A wiec o halkach...
Po przymierzeniu kilkudziesieciu sukien mam nowy temat – halki

)
Przymierzalam w Irlandii i Hiszpanii oraz w Polsce, zastanawia mnie fakt ze
tylko w Polsce do kazdej sukienki dawano halke do mierzenia. Dokladnie do
prawie kazdej, czy pasowalo czy nie! W innych krajach halke dostawalam tylko i
wylacznie do niektórych sukienek które mialy bardziej szerszy dol (tzw. full
skirt)
Pani w firmowym sklepie Pronovias zdziwila se kiedy jej o tych halkach
opowiadalam, i powiedziala ze fasony sukien sa dokladnie uszyte tak jak
powinny lezec po zalozeniu i nie powinno się żadna halka tego psuc...
I powiem ze roznica jest duza, moim zdaniem sukienki wygladaja lepiej bez halki
p.s. przepraszam za bledy (jakiekolwiek)