Dodaj do ulubionych

jestem wściekła

IP: 213.31.229.* 19.04.06, 14:29
straciłam pracę nie ze swojej winy. firma zamykla w Polsce przedstwiecielstwo.
Zaczęłam szukać nowej pracy i co wszedzie gdzie ide to oferuja prace za 1200-
1600 zł. Mam skończone studia wyzsze, znam język, obsługe komputera (to chyba
kazdy zna), 10 lat doswiadczenia, mam 32 lata i co?
A moje znajome, które nie maja studiów, nie znaja języka maja 3500 zł netto.
To jest wk....
Pracodawcy powinni się w końcu obudzić!
Obserwuj wątek
    • szpil1 Re: jestem wściekła 19.04.06, 22:37
      A gdzie pracują te Twoje znajome?
    • Gość: praca Re: jestem wściekła IP: *.chello.pl 19.04.06, 22:40
      dam pracę na terenie warszawy dla osob odpowiedzialnych promowanie gazety
      poprzez sprzedarz w godzinach szczytu przez okres ok 2 miesiecy, okolo 5-6
      godzin dziennie, platna 60zł dniowki +prowizja 1zł od kazdej sprzedanej
      gazety (gazet srednio sprzedaje sie w przedziale 30-100dziennie) praca na
      umowe zlecenie,platne tygodniowo, osoby chetne prosze o kontakt
      colporter.promocja@onet.eu
    • Gość: renia Re: jestem wściekła IP: *.spray.net.pl 19.04.06, 23:27
      Ciekawe ja mam skonczone studia znam 3 jezyki obce dostalam sie na szkolenie
      stewardess ale oczywiscie przed samym zakonczeniem szkolenia mi podziekowali bo
      nie mialam znajomosci
      • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 00:48
        glupia konkluzja. spychologia i wieczne przeswiadczenie ze doslownie kazda pozycja w tym kraju jest
        ustawiona, ze kazda opiera sie na znajomosciach, ze to wszystko to winna innych, bo sramto i owamto
        przybiera forme psychozy!

        reniu, a skad te pomysly ze to dlatego ze nie maials znajomosci??? a moze po prostu bylas nie ataka
        jaka sobie wyobrazali i najzupelniej przegralas z konkurencja. troche wiecej pokory a nie wiecznego
        narzekania i biadolenia ze to wina misia puchatka, ze wzieli kogos innego.

        roszczeniowosc przybiera zenujacy wymiar.
        • Gość: kasia Re: jestem wściekła IP: 213.31.229.* 20.04.06, 14:00
          A ja sie zgadzam z renią. Jak nie masz znajomości to pracy dobrej (zaznaczam)
          nie dostaniesz i kropka.
          A znajomi(e) pracują w TVP SA, Allianz
          • radek_pln Re: jestem wściekła 20.04.06, 14:08
            To nawet czasami nie chodzi o znajmości i zatrudnianie osób, które kompletnie
            się do danej pracy nie nadają, ale bardzo duże znaczenie ma tzw. rekomendacja,
            polecenie. To też jest forma znajomości. Jeśli dobry i długoletni pracownik
            danej firmy poleca osobę z zewnątrz to jest to naprawdę mocne przebicie w
            stosunku do osób z ogłoszenia.

            Pozdr,
            Radek
            • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 14:17
              masz racje radek. i nie ma w tym nic zlego. zaznaczam, ze dzieki znajomoscia i rekomendacji prace
              mozna dostac latwiej, ale wymagania potem powiny byc takie same. kazda firma dzialajaca wedlug
              praw rynkowych jest zainteresowana wydajnoscia i nikt nierobow nie bedzie tolerowal. chyba ze to
              firma zupelnie prywatna, rodzinna, to sobie mozna przyjmowac i tolerowac kogo chce.
            • Gość: gościówa Re: jestem wściekła IP: *.chello.pl 20.04.06, 19:31
              stary!
              to poleć mnie w takim razie, skoro to nic złego!
              • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 19:43
                poleca sie osoby dlatego ze sie je zna, wie ze dobrze wykonywalyby prace, ma
                sie do niej zaufanie, itd.

                wiesz jaka jest definicja 'polecenia'?
                • lizavieta1 Re: jestem wściekła 20.04.06, 21:07
                  Ja byłam nieraz polecana, ale nie zawsze gwarantowało to sukces. Czasem
                  pracodawca mi się nei podobał, czasem oni już na rozmowie nie byli
                  zainteresowani, raz okazało się, że praca nie jest dla mnie. A osoby, które mnie
                  polecały były z poprzedniej pracy, z czego jedną była pani dyrektor.
                  Ja również rekomendowałam kolegę i zdarzało mi się też udzielać rekomendacji
                  negatywnej-tej osoby absolutnie nie.
                  • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 21:16
                    dokladnie! i nie ma sie czego wstydzic. naturalne sa rekomendacje. a w polsce
                    nadal 'po znajomosci' to takie spoleczne napietnowanie. chyba tylko liberalem w
                    polsce jest byc gorzej...
                • losiu4 Re: jestem wściekła 20.04.06, 22:27
                  bugsior napisał:

                  > poleca sie osoby dlatego ze sie je zna, wie ze dobrze wykonywalyby prace, ma
                  > sie do niej zaufanie, itd.
                  >
                  > wiesz jaka jest definicja 'polecenia'?

                  a owszem, są w Polsce takie :) przykład ze słynnego esemesa: chwała nam i
                  naszym kolegom :) witaj w polskim realu 'poleceń' :)

                  Pozdrawiam

                  Losiu
          • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 14:15
            tak jest na calym swiecie, tylko polakom sie wydaje ze mieszkaja w takim kraju. ale coz, to takie polskie
            narzekanie i szukanie winy wszedzie tylko nie u siebie.

            tylko widzisz przynajmniej w stanach 'praca po znajomosci' to jest networking. nikt w usa nie robi z
            tego wielkiego halo. tak dziala system i ludzie o tym wiedza, nikt sie tego nie wstydzi. zawieranie
            znajomosci to tez umiejetnosc, ktora ludzie sobie cenia. a nieroba nikt nie przyjmie do prywatnej
            formy. prace 'po znajomosci' mozna dostac natomiast oczekiwania co do wydajnosci pracownika
            pozostaja takie same. jak nie wyrabia tyle ile powinien to wynocha. zadne 'plecy nie pomoga'.

            natomiast renia wszystko pisze ladnie a na koniec to ze pracy nie dostala bo nikogo nie znala. rece
            opadaja. tak kazde nie dostanie pracy jest puentowane? czy tylko w liniach lotniczych? ma jakies
            przeslanki ze ktos po znajamosci ja dostal? to po co w takim razie szkolenie miala w ogole? dla
            pozorow? a po co ktos mialby udawac i jeszcze na szkolenie wykladac?

            djacie ludzie juz spokoj. oczywiscie ze znajomosci sie przydaja, oczywiscie ze dobrze je miec i
            oczywiscie ze to jest normalne ze tak to dziala! przeciez kazdy woli pracowac ze znajomym albo kims
            godnym zaufania. a z LM, CV i krotkiej rozmowy czasem trudno sie dowiedziec wiele. nie mowie tutaj
            bynajmiej o pracy 'po znajomosci' w urzedzie na koszt podatnika gdzie baba siedzi i paznokcie szlifuje.

            a paranoja 'niesprawiedliwosci' spolecznej w polsce to juz choroba. nie znasz nikogo kto moglby cie
            gdzies rekomendowac? to jests fujara i tyle. mamy XXI wiek i umiejetnosc nawiazywanie kontaktow to
            bardzo wazna cecha w wiekszosci zawodow z sektora serwisow.
            • Gość: wk****iona Re: jestem wściekła IP: *.chello.pl 20.04.06, 19:30
              to sobie siedź w tych Stanach skoro tam nikt nic se nie robi z tego, że
              wykształcona osoba na prestiżowej uczelni znająca 2 języki pracuje za 1200
              netto, ludzie aż mi ręce opadają!!! Jaka spychologia do ..... nędzy w tym jest?
              • bugsior Re: jestem wściekła 20.04.06, 19:41
                ale do kogo masz pretensje?

                miej pretensje do 20% bezrobocia a nie do tego ze w calym cywilizowanym swiecie
                siec znajomych, rekomendacje, tzw. 'networking', umiejetnosc nawiazywania
                kontaktow, itd. jest w cenie i ma wplyw na gorszy lub lepszy dostep do rynku
                pracy.

                do kogo masz pretenje? powiedz mi co ma piernik do wiatraka?

                chyba przegapilas meritum sprawy.
          • inecita Re: jestem wściekła 20.04.06, 16:19
            Ja tez byłam bardzo sfrustrowana gdy skończyłam z wyróżnieniem studia na jednej
            z filologii gdzie zawsze mi wmawiano że jestem super inteligentna,
            nieprzeciętna itd. Potem okazało się ze mimo bardzo dobrej znojmości dwóch
            języków i trochę gorszej znajomości kilku innych oraz wyzszego wykształcenia na
            UW pracy ani widu ani słychu, na jednej rozmowie usłyszałam np., że jestem za
            inteligentna, w innej firmie zobaczyłam w recepcji koleżankę ze studiów, potem
            okazało się że do pracy w tej firmie ostatecznie przyjęto jej najlepszą
            przyjaciólkę :/ łaziłam bez końca na rekrutacje i odpowiadałam na czasem nawet
            chamskie pytania. W końcu zatrudniłam się w firmie, gdzie dostałam pracę z
            ogłoszenia, zarabiałam 1800 potem 2000 netto, byłam po porstu sekretarką, ale
            musiałam tez robic inne rzeczy,o wiele bardziej poważne, moja duma na tym
            cierpiała ale trzeba było zacisnąć zęby i pracować, bo lepszy rydz niż nic. Po
            2 miesiącach pewna firma odezwała się do mnie i tak praca znalazła mnie a nie
            ja pracę, nie zarabiam 3500 netto, ale trochę poniżej 3000, nadal jestem
            asystentką i czasami jestem traktowana jak biały murzyn, ale nie narzekam,
            czasem tylko gdy spotykam wykładowców ze studiów i słyszę że marnuję się w
            takiej pracy minka mi rzednie, ale liczę, że to nie koniec, że jeszcze znajdę
            się wyżej. Tobie proponuję to samo, znalezc moze gorszą pracę i alboliczyc na
            awans albo zaczepic się tam i szukać innej. A kim jestes własciwie z
            wykształcenia i doswiadczenia?
            • Gość: gość Re: jestem wściekła IP: *.chello.pl 20.04.06, 19:33
              wykształcona i doświadczona to narzeczona szefa!!!!!
              albo jego "przyjaciółka", jak kto woli :)
              • Gość: wk Re: jestem wściekła IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.06, 15:11
                syn wykształcony dwie podyplomówki,język niemiecki i rosyjski, zarobił za
                styczeń 800,-zł wkurzył się i wyjechal do Anglii.
                Pracuje w restauracji teraz, robi tam byle co.
                staż 6 lat 32 lata.
      • clarka Re: jestem wściekła 22.04.06, 18:08
        Ja jestem stewardessa, i nie mialam zadnych znajomosci
        • Gość: kasia Re: jestem wściekła IP: 213.31.229.* 24.04.06, 15:52
          Nie twierdzę, że wszyscy znajduja prace po znajomości.
          dobra prace za naprawde dobre pieniadze -tylko po znajomości!
    • Gość: justysia Re: jestem wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 20:26
      gdyby twoje znajome bez studiów zarabiały po 700,00 to samopoczucie miałabyś
      lepsze?
      • Gość: kasia Re: jestem wściekła IP: *.stegny.2a.pl 24.04.06, 23:02
        tak by było sprawiedliwie. Czyz nie?
    • Gość: fiz Re: jestem wściekła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:37
      ależ pojęcie sprawiedliwości wystepuje w bardzo niewielu dziedzinach..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka