Dodaj do ulubionych

Pilot - trofeum :)

25.02.08, 23:13
Zauwazyliscie dziwne relacje powstające między ludźmi a pilotami telewizyjnymi? Ostatnio zauważyłam cos takiego w swoim małżeństwie. Otóż siedzimy przed tv - ja na kanapie, mąż na fotelu. Trzymam przy sobie pilota. W pewnym momencie wstaję, idę do toalety. Wracam - pilota nie ma. Trzyma go mąż. Nie przełączał kanałów, nie zmieniał głośności, po prostu trzymał go koło siebie.
Kładę się na kanapie, mija chwila czasu, coś mnie jakby uwiera, coś mi nie pasuje. Zabieram mężowi pilota, robię kreskę ciszej. Pilot znowu ląduje koło mnie.
Film się kończy, mąż szybko łapie pilota i przełącza na inny kanał. Pilot znowu ląduje koło niego. Po chwili to on wychodzi do toalety. Odruchowo wyciągam rękę po pilota... nie ma! Mąż wraca, patrzy zdziwiony na fotel - gdzie pilot? Co się okazało? Zabrał ze sobą i tam zostawił ;)

Akcja autentyczna, sprzed pół godziny ;) Jestem pewna, że antropolodzy mieli by o czym pisać...
Obserwuj wątek
    • dragon_fruit Re: Pilot - trofeum :) 25.02.08, 23:16
      u nas ja rządzę pilotem, bo stary jak sie dorwie, to robi mi karuzele
      z programami (leci naokoło) z prędkością światła, bo "i tak nic nie
      ma":D

      poza tym on i tak ma zawsze jakąś robotę, to nic w całości nie
      obejrzy, wiec szkoda na niego pilota:D
      • ag.gu Re: Pilot - trofeum :) 26.02.08, 00:01
        dragon_fruit napisała:

        > u nas ja rządzę pilotem, bo stary jak sie dorwie, to robi mi
        karuzele
        > z programami (leci naokoło) z prędkością światła, bo "i tak nic
        nie
        > ma":D

        znam to-zapping się nazywa.męska specjalność.poza tym od dawna
        mówię,że kto ma pilota ten ma władzę.
        • mika974 Re: Pilot - trofeum :) 26.02.08, 15:29
          Raz jak byłam w latem u rodziców, ojciec wrócił poźno w nocy (2-3 w
          nocy)i pilota niet. Pobudził rodzinkę i zagroził, że jak się nie
          znajdzie nikt nie pójdzie spać! Siedem osób nocą szukało "gupiego"
          pilota. Mój mąż mi zagroził, ze do moich rodziców już długo nie
          pojedziemy....hahaha, ale u nas to ja dzierżę pilocika, bo ściszam
          reklamy, nie zippuję i ogólnie trzymam kontrolę. I to mi się widzi!
          A nie daj boszsz nastąpi delikatna próba przejęcia...
    • lilith76 Re: Pilot - trofeum :) 28.02.08, 14:40
      Nam za to pilot non stop ginie. Ile to razy przestrząsaliśmy pół pokoju, bo znowu gdzieś wsiąkł.
      Walka o pilota trwa inna - już przegrałam w bitwie o to, że tv ma być właczone na określony program, a nie grać bezmyślnie non stop. Teraz ja wykorzystuję okazję by ściszyć głos jak się da i niech se gadzina mruczy w tle, gdy ja coś czytam. Chłop gra na laptopie, ale co i rusz coś go na ekranie zainteresuje, więc awanturuje się, że jest za cicho. Po chwili ja znowu podkradam pilota i ściszam. I tak w kółko ;)
      • barbara442 Re: Pilot - trofeum :) 28.02.08, 16:17
        W moim domu rodzinnym była inna konkurencja pilotowa. Próba
        przełączania programu w dłoniach spiącego taty, nie dało się
        inaczej. Próba pozbawienia go pilota kończyła się wybudzeniem i
        awanturą, bo on przecież SŁUCHA, a oczy ma tylko przymknięte, bo
        jest zmęczony. Ale przełączanie na wyścigi w jego śpiącej dłoni
        pozostawały u niego niezauważone. Naprawdę antropolodzy kultury mają
        świetny materiał do wysnuwania wiosków o kondycji człowieka przełomu
        XX i XXI w. ;)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka