Dodaj do ulubionych

wątek smutasa

26.10.09, 18:33
Otóż, ten wątek nie słuzy niczemu innemu jak wylaniu swoich żali i
smutku. otóz od 1,5 miesiaca intensywanie poszukuje pracy i zero
odzewu :(. Ani jednego telefonu :( to jest irytujące ;(. na ogól sie
nie łamię bo zaciskam zębiska i działam, ale szlag mnie powoli
trafia, choć tak narpawde wiem, ze 1,5 miesiaca to nie dużo, ale do
diaska 1 telefon to byłoby coś!!! :(
Obserwuj wątek
    • Gość: polska Re: wątek smutasa IP: *.aster.pl 26.10.09, 20:32
      zapodaj numer tela, jutro do Ciebie zadzwonię, podam się za pracodawcę, pocieszę
      Cię! ;-)
      • Gość: sowanka Dobre, dobre!!!!bo smieszne IP: *.chello.pl 26.10.09, 21:46
        Od razu będzie lepiej ;) hehe
        • Gość: polska Re: Dobre, dobre!!!!bo smieszne IP: *.aster.pl 27.10.09, 17:35
          Sowa na jakie szukasz stanowisko? PH?
    • nothing.at.all Re: wątek smutasa 28.10.09, 17:53
      Ja szukam pierwszej pracy 3 miesiące, więc głowa do góry!
      Może spróbuj zmienić jakoś wygląd cv, coś w liście dopisać. To też może być
      klucz do sukcesu.
      Powodzenia!
      • Gość: sowanka Re: wątek smutasa IP: *.chello.pl 29.10.09, 15:54
        chyba nie za bardzo jest. :/, po analizie mojego cv, wszystko gra-
        analizie "szpecjalystów" od cv/lm i innych takich.
      • Gość: EUROpejczyk Re: wątek smutasa IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 17:22
        3 miesiące pracy szukać! Chyba rozglądając się po pokoju? Jak to jest w ogóle
        możliwie? Co trzeba robić? Chyba NIC nie robić, ewentualnie czasem jakiś
        szablonowy liścik wysłać. Jadę do Blue City a tam ogłoszenia, że zatrudnią w
        sklepach, w gastronomi. Jadę do Promenady i widzę to samo. Nie inaczej w Złotych
        Tarasach, Galerii Mokotów i Arkadii. GDZIE JEST TO BEZROBOCIE? Do jasnej
        ciasnej, GDZIE ONO JEST???!!!
        • Gość: gość Re: wątek smutasa IP: 94.254.255.* 29.10.09, 19:08
          Co za bezsensu uwaga, jasne praca w gastronomii, albo w Złotych Tarasach jako
          sprzedawca - po studiach ???? :), widać jacy ludzie wypowiadają się na tym
          forum, dobre, hehehhehhe, fakt wyprodukujmy sobie magistrów pracujących w
          barach, restauracjach i kanałach... :)
          • Gość: EUROpejczyk Re: wątek smutasa IP: *.acn.waw.pl 29.10.09, 22:19
            A co to znaczy, że jak "bezrobotny" po studiach to już do gastronomia jest be? W d..ch się tym nierobotnym poprzewracało! Jedno z drugim ukończyło jakąś uczelnię i sam fakt posiadania dyplomu owocuje zadzieraniem nosa do góry i przekonaniem, że do gastronomi to ja nie pójdę. W d..ch mają poprzewracane! To jest właśnie realny obraz tego "bezrobocia"! Banda życiowych nieudaczników, która nie powinna nawet matury robić, a jednie zawodówkę, pokończyła łóczelńe i już one som wielkie magisterki, co tylko garniturek, laptopik i służbowy samochodzik i o innej robocie to nie chce słyszeć. Jak się nie ma pracy, nie ma za co żyć, to się nie chwali dyplomami, tylko się bierze co tylko jest, aby przeżyć! A tu banda śmierdzących nierobów udaje, że nie widzi tych wszystkich ogłoszeń, bo jedno z drugim jakieś tam studia ukończyło i w gastronomi praca to poniżej jego godności. A jaką godność ma bezrobotby? Nie ma ŻADNEJ, jest nikim, zerem, bezrobotnym nieudacznikiem. Ale skoro te ogłoszenia o pracy sprzedawcy, kucharza, kelnerki, barmanki wiszą wszędzie, gdzie się nie ruszę, to znaczy, że te wszystkie śmierdzące lenie z dyplomami w kieszeniach NIE IDĄ tam pracować, bo ich wybujałe ego zawadza, oni są do czegoś wyższego stworzeni, oni mówią wręcz, że mają jakąś godność, jakieś aspiracje, oczekiwania! Gdzie ja żyje? Toż ten kraj to większy socjal od Szwecji, tutaj 20kilkuletnie trutnie mają w d...ch poprzewracane, bo one są NIKIM, są po prostu nikim, są bezrobotnymi zerami a zamiast podwinąć kitę i pokornie brać się do roboty, jaka jest, to jedno z drugim bredzi coś o jakiejś tam godności i jak idzie do UP to jedną za drugą ofertę odrzuca, jako niespełniającą oczekiwań. A co to w ogóle za pomysł, aby bezrobotny się wypowiadał, jakie ma oczekwania? Bezrobotny jest NIKIM a jego zasiłek czy ubezpieczenie zdrowotne jest pokrywane z PUBLICZNYCH (na przykład MOICH) pieniędzy, więc jedyne co bezrobotny ma zrobić, to podkulić, brać robotę, jaką dają i jeszcze dziękować! Ale tak nie jest, te młodziany płci obojga migają się przed pracą, jak tylko mogą! Jak już nie może odrzucić oferty, bo straci status, to zaraz zaczyna "chorować" i wysyła L4. A nie jest tak? Tak właśnie jest! Jak przydzielą takiego śmierdzącego lenia absolwenta do jakiejś knajpy czy pannę do sklepu odzieżowego, to natychmiast na L4 ucieka, byle tylko nie pracować a zachować status i ubezpiecznie. I ja na to całe śmierdzące towarzystwo pracuję, wiesz o tym? Tak, te śmierdzące lenie mają ubezpieczenie zdrowotne z tego, co inni pracują i oddają w podatkach! Skoro ta cała zbieranina absolwentów lawiruje, jak tylko umie, żeby nie iść do tej gastronomi i handlu, to znaczy, że z czegoś muszą żyć, muszą mieć jakieś źródełko z kasą na życie. Ile mogą, tyle biorą zasiłek, a kiedy biorą, to ani myślą pracować, bo przecie im kasę za nierobienie, za nic im dają. Te całą zbieraninę bezrobotnych to należało by tak konkretnie chwycić za pysk i wyperswadować jej, że socjalistyczne państwo opiekuńcze to już się skończyło i teraz albo się wezmą za robotę, jaka jest, albo grosza publicznego na skórkę chleba nie zobaczą. Zasada musi być prosta, jakiej mnie, kiedyś, porządny pracodawca nauczył, że KTO NIE PRACUJE, TEN NIE JE!
            • Gość: Gość Re: wątek smutasa IP: 62.153.75.* 30.10.09, 09:50
              Do gościa o nicku EUROpejczyk, stuknij się w głowę co piszesz, widać, że
              reprezentujesz bardzo wysoki poziom...ja szukałam pracy przez 7 miesięcy (wtedy
              jeszcze nie było kryzysu )i mimo, że było ciężko to nie żałuje, bo znam płynnie
              2 języki i jestem po ekonomii na Uniwersytecie, i właśnie dzięki temu, mogę
              mieszkać na strzeżonym osiedlu, nosić markowe ciuchy, jeździć na wakacje
              zagranicę i inne tam, zresztą, czy ludzie po studiach, po to je kończą aby
              wykonywać fizyczną pracę, jak dla mnie to porażka, w sklepach niech pracują Ci,
              którzy zakończyli edukację na innym poziomie, co do pracy w Warszawie, najwięcej
              jest pracy fizycznej, a co z tym idzie nisko opłacanej...gorzej jest z pracą
              umysłową...
            • Gość: mmadzia Re: wątek smutasa IP: *.chello.pl 30.10.09, 16:32
              Jak można tak chamsko obrażać bezrobotnych co Ty w ogole wiesz o
              rynku pracy i o ludziach po studiach. Ja też jakiś czas temu
              skończyłam magisterkę mam staż pracy ponad 4 lata bo w trakcie
              studiów chciałam zdobyć doświadczenie i nie były to jakies sklepy
              czy praca fizyczna a stanowiska specjalistów i co teraz mam iść
              pracować w sklepie bo jestem leniem bezrobotnym??? Jak w ogóle
              smiesz nazywać bezrobotnego NIKIM- co to za generalizacja społeczna
              wszystch bezrobotny nie każdy liczy na ubezpieczenie i odrzuca pracę
              która mu proponują. Mi Pani UP powiedziała że mam za wysokie
              kwalifikacje i pracy mi nie znajdzie zebym sie nie łudziła i szukała
              sama albo założyła własną działalność. Przestań obrażać ludzi bo sam
              kiedys mozesz zostać bezrobotnym i co wtedy będziesz pracował jako
              kelner czy sprzątaczka??
            • Gość: 45-latek myślisz że bezrobotny=25-letni absolwent? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.09, 21:38
              Gość portalu: EUROpejczyk napisał(a):

              > A co to znaczy, że jak "bezrobotny" po studiach to już do gastronomia jest be?
              > W d..ch się tym nierobotnym poprzewracało!

              A czy ty sobie wyobrażasz b*cu jeden że wszyscy bezrobotni to tegoroczni absolwenci?!
              Ja uczelni nie ukończyłem, mam ponad 20 lat doświadczenia w transporcie spedycji i turystyce i podejrzewam, że duża część tych absolwentów mi nie dorównuje wiedzą i/lub doświadczeniem. Pracy szukam od pół roku, na >200 ofert zaproszeń na rozmowę = 6, pracy = 0. Tekst usłyszany na jednej z rozmów: "No tak, wiedzę i doświadczenie pan ma w sam raz ale wie pan, my raczej myślimy o jakiejś młodej pani do naszego biura..."

              > A co to w ogóle za pomysł, aby bezrobotny się wypowiadał,
              > jakie ma oczekwania? Bezrobotny jest NIKIM a jego zasiłek czy ubezpieczenie zdr
              > zdrowotne jest pokrywane z PUBLICZNYCH (na przykład MOICH) pieniędzy,

              Ty koopo nawozu, ja mój zasiłek biorę z moich wcześniej oddanych państwu pieniędzy! Nie dostałbym zasiłku gdybym wcześniej nie pracował!

              > Zasada musi być prosta, jakiej mnie, kiedyś, porządny pracodawca
              > nauczył, że KTO NIE PRACUJE, TEN NIE JE!

              Ten pracodawca spoczywa teraz w specjalnym mauzoleum koło Kremla?
        • nothing.at.all Re: wątek smutasa 30.10.09, 08:21
          Wiesz, pracy to jest, ale ja szukałam w swoim zawodzie. Wiedziałam
          co mniej więcej chce robić i takie miałam postanowienie. Nie
          uwqażam, że 3 miesiące to dużo. Po prostu nie brałam pierwszej,
          tylko szukałam takie co by mi odpowiadała. Wiem, może to wybredne na
          początek, ale chyba ważne co się robi i aby dawało to satysfakcję.

          Nie rozglądałam się po pokoju, dla Twojej informacji. Wysyłałam CV,
          chodziłam na rozmowy, tetsy i badania. A przy okazji robiłam kursy,
          aby nie siedzieć bezczynnie.
          • Gość: sowanka Re: wątek smutasa IP: *.chello.pl 30.10.09, 14:22
            ja tez wiem co chciałabym robic, ale na nieszczescie NIKT do mnie
            dzwonił :( NIKT, na durna rozmowę. Nie wiem o co chodzi!!! ludzie po
            moim kierunku pracuja w firmach gdzie obecnie szukam i nic! i język
            znam (ang+ 2 sredniozaawans), mam zdolnosci organizacyjne, dosw
            redakcyjne. i co i nic! na głupia asystentkę. Nie obrażajać zadnych
            asystentek, bo chce pokazać, ze nie szukam pracy na Bog wie jakim
            wysokim szczeblu.
    • Gość: eew Re: wątek smutasa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.10, 14:06
      nie ma to jak być pesymistę. Usmiechnij się a będzie lepiej, weselej
    • steven-siema Re: wątek smutasa 17.11.16, 19:55
      www.skow.pl/wojewodztwo/mazowieckie/miasto/Warszawa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka