Gość: Margaret
IP: *.ssnet.pl / 80.55.131.*
27.10.03, 21:01
nigdy tak nie mialam, ale podnosi mi sie, jak ja widze :)). Jeszcze jak to
byla zmartwiona i cierpiaca, bo odpadła Ting, te jej oczy spanielo-pekinczyk
i niskie czolko wyrazajace potworny smutek. Wiem, ze jestem zlosliwa, ale po
raz pierwszy mam tak, ze ktos działa mi wyjatkowo na nerwy :). Nie wiem kto
uwazał, ze ona jest ładna..ale niech sie uwaznie przyjrzy..brrr:). Frytka
niepotrzebnie szła do Macka"posieszac", bo widac bylo, ze chłop chce byc
sam ;). Generalnie jednak ma racje, przesadzaja z tym "stypiastym" nastrojem.
LUdzie przeciez opuszczaja program, a nie umieraja. Z nowych pewnie zostanie
Aldek, super, ze przez caly czas trwania programu powtarzano w zajawkach
motyw z Marco i Frytką. Wkurza mnie takie postepowanie polszmatowcow, no ale
to normalka. Zreszta Marco to taki stereotypowy Wloch ;), podrywacz, kolejny
co to lubi sie " przytulac".Oni tam manie maja z przytulaniem :), po
programie radzilabym na odwyk sie udac.. :).
Co do incydentu z Marco, niewiele zrozumialam, wszyscy byli niezle
nawaleni :), łacznie z MAckiem (no..on to przystojny rzeczywiscie jest ;)}. Z
całej rozmowy wryło mi sie w pamiec zdanie Macka"ja tez tutaj jestem" -plus
Fyrtki and Marco" polubilem/am CIe takim jakim jestes". Bełkot :)
pzd