marcus.camby
12.03.08, 11:01
Tak się właśnie zastanawiałem, spojrzałem w program i doszedłem do wniosku, że w TVP nie ma nic do oglądania - tylko teleturnieje dla debili i "soap-opery", które stanowią coraz większy odsetek ramówki (ostatnio aż 6 godzin dziennie w obu kanałach!), czasem tylko dadzą jakiś program z cyklu "dziennikarze w służbie politykom". Z drugiej strony jednak, gdyby takiej telewizji nikt nie oglądał, oznaczałoby to jej ostateczny upadek. No tak, ale to jest przecież telewizja publiczna, a więc tak czy inaczej finansowana jest z pieniędzy podatników.
Pan, który zarządza publicznym radiem, niejaki Czabański, straszył postawieniem premiera Tuska przed Trybunałem Stanu za rzekome dążenie do likwidacji mediów publicznych. Chodziło o zniesienie abonamentu radiowo-telewizyjnego, ale gdyby jakiś polityk rzeczywiście dążył do likwidacji publicznych mediów wraz z abonamentem, to ja jestem całym sercem za.