Dodaj do ulubionych

Cywilizacja kastratów

19.07.07, 22:09
Pokolenie JPII miało się okazję spotkać z określeniem cywilizacja śmierci.Ja to co widzę np. w telewizji nazywam cywilizacją kastratów.Telewizja praktycznie we wszystkich krajach ma stały i duży spadek jakości i wzrost kosztów dostępu do porównywalnego programu.Ale to nie wszystko,kultura i telewizja całkowicie zrezygnowała z dania odpowiedzi jak żyć i dostarczania rozrywki.Jest prawdopodobnie założenie,ze katolik czy muzułmanin niczego nie potrzebuje,i wystarczy mu zacisze sypialni w której podbudują go nauki o życiu poczętym.Tylko po co wtedy telewizja?Żyjąc intensywnie na wczasach można nie oglądać telewizji.Ale później się żałuje,bo programy są coraz słabsze.W praktyce jest inaczej,to kultura prezerwatywy i nudy.
Obserwuj wątek
    • jedzoslaw Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 09:08
      Nie bardzo wiem, do czego pijesz, ale jedno jest pewne: TV idzie w kierunku
      głównie rozrywki- i to prymitywnej, niestety.
      • maureen2 Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 09:31
        rzeczywiście sporo jest rozrywki, a inych rzeczy jest niewiele
    • barbasia1 Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 09:21
      Jakież to smutne, że dla niektórych telewizja jest jednynym sposobem zabicia
      nudy w życiu (po wakacjach ;))!
      • jedzoslaw Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 10:34
        Barbasiu, telewizja ma nie tylko służyć zabiciu czasu, ale i intelektualnemu
        rozwijaniu. Choć ja osobiście telewizji w wakacje oglądam b.mało, to muszę przyznać.
        • barbasia1 Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 17:44
          Zgadzam się z Tobą w pełni jedzosławie!

          A tak na marginesie - pogląd że TV ma służyć także intelektualnemu rozwijaniu
          to chyba już tylko idealiści podzielają?! :)
    • grek.grek Re: Cywilizacja kastratów 20.07.07, 12:42
      "Żyjąc intensywnie na wczasach" ...
      Czyli, jak - grillując, pluskając się w wodzie, śpiewając przy ognisku, wylegując się na leżaku, łażąc/siedząc i gapiąc się, odbijając piłkę do siatkówki, gderając o 4 literach Maryni przy kiełbasie i browarze, tańcując w rytm lambady ?

      Taka jest alternatywa dla telewizora dla 90 % Polaków (albo i więcej niż 90).
      W zimie/na jesieni alternatywy nie ma - wtedy przecietny Kowalski ogląda co popadnie.
      Latem ma, tylko czy alternatywą dla miałkości, może być banał ?

      Po co telewizja ma dawać instrukcje "jak żyć", skoro przeciętny Polak wie
      co to znaczy "żyć intensywnie" - on to robi latem,wychylając kolejnego browara albo
      cykając kolejne zdjecie do pudełka, skacząc na dynie do basenu albo jeziora ?

      Tv jest Kowalskiemu potrzebny do tego,żeby nie popaść jesienią w depresję,tak jak
      wódka.

      Kowalski nie oczekuje kultury i sztuki - Kowalski chce odlecieć przy koncercie Dody,serialu,filmie rozrywkowym,albo czymkolwiek co kolorowe,się rusza i
      nie przeciąza jego oprogramowania.

      Po co telewizja a,b, czy c ma się stawiac jak wesz na kołnierzu,skoro Kowalskiemu
      nie zależy na ich ambitnych programach, a ta grupka pajaców znajdzie inny sposób,żeby sobie wypełnić czas,albo da sie im coś o 1 w nocy i styka.

      A prawda jest taka, że ten odbiornik jednak warto mieć, choćby po to,
      by celebrować święto, kiedy raz w tygodniu jest szansa zobaczyć w nim
      jakiś wartościowy program.








Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka