primum_non
19.07.07, 22:09
Pokolenie JPII miało się okazję spotkać z określeniem cywilizacja śmierci.Ja to co widzę np. w telewizji nazywam cywilizacją kastratów.Telewizja praktycznie we wszystkich krajach ma stały i duży spadek jakości i wzrost kosztów dostępu do porównywalnego programu.Ale to nie wszystko,kultura i telewizja całkowicie zrezygnowała z dania odpowiedzi jak żyć i dostarczania rozrywki.Jest prawdopodobnie założenie,ze katolik czy muzułmanin niczego nie potrzebuje,i wystarczy mu zacisze sypialni w której podbudują go nauki o życiu poczętym.Tylko po co wtedy telewizja?Żyjąc intensywnie na wczasach można nie oglądać telewizji.Ale później się żałuje,bo programy są coraz słabsze.W praktyce jest inaczej,to kultura prezerwatywy i nudy.