Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    G4S dawny Falc - obóz pracy?

    IP: 83.143.102.* 28.12.07, 10:57
    Proszę o opinię pracowników G4S. Pracuję na sortowni pieniędzy w Katowicach i
    mam już tak ogromną niechęć że poszukuję już innej pracy! Zastanawiam się
    tylko czy takie warunki pracy i pensje są tylko u nas czy ogólnofirmowe.
    Pracujemy nieraz po 16 godz na dobę bez zachowania 11 godz prawa do odpoczynku
    na nocki również. Praca przy pieniądzach a zarobek 970 netto:] Z tego co wiem
    ochrona i konwojenci też załamują ręce i kierownictwo się cieszy że zarabia
    firma a pracownik wciąż pracuje...
    Do tego ciągła rotacja i odpływ naprawdę doświadczonych pracowników zupełnie
    nie motywowanych finansowo pogłębia beznadzieję zarządzania firmą przez
    kierownictwo! pracuję już wiele lat bez żadnej podwyżki a dyskusja na ten
    temat kończy się dyskryminacją na forum całej społeczności.
    Jakie macie doświadczenia w G4S?
    Obserwuj wątek
      • Gość: zdesperowana Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.sta.asta-net.com.pl 29.01.08, 19:02
        Pracuję na sortowni w Łodzi już kilka lat. "Pocieszę" Cię: u nas
        warunki pracy i płacy są takie same. Rotacja jest ogromna. Bardziej
        doświadczeni pracownicy przerabiają gotówkę za nowych, bo ci się nie
        wyrabiają. Nie mam już siły, ale w moim wieku nie mam co szukać
        czegoś nowego:( Ostatnio w pewnej ogólnopolskiej gazecie ukazało się
        ogłoszenie, że przyjmują do pracy w G4S za... 1800zł!!!!
      • Gość: zdzisław Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.stk.vectranet.pl 06.02.08, 10:22
        niestety ja mam podobne doświadczenia. atmosfera jest fajna, dziewczyny miłe,
        ale co z tego, jak za tym nie idzie pensja??prze3cież to praca umysłowa i
        fizyczna jednocześnie!!!ile można tak pracować i czekać, że w końcu po iluś tam
        latach podniosą nam pensje do GODNEGO poziomu.czyżby szefostwo i warszawka miała
        inne żołądki niż my??
      • Gość: wyrobnik Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.lodz.mm.pl 07.02.08, 22:06
        To nie sprawa innych żołądków. Skoro wszędzie jest tak samo, to
        znaczy, że dyrektywy płyną z Warszawy. Albo jeszcz wyżej. Od nas
        uciekają do konkurencji, która w okresie próbnym daje 1800,- Jeszcze
        trochę, a firma zostanie tylko z kierownikami. Liczarze będą gdzie
        indziej zarabiać na życie. Konkurencja ma zmiany po 12 godz., ale
        może za dobrą płacę można tyle pracować. Nie wiem, jak tam odnoszą
        się do ludzi. Może dobrze? Moim zdaniem nic się nie zmieni.
        Przynajmniej na lepsze. Mam nadzieję, że nie będzie gorzej.
            • Gość: JUZ NIE PRACUJĄCA Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.08, 14:53
              Pracowałam w G4S krótko, ale mogę powiedzieć że praca sama w sobie
              nie jest zła, tylko kierownictwo które TAM jest ..... daje wiele do
              życzenia. W normalnej pracy po 8 godzinach wychodzi się do domu,
              tym bardziej po nockach , tam to nie możliwe. ZMĘCZONE ,niewyspane,
              dostawałyśmy od kierowniczek zmianowych następne PAKIETY do
              przeliczenia to ponad ludzkie siły więc pożegnałam ten pożal się
              boże ZAKŁAD. Teraz pracuję w normalnej Firmie i wychodzę o
              normalnych godzinach pozdrawiam TYCH którzy jeszcze tam
              wytrzymują!!!!!
              • ktos-123 Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? 11.08.08, 17:56
                Szkoda że dopiero dzisiaj przeczytalam wypowiedzi na forum bo idę
                tam do pracy, niby do księgowania. Mam nadzieję że w razie czego nie
                bedzie problemu ze zwolnieniem się. Choć może jakoś te 3 miesiace
                próbne wytrzymam w razie czego. Bo co jak co ale na nadgodziny nie
                będę mogła sobie pozwolić, ledwie te 40h będę mogła przepracować po
                wakacjach.
                • Gość: ZUZA Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 23:30
                  Też pracowałam w tej firmie bardzo długo ,o wiele za długo.Praca w tej firmie jest porównywana do obozu pracy i to jest prawda.Kierownicy sortowni to karierowicze,którzy myślą że jak wprowadzą jakieś bzdurne zarządzenia to ugruntuja swoją pozycję w firmie.Za mojej kadencji było paru co myślało że zawróci kijem wisłe i wylecieli.Kierownicy zmianowi nie lepsi,boją sie własnego cienia,mają przykazane ile mają wyrobić pakietów i jakie firmy.Dużo by mówic.jestem szczęśliwa że odeszłam pozdrawiam wszystkich mi zyczliwych z którymi pracowałam oraz dzieczyny z KATOWIC BYDGOSZCZY BIAŁEGOSTOKU jesteście super zasługjecie na lepsze traktowanie i lepszą prace za lepsze pieniądze w G4S TEGO NIE DOSTANIECIE.JESTEM WOLNA
          • Gość: beata Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.silesialan.pl 09.02.08, 23:31
            Niedawno poszło do kierownictwa w Warszawie pismo (anonimowo od pracownika)
            opisujące jaka jest sytuacja na sortowni, jaka rotacja i jakie zarobki i jakie
            zagrożenia to ze sobą niesie. Przyjechał ważny z Warszawy i stwierdził że
            żadnych podwyżek nie będzie. Że jeśli ktoś chce więcej to niech zamieszka w
            warszawie - oni pokrywają koszty zakwaterowania. Jakiś imbecyl - myśli że
            zostawię rodzinę i wyjadę. Poza tym - jak stwierdził - jeśli połowa sortowni się
            zwolni to przyjadą z innych miast na zastępstwo. To utwierdziło mnie jak debilni
            są zarządzający tą firmą... Stwierdził też że panuje niezdrowa
            atmosfera....żałosne...
            Generalnie - wszyscy odchodzą a firma będzie miała coraz mniejsze zyski. Impel
            za to ma w nas kadrę przygotowaną do pracy - bo do nich większość odchodzi.
            Myślałam że to co się dzieje na sortowni jest winą naszego lokalnego kierownika
            - okazało się jednak ze w tej firmie brak ludzi zarządzających fachowo,
            patrzących perspektywistycznie.
            Pozdrawiam wszystkich pracujących na sortowniach G4S.
            • Gość: beata Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.toya.net.pl 13.02.08, 23:42
              Powiem tak.Nasze kierowniczki sa porabane jak tylko mozna t5o sobie
              wyobrazic ludzie odchodza do innych sortowni nie ma ludzi do pracy
              bo ci co przyjda to na wstepie sa juz zniechecani cala
              atmosfera.Unas pomieszczenie socjalne to kibel palarnia i kuchnia w
              jednym "trzy w jednym"za przeproszeniem nie ma sie jak wysikac bo
              wiadome jedni moja przerwe a drudzy fajke pala wiec zalatwianie sie
              jest zawsze w towarzystwie.z tego co wiem najwyzsza pensja liczarki
              to 1500 brutto co to jest to jakies ochlapy.Dlonie sie niszcza,
              paznokcie lamia szok.Jedno powiem ksiegowanie u nas to tez na
              najnizszym poziomie doslownie szukanie dokumentu odbya sie na
              podlodze a przepisywanie do komputera na kolanach:) KU PRZESTRODZE
              OMIJAJCIE G4S SZEROKIM LUKIEM NIE BSKLADAJCIE CV LEPIEJ DLA WAS.
                  • iza8725 brinks 30.10.09, 21:14
                    ja juz tam pracuje pare lat i zarobki sa marne a ludzi maja za
                    nikogo za nadgodziny nie placa a jakby jeszcze mogli to wogole by
                    nie placili
                    • Gość: Brinksiarz Re: brinks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.09, 12:54
                      Iza,w Brinksie coraz gorzej się dzieje!Zapowiada się obniżka pensji
                      i machloje z dodatkami za pranie.A na święta tez wybrani mają paczki
                      dostać.I gdzie tu sprawiedliwość?Ukrócić wożenie dup firmowymi
                      autami i ukrócić kierownictwu przywileje,a nie szeregowym
                      pracownikom,którzy na nich tak naprawdę zarabiają!!!BRINKS SPADA NA
                      DZIADOSTWO!!!Żenada!!!
                        • Gość: Brinksiarz Re: brinks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.09, 09:21
                          Perez - w Gdańsku to samo.Jednak coś przebąkują,że to nie wypali i
                          oszukiwanie pracowników na praniu będzie dalej tak samo
                          robione.Wstyd i hańba!Spotkanie z dyrekcją i omawianie obniżki
                          pensji,a potem robienie czegoś innego!Robią z nas debili czy co?!A
                          na święta,to też zasłaniają się kryzysem i nie będzie bonów tylko
                          paczki dla najmniej zarabiających,co uważam za dyskryminację!Brinks
                          spada na psy i tylko szefostwo,bojąc się o własne tyłki,zmusza
                          podrzędnych pracowników do ciężkiej pracy!Brinksiarze łączcie się!!!
                              • Gość: Iron Re: IP: *.centertel.pl 07.01.10, 00:03
                                A może ktoś z was zada sobie ważne w obecnych czasach pytanie.. jakie mam wykształcenie i co sobą reprezętuje. Niewiem naprawdę dlaczego ale w obecnych czasach jest mnustwo nieuków i beztalęci, którzy i tak chcieli by zarabiac krocie. Za co ????
