Gość: bassPL
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.06.05, 11:19
Może już pora zaprzestać poszukiwania tego co nas dzieli, jesteśmy tu i tak
wystarczająco zatomizowani.
Już od porannego wyjścia z domu trwa wojna, o lepszą pozycję na następnych
światłach, o miejsce w autobusie, miejsce na parkingu. W pracy nigdzie nie
jest lepiej, wzajemne szczucie ludzi na siebie, pracowite wyłamywanie
szczebli w drabinie przez tych którzy wspięli się cokolwiek wyżej.
To jakis darwinizm który człowiekowi myślącemu nie przystoi chyba ...
Powściągnijcie więc swoje języki bo słowo czasem zabija.
Kto oglądał wczoraj Amadeusza ten widział straszne relacje między Salierim a
Mozartem.
Jeśli uważacie się za inteligentnych i mądrych ludzi, to przestańcie tu
odreagowywać na innych frustracje wyniesione z pracy. Mimo że zajmujemy różne
miejsca i pozycje na drabinie to nikt nie może być pewny swego. Jedno
zrządzenie losu może każdego strącić w otchłań, więc trochę pokory zalecam,
zwłaszcza tym którzy odnieśli tzw "sukces" w ich mniemaniu. Żaba która
wspięła się na liść łopianu może uważać że siedzi na szczycie świata, ale my
powinniśmy wiedzieć że to nieprawda. I to że pokonała sto innych żab w walce
o to miejsce, nie zmieni faktu że to tylko liść.