Gość: Orbulon IP: *.mtnet.com.pl 09.07.03, 09:34 To było by ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mou Cameron kręci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.07.03, 21:10 Dwojkę Camerona oglądałam będąc jeszcze w zamierzchłej podstawówce.Spełniła swoją rolę - bałam się bardzo. Ale trójka Finchera to zupełnie inny klimat. Pomijając nieco patetyczne zakończenie podobała mi się najbardziej. Z tego punktu widzenia Cameron + Arni nie budzą mego entuzjazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziki Re: Cameron kręci IP: *.crowley.pl 24.07.03, 09:19 Najbardziej podobała mi się czwórka. Naprawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Turek Re: Cameron kręci IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 10:50 Gość portalu: mou napisał(a): > Dwojkę Camerona oglądałam będąc jeszcze w zamierzchłej > podstawówce.Spełniła swoją rolę - bałam się bardzo. > Ale trójka Finchera to zupełnie inny klimat. Pomijając nieco > patetyczne zakończenie podobała mi się najbardziej. Z tego > punktu widzenia Cameron + Arni nie budzą mego entuzjazmu. A ja bardz lubię duet C+A i wydaje mi się, że właśnie oni potrafiliby tchnąć trochę ożywienia w tę skostniałą już trochę serię. Już trójka moim zdaniem zmieniała się z kina rozrywkowego i horroru (I i II część) w traktaty o poświęceniu się i "granicach nieprzekraczalnych", a czwórka, to jakaś groteska. Czym innym jest taka konwencja w Delicatessen i Mieście Zaginionych Dzieci, cym innym w widowisku s-f! A już wątek z macierzyństwem Ripley... Wolałbym już coś w rodzaju predatora (a nawet alien v.s. predator) z udziałem A.S. W reżyserii Camerona byłoby to lepsze nawet niż Decydujące Starcie Odpowiedz Link Zgłoś