jbpro 03.05.04, 18:59 Poszukuje pracy w branzy poligraficznej jako operator DTP (9 lat stazu) jaka jest ogolna sytuacja w tej branży w Warszawie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mcmaczek Re: Sytuacja w poligrafii - grafik/operator DTP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.04, 12:47 Witam! Z tego co ja widzę to jest nieciekawie w tej branży. Sam skończyłem szkołę poligraficzną i aktualnie pracuję przy składzie i łamaniu książek w małej firmie. Miałem się na początku zaznajomić z pracą z dużym tekstem, więc nie podpisywano ze mną umowy. I tak tkwię na czarno od lutego za 800,- miesięcznie i nie zanosi się na zmianę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorke a ja mam w hu... pracy IP: *.chello.pl 01.07.04, 15:52 i robię w DTP i jako webdesigner w firmie internetowej [czasami cos wydajemy na papierze]. Roboty mam multum, tzn szukam sobie sam wiec ją mam. Teraz nawiazalem kontakt z firma z Wielkiej Brytanii i robie cos dla nich zdalnie. Jedyny problem jaki mam to ze w Polsce jade na umowach o dzielo, a Angolom bede musial wystawic za jakis fakture i cos z tym fantem musze zrobic a podjecie dzialalnosci gospodarczej to spory skok w wydatkach podatkowych. No nic. W kazdym razie - tak widze najblizsza przyszlosc i chyba w taki sposob "wyeksportuje sie" z polskiego rynku pracy, bo poza firma z ktora wspolpracuje na stale w Polsce i z ktora pracuje mi sie dobrze to miedzy klientami polskimi a angielskimi jest PRZEPASC. I to nie chodzi o stawki, ktore sa takie same tylko waluta inna... heheh chodzi o podejscie do mnie, sposob pracy, briefingi ktore dostaje itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcmaczek Re: a ja mam w hu... pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 15:19 No to pogratulowac takiej pomysłowości. A jak wpadłeś na tą firmę? Przypadkiem, czy nie ograniczałeś sie do przeglądania polskich stron internetowych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorke Re: a ja mam w hu... pracy IP: *.chello.pl 05.07.04, 00:33 Wpadlem na te firme na necie. Oglaszali sie na jakies niepolskiej liscie dyskusyjnej. Ja nie szukalem specjalnie pracy, ale tam wszedlem, wpisalem sie i... zapomnialem o nich. To bylo w styczniu br. W maju sie odezwali. To byla jedna z 2 do ktorych sie wpisalem. Wlasnie koncze dla nich trzecia robotke. Prosta sprawa - strony www, banery. Maja te podstawową zalete, ze nie sa polskiego pochodzenia. W ogole dziwni sa - przysylaja kilkunastronnicowe szczegolowe briefy, wszystko jasno rozpisane, podsylaja fonty, ktore trzeba uzyc, nawet ostatnio kody kolorow mi rozpisali ktore chce ich klient. Nawet zaliczke za trzecia robote placic mi chcieli tyle ze chwilowo nie moge wystawic im faktury... Bez sensu zupelnie. Dziwni ludzie. W Polsce to jest ciekawie - czekam na zaplate od takiego jednego gostka juz 3 miesiace na kase, ponoc w polowie lipca ma kasa splynac. Przez tydzien regularnie wyrywal mnie ze snu telefonami o 7 rano, zeby cos tam poprawic. Kiedys nap... sie nad jakimis projektami neonow, ale gosc zapomnial mi powiedziec ze maja byc kwadratowe a nie prostokatne [choc przeciez kwadrat to tez prostokat], ale kto by sie takimi pierdołami przejmowal. Coz prawo Kopernika dziala czyli gorsza praca wypiera prace lepsza. Niestety, nie bedzie mi dane robic zawrotna karierę w polskiej firme webdesinerskiej, graficznej czy innej trendy reklamowej tylko tluc dla tych gupich Angoli chałturke. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mcmaczek Re: a ja mam w hu... pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 10:24 Ciesz się, że dostajesz tak dokładne instrukcje. Ja byłem na przeszkoleniu z oprogramowania Macromedii i zajęcia prowadził facet robiący m. in. różne prace dla Wirtualnej Polski. Zanim dochodzili do porozumienia co ma zrobić to zawsze były jakieś zgrzyty, głównie z grafikiem ;-)) A i briefy były mało ponoć sprecyzowane.Cóż...też muszę trafić tak niby przypadkiem na taką listę bo korci mnie żeby coś takiego robić :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yorke Re: a ja mam w hu... pracy IP: *.chello.pl 05.07.04, 23:04 Jak masz portfolio na sieci to tak szuka sie latwiej. Stany, Benelux, UK, Niemcy, Skandynawia - mysle, ze wszedzie tam potrzebuja takich ludzi. Ja zamierzam sie na razie tak wyniesc wirtualnie, a kto wie - moze i realnie. Zadnych work permition itp. rzeczy. Oczywiscie - stawki jakie sie placi w tego typu pracy nie sa takie jakie normalnie by sie placilo komus kto bylby tam na stale. Ale mozna wziac pod uwage ze siedzac tutaj ma sie nizsze koszty. No i cos co jest niewymierne jak komfort pracy. I nie musze od polskich firm wysluchiwac telefonow o 7 rano a jak przyjdzie do placenia tekstow w stylu "200 zl za projekt? czemu tak drogo!!!???" Ciekaw jestem ile firm z UE potrzeba aby z Warszawy zmiesc wszystkich wolnych sensownych grafikow/webdesignerow? Odpowiedz Link Zgłoś