IP: *.71.107.41.213.rev.coltfrance.com 25.03.04, 09:36
Pracuję w firmie 3,5 roku, najpierw w jedynm dziale, od póltora roku w
drugim. Niedawno były "rozdzielane" awanse. Dostała większośc osób, w tym
osoba, która przeszła razem ze mną do tego działu w tym samym czasie. Osoba
ta awansowała, mimo że robi (wg mnie i pewnych osób )mniej niż ja, mniej umie
niż ja, nie potrafi przyjąć pewncyh dokumentów, wyspecjalizowała się tylko
pewnej małej działce. Czuję się rozgoryczona, pokrzywdzona. Czy jest sens iśc
z tym do kierownika?
Obserwuj wątek
    • Gość: Lilka Re: Awans IP: *.71.107.41.213.rev.coltfrance.com 25.03.04, 09:38
      Nie napisałam tego, ja nie dostałam awansu.
    • Gość: Xenka Re: Awans IP: *.tele2.pl 25.03.04, 10:17
      Przypomniały się dawne czasy... :)
      Przy przejściu z okresu próbnego na umowę stałą za karę nie dostałam podwyżki.
      Tłumaczono mi, że jak tylko kierownik będzie miał "zielone światło" to z
      pewnością wystąpi. Szczerze wątpiłam, bo jakoś z panem kierownikiem za Chiny
      się dogadać nie mogłam, ale już po dwóch tygodniach od przyjęcia na stałe,
      podreptałam do niego zapytać o to "zielone światło".
      Ze mną przyjmowana też była jeszcze jedna dziewuszka, wazelinka okrutna i ona
      podwyżkę dostała. Zapytałam się pana k. dlaczego ja nie dostałam, pomimo że
      jest to standart, a poza tym uważam, że pracuję równie dobrze jak owo dziewczę.
      Na co mój przełożony: "Wiesz, to prawda, że jesteś bardziej zdolna od E.,
      bardziej elokwentna, inteligentna, bla, bla, bla, ale pomyśl, może ona potrafi
      lepiej się sprzedać?" Roześmiałam się wesoło i zapytałam z oczami
      przepełnionymi zdumieniem (pan kierownik nie lubił tego okropnie): "Witku, ale
      czy ty wiesz, jak nazywa się kobieta, która się lepiej sprzedaje?"
      Witku zrobił się krasny na twarzy, miał problemy z oddychaniem, a na koniec
      wykrztusił, żebym zastanowiła się co mówię, bo on mi zaraz notatkę służbową
      napisze. :)))

      Podwyżkę dostałam, nie dzięki "światłom" dostrzeżonym przez pana kierownika,
      ale zupełnie jakoś tak odgórnie. :))

      A inne awanse? Jakoś nigdy nikt mnie chciał awansować na wyższe stanowiska, ale
      gdyby mnie pominięto poszłabym się zapytać dlaczego. Tylko na pewno już nie w
      taki bezczelny sposób jak wtedy (młodość, młodość). :)))

      Pozdrawiam - Xenka
    • filozosia Re: Awans 25.03.04, 16:38
      Droga Lilko!
      Nie potrafisz się "sprzedać" a ona umie. Musisz się nauczyć, to bardzo ważne.
      Nie jest ważne, kiedy ktoś przyszedł do pracy. Spróbuj np powiedzieć" ja
      jeszcze muszę zostać, bo chc ę to dziś przygotować" itp
      Sprzedaj się dziewczyno! To Cię docenią, nie bądz szarą myszką!
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka