Dodaj do ulubionych

bartekok1@gazeta.pl

11.12.03, 12:13
marcella11 podała taki oto adres, który zamieszczony jest w najnowszym
numerze FAKTu. Jest to adres Barta Okovitego, który podobno obiecał
odpowiedzieć na każdy list elektroniczny... To, że to jego adres i że to on
odpisze, to pewnie taka prawda jak ta, że dla Romka Giertycha nie było
leżaków w przedszkolu, bo był za długi, ale można by coś tam skrobnąć dla
jaj :)

Ja już swoje pytania zamieściłem w innym wątku, ale tu przypomnę tylko jedno
ważne zapytanie z niego:

Bartoszu,
oglądałem prgram KdW od drugiego chyba odcinka (jeżeli masz nagrane na wideło
ten pierwszy to proszę prześlij mi go). Bardzo mi się ten program podobał, bo
fajne dziewczyny w nim były i ty miałeś takie życie jak w Madrycie, bo chyba
każdy menszczyzna chciałby być na twoim miejscu i całować się co rusz z inna
laskom. Fajna była ta miss polonia - dziwie sie ze jej nie wybrales, ale
komorki numery masz pewnie do kazdej wiec jak ci sie zachce bolca zasadzic to
memory fajf i już :) Jak mozesz to podziel sie kilkoma numerami do
dziewczyn, tylko do Majki mi nie dawaj, bo ona jakas taka dziwna i mysle ze
do luszka to nie da sie szybko zaciongnoc. Smsy se chetnie bym popisal z ta
co kolczyka miala w brodzie i udawala, że pod kocem w dzipie ci konia rypie!
Fajna rura, podoba mi sie! Justyna mysle ze tesz fajna laska, ale tylko na
jedną noc i to jeszcze chyba nawet pijany bym musial byc i zarowek ani swiec
zeby nie bylo, bo jakby takiego pudla miala na glowie i laske mi robila i ja
bym to widzial to bym chyba zielonym makaronem pawia puscil. Iza Mika fajne
cycki ma i sutki takie że jak jej staną to marynarki mozna wieszac, bo one
jak wieszaczki wtedy som. Moze kiedys siem spotkacie i zatanczycie na maksa -
zyczem wam tego. Tej niemki dobrze ze nie wybrales, bo ona jakas taka
niemrawa i w luszku pewnie bys problem mial zeby dojsc w ogule.
Tyle wrazenia a pytanie teraz mam: Bartek, jak ty ukladasz tego penisa
swojego w majtach, żeby on tak zajebiscie wielki jak gruba tyczka wyglondal.
Nad tym basenem normalnie jak w tych majtkach byles to tak ci widc bylo go
fajnie, ze szok. daj mi rady i wskazowki, bo wakacje coraz blizej a ja
ratownikiem chcem byc nad morzem i laski wyrywac tez.
pozdrawiam cie, autograf mi przyslij tesz!
Obserwuj wątek
    • marcela11 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 12:16
      przepraszam najmocniej ale ten adres jest z dziesiejszego "METRO", które jest
      rozdawane na ulicach Warszawy
    • Gość: pati Re: bartekok1@gazeta.pl IP: 213.77.9.* 11.12.03, 12:18
      ale ty zajebisty jesteś sonny!
    • Gość: KIRA Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.crowley.pl 11.12.03, 12:23
      Uuuuu nie moge wytrzymac ze smiechu, sonny to P E R E Ł K A !!!!!!!!!!
    • Gość: s_l Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:30
      :DDDDD
    • lezka_z_posen Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 12:31
      tylko jak Bartek udzieli Tobie isnstrukcji co do tych efektów specjalnych w
      majtach,to sie podziel;)))męska część forum na pewno też jest zainteresowana;))
      • kicia_80 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 12:33
        podejrzewam ze cavallero do majtek krakowska sucha sobie wklada - ot i cala
        tajmnica:)
        jedyne co , to dreszczyk emocji jezeli z tym ladunkiem wchodzisz do jakiegos
        tropikalnego morza, wtedy rekin moze cie dopasc - i po krakowskiej:)
        • aguszak Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 16:28
          kicia_80 napisała:

          > podejrzewam ze cavallero do majtek krakowska sucha sobie wklada - ot i cala
          > tajmnica:)
          > jedyne co , to dreszczyk emocji jezeli z tym ladunkiem wchodzisz do jakiegos
          > tropikalnego morza, wtedy rekin moze cie dopasc - i po krakowskiej:)

          Taka sucha krakowska, to w tych tropikach musi nieźle cuchnąć... feeee...
      • Gość: s_l Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:52
        lezka! jak profesjonalnie sie zalogowalas! i tak nawet tozsamosc zachowujac,
        brawo!
        przylaczam sie do twego apelu, latka leca i niedugo i wajagra nie da rady, to
        ja chetnie te porady... teges...
        a, i chcialbym sie dowiedziec co kawaler zobaczyl miedzy karatami kiedy
        jubilersko-rozmarzonym wzrokiem analizowal owo precjozum, tak nagle mu sie
        twarz zmienila
        (pomijam nedzny motyw blysku oslepiajacego z zamykanego pudeleczka - nie
        omieszkali wlaczyc efektow specjalnych)
        poza tym pewnienie wiecie co sie stalo z prowadzacym
        otoz poszedl do samego zycia na polsat, tam sie dowiedzial, ze kiedy on
        pielegnowal rozyce dla kawaliera i haremu, nawiala mu jego osobista laska
        z tej rozpaczy usiadl za stolem kuchennym okraglym, walnal kielona na blat
        (taki mikroskopijaszek do likierow), walnal na blat jajko sadzone butelkowane,
        odkrecil zakretke w ksztalcie skorupki od jajka i z rozpaczliwa determinacja
        nalal sobie tegoz meskiego trunku. do pelna.
        dla mnie tam ajerkoniaki moga byc, ale butelka jajko sadzone przyprawila mnie o
        lekki zamet w trzewiach
        • lezka_z_posen Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:02
          Gość portalu: s_l napisał(a):

          > lezka! jak profesjonalnie sie zalogowalas! i tak nawet tozsamosc zachowujac,
          > brawo!

          chciałam być bardziej tajemnicza i pozostać tylko "łezką",ale niestety-login
          zajety;))pózniej wpadłam na genialny pomysł dodania do nicka wieku(a chyba
          jesteśmy równolatkami,jeśli dobrze pamiętam Twoje forumowe CV),ale to byłby
          już przesadny ekshibicjonizm:))
          qrcze mam braki w ostratnim odcinku kawlera:((a do ajerkoniaku mam stosunek
          ostrozny-przy 3 łyku mGli;)))
          • Gość: s_l Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 13:06
            mGli, mGli
            to takie do deserow dobre, lody podlac albo co
            ale butelka w ksztalcie jaja sadzonego ze skorupka mgli na maksa
            mysle, ze trzeba byc skrajnie zdesperowanym coby sie do takich pocieszycieli
            uciekac...
          • aguszak Łezka :) 12.12.03, 16:31
            lezka_z_posen napisała:

            > Gość portalu: s_l napisał(a):
            >
            > > lezka! jak profesjonalnie sie zalogowalas! i tak nawet tozsamosc zachowuja
            > c,
            > > brawo!
            >
            > chciałam być bardziej tajemnicza i pozostać tylko "łezką",ale niestety-login
            > zajety;))pózniej wpadłam na genialny pomysł dodania do nicka wieku(a chyba
            > jesteśmy równolatkami,jeśli dobrze pamiętam Twoje forumowe CV),ale to byłby
            > już przesadny ekshibicjonizm:))
            > qrcze mam braki w ostratnim odcinku kawlera:((a do ajerkoniaku mam stosunek
            > ostrozny-przy 3 łyku mGli;)))

            A co to znaczy "z_posen"?
            • lezka_z_posen Re: aguszak :) 12.12.03, 17:25
              >
              > A co to znaczy "z_posen"?
              > posen=Poznań;))gdyby było z_poznania to strasznie długi nick by sie
              zrobił.a tak jest krocej,no i po niemiecku jakoś groźniej brzmi;))))))
    • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 12:41
      Bartek,
      piszem po raz drugi do ciebie bo siem wkurwilem! na forum takim w necie jakas
      kicia osiemdziesiont napisala ze ty w majty se krakowska kielbase wkladasz zeby
      ten twoj penis wyglondal na taką anakondę wielkom. Ja w obronie twojej stane i
      myslem, ze ludzie ci zazdroszczom po prostu a dziewczyny takie jak ta kicia co
      ma w niku cyfre osiemdziesiat bo lat pewnie tyle ma, to juz nie mosze sie
      ruchac i nawet nie ma jej kto za pieniondze zaladowac bolca. pisze ona tesz ze
      rekin ci odgryzie tego penisa jak to faktycznie krakowska jest.. ja to bez
      komentasza zostawie i dalej czekam na odpowiedz od ciebie bartek. i nie
      podziele siem z nikim tom odpowiedziom bo tajemnica jest midzy nami kumplami
      mysle i jak wszystko sie uda to ci kartke znad morza przesle.
      napisz mi jeszcze tylko wskazowke jednom - jak sie w wannie z pianom caluje,
      jak strzempy piany na brodzie som a jezyki trzeba zlonczyc. Z izo Mikom tak w
      przedostatnim odcinku żeś siem calowal i ja nawet takom wanne samom se
      zamowilem w kastoramie zeby jak laski zaprosze to takie numery porobic.
      pozdrawiam cie i nie pszejmuj sie docinkami z forum.
      • kicia_80 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 12:52
        hihihiii:)))
        jeszcze sie go spytaj, czy w tej wannie ilosc piany zalezy od ilosci i mocy
        puszczania bakow? bo wtedy najlepiej zjesc grochowke na romantyczna kolacje:)))

        aha - i jeszcze co on takiego bierze, i ile - ze taki jest ciagle zmulony i
        zamyslony:)))
        ahaaa- i jeszcze niech wysle zdjecie swoich jaj, bo wszyscy mowia ze ma
        urwane!!!
        • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:04
          Bartek,
          nie uwierzysz ale to znowu ja tszeci raz.
          znowu ta kicia co emerytkom pewnie jest jakies listy obrazliwe pod adresem
          twoim przesyla. pisze ze chce zebys zdjencie swoich jaj jej przyslal, bo
          podobno wszyscy gadają ze ty bez jaj jestes. pozwolisz bartek, ze ja jej
          odpowiem w imieniu twoim? kicio osiemdziesiont - nie dostaniesz takiego
          zdjencia z jajami bartka bo sobie wyobraś że formata takiego fotograficy nie
          majom zeby te jaja tam zmiescic! chyba ze masz duszy ogród to mogem ci ze
          specjalnom dedykacjom od bartka bilbord zamówić i wtedy jak siem rano obudzisz
          to spojrzysz za okno i oczom twym jaja bartka na bilbordzie siem ukazom. i na
          jednym jaju bartek imie swe podpisze a na drugim nazwisko a miendzy nimi
          zmiesci siem dedykacja dla ciebie nawet! sprawem ci do rozpatrrzenia zostawiam.
          bartek, ona tez ośmiela siem pisac ze ty bonki w wannie puszczasz jak
          dziewczyny bajerujesz, bo grochówki siem najadłeś. ja nierozumiem zawiści
          takiej ludzkiej - miec osiemdziesiont lat i tak zazdrościć ludziom że pierdzom
          normalnie, bo ona pewnie zanim trafi do wucetu to już narobi w majty o
          pierdzeniu już nie wspomnem. ty i tak pszeciesz grochówki nie jadasz, bo to
          plebsy tylko i trepy jedzom, a wiem ze ty (ja tak tesz bede) zdrowe jedzenie
          tylko jesz - owoce morza, banany i niekaloryczne potrawy miensne.
          bartek, naraie kończem, bo mnie wzywa obowionzek zawodowy, ale jakby co to ja
          pamientaj - jestem z tobom!
          • kicia_80 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:13
            uaaaaa:)))))))))))))))STOP IT:)))))))))))))

            kurde, jaja okowity na bilbordzie:DDDDDDDDDDDDDDDDDD

            wiesz co sonny - za te smiechy to mnie wywala z pracy:)))) jestes niemozliwy
          • dziuunia Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:15
            Leżę pod biurkiem i kwiczę:))))))))))))))))))))))))))))))))))))
            POZDR
            • dziuunia Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:18
              A w ogóle to skopiuję i wyślę mailem do znajomych.Mam nadzieję że nie masz nic
              przeciwko i nie zażądasz kiedyś tantiem za prawa autorskie;)?
              • tropicielka Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:35
                ja tak zrobiłam hi hi
      • Gość: s_l Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:58
        sonny wykonczysz mnie, a tak mialem kiepski humor z ranca!
        dlaczego sie nie podpisujesz pod listami? bartez kwintesencja kultury nie
        odpowie na anonim
        (a moze to boraks pisze te listy, he?)
        • Gość: KIRA Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.crowley.pl 11.12.03, 13:32
          o kurde no nie mogę pracować, zaraz mnie szef wywali, bo nie moge przestac się
          smiać!!!!!!!
    • Gość: jacek Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 12:53
      sonny07 jestes the best! :-)
    • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 13:33
      Bartek,
      nie mogem z nerw wytrzymać jusz. Nagonka na nas jusz na forum jest i ja muszem
      w obronie tu naszej stanonć a szczególnie twojej, bo nie atakuje siem
      bezbronnego, co odpowiedzi nie moze udzieli. jeszcze odpowiem tylko tej
      emerytce od kotuf, bo zapytala siem jeszcze co bierzesz ze zamulony i zamyślony
      jesteś. jak ludzie prawdy nie znajom o życiu, prawda? jak ty masz nie myśleć i
      jak ma ci sie muzg nie lasować skoro 25 dziefczyn jak z żurnala chodzi wkoło
      ciebie a ty musisz po kaszdej zajsć do wucetu i zobaczyć czy podpaski nie
      wrzuciła do kibla (w mojim pabie gdzie na piwo chodzem, laski wrzucaly i siem
      pchał kibel i znaki takie ponaklejali i jusz nie wrzucajom), czy srajtaśmy nie
      zabraknie, czy siem nie nudzom i czy pszypadkiem kelner z bufetu w willi twojej
      nie zapuszcza żurawia do jednej z nich. jak jest ich już bliszej finału mniej
      to wbrew pozorom zamyślony bardziej musisz być pszeciesz, bo to wybór siem
      zbliża i sielanka jusz taka jak na poczontku nie jest. Łatwiej podpaski
      upilnować, ale tszeba wiencej czasu na pomysły randek poświencać, no nie? mi
      siem podobało jak tym balonem leciałeś z tom niemkom i jak miendzy lwy poszłeś
      z izom mikom. Nie pokazali wienc pozwól zapytam: czy sutki jej wtedy tesz
      staneły jak te lwy warczały??
      bartek, a to zamulenie? ludzie i ich zawiść podła nie zna granic. oni nawet za
      granicom nie byli i chyba jak jusz to do czech po alkohol tani jeżdżom i nie
      wiedzom że w erpea wilgotność powietsza dusza jest i czasami muli to trochem.
      znowu muszem kończyć, ale mam niespodzianke dla ciebie, bo kojarzy mi siem z
      tobom i programem..
      dostalismy od firmy takie suweniry mikolajowe i miendzy innymi jest wsrud nich
      pudło z ferero rosze!!! mi jusz do końca życia to bendzie siem kojarzyło z
      tobą..
      pozdrawiam!
      bogumił
    • Gość: goa Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.gwardii.bmj.net.pl / *.bmj.net.pl 11.12.03, 14:25
      qwa Sonny07 jest the beściak normalnie :))
      dobrze, ze za tydzień jest epilog kawalera...
    • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 14:47
      Bartek,
      przed wyjściem z pracy jeszcze jednom sprawem mam do ciebie, tylko odpisz
      szypko bo nie cierpie zwłok ta sprawa jest czy jak to tam siem mówi. poznałem
      na czacie dziewczynem, fajny nik miała blachara17 i tak siem gadka potoczyła ze
      zaprosilem jom do siebie na chate na wieczór. Bartek, pytanie mam: czy w tesko
      ten makaron zielony ja dostane? bo bony dostalismy w firmie i do tesko chcem
      jechać i makaron ten zielony tak jak ty jej zaserwować. drugie pytanie moje
      takie jest: ile soli tam trzeba i co z tym czosnkiem bo ta niemka wtedy jakieś
      wonty miała ze ty soli nie sypłeś i coś tam coś tam. szwabka jedna nie dość że
      w takiej kuhni siem mogła rzondziź to jeszcze miała jakieś żale. napisz mi
      jeszcze tylko na trzecie pytanie odpowiedz. ten kieliszek co ty wtedy przy
      niemce wino piłeś a ona w garach te chude łapy trzymała to w ikeji kupiłeś??
      bardzo mi siem ten kilonek podobał a mam wino na wieczór dziś i chcem tak jak
      ty elegancko zajść tom laske co jom wyrwałem na czacie, tylko może w tesko taki
      tesz dostanę bo ikeja za daleko ode mnie ale ewentualnie moze w ołszonie
      jeszcze jest..
      nagonka na nas ustała - wystarczyło takiej osiemdziesiencioletniej kici napisać
      prawdem prosto w oczy i pszestała sie rzucać. może ma z emerytury tylko na
      pakiet 3 godzinny w necie odłoszony i czas siem skonczyl jej - dobrze jej tak!
      odpowiedz mi na te moje pytania i myslem ze randka moja sie uda.
      p.s. dzwonilem do kastoramy, ale wanna jeszcze nie gotowa. moze to i dobrze bo
      na pierwszej randce z panną do wanny iść nie wypada. co innego to do łuszka, no
      nie?
      tszymaj sie!
      • kicia_80 Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 15:03
        ja tu sobie te osiemdziesiatke wypraszam:)))))
        kurde - kobietom wieku sie nie wypomina!

        noooo:))))
      • lezka_z_posen Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 15:06
        łapy same składaja mi sie do oklasków:))))))))))))uderzam zaraz do Tesco po
        zestaw green makaroni+Zofia:))
      • Gość: bb Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.rene.com.pl 11.12.03, 15:14
        :)))))))))))))))))))))))))))))))
        P.S. Zaczynam żałować, że nie oglądałam dziejów kawalera. Chyba zaserwuję
        sobie ten epilog.
    • Gość: :PPPPPPP Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 15:13
      Buahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!! Ale czad, leżę i kwiczę, ale ty mocarny jestes
      sonny!
    • Gość: :PPPPPPP Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 15:15
      Bastek rulez, Asia sztywniara, ale jakby jeszcze miesiąc w portowycch spelunach
      spędziła, to by sie rozruszała.
    • Gość: s_l sonny07@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:22
      Drogi Bogumile!

      Przede wszystkim chciałbym Ci szczerze podziękować za Twoje listy do mnie.
      Wbrew pozorom jestem dotkliwie dotknięty samotnością, zapewne taki już los nas,
      gwiazd. Moja skrzynka mailowa nie pęka w szwach. Właściwie prócz Twoich, nie
      znajduję tam innych wiadomości. Korespondencja od Twojej osoby bawi mnie,
      wzrusza, a nawet - mogę dziś to śmiało stwierdzić - jest jedynym jasnym punktem
      dzisiejszej mojej egzystencji. Cóż, ktoś mógłby rzec, że zepsuty ze mnie bubek
      (pardon za określenie), zwiedzam Tunezję, Egipt i inne ciepłe kraje, których
      nazw nawet nie jestem w stanie powtórzyć i narzekam... Ha! Nic bardziej
      mylnego. Jesteś jedyną osobą, której zaufam i się zwierzę, bo nie chcę ranić
      najbliższych złymi wieściami, a producenci nie chcą już mnie wysłuchiwać.
      Dokonałem złego wyboru. Słowa, które napiszę rozkrwawiają me serce, ale muszę
      podzielić się z kimś moim bólem.
      Zostałem omotany urokiem osoby, która miała rozjaśnić mój świat, dla której
      (tak, to prawda!) wsuwałem od czasu do czasu krakowską, co nie było zbyt
      wygodne (dla innych wkładałem zwykłą lub śląską, żeby je zniechęcić). Pierwszej
      nocy było nawet pięknie bo udało się po ciemku z krakowską, ale potem okazało
      się, że moja Justyś lubi w iluminacji - zdarła ze mnie odzież wierzchnią, co
      nie było łatwe, bo noszę bardzo nakrochmalone koszule i sam je z trudem
      zezuwam. Anatomia mojej osoby nie zachwyciła jej osoby, wydęła usta,
      powiedziała 'nie bardzo', dotknęła mnie do żywego i wyszła na całą noc.
      Dzień upłynął w nieszczególnie przyjaznej atmosferze. Wieczorem położyła się ze
      mną do łóżka, ale nie umyła nóg. Nad ranem zaopiekowała się moim fistaszkiem,
      czym wzruszony wręczyłem jej moją platynową visę. Znowu wyszła, wróciła
      następnego dnia, trochę bardziej rozczochrana niż w dniu zaręczyn i bez dwóch
      protezek, które maskowały górną lewą trójkę i dolną prawą dwójkę, karty nie
      oddała, bo potrzebuje na implanty, kolagen, silikon i bezzwłoczną liposukcję
      kolan.
      Bogumile, jeśli chodzi o bąki, to od czasu do czasu wypuszczam je z mojej
      osoby, bo tak mi radził wuj. Niestety Justyś moja zakazała nawet pod kołdrą (co
      jest znacznie przyjemniejsze od wypuszczania tych wannowych) i teraz jestem z
      każdym dniem bardziej wzdęty i zestresowany.
      Widzę, że ciekawi Cię co mi jeszcze radził wuj. Otóż poradził mi dać swej
      osobie numer telefonu do Izy, co uczyniłem, bo wuj umie pocieszać ludzi.
      Teraz z rozpaczy zgryzłem już cały lakier z paznokci, bo wuj Izę pociesza w
      hotelu Kasprowy i napewno jest im przyjemnie, bo Iza bąków nigdy nie broniła,
      sama lubiła się od czasu do czasu porządnie odgazować (z tym, że ona wolała w
      wannie, tu była między nami niezgodność). Prosiłem Justyś moją o manicure, ale
      strasznie niefachowo powycinała mi skórki i teraz krwawię. Pragnę wrócić do
      kraju sosny, ale niestety producenci pilnują, żebym całą podróż odbył jak się
      należy. Potrzebują dużo materiału, żeby potem widzom pokazać naszą
      romantyczność. Nie będzie to łatwe, bo ja jestem bezgranicznie smutny i wzdęty,
      a Justyś moja całymi dniami przesiaduje na nielegalnych walkach psów.
      W nagrodę otrzymaliśmy roczny zapas Ferrero Rocher, ale Justyś moja
      skonsumowała już wszystko, stąd potrzeba liposukcji kolan, bo ona najpierw w
      kolanach tyje. W tym kraju o trudnej nazwie nie można właściwie niczego jeść,
      prócz naszych Frerrero Roche, więc złapałem amebę, która mnie wyniszcza.
      Cierpię, ale cieszę się, że jest choć jedno serce, które mnie wspiera. Pisz do
      mnie, Bogusławie, pisz! Widzę, że jesteś wartościową osobą, choć prostą. Jeśli
      uda mi się powrócić do kraju odnajdę Cię Bogusławie miły i pokażę mojego
      fistaszka, czuję, że Ty docenisz jego walory.
      Pozdrawiam i całuję gorąco.
      Bartosz
      P.S. W załaczniku zdjęcie katakumby, w której mieści się nieoficjalna kafejka
      internetowa. Stąd wysyłam ten e-mail do Ciebie. Justyś moja nie będzie mi tu
      zakłócać kontemplowania Twoich listów.
      P.S.2 Jeśli masz ochotę możesz mówić do mnie Bartoszku - tak lubię najbardziej,
      ale mało kto o tym wie.
      B.
      • Gość: tokyo Re: sonny07@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 22:32
        BEUEHEHHEHEHHEHEHEHHEHE!!!!!!!!!!!!!:))))))))))))))
      • sonny07 Re: sonny07@gazeta.pl 12.12.03, 08:49
        Bartoszku (bardzo to milusinskie jest i takie seksy nawet)
        Otusz dzienkuje ci bardzo za list do mnie, który z narażeniem życia z
        katakumbowej kafeji mi napisałeś.
        Zazdroszczem ci tego zwiedzania swiata wielbłondów i tunezyjskich bazarów, bo
        tu w polsce plucha na dworze i prawie wyjebałem siem jak szłem do pracy dzisiaj.
        Fczoraj pisalem ci juz ze Justyna to na jednom noc jest dobra, bo ona tylko
        leciała na ferero rosze i teraz masz pszejebane - wspolczuje ci.
        aha, polska - malta 4-0. Wiem że ty w polo na koniach grasz i golfa na polach
        tesz, ale informuje cie zebys na biezonco był.
        Bartoszku, wczoraj tom randke mialem co cie o pytania prosilem i co odpowiedzi
        mi esemesem przyslales, zeby plebsy z forum sie nie dowiedzialy.
        Streszczem ci teraz jak bylo, dobrze?
        wienc najpierw pojechalem do tesko szukac tego makaronu zielonego, żeby tak jak
        ty kobiete oczarowac i przez żołondek do cipki trafić. Wkurfiłem siem strasznie
        jednak, bo wiesz ze w polsce teraz okres pszed swientami i ludzie bony majom i
        multum tego dziadostwa w tesko było, wienc jakbym w kolejce stanoł to na
        monitor wiadomosci mosze bym zdonżył. Poza tym to makaronu zielonego nie było i
        po co kopie kruszyłem to nie wiem..
        Poszłem wienc do blaszaka na osiedlu u mnie i tam zapytalem czy makaron zielony
        dostane? tesz nie było wienc kupilem normalny lubelle i poszlem do domu po
        rozum do głowy. Pomyślałem, że pszeciesz musi być zielony, bo ja ciebie w
        kasdym calu nasladować chcem i takie bajery z laskami robić jak ty. Rozum mi
        podpowiedzial najprostszom rzecz - jak makaron biały zielonym ma siem stać?
        Bartoszku - nasmarkałem ja w ten makaron, bo katasze od niedawna i jusz mialem
        problem z głowy! teraz tylko wino na balkon wyniosłem i czekałem asz blachara17
        przyjedzie do mnie na tom randke z czata. O 21 domofon zadzwonił mi. Zeby taki
        jak ty być odczekałem kulturalnie dwa dzwonki i podniesłem sluchawke i
        powiedzialem tak w twoim stylu: nie wiem czy to ty, czy to tu i teraz, ale
        pchnij dszwi jak nacisnem. Nacisłem i usłyszałem ze weszła.. Nerw trochem ja
        mialem pszed tom randkom, ale muwie sobie: bońdź dzielny i pewny siebie jak
        Bartek, jaja mniej!!! Okazało siem Bartoszku, że to dziewfczyna cudnej urody
        była. Ubrana fajnie bardzo, buty smerfetki - wiesz takie jak blokowce wysokie,
        spodnie prześwitujonce miała białe i tu okazało siem jakiej muzyki ona słucha,
        wienc punkty jusz na poczontku załapać mogłem.. bo ja płyty pszygotowałem na
        randke i bisti bojs i flitłud mek, i bravo składanek kilka, ale okazało siem że
        ona słucha stinga!! ja to bez niczego zgadłem, bo jak ona pszeszła obok jusz po
        przywitaniu, to jak tyłem do mnie szła to przez te spodnie ja zobaczyłem ze ona
        te majtki ma z paskiem, stingi te. To ja odrazu: moze stinga puscimy? jednak
        nie chciała muzyki sluchac tylko powiedziala ze głodna jest. aha, pempek
        odkryty miala, a mnie to Bartek podnieca najbardziej jak u laski pempek widzem
        i jak topa ma laska i jeszcze stanika ni ma i sutki widać jak u izy miki. Ona
        miala tak. Na imię ma Fabjen, bo zapomnialem ci napisac..
        Bartoszku, narazie mnie wzywa praca, dokończem potem!
        • Gość: s_l Re: sonny07@gazeta.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.03, 11:55
          Bogumile miły, przyjacielu cudny i prawdziwy - czy Bogumił to to samo co
          Bogusław? Nie wiem, a nie mam się kogo zapytać kto by wiedział. Wuj w masarni
          miał kiedyś pracownika Bogusia od wędzenia, bardzo miły chłopiec z niego był,
          za delikatny jak na ten mięsny fach. Bardzo go lubiłem. Miło by było, gdybym
          mógł do Ciebie też czasem zwracać się 'Bogusiu'
          Dziękuję Ci za wzruszające słowa, szczególnie wzruszyło mnie wspomnienie
          zielonego makaronu. Gdybym wybrał Joannę przynajmniej odżywiałbym się
          właściwie. Ale o tym potem.
          Cieszę się bardzo Twoim szczęściem z powodu zwycięstwa odniesionego nad Maltą
          czterema bramkami. Rozszyfrowałeś przyjacielu drogi, że ja piłki jakoś nigdy
          nie bardzo... W szkole podstawowej moja osoba była nieco fajtłapowata i koledzy
          nie brali mnie na boisko. Potem to się zmieniło, zapisałem się do stadniny i
          tam konie nadały sens mojemu życiu, wprowadziły weń lekki odcień szaleństwa. Z
          tego szaleństwa kiedyś nawet porwałem samochód ojca, żeby pojechać nim do
          dziewczyny, do której żywiłem uczucie, ale, że był to tylko lekki odcień,
          zawróciłem na pierwszej przecznicy.
          A teraz śpieszę donieść Tobie, przyjacielu miły, najnowsze wieści. Choroba moja
          wyniszczyła mnie okrutnie, jestem odwodniony, wzdęty i w depresji. Producenci
          nie ubezpieczyli mnie przed programem, bo wyglądałem zdrowo i rześko, a teraz
          nie są w stanie pokryć kosztów leczenia. Specjalistę należałoby sprowadzić z
          ościennego państwa, bo w tym kraju tylko szamani i kilku położników. Ale
          wzruszył ich trochę mój stan, bo dostarczyli mi roczny zapas wody, ktora
          została po programie oraz kolejny roczny zapas Ferrero Rocher. A Justyś moja ma
          mnie doglądać i karmić. Bardzo się buntowała, ale producenci przynieśli
          kontrakt, w którym w paragrafie 675 pkt 56 ppkt 40 jest napisane wyraźnie '(...)
          wybrana panna ma podczas wspólnego pobytu na wyprawie po ciepłych krajach,
          których nazwy trudno jest powtórzyć, zapewniać pełen komfort żołądkowi kawalera
          i troszczyć się o jego doznania organoleptyczne(...)'. Justyś moja wzburzyła
          się, bo myślała, że to chodziło o seks i protestowała, ale dalej było napisane,
          że '(...)w przeciwnym razie panna będzie musiała opuścić kawalera bezzwłocznie
          i zwrócić producentowi pierścień zaręczynowy wraz z karatami(...)'. Tak więc
          Justyś moja zajęła się moim żołądkiem i gotuje mi co dzień. Wczoraj zrobiła
          zupę z Ferrero Rocher i ferrerorocherowe naleśniki. Dzisiaj będą Ferrero Rocher
          zawijane z sosem ferrerorocherowym i siekanymi smażonymi Ferrero Rocher. Nóg
          niestety nie myje nadal, moja mała buntowniczka.
          Śnię o czosnku i siekających cebulkę kościstych łapkach Joanny.
          Śnię o usztywnianych lakierem do włosów suteczkach Izabeli.
          Śnię o Krzysiu Banaszyku, jego twarz jawi mi się co noc spoza róż rzucając
          tęskne spojrzenia.
          Ale to nie Krzyś do mnie pisze, lecz Ty przyjacielu drogi. Życzę Ci mnóstwa
          szczęścia z Fabjen. Mam nadzieję, że nie ukończyła ona żadnej szkoły wyższej,
          to znacznie upraszcza sprawy.
          Justyna skończyła pięć semestrów, ale to wystarczy, by przestała być uległą.
          Pozdrawiam i kończę, bo muszę zdążyć zanim wystygną moje ferrerorocherowe
          zraziki.
          Całuję Cię Bogumile (Bogusiu?), pisz do mnie, pisz, przyjacielu miły.
          Bartoszek
          P.S. Justynie czuć z ust.
          • sonny07 Re: sonny07@gazeta.pl 12.12.03, 12:21
            Bartoszku,
            jasne że mozesz siem do mnie Bogumile per zwracać. Miło mi bardzo bendzie, bo
            do mnie zawsze Bolek wołali. Żebym chociasz Tolę znalazł..
            Piszesz o Krzysiu Banaszyku. Nie wiem czy w państwie wielbłondów i katabomb
            odbierasz polsat, jeśli tak to może wczoraj widziałeś go w samym życiu? widać
            po nim, że ten wasz program go wykończył, bo blady troche na polikach był a
            dłonie miał pokiereszowane, bo nie dziw, że od tego noszenia róż to kolce siem
            powbijały i teraz blizny ma.
            Piszesz o zrazikach ferrero rosze, a ja jestem po porcji kaszanki z cebulom.
            Czosnek mi siem odbija od wczoraj, ale co siem stało miendzy Fabjen i mną to ci
            na priwa napisze, żeby plebsy nie czytały. Tylko zapytam cie z ciekawości:
            robiłeś 'to' kiedyś z główką czosnku? Pszyjemnośc wylizywania sosu czosnkowego
            z wargi mniejszej tesz ci obca nie jest? Opisze szczeguły na priwie..
            Bartek, piszom o Tobie w Super ekspresie dzisiaj. To taka gazeta z bruku jest.
            Piszom troche negatywnie, ale ty chyba wszystko wiesz, bo w tej katakombie
            pewnie sledzisz i sledzisz co dzieje siem w ojczyźnie. Dodam od siebie tylko:
            zdjencie to jak ty dynamicznie rękom robisz znak tak do góry to chyba twoje
            najlepsze jakie ja widziałem. Nawet lepsze od tych z reala, gdzie slipy
            pokazywales na anakondzie swojej. Zawistni ludzie na forum piszom, obrażajom bo
            sami tacy nie som! nie pszejmuj sie tymi płytkimi komentarzami, mniej ich w
            dupie głemboko Bartek!
            Kurwa mać! mnie dziś w pracy spokoju nie dajom, wienc znowu muszem skończyć
            narazie..
        • Gość: Amadea Re: sonny07@gazeta.pl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.03, 12:58
          Sonny !
          ja przez Ciebie to zwariuję, w pracy jestem,interesanci przychodzą , telefony
          dzwonia , a ja płaczę ze smiechu:-)
          litości :-)
        • Gość: magdusia Re: sonny07@gazeta.pl IP: *.icpnet.pl 13.12.03, 23:18
          Drogi Bogumile!
          Mam dla Ciebie niezwykle radosną wiadomość! A mianowicie byłam dziś w naszym
          słynnym poznańskim markecie TESCO (ul. Serbska) i zgadnij co tam znalazłam na
          jednej z półek? Wsród różnych różnistych rodzajów makaronów ujrzałam obiekt
          Twoich poszukiwań-MAKARON W KOLORZE GREEN! Cena nie była niska, bo 6,99, ale
          chyba warto będzie zainwestować. Był też makaron w kolorze red, ale nie wiem co
          by na to powiedział Bartosz. Życzę udanych zakupów.
          Pozdro;-)
      • sonny07 Re: sonny07@gazeta.pl 12.12.03, 09:47
        s_I rozjebałeś mnie tym listem!!! :DDDDD
    • moustique_ewa Re: bartekok1@gazeta.pl 11.12.03, 22:40
      sonny - zajebisty jestes :P
    • Gość: kate_walker Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.acn.pl 11.12.03, 23:39
      sonny - mala prosba. popros kawalera, zeby zapytał justyne jak jej zrobili (i
      czym) tego pudla na glowie. czy to jakas ondulacja, a moze przeszczep (jesli
      tak to skad i czy sie przyjal)? I czy go to krecilo.
      • kicia_80 historia cavallera 12.12.03, 10:39

        • kicia_80 Re: historia cavallera 12.12.03, 10:39
          kicia_80 napisała:

          > 31-letni Bartek Okowity, tytułowy bohater TVN-owskiego reality show "Kawaler
          do wzięcia", spośród 25 kobiet miał wybrać tę jedną, wyjątkową, najbliższą
          sercu. W finale wybrał Justynę- studentkę anglistyki. Ale "uczucie" nie
          wytrzymało poza ekranem. "Tak, jestem zakochany w Justynie"- twierdzi wciąż
          Bartek. Chłopak zapewnia, że choć "Kawaler do wzięcia" się skończył, on
          nadal "chodzi" z dziewczyną z programu. "Super Express" wyśledził jednak-
          Bartek mydli widzom oczy. "Oni nie są razem"- mówi Olimpia, siostra Justyny.
          Dziewczyna przyznaje, że drogi Bartka i Justyny rozeszły się tuż po
          programie. "Zawiodła się na nim. Gdyby mu zależało, to by Justynkę adorował: na
          kawę, do kina zaprosił. A tu nic! Wyszło, że w programie był nieszczery, tylko
          udawał uczucie do mojej siostry. Faktycznie, Bartek to przystojny mężczyzna.
          Ale wygląd to nie wszystko- dodaje. "Zawsze był ładny. Oprócz tego wrażliwy,
          uczciwy"- śmieje się mama Bartka, Alina Okowity. Opowiada, że Bartosz był żywym
          chłopcem, nie sprawiał problemów. "Nie palił, nie pił. Dzisiaj też nie. Chodził
          do klasy sportowej, przez 8 lat trenował pływanie, zdobywał dyplomy i puchary.
          Po podstawówce było technikum ogrodnicze. Potem Londyn i Sydney. Uczył się
          języka, pracował. Jego pierwszą młodzieńczą miłością była Agnieszka"-
          dodaje. "Byłem szalony, tacie wykradałem samochód i jeździłem do niej"-
          opowiada Bartek. Po Agnieszce były kolejne. "Lepiej, że z dziewczętami chodził,
          niżby miał to z chłopcami robić. Takie czasy, że różnie bywa"- dowcipkuje jego
          mama. Kobiety występujące w "Kawalerze do wzięcia" często go oceniały. Dla
          jednych był superfacetem: "Inteligentny, szarmancki", "Piękną ma sylwetkę! Co
          za żeberka, tyłeczek!". Dla innych fircykowatym gogusiem, mężczyzną mdłym, bez
          charakteru, co "do każdej maślane oczka robi". "Dziewczyny miały różne
          pretensje, ale ja chciałem, by jak najmilej spędzały czas. Żeby żadnej nie
          zranić"- mówi Bartek. Na ekranie widzowie oglądali przeróżne sceny: dziewczęta,
          walcząc o względy Bartka, wyzywały się od "dup wołowych", "zer" i "ćwoków".
          Opowiadały sobie: "Złapałam go za... Ma dużego". Złościły się: "Poszedł z nią
          na długi spacer, a nas zostawił i stoimy jak to piąte koło u wozu!", "Każdą za
          rękę bierze, przytula". Były szczere do bólu: "Jak znika za ścianą, zaczynam
          tęsknić", "Spać nie mogę, brzuszek mnie boli", "Śni mi się", "Zakochałam
          się". "Kiedy program leciał w telewizji, nie byłem w stanie wszystkiego
          oglądać. Nie spodziewałem się, że między nimi bywało tak nieprzyjemnie. Czułem
          się niezręcznie, głupio"- wyznaje Okowity. "I tak cud, że te baby nie
          pozabijały się. One były na maksa nakręcone na Bartka"- śmieje się Justyna
          Walewska, przyjaciółka Bartka. Znają się od kilku lat, często chodzą razem na
          dyskoteki. "To była magia miejsca i chwili. Program kręcono przez pięć tygodni
          w RPA, w cudownych plenerach. Wille, służące, romantyczne randki. Zdjęcia
          zakończyły się dwa miesiące temu"- mówi Justyna o masowym "wytrysku" uczuć do
          Bartka w wykonaniu dziewcząt z programu. Rodzice Bartka bali się, jak syn
          wypadnie w telewizji. "Może za dużo się całował, ale plamy nie zrobił"- ocenia
          go mama. Opowiada, że obcy ludzie dzwonią z gratulacjami. Tylko dlaczego Bartek
          wybrał Justynę, skoro nie miał zamiaru z nią zostać? "Złapała mnie za serce.
          Była szczera, otwarta, potrafiła mówić o uczuciach. Pytała, czy będę się nią
          opiekował"- mówi Okowity. Justyna istotnie nie miała oporów, by wyznawać
          miłość. "Zrobię wszystko, by być z Bartkiem"- mówiła, doprowadzając do szału
          inne dziewczęta. "Bartoszu kochany, zostań moim aniołem stróżem!" -
          prosiła. 'Justynka bardzo się otworzyła w programie i zaangażowała. To był
          początek wielkiej miłości, ale... tylko z jej strony. Justynka zawiodła się na
          Bartku. 'Ja już taki jestem, nie będę się do niczego zmuszał', 'Dzięki mnie
          wygrałaś program'- powiedział jej na odchodnym. Ja na jej miejscu bym się
          załamała, ale ona jest silna. Choć jej ciężko, zdusiła miłość w sobie i idzie
          dalej"- mówi Olimpia, siostra Justyny. "Program to mało czasu, by zdobyć
          pewność, czy spędzimy ze sobą całe życie"- stwierdza Okowity. Alina Okowity
          bardzo chce, by jej syn ustatkował się już, miał żonę i dzieci. "My z mężem
          jesteśmy szczęśliwym, kochającym się małżeństwem już 40 lat"- mówi. I dodaje,
          że od początku nie wierzyła, że przez miesiąc, kiedy kręcono "Kawalera", można
          się zakochać na zabój. W tym miejscu kończy się artykuł zamieszczony w "Super
          Expressie". A jaka jest prawda o reality show "Kawaler do wzięcia"? Informacje
          jakie do nas docierają wskazują na to, iż program był w pełni ustawiony i
          wyreżyserowany. Główny bohater- 30-letni Bartek Okowity, to w rzeczywistości
          model, którego sylwetkę można zobaczyć na reklamówkach popularnych
          hipermarketów, a występujące w programie uczestniczki (między innymi pochodzące
          z wyborów "Miss Polonia 2003") grały z góry narzucone role! Mało tego-
          doskonale wiedziały, iż po programie nie ma mowy o dalszym związku
          z "Kawalerem". Wszystko odbywało się na potrzeby telewizji. Pozorna miłość,
          intrygi, wrzaski, kłótnie i obelgi miały podnieść oglądalność. Wizerunki pań
          biorących udział w zabawie tak naprawdę nie miały nic wspólnego z ich
          prawdziwymi obliczami, a za dobrze wykonaną pracę dziewczyny otrzymywały
          odpowiednie wynagrodzenie
    • gwiazdka19 Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 11:29
      Gosci jezdes debesciak
    • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 11:30
      Bartoszku,
      dokończam wienc jak to było wczoraj z tom laskom. Pierfsze co, to okazało siem
      że ona nie ma jak w niku 17 lat, tylko to taka podpucha była, bo ona ma 32 lata
      i muwi ze w takim wieku wyrywu nie ma na czacie a ona lubi siem bujać z
      młodszymi facetami. Ja w szoku byłem trochem bo nastawilem siem na bajer
      małolaty i popcorny i dziewczyny na blat rzuciłem zeby ona wiedziala ze w
      tematach jestem takich jak ona.. tak wienc fo pa jusz na poczontku walnołem!
      potem my ten makaron jedlismy i ja tak jak ty Bartek chodziłem po kuchni w
      okualarach na nosie i popijałem wino (kielonka takiego jak tfuj nie było
      nigdzie, wienc podobny zeby był troche choc, to z wazona wode wylałem i tak se
      pociongalem to wino z niego). Ją przetestować chciałem w sprawach kuchennych
      jak Ty wtedy i kazałem jej doprawić ten makaron i zmieszać dokładnie i podać
      jak w restałracji magda gessler podaje... Ona sie okazało że studentka
      technologii żywności jest i na akademii rolniczej studiuje i zaczęła podczas
      tego mieszania i próbowania coś gderać że nie pszyprawione akuratnie to jest
      to. Podeszłem wienc nad stół gdzie ona ten makaron sprawdzała, palca do jednej
      przegrody nosowej przycisłem i z drugiej wywiew smarka zrobiłem mocny. 'Teraz
      ci pasi?' - zapytałem..
    • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 12:35
      pszejde wienc Bartek do rzeczy, jak to z Fabjen było wczoraj. Takom kłutnie
      zrobiła o ten makaron, że ja tam smarka puściłem. Mi siem pszypomniała scena z
      LISTONOSZ PUKA ZAWSZE DWA RAZY i ja odrazu chenć na puknięcie Fabjen poczułem.
      wienc troche sie szarpaliśmy na stole tym, makaron sie wysypał z talerza,
      zastosowałem chwyt 'na łopatki' i jak leszała Fabjen podemną a ja nadnią
      dominujoncy byłem, zapytałem siem: mogem cie puknonć? Ona na to: 'czekałam asz
      to powiesz! po co była ta gra wstempna?'. i zaczeliśmy siem pieścić i całować.
      Zdjołem jej te spodnie, tylko to trwało kwadrans chyba, bo problemy miałem,
      żeby te smerfetki z jej girów zdjonć. Erekcja mi zaniknęła jak siłowałem siem z
      tymi butami jej, ale jak jusz ściongłem te buty i spodnie to naprostował mi
      siem członek, bo zobaczyłem jej łono za majtami. Stingi jej były wilgotne w tym
      miejscu gdzie siku ona robi i poczułem że gra warta świeczki jest i tszeba iść
      na całóść. Zembami wienc chwyciłem spojenie paska i przedniej klapy tych
      stingów i zaczołem je zdzierać z niej, z Fabjen łona znaczy siem. Ona już
      jenkneła, podniety miała mocne. Zerwałem te majtki z niej (Majkel Daglas tak
      podobnie Demi Mur zrobił w sieci jak byli) i spojrzałem głemboko w oczy jej.
      Ona powiedziała żebym jej wylizał po meksykańsku. Ja podumałem chwile, bo po
      meksykansku nie za bardzo jarzyłem o co biega, ale odrazu mi pomysl pszeszedł
      przez członka. Wziołem przyprawę czili i czosnku głuwkem i najpierw posypałem
      jej szparkem a potem czosnku głuwkom zaczołem drażnić po długości całej cipki.
      Ta podnieta jej wilgotna spowodowała, że głuwka czosnku siem roztopiła i siem
      normalnie sos czosnekowy zrobił z tego. Lizać ja to zaczołem wtedy, ale co
      chwila musiałem do wazona z winem żeby popić bo takie ostre to było. Ona
      kszyczała, że ja amigo jestem i chciała żebym jeszcze w przerwach lizania jej
      robił falem meksykańskom. No to ja polizanie, łyka z wazona i rence do góry w
      fali geście...
      • mr_franek ło qrwa - hold your horses :))) n/t 12.12.03, 12:48
        • kicia_80 jeeeeeeeeejjjjjj:))))))))))))))))))))))))))))))))) 12.12.03, 13:13
          :))))))))))))))
          no rozwaliles mnie sonny:))))))))))))))
          normalnie poplakalam sie ze smiechu :)))))))))))))))))))))))))

          no niemoge przestac sie smiac - kurde:))))))))))))
          • kicia_80 Re: jeeeeeeeeejjjjjj:)))))))))))))))))))))))))))) 12.12.03, 13:16
            no przeczytalam jeszcze raz i kurde, z podziwu nie moge wyjsc - skad ci sie te
            pomysly do glowy przychodza:)))))))))))))))

            dalej sie w biurze pokladamy tutaj wszyscy ze smiechu - sonny, dzieki - piatek
            jest, z nieba leci ni to ni owo, szaro i ponuro a my tutaj jak stado
            wariatow;))))
      • sonny07 Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 13:15
        ..potem Bartek ja siem w Pudziana zabawiłem, bo dominatorem byłem (wiesz kto to
        Pudzian?? stąkmen taki co walizki nosi i koła traktorowe pszewraca, ale mi
        chodzi o ksywe a nie o wysiłek fizyczny). No wienc ja po tej fali meksykańskiej
        jakom jej cipce zrobiłem kazałem jej żeby mi ciongła. siadłem na taborecie i
        rence oparłem o parapet, głowa do tyłu jak u fryzjera sie daje do mycia włosów,
        oczy se zamkłem i pomyślałem ze tobą jestem Bartek. Ona zaczęła ciongnoć mi
        ptaka a ja leciałem normalnie jak ptak. Szeptem muwiłem jej: cieszem siem ze tu
        jestes i że jest tak jak jest (tak jak ty to dziefczynom swoim muwiłeś). Ona
        mlaskała tylko bo pełne rence i usta roboty miała. Potem jak oralny my
        zaliczyliśmy to w końcu weszłem w niom. Błond muj w tym, że jej tego meksyku
        nie umyłem z cipki, bo dziś mnie piecze penis strasznie i ledwo co chodzem. Ale
        było warto bo rusza sie ostro i pojentna dziefczyna jest. Jak skończyliśmy to
        włonczyłem telewizor i se obejrzeliśmy jeden odcinek z twojego programu. Ona
        najpierw jeszcze papierosa zapaliła a potem mnie wkurwiła bo nie chciała
        oglondać ze mnom tylko kosmopolitana czytała i tam było o lizaniu cipki po
        watykańsku, ale nie chciała mi powiedzieć jak to siem robi, bo kosmo zabrała i
        poszła.. może ty wiesz Bartek jak to jest?
        idem trochem pszewietszyć fiuta bo piecze troche mnie jeszcze.
        • Gość: kate_walker Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.acn.pl 12.12.03, 13:40
          sonny, jak cię tak piecze, to nie chodź na wietrzenie, tylko właź do tej wanny
          z kastoramy i zimną wodę włącz koniecznie.
    • Gość: Amadea Re: bartekok1@gazeta.pl IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.03, 13:32
      Ty Sonny niemożliwy jesteś !
      ażeby Cię ....:-)
      ja tu w pracy jestem , ze śmiechu na biurku już leżę, oj żeby nikt tu teraz nie
      wszedł :-)
      • uente Re: bartekok1@gazeta.pl 20.12.03, 15:58
        Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę ale ten "kawaler do wziecia" wyznacz nową
        granicę w polskiej kulturze a także sztuce pojmowanej jako rozrywka. Jeżli w
        dalszym ciągu reality show będą miały wzięcie(chodzi o uczestników) to
        proponuję gazetkę wydawać w klimacie ciągnięcia kabla z jakże naiwnych,
        rządnych sławy, niedowartościowanych uczestników. Normalnie tak sobie myślę, że
        to zajebisty biznes by był....hmmm warto nad tym pokminić bo zawsze się jakiś
        baran trafi co bedzie chciał z siebie zrobic gwiazdora. Pozdrawiam wszystkich
        fanów Barteza, który jest teraz taki sławny, że resztę życia bedzie musiał
        spedzić w jakiejś norze nie ogladajac światła dziennego, zresztą panny też
        pokazały na co je stać.....Znowu pomysł!! :) ......ja bym ich(bartezo + 25
        pustaków) w nagrode zamknął w domu bigbrothera na całe życie....Wiem że to nie
        możliwe ale wierzę głęboko, że bartezo zaskoczy nas jeszcze raz i weźmie udział
        w "wybacz mi", przepraszajac publicznie niechybnie utrafioną niewiastę a to by
        można było juz podciagnąć pod publiczne masturbowanie się przed
        kamerami...miałem kończyć wiec kończe.......
    • aguszak Re: bartekok1@gazeta.pl 12.12.03, 16:23
      Taki sam adres emilowy podano w codziennym darmowym "Metrze".
      • Gość: magdusia Re: bartekok1@gazeta.pl IP: 150.254.37.* 22.12.03, 11:12
        Bagumile!!!
        Czy udało Ci się dowiedzieć czegoś o fascynującym życiu MOJEGO IDOLA BARTOSZA
        O.? Bardzo Cię please o jakieś news'y!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka