snow.queen
05.06.06, 10:51
Twórczość Marka Grechuty darzę wielkim szacunkiem i uwielbieniem. Myslałam,
że osoby występujące w niedzielnym koncercie miały zamiar swoim występem
złożyc hołd Wielkiemu Artyście. Niestety koncert miał nierówny i w końcowym
rozrachunku nienajwyższy poziom.
A występ Piaska stał się kompromitacją wieczoru i całego festiwalu.
Zapominanie tekstu i przestawianie kolejności pokazały, że Piasek nie jest
profesjonalistą, a i niejeden amator lepiej by sobie dał radę. Początkowo
sądziłam, że śpiewajacy nieco trzęsącym się sie głosem Piasek taką wybrał
manierę, ale w końcu uznałam, że to chyba ze strachu przed blamażem. Jak sie
okazało słusznie.
To przykre, ze w koncercie poświęconym wybitnej muzyce pojawia się tak
żałosny szansonista i psuje uroczą i nienajtrudniejszą przecież piosenkę. I
pewnie jeszcze zainkasował za swój kompromitujący występ honorarium...