                                Zastanówcie się dlaczego zarabiacie tak mało?
                                Bo to co wykonujecie równie dobrze mogła by robic małpa. Weźcie się za siebie idźcie do szkoły i przede wszystkim sprawcie by inni zobaczyli że jesteście niezastąpieni albo chociaż ciężko by was było zastąpic. Też pracuję w g4s i zarabiam bardzo dobrze i cały czas mam możliwości rozwoju.
                                Najłątwiej jest nazekac że jest źle, tylko skoro jest wam tak źle to czemu nie idziecie gdzie indziej...bo nie chcią was nigdzie ?
                                • Gość: misiek Re: IP: *.ibd.gtsenergis.pl 11.01.10, 13:20
                                  W środku mi się przekręca jak czytam Twoją wypowiedź. Roi się w niej od błędów
                                  ortograficznych. Chłopie weź się za siebie, bo niedługo może być za późno.
                                  Dziwię się tej Twojej firmie, że zatrudnia takiego nieuka. Cudzoziemcy nie
                                  popełniają tylu błędów ortograficznych co Ty.
                                  • Gość: LES Re: IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 20:45
                                    Ale takie nieuki są potrzebne na stołkach, bo gówno wiedzą i się
                                    szefowi nie postawią. A co szef im karze, to robią to z wrodzoną
                                    nadgorliwością i wyżywają się na podwładnych pracownikach.
                                • Gość: Mario Re: Do Pana IRON-a !!!! IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.10, 22:23
                                  Po pierwsze szanowny Panie, dodam wykształcony i inteligentny, słowo „narzekać”
                                  pisze się w języku polskim przez „rz” a nie tak jak raczył Pan napisać przez
                                  samo „ż”. Oczywiście może i w Pana firmie pracują ludzie nie mający
                                  wykształcenia ale czy od razu są bezmyślnym betonem ? To chyba zbyt wiele
                                  powiedziane i zbyt daleko wyciągnięte przypuszczenia. Może Pana zadziwię ale sam
                                  mam wykształcenie wyższe i pracuję w firmie bardzo podobnej do Pana firmy.
                                  Pragnę Pana zapewnić, że jeśli moją pracę mogłaby wykonywać małpa to
                                  prawdopodobnie już by ją wykonywała bo byłoby taniej. Dlaczego z moim
                                  wykształceniem nie mam wyższego stanowiska w firmie?? Odpowiedź jest banalnie
                                  prosta. Szefowa nie jest moją ciocią lub to że nie jestem takim dupowłazem i
                                  wazeliną jak szanowny Pan. Nie donoszę na kumpli w pracy i nie wspinam się na
                                  szczeble kariery po plecach innych. Z tego co napisałeś można wywnioskować że
                                  jesteś przyjacielu zadufanym w sobie cwaniaczkiem a Twój wzrok nie sięga nawet
                                  czubka Twojego nosa. To tyle z mojej strony. Raczej nie pozdrawiam – Mario.

                                  Ps. Pragnę wyjaśnić coś jeszcze. Wszelkie wyrazy pisane z dużej litery NIE
                                  OZNACZAJĄ w tym przypadku ani grama szacunku do Pana osoby. Wręcz przeciwnie
                                  czcionka powinna być w tym przypadku niewidoczna....
                                • Gość: LES Re: Do Iron IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 20:43
                                  Czy ty masz w ogóle pojęcie o czym piszesz?
                                  wydaje mi się, że nie!
                                  Bo masz w G4S ciepłą posadkę i wszystko oraz wszystkich pod Tobą w
                                  dupie.
                                  Ludzie narażają życie dla marnych paru groszy, żeby tacy jak Ty
                                  mogli zgarnąć krocie.
                                  Później sie ludzie dziwią, że są takie przypadki jak ten ostatni we
                                  Wrocławiu.
                                  Tylko szkoda mi tych pracowników, któży teraz zostaną ukarani, bo
                                  prawdopodobnie nie wykonali jakiegoś bzdurnego zarządzenia.
                                  A tak w ogóle szefowie 99% firm ochraniarskich nie maja pojęcia na
                                  czym ta robota polega i co na ten temat mówi ustawa "O ochronie
                                  osób i mienia
                                  ".
                                  Wydają tylko opasłe tomy bzdurnych zarządzeń i rozporządzeń
                                  przeważnie napisanych językiem szóstoklasisty, gdzie generalnie nie
                                  wiadomo o co chodzi.
                                  Ale taka jest zasada.
                                  Stary pracownik który trochę wymaga od pracodawcy staje się
                                  niewygodny i jest na cenzurowanym. Najdrobniejszy błąd i się go
                                  zwalnia. Na jego miejsce przychodzi nowy i młody pracownik, który
                                  przeważnie też nie ma pojęcia co robi i taki szefowi nie podskoczy.
                                  Wiem co mówię, bo nie w jednej firmie już pracowałem, i generalnie
                                  wszędzie jest tak samo.
                        • Gość: myszka miki Re: brinks IP: *.chello.pl 23.01.10, 08:54
                          Wazelinki to są te kobity p.kierowniczki które wchodzą w dupę
                          p.dyrektor bo się boją zwolnien.P.dyrektor przecież p.dyrektor też
                          pracowała na liczarni po 12-16 godzin zapomniała p jak była szarą
                          myszką tak jak my.W dupie się poprzewracało od głównego stanowiska.
                • Gość: nikolas Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.centertel.pl 31.03.08, 19:01
                  bez przesady ludzie, praca nie jest aż zła, wystarczy zgrana ekipa i
                  do roboty. Wszystko byłoby o.k. gdybyśmy mieli zapewnione odpowiednie
                  warunki do pracy, m.in. odpowiednią ilość ludzi i dobry sprzęt, a
                  nie złomy kilkuletnie. Potrzeba młodych, sprawnych ludzi, a nie
                  emerytki, które ciągle narzekają że coś tam im strzyka i młodzi
                  muszą za nich zapieprzać. Tylko problem w tym że młodych ludzi
                  trzeba zachęcić odpowiednią pensją, a nie ochłapami, bo wiadomo że
                  pójdą gdzieś indziej.W naszej sortowni pracy ciągle przybywa , ale
                  niestety podwyżek nie widać. Jeszcze kierownictwo chce się wykazać i
                  tnie premie za byle gó.., a dupowłazom a i owszem co miesiąc kaska
                  wpływa na konto.TYLE
            • Gość: Guzy Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 16:55
              Witam! Miałem tą przyjemnośc pracować w "obozie" jakieś 5 lat temu.
              Powiem wam ze do dzis nie spotkałem sie z takim zarządzaniem w
              żadnej firmie; nawet teoretycznie. Zastanawiam sie tylko gdzie jest
              sens szkolenia pracowników dla Impela czy Konsalnetu itd. Ta firma
              to coś w rodzaju Mc Donalda tyle ze kojarzy się lepiej. Naprawde
              ludziska nie bójcie się ryzykować i szukajcie innej pracy! Bo może
              być kiedyś zapóźno... a obecnie większe zarobki proponują markety w
              stylu OBI. Zresztą ludzie którzy przeszli przez Falck są chętnie
              przyjmowani w placówkach bankowych itd. Pamiętajcie, tam nic sie nie
              zmieni juz 5 lat temu hahahha opowiadali jak ma być różowo a wtedy
              zarabialiśmy po 800zł :)Pozdrawiam
          • Gość: szczęśliwy liczarz Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.centertel.pl 08.04.08, 21:13
            g4s to naprawdę dobra firma, ja bynajmniej jestem bardzo zadowolony,
            zarówno z zarobków jak i atmosfery, warunków pracy i płacy.Jest
            super a wam obiboki po prostu nie chce się pracować i wymyślacie
            pierdoły. Lepiej weźcie się do roboty i pie..ie głupot. Gdzie wam
            będzie lepiej niż w G4S. Przemawia z was lenistwo i chęć brania
            pieniędzy za nic.Ajak się nie podoba to do widzenia, na wasze
            miejsce jest stu innych chetnych.
            • Gość: pracownica Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.centertel.pl 10.04.08, 20:46
              Hmm czy Ty na pewno pracujesz w G4S?? Ja pracuję w tej firmie pare lat i sooryy
              ale nie zgadzam się z Twoją opinią!! Nie jestem z tych ludzi którzy mają w
              d..pie pracę tylko robią wszystko by było lepiej... ale w tej firmie naprawde na
              dłuższą metę się tak nie da!! Przekonasz się szcześliwy liczarzu za jakieś pół
              roku ze to nie jest normalna firma!! tu się pracuje na accord nie patrzy się na
              ludzi!!
            • Gość: Łoś Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:50
              Szczęśliwy liczarzu rozumiem, że jesteś zadowolony z zarobków, ponieważ włazisz
              w d**ę kierownictwu!! A co do ogarnięcia tego bałaganu który jest w Warszawie to
              jestem pełna podziwu, że ta sortownia jeszcze stoi. Myślę, że nikt z Was nie
              zdaję sobie sprawy z tego, że to co się dzieję na sortowni nie zależy tylko od
              kierownictwa, ale głównie od dyrektora. A kierownictwo chyba i tak w miarę
              dobrze sobie radzi. Starają się coś zmienić, ale nie da się osiągnąć wszystkiego
              z dnia na dzień. A jeśli chcecie coś zmienić to połączcie siły z kierownictwem,
              a nie walczycie przeciwko nim. W ten sposób zdecydowanie łatwiej coś osiągnąć!
              Szczere gratulacje dla kierownictwa, że dają sobie jeszcze radę z utrzymaniem
              takiego b****lu czasem może kosztem pracowników, ale zwykle nie jest to zależne
              od nich. Myślę, że z czasem dużo się jeszcze zmieni. Gratuluję i pozdrawiam :))
              • Gość: LIDKA Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.chello.pl 15.04.08, 19:28
                DROGI ŁOSIU, GRATULOWAć MOżNA WTEDY GDY SIę COś OSIąGNIE... NIESTETY
                KIEROWNICTWO W WARSZAWIE NIE RADZI SOBIE Z BANALNYMI BIEżąCYMI
                PROBLEMAMI... SYPIE SIę KADRA... JUż BRAKUJE KIEROWNIKóW ZMIANY, ZA
                CHWILę SKARBNIKóW... A CI KTóCHY ZOSTANą NIE ZAMIERZAJą PRACOWAć ZA
                TAKIE PENSJE ZA NIEOBECNYCH KOLEGóW...JEDYNYM WYJśCIEM Są PODWYżKI
                WYNAGRODZENIA A JEśLI KIEROWNICTWO NIE PRZYJMIE TEGO FAKTU DO
                ZROZUMIENIA TO NIECH NIE BęDZIE ZDZIWIONE żE OD NAJBLIżSZEGO
                MIESIąCA TRZEBA BęDZIE SAMEMU ZAWINąć RęKAWY I WZIąć SIę DO ROBOTY
                :-) żYCZę KIEROWNICTWU OWOCNEJ PRACY, śWIEćCIE PRZYKŁADEM WśRóD
                PRACOWNIKóW :-))
            • Gość: nie szczęśliwe Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.04.08, 21:26
              ty szczęśliwy liczarzu ty chyba nie o tej firmie piszesz bo w Zadnej
              sortowni w całej polsce nie widzieliśmy ani jednej osoby której by
              pensja odpowiadała no chyba że jesteś jednym z kierowników
              Warszawskich i się podszywasz za liczarza bo nie ma możliwości żeby
              w tej firmie był jakiś szczęśliwy.
              A firma nie była by taka tragiczna gdyby warunki pracy tz. sprzęt i
              ilość liczarzy się zmieniły juz nie mówiąc o jałmużnach które
              nazywają pensją
                  • Gość: warszawa Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.chello.pl 20.04.08, 18:29
                    no prosze. zaczynaja sie i dobre glosy na temat firmy g4s ktora
                    chyba dazy do upadku traktujac tak ludzi a co wazniejsze
                    zatrudniajac byle kogo. poczawszy od liczarzy poprzez kierownikow
                    zmiany i skonczywszy na kieronikach sortowi.nie szanuja nas i taka
                    jest prawda. praca jako praca jest fajna ale my mamy do niej taki
                    szacunek jak kierownictwo do nas. i nikt nie zaprzeczy ze pieniadze
                    jakie nam placa sa marne. ripostujac niektorych opinie na temat tego
                    ze jak sie nie podoba to trzeba sie zwolnic powiem ze to nie jest
                    wyjscie z sytuacji. nie kazda praca jest "idealna" i jak by tak
                    czlowiek postepowal za kazym razem to po pewnym czasie nie bylo by
                    miejca gdzie by nie pracowal ;)(z przymrozeniem oka oczywiscie to
                    pisze) konczac jakze milego posta napisze jescze ze do zmian
                    potrzeba wiecej ludzi (czyt. solidarnie) i otwartej rozmowy z
                    dyrekcja a nie wyzalanie sie miedzy soba. napewno pomoglo by to obu
                    strona. pozdrawim Was serdecznie i lece do pracy :)
              • Gość: Zozolek Gemipap pod Toruniem IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.09.09, 18:54
                Witam. Jeśli w poszukiwaniu pracy lub chęci sprawdzenia pracodawcy Gemipap w
                Małej Nieszawce, trafiłeś na ten wątek na pewno Cie on zainteresuje. Firma
                zajmuję się cięciem papieru na różnego rodzaju arkusze z bel ważących od 200kg
                do ponad 2 ton. Następnie arkusze są odpowiednio pakowane i zabierane przez
                transport. Praca odbywa się w systemie trzy zmianowym czterobrygadowym i co już
                jest szczytem wykorzystywania i ubezwłasnowolnienia przy takim systemie trzeba
                zostawać na nadgodzinach za zwykłą stawkę. Firma w ogłoszeniach o prace określa
                jedno stanowisko, w rzeczywistości robi się wszystko jako pracownik gospodarczy,
                pomocnik krajacza, sprzątaczka. Zaczynając od zgrzewania palet palnikiem gazowym
                w folie termokurczliwą, ważenie palet które ważą od minimum 200kg do tony oraz
                ich przewożenie, umiejscowianie paleciakiem na samochodzie lub magazynie,
                ustawianie rolek na maszynie przy użyciu podnośnika do 2,5 tony na który w tym
                zakładzie nie potrzeba przeszkolenia ani uprawnień podobnie jak na "gilotynę" do
                cięcia na wymiar papieru tektury itp, wywalanie odpadu papierowego, foliowego do
                wysokich kontenerów co stwarza ryzyko upadku z wysokości, obsługa komputera,
                wypełnianie dokumentów o produkcji i wiele wiele innych. Szkolenie BHP trwało 10
                minut. Przy czym po przyjęciu do pracy otrzymuje się zdawkowe informacje co do
                wykonywanych czynności od kierownika <Wojtusia> który doprowadza na hale i radź
                sobie sam a w razie pytań odpowie z uśmieszkiem to nie wiesz jak? A więc trzeba
                chodzić i dopytywać się chłopaków którzy wyjaśnią co mam zrobić, z czasem
                dowiadując się co do mnie należy. W razie problemów na wszystko prawdziwa i
                dobra jest jedna odp nikt mi nie powiedział jak ma być. A wiadomo że nowy
                pracownik się dopiero uczy a nie ma wiedzy jak by pracował rok. Na hali panuje
                wielki hałas od 3 maszyn tnących papier i od palników do zgrzewania palet. Umowa
                jaka jest dawana na początek to umowa o dzieło na tydzień, dwa lub umowa
                zlecenie za oszałamiające pieniądze czyli najniższa krajowa za prace w systemie
                trzy zmianowym czterobrygadowym, gdzie w dodatku dojazd do Małej Nieszawki też
                kosztuje. Dojazd na samą pętle autobusu nr 10 i 29, korki i strata czasu.
                Następnie zapier^^^ jak murzyn (nie obrażając murzynów) można liczyć na umowę o
                prace za 1400 na rękę. Przy czym obowiązuje odpowiedzialność materialna za
                błędy. Czas na opisanie struktury szefostwa firmy: Na najwyższym stopniu
                znajduje się starsze małżeństwo <stary, stara> którzy mają dwie córki <Kasia i
                Magda> które mają mężów <Kuba i nie pamiętam> co stanowi rodzinny obóz pracy.
                Stara i stary mają duży dom na terenie firmy pod uroczo przechodzącą linią
                wysokiego napięcia i stojącymi furami S-klasą i Golfem których dorobili się
                zapewne płacąc takie grosze pracownikom którzy są normalnymi ludźmi usidłanych
                w tą firmę. Mieszkanie na terenie zakładu z kolei jest przyczyną częstych wizyt
                starej która przychodzi czasem o 4 w nocy po to aby pozamiatać magazyn ubrana
                jak rolnik który skończył przerzucać gnojówkę. Lub poobserwować z wysokości i z
                ukrycia pracowników. Firma zmusza przyjeżdżających po towar kierowców do
                załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych pod paletami lub ścianą budynku. Mimo
                iż kierowcy niejednokrotnie pomagają w załadunku bardzo ciężkich palet, nie mają
                co liczyć na możliwość skorzystania z toalety. Tak więc JA nie polecam a wręcz
                odradzam kontakty z tą firma. Oczywiście ktoś kto będzie czytał tak wylewną moją
                opinię pomyśli że jestem stronniczym nierobem. Moja odp jest taka aby sam się
                przekonał.Pozdrawiam.
        • Gość: Piotr Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 11.03.08, 13:13
          Wszyscy piszecie że w sortowni jest źle a zobaczcie jaki standard pracy maja
          konwojenci jakim samochodami jeżdżą w większości samochodów jest brak
          klimatyzacji bo naprawiać nie wolno ponieważ dyrektor niema pieniędzy na remont
          samochodów to nie prawda pieniądze są ale nie wolno naprawiać samochodów bo to
          oznaczałoby że taki samochód nie wyjedzie w trasę ale są osoby w tej naszej
          zakichanej firmie które są naprawiane bo to kolesie dyrektora a reszta jeździ
          pordzewiałymi samochodami które nie spełniają żadnych norm bezpieczeństwa
          dyrekcja się cieszy bo G4S przejmuje kolejne sklepiki a banki muszą czekać na
          kasę bo dla dyrektora najważniejszy jest sklep typu LIDL a bank może poczekać a
          gdy konwojenci już przywiozą pieniądze do Banku to dostają opieprz od dyrekcji
          czemu tak późno potem trudno się dziwić że tracą obiekty jeden po drugim skoro
          sklepy są ważniejsze od Banków. Jeśli chodzi o zarobki i czas pracy to jest
          podobnie jak na sortowni masz pracować i siedzieć cicho a jak się odezwiesz to
          dyrekcja momentalnie źle patrzy na pracownika wartościowych ludzi dyrektor
          pozwalniał bo ich zarobki były dość wysokie tzn. za wysokie dla dyrektora a
          zostawił ludzi z niskim zarobkiem i pracuję po 12 i więcej godzin i jeszcze są
          pretensje że wszystkiego nie rozwieźli i tak w kółko ciągle pretensje a
          perydupasy pracują krócej to ich robotę przekazuje się innym szczerze mówiąc
          nikomu nie poleciłbym tego obozu pracy na koniec dodam tyle iż w ochronie
          fizycznej jest nie lepiej firma traci obiekty i ludzi skoro zarobki są tak
          niskie i by zarobić musi człowiek pracować po 12 lub więcej godz. na dobę.
      • Gość: rozbawiona Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: 217.153.97.* 30.03.08, 10:56
        Ludzie boki można zrywać jak się przeczyta wasze opinie,nie wspomne
        już o błędach ortograficznych i gramatycznych :) więc ile chcecie
        zarabiac i w jakich warunkach pracować?Z waszym podejściem
        i "entuzjazmem" atmosfera zawsze będzie taka jaką opisujecie bo to
        wlasnie wy ją tworzycie.P.S. proponuję Bravo girl albo jakieś
        kolorowe gazetki dla nastolatkow i tam piszcie sobie głupoty!!!
        • Gość: życzliwy Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.crowley.pl 03.04.08, 16:34
          rozbawiona jesteś głupia i jesteś pewnie jakimś kierownikiem lub
          kimś w tym stylu zarób tak jak niekturzy 1000zł zapłac z tego
          mieszkanie i tym podobne założe się że niewytrzymałabyś tej sytuacji
          a to co napisałaś świadczy o twojej głupocie i debiliżmie niestety
          akurat na forum niejest wazne czy są blędy ale ważne sa ludzkie
          uczucia a ty ich niestety nie masz zyczę ci żebyś zaczęła zarabiać
          po 1000 zł miesięcznie i dopiero wtedy pogadamy a co do zarobków to
          żeby godnie żyć w polsce człowiek powinien zarabiać minimum 3tyś zł
          na miesiąc to się dopiero odczuje
          • lethargica Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? 03.04.08, 20:47
            Gość portalu: życzliwy napisał(a):

            > rozbawiona jesteś głupia i jesteś pewnie jakimś kierownikiem lub
            > kimś w tym stylu zarób tak jak niekturzy 1000zł zapłac z tego
            > mieszkanie i tym podobne założe się że niewytrzymałabyś tej sytuacji
            > a to co napisałaś świadczy o twojej głupocie i debiliżmie niestety
            > akurat na forum niejest wazne czy są blędy ale ważne sa ludzkie
            > uczucia a ty ich niestety nie masz zyczę ci żebyś zaczęła zarabiać
            > po 1000 zł miesięcznie i dopiero wtedy pogadamy a co do zarobków to
            > żeby godnie żyć w polsce człowiek powinien zarabiać minimum 3tyś zł
            > na miesiąc to się dopiero odczuje

            Hehe co jak co, ale ortografia na forum jest BARDZO WAZNA. Jak piszesz, tak Cię
            widzą - tutaj słowa odzwierciedlają emocje.

            Napiszcie - co robicie na tej sortowni? Jakie macie wykształcenie?
            Doświadczenie? Rozumiem, że za 1000 zł trudno wyżyć, ale jeśli zasługujecie na
            lepszą pracę, to jej poszukajcie. Nikt wam nie każe pracować w tej firmie. A
            Katowice, Łódź, Warszawa to duże miasta, bezrobocie jest tam niższe niż w innych
            częściach kraju.
            Mi też się zdarzyło żyć miesięcznie z tysiąca złotych, ba nawet z siedmiuset.
            Ale nie narzekałam, tylko skończyłam studia i znalazłam lepiej płatną a przede
            wszystkim - godziwą pracę, rozwijającą i w dobrych warunkach. Wam radzę zrobić
            to samo.

            Ps. Pracownik szeregowy też może porządnie zarobić.
            Ps.2. Zgadzam się, że 3 tyś to dobry pieniądz, ale da się wyżyć za mniej, więc
            nie marudźmy, tylko działajmy.
            • Gość: wkurzony Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.chello.pl 05.04.08, 20:00
              jak to czytam to az mi sie scyzoryk w kieszeni otwiera. to my robole z sortowni
              zarabiamy zebyscie wy mogli sobie wygodnie spoczywac na laurach. piszecie ze ta
              a ta sortownia jest najlepsza, ale czyim kosztem????? widze co sie dzieje i
              gwarantuje wam ze niedlugo to sie posypie.. a zeby cos osiagnac w tej firmie to
              trzeba miec tylko i wylacznie "plecy", bo cizka harówka niczego sie nie osiagnie
        • Gość: RB Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.173.28.50.tesatnet.pl 07.04.08, 20:05
          Rozbawiona chyba nigdy ciężko nie pracowała i nie zna warunków pracy
          w G4S. Ja też nie jestem pracownikiem g4s, ale codziennie widze tych
          zmęczonych, zapracowanych, czasami padających z nóg ludzi, którzy
          odbierają utarg z mojej firmy. Czasami pracują od 6:30 do 22:00,
          dzień po dniu!!! Ile tak można, niech Dyrekcja popracuje tak co
          najmniej jeden dzień a napewno zmieni zdanie i pomyśli o podwyżkach
          i poprawie warunków pracy. Siłą g4s są naprawdę wspaniali, pracowici
          i jeszcze lojalni ludzie, którzy mimo głodowych pensji pracują pod
          presją czasu, w dużym ryzyku. Droga rozbawiona, Bravo girl pocecam
          Tobie bo myślisz jak dziewczynka i nie znasz życia. Co ma zrobić
          emeryt który chce dorobić żeby godnie żyć? Iść na studia tak jak TY?
          Banał!!! Kiedyś i Ty będziesz starsza i nie życzę żeby pracodawca
          wykorzystywał Ciebie tak jak g4s swoich ludzi. Panowie z g4s,
          WALCZCIE O SWOJE PRAWA! JESTEŚCIE NIEZASTĄPIENI!!! KONTRACHENCI TO
          WIEDZĄ, CZAS NA WASZYCH SZEFÓW. BEZ WAS NIE ISTNIEJĄ!!!
        • Gość: RB Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.173.28.50.tesatnet.pl 07.04.08, 20:05
          Rozbawiona chyba nigdy ciężko nie pracowała i nie zna warunków pracy
          w G4S. Ja też nie jestem pracownikiem g4s, ale codziennie widze tych
          zmęczonych, zapracowanych, czasami padających z nóg ludzi, którzy
          odbierają utarg z mojej firmy. Czasami pracują od 6:30 do 22:00,
          dzień po dniu!!! Ile tak można, niech Dyrekcja popracuje tak co
          najmniej jeden dzień a napewno zmieni zdanie i pomyśli o podwyżkach
          i poprawie warunków pracy. Siłą g4s są naprawdę wspaniali, pracowici
          i jeszcze lojalni ludzie, którzy mimo głodowych pensji pracują pod
          presją czasu, w dużym ryzyku. Droga rozbawiona, Bravo girl pocecam
          Tobie bo myślisz jak dziewczynka i nie znasz życia. Co ma zrobić
          emeryt który chce dorobić żeby godnie żyć? Iść na studia tak jak TY?
          Banał!!! Kiedyś i Ty będziesz starsza i nie życzę żeby pracodawca
          wykorzystywał Ciebie tak jak g4s swoich ludzi. Panowie z g4s,
          WALCZCIE O SWOJE PRAWA! JESTEŚCIE NIEZASTĄPIENI!!! KONTRACHENCI TO
          WIEDZĄ, CZAS NA WASZYCH SZEFÓW. BEZ WAS NIE ISTNIEJĄ!!!
          • Gość: Jadzia Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.08, 09:30
            Witam!
            Opinie jak najbardziej prawdziwe. Zdawajcie sobie sprawę ze kierownictwo też ten
            wątek czyta i opinię jak jest cudownie ma na celu poprawę wizerunku firmy - tak
            jest łatwiej niż dać podwyżki i poprawić warunki pracy. Żeby było uczciwie
            należy dodać że liczarze ze starszym stażem oraz skarbnicy dostali dodatki i
            premie - więc jest poprawa i niewielkie podwyżki. Jednakże nowoprzyjęci wciąż
            zarabiają najniższą pensję krajową co jest śmieszne bo praca jest ciężka i
            odpowiedzialna. Ciekawe jest też to że na zmianie bywa że jest 3-4 liczarzy a
            zatrudnionych w Katowicach jest ponad 50 osób chyba...większość żeczywiście nie
            szanuje sobie pracy idącą na lewe L4 lub urlopy tak jak i kierownictwo nie
            szanuje pracowników.
            Strajk byłby zbawienny - paraliż i niewywiązywanie się ze zoobowiązań wobec
            zleceniodawców spowodowałoby olbrzymie straty i konsekwencje. Nie mamy wiele do
            starcenia - kierownictwo jak najbardziej. Mimo więc niezgrania ekipy (niestety)
            zalecam zastanowienie się nad generalnym strajkiem.

            Pozdrawiam a kierownictwo zachęcam do przemyśleń. Liczarz ma 1300 brutto a
            kierownik ile...?
              • Gość: jadzia Re: G4S dawny Falc - obóz pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 08:33
                nie ma co się obruszać - jest źle i już. W Katowicach najniższą krajową mają
                początkujący liczarze - dłużej pracujący dostali starszego liczarza albo
                liczarza i dodatki. Prawda jest taka że ta naijniższa krajowa to kpina ale
                jeszce niedawno człowiek który lata pracował na sortowni zarabiał 50 zł więcej
                odd nowego a umiał wi.ęcej i był szybszy i bardziej wydajny niż osoba która
                dopiero się przyuczała - to oczywiste.
                Teraz dobrze jest ze cokolwiek się dzieje na plus - może sukcesywnie pensje będą
                rosły chociaż póki co poczynione działania są niewystarczające. I nie zgadzam
                się ze stwierdzeniem ze tylko otoczenie kierownictwa dostało dodatki - są to
                osoby na skarbcu które siedzą nieraz o wiele dłużej w pracy oraz osoby z długim
                starzem bądź księgujący. Im się po prostu należy jeśli robią więcej niż
                reszta...tuttaj widzę że coś idzie ku lepszemu. Uważam jednak że pensje powinny
                być odgórnie pociągnięte o kilkaset zł dla wszystkich bo minimalna krajowa to
                żenada...

                PS psedu fikcyjne i nie kojarzyć raczej z konkretnym pracownikiem sortowni :]
                wcześniej byłem marianem bo po co mają szykany kogoś spotkać..