Dodaj do ulubionych

filmy ktore sie nie spodobaly...

14.11.03, 18:12
Sa takie fimy, ze czlowiek wie ze sa dobre, a jak sie zacznie ogladac to nie podchodzi zupelnie.
W moim przypadku to np:
Piknik pod wiszaca skala
Zawod reporter
Chinatown
spodziewalam sie dobrego kina i rozczarowalam okrutnie
Tez wam sie to zdarza?
Obserwuj wątek
    • to_jaaa Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 14.11.03, 18:14
      rozczarować się przy oglądaniu Pikniku, Chinatown i Zawodu, to naprawdę
      duuuuuuże osiągnięcie
      chociaż, jak się człowiek zastanowi...
      faktycznie - ten Nicholson z plastrem na nosie jest baaaaaaaardzo rozczarowujący
      • Gość: baba Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.acn.waw.pl 14.11.03, 18:31

        To jest kwestia gustu.Nie piszcie, ze filmy beznadziejne.
        Przyznaje sie bez bicia- nie znosze Peckinpaha, ale to dobry rezyser.
        • Gość: trooper Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.revers.nsm.pl 14.11.03, 19:34
          Gość portalu: baba napisał(a):
          > Przyznaje sie bez bicia- nie znosze Peckinpaha, ale to dobry rezyser.

          Hehehe, już panowie z drużyny Monty Pythona sobie z niego kpili!
          Te sceny bójek, krwi, no i obowiązkowo w zwolnionym tempie!!!

          Gdy oglądałem po raz pierwszy film Peckinpaha PO obejrzeniu tego skeczu Pythona
          czekałem... tylko kilka minut. Scena bójki na "Konwoju" zawierała
          oczekiwane "slow motion" (np. typ dostający w ryja l lecący na łamiący się
          stół - w zwolnionym tempie of koz :)))
    • pedzacy_jelen Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 14.11.03, 20:06
      Taaaaaak... pamietam dokladnie, to byla "Wyliczanka" Greenawaya. Juz wiecej
      sie przy nim nie upieralam. Greenaway to moj zdecydowany faworyt w
      niezjadalnosci
      • mag26nov Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 14.11.03, 22:59
        nie lubię Allena. po prostu nie znosze jego filmów jak i samej gry aktora.
    • Gość: Jarek Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 23:27
      Ty mnie nie rań serca ...
      • Gość: Jarek Re: to do Agatak było IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.03, 23:28
        • agatak Re: to do Agatak było 15.11.03, 21:05
          Ze tak powiem serce nie sluga...
          Nie podobaly mi te arcydziela i tyle. Greenewaya tez nie lubie, rozmawialam z roznymi ludzmi i
          chyba jest zasada ze lubi sie albo Jermusha albo Greenewaya, sprawdza sie u was?
          Moze to herezja za Kieslowskim tez nie przepadam, te filmy sa jak dla mnie przeestetyzowane, i w
          sposob niestrawny dla mnie nasycone symbolami, metaforami...
          Zjecie mnie czy stwierdzicie ze jestem glupia?
          • Gość: ECH Re: to do Agatak było IP: *.stalowa-wola.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 21:47
            To ja też jestem głupi, bo mam takie samo podejście do Kieślowskiego i
            Greenewaya. A Jarmusha lubię, oprócz "Ghost Dog".
            Mnie też rozczarowało "Chinatown" i "Piknik", choć w sumie przyzwoite, za
            to "Zawód Reporter" to bezapelacyjnie jeden z najważniejszych filmów świata.
            Wybitny gniot: "Ofiarowanie" Tarkowskiego.
            WIELKI FILM: "Zwierciadło" Tarkowskiego...
            • the_reda Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 15.11.03, 22:37
              "Piknik.." widziałam niedawno, dało się to to obejrzeć, ale...
              duży niedosyt pozostał.
              "Bylismy żołnierzami" to dopiero gniot jakich mało. Zastanawia
              mnie czym skusili Gibsona do zagrania w takiej kaszanie.
              Bo chyba nie pieniędzmi.

              Pedro Almodovar to reżyser którego nie mogę ścierpieć. Niby robi
              filmy poruszające ważne tematy, ale w sposób daleko idący
              od zainteresowania mnie nimi. Nudy, mudy.
              • Gość: Andrzej Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 22:53
                Akurat "Piknik pod wiszącą skałą" uważam za arcydzieło,film niesamowity,który
                człowieka zahipnotyzowywuje,ma jakąś tajemniczość,magię.Tak że to jest rzecz
                gustu.Ponieważ nienawidzę dominujących w tv filmów typu "łubudu" ze
                strzelaniną,mafiami,wulgaryzmami,których to filmów jest po prostu
                przesyt,dlatego wcale mnie nie zachwyca np.taki "Pulp fiction"...
                • Gość: kasia Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.srem.sdi.tpnet.pl 16.11.03, 08:51
                  Właśnie, wszyscy się zachwycają "Pulp fiction", a ja tego filmu nie mogę
                  ścierpieć! "Chinatown" genialne, Faye była fantastyczna. "Piknik" też mi się
                  podobał. Wstyd się przyznać, ale mam jakąś alergię na Felliniego... Nie wiem
                  dlaczego, nie lubię i już, choć doceniam.
                  pzdr
                  kasia
              • Gość: aba Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.icpnet.pl 16.11.03, 16:35
                Ja za to uwielbiam Almadowara. Nie Lyncha.
    • Gość: pinki Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.bmj.net.pl 16.11.03, 13:14
      Jakoś nie mogę przekonać się do filmów Finchera zwłaszcza Siedem
      • moja_ada Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 17.11.03, 14:16
        Ja nie mogę sie przekonać do 8 i 1/2 kobiety.
        A co tam w ogóle chodziło reżyserowi. Te dziwne dialogi, sztafaż przebieranek,
        dziwny układ syn - ojciec.

    • Gość: agi Re: filmy ktore sie nie spodobaly... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 14:37
      Czekałam namiętnie na Dzień świra, siadłam oglądać z kopą pozytywnych relacji,
      myślałam, że to niewiadomo co, a to była nuuuuuuuuuuuuuuuuuda.
      • agatak Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 17.11.03, 15:06
        A ja tak mialam z "Idiotami" ....
    • Gość: agi MOżna poszerzyć wątek o... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.03, 14:39
      filmy ktore sie nie spodobaly w powtórnym użyciu. U mnie dyktator z Chaplinem,
      dzieckiem będąc boki rwałam, teraz nie rozumiałam dlaczego - to chyba
      najsłabszy z jego filmów. Za dłuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugi.
    • aric Re: filmy ktore sie nie spodobaly... 17.11.03, 15:13
      Cięzki orzech do zgryzienia...
      Ogólnie lubię kino proste, przy którym spedzam miło czas. Jednak nie proste w
      sensie Niecny Proceder 3, ale takie, które dostarcza mi rozrywki, niosąc w
      sobie wizualnie lub dzwiękowo coś co przyciaga mnie do ekranu, lecz nie musi
      byc to wybitny scenariusz ani reżyseria.
      Z tego co tu czytam, piszecie o wybitnych postaciach historii kina, których
      twórczość oddziałuje w jakiś sposób na widza albo i nie. Do mnie nie docieraja
      te wielkie reżyserskie legendy, bo nie jestem wrazliwy na to co chcą przekazac
      w swoich filmach. Cos mam chyba na łączach nerwowych miedzy oczami a mózgiem,
      bo jakoś mój mózg nie czerpie zadowolenia z tego co widzą oczy.
      Nie lubiłem nigdy Kieśloskiego, Almodowara wybiórczo, Antonioni, Fellini,
      Bertoluczi, jakoś nie byłem nigdy zauroczuny tymi reżyserami. Chyba stwierdze,
      że jestem przeciętnym papkożercą.:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka