zawsze_wolna_nilka
27.02.08, 15:28
Oglądając i czytając książki dla dzieci, odczuwam brak istnienia w nich
postaci charakteryzujących się niepełnosprawnością fizyczną lub intelektualną.
Na obrazkach przedstawiających grupę dzieci na podwórku, w przedszkolu,
klasie, na wakacjach- nie ma dzieci na wózku inwalidzkim, z balkonikiem czy z
Zespołem Downa lub porażeniem mózgowym.
W realnym życiu dzieci niepełnosprawne istnieją, a bohaterzy ilustracji różnią
się między sobą co najwyżej kolorem włosów, skóry, oczu czy ulubioną przytulanką.
Nie mam na myśli tworzenia książek tematycznych dla dzieci, czym jest choroba
czy niepełnosprawność, ale marzę o naturalnym uwzględnieniu różnorodności
grupy rówieśników w zwykłych, opisujących życie dziecka, tytułach.
N.