Dodaj do ulubionych

Praca w MZA?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.05, 19:03
Ile tam placa jka dlugo sie pracuje i czy latwo sie dostac?
Obserwuj wątek
    • Gość: ms Re: Praca w MZA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 20:46
      a jestes mocny psychicznie???
      • jestem_ochotnikiem Re: Praca w MZA? 18.02.05, 11:04
        Na przyklad sprzedaz biletow w okienku na Senatorskiej... albo kontrola ruchu
        tramwajowego... Da sie cos zalatwic? Bo praca jako kierowca autobusu w moim
        przypadku odpada.

        --------------------------------------------
        Korepetycje z matmy? Na Ochocie?
        Nic prostszego!

        www.matma.w.pl
        jestem_ochotnikiem@gazeta.pl
        • krauzel Re: Praca w MZA? 18.02.05, 12:12
          da się ZAŁATWIĆ - jak masz znajomości .
          bez tego nie masz szans. jak wszędzie
          w budżetóce w tym pieprzonym kraju
          • Gość: vbvbv Re: Praca w MZA? IP: *.acn.waw.pl 18.02.05, 14:03
            nawet po znajomości się nie da tak łatwo.
            |Mój ojciec jest kierownikiem w MZA i nie mam szansy się nigdzie dostac.
          • Gość: a Re: Praca w MZA? IP: *.chello.pl 26.02.05, 11:48
            ale bzdura
    • Gość: Paweł Re: Praca w MZA? IP: 80.51.10.* 18.02.05, 15:26
      Ja zamierzam pracować w Nadzorze Ruchu Komunikacji Miejskiej......
      W szkole średniej byłem członkiem Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej,znam
      bardzo dobrze topografię Warszawy i strefy podmiejskiej oraz przebieg tras
      linii autobusowych i tramwajowych organizowanych przez ZTM.Wiem,że w tej pracy
      bardzo ważna jest odporność na widok zwłok (dość częste wyjazdy do wypadków i
      potrąceń ludzi przez pojazdy komunikacji miejskiej) oraz znajomość typów
      autobusów i tramwajów (nie mylić np.105 N z 13N).

      PS.Będę się starał o tą pracę aż do skutku i regularnie odwiedzał ZTM...a
      jestem absolwewntem historii na UW.
      • Gość: dd Re: Praca w MZA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:37
        znam goscia ktory meisiac wytrzymal i wymiekl....ciagly stres i pretensje
        ludzi, zajezdzanei przez inny kierowcow itd.
      • Gość: rene Re: Praca w MZA? IP: *.chello.pl 19.02.05, 10:43
        Moj kumpel pracuje w Nadzorze Ruchu i zapomnij ze dostanies sie tam prosto z
        ulicy.Mosisz byc przez pare lat pracownikiem komunikacji miejskiej zeby cie tam
        przeniesli i to jeszcze trzeba dobrze zyc z ludzi z wyzszego szczebla.
        • Gość: Paweł Re: Praca w MZA? IP: 80.51.10.* 19.02.05, 14:39
          Nigdzie nie jest napisane,że aby pracować w Nadzorze Ruchu trzeba wcześniej
          pracować w komunikacji miejskiej....
          Bedę probował aż do skutku i co tydzień dowiadywał się w ZTM.

          PS>Nie jestem z ulicy.Należałem do Klubu Miłośników Komunikacji
          Miejskiej,interesuję się od dziecka tą tematyką i znam bardzo dobrze układ
          komunikacyjny miasta.
          • Gość: js Re: Praca w MZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.05, 18:22
            Znajomość topografii Warszawy i przynależność do klubu tak naprwdę nie wiele
            znaczą. Próbuj jednak! Czemu tak się zawziąłeś na tę firmę. Mnie zaproszono na
            rozmowę kwalifikacyjną we wrześniu. W szoku byłam bo swoje cv zamieściłam na
            stronie www.poradaprawna.pl i pani z ZTM tam mnie znalazła. Miło się rozmawiało
            ale na tym koniec. Oczywiście były obiecanki cacanki.
            • Gość: Paweł Re: Praca w MZA? IP: 80.51.10.* 19.02.05, 20:30
              Rozumiem,że starałaś się o pracę w Dziale Prawnym czy coś takiego...
              Ja natomiast chcę pracować w Nadzorze Ruchu Komunikacji Miejskiej a nie
              siedzieć za biurkiem.
              Masz rację,że sama znajomość topografii Warszawy nie wiele jeszcze znaczy ale
              ja znam na pamięć trasy i nazwy przystanków dla dowolnej linii autobusowej i
              tramwajowej.A chcę pracować w ZTM ponieważ transport miejski w Warszawie był i
              jest nadal moją wielką pasją i chcę pogodzić to czym się interesuję z pracą
              zawodową.

              • Gość: sss Re: Praca w MZA? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.05, 21:31
                ...i stac w maluchu na przystanku i spisywac godziny przyazdu atobosow:)
                superrrrrrrrrrrrrrr
              • Gość: js Re: Praca w MZA? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 07:37
                Wiesz może masz rację? Trzeba próbować robić to co się chce. I na pewno fajnie
                jest połączyć pracę z pasją. Tylko wiesz jak to strasznie trudno!!!!! Pracowałam
                do niedawna w Centrali jednego z największych banków w Polsce i było cudownie.
                Super praca, fantastyczni ludzie !!!! i bach pół roku temu redukcja etatów....
                Niewiele osób zostało z naszego Departamentu. Teraz pracuję od miesiąca, ale nie
                mogę odnaleźć się w nowym środowisku. Pracuję w administracji rządowej. Nie wiem
                co mam zrobić!!!! Duszę się tam!!!!
                Byłam we wtorek na rozmowie o pracę w jednym z ministerstw i gdyby mnie tam
                przyjęli to właśnie robiłabym to co lubię robić i chcę!!! Więc teraz
                niecierpliwie czekam na telefon. Zobaczymy!!!! Więc może warto rzeczywiście żyć
                marzeniami i dążyć do wytyczonego celu!!!
                Życze Ci powodzenia!!!!
                • Gość: robo Re: Praca w MZA? IP: *.chello.pl 24.02.05, 22:31
                  Stary!!!!! Bez urazy!!!!!
                  Jesteś miłośnikiem MZa? To niech tak zostanie. Jak masz taki aspiracje i
                  ambicje, to napewno tego nie wywalczysz tym, że byłeś MIŁOŚNIKIEM, znasz trasy
                  itd, itp. A jak zaczniesz chodzić jak piszesz co tydzień do MZA "czy macie dla
                  mnie prace w nadzorze", to wybacz, ale u mnie byłbyś jako ostatni.
                  Sieka i powodzenia!!!
                  • Gość: Paweł Re: Praca w MZA? IP: 80.51.10.* 25.02.05, 10:13
                    To według ciebie powinienem siedzieć w domu i narzekać jak to jest żle i wogóle
                    i czekać aż ktoś się zmiłuje...??
                    No może co tydzień to nie będę chodził ale raz na 2-3 miesiące napewno.Aż do
                    skutku bo to jest jedyna praca którą chcę wykonywać mimo,że jestem absolwentem
                    Instytutu Historycznego UW.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka