Dodaj do ulubionych

Jeden z dziesięciu

25.08.03, 23:05
Witam wszystkich.
Mam taka jedną kwestię. Otóż na 14 września zostałem zaproszony do Warszawy
na eliminacje do teleturniej "Jeden z dziesięciu", oprócz tego, że będą w
formie pisemnej nie wiem o nich nic. Jeżeli ktoś z was już wcześniej brał
udział w tych eliminacjach, to byłbym wdzięczny za informacje dotyczące np.
ilości pytań, czasu trwania testu, czy są propozycje odpowiedzi i jaki jest
poziom trudności pytań. Może ktoś pamięta przykładowe pytania.

Z góry dziękuję wszystkim, którzy pomogą mi wygrać główną nagrodę ;-))
Obserwuj wątek
    • miky Re: Jeden z dziesięciu 26.08.03, 09:19
      Za wiele Ci nie pomogę, bo w 1 z 10 występowałem bodajże w 1998r., czyli
      eliminacje były jeszcze wcześniej.
      Najważniejsze to to, że wtedy był tylko pisemny test, bez innych ustnych
      kombinacji (takie były np. w Vabanku czy Melodii). Na teście było pytań bodajże
      25, wystarczyło chyba 15 poprawnych odpowiedzi. Połowa pytań była banalna, ale
      ktoś o niewielkiej wiedzy mógłby mieć problem z uzbieraniem minimum (reszta
      dość trudna). Czas eliminacje-nagranie wynosił ok. pół roku.
      Tyle pamiętam
      Pzdr Miky
    • reptar Re: Jeden z dziesięciu 26.08.03, 09:53
      Raz mi się zdarzyło spróbować swych sił w eliminacjach. Odpadłem, i to można
      powiedzieć, że na własne życzenie, bo popełniłem cztery błędy, z czego dwóch
      mogłem nie popełnić, gdybym się trochę skoncentrował. Wtedy (a też było to
      dawno, może w 1998) trzeba było odpowiedzieć na 17 pytań z 20, i podobno udział
      w programie za taki wynik był gwarantowany. Castingi jeszcze nie były w modzie.

      Pamiętam za to coś, co mnie odstręczyło od tego typu zmagań. Otóż w sali, gdzie
      pisaliśmy testy, nikt nikogo nie pilnował. Pisano całymi grupami, konsultując
      się ze sobą bez odrobiny przyzwoitości. Ja, jako zawołany indywidualista,
      usiadłem sobie z dala od największego rejwachu i wypełniłem jak wypełniłem.
      Tego akurat, że pisałem samodzielnie, nie żałuję. Żal jest tylko tego, że przy
      takim podejściu organizatorów wiedza była dopiero drugą co do ważności cechą,
      po "umiejętności dawania sobie rady".

      Mam nadzieję, że to już przeszłość, że teraz jest całkiem inaczej.

      Od tamtych eliminacji na długo, długo przestałem sobie zawracać głowę próbami
      startu w jakichkolwiek teleturniejach. Dopiero po wielu latach, za namową
      kolegów, zaliczyłem jeszcze ze dwa teleturniejowe epizody, a i to bez większego
      zaangażowania.
    • zbij Re: Jeden z dziesięciu 16.09.03, 08:01
      Mój udział to już zamierzchłe czasy. Startowałem w drugiej edycji teleturnieju.
      Był to rok 94 lub 95. Pamiętam, że test nie był zbyt trudny. Był też limit,
      który należało osiągnąć. Rzeczywiście na porządku dziennym było bezceremonialne
      ściąganie. Tłumy ludzi, ale organizacyjnie dość sprawnie. Po testach, które
      odbywały sie w jakiejś szkole w kilku klasach równolegle przez kilka godzin
      ogłaszano dość szybko wyniki. Kto został zakwalifikowany miał zapewnienie
      organizatorów, iz w ciągu 6 miesięcy zostanie zaproszony na nagranie. Zależy to
      od składu zakwalifikowanych. Dobieraja tak aby były np. kobiety, młodzi i
      starsi itp. Faktycznie gdzieś po pół roku dostałem zaproszenie na nagranie.
      Życzę powodzenia!
      • issis Re: Jeden z dziesięciu 17.09.03, 00:14
        Mój tata jedzie na nagranie, ale nie do Warszawy, tylko do Lublina!
    • fugazzi Re: Jeden z dziesięciu 22.09.03, 08:35
      Gdy ja startowałem to eliminacje były w Warszawie. Egzamin składał się z 20
      pytań, na 16 trzeba było odpowiedzieć. Odpowiedziałem na 18 i nawet po wygraniu
      jednego odcinka dotarłem do Wielkiego Finału. Niestety brakło szczęścia:((
      Nie pamiętam roku, ale w tym samym roku startowała telewizja TVN (pamiętam
      reklamę na dworcu).


      Pozdrawiam, Fugazzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka