Dodaj do ulubionych

Sopot Festival 2003

IP: *.ska01.telsat.wroc.pl 24.08.03, 09:33
jak podobał wam sie występ tegorocznej zagranicznej latynoskiej
gwiazdy? dla mnie to on tak naprawde nie umie śpiewać i występ
oceniam na 2 w skali od 1 do 10
Obserwuj wątek
    • Gość: ToYa Re: Sopot Festival 2003 -TRAGEDIA IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 24.08.03, 11:01
      Sopot Festival 2003 -TRAGEDIA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: kasia Re: Sopot Festival 2003 IP: 195.117.149.* 24.08.03, 11:20
      Gość portalu: agaz napisał(a):

      > jak podobał wam sie występ tegorocznej zagranicznej latynoskiej
      > gwiazdy? dla mnie to on tak naprawde nie umie śpiewać i występ
      > oceniam na 2 w skali od 1 do 10

      A ja doceniam,że zaśpiewał na żywo a nie z playbecku,ale w sumie cienizna...
      • Gość: eroll Re: Sopot Festival 2003 IP: *.chello.pl 24.08.03, 12:22
        a widzieliscie wczoraj wsrod publicznosci kogos znanego, ja dostrzeglem tylko
        kolbergera.
        • Gość: JJ Publiczność IP: *.opoczno.sdi.tpnet.pl 24.08.03, 12:52
          Gość portalu: eroll napisał(a):

          > a widzieliscie wczoraj wsrod publicznosci kogos znanego, ja dostrzeglem
          tylko
          > kolbergera.

          Ależ oczywiscie! Była Nina Terentiew, Zosia Czernicka (obok KOlbergera) był
          Robert Kwiatkowski, Sławomir Zieliński i wiceminister spraw wewnętrzych
          Zbigniew Sobotka. Była też Justyna Steczkowska. Publika więc dobrana:)
          A tak na marginesie zwróciliście uwagę, że większośc publiczności to ludzie w
          średnim wieku i do tego z plakietkami? "Służbowa" publiczność? Nic dziwnego, że
          trudno było dostać bilety "zwykłym" ludziom
    • Gość: JJ Ricky był the best IP: *.opoczno.sdi.tpnet.pl 24.08.03, 13:02
      Jedyne co mnie denerwowało to sposób w jaki był ów koncert pokazany. Wpadka już
      na początku. Ricky miał się pojawić "z nikąd" - sztuczka dzięki grze świateł, a
      tymczasem zamiast pokazać plan ogólny jakiś wspaniały kamerzysta czatował na
      Rickiego i pokazał jego twarz. Poza tym uważam, że zbyt dużo uwagi poświecono
      zespołowi i to akurat gdy Ricky tańczył i tak zamiast jego wspaniałych ruchów
      biodrami moglismy podziwiać muzyków. Jedym słowem telewizja nie popisała się.
      Co do koncertu - przerwy między piosenkami były ciut za długie. Jeśli Ricky się
      przebierał to zespół powienien grać a nie głucha cisza.
      Ale poza tym koncert udany. Ricky śpiewał na żywo (a nie jak Iglesias:) )
      Moja ocena koncertu to 8.
      • Gość: FIUTA Re: Ricky był the best IP: *.rtk.net.pl 24.08.03, 13:37
        o wiele żywszy, bardziej porywający był koncert Skaldów!
    • Gość: Brat Re: Sopot Festival 2003 IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.03, 15:00
      Moim zdaniem Ricky z zespołem wypadli fantastycznie. Nie ma co oceniać jego
      skali głosu czy umiejętności wokalnych, bo chodzi o temperament, ekspresję i
      muzykalność w szerokim rozumieniu. Przyjemnie się patrzyło i słuchało, odtrutka
      na jałowość muzyki pop.
    • andrzej26 Re: Sopot Festival 2003 24.08.03, 22:40
      Kompletne dno to nie było. Po kolei:
      1. Ja Skaldów lubię, ale ile razy można słuchać "Listonosza", "Wiolonczelistki"
      czy "Kuligu"? Te piosenki niestety trochę się zestarzały. Bracia Zielińscy już
      się chyba czują bardzo starzy - tym tłumaczę obecność piosenek kościelnych w
      tym koncercie.
      2. Zespół argentyński z Paryża, czyli Gotan Project - dla mnie rewelacja:
      elektro-jazz połączony z tangiem. Najbardziej mi się podobała ich
      wersja "Ostatniego tanga w Paryżu". Ich chyba wylansowała w Polsce Trójka,
      chwała jej za to i Sierockiemu, że się odważył sprowadzić ich do Sopotu. Tak mi
      się spodobali, że chyba kupię płytę i nagram na wideo jak nadadzą ten występ
      znowu w TVP.
      3. Kayah - bardzo dobry występ, to jest świetna, bardzo wszechstronna
      wokalistka. "Testosteron" będzie jej kolejnym wielkim przebojem.
      4. Ricky Martin - to chyba miał być prezent dla nastolatek. Ładny to on jest,
      umie także nieźle tańczyć, choć konserwatywnej polskiej publiczności nie
      znającej się na tańcu latynoskim, pewnie kojarzyło się to źle. Dla mnie była to
      jedna i ta sama piosenka (no może dwie, bo były też wolne), spiewana całkiem
      przeciętnie, czyli dość nużący występ.

      Konkludując: szkoda że w Sopocie zrezygnowano z konkursu (a właściwie
      konkursów, bo kiedyś było ich kilka) piosenki. Sprowadzenie festiwalu do 4
      koncertów to pójście po linii najmniejszego oporu. W tej sytuacji już się nie
      powinno używać nazwy "festiwal". Kiedyś Festiwal w Sopocie znany był
      przynajmniej w okolicznych krajach. Sprzyjał wymianie kulturalnej oraz promocji
      mniej znanych artystów (wygrała go m.in. Kasia Kowalska). To jest teraz nie
      wiadomo co. A ta pretensjonalna nazwa "Sopot Festival", świadcząca o ambicjach
      miedzynarodowych imprezy, która interesuje tylko Polaków, brzmi jak ironia.
      Zaproszeni artyści mieli dostarczyć dla każdego coś miłego, w okolicy środka -
      i to się mniej więcej udało. Ale koncepcji tam nie było żadnej.
    • Gość: Maciucha SKALDOWIE-przerzucam się! IP: *.mlyniec.gda.pl 25.08.03, 03:32
      Po ich koncercie nie oglądałem następnych części festiwalu,
      gdyż.... od razu po skończeniu pierwszej, non stop odtwarzałem
      nagranie video ICH koncertu! Dopiero teraz wyłączyłem sprzęt
      lecz tylko dlatego, że szkoda taśmy :-) Oni są nieśmiertelni!
      Do tego ta orkiestra... zarąbiste brzmienie! Całkowicie
      przeorientowałem się na tę właśnie Muzykę. Brawo, oby więcej
      takich Festiwali!
      • Gość: Linn Re: SKALDOWIE-przerzucam się! IP: *.dialup.tiscali.it 25.08.03, 07:49
        Koncerty moga sie podobac albo nie, ale to nie jest juz festiwal. Moglby sie
        odbyc w innym miejscu i czasie.
        • devojce Uczucia mieszane 25.08.03, 10:49
          Oglądałam tylko Skaldów i Rickiego.

          Jeśli chodzi o ten pierwszy koncert to nie powalił mnie na kolana chociaż zły
          nie był. Najbardziej podobał mi się występ Janusza Radka, który po raz kolejny
          potiwerdził, że ma ogromny talent. Nie podobali mi się natomiast tancerze. Było
          nierówno i chyba nie do końca ktos miał pomysł jak ich zagospodarować. może na
          żywo wyglądało to lepiej.

          Natomast Ricky, trochę mnie rozczarował. Jak dla mnie było zbyt mało energii. I
          spodziewałąm się większego show. Pewnie nie starczyło kasy. W tym koncercie
          przydaliby się jacys tancerze. Ale nie zgodzę się z tym, że nie umie śpiewać.
          Właśnie udowodnił, że umie.

          Pozdrawiam
    • wiktorkaa Re: Sopot Festival 2003 25.08.03, 11:26
      Gość portalu: agaz napisał(a):

      > jak podobał wam sie występ tegorocznej zagranicznej latynoskiej
      > gwiazdy? dla mnie to on tak naprawde nie umie śpiewać i występ
      > oceniam na 2 w skali od 1 do 10

      fałszował i tylko kręcił tyłkiem,jak dla mnie-beznadzieja!
    • Gość: Agatta Re: Sopot Festival 2003 IP: *.espol.com.pl 25.08.03, 12:13
      Ja bylam na widowni podczas dwoch dni festivalu.
      Koncert Skaldow super... ale to chyba dzieki gosciom... Subtelna anielsko
      spiewajaca Steczkowska.... mocny superowy glos Janusza Radka i Gorniak zrobila
      show...
      Gotan Project juz widzialam w Wawie i znow mi sie podobalo... choc czesc
      publiki wyszla...widac ze jesli cos jest mniej komercyjne lub wcale to dla
      polskiej publiki za trudne...

      Kayah nie widzialam (nadrobie w powtorkach w TV) ale slyszalam ze fajny
      koncercik.
      No i na Rickim szalalam pod sceną... Niedaleko mnie swietnie bawila sie
      Steczkowska ze swoimi znajomymi... Super show na zywo ..nie wiem jak w TV...

      Pozdrawiam
    • Gość: Zyta Z ostatniej chwili IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.03, 07:58
      Ricky Martin jednak śpiewał z Playbacku. Wiadomośc potwierdzona. Smutno mi bo
      tak w neigo wierzyłam :-(((((

      Ech...
      • Gość: Fly Re: Z ostatniej chwili IP: 156.24.231.* 26.08.03, 15:18
        Ricki nie konczyl zwrotek...ze tak to nazwe...glosu mu nie starczalo...
        glosniej od niego i lepiej spiewal chlopak z jego zespolu...ktory praktycznie
        podtrzymywal piosenki...widac to bylo tak bardzo...
        czy niektore z was mialy bielmo na oczach i zatyczki w uszach???
        owszem fajne cialko i krecenie bioderkami (podobalo mi sie, jak trzasl
        bicepsami) i wsio... cala wielkosc Rickiego...
        a Kayah...ksiezniczka Xena w butach na za wysokich obcasach...
        • Gość: Agatta Re: Z ostatniej chwili IP: *.espol.com.pl 12.09.03, 17:59
          Ricki nie spiewal koncowek bo nieraz sie przebiral... a poza tym wielu Artystow
          robi tak ze chorek konczy spiewac...
          Nie bylo tam playbacku bo bylam tam i slyszalam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka