Gość: arch IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 10:59 ile jest "tutaj" bezrobotnych architektów? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: tes Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.acn.pl 21.02.03, 11:52 Jestem studentem V roku Wydziału Architektury PW. Nie mam pracy i nic nie wskazuje na to, że ją znajdę (w zawodzie). Lepiej już się zacząć przekwalifikowywać. Polecam mój wątek z 28.01.2003. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: arch Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.02.03, 16:31 aaa czytałam , tak przekwalifikowywać się tylko na "CO" pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tes Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.acn.pl 21.02.03, 22:04 Też chciałbym to wiedzieć. Nawet poszedł bym jeszcze raz na jakieś studia, żebym tylko miał odrobinę pewności, że znajdę po nich pracę, ale wiem, że wymagam za dużo. A tak w ciemno to tylko szkoda czasu i pieniędzy. A może ktoś mógłby mi podpowiedzieć jakieś studia, po których jest szansa na znalezienie pracy? Wiem, że pytam jak wariat, ale czekam na pomysły. Medycyna i informatyka odpadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jot-23 Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.dyn.optonline.net 22.02.03, 04:14 Gość portalu: tes napisał(a): > Też chciałbym to wiedzieć. Nawet poszedł bym jeszcze raz na jakieś studia, > żebym tylko miał odrobinę pewności, że znajdę po nich pracę, ale wiem, że > wymagam za dużo. A tak w ciemno to tylko szkoda czasu i pieniędzy. > A może ktoś mógłby mi podpowiedzieć jakieś studia, po których jest szansa na > znalezienie pracy? Wiem, że pytam jak wariat, ale czekam na pomysły. Medycyna > i informatyka odpadają. mnie siem wydajem, ze w przemysle pogrzebowym nigdy nie ma kryzysu, ba! gdy z krajem krucho to srednia zycia spada i klientow wiencej. Projekty nagrobkow, od czasu do czasu cos wiekszego...krypta? e? Polecam lekture Remarque'a (wieszcza niewinnych dziewic) p.t. Czarny ..errr obelisk chyba to bylo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rz Arkansas Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.cox-internet.com 26.02.03, 20:11 A z kad wziol sie ten pomysl, ze po studjach powinna byc praca?, ludzie w co wy wierzycie!. Kto wam sie kazal uczyc?, ja mam podztawowke nie ukonczona i mam prace wprawdzie zawod kierowcy nie bzmi zbyt dostojnie, ale zyje calkiem nie zle. Nie mysle ze zgubilem przed nazwiskiem takie literki jak: mg,dr,itd. Odpowiedz Link Zgłoś
jot-23 Re: ile jest bezrobotnych architektów? 26.02.03, 20:52 Gość portalu: Rz Arkansas napisał(a): > A z kad wziol sie ten pomysl, ze po studjach powinna byc praca?, ludzie w co wy > > wierzycie!. Kto wam sie kazal uczyc?, ja mam podztawowke nie ukonczona i mam > prace wprawdzie zawod kierowcy nie bzmi zbyt dostojnie, ale zyje calkiem nie > zle. Nie mysle ze zgubilem przed nazwiskiem takie literki jak: mg,dr,itd. pisze sie ZAWUT! Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: ile jest bezrobotnych architektów? 26.02.03, 22:05 Masz rację. Trzeba było uczyć się na fliziarza. Jestem po architekturze i projektuję wnętrza - fliziarz bierze 3 razy więcej ode mnie. Oczywiście ja robię na szaro, a on płaci podatki. 3 razy więcej to jest już po odliczeniu podatków, zusów itd. Mnie nauka flizowania zajęła około miesiąca - ot, była okazja - czemu nie. Nauka projektowania zajęła mi 5 lat studiów + 3 lata dokształcania w domu. Nie sądzicie, że to się w ogóle nie kalkuluje? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio M. Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.dhcp.uno.edu 27.02.03, 17:43 Zadne studia sie nie "kalkuluja" w zacofanym kraju. Stad sie bierze struktura spoleczna krajow III swiata. Fidel Castro to zrozumial i zmienil kraj. Nie wyszlo mu jednak. Moze tobie uda sie lepiej, jak dozyje zobacze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: janka Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 27.02.03, 10:22 "ILU", pisze się i mówi się "ILU" alchitektów! widać, że nie humanista, tylko po polibudzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kila Re: ile jest bezrobotnych architektów?-do melassaa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.03, 19:50 niedyskretne troche pytanko : dlaczego w domu dokształcałaś się 3 lata , czyżbyś miała ten sam problem co ja - mało "wnętrz" na uczelni tj. mało projektów wnętrz wykonywanych na studiach itd. ja teraz zaczynam od wnętrza właśnie i o co mnie wykonawca niezapyta to muszę wszystko sprawdzić , no może większość , i nie mówię tu absolutnie o koncepcji , tylko o wykonawstwie... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Kila 27.02.03, 23:46 Mówiąc o dokształcaniu się miałam na myśli naukę programu do wizualizacji - konkretnie 3DStudioMAX. Oprócz tego szlifowałam AutoCADa, bo na studiach prawie niczego nie uczą. Uczyłam się przy pomocy podręczników - w księgarniach jest tego mnóstwo. Chciałam znać 3DStudioMAX głównie ze względu na podwyższenie kwalifikacji w zawodzie architekta. Potem dopiero okazało się, że umiejętność wizualizacji świetnie nadaje się do wnętrz i pracy z klientem. Wnętrzami interesowałam się od zawsze, studia oczywiście niczego nie uczą w tym temacie (studia na Polibudzie) oprócz podstaw kompozycji architektonicznej i podstaw projektowania w ogóle. Materiałoznastwo - przez to przechodzi się już pracując. Zasadniczo jest to jedna z najważniejszych rzeczy w tym zawodzie. Bardzo pomaga internet, ale większość rzeczy trzeba po prostu zobaczyć, dotknąć, a najlepiej samej się nauczyć wykonastwa. Osobiście jestem zdania, że żeby zaprojektować mebel trzeba umieć go zrobić. Pomaga bardzo dobra znajomość z wykonawcą (przy łazience po prostu trzeba wiedzieć w jaki sposób układa się płytki itd.). Jesli chcesz, możemy poroamawiać na priv. melassaa@.gazeta.pl - nie chcę zanudzać forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: se Re: ile jest bezrobotnych architektów?-do melassa IP: *.tnt21.dca5.da.uu.net 04.03.03, 03:57 Tyle ile diablow na koncu szpilki. Zdumiewa mnie wyjatkowa bezradnosc.Panie i Panowie architekci. Sami nie wiecie co posiadacie. Zawod architekta to przeciez jeden z najlepszych zawodow. Ale przeciez jest brutalna prawda ze w Polszce buduje sie bardzo malo (mniej niz za komuny). Pracy nie ma i nie bedzie. Co nalezy zrobic bedac architektem (dobrymi radami pieklo jest wvbrukowane)? Tylko zdecydowany wyjazd do Europy lub na druga polkule. Prace architekt zawsze znajdzie legalnie lub nielegalnie. Istnieje rowniez intelektualny rynek czarnej pracy. Zawsze istnieje praca dla AutoCad R 14 lub 2000,Microstation i ArchiCad. W USA start $15 na h. Dyplomy z dobrych komunistycznych uczelni sa w pelni uznawane,zadnych nostryfikacji tylko weryfikacja wyksztalcenia. Kilka lat wymaganej praktyki i mozliwosc zdawania egzaminu,odpowiednika polskich uprawnien budowlanych. Staly pobyt przez sponsora w miejscu pracy lub malzenstwo.No a pozniej znacznie wieksze pieniadze. Trzeba najpierw przyjechac bo oczywiscie nikt w ciemno nie zasponsoruje. W Polsce tracicie czas pracujac na czarno bo nigdy nie udowodnicie praktyki. Z chwila przystapienia do UE zostaniecie wypunktowani przez bardzo profesjonalne firmy z Zachodu. Tak wiec zachecam do wyjazdu Sporo sie nauczycie i jeszcze nie bedziecie bezrobotni a i troche pieniedzy tez zarobicie nie mniej niz 30.000 $ na poczatek (rocznie) Zycze powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: acic Re: ile jest bezrobotnych architektów?-do melassa IP: 134.65.105.* 06.03.03, 14:16 ale ale ... te wyjazdy to dla mlodych. Ci po 45 roku zycia i wiecej powinni zostac w kraju i projektowac wille dla cyganow. Moga tez wyzywac sie przy rekonstrukcji swoich mlodzienczych dokonan, bo to wszystkos ie juz sypie. a jak nie to niech naucza sie ulkadac glazure i wylewac schody. Wedlug mnie studia konczyli ci ktorzy mieli dojscie i niekoniecznie byli zdolni. Popatrzmy na dokonania w Polsce powojennej. Co nam sie podoba ? Czego to pokolenie 50ciolatkow dokonalo? ile powstalo brzydoty i betonowych kaszanek co beda szpecic krajobtraz jeszcze pare llat Odpowiedz Link Zgłoś
melassaa Re: ile jest bezrobotnych architektów?-do melassa 06.03.03, 23:28 Acic - będzie jeszcze gorzej. Pomyśl, jaka architekturę będą widzieć nasze dzieci... Pełną "dworków" i gotyckich sklepień w sypialniach. Teraz nie projektuje architekt tylko klient lub inwestor. Wreszcie społeczeństwo będzie miało taką architekturę, na jaka zasługuje. Znowu pewnie zrzucą winę na architektów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niearchitekt Re: ile jest bezrobotnych architektów? IP: *.proxy.aol.com 09.03.03, 01:46 Panowie i Panie Architekci Dlaczego poruszacie takie przyziemne sprawy jak "PRACA", "PIENIADZE" itp. Zawod architekta ma wysoki spoleczny status. (Podobnie z reszta jak lekarza, i nauczyciela). Podjeliscie studia, aby otrzymac ten wlasnie STATUS SPOLECHNY, i to powinno wam wystarczyc. Rodzice sa przeciez dumni, ze wychowali syna czy core ARCHITEKTA. (Sam widze to w swojej rodzinie). Zycze sukcesow w zyciu Niearchitekt Odpowiedz Link Zgłoś