Dodaj do ulubionych

Maklakiewicz

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 21.11.03, 12:08
Oglądałam wczoraj reportaż o nim - bardzo ciekawy choć jak dla m,nie za
krótki - bardzo lubię Maklakiewicza i Himilsbacha a ostatnia anegdota była
świetna (zresztą znana): po śmierci maklakiewicza do jego matki dzwoni
Himmilsbach: - Jest Zdzich?
-Ale Panie Janku Zdzisiaek już tydzień jak nie zyje - przecież Pan wie!? mówi
matka
-Wiem ale kur..a nie mogę w to uwierzyć!
Obserwuj wątek
    • bulszyt Re: Maklakiewicz 21.11.03, 19:47
      albo to:
      Himmilsbach siedzi w oknie, siedzi i myśli. W końcu mówi do Maklakiewicza:
      - Patrz Zdzisiu, tyle dróg budują, a nie ma dokąd pójść...
      • Gość: alfa Re: Maklakiewicz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.11.03, 11:47
        Myślałam że będzie większy odzew na hasło Maklakiewicz - chyba się pomyliłam.
        Szkoda! Ja go cenię - jako aktora
        • bulszyt Re: Maklakiewicz 25.11.03, 08:41
          - Mamusiu, a mamusia dostała już pieniądze?
          - Tak synku, dostałam.
          - A gdzie mamusia schowała te pieniądze?
          - Są schowane synku, na co ci je?
          - Niech mi mamusia da.
          - Nie dostaniesz teraz, synku, masz co jeść, na co ci te pieniądze?
          - Mamusiu, bo się potnę!!
    • aguszak Re: Maklakiewicz 24.11.03, 12:59
      Do mnie bardzo przemawiają postacie przez nich grane, ale anegdoty o nich
      opowiadane są, jak dla mnie, lekko smutnawe, bo przecież nie zapominajmy, że
      byli alkoholikami...
      Ja słyszałam właśnie taką anegdotę, że gdy Piwowski zamkął któregoś w pokoju
      hotelowym (nie pamiętam którego, chyba Maklakiewicza), żeby na drugi dzień na
      planie zdjęciowym był trzeźwy, to ten drugi pospieszyła ratować kolegę w
      potrzebie... rozmontowali razem wizjerek w drzwiach (tzw. judasz) i przez rurkę
      sączył wódkę przez ten wizjerek... dla mnie to raczej smutna, choć prawdziwa
      opowiastka...
    • Gość: 3x Re: Maklakiewicz IP: 62.233.183.* 25.11.03, 03:44
      Mam dzis dobry dzien. Na wrozbiarstwo :-).
      Musi minac jakis czas. Dlugi.........., zeby ludzie docenili Maklakiewicza.
      Ja go ,,uwielbiam'' (a moze lepiej bez cudzyslowu?) za Hydrozagadke. Kocham za
      Wniebowzietych, ale kto to tu oglada?
      Napisz za jakies 5 lat na tym forum to haslo. Wtedy ,,bezmozgowce'' ogladajace
      BR BB i RwT moze oprzytomnieja. Moze?
    • Gość: lesio Re: Maklakiewicz IP: 80.48.103.* 25.11.03, 08:50
      co prawda nie o Zdzichu, ale też chyba dobre choć stare:
      Himilsbach dostaje propozycję zagrania w znacznym filmie amerykańskim. Warunek:
      nauczyć się angielskiego. Janek odmawia motywując: z filmu k...a nic nie
      wyjdzie, a ja z tym angielskim zostanę jak ch.. jakiś.
    • dada7 Re: Maklakiewicz 25.11.03, 10:02
      Otóż a'propos tego himilsbachowskiego: "... nie mogę w to uwierzyć"....
      Jak się okazało, było to już już kilka lat po śmierci Maklakiewicza, gdy
      spacerowałam sobie po Powązkach i nieoczekiwanie (bo informacja o jego zejściu
      jakoś do mnie nie dotarła) natknęłam się na Jego zdjęcie (na porcelanie,
      oczywista) na jednym z grobowców.
      Najpierw zdziwiłam się: "No jak to, niemożliwe przecież!" Ale pan Zdzisław miał
      na zdjęciu tak charakterystyczne dla Niego - smutne, a zarazem nieco kpiarskie
      spojrzenie, jakby chciał powiedzieć: "Jestem tu tylko na niby."

      Przepraszam za moją konfabulację, ale ta historyjka ma dla mnie wydźwięk
      absolutnie maklakiewiczowski.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka