sonny07
17.11.03, 10:19
za oknem pada właśnie chyba pierwszy śnieg w tym miesiącu i wszystko było by
nawet fajnie, gdyby nie spadał on z nieba w duecie z deszczem.. pogoda
okropna, ale sygnał to chyba już do tego, że snowman niedługo zagości na
dobre..
w związku z tym wątek o filmach, w których pogoda w tle typowo zimowa jest a
śnieg ściele się gęsto..
moje typy:
UCIEKAJĄCY POCIĄG Konczałowskiego - jako little boy byłem na tym filmie w
kinie z ojczulkiem.. już wtedy Eric Roberts wbił mnie w fotel :)) Rewelacyjny
film pod wieloma względami, a chłodem czuć od niego strasznie!!!
BRUNET WIECZOROWĄ PORĄ - chyba najbardziej klasycznie ukazana zima z czasów
PRL-u :)
WESOŁYCH ŚWIĄT z zajebistym Krzysiem Majchrzakiem.
BAZA LUDZI UMARŁYCH - brrrrrrrrr!!!!
tyle na pierwszą chwilę pomyślunku, jak coś się przypomni to dorzucę kulkę
śniegu..
Wasze typy?