Dodaj do ulubionych

Coś dla fanów Wiadomości

IP: *.visp.energis.pl 31.10.03, 20:13
Telewizja publiczna kontra bracia Kaczyńscy

Wiadomości prosto z "Trybuny"


Komisja Etyki TVP krytycznie oceniła wakacyjny materiał "Wiadomości" o
nieprawidłowo wypełnionym oświadczeniu majątkowym prezydenta Warszawy Lecha
Kaczyńskiego. Zdaniem komisji sprawa ta została wyolbrzymiona.

Chodzi o materiały "Wiadomości" i "Monitora Wiadomości" z sierpnia tego roku.
Dotyczyły oświadczenia majątkowego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego, o
którym napisała "Trybuna". Dziennik zarzucił politykowi PiS błędne
wypełnienie tego dokumentu, a "Wiadomości" podały to jako wiadomość dnia.
Mówiono o tym także wieczorem w "Monitorze", następnego dnia
w "Wiadomościach" i znowu w "Monitorze". To, w jaki sposób omawiano tę
sprawę, skrytykowała Komisja Etyki TVP.

Z wydanego właśnie przez nią orzeczenia wynika, że materiał "Wiadomości"
niewiele różnił się od artykułu "Trybuny". "Dziennikarze powinni zdawać sobie
sprawę z różnicy między rolą politycznie zaangażowanej gazety a funkcją
mediów publicznych, która polega na demokratycznej kontroli władzy" -
przypomniała komisja. Skrytykowała też pracę samych dziennikarzy, uznając
komentarz Przemysława Orcholskiego za naruszający zasady etyki
dziennikarskiej, które nakazują oddzielić informację od komentarza.

Zdaniem komisji etyki "Wiadomości" wyolbrzymiły sprawę (oświadczenie
Kaczyńskiego było faktycznie nieprawidłowo wypełnione, ale prezydent Warszawy
dołączył do niego prawidłowo wypełniony PIT). Poza tym, używając wyrażeń o
silnym emocjonalnie podtekście ("postępowanie prokuratorskie", "łamanie
prawa"), sugerowały odbiorcom, że sprawa ma wymiar afery, "gdy tymczasem
prokuratura ani nie rozpoczęła formalnego śledztwa, ani tym bardziej nie
postawiła zarzutów". Komisja zwróciła też uwagę na sposób, w jaki rozmowę z
Lechem Kaczyńskim prowadził w "Monitorze Wiadomości" Sławomir Jeneralski
(nagrodzony właśnie przez prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego "za szczególne
osiągnięcia zawodowe" Złotą Odznaką TVP). "Wprawdzie wstępny felieton
pokazał, że podobnie jak Lech Kaczyński nieprawidłowo wypełniło oświadczenie
majątkowe bardzo wielu posłów z różnych partii, ale z tego faktu Jeneralski
nie wyciągnął wniosków" - uznali telewizyjni etycy.

To nie pierwsza taka historia z TVP, jaka przytrafiła się Lechowi
Kaczyńskiemu. Przed dwoma laty w dwuodcinkowym filmie Jedynki "Dramat w
trzech aktach" oskarżono go m.in. o to, że gdy na początku lat 90. kierował
prezydenckim Biurem Bezpieczeństwa Narodowego, próbowało ono inwigilować
przeciwników politycznych oraz że wraz z bratem przyjmował pieniądze z FOZZ.
Komisja etyki wydała wówczas wyjątkowo ostry werdykt, uznając program za
nierzetelny, stronniczy i manipulacyjny. Za ten film Lech i Jarosław
Kaczyńscy pozwali telewizję do sądu.

Do Komisji Etyki TVP wpłynęła właśnie kolejna skarga na materiał "Wiadomości"
sprzed kilkunastu dni, w którym relacjonowano ten proces. Pokazano tam
Grzegorza Żemka, który twierdzi, że Porozumienie Centrum (poprzednia partia
Kaczyńskich) na początku lat 90. było finansowane z nielegalnych źródeł.
Dziennikarze "Wiadomości" nagrali wypowiedź Zbigniewa Wassermanna, bliskiego
współpracownika braci Kaczyńskich, który odrzucał te zarzuty. Ale widzowie
zobaczyli jego twarz tylko przez ułamek sekundy. - Podjęłam decyzję o
skróceniu tego materiału, bo wydłużyły się wcześniejsze, a program musi trwać
idealnie 27 minut. Takie są niestety wymogi programów na żywo - twierdzi
wydawca tamtych "Wiadomości" Lena Bretes.

- To, co się robi wobec nas, to bezczelna polityczna agitka w stylu lat 50. -
mówi Kaczyński. Innego zdania jest dyrektor generalny TVP ds. programowych i
szef TAI Janusz Pieńkowski. - To wszystko zbieg okoliczności. Po prostu tak
się złożyło - mówi.

Luiza Zalewska

www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031031/kraj/kraj_a_3.html
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka