IP: *.clubnet.pl 13.02.05, 13:27
Zastanawiam sie (tak z ciekawosci) jaka opinie w warszawie ma Uniwersytet
Jagiellonski (wsrod osob zajmujacych sie rekrutacja w firmie). Przeciez jeden
z lepszych uniwersytetow w Polsce a mimo wszystko dochodza do mnie glosy ze w
Warszawie licza sie tylko UW i SGH (tak jakby poza Wawa Polski nie bylo:))
Nie interesuja mnie opinie zakompleksionych "rodowitych" Warszawiakow (zza
Bugu), ktorzy zrzymaja sie na przyjezdnych bo sami pracy znalezc nie moga.
Prosze o rzeczowe i obiektywne opinie osob ktore znaja sie na rzeczy.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawiak [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: law_student Re: UJ krakow IP: *.clubnet.pl 13.02.05, 17:59
        z twojej wypowiedzi to raczej wynika ze UW i SGH sa ch..owe skoro tacy ludzie
        to koncza...
        anyway - prosilem o opinie ludzi KOMPETENTNYCH majacych cos sensownego do
        powiedzenia ale widze ze trudno tu kogos na poziomie znalezc.
        • Gość: ivana Re: UJ krakow IP: *.crowley.pl 13.02.05, 18:59
          opinia nie ma nic do rzeczy, bo jest milion innych czynników. Jestem prawnikiem
          i skończyłam MBA, zajmuję się kadrami w firmie holenderskiej, więc może jest
          cień szansy, że uznasz mnie za kompetentną.
          Zatrudnia się konkretnego człowieka, a nie "opinię" ukończonego przez niego UJ
          czy SGH. W cv umieszczasz róznego rodzaju informacje, jak choćby umiejętności
          czy doświadczenie i to ono przede wszystkim jest potrzebne pracodawcy.
          Umiejętności to nie są z kolei np.oceny bardzo dobre w terminie zerowym, ale
          choćby to jak dogadujesz się z ludźmi. Po to są rozmowy, testy itp. Temu
          również służy okres próbny, na jaki zawsze ludzie są zatrudniani początkowo.
          Chodzi o to co w całości sobą reprezentujesz. Spotkałam parę osób, które w
          popłochu kończyły wieczorowo lub zaocznie prywatne szkoły, bo zaczęli od zera
          kariery i wzięli się za studia kiedy okazało się ,że to wstyd aby ktoś z ich
          pozycją miał średnie wykształcenie. Przykładem takiej osoby jest jeden z moich
          byłych przełożonych, po 5 latach pracy w firmie audytorskiej, został dyrektorem
          26 - osobowego działu i stał się odpowiedzialny za pracę absolwentó UJ, SGH, UW
          oraz zagranicznych uczelni. Po prostu bardzo ciężko pracował, non stop się
          uczył i wywiązywał się bez zarzutu z powierzanych mu zadań. Był absolwentem
          szkoły średniej i tylko tyle go różniło od reszty pod względem wykształcenia.
          Cała wykształcona reszta zaczynała od najprostszych obowiązków podobnie jak
          on,ale za to niektórzy nie mieli umiejętności, które on zdobył pracując gdzie
          indziej.
          Pointa jest taka, że nie tracić czasu na rozmyślanie czy poszukiwanie
          informacji na temat która uczelnia ma lepszą opinię. Każda kariera jest inna.
          Lepiej szukać konkretnych informacji jakie umiejętności docenia dana branża i
          jakie perspektywy może dać. Zastanów się czy Ty je masz czy możesz je zdobyć.
          Uważam za bezcelowe rozważania o marce szkoły. Realia rynku pracy rządzą się
          swoimi prawami, zorientuj się lepiej w nich jak najszybciej. Dla niektórych
          niewątpliwie renoma uczelni ma kluczowe znaczenie dla podwyższenia ich
          samooceny lub daje im złudne poczucie, że tylko z tego powodu nieporównywalnie
          większe szanse kariery od innych.
          Co oczywiście nie znaczy, że twierdzę, iż nie warto studiować na porządnej
          uczelni.
        • kosmisia Re: UJ krakow 13.02.05, 19:01
          wstyd mi za tę wypowiedź absolwenta SGH i UW

          bo sama kończyła UW

          do rzeczy: generalnie to zwraca się uwagę (przynajmniej w mojej firmie,
          notabene: znanej prawniczej) na to kto jest czyim synem lub znajomym, a nie na
          to, kto jaką uczelnię skończył - wiem, że to smutne, ale prawdziwe
          • Gość: krakus zatytułowanie wątku: uj kraków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 21:08
            to dopiero wstyd!
            widać studencik przyjezdny, żaden autochton NIGDY by nie dołączył do ujotu
            określenia geograficznego
            • Gość: Oozie Wszak istnieją jeszcze inne Ujoty IP: *.handelsbanken.se 14.02.05, 13:11
              Sandomierski, gliwicki, częstochowski....
              • altu Re: Wszak istnieją jeszcze inne Ujoty 15.02.05, 09:39
                w Częstochowie nie ma UJ :)
    • losiu4 Re: UJ krakow 15.02.05, 18:57
      jakie ma opinie to do końca nie wiem, ale znam lub znałem ładnych parę osób po
      UJ, które w Wawie spokojnie sobie pracę znaleźli. Co do prawa to moja wiedza
      jest mniejsza (z racji mniejszych znajomosci w tych kręgach): wiem tylko o 2
      osobach, które po tym kierunku robote w stolicy złapały, no i wiedza ta sprzed
      kilku ładnych lat pochodzi. Ale z tego co te osoby opowiadały czy to mnie, czy
      znajomym: nie jest źle dla ujotowców :)

      Pozdrawiam

      Losiu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka