Dodaj do ulubionych

Prosze o pomoc prawną.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 11:48
Witam Wszystkich Serdecznie
Mam problem, który jest z zakresu prawa pracy, i proszę o pomoc.

Jestem pracownikiem firmy, która pracuje 7 dni w tygodniu (placówka handlowa).
Kiedy się tam zatrudniałem mogłem sobie wybrać jeden stały dzień wolny w
tygodniu - wybrałem sobotę. Na tę okoliczność był stosowny załącznik do umowy,
który potwierdzał ten fakt w formie dokumentu (porozumienie stron w sprawie
stałego dnia wolnego).

Teraz mój pracodawca powiedział, iż z powodu że zbliża się sezon na produkty
którymi handluje firma, moje wolne soboty są dla niego nie do przyjęcia. I
utrzymanie wolnych sobót uwarunkował dostarczeniem mu z uczelni gdzie
studiuje, iż z powodu zajęć potrzebuje ich wszystkich wolnych - a ponadto
zażyczył sobie tego w formie oficjalnego pisma, ze wszelkimi pieczęciami etc.
Nie ukrywam, iż wszystkich sobót wolnych to ja nie potrzebuję, ale z drugiej
strony patrząc ile ta firma płaci (przeciętny pracownik nie jest w stanie
przekroczyć pensji 1000 złotych na rękę)nie zamierzam się wymysłom pracodawcy
podporządkować.

I dlatego mam pytanie: Czy pracodawca ma prawo zobowiązać mnie do dostarczenia
takich dokumentów z uczelni (o ile uczelnie takie coś wydają). Czy może teraz
tak sobie zerwać podpisane porozumienie w sprawie dnia wolnego?
Bardzo byłbym wdzięczny za poparcie odpowiedzi konkretnymi paragrafami
umowy/kodeksu/rozporządzenia. Bo coś czuję, że będzie to grubsza sprawa.

Obserwuj wątek
    • happymarco Re: Prosze o pomoc prawną. 28.02.08, 13:45
      Nie wiem skąd jesteś,ale ja bym szukał innej pracy,za 1000zł spokojnie
      znajdziesz cos bez weekendów.
      • Gość: t85 Re: Prosze o pomoc prawną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 14:29
        Mieszkam pod Warszawą, a dokładniej może ze 3km od jej granic ;-)
        Decyzje o zmianie pracy podjąłem już dawno, a to co się dzisiaj dowiedziałem
        tylko mnie utwierdziło w decyzji o słuszności moich działań.

        Tylko właśnie zanim zmienię pracę muszę dać jakąś odpowiedz - tylko jaką? A z
        rozmowy wynikało, że druga strona jest raczej zdeterminowana, i nie odpuści.
    • Gość: Ten Re: Prosze o pomoc prawną. IP: *.chello.pl 28.02.08, 15:02
      Napisz, jaki to rodzaj umowy? Zlecenia czy umowa o pracę?
      • Gość: t85 Re: Prosze o pomoc prawną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 15:15
        Mam umowę o prace na czas określony (chyba do końca 2012 roku).
        • Gość: Ten Re: Prosze o pomoc prawną. IP: *.chello.pl 28.02.08, 16:38
          Czyli nie miałbyś stałego dnia wolnego, tylko te, które pasują akurat pracodawcy? Bo rozumiem, że ten etat to 40 godzin tygodniowo (np. 5 dni po 8 godzin). Ekspertem nie jestem, wydaje mi się, że może Ci aneksem zmienić warunki umowy o pracę i tę sobotę zabrać. Ale ostatecznie możesz się nie zgodzić i umowa by sie rozwiązała. Ale rzeczywiście ta porada powyżej ma sens, myślę, że znajdziesz robotę za więcej niż to, co zarabiasz. Przejdź się po centrum miasta albo centum handlowym, jest pełno ogłoszeń. I celuj w branże, które nie robią 7 dni w tygodniu. Mam nadzieję, że takie jeszcze w usługach są ;)
          • Gość: t85 Re: Prosze o pomoc prawną. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 18:44
            Pracodawcy (a konkretnie kierownikowi działu w hipermarkecie gdzie pracuje) nie
            pasuje moja stała wolna sobota - on chciałby mi wcisnąć na stałe jakiś dzień w
            tygodniu, a wtedy to już bym na bank pracował wszystkie soboty, i 3 niedziele w
            miesiącu - czyli maksymalnie, ile da się w świetle kodeksu pracy. A w zamian
            dostałbym pewnie 2 dni w środku tygodnia, i to tak aby nie były one po sobie,
            czyli np. wtorek i czwartek. A na dodatek te godziny pracy: 6 - 14 i 14 - 22.
            Jak masz pierwszą zmianę, to musisz wstawać o 4 rano, i przez to chodzisz cały
            tydzień niewyspany.
            A jak masz drugą zmianę, to się wyśpisz, ale życie ogranicza się do pójścia do
            pracy, zanim dojedziesz do domu i pójdziesz spać to już 0:30 a czasem i 1 w
            nocy, wstaniesz około 10, masz 3 godziny dla siebie i czas wychodzić do pracy -
            i tak w kółko.

            Dlatego szukam innej pracy, tylko nie bardzo jest na co zamienić dotychczasowy
            etat. Jak jakaś firma w rozsądnej lokalizacji, to często sklepikarz co ledwo
            przędzie, i daje minimum krajowe. A jak lepsza praca, to w takiej dziurze, że
            trzeba 3 godziny jechać w jedną stronę.

            Ps. A może czyta ten post jakiś uczciwy pracodawca, co ma firmę w miarę
            cywilizowanym miejscu, i normalne godziny pracy?
            Dużo pieniędzy nie oczekuje ;-) 1200-1300 na rękę by mnie zadowoliło, a jak
            będzie potrzeba to mogę w zamian za wolne w inny dzień w tygodniu przyjść tą
            jedną czy dwie soboty (oczywiście niedziele wolne). Pracuje obecnie jako
            sprzedawca, mam do czynienia obecnie ze spotem i zabawkami, ale na artykułach
            przemysłowych czy biurowych też się trochę znam. Gdyby coś to mam książeczkę
            sanepidu, i z żywnością też mogę pracować. Urządzenia biurowe, komputery,
            programy komputerowe, i inne pochodne też nie są dla mnie tajemnicą. Jedynie co
            to kasy fiskalnej nie potrafię obsługiwać, ale tylko dlatego że nigdy nie miałem
            z nią do czynienia jako pracownik :-)
            Gdyby ktoś miał coś ciekawego do zaproponowania, to zapraszam do wysłania
            wiadomości na adres rafal-marki@o2.pl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka