Gość: s_l
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.11.03, 09:00
pare tygodni zaprawde niezle sie bawilem, ale czas
powiedziec pas...
odkad monika mokra (za teletygodniem) spetlila sie z frykowska, z ekranu
mojego osobistego zaprzyjaznionego sony-trzydziesciosiemcali zaczely emanowac
takie moce, ze polergeist przy nich to zaledwie poltergeisterek...
zla energia, niczym esencja ze wszystkich rasowych polskich melin
ekstraktowana w piatkowe popoludnia
nie zdzierze dluzej burdelowego enturazu i prymitywnego jazgotu z polykaniem
koncowek, skonczyla sie jakkolwiek fabula, pozostal jedynie belkot
wzielem to wszystko od dupy strony (ze pozwole sobie zacytowac swiatowego
fitnesleszka) i nie bede czekal, az wszyscy uczesnicy w porywie przyplywu
szampanskiego humoru i nieustajacej checi do zabawy i wariacji (za modra),
postanowia zaszlachtowac nie do konca ubakanego damiana i juz nie bedzie
wiadomo, czy to rzeznia pod puckiem, czy polszmat
wiem, czekalem na jakies male zabojstewko, ale raczej cos bardziej
finezyjnego, kiedy jeszcze tomala rozsadzala ekran swojom dobrociom
tak wiec majac na uwadze troske o stan mojego osobistego zaprzyjaznionego
sony-trzydziesciosiemcali niniejszym opuszczam zlota kule
pozdrawiam
s_l