Gość: rara
IP: *.pekao.com.pl
04.07.01, 10:04
Chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami na temat nominacji oraz postawą
Alicji która była najczęściej nowminowaną osobą.
Wyobraźcie sobie taką oto sytuację. Spotkanie w gronie najbliższej rodziny
(10 osób) np. czyjeś imieniny. Nagle ktoś dla zabawy proponuje urządzić zabawę
w nominacje wzorem Big Brother. Każdy po kolei idzie do innego pokoju i
zostawia tam kartkę z dwoma imionami, tych, których najmniej lubi.
Odczytują wyniki : ktoś ma 4 głosy, ktoś 3, wiele osób po 2 głosy,
a Ty się dowiadujesz, że masz 9 głosów - czyli od wszystkich.
Jak się czujesz ? Bez prawdziwego wyobrażenia sobie tego stanu nie można
wypowiadać się na temat Alicji. Wykazała ona niesamowity hart ducha i odporność
psychiczną. Gdyby mnie spotkało coś takiego na imieninach, wyszedłbym od razu.
Pewnie z Big Brothera bym nie wyszedł (pieniądze !!!), ale chyba nie mógłbym
normalnie funkcjonować i rozmawiać z ludźmi, którzy mnie odrzucają.
A Ty ???????