Gość: alfa
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
21.11.03, 12:08
Oglądałam wczoraj reportaż o nim - bardzo ciekawy choć jak dla m,nie za
krótki - bardzo lubię Maklakiewicza i Himilsbacha a ostatnia anegdota była
świetna (zresztą znana): po śmierci maklakiewicza do jego matki dzwoni
Himmilsbach: - Jest Zdzich?
-Ale Panie Janku Zdzisiaek już tydzień jak nie zyje - przecież Pan wie!? mówi
matka
-Wiem ale kur..a nie mogę w to uwierzyć!