Dodaj do ulubionych

Błędy w filmach Barei

06.03.06, 14:18
Znacie jakieś błędy w Filmach Barei?Jakieś gafy lub błędy w scenariuszu?ja
ostatnio coś takiego wychwyciłem.Otóż w 5 odcinku Zmienników(Safari)gdy
policjant zatrzymuje taksówkę i nakazuje umycie pojazdu po chwili Jacek prosi
go o dalszą jazdę bez mycia to policjant mówi coś takiego:A to ten
tam,Englert!dobra,zjeżdżaj pan!A Englert to nazwisko prawdziwe tego aktora!W
filmie nazywał się Rawicz!Moim zdaniem to jakiś bład w scenariuszu lub
niezauważona gafa aktora-policjanta.
Obserwuj wątek
    • przemkowa.b Re: Błędy w filmach Barei 06.03.06, 15:14
      A mi się zdaje, że to było specjalne...takie surrealistyczne pomieszanie fikcji
      z reczywistością. POza tym ja to jeszcze widzę tak: w dzisiejszych czasach
      często aktorów woła się na ulicy ich "filmowym" imieniem lub nazwiskiem...czyli
      tak jakby "rzeczywisty" Rawicz był w jakimś filmie "fikcyjnym" Englertem, a
      milicjant film oglądał...:)))
      • la-perla Re: Błędy w filmach Barei 08.03.06, 17:29
        Tutaj sie nawet z toba zgadzam, tez sie nad tym zastanawiam, niby wpadka ale
        jednak Bareja tego użył celowo, w każdym razie sprytny zabieg.
        • pan.koracz Re: Błędy w filmach Barei 09.03.06, 12:51
          Błędów Bareja narobił masę - o tym było można poczytać już nie raz... A
          ostatnio, przy okazji oglądania "Alternatywy 4", odcinek "Spisek" zauwazyłem
          taką scenę:
          Śpiewaczka po raz kolejny próbuje osiągnąć "wysokie C" w swej pieśni o koniku
          polnym, ale tym razem przeszkadza jej pracujący silnik dźwigu pana Kotka.
          Wygania więc swego męża, który ubiera się w kurtkę i czapkę (!) idzie najpierw
          do Kotka, a potem zatyka rurę wydechową szmatą. Następne ujęcie - pan Kubiak
          wchodzi do domu w samym tylko garniturze. Pytanie, gdzie zostawił kurtkę? Na
          korytarzu?

          I jeszcze jedno potknięcie mistrza, z tego samego odcinka - delegacja
          mieszkańców przychodzi do prezesa spółdzielni. Ten wyciąga księgę i
          szuka "haka" na nazwisko "Kotek Zdzisław". Wiadomo, że Kotek miał na imię
          Zygmunt, a Zdzisław to był jego sąsiad-antagonista Kołek.

          Zauwazyłem też małą nieścisłość tego rodzaju - w jednym z odcinków docent
          Furman maluje sobie na asfalcie "kopertę" dla swojego malucha. Ale w innych
          odcinkach jeździ autobusem...

          Pojutrze kolejny odcinek - może coś znowu się uda wyłapać?
          • przemkowa.b Re: Błędy w filmach Barei 09.03.06, 14:46
            pan.koracz napisał:

            > Błędów Bareja narobił masę - o tym było można poczytać już nie raz... A
            > ostatnio, przy okazji oglądania "Alternatywy 4", odcinek "Spisek" zauwazyłem
            > taką scenę:
            > Śpiewaczka po raz kolejny próbuje osiągnąć "wysokie C" w swej pieśni o koniku
            > polnym, ale tym razem przeszkadza jej pracujący silnik dźwigu pana Kotka.
            > Wygania więc swego męża, który ubiera się w kurtkę i czapkę (!) idzie
            najpierw
            > do Kotka, a potem zatyka rurę wydechową szmatą. Następne ujęcie - pan Kubiak
            > wchodzi do domu w samym tylko garniturze. Pytanie, gdzie zostawił kurtkę? Na
            > korytarzu?

            Np. u swojej kochanki - gospodyni profesora:PPP

            >
            > I jeszcze jedno potknięcie mistrza, z tego samego odcinka - delegacja
            > mieszkańców przychodzi do prezesa spółdzielni. Ten wyciąga księgę i
            > szuka "haka" na nazwisko "Kotek Zdzisław". Wiadomo, że Kotek miał na imię
            > Zygmunt, a Zdzisław to był jego sąsiad-antagonista Kołek.

            To było po to, żeby ukazać, jakim gamoniem jest prezes spółedzielni!!!:PPP
            >
            > Zauwazyłem też małą nieścisłość tego rodzaju - w jednym z odcinków docent
            > Furman maluje sobie na asfalcie "kopertę" dla swojego malucha. Ale w innych
            > odcinkach jeździ autobusem...
            >

            A co, nie mógł mu się zepsuć?:)))

            > Pojutrze kolejny odcinek - może coś znowu się uda wyłapać?
            >

            Oglądasz filmy Barei po to, żeby wyłapywać pozorne nieścisłości? LOL:ppp
            • pan.koracz Re: Błędy w filmach Barei 12.03.06, 19:11
              Pytanie, gdzie zostawił kurtkę? Na korytarzu?
              >
              > Np. u swojej kochanki - gospodyni profesora:PPP

              No nie - bez przesady, nie naciągajmy wątków. W tym ujęciu akurat o romansie
              pana Kubiaka nie było mowy...
              >
              Ten wyciąga księgę i szuka "haka" na nazwisko "Kotek Zdzisław". Wiadomo, że
              Kotek miał na imię Zygmunt, a Zdzisław to był jego sąsiad-antagonista Kołek.
              >
              > To było po to, żeby ukazać, jakim gamoniem jest prezes spółedzielni!!!:PPP


              Eeeetam - nie odgaduj intencji Barei. Po prostu moim zdaniem mistrz nie miał
              głowy zaprzątać sobie głowy takimi detalami - ważniejsze wówczas było
              ukończenie zdjęć na czas i limity taśmy. Pewnie nie było już wtedy czasu na
              duble czy dokrętki więc w filmie poszedł "Zdzisław Kotek". Trudno...
              > >
              > Oglądasz filmy Barei po to, żeby wyłapywać pozorne nieścisłości? LOL:ppp

              A wiesz, że trochę tak? Jak zna się je na pamięć, to zaczynasz zwracac uwagę na
              szczegóły. Na przykład takie - aktor Tadeusz Somogi wystąpił w dwóch ostatnich
              odcinkach w dwóch rolach. Był gościem na weselu u Balcerka, a w następnym
              odcinku był "Wiśniewskim", którego wszyscy znają na Woronicza (w sprawie bramy
              powitalnej)... No i co? Też miał to być zabieg zamierzony?

              I jeszcze jedna obserwacja - dialog Balcerka z panem Antonim i zupełnie
              nietrafione domysły Balcerka "jakby docent hajtnął się z Ewą od Majewskich",
              choć na tym etapie powszechnie wiadomo było, że docent wyraźnie grawituje ku
              pani magister Lewickiej, a Ewa biega za panem Mancem. Ten moment sprawia
              wrażenie wciśniętej na siłę dokrętki (albo improwizowanego ujęcia próbnego),
              aczkolwiek pasuje do kontekstu zaręczyn pana Antoniego z panną Teklą
              Wagnerówną...

              Kolejna ciekawostka - Miećka śpiewająca wspólnie z resztą "bandy
              nieodpowiedzialnych degeneratów" pieśń o Majowej Jutrzence. Córka sekretarza
              komitetu w Pułtusku i żona gospodarza domu? CHyba Anioł nie wysłał jej tam na
              przeszpiegi, bo jednak musiałoby to z czegoś wynikać. Od szpiegowania to miał
              Furmana (który też śpiewał...)

              No i jeszcze jedna obserwacja, choć nie traktuję tego jako błąd a raczej
              niedopatrzenie reżysersko-kostiumologiczne - faceci (Kotek, Furman, pan Kubiak)
              chodzący na codzień i od święta w garniturach (ciągle tych samych!) i pod
              krawatem - obojętnie, czy przy wynoszeniu śmieci, układaniu kostki Rubika czy
              sprzątaniu "dziedzińca" przed klatką schodową... Sorry - ale w tych czy innych
              czasach pierwszą rzeczą jaką robi normalny facet po powrocie do domu to
              ściągnięcie krawata, a ci w krawacie przez cały boży dzień...
              • kris.m Re: Błędy w filmach Barei 13.03.06, 08:31
                Akurat mnie się wydaje, że to specjalny zabieg - że chodzą w garniturach cały czas - to po prostu przerysowany obraz, ówczesnego, polskiego "ynteligenta" Furman - jak wiadomo był docentem (ktoś pamięta jakiej dziedziny?), a mąż śpiewaczki był księgowym.
                • zwierz.alpuhary Re: Błędy w filmach Barei 13.03.06, 11:24
                  Furm
                  > an - jak wiadomo był docentem (ktoś pamięta jakiej dziedziny?)

                  w rozmowie z prezesem spółdzielni wspominał o tym że z kolegą pracował nad
                  jakimś wynalazkiem ("ale kolega w 76 wyjechał do Radomia i... a, nie mówmy o
                  tym, napijmy się") więc może jakiś kierunek politechniczny?
                  • walosz Re: Błędy w filmach Barei 13.03.06, 11:36
                    Najlepsza historia dotyczy futra Miećki Aniołowej. Podobno było tak: zimą
                    kręcili scenę jak wróciła z miasta, z zakupów, więc była w futrze. Później
                    wyszło jakoś, że to jednak w filmie musi być lato, więc dokręcili całą scenę z
                    okazyjnym kupowaniem tego futra na rynku.
                    • paula245 Re: Błędy w filmach Barei 12.04.06, 21:48
                      i potem przyszła do Anioła cała jego paczka żeby mu pogratulować awansu i
                      wszyscy w płaszczach zimowych byli a to było lato!
          • walek_z_lasu Re: Błędy w filmach Barei 03.04.06, 11:02
            Furman przestał w pewnym momencie jeździć, bo skończyło się paliwo które było
            na kartki vel talony.
    • raul73 Re: Błędy w filmach Barei 20.03.06, 10:26
      W piątym bodajże odcinku Anioł zwołuje zebranie na klatce.
      I najpierw gołas siedzi obok dąb-roswadowskiego po jego lewej stronie, a po
      chwili jak schodzi anioł, to siedzi już po prawej stronie.
      • piotr7777 Re: Błędy w filmach Barei 20.03.06, 18:57
        Dla mnie trochę dziwne było, że Furman wziął udział w spisku lokatorów w
        ostatnim odcinku.
        Więcej wpadek jest w "Zmiennikach"
        -Jacek Żydkiewicz cały czas chodzi w tych samych ciuchach
        -prostytutkę o ksywie "Peluszka" zgarniają na dworcu (odcinek "Warszawski
        łącznik") a następnie szukają w wynajmnowanym przez nią pokoju (choć to od
        biedy można wyjaśnić jako satyrę na milicję)
        -w odcinku "Safari" zmienia się czas w środku dnia, w dodatku w poniedziałek
        (Teatr Telewizji). No bo wcześniej Rawicz samolot ma według normalnego rozkładu
        -czy reżyser Barewicz mógł być naprawdę tak głupi by nabrać się na "obywatela
        Monte Christo"
        -w odcinku "typowa logika damsko męska" w mieszkaniu Mroczkowskiego i denatki
        wisi ten sam obraz.
        • przemkowa.b Re: Błędy w filmach Barei 20.03.06, 21:05
          > Dla mnie trochę dziwne było, że Furman wziął udział w spisku lokatorów w
          > ostatnim odcinku.

          Furman zdenerwował się, bo mu Anioł kazał namalować orła z prawie niewidocznej
          monety, a on był krótkowidzem.

          > -Jacek Żydkiewicz cały czas chodzi w tych samych ciuchach

          I co z tego? Faceci tak mają.

          > -prostytutkę o ksywie "Peluszka" zgarniają na dworcu (odcinek "Warszawski
          > łącznik") a następnie szukają w wynajmnowanym przez nią pokoju (choć to od
          > biedy można wyjaśnić jako satyrę na milicję)

          Tak, uważam to za nieskoordynowanie milicji.

          > -w odcinku "Safari" zmienia się czas w środku dnia, w dodatku w poniedziałek
          > (Teatr Telewizji). No bo wcześniej Rawicz samolot ma według normalnego
          rozkładu

          Rzeczywiście, tego też nie rozumiem:)

          > -czy reżyser Barewicz mógł być naprawdę tak głupi by nabrać się na "obywatela
          > Monte Christo"

          Bareja przedstawił jako Barewicza różnych swoich wrogów reżyserów, rzeczywiście
          o małym rozumku i małej moralności za to układach z władzami (pamiętamy telefon
          od "Towarzysza" do Barewicza na końcu:)))


          > -w odcinku "typowa logika damsko męska" w mieszkaniu Mroczkowskiego i denatki
          > wisi ten sam obraz.

          Obraz przedstawia "Niewolnicę Isaure" którą wtedy wszyscy oglądali i namiętnie
          wycinali z czasopism itd. reprodukcje:)
          • foreigner1980 Re: Błędy w filmach Barei 21.03.06, 13:59
            A ja mam niedorbke techniczna z "Alternatywy 4". Dlaczego tam na klatce
            schodowej jest winda, skoro budynek jest 4 pietrowy.
            • przemkowa.b Re: Błędy w filmach Barei 21.03.06, 14:20
              Ale winda jest nieczynna:PPP
              • foreigner1980 Re: Błędy w filmach Barei 21.03.06, 22:07
                "Ale szyb jest, a jakby byla potrzeba...kolega rozumie??" :D
            • kumie Re: Błędy w filmach Barei 18.06.07, 14:22
              > jest winda, skoro budynek jest 4 pietrowy.

              W czasie wprowadzania dwie ekipy spotykają się z identycznymi szafami około 7
              piętra. Nie mogą się minąć, zamieniają szafy.
        • ultra75 Re: Błędy w filmach Barei 12.07.06, 20:50
          -w odcinku "Safari" zmienia się czas w środku dnia, w dodatku w poniedziałek
          (Teatr Telewizji). No bo wcześniej Rawicz samolot ma według normalnego rozkładu

          Dokładnie, mnie też wątek ze zmianą czasu wydaje się wybitnie naciągany - po
          pierwsze dziwne, że przez cały dzień się nie zorientowali, że jest przesunięta
          godzina (punktualny odlot samolotu!), a po drugie wydaje mi się, że nawet w
          czasach komunizmu czas zimowy zaczynał obowiązywac od września (Kasia po
          rozmowie ze sprzedawcą obwarzanków mówi, że jest 22.). 22. września? Wg. mnie
          pogoda wyraźnie wskazuje na czerwiec albo lipiec - widac, że jest gorąco i o
          godz. 20 jest jeszcze bardzo jasno.

          -w odcinku "typowa logika damsko męska" w mieszkaniu Mroczkowskiego i denatki
          wisi ten sam obraz.

          To akurat nie wydaje mi się błędem, a raczej celowym zabiegiem. Po pierwsze na
          zdjęciu jest uwielbiana wówczas Isaura :-), więc bardzo pradopodobne, że
          wisiała w wielu domach, a po drugie dobrze pamiętam, że w latach '80 naprawę w
          co drugim mieszkaniu można było zobaczyć takie same meble itp. - po prostu w
          sklepie wybór wszystkiego był mniej niż skromy. Sama pamiętam słynny "zestaw
          mebli młodzieżowych Jacek", który w różnych zestawach kolorystycznych miało w
          swoich pokojach pół klasy :-). Takie czasy były.

        • otis_tarda "Safari" - tam nie ma błędu. 14.02.07, 23:53
          > -w odcinku "Safari" zmienia się czas w środku dnia, w dodatku w poniedziałek
          > (Teatr Telewizji). No bo wcześniej Rawicz samolot ma według normalnego rozkładu


          Nic się nie zmienia :). Rawicz ma samolot około drugiej (może wcześniej trochę),
          samolot zawraca (jest przed trzecią; wiadomo stąd, że pociąg ma być o trzeciej -
          jest to wspomniane wcześniej, a na lotniku mówią, że jest za paręnaście minut),
          chwilę potem widzimy zegar w taksówce pokazujący szesnastą.
          Wszystko jest OK, po prostu w 1313 nie przestawiono zegara. Oczywiście, jest
          osobną sprawą, czy Rawicz mogł "zgubić" godzinę, no, ale przyjmijmy że był
          BARDZO zaaferowany.
          • walosz Re: "Safari" - tam nie ma błędu. 15.02.07, 08:37
            zakładając tę naciąganą dobrą wolę, to i tak Rawicz jechał do Krakowa na
            spektakl teatru tv na żywo, więc pewnie był poniedziałek, a czas przestawiało
            się zawsze z soboty na niedzielę. Po drodze też punkt wymiany opon nie mógł byc
            chyba czynny w niedzielę (mimo że prywaciarz, to jednak PRL i nie zatrudniałby
            ludzi w święto).
            • otis_tarda Re: "Safari" - tam nie ma błędu. 15.02.07, 11:41
              Ale to już jest inny błąd. No i można argumentować, że w niedzielę taryfiarze
              nie jeździli, więc nie przestawili zegarka.
        • sojczyn Re: Błędy w filmach Barei 21.11.07, 13:21
          Fakt, w 'zmiennikach' jest mnóstwo pomyłek i wpadek, jedna z nich to jedna z
          początkowych scen pierwszego odcinka, która powtarza sie kilka odcinków później,
          kiedy to Marian Koniuszko ( Kasia Piórecka ) przebrana za prawdziwego Mariana
          Koniuszke wychodzi z tramwaja, a jak wiadomo w pierwszym odcinku Katarzyna
          Piórecka jest jeszcze tylko sobą a nie Marianem Koniuszko. Skąd więc sie wziął
          przebrany Marian w pierwszym odcinku? Jedną prawie wpadką, prawie dlatego że sam
          biorący udział we wpadce pan Pyrkosz, wytłumaczył kiedyś w tv owa sytuację, było
          jego wejście do mieszkania Kubiaka w Alternatywach w 7 odć. , żeby uspokoić
          Kolinską. Balcerek zwraca uwagę Kolinskiej na jej przeraźliwy śpiew swoim
          normalnym głosem, a w każdej innej scenie jego głos, jak przystało na
          prawdziwego Balcerka przypomina głos pijącego przez 20 lat gościa. Pyrkosz
          tłumaczył to tym, że była to pierwsza nagrana scena z jego udziałem, i później
          dopiero z jego inicjatywy, po uzgodnieniu tego z Bareją zmienił głos na 'po
          przepiciu' co tworzyło jego postać bardziej realną. Wpadek w obu serialach jest
          naprawdę bardzo dużo, ale chyba nie sposób wymienić wszystkich, chyba się ze mną
          zgodzicie.
          • ruda_owca Re: Błędy w filmach Barei 20.11.14, 16:31
            Nie wiem czy ktokolwiek to jeszcze czyta, ale dopiero dzisiaj trafiłem na to forum :)
            Jest jeszcze jedna scena, w której Pyrkosz mówi normalnym głosem :)
            W odcinku Wesele, tuż przed zanikiem napięcia, Balcerek krzyczy do tańczących gości "e, włączcie telewizor, bo zaraz zacznie się mecz!" i po chwili "o cholera, zaraz wyłączą całą dzielnicę!"
    • m_q To nie błędy, to jedno z trzech: 23.03.06, 00:52
      1) Surrealistyczny humor (jak z Englertem)

      2) Błędy wynikające z kręcenia na szybko bez odpowiedniej ilości dubli i
      pieniędzy (Bareja dostawał minimalne budżety i taśmę filmową "na styk", więc
      nie mógł robić dostatecznej liczby dubli, za dekoracje robily prywatne
      mieszkania a część ról grała ekipa)

      3) "Sklejki" po scenach wycietych przez cenzurę lub "dokrętki" po cięciach
      cenzury (jak "to jest miś na miarę naszych możliwości")

      ale za młodzi jesteście, by te czasy pamiętaż...
      • przemkowa.b Re: To nie błędy, to jedno z trzech: 02.04.06, 22:42
        To prawda, wystarczy poczytać książkę o Barei:)
        • walosz Re: To nie błędy, to jedno z trzech: 03.04.06, 12:31
          ale tez mozna doczytac w ksiazce, ze Bareja czesto przychodzil na plan znudzony
          i mowil: "skrecmy szybko te scene i chodzmy do domu"
      • rkpior Re: To nie błędy, to jedno z trzech: 14.07.06, 08:31
        Tak m_w - zgadza sie w pelni. Ale czasem ciekawie jest spojrzec na film z
        takiej technicznej strony. Ja zauwazylem jeszcze jedna rzecz w Alternatywy 4. W
        odcinku "Profesjonalisci" kreci sie po osiedlu taki cwaniaczek co wstawia drzwi
        i wizjery. Wszystkim proponuje wizjery i wszyscy sa zachwyceni. A jak w tym
        samym odcinku sa ujecia z klatki - to wszyscy te wizjery maja.

        I jeszcze jedno - z tego samego odcinka. Nie wiem czy zamierzony blad, czy tak
        wyszlo. Koles kladl kafelki u profesora. Niby super polozone. Ladnie wygladaly
        itd. Po chwili przyszli budowlanicy, bo byl przeciek (awaria). Jak zabrali sie
        do rozkuwania tej hiszpanki to okazalo sie, ze glazura jest przyczepiona do
        dykty (a nie do 'szronu' - jak nazwal ten pierwszy fachowiec) - jak w
        prefabrykowanych studiach kuchennych (ale to analogia do XXI wieku - w 83 roku
        nie bylo w Polsce sklepow z prefabrykowanymi kuchniami).
    • deltalima Błąd w 'Misiu'? 02.04.06, 08:08
      ochódzki wypłacał pieniądze z angielskiego banku posługując się dowodem
      osobistym bo paszport miał przecież na nazwisko paluch. czy w rzeczywistości
      bankier wypłaciłby pieniądze na dowód bez angielskich znaków? moim zdaniem
      zażądałby paszportu.
      • morkub Re: Błąd w 'Misiu'? 02.04.06, 23:03
        Na dodatek w tej scenie jest bląd w montażu - zamieniona ujęcia, gdy ochódzki dzwoni do ekspedientki, żeby mu przetłumaczyła, o co chodzi kasjerowi. Trzeba się wsłuchać. :)
        • zettrzy Re: Błąd w 'Misiu'? 18.07.07, 21:39
          na dodatkowy dodatek on jest Ochucki nie Ochódzki :P
    • vertigo5 2 błędy w Zmiennikach 03.04.06, 13:08
      1. Scena kiedy Krashan z Kuśmidrem uciekli z motelu - Kuśmider wrzucił torbę z
      heroiną do ula. W filmie wygląda to tak, że w chwilę potem obaj uciekają
      taksówką z Jackiem Żytkiewiczem a jednocześnie matka Mariana Koniuszko nakłania
      synalka do zjedzenia (za jednego dolara !) łyżeczki miodu. I Marianek zaczyna
      wpieprzać ten miodek z heroinką ! A rzecz dzieje sie tego samego dnia kiedy
      Kuśmider wrzucił heroine do ula, więc matka Mariana nie mogła tego samego dnia
      kupić tego miodu
      2. Scena kiedy Kasia z mamą czatują przed skrzynką pocztową, aby przejąć list
      który matka wysłała ze skargą do WPT. Facet z poczty wysypuje ze skrzynki do
      worka całą zawartość po czym - na prośbę matki - wysypuje je na bruk. I na
      wielu kartkach i listach widać stemple pocztowe, a przecież to powinna być
      nieostemplowana korespondencja !
      • przemkowa.b Re: 2 błędy w Zmiennikach 04.04.06, 09:42
        ad.1 się nie wypowiem
        ad.2 czy wyobrażasz sobie koszty pełnego nieostemplowanej korespondencji worka
        (koszt nowych znaczków)?
        • vertigo5 Re: 2 błędy w Zmiennikach 04.04.06, 14:34
          A po kiego grzyba taka nieostemplowana korespondencja ??
          Mozna było nie robic po prostu zbliżenia kamerą na leżące na ziemi kartki i
          listy !!!
    • pyge Re: Błędy w filmach Barei 07.04.06, 19:02
      kwestia podobna do tej z Englertem, takze w "Zmiennikach".
      jak wiadomo, kolega Jacka od blizniakow i zlobka ma na imie Stefan (grany przez
      Marka Siudyma; "Zaluje Stefanie, ale ja rowniez nie posiadam zapasowaego paska
      klinowego, nad czym bardzo boleje zreszta!"). W odcinku, w ktorym Kasia i Jacek
      dowiaduja sie o mieszkaniu na Ursynowie i chca sie pozbyc pijanego pasazera,
      przekazujac go Stefanowi, Kasia widzac Stefana krzyczy do niego przez okno
      "Marek!".
      wyglada to jednak na zykla pomylke:)
      • pan.koracz Re: Błędy w filmach Barei 11.04.06, 14:32
        "Poszukiwany-poszukiwana" - drobny błąd, ale jednak.
        Jak wiadomo Stanisław Maria Rochowicz był już żonaty z Kasią gdy obejmował
        nową "posadę". Czemu więc inżynier Rawicz (grany przez Łazukę), odbierając w
        biurze telefon, mówi do pani Kasi "panno Kasiu"???
        • przemkowa.b Re: Błędy w filmach Barei 20.06.06, 15:05
          widocznie inżynier który kasię podrywa nie chce się pogodzic z tym, że ona jest
          mezatka...albo tez ona nie nosi do pracy obraczki...to maly blad, wydaje mi sie
          albo nawet nie blad.

          Pamietajcie o jednym: Bareja byl na indeksie. Dostawal malo tasmy, nie mogl
          krecic dubli. Wiec jak juz cos nakrecil i zgadzalo sie to z jego zamyslem, na
          reszte machal reka, mysle;-)
        • zettrzy Re: Błędy w filmach Barei 18.07.07, 21:41
          Czemu więc inżynier Rawicz (grany przez Łazukę), odbierając w
          > biurze telefon, mówi do pani Kasi "panno Kasiu"???

          dlatego misiu ze tak sie mowi niekiedy chcac zaskarbic sobie przychylnosc
          kobiety - forma komplementu, ktora ma jej odjac lat
    • lukasz889 Re: Błędy w filmach Barei 23.04.06, 21:27
      W Zmiennikach w odcinku ''Fartowny dzień'' gdy Kuśmider i Krashan porywają
      Fiata-taxi to ma prostąkątne tablice rejestracyjne(pionowe).Gdy Krashan
      przerabia te tablice to są inne(też prostokątne ale inny rozmiar,poziome),a gdy
      podjeżdzają pod dworzec w Kutnie,to mają metalowe kołpaki,których wcześniej na
      kołach nie było(słynne dekielki).
      • macwoj Re: Błędy w filmach Barei 09.06.06, 11:51
        Zreszta oni podjezdzaja pod dworzec w Kutnie ale juz scena z baru w srodku jest
        nie z kutnowskiego Wars-u. Bywalem tam setki razy i mam mimo wszystkiego do tej
        sceny slabosc. Ech mlodosc
    • mock Re: Błędy w filmach Barei 14.07.06, 15:11
      Jeszcze jeden błąd w odcinku Safari. Nasi bohaterowie łapią gumę na lewym
      przednim i lewym tylnym kole. Tymczasem w zakładzie wulkanizacyjnym majster
      mówi wyraźnie, żeby jechac po angielsku, bo po prawej stronie jezdni wystają
      druty. Powinni więc złapać gumę raczej z prawej strony (gdyby druty wystawały
      przy osi jezdni to porada majstra i tak by się na nic nie zdała), a nie z
      lewej.
    • josip_broz_tito Re: Błędy w filmach Barei 15.07.06, 14:04
      Jest anachronizm kolejowy. Jak Roman Ferde jedzie nad Zalew, to jedzie linią
      Legionowo-Radzymin-Tłuszcz i wysiada w Nieporęcie. A konduktora ktoś prosi o
      bilet do Nasielska. Poza tym wydaje mi się, że pociąg jedzie nie tym mostem
      przez Wisłę co trzeba, ale musiałbym jeszcze sprawdzić.
    • marian_7 Re: Błędy w filmach Barei 28.08.06, 09:15
      Alternatywy 4 - "Wesele"
      Matlaszczak Władysław (grabaż) siedzi dobrze pochmielony i mówi kumplowi że
      Murzyn to cioteczny brat panny młodej. akcja przenosi się do przedpokoju, ale
      przez drzwi widać, jak Matlaszczak Władysław na stojąco śpiewa i dyryguje
      (szaleje). powrót do pokoju, Matlaszczak Władysław siedzi zblazowany.

      swoją drogą świetna rola Mariana Łącza!
      • pan.koracz Re: Błędy w filmach Barei 29.08.06, 12:38
        > Alternatywy 4 - "Wesele"
        > Matlaszczak Władysław (grabaż)

        Mi się wydaje, że on sie nazywał Matraszak (co nie zmienia faktu, że oba
        nazwiska są super :-D )
        • marian_7 Re: Błędy w filmach Barei 30.08.06, 09:15
          no to mamy problem, bo wg www.filmpolski.pl/fp/index.php/11277 to był
          Matarczak Władysław :D
          • nie-zalogowana Re: Błędy w filmach Barei 22.08.07, 18:36
            no to faktycznie mamy problem...

            tym bardziej, jeśli dodam, że według moich uszu jego nazwisko miało kształt:
            Matraszyk Władysław :D

            he he
    • peter.steele Błędy w A4 31.08.06, 15:52
      sa błedy w numerach domów i pietrach.
      • jack.ryan Re: Błędy w A4 01.09.06, 09:33
        W ogóle blok który oglądają na poczatku w czasie budowy jest zupełnie inny niż
        ten w którym potem mieszkają
    • peter.steele Re: Błędy w filmach Barei 19.09.06, 20:00
      MIŚ:
      Scena jak milicjant zatrzymuje wóz z choinkami, pózniej prosi o choinke dla
      swojego szwafra. Najpierw stoi z prawej strony wozu, następne ujęcie milicjant
      stoi z lewej strony.
    • betoniarz-zbrodniarz Re: Błędy w filmach Barei 27.10.06, 23:00
      "Miś" Kot w scenie kręcenia "Ostatniej paróweczki" - raz jest bury a potem już
      na drzewie czarno-biały.

      Aż dziwne, że jeszcze tego nikt nie zauważył.
      • pan.koracz Re: Błędy w filmach Barei 30.10.06, 10:55
        No to praktycznie ta sama scena - i totalnie nietrafiony dubbing w rozmowie
        rezysera Zagajnego z producentem. Widać, że oni mówią tam zupełnie cos innego
        niż to, co slychać... Cenzura, czy braki materiałowe (taśmy do dokrętek)?
        Przydałby się specjalista do czytania z ruchu ust, żeby odszyfrować pierwotną
        wersję ich dialogu...


        betoniarz-zbrodniarz napisał:

        > "Miś" Kot w scenie kręcenia "Ostatniej paróweczki" - raz jest bury a potem
        ju
        > ż
        > na drzewie czarno-biały.
        >
        > Aż dziwne, że jeszcze tego nikt nie zauważył.
        >
        >
        • jedzoslaw Re: Błędy w filmach Barei 15.02.07, 12:43
          A ja myślę, że te wszystkie błędy częściowo były także Barei "na rękę".
          Oficjalne środowiska opiniotwórcze w czasach PRL-u początkowo patrzyły na Bareję
          z politowaniem jako na reżysera podrzędnego, niechlujnego i mało znaczącego.
          "Żona dla Australijczyka" uważana była za błahy film słabego reżysera i taka
          opinia pokutowała przez jakiś czas. Bareja był też niechlujem, jakość techniczna
          jego filmów często pozostawiała wiele do zyczenia (vide: "Brunet..."), więc
          cenzura nie traktowała go aż tak poważnie. Dopiero, gdy nakręcił "Poszukiwanego"
          zwrócono uwagę, ze ten facet już nie jest tak "byle jaki", zaś późniejszy "Miś"
          pokazał, że Bareja jest wręcz groźny dla oficjalnej propagandy. Dzięki
          początkowej opinii "niechluja" nikt Barei nie przeszkadzał i mógł on spokojnie
          dojrzewać twórczo, dochodząc w końcu do poziomu "MIsia" i "CMZJMZ".
    • kumie Re: Błędy w filmach Barei 18.04.07, 15:28
      > Znacie jakieś błędy w Filmach Barei? Jakieś gafy lub błędy w scenariuszu?

      W "Co mi zrobisz" Krzakowska parkuje małym fiatem na rogu Ludnej i Solca, od
      strony apteki i baru Powiśle (ech, spędziło się tam trochę czasu...). Po
      zastawieniu tymi prefabrykatami samochód stoi w zupełnie innym miejscu, ze 20
      metrów dalej!

      Czapla
      • kumie Re: Błędy w filmach Barei 18.04.07, 16:22
        > Znacie jakieś błędy w Filmach Barei? Jakieś gafy lub błędy w scenariuszu?

        I jeszcze jak Siemion zatrzymuje dźwig na wysokości przystanku taxi przy
        Ludnej, naprzeciwko poczty. Po zatrzymaniu dźwig stoi wcześniej (bliżej
        centrum) od miejsca w którym był zatrzymany, wygląda na to, że się cofnął.

        Czapla

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka