowie postanowili: "zrobimy tatusiowi
          niespodzianke", a on o niczym nie wiedzial (i, w takim wypadku, nadal nic nie
          wie)..
          I troche im sie dziwie, ze tak z tym zwlekali. Rozumiem, ze czekali na 2.
          rocznice 'smierci', zeby bylo bardziej spektakularnie, ale czy nie obawiali
          sie, ze FBI wreszccie znudzi sie przerzucanie Victora z wiezienia do wiezienia
          i zachce im sie doprowadzic do procesu zbrodniarza wojennego, ktory w Stanach
          zapewne skonczylby sie egzekucja. I wtedy z odbicia tatusia bylyby nici..

          Jeszcze jedna rzecz mnie dziwi. Mason "pozyczyl" od Jacka telefon (zeby go
          wylaczyc, zeby Nina nie mogla sie do Jacka dodzwonic i poinformowac go, ze Teri
          i Kim zniknely), a kiedy postanowili sie rozdzielic, tzn. Jack mial zostac sam
          w 'rezerwacie' - nie odebral Masonowi swojego telefonu. Zostawal sam na
          podejrzanym terenie i nawet nie mial jak zawiadomic kogokolwiek co i jak,
          wezwac 'posilkow' itp.
          Rozumiem, ze "Putinowi" moglo zalezec na tym, zeby Nina nie mogla sie do Jacka
          dodzwonic, wiec nie upominal sie, zeby Jack dostal swoj telefon z powrotem, ale
          Jack, uwazajac, ze znajduje sie w miejscu, w ktorym zaraz cos sie bedzie
          dzialo, powinien chyba sam zadbac o to, zeby miec mozliwosc skontaktowania sie
          z CTU czy chociazby zadzwonienia po taksowke, bo przeciez zostal sam na
          odludziu, bez samochodu.

          A co do Niny to fakt, ze to jej domaganie sie, zeby Jack natychmiast dowiedzial
          sie, ze Teri i Kim nie sa bezpieczne, bylo zbyt nachalne. Rozumiem, ze jest z
          nim zwiazana emocjonalnie i zalezy jej na tym, zeby wiedzial co dzieje sie z
          jego rodzina, ale zbyt oczywiste jest, ze gdyby sie dowiedzial to zaczalby ich
          szukac odrywajac sie od scigania terrorystow i starajac sie pomoc zonie i
          corce..
          Oj, ta Nina z odcinka na odcinek balansuje jak na chustawce: od podejrzen o
          bycie zdrajca do kompletnego oczyszczenia z wszelakich podejrzen. ;)
          • Gość: Edziak Re: 20:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.01.03, 10:57
            Zwroc uwage ze oficjalnie Victor nie zyje od dwoch lat, jest on tajnym wiezniem
            wiec nie mozna by mu wytoczyc procesu, trzeba by ujawnic za duzo rzeczy w jego
            trakcie. Taka akcja tez wymaga wielkich kosztow i czasu na przygotowanie,
            Victor Drazen jest czlowiekiem ktory lubi wielkie spektakularne akcjie, wiec
            chce on uciec w weilkim stylu z wielkim hukiem, niewazne jakie sa tego koszta.
            Na razie.
            • Gość: Pim Re: 20:00 IP: *.acn.pl 21.01.03, 14:48
              Ok, to moze nie proces, bo rzeczywiscie FBI musialoby sie za duzo tlumaczyc.
              Ale np. mogli wyciagnac z niego co tam chcieli i uznac, ze juz nie jest im
              potrzebny. Albo gdyby zaparl sie w sobie i nic nie chcial mowic, to tez
              doszliby do wniosku, ze juz im sie na nic nie przyda..
              Chodzilo mi o to, ze bracia Drazenowie toeretycznie nie maja pewnosci, ze FBI
              (czy inne sluzby) nie dadza Victorowi cichcem (tzn. bez wiedzy spoleczenstwa) w
              leb..
              I dlatego dziwilam sie, ze skoro co najmniej od roku wiedzieli co sie z nim
              dzieje, to ze nie probowali juz wczesniej go odbic.
              Chyba ze tajnymi drogami komunikacji przekazal im, zeby zostawili go jak
              najdluzej w niewoli, bo ma ladna cele i dostep do kablowki, a FBI dobrze
              karmi. ;)
    • un-j 21:00 24.01.03, 08:44
      Już myślałem, że Kim będzie bezpieczna i razem z Terry poczeka w CTU aż Jack
      wróci z akcji. Skąd ta ekipa bandziorów?
      Co do Drazenów - trochę wyjaśniła rozmowa Masona z Chapelem. Oficjalnie Victor
      nie żyje i gdyby się Jack nie wtrącił, to w zasadzie nic by się nie stało.
      BTW - w CTU nie wiedzą, że każda rura ma dwa końce?
      • Gość: Pim Re: 21:00 IP: *.acn.pl 24.01.03, 11:15
        un-j napisał:
        > Już myślałem, że Kim będzie bezpieczna i razem z Terry poczeka w CTU aż Jack
        > wróci z akcji. Skąd ta ekipa bandziorów?
        Moze telefony w CTU sa na podsluchu (skoro byle Gaines potrafil sie podlaczyc
        pod ichnie kamery, to co dopiero pod telefony) i stad ludzie Drazena wiedzieli,
        ze Kim sie znalazla, na ktorym posterunku jest i ktoredy bedzie wieziona.
        Ale az sie dziwie, ze skoro wiadomo bylo, ze byla juz dzis porwana i od chwili
        ucieczki wielokrotnie cudem unikala kolejnych zamachow, to ze puscili ja
        zwyklym radiowozikiem, wlasciwie bez obstawy..

        > BTW - w CTU nie wiedzą, że każda rura ma dwa końce?
        Wlasnie - skoro Drazenowie weszli do tunelu i zaminowali wejscie, to
        zakladajac, ze nie chcieli w nim zostac na zawsze (chociaz z psychopatycznymi
        terrorystami nigdy nic nie wiadomo ;)), logiczne wydaje sie, ze wystarczy
        znalezc na jakiejkolwiek mapie (a jakies mapy przeciez mieli, skoro Nina
        zaznaczala na nich w komputerze gdzie ile trupow lezy) gdzie jest "drugi koniec
        rury" i tam na nich zaczekac.
        Ale w CTU siedza tegie mozgi i nasza dzielna brygada antyterrorystyczna bedzie
        sie babrac pol godziny przy rozbrajaniu ladunkow wybuchowych, zeby dac Drazenom
        wystarczajaco duzo czasu na ucieczke.

        Za to widac, ze to juz koncowe odcinki serii - probuja wprowadzic nowe watki,
        do wykorzystania w nastepnej serii.
        Bo co niby ma znaczyc zachowanie Patti, sekretarki Palmera? Wczesniej
        zachowywala sie normalnie, a teraz nagle wyskoczyla z tym okazywaniem glebszych
        uczuc. Druga Monica Lewinski? ;)
        • Gość: Edziak Re: 21:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 27.01.03, 10:31
          A kto kazal Patti tak sie zachowac? Kochana zonusia przeciez, czy Patti cos
          czuje do Palmera to nie wiadomo, ale sie zle zabrala zeby to pokazac.
          Rzeczywiscie zbliza sie koniec i scenarzysta sie zaczyna gubic lub nudzic,
          uwaga na wyjasnienie kto byl zdrajca, bo bedzie tak troche nietrzymania sie
          kupy, choc na upartego ja mam wyjasnienie wyjasnienia ktore sobie sama
          wyjasnilam.
          Wczoraj w skepie przygladalam sie DVD "24" i na opisie znalazlam ze maja tam
          alternatywne zakonczenie do tego pokazanego w TV, ciekawe jakie?
          Na raziocha
          • Gość: Edziak Re: 21:00 IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.01.03, 11:03
            No i co jakies domysly?
            • un-j 22:00 31.01.03, 11:30
              Keine Ahnung.
              Wczorajszy odcinek w zasadzie nic nie wniósł do rozwiązania zagadki.
    • un-j 23:00 - (prawie) wszystko jasne 07.02.03, 07:57
      Proszę, proszę. Yelena - prawdziwe imię czy "pseudonim artystyczny"?
      W zasadzie była podejrzanym Nr 1. Myślę nad motywami - "ideowe", kasa, nieudany
      romans z Jack'iem.
      Dzielna Kim - dała nogę, eliminując gościa z ekipy Drazena (BTW - łatwiej
      uwolnić się z więzów pod wodą).
      Palmerowa - co za suka.
      • Gość: Edziak Re: 23:00 - (prawie) wszystko jasne IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.02.03, 10:37
        Tyle razy ja czlowiek podejrzewal i tyle razy sie wymigiwala ze to jednak bylo
        szokiem, choc ja jej nie lubilam bo jakos mi sie dziwnie zachowywala taka byla
        irytujaco przyssana do Jacka i ciaagle jej bylo naokolo jego pelno, mysle ze
        ten romans to byl po to aby pozyskac jego zaufanie i poznac jego zachowanie i
        mozliwasci. Pierwsze podejrzenie na nia padlo po smiercie Jamey, choc to ze
        malo jej nie zabito to jednak po jakims czasie sobie uswadomilam ze Gaines o
        niej nie wiedzial bo jak sie slusznie okazalo pracowala ona bezposrednio dla
        Drazena. Potem to naleganie na to aby Palmer pomogl Jackowi , pilnowanie Jacka
        itp.
        Uwaga jednak obserwuj uwaznie sposob w jaki Jack sie o tym przekona i czy
        zobaczysz pewnego rodzaju niezgodnosc ktora mnie uderzyla po obejrzeniu
        ostatniego odcinka.
        • Gość: Pim Re: 23:00 - (prawie) wszystko jasne IP: *.acn.pl 07.02.03, 22:31
          Zostawic Was na chwile samych! ;) Wracam sobie grzecznie z zasluzonych ferii,
          zasiadam do obejrzenia nagranych w tym czasie dwoch odcinkow "24" i co sie
          okazuje?! Pierwszy odcinek (tj. 21:00-22:00) w miare 'nudnawy' (pod wzgledem
          tempa akcji i ujawniania sie rozwiazania zagadki pt. "kto jest drugim szpionem
          w CTU"), ale za to w drugim odcinku (tj. 22:00-23:00) az iskry sypia! ;)
          Najpierw okazuje sie, ze Palmer (wreszcie!) przejrzal wredne zamiary zoneczki
          (i dobrze jej tak!), nastepnie Drazenowie daja sie nabrac, ze Palmer zginal (a
          z nim zapewne i Jack), a juz po chwili (wlasciwie przez glupote ochroniarza
          Palmera, tego ktory odebral telefon) upewniaja sie, ze Jack jednak zyje. Potem
          wszelkie podejrzenia padaja na 'Putina' (w koncu 4 dni wczesniej niby wlazil do
          planow tego tajnego wiezienia). Potem Kim ucieka za pomoca goracej kawy (te
          sznury udalo jej sie rozwiazac chyba tylko dlatego, ze zapomniala, ze w wodzie
          powinny sie jeszcze bardziej nie dac rozwiazac ;)). [BTW - Drazenowie nie mieli
          skrupulow przy zabijaniu niewinnych osob, ktore przypadkowo im sie napatoczyly
          (vide: corka Slavica, kiedy Jack trzymal jej noz na gardle), a nagle zaczeli je
          miec i nie zabili Kim, chociazby ze wscieklosci, ze Alexis zszedl byl. Coz -
          slowianska fantazja. ;)]
          Ale to wszystko jeszcze nic w porownaniu z ujawnieniem twarzy Yeleny. Mimo, ze
          podejrzenia nie raz na nia padaly, efekt jednak byl dosc mocny..
          Ciekawe, co jeszcze zdola zaskoczyc w tym ostatnim odcinku.. Jacka zabic chyba
          nie moga, skoro jest druga seria "24". ;)
          • Gość: Edziak Re: 23:00 - (prawie) wszystko jasne IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.02.03, 10:30
            Czesc a juz myslalam ze nas opuscilas na zawsze, troche niespodzianek bedzie w
            ostatnim odcinku a BBC w przyszla niedziele zaczyna nadawac nowe 24 juz sie nie
            moge doczekac. Sprawdzalam DVD i jest na nim w tych dodatkowych materialach
            alternatywne zakonczenie, ciekawe jakie.
            Na razie odezwijcie sie po ostatnim odcinku bo sa w nim pewne punkty warte
            zwrocenia uwagi.
            Trzymajcie sie cieplo podobno zima podmuchala znowu srogim sniegiem.
    • Gość: Pim Polnoc IP: *.acn.pl 13.02.03, 22:41
      No no.. Dzialo sie.. :)
      Jest tylko pare niejasnosci..
      Jamey zostala przeciez zabrana na przesluchanie do pokoju, w ktorym mialo nie
      byc kamer. Przede wszystkim po to, zeby nie widzial jej Gaines, ktory mial
      podglad na kamery w CTU. Wiec skad niby wziela sie tam ta kamera, ktora to
      nakrecila? A nawet jesli jakims cudem tam byla, to Nina zauwazyla ja od razu po
      zabiciu Jamey, wiec powinna juz dawno zniszczyc wszelkie dowody i pokasowac te
      nagrania tak, zeby byly nie do odzyskania nawet przy uzyciu tego tajnego kodu.
      Jakies niedociagniecia scenariusza. ;)
      Poza tym dziwie sie jej, ze wchodzac do tego pomieszczenia, gdzie miala ukryta
      cala aparature, nie zamknela drzwi na klucz, ryzykujac, ze wlezie jej tam ktos
      niepowolany (czyli np. sprzataczka i Teri). Potem, juz po zwiazaniu Teri
      przekrecila jakas zasuwke, czyli ze jednak dalo sie zamknac te drzwi. Taka
      wielka agentka (podwojna zreszta), a wczesniej o tym nie pomyslala?
      I jeszcze jedno: kiedy Jack wystrzeliwal panow Drazenow i ich pomocnikow - w
      tle ktos podplywal lodzia. Rozumiem, ze uciekl, kiedy zaczela sie strzelanina,
      ale Jack go wg. mnie widzial (a w kazdym razie patrzyl wielokrotnie w jego
      strone, wiec teoretycznie mial szanse go zauwazyc), wiec powinien chociazby
      powiadomic kogos, ze oprocz tych, ktorych zabil, jest jeszcze jedna osoba i ze
      moze warto wyslac za nia jakis poscig..
      A scenarzysci zostawili sobie otwarta furtke do drugiej serii. Bo Teri niby
      zostala zastrzelona i wygladala pod koniec odcinka dosc martwo, ale na upartego
      gdyby ja szybciutko odreanimowac, to moze jeszcze moglaby przezyc. Czyli -
      niewiadomo czy naprawde nie zyje, czy moze jednak szykuje sie cudowne
      ozdrowienie.. W sumie, jakby nie patrzec, byla w jednym kawalku (a nie np.
      glowa oddzienie a kadlub oddzielnie ;)), tyle ze troche pokrwawiona w okolicach
      serco-zoladka, wiec jakies szanse teoretycznie sa..
      • un-j Re: Polnoc 14.02.03, 08:03
        No i happy end (Drazenowie sprzątnięci, Nina - Yelena zdemaskowana), ale nie do
        końca - Jack został wdowcem, Kim półsierotą. Parę uwag/wątpliwości co do
        serialu przedstawię w poniedziałek. Trzymcie się ciepło.
        Pozdr.
        Un-J
        • un-j Re: Polnoc 14.02.03, 12:00
          Po śladach dotarłem na strony BBC, poświęcone serialowi. Jest tam coś takiego,
          jak Q&A jakiegoś "fachowca". Dwie ciekawe sprawy przytaczam:

          What has happened to Nina, and who was she working for?

          In the last episode of the first series, we suddenly discovered that we
          actually knew nothing about the real Nina! It was revealed that she was, in
          fact, a double agent called 'Yelena' working for a so-far unidentified
          organisation operating out of Germany. Presumably she's now in custody, but as
          there are so many loose ends left over from last year, you can bet Nina/Yelena
          will be back at some point… "


          "Teri had stumbled upon Nina speaking in German to her bosses and realised Nina
          had been a traitor all along. Nina had planned to leave Teri tied up until she
          could make her escape, but when her bosses told her to remove anything from CTU
          that might link her to Germany, Nina took that to include Teri. Jack found
          Teri's body, but it was too late to save her."

          Zapytałem o łódkę, ewentualna odpowiedź w przyszłym tygodniu.

          • Gość: Pim Re: Polnoc IP: *.acn.pl 14.02.03, 13:11
            un-j napisał:
            > "(...) Jack found Teri's body, but it was too late to save her."

            No nie wiem.. Jakos malo to prawdopodobne psychologicznie dla mnie..
            Gdybym byla na miejscu Jacka i znalazla bliska mi osobe zastrzelona (i to dosc
            niedawno, bo kilka minut wczesniej przeciez jeszcze zyla), to jednak ludzilabym
            sie (chocby nawet wbrew oczywistym faktom, takim jak brak oddechu i wielka
            dziura w kadlubie), ze moze jeszcze zyje, ze moze jeszcze da sie ja odratowac.
            I zamiast plakac nad nia i uzalac sie nad soba, wezwalabym pogotowie - na
            wszelki wypadek. Niech nawet przyjada i powiedza, ze za pozno.
            No, chyba, ze Jack oprocz bycia pracownikiem CTU ma jeszcze fuche jako lekarz i
            z miejsca potrafi ocenic, ze nastapila smierc mozgu (czyli, ze organizm zyje,
            mimo ze serce i pluca juz nie dzialaja) i ze nie ma szans na przezycie. A u
            takiego profesjonalisty nie ma w takim razie miejsca na emocje i naiwne
            ludzenie sie, ze moze jednak te szanse sa.. ;)

            A moglbys dac link do tej strony? Zapytam o ta kamere - dlaczego byla, skoro
            mial to byc pokoj bez kamer.
            • un-j Re: Polnoc 14.02.03, 14:55
              oto link:
              www.bbc.co.uk/24/24master
              W ogóle cały serwis jest OK. Uważaj na forum - podzielone jest na "spoilers"
              i "non - spoilers".
              • Gość: Edziak Re: Polnoc IP: 212.85.7.* 14.02.03, 18:19
                No to sie ciesze ze tez te kamere zauwazyliscie i te ludke bo juz myslamam ze
                mi sie to wszystko przysnilo. W niedzile BBC zaczyna nadawanie drugiego nowego
                wydania 24, juz sie nie moge doczekac. Akcja dzieje sie podobno 18 miesiecy po
                ostatnim 24 i ktos grozi zdetonowaniem atomowki w Los Angeles. Jak juz pisalam
                na DVD jest alternatywne zakonczenie kusi zeby kupic, ale kosztuje £34 i jakos
                nie moge uzbierac tej kasy, a korci bo chciala bym wiedziec kogo innego na
                zdrajce postawili i kto inny zginal, np moze to Kim zginela a zdrajca byl Tony.
                To tak na raziocha
                Trzymajcie sie ludziska.
                • Gość: Rosa Re: Polnoc IP: *.acn.pl / 10.68.4.* 17.02.03, 17:50
                  Dopiero teraz obejrzałem nagrany na VHS ostatni odcinek i zastanawiam się czy
                  to Nina zabiła Teri. Pokazano jej poprzednie morderstwa natomiast w tym
                  przypadku była chwila zastanowienia i potem zupełnie inna scena. Może Nina w 2
                  części wcale nie okaże się aż takim czarnym charakterem.
                  • Gość: Edziak Re: Polnoc IP: *.in-addr.btopenworld.com 19.02.03, 10:34
                    Tu w Londynie zaczela BBC2 nadawac kolejne odcinki 24 tzn. nowa serie, jesli
                    ktos ma digital-sat to moze to tez zlapac na BBC3 w niedziele okolo 11 w nocy
                    czasu Bryryjskiego. Na razie nie ma Niny ani zony Palmera, ale jest cale stado
                    ludzi ktore blaka sie po CTU od komputera do komoputer i rozglada sie
                    podejrzliwie. Wiec nic nie wiadomo?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka