Apel do Autorów i Ilustratorów

27.02.08, 15:28
Oglądając i czytając książki dla dzieci, odczuwam brak istnienia w nich
postaci charakteryzujących się niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną.
Na obrazkach przedstawiających grupę dzieci na podwórku, w przedszkolu,
klasie, na wakacjach- nie ma dzieci na wózku inwalidzkim, z balkonikiem czy z
Zespołem Downa lub porażeniem mózgowym.
W realnym życiu dzieci niepełnosprawne istnieją, a bohaterzy ilustracji różnią
się między sobą co najwyżej kolorem włosów, skóry, oczu czy ulubioną przytulanką.
Nie mam na myśli tworzenia książek tematycznych dla dzieci, czym jest choroba
czy niepełnosprawność, ale marzę o naturalnym uwzględnieniu różnorodności
grupy rówieśników w zwykłych, opisujących życie dziecka, tytułach.
N.
    • mpalasz Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 27.02.08, 16:31
      Cenna uwaga. Też o tym myślałem od jakiegoś czasu, i w mojej nowej
      książce jest postać Pawła - niepełnosprawnego, ale uzdolnionego 12-
      latka. Książka będzie tuż po wakacjach.
      Mam nadzieję, że to nie autoreklama, zwłaszcza, że nie podaję tytułu
      książki :)
      Serdecznie pozdrawiam!
      • kathleen_kelly Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 27.02.08, 16:49
        mpalasz napisał:

        > Cenna uwaga. Też o tym myślałem od jakiegoś czasu, i w mojej
        nowej
        > książce jest postać Pawła - niepełnosprawnego, ale uzdolnionego
        12-
        > latka.

        Dlaczego tacy ludzie muszą być - niepełnosprawni ALE jacyś... Nie
        mogą po prostu być ?
        • mpalasz Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 27.02.08, 17:12
          Jasne, że mogą "po prostu być". Mogą, powinni, i równie ważny jest
          nasz stosunek do Nich.
          Zaś wyżej wymieniony Paweł jest postacią autentyczną. I równie
          autentycznie podziwiam Go za to, jaki jest, i za Jego siłę ducha,
          pomimo zdrowia i młodego wieku. Stąd akurat to "ale", które
          wymieniłaś.
    • zuzannao Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 27.02.08, 17:54
      Napiszę jak to wygląda w praktyce, w przypadku ilustracji do
      podręczników. Większość ostatnio wydawanych podręczników porusza w
      jakiś sposób problem niepełnosprawności. Ilustrator dostaje
      polecenie narysowania młodzieży na wózkach grającej w koszykówkę
      itp. Ale jeżeli na ilustracji do tego samego podręcznika, ale do
      tekstu niezwiązanego z tematem niepełnosprawności ilustrator
      narysuje dziecko w okularach, dostaje uprzejmą prośbę, żeby
      zlikwidować okulary, bo to brzydko wygląda... Mój leworęczny mąż
      uporczywie rysuje dzieci piszące lewą ręką i zawsze dostaje te
      ilustracje z powrotem z prośbą o poprawienie, bo to błąd...A to w
      końcu są dość powszechnie występujące i mało drastyczne rodzaje
      "niepełnosprawności".
      Skądinąd wiem o tekście książki, której bohaterem jest chłopiec z
      zespołem Downa, a która to książka poszukuje wydawcy co najmniej od
      dwóch lat...
      • tom_papioh Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 27.02.08, 18:26
        No cóż - jako leworęcznemu okularnikowi jest mi jakoś po prostu łatwo
        rysować takich, jak ja... Ale ze wstydem muszę przyznać, że niedawno
        spostrzegłem w moich rysunkach niezgodność z rzeczywistością - brak dzieci
        rasy innej, niż kaukaska. A sam byłem świadkiem, jak do muzeum na Pawiaku
        szła wycieczka z pobliskiej szkoły, w której znaczącą część stanowiły
        dzieci pochodzenia (na oko) wietnamskiego... Po prostu dorastałem "za
        komuny", kiedy to zbyt dużo obcokrajowców (a co dopiero jakichś nie
        polskich "typów etnicznych") w Polsce nie było. Myślę, że czasami to grzech
        ilustratora, że przedstawia ludzi takich, jaki jest sam, bo to jakoś
        łatwiej i samo przychodzi...
        • abepe Re: Apel do Autorów i Ilustratorów 28.02.08, 10:37
          Rozmawiałam kiedyś z koleżanką, z pracy (czyli ośrodka
          terapeutycznego dla dzieci), jej mąż pracuje w którymś z wydawnictw
          wydających podręczniki. I w tymże wydawnictwie właśnie wyszedł temat
          niepełnosprawności w książkach. Zwłaszcza, że w wielu szkołach są
          klasy integracyjne i dzieci niepełnosprawne intelektualnie czy
          fizycznie to nie rzadkość. Ale nie pamiętam wniosków. Muszę ja
          zgadnąć.
Pełna wersja