Gość: ech
IP: 195.245.217.*
08.01.04, 13:51
Mam za sobą studia, rok szukania pracy, dorabiam na czarno i ostatnio koleś
namawia mnie zebym wstąpił do policji. Pół roku szkółki, dwa lata na
krawężniku, a później zaczynają się wyższe stopnie. Na pewno łatwiej
awansować człowiekowi po studiach niż po zawodówce. Zarobki ok 1300 zł wiec
nie tak źle, ale jest pewność pracy, wypłata na czas, rozłąkowe, mundurowe,
urlop, tzw. wczasy pod gruszą itd. Niestety znam tylko jedną osobę która
pracuje w policji i mimo wszystko chwali sobie. Poszwęda się kilka godzin po
ulicy, wiadomo, na wyzwiska od pedałów i innych zachowuje kamienną twarz, ale
po 8 godzinach ściąga mundur i ma to wszytko gdzieś.
Mam pytanko do ludzi którzy w taki właśnie sposób zarabiają na życie, jak oni
to widzą ze swojej strony? Czy warto pójść tą drogą? Bo niestety na obecnym
rynku pracy czeka tylko niepewność i lęk przed zwolniniem.