sonny_z_posen
30.12.03, 09:18
Coraz ciekawiej, coraz ciekawiej się dzieje w tym Mosty World! Klimaty powoli
wychodzą z tartaku i jest mniej drewna niż to było w ostatnich odcinkach!
Wczoraj to nawet pojechali na maksa, bo pokazali autentyko woreczek z
zielem!!!! Szok to Bożesz Ty mój niesamowity, bo i w Klanie było cuś o
dragach nawet, ale tam nikt aż tak nie eksponował używek jak wczoraj ten
malarz od Muchy, który miał krótkie spięcie z Mostym od Kingi, ale gdyby się
go usłuchał chłopak i puszki z farbą nie stawiał na krzywej desce to by se
koszuli za 120 Euro tą farbą nie upierdolił i na imprezie basenowej, na którą
to wspólnie z Muchą był zaproszony, by panny na ciuch wyrywał. Chociaż mała
nieścisłość tu jest, bo Mucha wcześniej jeszcze Kindze zapodała messedż że ta
impreza to w strojach kąpielowych ma być, bo laska która balety robi ma chatę
z basenem... W ogóle to tam będą pewnie fajne jazdy, bo Mosty zupełnie się
nie komponuje do tego towarzycha mimo, że ma strukturę, fakturę, powierzchnię
i inne sratytaty malarskie w jednym palcu. Nie pali jednak ziela, puszki z
farbami musi zawsze mieć równo poukładane, zamiast browca do malarki sobie
pizgnąć (lepiej się pracuje jak zimny browarek wspomaga) to on soczki albo
ciastka.. Ale nie ma tego złego.. Kinga go trochę podkurwiła z tym zielem, bo
chyba kilka buchów od Muchów wzięła (Mucha to miała chichrawkę, maks!!) i
Mosty poszedł topić smutki w butelce wódki podobnie jak Jasiek Panasewicz,
tyle, że knajpa w której drugi Mosty jako wykidajło się zatrudnił, na gorzałę
pewnie koncesji nie ma, więc chłopcy sobie browary popijali. W tym czasie do
knajpy jakaś lalka przyszła i zaczęła wyraźnie szukać bolca, bo czuć było od
niej feromonami prawie przez ekran. Rzuciła miną na Mostych i być może miała
ochotę poujeżdżać tego na P. :))), ale Kinga zamiast z Muchami na basen
przyszła pod knajpę wykidajły i lipstikiem na szybie napisała 'przepraszam'
i 'spacer', co pewnie stanowiło grę wstępną do bara-bara w chacie później, no
bo Muchy przecież na basenie, chata wolna, w farbie mozna się pobzykać..
Tymczasem ta lalka co syndrom braku bolca miała zaliczyła Mosty'ego
wykidajłę, tyle, że jak ćmika paliła już 'po' delikatnie się wkurwiła, bo jak
on ją posuwał od tyłu, po maltańsku i na glempa jednocześnie to zamiast jej
imię wymieniać jako przecinek w pojękiwaniach, imię zapłakanej Teresy z
Gródka wykrzykiwał dochodząc do orgazmu!!! Każdy by się wkurwił, fakt :) Tak
czy siak odcinek ok, zabrakło tylko Napiórkowskiego..
Shit, wariatkowo in work!
pzdr!